<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
	<channel>
		<title>Wizaz.pl - Kobieta 30+</title>
		<link>https://rozmowy.wizaz.pl/</link>
		<description>Forum dla trzydziestolatek, czterdziestolatek i innych -latek. Tutaj możesz podzielić się swoimi  problemami, poradami i doświadczeniem.</description>
		<language>pl</language>
		<lastBuildDate>Fri, 31 Jul 2026 07:24:45 GMT</lastBuildDate>
		<generator>vBulletin</generator>
		<ttl>60</ttl>
		<image>
			<url>https://rozmowy.wizaz.pl/images/misc/rss.png</url>
			<title>Wizaz.pl - Kobieta 30+</title>
			<link>https://rozmowy.wizaz.pl/</link>
		</image>
		<item>
			<title>Czuję jakby partner mnie nie kochał</title>
			<link>https://rozmowy.wizaz.pl/kobieta/kobieta-30/98887017-czuję-jakby-partner-mnie-nie-kochał</link>
			<pubDate>Sun, 19 Jul 2026 08:12:53 GMT</pubDate>
			<description>Cześć. 
Czy któraś z was ma poczucie że jest nieważna dla partnera? Że jej myśli i emocje się nie liczą?  
 
Jestem z parterem od prawie 3 lat. Nie mieszkamy razem. Mieliśmy kilku miesięczną przerwę i wróciliśmy do siebie, ale ja z...</description>
			<content:encoded><![CDATA[Cześć.<br />
Czy któraś z was ma poczucie że jest nieważna dla partnera? Że jej myśli i emocje się nie liczą? <br />
<br />
Jestem z parterem od prawie 3 lat. Nie mieszkamy razem. Mieliśmy kilku miesięczną przerwę i wróciliśmy do siebie, ale ja z każdym dniem czuję się coraz bardziej samotna.<br />
<br />
Rozstaliśmy się bo wyszedł temat wspólnego życia i mieszkania. On upierał się na zamieszkanie u niego, w domu sąsiadującym z domem jego matki i brata.<br />
<br />
Wyraziłam swoje obawy z tym związane: brat ma długi, jest konfliktowy, a matka lubi wszystko komentować, nawet nie pytana. Partner na wszystkie moje obawy i słowa, na wszystko co mówiłam, reagował tak samo: &quot;tam mamy bezpieczne życie bo bez hipoteki&quot;, &quot;mama nie będzie się wtrącać&quot;, &quot;kto się zajmie tym domem jeśli nie ja&quot;, &quot;chcę nam zapewnić bezpieczeństwo&quot;. Tylko całkowicie ignorował fakt że ja nie czuję bezpieczeństwa w związku z tą sytuacją. Na każde moje uczucia, lęki i potrzeby szukał argumentów że warto tam zamieszkać. <br />
Rozstaliśmy się. Po naszym rozstaniu wziął kredyt na remont tego domu. <br />
Po kilku Msc do siebie wróciliśmy, wierząc że może się nam jednak uda, bo ja też wzięłam odpowiedzialność za swoje błędy i czułam że szkoda to skreślić. <br />
<br />
Natomiast w wielu innych rzeczach czuję się też zazwyczaj nieważna. Kiedy powiedziałam mu o sytuacji gdy jego mama powiedziała coś w stylu &quot;dziewczynę to chwalisz, ale mamy nie&quot; i że poczułam z tym dziwnie, to znowu nie zwrócił na to uwagi, tylko powiedział &quot;nią traktuj wszystkiego jako atak, ona tylko próbuje nawiązać kontakt&quot;. I w podobny sposób odpowiada na wszystko co mnie zirytuje, zaboli. <br />
<br />
Ostatnio powiedział mi że nie ma zamiaru zawsze się że mną zgadzać ani &quot;odpowiadać w taki sposób bym czuła że w 100% jest po mojej stronie&quot;... <br />
<br />
Nie wiem co o tym myśleć. Mówię mu że czuję się niekochana, że czuję że się ze mną nie liczy, że czuję że nic nie mogę powiedzieć bo zawsze szuka argumentów a nigdy nie zatrzyma się przy moich uczuciach. Czuję też że nie jestem najważniejsza bo wiedząc że nie chcę u niego mieszkać i wiedząc dlaczego, wolał mnie stracić i wziął po naszym rozstaniu kredyt. <br />
<br />
Poza tym, można powiedzieć że się stara. Pomagał mi w remoncie, zawsze znajduje czas, zawsze pisze jak gdzieś wychodzi, nie mam podstaw by stwierdzić że mnie zdradza. <br />
<br />
Czy przesadzam? ]]></content:encoded>
			<category domain="https://rozmowy.wizaz.pl/kobieta/kobieta-30">Kobieta 30+</category>
			<dc:creator>Ona6789</dc:creator>
			<guid isPermaLink="true">https://rozmowy.wizaz.pl/kobieta/kobieta-30/98887017-czuję-jakby-partner-mnie-nie-kochał</guid>
		</item>
	</channel>
</rss>
