Jeśli odwiedzasz nas po raz pierwszy, koniecznie
zapoznaj się z FAQ, klikając
link powyżej. Aby móc pisać posty, może być konieczna rejestracja ?
kliknij link rejestracji powyżej, aby kontynuować. Aby rozpocząć przeglądanie wiadomości,
wybierz forum, które chcesz odwiedzić, z listy poniżej.
Netykieta - zasady postępowania na Forum Wizaz.pl
Zasady te stworzyła przez lata społeczność Użytkowników Wizaz.pl.
Są uzupełnieniem Regulaminu Serwisu Wizaz.pl, który znajduje się pod adresem: https://wizaz.pl/regulamin-forum-nowy/ .
Każdy Użytkownik jest zobowiązany przestrzegać Regulaminu Serwisu Wizaz w takim samym stopniu jak Netykiety.
Wersja obowiązuje 17.04. 2026
1. Odnoś się do innych Użytkowników forum tak jak chcesz, aby odnoszono się do Ciebie, z szacunkiem i zachowując kulturę wypowiedzi. Rasistowskie, drastyczne, obraźliwe lub dyskryminujące posty i treści (w tym grafika, avatary, podpisy oraz wpisy w profilach Użytkowników) są niezgodne z Regulaminem Serwisu Wizaz.pl i Netykietą i mogą być usunięte, a ich Autorzy mogą otrzymać upomnienie lub ostrzeżenie. To samo dotyczy treści pornograficznych, wulgarnych, zawierających groźby, dotyczących inteligencji, wykształcenia, płci, religii, rasy czy statusu majątkowego.
2. Tolerancja. Uznaj prawo innych do posiadania poglądów, których Ty nie podzielasz i życia "po swojemu" - jeśli tylko to jest w zgodzie z prawem.
3. Szanujmy język, jakim się posługujemy. Wypowiedzi budujmy zgodnie z zasadami języka polskiego. Zbędne jest pisanie całego tekstu wielkimi literami, podobnie jak jego nadmierne kolorowanie.
4. Pamiętaj, że Moderator nie jest stroną w dyskusji.
5. W złym tonie jest wytykanie dyskutantom popełnionych przez nich literówek, błędów ortograficznych i gramatycznych, szczególnie robienie tego w sposób prześmiewczy i uszczypliwy. Takie zachowanie jest niezgodne z Regulaminem Serwisu Wizaz.pl i Netykietą, a Użytkownik może otrzymać upomnienie, a jeśli opisana sytuacja będzie się powtarzać - ostrzeżenie.
6. Stosowanie wobec innego Użytkownika zwrotów powszechnie uważanych za obraźliwe, jak również za cytowanie postów z innych wątków niezwiązanych z tematem w celu zdeprecjonowania, wyszydzenia czy ośmieszenia Autora cytowanej wiadomości stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety, a Użytkownik może otrzymać upomnienie.
7. Świadome prowokowanie innych Użytkowników forum poprzez agresywne, kontrowersyjne lub obraźliwe wypowiedzi mające na celu rozbudzenie lub wywołanie nowej dyskusji oraz skupienie uwagi na Autorze tego typu postów (trolling) nie jest tolerowane i stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl oraz Netykiety. Użytkownik może otrzymać ostrzeżenie, a w przypadku powtarzających się przypadków tego typu zachowań taki Użytkownik może otrzymać bana (zablokowanie konta).
8. Zanim założysz swój wątek sprawdź w wyszukiwarce, czy ktoś nie założył wcześniej podobnego - być może informacje jakich poszukujesz, już znajdują się na forum. Wątki nie ulegają przedawnieniu, jeśli aktualnie nie toczy się w nich dyskusja, należy je odświeżyć przez napisanie nowego posta.
9. Jeśli trafisz na interesujący Cię wątek, ale odnalezienie w nim tego czego szukasz jest utrudnione z powodu dużej ilości postów, należy użyć opcji "Przeszukaj ten wątek". Częste wpisy typu: "Pewnie było już o tym wspominane, ale nie chce mi się szukać, więc napiszcie jeszcze raz o..." traktowane są jako wiadomości w złym tonie i stanowią naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety.
10. Zakładanie wątków typu "Wiem, że mój wątek nie pasuje na to podforum, ale tu jest więcej Wizażanek...." uważane jest za zaśmiecanie forum. Częste tego typu działania stanowią naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety, a tacy Użytkownicy mogą otrzymać upomnienie lub ostrzeżenie.
11. Niedopuszczalne jest niszczenie sensu wątku przez nadmierne odbieganie od głównego tematu wątku rozpoczętego w pierwszym poście, jak również poprzez toczenie prywatnych rozmów pomiędzy Użytkownikami - do takich celów służy opcja Prywatnych Wiadomości (PW). Niszczenie wątku przez wpisy nie na temat (tzw. off topic) stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety. Użytkownik publikujący takie wpisy może zostać upomniany a jego posty off topic - usunięte.
12. Forum Wizaz.pl nie jest portalem randkowym ani matrymonialnym. Zamieszczanie tego typu wpisów stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety. Posty i wątki o takiej treści mogą być usuwane.
13. Nie zamieszczamy na forum publicznym korespondencji PW bez zgody Autora. Dotyczy to również ogólnego pisania na temat jej treści. Niedozwolona jest zmiana treści cytowanych postów z wyjątkiem usunięcia linków/nazw reklamowych lub skrócenia treści
14. Niedopuszczalne są działania reklamowe. Reklama to wszelkie działania prowadzące do uzyskania korzyści materialnych lub do darmowego promowania strony (blogi komercyjne, galerie, prywatne strony itp.). Za reklamę mogą zostać uznane linki do stron aukcji, sklepów, serwisów internetowych czy nazwy produktów, zawarte w postach należących do jednego Użytkownika lub do grupy kont-klonów, w których często polecane są różne produkty i usługi, w szczególności w sytuacji, gdy posty tego rodzaju stanowią całość lub przeważającą większość napisanych przez Użytkownika postów. Reklama to także konta ekspertów, e-ekspertów, konsultantów, e-konsultantów nieoznaczone czerwonym kolorem nicka. Reklama to także nazwa nicka, avatar lub podpis, które są jednocześnie nazwą firmy lub logiem. Jako reklama traktowane są również posty, wątki i PW z prośbami o głosy w konkursach oraz wszelkie inne zawarte w nich treści, przez zamieszczenie których Autor ma wyraźne korzyści materialne.
Posty reklamowe mogą być usuwane.
14.1. Użytkownicy z mniej niż 50 postami na koncie lub ze stażem na forum krótszym niż 3 miesiące będą traktowani bardziej rygorystycznie, jeśli zostaną u nich dostrzeżone powyższe formy reklamy., tj. mogą im zostać przyznane ostrzeżenia lub ban (blokada konta). Uporczywe spamowanie forum grozi przyznaniem bana stałego (blokadą konta na stałe).
14.2. Ogłoszenia kupna i sprzedaży są zabronione na forum poza specjalnie wyznaczonymi do tego celu miejscami.
15. Pamiętaj, że wyrażając na forum opinię na temat produktu, usługi lub osoby, ponosisz za swoją opinię odpowiedzialność.
16. Edytowanie własnych postów na forum. Funkcja "edytuj" na forum służy do poprawiania błędów, dopisków, dodania zdjęć, zmiany szyku zdania w swoich postach, usunięcia fragmentu, który po przemyśleniu wolelibyście jednak zdjąć z forum publicznego itp. a nie do całkowitego usunięcia całej treści, zwłaszcza tej kluczowej dla sensu wątku. Nadużywanie tej opcji do masowego i całkowitego kasowania treści swoich postów, co powoduje zniszczenie treści wielu wątków, stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety i może spowodować blokadę konta. Twoje konto może zostać czasowo lub trwale zablokowane.
17. Udostępnianie oraz prośba o udostępnianie nielegalnych materiałów objętych ochroną praw autorskich (muzyka, filmy, książki, gry itp.) jest zabronione. Dostęp do źródła takich informacji może być usuwany, a wobec Użytkownika notorycznie łamiącego tę zasadę i propagującego tego typu informacje może otrzymać upomnienie, ostrzeżenie lub ban (blokada konta).
18. Kopiowanie oraz rozpowszechnianie zdjęć lub pozostałych utworów, stanowiących własność innych Użytkowników w celach komercyjnych bez ich zgody jest niedopuszczalne.
19. Złamanie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl lub Netykiety przez Użytkownika zgłaszaj za pośrednictwem funkcji ZGŁOŚ, dostępnej przy każdym Post (Wiadomości). Napisz powód zgłoszenia. Zgłoszenia można dokonać również poprzez formularz znajdujący się pod adresem https://wizaz.pl/dsa/ .
21. Konto Użytkownika zostanie zablokowane, jeśli:
suma punktów z ostrzeżeń będzie równa 4 lub większa od 4 - konto zostanie zablokowane na czas 7-14 dni.
suma punktów z ostrzeżeń będzie równa 6 lub większa od 6 - konto zostanie zablokowane na stałe.
Użytkownik może otrzymać jednorazowo więcej niż 6 punktów, co spowoduje zablokowanie konta bez uprzednich ostrzeżeń.
22. Bana (blokadę konta) na forum otrzymują osoby, a zatem jeśli Użytkownik ma zarejestrowanych kilka nicków (kont) na forum, bana otrzymają wszystkie konta tego Użytkownika.
24. Administrator ma prawo do weryfikowania postów, ale nie obowiązek. Moderator nie ma obowiązku reagować na post, który nie jest zgłoszony przez ZP. Podobnie Moderator nie musi podejmować działania, jeśli zgłoszenie nie ma poparcia w prawie, regulaminie lub netykiecie. Masowe wysyłanie w takich przypadkach ZP lub PW, w skrajnych sytuacjach zostanie uznane za nadużycie i jest równoznaczne z otrzymaniem ostrzeżenia oraz zawieszeniem rozpatrywania takich zgłoszeń. Więcej na ten temat znajdziesz w § 9 Regulaminu Serwisu Wizaz.pl.
26. Każdy może złożyć skargę, jeśli nie zgadza się ograniczeniem zastosowanym przez Administratora (usunięciem opublikowanej przez niego treści lub jej części, blokadą konta). Skargę należy złożyć za pomocą formularza znajdującego się pod tym adresem https://wizaz.pl/dsa/
Zasady składania i rozpatrywania skarg zostały określone w § 8 Regulaminu Serwisu Wizaz.pl.
Następujące skargi nie będą rozpatrywane:
- skargi na upomnienia
- skargi na ostrzeżenia - napisanych w imieniu osób trzecich
- napisane na forum publicznym.
27. Jeśli chcecie bezpowrotnie usunąć konto możecie to zrobić samodzielnie poprzez profil użytkownika lub skontaktujcie się z Administratorem Serwisu pisząc na adres forumwizaz@burdamedia.pl (szczegóły zawiera § 5 Regulaminu Forum Wizaz.pl). Zwróćcie uwagę, że o usunięciu postów decydujecie osobnym wypowiedzeniem. Moderatorzy nie usuwają kont na prośby wysłane poprzez PW czy napisane na forum w wątkach.
Objaśnienia do niektórych punktów netykiety:
1. Aby zgłosić naruszenie - "Zły Post" (ZP) użyj przycisku "Zgłoś", który znajduje się - pod avatarem Użytkownika w przypadku posta w wątku - w prawym dolnym rogu pod wpisem w profilu Użytkownika - w prawym górnym rogu Prywatnej Wiadomości (PW).
2. Opcja "Przeszukaj ten wątek" znajduje się po prawej stronie fioletowej belki nad pierwszym postem.
3. Formy interwencji stosowane przez Moderację:
a) Ostrzeżenie - to punkt karny za przewinienie (czerwona kartka ).
b) Upomnienie - to oficjalne zwrócenie uwagi, personalnie (żółta kartka).
c) Upomnienie przez PW - to zwrócenie uwagi personalnie, niepublicznie.
d) Upomnienie w Wątku - to zwrócenie uwagi publicznie, personalnie lub grupie osób.
3.1 Przykład czytania informacji o przyznanych kartkach:
"Ostrzeżenia: 1/0" Oznacza jedno upomnienie (żółta kartka bez punktów)/zero ostrzeżeń (czerwona kartka z punktami, które mogą skutkować banem).
"Ostrzeżenia: 0/1 (3)" Oznacza zero upomnień (żółta kartka bez punktów)/jedno ostrzeżenie za trzy punkty (czerwona kartka z punktami, które mogą skutkować banem).
3.2 Informacje o ilości przyznanych kartek z aktywnymi punktami widoczne są pod avatarem Użytkownika, natomiast spis wszystkich otrzymanych kartek, w tym tych z już nieaktywnymi punktami znajduje się w profilu Użytkownika i jest on dostępny tylko dla Moderatorów forum.
4. Funkcję Administratora forum pełni:
Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Rok po kursie w słabej szkole dla kierowców postanowiłam sobie, że zdam prawo jazdy. Mój pierwszy instruktor był naprawdę do niczego, krzyczał na mnie, nie tłumaczył wszystkiego jak należy i miałam wrażenie, że uczył mnie tak na odwal się. Moim błędem było to, że nie starałam się go wymienić, ale teraz to już przepadło. Zdałam tylko teorię, w tym roku miałam już 2 egzaminy- wszystkie oblane na placu.
Moim problemem jest chyba to, że nie potrafię się skoncentrować, zawsze o czymś zapomnę, i coś co wychodziło mi wcześniej perfekcyjnie zawalam na egzaminie. Wykupiłam sobie około 12 jazd doszkalających ze świetnym instruktorem, wszystko mi wytłumaczyl jak należy, ale przez stres na egzaminie to wszystko idzie w zapomnienie. Na placu zapomniałam skręcić kierownicy w lewo i wjechałam na pachołek..mimo, że na kursie zawsze idealnie wychodzilo i łuk był dla mnie prościutki.
Jeśli o mnie chodzi, to uwielbiam jeździć, nie boję się kierować, jest to dla mnie sama przyjemność. Nie popełniam też jakichś karygodnych błędów typu przejechanie na czerwonym, czy nieustąpienie pieszym, ale zawsze coś zrobię głupiego o czym wcześniej pamiętałam.
Już nie wiem, czy jest jakiś sposób na koncentrację i pozbycie się takiego paraliżującego stresu na egzaminie.. Na jazdach instruktor powiedział, że technicznie jeżdżę bardzo dobrze, ale właśnie muszę się bardziej skupić i zwracac uwagę np na drogi jednokierunkowe na wszystkie te ważne rzeczy.
Ma ktoś może radę na ten problem? Może też tak być, że nie każdy się nadaje do tego prawka, ale ja czuję że właśnie jazda samochodem jest dla mnie.
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Ja miałam kilka egzaminów, a teraz jestem bardzo dobrym kierowcą.
Od samego początku szło mi dobrze, ale zawsze oblewałam na takim banale, którego nigdy nie popełniałam na kursie. Wszystko przez destrukcyjny stres. Już tydzień przed egzaminem było mi niedobrze, bolał mnie brzuch, a na egzaminie noga latała mi na sprzęgle. Postanowiłam, że koniec tego. Kurs robiłam w mieście wojewódzkim, ale stwierdziłam, że spróbuję w mniejszym mieście i właśnie tam zdałam i to bez większego stresu i jeżdżę już 3 rok.
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
U mnie było tak, że na pierwszym egzaminie praktycznym ze stresu nie zmieniłam świateł i niestety oblałam, chociaż egzaminator pytał czy na pewno jestem gotowa do jazdy. Nie skojarzyłabym, że coś może być źle ustawione w samochodzie. Za drugim razem przed egzaminem wypiłem sobie melisę na uspokojenie i wszystko poszło gładko nie myślałam, że to egzamin tylko kolejna jazda z moim instruktorem i zdalam
Wiem, że nie na wszystkich działa melisa ale może warto spróbować? Kiedyś też usłyszałam, że później bez wypicia melisy nie będę umiała normalnie prowadzić samochodu. Co okazało się nieprawda. Od dnia egzaminu nie wypilam jej ani razu przed jazdą.
Musisz się skupić naprawdę na tym co robisz, skoro instruktor mówi że dobrze sobie radzisz to innej rady nie ma. Później na drodze również będziesz musiała zwracać uwagę na takie rzeczy. Skup się i na pewno się uda.
Najlepszą kochanką jest księgowa. Jak się nie zgadza - to się nie zgadza.
Ale jak się zgadza, to we wszystkich pozycjach
Mądra kobieta kiedyś rzekła: "Mam to k*rwa w dupie" i żyła długo i szczęśliwie
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Pierwotnie opublikowany przez em2015
Rok po kursie w słabej szkole dla kierowców postanowiłam sobie, że zdam prawo jazdy. Mój pierwszy instruktor był naprawdę do niczego, krzyczał na mnie, nie tłumaczył wszystkiego jak należy i miałam wrażenie, że uczył mnie tak na odwal się. Moim błędem było to, że nie starałam się go wymienić, ale teraz to już przepadło. Zdałam tylko teorię, w tym roku miałam już 2 egzaminy- wszystkie oblane na placu.
Moim problemem jest chyba to, że nie potrafię się skoncentrować, zawsze o czymś zapomnę, i coś co wychodziło mi wcześniej perfekcyjnie zawalam na egzaminie. Wykupiłam sobie około 12 jazd doszkalających ze świetnym instruktorem, wszystko mi wytłumaczyl jak należy, ale przez stres na egzaminie to wszystko idzie w zapomnienie. Na placu zapomniałam skręcić kierownicy w lewo i wjechałam na pachołek..mimo, że na kursie zawsze idealnie wychodzilo i łuk był dla mnie prościutki.
Jeśli o mnie chodzi, to uwielbiam jeździć, nie boję się kierować, jest to dla mnie sama przyjemność. Nie popełniam też jakichś karygodnych błędów typu przejechanie na czerwonym, czy nieustąpienie pieszym, ale zawsze coś zrobię głupiego o czym wcześniej pamiętałam.
Już nie wiem, czy jest jakiś sposób na koncentrację i pozbycie się takiego paraliżującego stresu na egzaminie.. Na jazdach instruktor powiedział, że technicznie jeżdżę bardzo dobrze, ale właśnie muszę się bardziej skupić i zwracac uwagę np na drogi jednokierunkowe na wszystkie te ważne rzeczy.
Ma ktoś może radę na ten problem? Może też tak być, że nie każdy się nadaje do tego prawka, ale ja czuję że właśnie jazda samochodem jest dla mnie.
Na tym polega egzamin, żeby jeździć mogły tylko osoby, które NAUCZYŁY SIĘ nie panikować za kierownicą i zwracać uwagę na takie szczegóły, jak pieszy na pasach.
Spokojnie, to Ci przyjdzie z czasem: im lepszym kierowcą będziesz, tym lepiej będziesz sobie z koncentracją. Ona przyjdzie w parze z umiejętnościami.
Mam mnóstwo znajomych, którzy podchodzili do egzaminu nawet nie kilka, a kilkanaście razy, i dziś wszyscy są świetnymi kierowcami, także spokojnie, wszystkiego się można nauczyć.
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Mnie pomogły tabletki ziołowe na uspokojenie (bez przeciwwskazań do prowadzenia auta) oraz gadanie do siebie pod nosem o tym co widzę i co robię. Uprzedziłam egzaminatora, że będę mamrotać pod nosem i cały egzamin gadałam do siebie. Jak widziałam przejście to sobie mówiłam "pieszych nie ma / uwaga piesi", jak mijałam znak to np. "mam pierwszeństwo" albo "tutaj się nie zatrzymujemy" (nawet jeśli nie szukałam miejsca do parkowania) - bardzo mi to pomogło się skoncentrować. No i zaraz na początku egzaminu popełniłam pierwszy błąd, a ponieważ był to mój drugi egzamin, to sobie powiedziałam, że dopóki jadę to mam szansę i potraktowałam to jako kolejną- nieco droższą - jazdę. Zdałam, a teraz jestem bardzo opanowanym kierowcą Zastanów się jak możesz się zrelaksować przed egzaminem, nie nakręcać się tylko wyciszać. Jeżeli planowałabyś zażyć jakieś "uspokajacze" to najpierw przed egzaminem sprawdź jak działają na Ciebie.
---------- Dopisano o 11:28 ---------- Poprzedni post napisano o 11:23 ----------
Spokojnie, to Ci przyjdzie z czasem: im lepszym kierowcą będziesz, tym lepiej będziesz sobie z koncentracją. Ona przyjdzie w parze z umiejętnościami.
[/QUOTE]
zgadzam się z tym. Łącznie z kursem wyjeździłam ok 80 godzin. Założyłam, że nie pójdę na egzamin dopóki nie poczuję się pewnie za kierownicą. Wolałam płacić autoszkole (każda godzina jazdy to dodatkowe umiejętności) niż WORDowi (każdy oblany egzamin to większy stres na kolejnym).
Czasami bywa się gołębiem a czasami pomnikiem. ---------------------------------------------------------- PRETENSJONALNY nie oznacza "pełen pretensji"
Za słownikiem PWN:
pretensjonalny to 1. «zachowujący się sztucznie, krygujący się» 2. «zbyt wyszukany, świadczący o złym guście»
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
nie wszyscy nadają się do bycia kierowcami, całe szczęście.
chciałabym Ci coś doradzić, ale kiedy czytam, że ZAPOMNIALAS skręcić kierownicę, to trochę mi ręce opadają. Takie rzeczy albo się wie, bo się nauczyło jeździć, albo nie. Jeśli twierdzisz że zapomnialas, znaczy że coś z Twoimi umiejętnościami jest jeszcze mocno nie tak. Zapomnieć można o włączeniu świateł, ale nie tego, jak się wykonuje manewr.
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Pierwotnie opublikowany przez kisielova
nie wszyscy nadają się do bycia kierowcami, całe szczęście.
chciałabym Ci coś doradzić, ale kiedy czytam, że ZAPOMNIALAS skręcić kierownicę, to trochę mi ręce opadają. Takie rzeczy albo się wie, bo się nauczyło jeździć, albo nie. Jeśli twierdzisz że zapomnialas, znaczy że coś z Twoimi umiejętnościami jest jeszcze mocno nie tak. Zapomnieć można o włączeniu świateł, ale nie tego, jak się wykonuje manewr.
Właśnie mnie to do tej pory dziwi, bo przy pierwszym podejściu łuk zrobiłam idealnie, o wszystkim pamiętałam. Nie wiem czy to stres, czy to że się nie skoncentrowałam. Ale na to już nie mam rady.
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Pierwotnie opublikowany przez em2015
Właśnie mnie to do tej pory dziwi, bo przy pierwszym podejściu łuk zrobiłam idealnie, o wszystkim pamiętałam. Nie wiem czy to stres, czy to że się nie skoncentrowałam. Ale na to już nie mam rady.
Mleko się rozlało. Teraz albo uwierzysz, że jesteś tępa i wtedy odpuszczasz robienie prawa jazdy, albo zakasujesz rękawy i wracasz na plac manewrowy. Co wybierasz?
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Ja też radzę Ci wziąć jakieś słabe ziołowe tabletki na uspokojenie. I wypróbuj je wcześniej. Dla mnie egzamin na prawko to również był stres, którego nie dało się z niczym innym porównać, a taka tabletka przed drugim egzaminem chociaż odrobinę mnie uspokoiła, nie czułam się za to mniej skoncentrowana. Powodzenia na kolejnym egzaminie!
"Jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest uleganie jej." - Oscar Wilde
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Nie każdy się nadaje, jest to jednak duża odpowiedzialność. Mój facet ma prawko mimo że absolutnie się do tego nie nadaje, jest nieuważny, ostatnio był wkurzony i jechał samochodem tak, że włos się jeży. Na szczęście parę lat już jeździ i poza małym wypadkiem nic się nie stało.
Moja mama natomiast podchodziła do egzaminu 14 razy. Jest bardzo kiepskim kierowcą i raz prawie przypłaciła to życiem - rozpędzonym autem wjechała w 5 innych aut, samochód skasowany.
Moim zdaniem każdy wie czy się nadaje. Ja, mimo że jeździłam tylko raz, na pustym placu, wiem że absolutnie nie nadaję się do tego. Jednak dobrze byłoby mieć samochód jeśli chce się prowadzić własną firmę, etc. Dlatego ciężko jednoznacznie odpowiedzieć, co masz zrobić.
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Ja zdalam za 7 razem.
Teraz jezdze autem, ludzie nie boja sie ze mna jezdzic wiec jest ok.
Mnie egzaminy bardzo stresowaly, a teraz samodzielna jazda sprawia mi przyjemnosc.
Nie musi byc wiec tak, ze jak komus nie idzie na egzaminach, to nie powinien byc kierowca.
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
hehee Ja to mialam dopiero kuku Ogolnie na kursie bylam bardzo dobra, zarowno w teorii , jak i w praktyce, zadnych problemow a plac,to juz w ogole z palcem w dupie, czy na wyczucie (czyli tak jak kierowca powinien) czy za pomoca maagicznego skretu na "poltora obrotu". I przede wszystkim lubilam jezdzic i jezdzilam plynnie, znalam przepisy,wiec czulam sie pewnie.
Przyszlo co do czego i nie moglam wyjechac z placu Takie glupoty robilam,ze szok, a nie jestem osoba , ktora latwo ulega stresom, wiec po prostu szok. Az moj instruktor raz podjechal zobaczyc co ja wyprawiam na tym placu,ze na miescie mnie nie ma i .. chichral razem ze mna, bo odwalalam takie manewry, ktorych normalnie bym nie zrobila. Na pierwszym egzaminie,to chcialam zrobic luk idealnie i podjechac ladnie tuz przed slupek i co? i zem go tknela (ruszyl sie, hehhe), przodem! Smialismy soie z egzaminatorem niezle. Masakra. Nawet wzielam jakies jazdy w miedzyczasie,ale to nie mialo sensu, bo i tak wszystko, poza egzaminem, robilam bardzo dobrze. Nawet raz u dyrektora zalatwialam przyszpieszenie egzaminu,aby nie czekac na termin.
Oczywiscie jak juz wyjechalam na miasto, to "bylam w domu" i zdalam od razu.
Wszystkim mowie,ze zdalam za pierwszym razem jak wyjechalam na miasto, ale co wczesniej na placu sie dzialo, to masakra.
Z czasem sobie zdalam sprawe,ze u mnie chodzilo o cos zupelnie innego, tylko nie mialam tego uswiadomionego. zaraz po zdaniu prawka mialam wyjechac,a nie chcialam bardzo (tylko jeszcze n ie wiedzialam o tym,ze az tak nie chce). Jak poskladalam fakty do kupy, to zdalam wtedy, kiedy tamta sprawe mialam zalatwiona, z tym wyjazdem (ze jak zdam, to i tak jechac nie musze). Ale zwrocilam na to uwage pozniej. Moze tez masz cos takiego,co Cie tak trzyma? Chyba,ze faktycznie to kwestia braku pewnosci co do umiejetnosci, albo przepisow, to warto nad tym popracowac.
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Albo przestaniesz się stresować i robić głupie błędy albo będziesz zdawać egzaminy w WORdzie w nieskończoność, tak jak moja koleżanka, która zdała za 30 (!) razem
Ja z nią do samochodu nigdy nie wsiądę, to pewne.
Ja jestem osobą bardzo nerwową, stresującą się byle bzdurą, ale uwielbiam jeździć samochodem, to mój żywioł i w czasie egzaminu stres był naprawdę niewielki, bo wiedziałam, że jestem w tym dobra
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Zdałam rok temu, za czwartym razem. Nawet jak teraz sobie pomyślę o tych egzaminach, to zaczyna mnie boleć brzuch ze stresu. Skoro ogólnie nie boisz się jeździć, nie masz jakichś problemów ze zmieszczeniem się na jezdni, lubisz siedzieć za kierownicą, ale na egzaminie wszystko się pierniczy, to jest to wina stresu. Może wypij jakąś melisę?
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Ja też polecam wziąć jakieś cukierki z melisą, mi pomogły. Egzamin zdałam za pierwszym, pierwszy raz sama na miasto wyjechałam chyba miesiąc później i to co się działo to masakra ale wszystko przyszło z czasem i teraz nawet koledzy mi mówią, że jestem jedyną babą z którą się nie boją jeździć
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
O ludzie, uważajcie z tabletkami na uspokojenie za kierownicą, one wyciszają organizm i spowalniają reakcje - a nie o to przecież chodzi. Autorka wraz z umiejętnościami nabędzie wprawy i pewności w kierowaniu. Nie trzeba tu magicznych zaklęć, trzeba dobrze jeździć.
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
[1=578537b29e2e39e1d6e3dc9 dfc9821e485b809af_62f97e7 3ceb2a;52048956]O ludzie, uważajcie z tabletkami na uspokojenie za kierownicą, one wyciszają organizm i spowalniają reakcje - a nie o to przecież chodzi. Autorka wraz z umiejętnościami nabędzie wprawy i pewności w kierowaniu. Nie trzeba tu magicznych zaklęć, trzeba dobrze jeździć.[/QUOTE]
O właśnie, zapomniałam Wam napisać, że przed tym drugim egzaminem wzięłam 2 tabletki labofarmu, który brałam od 1,5 tygodnia. Może dlatego nie zrobiłam tego łuku, który wcześniej mi wychodzil, ale w sumie już sama nie wiem. Jakoś bardzo otumaniona nie byłam, ale stres też odczuwałam.
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
A ja uważam,że nie można zwalać wszystkiego na stres. Sama jestem osobą, która zawsze się denerwuje, stresuje, martwi, przed ważnymi egzaminami itp., ale to co rzuciło mi się w oczy - Autorka napisała, że ZAPOMNIAŁA skręcić kierownicę. To przepraszam bardzo, ale próbujesz jezdzić na pamięć?
Musisz mieć świadomość tego co robisz, chodzi o to, że no widzisz kiedy masz skręcić, żeby "trafić" w odpowiednie miejsce, zmieścić się w liniach, garażu. Parkowanie także jest częścią egzaminu praktycznego.
Jeśli uważasz, że to tylko stres, a nie braki w umiejętnościach, to mi pomogło wyciszanie się przed egzaminem, starałam się nie słuchać tego co mówią ludzie w poczekalni. Zdałam wtedy kiedy myślałam o tym,że potrafię jezdzić, sytuacja na drodze mnie nie przeraża i to, że w danej chwili miałam poważniejsze problemy niż egzamin. Pamiętaj, że dużo zależy od Twojego nastawienia do egzaminu, nie myśl o sobie, że jesteś głupia, tępa czy coś w tym stylu, bo to nie ułatwi Ci zdania tego egzaminu.
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Pierwotnie opublikowany przez KasiaB954
A ja uważam,że nie można zwalać wszystkiego na stres. Sama jestem osobą, która zawsze się denerwuje, stresuje, martwi, przed ważnymi egzaminami itp., ale to co rzuciło mi się w oczy - Autorka napisała, że ZAPOMNIAŁA skręcić kierownicę. To przepraszam bardzo, ale próbujesz jezdzić na pamięć?
Musisz mieć świadomość tego co robisz, chodzi o to, że no widzisz kiedy masz skręcić, żeby "trafić" w odpowiednie miejsce, zmieścić się w liniach, garażu. Parkowanie także jest częścią egzaminu praktycznego.
Podczas jazdy na łuku, byłam uczona na tkzw "sposób" czyli najpierw skręcam kierownicą w prawo, a później gdy widzę linię w lewo. Zawsze, naprawdę zawsze mi wychodziło, mój instruktor powiedział że bez problemu dam radę na egzaminie, bo naprawdę robiłam ten łuk bezbłędnie.
Ja sama nie umiem do tej pory wyjaśnić, jak to się stało, że nie skręciłam tej kierownicy, naprawdę. I tego, że za pierwszym razem łuk zrobiłam idealnie. No sama nie wiem.
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Pierwotnie opublikowany przez em2015
Podczas jazdy na łuku, byłam uczona na tkzw "sposób" czyli najpierw skręcam kierownicą w prawo, a później gdy widzę linię w lewo. Zawsze, naprawdę zawsze mi wychodziło, mój instruktor powiedział że bez problemu dam radę na egzaminie, bo naprawdę robiłam ten łuk bezbłędnie.
Ja sama nie umiem do tej pory wyjaśnić, jak to się stało, że nie skręciłam tej kierownicy, naprawdę. I tego, że za pierwszym razem łuk zrobiłam idealnie. No sama nie wiem.
Ale sposób nie zagwarantuje Ci zdania egzaminu, jeśli nie zrozumiesz dlaczego taki ruch masz wykonać, o to mi chodzi. Musisz zrozumieć jak samochód reaguje na to co robisz z kierownicą, hamulcem, sprzęgłem i pedałem gazu. Nie może być tak, że ktoś Ci powie co masz robić, a sama tego nie przemyślisz. Spróbuj może bardziej oswoić się z samochodem.
W ogóle czujesz się pewnie za kierownicą?
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Wybacz, ale jeśli tak jeździsz po łuku, to moim zdaniem się jeszcze nie nadajesz do jazdy. Ja jeszcze rozumiem jak ktoś jeździ tylko na lusterka (chociaż teoretycznie tak nie wolno), ale patrząc na tyczki, bo przecież nawet przy głupim wyjeżdżaniu tyłem z parkingu nie masz wymalowanych linii. Podszkol się jeszcze, bo "sposób" to można mieć na parkowanie równoległe, a nie na łuk.
Ja dzisiaj zdawałam wewnętrzny egzamin praktyczny, drugi raz, bo za pierwszym popełniłam kilka głupot, których normalnie na jazdach nie robiłam. Ale nie wyobrażam sobie "nie zwrócić uwagi" na to że droga jest jednokierunkowa czy kto ma pierwszeństwo.
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
nie jesteś tępa, ja wyjezdzilam ponad 100h zanim zdalam, oblalam przez jakies glupoty doslownie
tez oblalam na luku ze stresu, bo skrecilam kierownice dwa razy, a spedzilam na luku ze 20h cwiczac
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Pierwotnie opublikowany przez shani_
Wybacz, ale jeśli tak jeździsz po łuku, to moim zdaniem się jeszcze nie nadajesz do jazdy. Ja jeszcze rozumiem jak ktoś jeździ tylko na lusterka (chociaż teoretycznie tak nie wolno), ale patrząc na tyczki, bo przecież nawet przy głupim wyjeżdżaniu tyłem z parkingu nie masz wymalowanych linii. Podszkol się jeszcze, bo "sposób" to można mieć na parkowanie równoległe, a nie na łuk.
Ja dzisiaj zdawałam wewnętrzny egzamin praktyczny, drugi raz, bo za pierwszym popełniłam kilka głupot, których normalnie na jazdach nie robiłam. Ale nie wyobrażam sobie "nie zwrócić uwagi" na to że droga jest jednokierunkowa czy kto ma pierwszeństwo.
No to gratuluje Ci w takim razie. Jesteś super
No cóż, mnie właśnie ten sposób nie zawiodł nigdy wcześniej opróćz tego nieszczęsnego drugiego egzaminu, ale przemyślę to, dziękuję.
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Pierwotnie opublikowany przez shani_
Wybacz, ale jeśli tak jeździsz po łuku, to moim zdaniem się jeszcze nie nadajesz do jazdy. Ja jeszcze rozumiem jak ktoś jeździ tylko na lusterka (chociaż teoretycznie tak nie wolno), ale patrząc na tyczki, bo przecież nawet przy głupim wyjeżdżaniu tyłem z parkingu nie masz wymalowanych linii. Podszkol się jeszcze, bo "sposób" to można mieć na parkowanie równoległe, a nie na łuk.
Ja dzisiaj zdawałam wewnętrzny egzamin praktyczny, drugi raz, bo za pierwszym popełniłam kilka głupot, których normalnie na jazdach nie robiłam. Ale nie wyobrażam sobie "nie zwrócić uwagi" na to że droga jest jednokierunkowa czy kto ma pierwszeństwo.
A ja nie wyobrażałam sobie jak na rondzie można jechać po prąd. Nie muszę mówić co chciałam zrobić na pierwszej jeździe...
Sposób sposobem, nauka nauką. Bądźmy szczerzy, te 40 czy ileś tam godzin jazd to jest NIC. Na egzamin idzie się zielonym. Dopiero po zdaniu egzaminu człowiek tak naprawdę uczy się jeździć. Czemu zdanie prawa jazdy jest tak bardzo stresujące? Nie wiem, ale jest i już. Nie zdziwi mnie tak naprawdę nic. No może oprócz tego, jak ktoś na sam widok kierownicy panikuje i dostaje spazmów, a mimo wszystko idzie na kurs, bo "tak trzeba".
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Pierwotnie opublikowany przez cud nie kobieta
A ja nie wyobrażałam sobie jak na rondzie można jechać po prąd. Nie muszę mówić co chciałam zrobić na pierwszej jeździe...
Sposób sposobem, nauka nauką. Bądźmy szczerzy, te 40 czy ileś tam godzin jazd to jest NIC. Na egzamin idzie się zielonym. Dopiero po zdaniu egzaminu człowiek tak naprawdę uczy się jeździć. Czemu zdanie prawa jazdy jest tak bardzo stresujące? Nie wiem, ale jest i już. Nie zdziwi mnie tak naprawdę nic. No może oprócz tego, jak ktoś na sam widok kierownicy panikuje i dostaje spazmów, a mimo wszystko idzie na kurs, bo "tak trzeba".
Zgadzam się. Po otrzymaniu prawka zaczyna się prawdziwa jazda i mogę nawet 10razy poprawiać parkowanie itp aż w końcu się uda. Praktyka czyni mistrza.
Ja oblalam póki co 2 razy. Zła jestem że na glupotach ale stres zrobił swoje
Każdy z nas jest aniołem o jednym tylko skrzydle.
Możemy wzlecieć tylko dopiero wtedy,
gdy obejmiemy się wzajemnie. Luciano de Crescenzo
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Pierwotnie opublikowany przez em2015
Rok po kursie w słabej szkole dla kierowców postanowiłam sobie, że zdam prawo jazdy. Mój pierwszy instruktor był naprawdę do niczego, krzyczał na mnie, nie tłumaczył wszystkiego jak należy i miałam wrażenie, że uczył mnie tak na odwal się. Moim błędem było to, że nie starałam się go wymienić, ale teraz to już przepadło. Zdałam tylko teorię, w tym roku miałam już 2 egzaminy- wszystkie oblane na placu.
Moim problemem jest chyba to, że nie potrafię się skoncentrować, zawsze o czymś zapomnę, i coś co wychodziło mi wcześniej perfekcyjnie zawalam na egzaminie. Wykupiłam sobie około 12 jazd doszkalających ze świetnym instruktorem, wszystko mi wytłumaczyl jak należy, ale przez stres na egzaminie to wszystko idzie w zapomnienie. Na placu zapomniałam skręcić kierownicy w lewo i wjechałam na pachołek..mimo, że na kursie zawsze idealnie wychodzilo i łuk był dla mnie prościutki.
Jeśli o mnie chodzi, to uwielbiam jeździć, nie boję się kierować, jest to dla mnie sama przyjemność. Nie popełniam też jakichś karygodnych błędów typu przejechanie na czerwonym, czy nieustąpienie pieszym, ale zawsze coś zrobię głupiego o czym wcześniej pamiętałam.
Już nie wiem, czy jest jakiś sposób na koncentrację i pozbycie się takiego paraliżującego stresu na egzaminie.. Na jazdach instruktor powiedział, że technicznie jeżdżę bardzo dobrze, ale właśnie muszę się bardziej skupić i zwracac uwagę np na drogi jednokierunkowe na wszystkie te ważne rzeczy.
Ma ktoś może radę na ten problem? Może też tak być, że nie każdy się nadaje do tego prawka, ale ja czuję że właśnie jazda samochodem jest dla mnie.
Może faktycznie się nie nadajesz. Albo stres bierze górę...Jeżdżąc trzeba myśleć, przewidzieć- koncentrować się na tym co robimy. Szczególnie gdy jesteśmy świeżakami.
Rady innej niż koncentracja nie ma. Nie stresuj się, wyluzuj uśmiechaj się, zagadaj coś do egzaminatora. Pokaż, że nie boisz się i jesteś skoncentrowana.
Wybacz, ale jeśli tak jeździsz po łuku, to moim zdaniem się jeszcze nie nadajesz do jazdy. Ja jeszcze rozumiem jak ktoś jeździ tylko na lusterka (chociaż teoretycznie tak nie wolno), ale patrząc na tyczki, bo przecież nawet przy głupim wyjeżdżaniu tyłem z parkingu nie masz wymalowanych linii. Podszkol się jeszcze, bo "sposób" to można mieć na parkowanie równoległe, a nie na łuk.
Ja dzisiaj zdawałam wewnętrzny egzamin praktyczny, drugi raz, bo za pierwszym popełniłam kilka głupot, których normalnie na jazdach nie robiłam. Ale nie wyobrażam sobie "nie zwrócić uwagi" na to że droga jest jednokierunkowa czy kto ma pierwszeństwo.
No właśnie trzeba patrzeć tylko w lusterka.
Pamiętam jak pierwszy instruktor uczył mnie jakichś chorych zasad! Jak mam kierownicę na 14.45 to skręcam i patrzę na pachołki. Kur...jak o tym teraz piszę to myślę co z niego za po☠☠☠ był...oczywiście oblałam za pierwszym razem łuk
Później dokupiłam 5 h u innego gościa, który był nie dość, że wyluzowany, żartobliwy to potrafił wytłumaczyć na chłopski rozum. Od tej pory łuk potrafiłam zrobić na puncie, micrze, skodzie octavii i dużym samochodzie terenowym ( ćwiczyłam sobie dodatkowo samochodem ojca). Zdałam za drugim razem, bo użyłam mózgu i lusterek a nie kurna jakichś chorych regułek.
Naprawdę jest wielu kiepskich instruktorów. Szkoda.
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Pierwotnie opublikowany przez Deborah100
No właśnie trzeba patrzeć tylko w lusterka.
Pamiętam jak pierwszy instruktor uczył mnie jakichś chorych zasad! Jak mam kierownicę na 14.45 to skręcam i patrzę na pachołki. Kur...jak o tym teraz piszę to myślę co z niego za po☠☠☠ był...oczywiście oblałam za pierwszym razem łuk
Później dokupiłam 5 h u innego gościa, który był nie dość, że wyluzowany, żartobliwy to potrafił wytłumaczyć na chłopski rozum. Od tej pory łuk potrafiłam zrobić na puncie, micrze, skodzie octavii i dużym samochodzie terenowym ( ćwiczyłam sobie dodatkowo samochodem ojca). Zdałam za drugim razem, bo użyłam mózgu i lusterek a nie kurna jakichś chorych regułek.
No właśnie nie można tylko w lusterka, przynajmniej tak mi teraz mówią na kursie. Powinno się przez większość czasu patrzeć do tyłu przez tylną szybę, jedynie kontrolować od czasu do czasu tor jazdy w lusterkach.
Ja jadę tak, że najpierw patrzę w prawą tylną szybę, jak mijam trzeci pachołek patrzę w prawe lusterko, a jak już wyprostuję samochód to tylna szyba, ewentualnie krótkie zerknięcie w lusterko. I łuk jeżdżę perfekcyjnie za każdym razem.
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
A ja zdałam za pierwszym razem, po 30-godzinnym kursie, więc da się Autorko, Ty chyba jeszcze potrzebujesz potrenowania jazdy i skoncentrowania się na egzaminie. Radzę nie brać tabletek, bo może troszkę się uspokoisz, a reakcje mogą Ci się znacząco spowolnić. Luz i kolejne podejście
Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy
Pierwotnie opublikowany przez shani_
No właśnie nie można tylko w lusterka, przynajmniej tak mi teraz mówią na kursie. Powinno się przez większość czasu patrzeć do tyłu przez tylną szybę, jedynie kontrolować od czasu do czasu tor jazdy w lusterkach.
Ja jadę tak, że najpierw patrzę w prawą tylną szybę, jak mijam trzeci pachołek patrzę w prawe lusterko, a jak już wyprostuję samochód to tylna szyba, ewentualnie krótkie zerknięcie w lusterko. I łuk jeżdżę perfekcyjnie za każdym razem.
Po zdaniu prawka nie będzie pachołków, liczenia ile już minęłaś itd... Pamiętaj o tym. Zmień instruktora.
Musisz być PEWNA tego co robisz za kółkiem. I pamiętaj lusterka są potrzebne a nie tylko przednia szyba ( wiele pań o tym zapomina ....sporo jeżdżę na trasach i widzę jak się zachowują )
Z tego co pamiętam to też chyba mówiono, że nie można w lusterka ale na zdrowy rozum....jak parkujesz lub wyjeżdżasz to lusterka są przecież pomocne, nie tylko tylna szyba. Ja pamiętam, że patrzyłam tylko w lusterka i na koniec zerknęłam raz czy dwa w tylną szybę, żeby w razie czego nie oblał za taką bzdetę.
Mamy jeszcze lusterko z przodu dzięki, któremu widzimy co się dzieje z tyłu. Używaj logicznego myślenia a nie tego co oni mówią. Nawet jeśli coś Ci zarzuci to będziesz potrafiła to z sensem wytłumaczyć.
Ostatnio edytowane przez Deborah100; 2015-07-12, 10:46.
Komentarz