Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • em2015
    Przyczajenie
    • 2015-07
    • 10

    #1

    Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

    Rok po kursie w słabej szkole dla kierowców postanowiłam sobie, że zdam prawo jazdy. Mój pierwszy instruktor był naprawdę do niczego, krzyczał na mnie, nie tłumaczył wszystkiego jak należy i miałam wrażenie, że uczył mnie tak na odwal się. Moim błędem było to, że nie starałam się go wymienić, ale teraz to już przepadło. Zdałam tylko teorię, w tym roku miałam już 2 egzaminy- wszystkie oblane na placu.

    Moim problemem jest chyba to, że nie potrafię się skoncentrować, zawsze o czymś zapomnę, i coś co wychodziło mi wcześniej perfekcyjnie zawalam na egzaminie. Wykupiłam sobie około 12 jazd doszkalających ze świetnym instruktorem, wszystko mi wytłumaczyl jak należy, ale przez stres na egzaminie to wszystko idzie w zapomnienie. Na placu zapomniałam skręcić kierownicy w lewo i wjechałam na pachołek..mimo, że na kursie zawsze idealnie wychodzilo i łuk był dla mnie prościutki.
    Jeśli o mnie chodzi, to uwielbiam jeździć, nie boję się kierować, jest to dla mnie sama przyjemność. Nie popełniam też jakichś karygodnych błędów typu przejechanie na czerwonym, czy nieustąpienie pieszym, ale zawsze coś zrobię głupiego o czym wcześniej pamiętałam.
    Już nie wiem, czy jest jakiś sposób na koncentrację i pozbycie się takiego paraliżującego stresu na egzaminie.. Na jazdach instruktor powiedział, że technicznie jeżdżę bardzo dobrze, ale właśnie muszę się bardziej skupić i zwracac uwagę np na drogi jednokierunkowe na wszystkie te ważne rzeczy.
    Ma ktoś może radę na ten problem? Może też tak być, że nie każdy się nadaje do tego prawka, ale ja czuję że właśnie jazda samochodem jest dla mnie.
  • 201607211025
    Konto usunite
    • 2014-06
    • 3657

    #2
    Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

    Ja miałam kilka egzaminów, a teraz jestem bardzo dobrym kierowcą.
    Od samego początku szło mi dobrze, ale zawsze oblewałam na takim banale, którego nigdy nie popełniałam na kursie. Wszystko przez destrukcyjny stres. Już tydzień przed egzaminem było mi niedobrze, bolał mnie brzuch, a na egzaminie noga latała mi na sprzęgle. Postanowiłam, że koniec tego. Kurs robiłam w mieście wojewódzkim, ale stwierdziłam, że spróbuję w mniejszym mieście i właśnie tam zdałam i to bez większego stresu i jeżdżę już 3 rok.

    Komentarz

    • Ulubiona_rzecz
      Zakorzenienie
      • 2014-06
      • 3475

      #3
      Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

      U mnie było tak, że na pierwszym egzaminie praktycznym ze stresu nie zmieniłam świateł i niestety oblałam, chociaż egzaminator pytał czy na pewno jestem gotowa do jazdy. Nie skojarzyłabym, że coś może być źle ustawione w samochodzie. Za drugim razem przed egzaminem wypiłem sobie melisę na uspokojenie i wszystko poszło gładko nie myślałam, że to egzamin tylko kolejna jazda z moim instruktorem i zdalam

      Wiem, że nie na wszystkich działa melisa ale może warto spróbować? Kiedyś też usłyszałam, że później bez wypicia melisy nie będę umiała normalnie prowadzić samochodu. Co okazało się nieprawda. Od dnia egzaminu nie wypilam jej ani razu przed jazdą.

      Musisz się skupić naprawdę na tym co robisz, skoro instruktor mówi że dobrze sobie radzisz to innej rady nie ma. Później na drodze również będziesz musiała zwracać uwagę na takie rzeczy. Skup się i na pewno się uda.
      Najlepszą kochanką jest księgowa. Jak się nie zgadza - to się nie zgadza.
      Ale jak się zgadza, to we wszystkich pozycjach

      Mądra kobieta kiedyś rzekła: "Mam to k*rwa w dupie" i żyła długo i szczęśliwie

      Dobry pocałunek kobieta czuje między udami

      Komentarz

      • 578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a
        Konto usunite
        • 2012-07
        • 3518

        #4
        Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

        Pierwotnie opublikowany przez em2015
        Rok po kursie w słabej szkole dla kierowców postanowiłam sobie, że zdam prawo jazdy. Mój pierwszy instruktor był naprawdę do niczego, krzyczał na mnie, nie tłumaczył wszystkiego jak należy i miałam wrażenie, że uczył mnie tak na odwal się. Moim błędem było to, że nie starałam się go wymienić, ale teraz to już przepadło. Zdałam tylko teorię, w tym roku miałam już 2 egzaminy- wszystkie oblane na placu.

        Moim problemem jest chyba to, że nie potrafię się skoncentrować, zawsze o czymś zapomnę, i coś co wychodziło mi wcześniej perfekcyjnie zawalam na egzaminie. Wykupiłam sobie około 12 jazd doszkalających ze świetnym instruktorem, wszystko mi wytłumaczyl jak należy, ale przez stres na egzaminie to wszystko idzie w zapomnienie. Na placu zapomniałam skręcić kierownicy w lewo i wjechałam na pachołek..mimo, że na kursie zawsze idealnie wychodzilo i łuk był dla mnie prościutki.
        Jeśli o mnie chodzi, to uwielbiam jeździć, nie boję się kierować, jest to dla mnie sama przyjemność. Nie popełniam też jakichś karygodnych błędów typu przejechanie na czerwonym, czy nieustąpienie pieszym, ale zawsze coś zrobię głupiego o czym wcześniej pamiętałam.
        Już nie wiem, czy jest jakiś sposób na koncentrację i pozbycie się takiego paraliżującego stresu na egzaminie.. Na jazdach instruktor powiedział, że technicznie jeżdżę bardzo dobrze, ale właśnie muszę się bardziej skupić i zwracac uwagę np na drogi jednokierunkowe na wszystkie te ważne rzeczy.
        Ma ktoś może radę na ten problem? Może też tak być, że nie każdy się nadaje do tego prawka, ale ja czuję że właśnie jazda samochodem jest dla mnie.
        Na tym polega egzamin, żeby jeździć mogły tylko osoby, które NAUCZYŁY SIĘ nie panikować za kierownicą i zwracać uwagę na takie szczegóły, jak pieszy na pasach.

        Spokojnie, to Ci przyjdzie z czasem: im lepszym kierowcą będziesz, tym lepiej będziesz sobie z koncentracją. Ona przyjdzie w parze z umiejętnościami.

        Mam mnóstwo znajomych, którzy podchodzili do egzaminu nawet nie kilka, a kilkanaście razy, i dziś wszyscy są świetnymi kierowcami, także spokojnie, wszystkiego się można nauczyć.

        Komentarz

        • Paprotka_
          Zakorzenienie
          • 2010-02
          • 4482

          #5
          Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

          Mnie pomogły tabletki ziołowe na uspokojenie (bez przeciwwskazań do prowadzenia auta) oraz gadanie do siebie pod nosem o tym co widzę i co robię. Uprzedziłam egzaminatora, że będę mamrotać pod nosem i cały egzamin gadałam do siebie. Jak widziałam przejście to sobie mówiłam "pieszych nie ma / uwaga piesi", jak mijałam znak to np. "mam pierwszeństwo" albo "tutaj się nie zatrzymujemy" (nawet jeśli nie szukałam miejsca do parkowania) - bardzo mi to pomogło się skoncentrować. No i zaraz na początku egzaminu popełniłam pierwszy błąd, a ponieważ był to mój drugi egzamin, to sobie powiedziałam, że dopóki jadę to mam szansę i potraktowałam to jako kolejną- nieco droższą - jazdę. Zdałam, a teraz jestem bardzo opanowanym kierowcą Zastanów się jak możesz się zrelaksować przed egzaminem, nie nakręcać się tylko wyciszać. Jeżeli planowałabyś zażyć jakieś "uspokajacze" to najpierw przed egzaminem sprawdź jak działają na Ciebie.

          ---------- Dopisano o 11:28 ---------- Poprzedni post napisano o 11:23 ----------

          [1=578537b29e2e39e1d6e3dc9 dfc9821e485b809af_62f97e7 3ceb2a;52046806]

          Spokojnie, to Ci przyjdzie z czasem: im lepszym kierowcą będziesz, tym lepiej będziesz sobie z koncentracją. Ona przyjdzie w parze z umiejętnościami.
          [/QUOTE]

          zgadzam się z tym. Łącznie z kursem wyjeździłam ok 80 godzin. Założyłam, że nie pójdę na egzamin dopóki nie poczuję się pewnie za kierownicą. Wolałam płacić autoszkole (każda godzina jazdy to dodatkowe umiejętności) niż WORDowi (każdy oblany egzamin to większy stres na kolejnym).
          Czasami bywa się gołębiem a czasami pomnikiem.
          ----------------------------------------------------------
          PRETENSJONALNY nie oznacza "pełen pretensji"
          Za słownikiem PWN:
          pretensjonalny to
          1. «zachowujący się sztucznie, krygujący się»
          2. «zbyt wyszukany, świadczący o złym guście»

          Komentarz

          • kisielova
            ReklaMO(D)erca.
            • 2011-07
            • 9866

            #6
            Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

            nie wszyscy nadają się do bycia kierowcami, całe szczęście.
            chciałabym Ci coś doradzić, ale kiedy czytam, że ZAPOMNIALAS skręcić kierownicę, to trochę mi ręce opadają. Takie rzeczy albo się wie, bo się nauczyło jeździć, albo nie. Jeśli twierdzisz że zapomnialas, znaczy że coś z Twoimi umiejętnościami jest jeszcze mocno nie tak. Zapomnieć można o włączeniu świateł, ale nie tego, jak się wykonuje manewr.

            Komentarz

            • em2015
              Przyczajenie
              • 2015-07
              • 10

              #7
              Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

              Pierwotnie opublikowany przez kisielova
              nie wszyscy nadają się do bycia kierowcami, całe szczęście.
              chciałabym Ci coś doradzić, ale kiedy czytam, że ZAPOMNIALAS skręcić kierownicę, to trochę mi ręce opadają. Takie rzeczy albo się wie, bo się nauczyło jeździć, albo nie. Jeśli twierdzisz że zapomnialas, znaczy że coś z Twoimi umiejętnościami jest jeszcze mocno nie tak. Zapomnieć można o włączeniu świateł, ale nie tego, jak się wykonuje manewr.
              Właśnie mnie to do tej pory dziwi, bo przy pierwszym podejściu łuk zrobiłam idealnie, o wszystkim pamiętałam. Nie wiem czy to stres, czy to że się nie skoncentrowałam. Ale na to już nie mam rady.

              Komentarz

              • 201605090958
                Konto usunite
                • 2010-07
                • 5610

                #8
                Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                Pierwotnie opublikowany przez em2015
                Właśnie mnie to do tej pory dziwi, bo przy pierwszym podejściu łuk zrobiłam idealnie, o wszystkim pamiętałam. Nie wiem czy to stres, czy to że się nie skoncentrowałam. Ale na to już nie mam rady.
                Mleko się rozlało. Teraz albo uwierzysz, że jesteś tępa i wtedy odpuszczasz robienie prawa jazdy, albo zakasujesz rękawy i wracasz na plac manewrowy. Co wybierasz?

                Komentarz

                • cleopadra
                  Wtajemniczenie
                  • 2014-09
                  • 2094

                  #9
                  Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                  Mi pomogl rumianek,ale probowalam przed egzaminem zeby potem nie bylo niespodzianek

                  Komentarz

                  • Zamieszana
                    Raczkowanie
                    • 2014-04
                    • 97

                    #10
                    Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                    Ja też radzę Ci wziąć jakieś słabe ziołowe tabletki na uspokojenie. I wypróbuj je wcześniej. Dla mnie egzamin na prawko to również był stres, którego nie dało się z niczym innym porównać, a taka tabletka przed drugim egzaminem chociaż odrobinę mnie uspokoiła, nie czułam się za to mniej skoncentrowana. Powodzenia na kolejnym egzaminie!
                    "Jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest uleganie jej." - Oscar Wilde

                    Komentarz

                    • CzarodziejkaGorzalka
                      BAN stay
                      • 2015-06
                      • 207

                      #11
                      Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                      Nie każdy się nadaje, jest to jednak duża odpowiedzialność. Mój facet ma prawko mimo że absolutnie się do tego nie nadaje, jest nieuważny, ostatnio był wkurzony i jechał samochodem tak, że włos się jeży. Na szczęście parę lat już jeździ i poza małym wypadkiem nic się nie stało.

                      Moja mama natomiast podchodziła do egzaminu 14 razy. Jest bardzo kiepskim kierowcą i raz prawie przypłaciła to życiem - rozpędzonym autem wjechała w 5 innych aut, samochód skasowany.

                      Moim zdaniem każdy wie czy się nadaje. Ja, mimo że jeździłam tylko raz, na pustym placu, wiem że absolutnie nie nadaję się do tego. Jednak dobrze byłoby mieć samochód jeśli chce się prowadzić własną firmę, etc. Dlatego ciężko jednoznacznie odpowiedzieć, co masz zrobić.

                      Komentarz

                      • 201611241302
                        Konto usunite
                        • 2006-03
                        • 3221

                        #12
                        Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                        Ja zdalam za 7 razem.
                        Teraz jezdze autem, ludzie nie boja sie ze mna jezdzic wiec jest ok.
                        Mnie egzaminy bardzo stresowaly, a teraz samodzielna jazda sprawia mi przyjemnosc.
                        Nie musi byc wiec tak, ze jak komus nie idzie na egzaminach, to nie powinien byc kierowca.

                        Komentarz

                        • berenka
                          Zadomowienie
                          • 2011-04
                          • 1181

                          #13
                          Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                          hehee Ja to mialam dopiero kuku Ogolnie na kursie bylam bardzo dobra, zarowno w teorii , jak i w praktyce, zadnych problemow a plac,to juz w ogole z palcem w dupie, czy na wyczucie (czyli tak jak kierowca powinien) czy za pomoca maagicznego skretu na "poltora obrotu". I przede wszystkim lubilam jezdzic i jezdzilam plynnie, znalam przepisy,wiec czulam sie pewnie.
                          Przyszlo co do czego i nie moglam wyjechac z placu Takie glupoty robilam,ze szok, a nie jestem osoba , ktora latwo ulega stresom, wiec po prostu szok. Az moj instruktor raz podjechal zobaczyc co ja wyprawiam na tym placu,ze na miescie mnie nie ma i .. chichral razem ze mna, bo odwalalam takie manewry, ktorych normalnie bym nie zrobila. Na pierwszym egzaminie,to chcialam zrobic luk idealnie i podjechac ladnie tuz przed slupek i co? i zem go tknela (ruszyl sie, hehhe), przodem! Smialismy soie z egzaminatorem niezle. Masakra. Nawet wzielam jakies jazdy w miedzyczasie,ale to nie mialo sensu, bo i tak wszystko, poza egzaminem, robilam bardzo dobrze. Nawet raz u dyrektora zalatwialam przyszpieszenie egzaminu,aby nie czekac na termin.
                          Oczywiscie jak juz wyjechalam na miasto, to "bylam w domu" i zdalam od razu.
                          Wszystkim mowie,ze zdalam za pierwszym razem jak wyjechalam na miasto, ale co wczesniej na placu sie dzialo, to masakra.
                          Z czasem sobie zdalam sprawe,ze u mnie chodzilo o cos zupelnie innego, tylko nie mialam tego uswiadomionego. zaraz po zdaniu prawka mialam wyjechac,a nie chcialam bardzo (tylko jeszcze n ie wiedzialam o tym,ze az tak nie chce). Jak poskladalam fakty do kupy, to zdalam wtedy, kiedy tamta sprawe mialam zalatwiona, z tym wyjazdem (ze jak zdam, to i tak jechac nie musze). Ale zwrocilam na to uwage pozniej. Moze tez masz cos takiego,co Cie tak trzyma? Chyba,ze faktycznie to kwestia braku pewnosci co do umiejetnosci, albo przepisow, to warto nad tym popracowac.

                          Komentarz

                          • babie_lato
                            Zadomowienie
                            • 2012-05
                            • 1103

                            #14
                            Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                            Albo przestaniesz się stresować i robić głupie błędy albo będziesz zdawać egzaminy w WORdzie w nieskończoność, tak jak moja koleżanka, która zdała za 30 (!) razem
                            Ja z nią do samochodu nigdy nie wsiądę, to pewne.

                            Ja jestem osobą bardzo nerwową, stresującą się byle bzdurą, ale uwielbiam jeździć samochodem, to mój żywioł i w czasie egzaminu stres był naprawdę niewielki, bo wiedziałam, że jestem w tym dobra

                            Komentarz

                            • cud nie kobieta
                              Ante Pante
                              • 2013-10
                              • 2197

                              #15
                              Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                              Zdałam rok temu, za czwartym razem. Nawet jak teraz sobie pomyślę o tych egzaminach, to zaczyna mnie boleć brzuch ze stresu. Skoro ogólnie nie boisz się jeździć, nie masz jakichś problemów ze zmieszczeniem się na jezdni, lubisz siedzieć za kierownicą, ale na egzaminie wszystko się pierniczy, to jest to wina stresu. Może wypij jakąś melisę?
                              chill

                              Komentarz

                              • ines8
                                Raczkowanie
                                • 2012-11
                                • 69

                                #16
                                Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                                Ja też polecam wziąć jakieś cukierki z melisą, mi pomogły. Egzamin zdałam za pierwszym, pierwszy raz sama na miasto wyjechałam chyba miesiąc później i to co się działo to masakra ale wszystko przyszło z czasem i teraz nawet koledzy mi mówią, że jestem jedyną babą z którą się nie boją jeździć

                                Komentarz

                                • 578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a
                                  Konto usunite
                                  • 2012-07
                                  • 3518

                                  #17
                                  Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                                  O ludzie, uważajcie z tabletkami na uspokojenie za kierownicą, one wyciszają organizm i spowalniają reakcje - a nie o to przecież chodzi. Autorka wraz z umiejętnościami nabędzie wprawy i pewności w kierowaniu. Nie trzeba tu magicznych zaklęć, trzeba dobrze jeździć.

                                  Komentarz

                                  • em2015
                                    Przyczajenie
                                    • 2015-07
                                    • 10

                                    #18
                                    Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                                    [1=578537b29e2e39e1d6e3dc9 dfc9821e485b809af_62f97e7 3ceb2a;52048956]O ludzie, uważajcie z tabletkami na uspokojenie za kierownicą, one wyciszają organizm i spowalniają reakcje - a nie o to przecież chodzi. Autorka wraz z umiejętnościami nabędzie wprawy i pewności w kierowaniu. Nie trzeba tu magicznych zaklęć, trzeba dobrze jeździć.[/QUOTE]

                                    O właśnie, zapomniałam Wam napisać, że przed tym drugim egzaminem wzięłam 2 tabletki labofarmu, który brałam od 1,5 tygodnia. Może dlatego nie zrobiłam tego łuku, który wcześniej mi wychodzil, ale w sumie już sama nie wiem. Jakoś bardzo otumaniona nie byłam, ale stres też odczuwałam.

                                    Komentarz

                                    • 201611090905
                                      Konto usunite
                                      • 2011-07
                                      • 2482

                                      #19
                                      Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                                      A ja uważam,że nie można zwalać wszystkiego na stres. Sama jestem osobą, która zawsze się denerwuje, stresuje, martwi, przed ważnymi egzaminami itp., ale to co rzuciło mi się w oczy - Autorka napisała, że ZAPOMNIAŁA skręcić kierownicę. To przepraszam bardzo, ale próbujesz jezdzić na pamięć?
                                      Musisz mieć świadomość tego co robisz, chodzi o to, że no widzisz kiedy masz skręcić, żeby "trafić" w odpowiednie miejsce, zmieścić się w liniach, garażu. Parkowanie także jest częścią egzaminu praktycznego.

                                      Jeśli uważasz, że to tylko stres, a nie braki w umiejętnościach, to mi pomogło wyciszanie się przed egzaminem, starałam się nie słuchać tego co mówią ludzie w poczekalni. Zdałam wtedy kiedy myślałam o tym,że potrafię jezdzić, sytuacja na drodze mnie nie przeraża i to, że w danej chwili miałam poważniejsze problemy niż egzamin. Pamiętaj, że dużo zależy od Twojego nastawienia do egzaminu, nie myśl o sobie, że jesteś głupia, tępa czy coś w tym stylu, bo to nie ułatwi Ci zdania tego egzaminu.

                                      Komentarz

                                      • em2015
                                        Przyczajenie
                                        • 2015-07
                                        • 10

                                        #20
                                        Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                                        Pierwotnie opublikowany przez KasiaB954
                                        A ja uważam,że nie można zwalać wszystkiego na stres. Sama jestem osobą, która zawsze się denerwuje, stresuje, martwi, przed ważnymi egzaminami itp., ale to co rzuciło mi się w oczy - Autorka napisała, że ZAPOMNIAŁA skręcić kierownicę. To przepraszam bardzo, ale próbujesz jezdzić na pamięć?
                                        Musisz mieć świadomość tego co robisz, chodzi o to, że no widzisz kiedy masz skręcić, żeby "trafić" w odpowiednie miejsce, zmieścić się w liniach, garażu. Parkowanie także jest częścią egzaminu praktycznego.
                                        Podczas jazdy na łuku, byłam uczona na tkzw "sposób" czyli najpierw skręcam kierownicą w prawo, a później gdy widzę linię w lewo. Zawsze, naprawdę zawsze mi wychodziło, mój instruktor powiedział że bez problemu dam radę na egzaminie, bo naprawdę robiłam ten łuk bezbłędnie.
                                        Ja sama nie umiem do tej pory wyjaśnić, jak to się stało, że nie skręciłam tej kierownicy, naprawdę. I tego, że za pierwszym razem łuk zrobiłam idealnie. No sama nie wiem.

                                        Komentarz

                                        • 201611090905
                                          Konto usunite
                                          • 2011-07
                                          • 2482

                                          #21
                                          Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                                          Pierwotnie opublikowany przez em2015
                                          Podczas jazdy na łuku, byłam uczona na tkzw "sposób" czyli najpierw skręcam kierownicą w prawo, a później gdy widzę linię w lewo. Zawsze, naprawdę zawsze mi wychodziło, mój instruktor powiedział że bez problemu dam radę na egzaminie, bo naprawdę robiłam ten łuk bezbłędnie.
                                          Ja sama nie umiem do tej pory wyjaśnić, jak to się stało, że nie skręciłam tej kierownicy, naprawdę. I tego, że za pierwszym razem łuk zrobiłam idealnie. No sama nie wiem.
                                          Ale sposób nie zagwarantuje Ci zdania egzaminu, jeśli nie zrozumiesz dlaczego taki ruch masz wykonać, o to mi chodzi. Musisz zrozumieć jak samochód reaguje na to co robisz z kierownicą, hamulcem, sprzęgłem i pedałem gazu. Nie może być tak, że ktoś Ci powie co masz robić, a sama tego nie przemyślisz. Spróbuj może bardziej oswoić się z samochodem.
                                          W ogóle czujesz się pewnie za kierownicą?

                                          Komentarz

                                          • shani_
                                            Raczkowanie
                                            • 2010-10
                                            • 136

                                            #22
                                            Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                                            Wybacz, ale jeśli tak jeździsz po łuku, to moim zdaniem się jeszcze nie nadajesz do jazdy. Ja jeszcze rozumiem jak ktoś jeździ tylko na lusterka (chociaż teoretycznie tak nie wolno), ale patrząc na tyczki, bo przecież nawet przy głupim wyjeżdżaniu tyłem z parkingu nie masz wymalowanych linii. Podszkol się jeszcze, bo "sposób" to można mieć na parkowanie równoległe, a nie na łuk.
                                            Ja dzisiaj zdawałam wewnętrzny egzamin praktyczny, drugi raz, bo za pierwszym popełniłam kilka głupot, których normalnie na jazdach nie robiłam. Ale nie wyobrażam sobie "nie zwrócić uwagi" na to że droga jest jednokierunkowa czy kto ma pierwszeństwo.

                                            Komentarz

                                            • 201604250941
                                              Konto usunite
                                              • 2008-10
                                              • 22728

                                              #23
                                              Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                                              nie jesteś tępa, ja wyjezdzilam ponad 100h zanim zdalam, oblalam przez jakies glupoty doslownie
                                              tez oblalam na luku ze stresu, bo skrecilam kierownice dwa razy, a spedzilam na luku ze 20h cwiczac

                                              Komentarz

                                              • em2015
                                                Przyczajenie
                                                • 2015-07
                                                • 10

                                                #24
                                                Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                                                Pierwotnie opublikowany przez shani_
                                                Wybacz, ale jeśli tak jeździsz po łuku, to moim zdaniem się jeszcze nie nadajesz do jazdy. Ja jeszcze rozumiem jak ktoś jeździ tylko na lusterka (chociaż teoretycznie tak nie wolno), ale patrząc na tyczki, bo przecież nawet przy głupim wyjeżdżaniu tyłem z parkingu nie masz wymalowanych linii. Podszkol się jeszcze, bo "sposób" to można mieć na parkowanie równoległe, a nie na łuk.
                                                Ja dzisiaj zdawałam wewnętrzny egzamin praktyczny, drugi raz, bo za pierwszym popełniłam kilka głupot, których normalnie na jazdach nie robiłam. Ale nie wyobrażam sobie "nie zwrócić uwagi" na to że droga jest jednokierunkowa czy kto ma pierwszeństwo.
                                                No to gratuluje Ci w takim razie. Jesteś super
                                                No cóż, mnie właśnie ten sposób nie zawiodł nigdy wcześniej opróćz tego nieszczęsnego drugiego egzaminu, ale przemyślę to, dziękuję.

                                                Komentarz

                                                • cud nie kobieta
                                                  Ante Pante
                                                  • 2013-10
                                                  • 2197

                                                  #25
                                                  Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                                                  Pierwotnie opublikowany przez shani_
                                                  Wybacz, ale jeśli tak jeździsz po łuku, to moim zdaniem się jeszcze nie nadajesz do jazdy. Ja jeszcze rozumiem jak ktoś jeździ tylko na lusterka (chociaż teoretycznie tak nie wolno), ale patrząc na tyczki, bo przecież nawet przy głupim wyjeżdżaniu tyłem z parkingu nie masz wymalowanych linii. Podszkol się jeszcze, bo "sposób" to można mieć na parkowanie równoległe, a nie na łuk.
                                                  Ja dzisiaj zdawałam wewnętrzny egzamin praktyczny, drugi raz, bo za pierwszym popełniłam kilka głupot, których normalnie na jazdach nie robiłam. Ale nie wyobrażam sobie "nie zwrócić uwagi" na to że droga jest jednokierunkowa czy kto ma pierwszeństwo.
                                                  A ja nie wyobrażałam sobie jak na rondzie można jechać po prąd. Nie muszę mówić co chciałam zrobić na pierwszej jeździe...
                                                  Sposób sposobem, nauka nauką. Bądźmy szczerzy, te 40 czy ileś tam godzin jazd to jest NIC. Na egzamin idzie się zielonym. Dopiero po zdaniu egzaminu człowiek tak naprawdę uczy się jeździć. Czemu zdanie prawa jazdy jest tak bardzo stresujące? Nie wiem, ale jest i już. Nie zdziwi mnie tak naprawdę nic. No może oprócz tego, jak ktoś na sam widok kierownicy panikuje i dostaje spazmów, a mimo wszystko idzie na kurs, bo "tak trzeba".
                                                  chill

                                                  Komentarz

                                                  • mansikkaa
                                                    Zakorzenienie
                                                    • 2010-07
                                                    • 31018

                                                    #26
                                                    Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                                                    Pierwotnie opublikowany przez cud nie kobieta
                                                    A ja nie wyobrażałam sobie jak na rondzie można jechać po prąd. Nie muszę mówić co chciałam zrobić na pierwszej jeździe...
                                                    Sposób sposobem, nauka nauką. Bądźmy szczerzy, te 40 czy ileś tam godzin jazd to jest NIC. Na egzamin idzie się zielonym. Dopiero po zdaniu egzaminu człowiek tak naprawdę uczy się jeździć. Czemu zdanie prawa jazdy jest tak bardzo stresujące? Nie wiem, ale jest i już. Nie zdziwi mnie tak naprawdę nic. No może oprócz tego, jak ktoś na sam widok kierownicy panikuje i dostaje spazmów, a mimo wszystko idzie na kurs, bo "tak trzeba".
                                                    Zgadzam się. Po otrzymaniu prawka zaczyna się prawdziwa jazda i mogę nawet 10razy poprawiać parkowanie itp aż w końcu się uda. Praktyka czyni mistrza.
                                                    Ja oblalam póki co 2 razy. Zła jestem że na glupotach ale stres zrobił swoje
                                                    Każdy z nas jest aniołem o jednym tylko skrzydle.
                                                    Możemy wzlecieć tylko dopiero wtedy,
                                                    gdy obejmiemy się wzajemnie.
                                                    Luciano de Crescenzo


                                                    D

                                                    48-2015
                                                    57-2016

                                                    Komentarz

                                                    • Deborah100
                                                      Zakorzenienie
                                                      • 2008-01
                                                      • 4776

                                                      #27
                                                      Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                                                      Pierwotnie opublikowany przez em2015
                                                      Rok po kursie w słabej szkole dla kierowców postanowiłam sobie, że zdam prawo jazdy. Mój pierwszy instruktor był naprawdę do niczego, krzyczał na mnie, nie tłumaczył wszystkiego jak należy i miałam wrażenie, że uczył mnie tak na odwal się. Moim błędem było to, że nie starałam się go wymienić, ale teraz to już przepadło. Zdałam tylko teorię, w tym roku miałam już 2 egzaminy- wszystkie oblane na placu.

                                                      Moim problemem jest chyba to, że nie potrafię się skoncentrować, zawsze o czymś zapomnę, i coś co wychodziło mi wcześniej perfekcyjnie zawalam na egzaminie. Wykupiłam sobie około 12 jazd doszkalających ze świetnym instruktorem, wszystko mi wytłumaczyl jak należy, ale przez stres na egzaminie to wszystko idzie w zapomnienie. Na placu zapomniałam skręcić kierownicy w lewo i wjechałam na pachołek..mimo, że na kursie zawsze idealnie wychodzilo i łuk był dla mnie prościutki.
                                                      Jeśli o mnie chodzi, to uwielbiam jeździć, nie boję się kierować, jest to dla mnie sama przyjemność. Nie popełniam też jakichś karygodnych błędów typu przejechanie na czerwonym, czy nieustąpienie pieszym, ale zawsze coś zrobię głupiego o czym wcześniej pamiętałam.
                                                      Już nie wiem, czy jest jakiś sposób na koncentrację i pozbycie się takiego paraliżującego stresu na egzaminie.. Na jazdach instruktor powiedział, że technicznie jeżdżę bardzo dobrze, ale właśnie muszę się bardziej skupić i zwracac uwagę np na drogi jednokierunkowe na wszystkie te ważne rzeczy.
                                                      Ma ktoś może radę na ten problem? Może też tak być, że nie każdy się nadaje do tego prawka, ale ja czuję że właśnie jazda samochodem jest dla mnie.
                                                      Może faktycznie się nie nadajesz. Albo stres bierze górę...Jeżdżąc trzeba myśleć, przewidzieć- koncentrować się na tym co robimy. Szczególnie gdy jesteśmy świeżakami.
                                                      Rady innej niż koncentracja nie ma. Nie stresuj się, wyluzuj uśmiechaj się, zagadaj coś do egzaminatora. Pokaż, że nie boisz się i jesteś skoncentrowana.

                                                      Wybacz, ale jeśli tak jeździsz po łuku, to moim zdaniem się jeszcze nie nadajesz do jazdy. Ja jeszcze rozumiem jak ktoś jeździ tylko na lusterka (chociaż teoretycznie tak nie wolno), ale patrząc na tyczki, bo przecież nawet przy głupim wyjeżdżaniu tyłem z parkingu nie masz wymalowanych linii. Podszkol się jeszcze, bo "sposób" to można mieć na parkowanie równoległe, a nie na łuk.
                                                      Ja dzisiaj zdawałam wewnętrzny egzamin praktyczny, drugi raz, bo za pierwszym popełniłam kilka głupot, których normalnie na jazdach nie robiłam. Ale nie wyobrażam sobie "nie zwrócić uwagi" na to że droga jest jednokierunkowa czy kto ma pierwszeństwo.
                                                      No właśnie trzeba patrzeć tylko w lusterka.
                                                      Pamiętam jak pierwszy instruktor uczył mnie jakichś chorych zasad! Jak mam kierownicę na 14.45 to skręcam i patrzę na pachołki. Kur...jak o tym teraz piszę to myślę co z niego za po☠☠☠ był...oczywiście oblałam za pierwszym razem łuk
                                                      Później dokupiłam 5 h u innego gościa, który był nie dość, że wyluzowany, żartobliwy to potrafił wytłumaczyć na chłopski rozum. Od tej pory łuk potrafiłam zrobić na puncie, micrze, skodzie octavii i dużym samochodzie terenowym ( ćwiczyłam sobie dodatkowo samochodem ojca). Zdałam za drugim razem, bo użyłam mózgu i lusterek a nie kurna jakichś chorych regułek.

                                                      Naprawdę jest wielu kiepskich instruktorów. Szkoda.

                                                      Teraz idę na moto

                                                      Komentarz

                                                      • shani_
                                                        Raczkowanie
                                                        • 2010-10
                                                        • 136

                                                        #28
                                                        Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                                                        Pierwotnie opublikowany przez Deborah100
                                                        No właśnie trzeba patrzeć tylko w lusterka.
                                                        Pamiętam jak pierwszy instruktor uczył mnie jakichś chorych zasad! Jak mam kierownicę na 14.45 to skręcam i patrzę na pachołki. Kur...jak o tym teraz piszę to myślę co z niego za po☠☠☠ był...oczywiście oblałam za pierwszym razem łuk
                                                        Później dokupiłam 5 h u innego gościa, który był nie dość, że wyluzowany, żartobliwy to potrafił wytłumaczyć na chłopski rozum. Od tej pory łuk potrafiłam zrobić na puncie, micrze, skodzie octavii i dużym samochodzie terenowym ( ćwiczyłam sobie dodatkowo samochodem ojca). Zdałam za drugim razem, bo użyłam mózgu i lusterek a nie kurna jakichś chorych regułek.
                                                        No właśnie nie można tylko w lusterka, przynajmniej tak mi teraz mówią na kursie. Powinno się przez większość czasu patrzeć do tyłu przez tylną szybę, jedynie kontrolować od czasu do czasu tor jazdy w lusterkach.
                                                        Ja jadę tak, że najpierw patrzę w prawą tylną szybę, jak mijam trzeci pachołek patrzę w prawe lusterko, a jak już wyprostuję samochód to tylna szyba, ewentualnie krótkie zerknięcie w lusterko. I łuk jeżdżę perfekcyjnie za każdym razem.

                                                        Komentarz

                                                        • martek87
                                                          Raczkowanie
                                                          • 2008-02
                                                          • 108

                                                          #29
                                                          Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                                                          A ja zdałam za pierwszym razem, po 30-godzinnym kursie, więc da się Autorko, Ty chyba jeszcze potrzebujesz potrenowania jazdy i skoncentrowania się na egzaminie. Radzę nie brać tabletek, bo może troszkę się uspokoisz, a reakcje mogą Ci się znacząco spowolnić. Luz i kolejne podejście

                                                          Komentarz

                                                          • Deborah100
                                                            Zakorzenienie
                                                            • 2008-01
                                                            • 4776

                                                            #30
                                                            Dot.: Jestem tępa, czy się po prostu nie nadaję? Prawo jazdy

                                                            Pierwotnie opublikowany przez shani_
                                                            No właśnie nie można tylko w lusterka, przynajmniej tak mi teraz mówią na kursie. Powinno się przez większość czasu patrzeć do tyłu przez tylną szybę, jedynie kontrolować od czasu do czasu tor jazdy w lusterkach.
                                                            Ja jadę tak, że najpierw patrzę w prawą tylną szybę, jak mijam trzeci pachołek patrzę w prawe lusterko, a jak już wyprostuję samochód to tylna szyba, ewentualnie krótkie zerknięcie w lusterko. I łuk jeżdżę perfekcyjnie za każdym razem.
                                                            Po zdaniu prawka nie będzie pachołków, liczenia ile już minęłaś itd... Pamiętaj o tym. Zmień instruktora.
                                                            Musisz być PEWNA tego co robisz za kółkiem. I pamiętaj lusterka są potrzebne a nie tylko przednia szyba ( wiele pań o tym zapomina ....sporo jeżdżę na trasach i widzę jak się zachowują )

                                                            Z tego co pamiętam to też chyba mówiono, że nie można w lusterka ale na zdrowy rozum....jak parkujesz lub wyjeżdżasz to lusterka są przecież pomocne, nie tylko tylna szyba. Ja pamiętam, że patrzyłam tylko w lusterka i na koniec zerknęłam raz czy dwa w tylną szybę, żeby w razie czego nie oblał za taką bzdetę.
                                                            Mamy jeszcze lusterko z przodu dzięki, któremu widzimy co się dzieje z tyłu. Używaj logicznego myślenia a nie tego co oni mówią. Nawet jeśli coś Ci zarzuci to będziesz potrafiła to z sensem wytłumaczyć.
                                                            Ostatnio edytowane przez Deborah100; 2015-07-12, 10:46.

                                                            Komentarz

                                                            Przetwarzanie...