Jeśli odwiedzasz nas po raz pierwszy, koniecznie
zapoznaj się z FAQ, klikając
link powyżej. Aby móc pisać posty, może być konieczna rejestracja ?
kliknij link rejestracji powyżej, aby kontynuować. Aby rozpocząć przeglądanie wiadomości,
wybierz forum, które chcesz odwiedzić, z listy poniżej.
Netykieta - zasady postępowania na Forum Wizaz.pl
Zasady te stworzyła przez lata społeczność Użytkowników Wizaz.pl.
Są uzupełnieniem Regulaminu Serwisu Wizaz.pl, który znajduje się pod adresem: https://wizaz.pl/regulamin-forum-nowy/ .
Każdy Użytkownik jest zobowiązany przestrzegać Regulaminu Serwisu Wizaz w takim samym stopniu jak Netykiety.
Wersja obowiązuje 17.04. 2026
1. Odnoś się do innych Użytkowników forum tak jak chcesz, aby odnoszono się do Ciebie, z szacunkiem i zachowując kulturę wypowiedzi. Rasistowskie, drastyczne, obraźliwe lub dyskryminujące posty i treści (w tym grafika, avatary, podpisy oraz wpisy w profilach Użytkowników) są niezgodne z Regulaminem Serwisu Wizaz.pl i Netykietą i mogą być usunięte, a ich Autorzy mogą otrzymać upomnienie lub ostrzeżenie. To samo dotyczy treści pornograficznych, wulgarnych, zawierających groźby, dotyczących inteligencji, wykształcenia, płci, religii, rasy czy statusu majątkowego.
2. Tolerancja. Uznaj prawo innych do posiadania poglądów, których Ty nie podzielasz i życia "po swojemu" - jeśli tylko to jest w zgodzie z prawem.
3. Szanujmy język, jakim się posługujemy. Wypowiedzi budujmy zgodnie z zasadami języka polskiego. Zbędne jest pisanie całego tekstu wielkimi literami, podobnie jak jego nadmierne kolorowanie.
4. Pamiętaj, że Moderator nie jest stroną w dyskusji.
5. W złym tonie jest wytykanie dyskutantom popełnionych przez nich literówek, błędów ortograficznych i gramatycznych, szczególnie robienie tego w sposób prześmiewczy i uszczypliwy. Takie zachowanie jest niezgodne z Regulaminem Serwisu Wizaz.pl i Netykietą, a Użytkownik może otrzymać upomnienie, a jeśli opisana sytuacja będzie się powtarzać - ostrzeżenie.
6. Stosowanie wobec innego Użytkownika zwrotów powszechnie uważanych za obraźliwe, jak również za cytowanie postów z innych wątków niezwiązanych z tematem w celu zdeprecjonowania, wyszydzenia czy ośmieszenia Autora cytowanej wiadomości stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety, a Użytkownik może otrzymać upomnienie.
7. Świadome prowokowanie innych Użytkowników forum poprzez agresywne, kontrowersyjne lub obraźliwe wypowiedzi mające na celu rozbudzenie lub wywołanie nowej dyskusji oraz skupienie uwagi na Autorze tego typu postów (trolling) nie jest tolerowane i stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl oraz Netykiety. Użytkownik może otrzymać ostrzeżenie, a w przypadku powtarzających się przypadków tego typu zachowań taki Użytkownik może otrzymać bana (zablokowanie konta).
8. Zanim założysz swój wątek sprawdź w wyszukiwarce, czy ktoś nie założył wcześniej podobnego - być może informacje jakich poszukujesz, już znajdują się na forum. Wątki nie ulegają przedawnieniu, jeśli aktualnie nie toczy się w nich dyskusja, należy je odświeżyć przez napisanie nowego posta.
9. Jeśli trafisz na interesujący Cię wątek, ale odnalezienie w nim tego czego szukasz jest utrudnione z powodu dużej ilości postów, należy użyć opcji "Przeszukaj ten wątek". Częste wpisy typu: "Pewnie było już o tym wspominane, ale nie chce mi się szukać, więc napiszcie jeszcze raz o..." traktowane są jako wiadomości w złym tonie i stanowią naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety.
10. Zakładanie wątków typu "Wiem, że mój wątek nie pasuje na to podforum, ale tu jest więcej Wizażanek...." uważane jest za zaśmiecanie forum. Częste tego typu działania stanowią naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety, a tacy Użytkownicy mogą otrzymać upomnienie lub ostrzeżenie.
11. Niedopuszczalne jest niszczenie sensu wątku przez nadmierne odbieganie od głównego tematu wątku rozpoczętego w pierwszym poście, jak również poprzez toczenie prywatnych rozmów pomiędzy Użytkownikami - do takich celów służy opcja Prywatnych Wiadomości (PW). Niszczenie wątku przez wpisy nie na temat (tzw. off topic) stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety. Użytkownik publikujący takie wpisy może zostać upomniany a jego posty off topic - usunięte.
12. Forum Wizaz.pl nie jest portalem randkowym ani matrymonialnym. Zamieszczanie tego typu wpisów stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety. Posty i wątki o takiej treści mogą być usuwane.
13. Nie zamieszczamy na forum publicznym korespondencji PW bez zgody Autora. Dotyczy to również ogólnego pisania na temat jej treści. Niedozwolona jest zmiana treści cytowanych postów z wyjątkiem usunięcia linków/nazw reklamowych lub skrócenia treści
14. Niedopuszczalne są działania reklamowe. Reklama to wszelkie działania prowadzące do uzyskania korzyści materialnych lub do darmowego promowania strony (blogi komercyjne, galerie, prywatne strony itp.). Za reklamę mogą zostać uznane linki do stron aukcji, sklepów, serwisów internetowych czy nazwy produktów, zawarte w postach należących do jednego Użytkownika lub do grupy kont-klonów, w których często polecane są różne produkty i usługi, w szczególności w sytuacji, gdy posty tego rodzaju stanowią całość lub przeważającą większość napisanych przez Użytkownika postów. Reklama to także konta ekspertów, e-ekspertów, konsultantów, e-konsultantów nieoznaczone czerwonym kolorem nicka. Reklama to także nazwa nicka, avatar lub podpis, które są jednocześnie nazwą firmy lub logiem. Jako reklama traktowane są również posty, wątki i PW z prośbami o głosy w konkursach oraz wszelkie inne zawarte w nich treści, przez zamieszczenie których Autor ma wyraźne korzyści materialne.
Posty reklamowe mogą być usuwane.
14.1. Użytkownicy z mniej niż 50 postami na koncie lub ze stażem na forum krótszym niż 3 miesiące będą traktowani bardziej rygorystycznie, jeśli zostaną u nich dostrzeżone powyższe formy reklamy., tj. mogą im zostać przyznane ostrzeżenia lub ban (blokada konta). Uporczywe spamowanie forum grozi przyznaniem bana stałego (blokadą konta na stałe).
14.2. Ogłoszenia kupna i sprzedaży są zabronione na forum poza specjalnie wyznaczonymi do tego celu miejscami.
15. Pamiętaj, że wyrażając na forum opinię na temat produktu, usługi lub osoby, ponosisz za swoją opinię odpowiedzialność.
16. Edytowanie własnych postów na forum. Funkcja "edytuj" na forum służy do poprawiania błędów, dopisków, dodania zdjęć, zmiany szyku zdania w swoich postach, usunięcia fragmentu, który po przemyśleniu wolelibyście jednak zdjąć z forum publicznego itp. a nie do całkowitego usunięcia całej treści, zwłaszcza tej kluczowej dla sensu wątku. Nadużywanie tej opcji do masowego i całkowitego kasowania treści swoich postów, co powoduje zniszczenie treści wielu wątków, stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety i może spowodować blokadę konta. Twoje konto może zostać czasowo lub trwale zablokowane.
17. Udostępnianie oraz prośba o udostępnianie nielegalnych materiałów objętych ochroną praw autorskich (muzyka, filmy, książki, gry itp.) jest zabronione. Dostęp do źródła takich informacji może być usuwany, a wobec Użytkownika notorycznie łamiącego tę zasadę i propagującego tego typu informacje może otrzymać upomnienie, ostrzeżenie lub ban (blokada konta).
18. Kopiowanie oraz rozpowszechnianie zdjęć lub pozostałych utworów, stanowiących własność innych Użytkowników w celach komercyjnych bez ich zgody jest niedopuszczalne.
19. Złamanie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl lub Netykiety przez Użytkownika zgłaszaj za pośrednictwem funkcji ZGŁOŚ, dostępnej przy każdym Post (Wiadomości). Napisz powód zgłoszenia. Zgłoszenia można dokonać również poprzez formularz znajdujący się pod adresem https://wizaz.pl/dsa/ .
21. Konto Użytkownika zostanie zablokowane, jeśli:
suma punktów z ostrzeżeń będzie równa 4 lub większa od 4 - konto zostanie zablokowane na czas 7-14 dni.
suma punktów z ostrzeżeń będzie równa 6 lub większa od 6 - konto zostanie zablokowane na stałe.
Użytkownik może otrzymać jednorazowo więcej niż 6 punktów, co spowoduje zablokowanie konta bez uprzednich ostrzeżeń.
22. Bana (blokadę konta) na forum otrzymują osoby, a zatem jeśli Użytkownik ma zarejestrowanych kilka nicków (kont) na forum, bana otrzymają wszystkie konta tego Użytkownika.
24. Administrator ma prawo do weryfikowania postów, ale nie obowiązek. Moderator nie ma obowiązku reagować na post, który nie jest zgłoszony przez ZP. Podobnie Moderator nie musi podejmować działania, jeśli zgłoszenie nie ma poparcia w prawie, regulaminie lub netykiecie. Masowe wysyłanie w takich przypadkach ZP lub PW, w skrajnych sytuacjach zostanie uznane za nadużycie i jest równoznaczne z otrzymaniem ostrzeżenia oraz zawieszeniem rozpatrywania takich zgłoszeń. Więcej na ten temat znajdziesz w § 9 Regulaminu Serwisu Wizaz.pl.
26. Każdy może złożyć skargę, jeśli nie zgadza się ograniczeniem zastosowanym przez Administratora (usunięciem opublikowanej przez niego treści lub jej części, blokadą konta). Skargę należy złożyć za pomocą formularza znajdującego się pod tym adresem https://wizaz.pl/dsa/
Zasady składania i rozpatrywania skarg zostały określone w § 8 Regulaminu Serwisu Wizaz.pl.
Następujące skargi nie będą rozpatrywane:
- skargi na upomnienia
- skargi na ostrzeżenia - napisanych w imieniu osób trzecich
- napisane na forum publicznym.
27. Jeśli chcecie bezpowrotnie usunąć konto możecie to zrobić samodzielnie poprzez profil użytkownika lub skontaktujcie się z Administratorem Serwisu pisząc na adres forumwizaz@burdamedia.pl (szczegóły zawiera § 5 Regulaminu Forum Wizaz.pl). Zwróćcie uwagę, że o usunięciu postów decydujecie osobnym wypowiedzeniem. Moderatorzy nie usuwają kont na prośby wysłane poprzez PW czy napisane na forum w wątkach.
Objaśnienia do niektórych punktów netykiety:
1. Aby zgłosić naruszenie - "Zły Post" (ZP) użyj przycisku "Zgłoś", który znajduje się - pod avatarem Użytkownika w przypadku posta w wątku - w prawym dolnym rogu pod wpisem w profilu Użytkownika - w prawym górnym rogu Prywatnej Wiadomości (PW).
2. Opcja "Przeszukaj ten wątek" znajduje się po prawej stronie fioletowej belki nad pierwszym postem.
3. Formy interwencji stosowane przez Moderację:
a) Ostrzeżenie - to punkt karny za przewinienie (czerwona kartka ).
b) Upomnienie - to oficjalne zwrócenie uwagi, personalnie (żółta kartka).
c) Upomnienie przez PW - to zwrócenie uwagi personalnie, niepublicznie.
d) Upomnienie w Wątku - to zwrócenie uwagi publicznie, personalnie lub grupie osób.
3.1 Przykład czytania informacji o przyznanych kartkach:
"Ostrzeżenia: 1/0" Oznacza jedno upomnienie (żółta kartka bez punktów)/zero ostrzeżeń (czerwona kartka z punktami, które mogą skutkować banem).
"Ostrzeżenia: 0/1 (3)" Oznacza zero upomnień (żółta kartka bez punktów)/jedno ostrzeżenie za trzy punkty (czerwona kartka z punktami, które mogą skutkować banem).
3.2 Informacje o ilości przyznanych kartek z aktywnymi punktami widoczne są pod avatarem Użytkownika, natomiast spis wszystkich otrzymanych kartek, w tym tych z już nieaktywnymi punktami znajduje się w profilu Użytkownika i jest on dostępny tylko dla Moderatorów forum.
4. Funkcję Administratora forum pełni:
Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Pierwotnie opublikowany przez tojawiwi
Dopiero się zapisze na egzamin ale już ćwiczę, ponieważ mega boje się teorii[emoji17]
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
I to się chwali.
Ja się nie uczyłam w ogóle.
Nie polecam tej metody, zazdroszczę ludziom, którzy umieją się uczyć. Ja zawsze kończę kując dzień przed A i to nie zawsze. Jakie to jest wtedy niewygodne!
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Pierwotnie opublikowany przez Limonka2738
I to się chwali.
Ja się nie uczyłam w ogóle.
Nie polecam tej metody, zazdroszczę ludziom, którzy umieją się uczyć. Ja zawsze kończę kując dzień przed A i to nie zawsze. Jakie to jest wtedy niewygodne!
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Pierwotnie opublikowany przez Limonka2738
I to się chwali.
Ja się nie uczyłam w ogóle.
Nie polecam tej metody, zazdroszczę ludziom, którzy umieją się uczyć. Ja zawsze kończę kując dzień przed A i to nie zawsze. Jakie to jest wtedy niewygodne!
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
No w koncu ruszyłam się na prawo jazdy po ponad rocznej przerwie. Trochę ciężko mi idzie Nie czuje zbytnio ze coś tam się uczyłam, sporo mi umknęło jesli chodzi o nawyki jazdy itp. I teraz stoję przed dylematem co robic: czy odpuścić zupełnie ( jednak troche szkoda bo trochę kasy poszło na kurs) czy kontynuować co będzie się wiązało ze sporym wydatkiem bo na pewno trochę godzin by trzeba dokupić.
Serio jak w tym tyg poszłam na jazdę to mało pewnie sie czułam na drodze. Tłumaczyłam to instruktorowi ze jednak zrobiła swoje ta przerwa (byłam w dość zaawansowanej ciazy , potem miałam trochę problemów osobistych i tak się przeciagnelo). Zobaczymy czy będzie teraz miał cierpliwość żeby znów mnie uczyć .
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Pierwotnie opublikowany przez karolinka86
No w koncu ruszyłam się na prawo jazdy po ponad rocznej przerwie. Trochę ciężko mi idzie Nie czuje zbytnio ze coś tam się uczyłam, sporo mi umknęło jesli chodzi o nawyki jazdy itp. I teraz stoję przed dylematem co robic: czy odpuścić zupełnie ( jednak troche szkoda bo trochę kasy poszło na kurs) czy kontynuować co będzie się wiązało ze sporym wydatkiem bo na pewno trochę godzin by trzeba dokupić.
Serio jak w tym tyg poszłam na jazdę to mało pewnie sie czułam na drodze. Tłumaczyłam to instruktorowi ze jednak zrobiła swoje ta przerwa (byłam w dość zaawansowanej ciazy , potem miałam trochę problemów osobistych i tak się przeciagnelo). Zobaczymy czy będzie teraz miał cierpliwość żeby znów mnie uczyć .
Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
Nie poddawaj się! Ja miałam 10 lat przerwy, w zeszłym roku wróciłam do tematu, wyjedzilam ok 30 godzin tak jak na zwyczajnym kursie zanim podeszłam do egzaminu. Nie zdałam raz, drugi, trzeci, też miałam myśli, żeby zrezygnować, że to nie dla mnie, no ale głupio mi było. Za 4 razem było już o wiele lepiej, a za piątym zdałam. Nie muszę jeździć do pracy, wiec mało jeżdżę, też jeszcze nie do końca pewnie się czuję za kierownicą, ale mam upragniony papier.
A co do instruktora, jeśli 'nie będzie miał do Ciebie cierpliwości', jeśli źle Ci się z nim jeździ, to poprostu zmień. On Ci ma pomóc! Powodzenia!
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Pierwotnie opublikowany przez dama_z_szynszylem
Nie poddawaj się! Ja miałam 10 lat przerwy, w zeszłym roku wróciłam do tematu, wyjedzilam ok 30 godzin tak jak na zwyczajnym kursie zanim podeszłam do egzaminu. Nie zdałam raz, drugi, trzeci, też miałam myśli, żeby zrezygnować, że to nie dla mnie, no ale głupio mi było. Za 4 razem było już o wiele lepiej, a za piątym zdałam. Nie muszę jeździć do pracy, wiec mało jeżdżę, też jeszcze nie do końca pewnie się czuję za kierownicą, ale mam upragniony papier.
A co do instruktora, jeśli 'nie będzie miał do Ciebie cierpliwości', jeśli źle Ci się z nim jeździ, to poprostu zmień. On Ci ma pomóc! Powodzenia!
Dzięki Jeśli można spytać co się stało, że aż tyle lat miałaś przerwy? I czy te kilka lat temu w ogóle podchodziłaś do egzaminu czy nie?
Pierwotnie opublikowany przez ninabuzi2017
Według mnie nie powinnaś się poddawać!
Pierwotnie opublikowany przez panna_felicjanna
Nie poddawaj się! Wykup tyle godzin ile trzeba. Każdy na kursie chyba ma takie chwile zwątpienia.
Dziewczyny, bardzo dziękuję za wsparcie. Dziś byłam na 2 jeżdzie po tej długiej przerwie. Szło mi może ciut lepiej. Instruktor powiedzial, że bedzie ok jak przestanę się spinać. No cóż, próbuję ale łatwo powiedzieć Może przyjdzie mi to z czasem... Czasem mam jeszcze problem z pewnymi czynnościami np za szybko wchodziłam w zakręt albo za szybko puszczałam sprzęgło ale mam nadzieję, ze trening czyni mistrza Teraz zapisałam się na kolejną lekcję i zobaczymy... Liczę, że przez wakacje uporam się z godzinami i egzaminem Może trochę szkoda że tamta wyjezdzone w ramach kursu nie na wiele się zdały ale cóż...
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
[QUOTE=karolinka86;8683476 3]Dzięki Jeśli można spytać co się stało, że aż tyle lat miałaś przerwy? I czy te kilka lat temu w ogóle podchodziłaś do egzaminu czy nie?
Karolinko, te 10 lat temu byłam głupią 18-latką, która po 3 oblanych egzaminach obraziła się i poddała.
Potem były studia, pierwsza praca i raz, brak kasy, a dwa wmówiłam sobie, że to nie dla mnie, że nie zdam itd.
Dopiero po tych 10 latach się przełamałam, a i coraz więcej sytuacji było, w których to prawko by się przydało, ułatwiło zycie.
Z tym spina iem się to prawda, musisz wyluzować. Ja na pierwszych 2 egzaminach teraz tak się deberwowalam, że oblalam na łuku. Natomiast za 5 razem wyczekalam się prawie godzinę i w sumie już mi było wszystko jedno co będzie, chciałam to tylko mieć za sobą, nawet egzaminator się że mnie śmiał, że tak się spieszę do auta.
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Hej, a ja się skromnie pochwalę, że dzisiaj zdałam I może przytoczę swoją historię.
Już miałam podejście do prawka jakieś 6-7 lat temu, praktyka mi nie szła, z pieniędzmi też kiepsko, więc odpuściłam. Plus teraz po latach myślę, że po prostu wtedy jeszcze do tego nie dojrzałam W zeszłym roku za namową mamy stwierdziłam, że spróbuję, wyrobiłam PKK, przepisałam sobie kurs, który już miałam zrobiony (bez sensu tracić kolejny raz pieniądze). Niestety miałam takiego pecha, że zdawałam teorię w 2013, a dopiero od 2014 teoria stała się bezterminowa. Przygotowałam się sama robiąc codziennie testy i oddzielnie zadania z każdego działu (najlepsza metoda), na koniec sierpnia miałam egzamin, który zdałam na max. I potem znowu nie mogłam się zebrać i jazdy doszkalające wzięłam dopiero w kwietniu. Wyjeździłam w sumie 12h, bo tego się jednak nie zapomina, nawet po tylu latach
A dzisiejszy egzamin... ledwo przyszłam i już mnie egzaminator wywołał, nie zdążyłam się nawet zestresować W ogóle zacznijmy od tego, że ja w ogóle nie miałam stresu ani poczucia, że mam egzamin, na ostatnich jazdach mówiłam do instruktora, że do mnie to nie dociera. Na placu to sama nawet nie wiem kiedy zrobiłam pierwsze zdanie z obsługi samochodu, łuk i górkę, na której standardowo musiałam zakląć przy opuszczaniu ręcznego Przy wyjeździe z ośrodka jakiś pan mnie przepuścił, tylko spojrzałam na egzaminatora, gaz i jadę i jeszcze na szybkości mówię "korzystam z uprzejmości", co oboje skwitowaliśmy śmiechem. Potem w trakcie jazdy rozmawialiśmy o tym, że mógł mnie nie przepuszczać, bo za nim nikt nie jechał i spokojnie bym wyjechała. Staliśmy na światłach to zaczął mu dzwonić telefon i to był taki dzwonek, jaki ja mam ustawiony na budzik, nawet nie wiecie jak mi się gorąco zrobiło jak usłyszałam, że coś brzęczy i dzwoni Później trochę zmuliłam i zatrzymałam się żeby przepuścić samochody jadące z naprzeciwka, więc pyta się mnie "z jaką prędkością jechały tamte samochody?" a ja "no z wolną", "to mogła pani jechać, nie wymusiłaby pani pierwszeństwa", na co ja "oj bo ja taka trochę nadgorliwa jestem i wiem, że to niezbyt dobre" Jedyny taki głupi błąd to sobie wyznaczyłam sama jak skręcę w lewo (co tam linie na jezdni nie ) i w wyniku tego przejechałam po pasie wyłączonym z ruchu, za co mnie wyśmiał i stwierdził, że sobie życie utrudniam A no i przy parkowaniu mówi do mnie "zaparkuje pani między tym niebieskim a czerwonym" a ja się zatrzymuję w miejscu gdzie stał granatowy i srebrny I egzaminator do mnie "miał być niebieski i czerwony", a ja tylko "ale tu też jest miejsce", "ma pani rację, to niech już będzie tu", pogadał coś o kobietach i tym ile znamy kolorów Generalnie cały ten egzamin miałam wrażenie, że jestem na jazdach, w ogóle nie poczułam stresu, a po czasie to się nawet rozluźniłam. Na plus, że egzaminator nie był jakimś gburem, że pytał dlaczego coś zrobiłam, jak tego sama nie uzasadniłam. Nie wierzę, że to powiem, ale to była sama przyjemność i jak tak zerknęłam na kartkę i zobaczyłam "pozytywny" to chciałam go wyściskać
Ostatnio edytowane przez meeow; 2019-05-29, 22:04.
look in the mirror, see that badass bitch?
that's the only person you should ever worry about.
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Pierwotnie opublikowany przez meeow
Hej, a ja się skromnie pochwalę, że dzisiaj zdałam I może przytoczę swoją historię.
Już miałam podejście do prawka jakieś 6-7 lat temu, praktyka mi nie szła, z pieniędzmi też kiepsko, więc odpuściłam. Plus teraz po latach myślę, że po prostu wtedy jeszcze do tego nie dojrzałam W zeszłym roku za namową mamy stwierdziłam, że spróbuję, wyrobiłam PKK, przepisałam sobie kurs, który już miałam zrobiony (bez sensu tracić kolejny raz pieniądze). Niestety miałam takiego pecha, że zdawałam teorię w 2013, a dopiero od 2014 teoria stała się bezterminowa. Przygotowałam się sama robiąc codziennie testy i oddzielnie zadania z każdego działu (najlepsza metoda), na koniec sierpnia miałam egzamin, który zdałam na max. I potem znowu nie mogłam się zebrać i jazdy doszkalające wzięłam dopiero w kwietniu. Wyjeździłam w sumie 12h, bo tego się jednak nie zapomina, nawet po tylu latach
A dzisiejszy egzamin... ledwo przyszłam i już mnie egzaminator wywołał, nie zdążyłam się nawet zestresować W ogóle zacznijmy od tego, że ja w ogóle nie miałam stresu ani poczucia, że mam egzamin, na ostatnich jazdach mówiłam do instruktora, że do mnie to nie dociera. Na placu to sama nawet nie wiem kiedy zrobiłam pierwsze zdanie z obsługi samochodu, łuk i górkę, na której standardowo musiałam zakląć przy opuszczaniu ręcznego Przy wyjeździe z ośrodka jakiś pan mnie przepuścił, tylko spojrzałam na egzaminatora, gaz i jadę i jeszcze na szybkości mówię "korzystam z uprzejmości", co oboje skwitowaliśmy śmiechem. Potem w trakcie jazdy rozmawialiśmy o tym, że mógł mnie nie przepuszczać, bo za nim nikt nie jechał i spokojnie bym wyjechała. Staliśmy na światłach to zaczął mu dzwonić telefon i to był taki dzwonek, jaki ja mam ustawiony na budzik, nawet nie wiecie jak mi się gorąco zrobiło jak usłyszałam, że coś brzęczy i dzwoni Później trochę zmuliłam i zatrzymałam się żeby przepuścić samochody jadące z naprzeciwka, więc pyta się mnie "z jaką prędkością jechały tamte samochody?" a ja "no z wolną", "to mogła pani jechać, nie wymusiłaby pani pierwszeństwa", na co ja "oj bo ja taka trochę nadgorliwa jestem i wiem, że to niezbyt dobre" Jedyny taki głupi błąd to sobie wyznaczyłam sama jak skręcę w lewo (co tam linie na jezdni nie ) i w wyniku tego przejechałam po pasie wyłączonym z ruchu, za co mnie wyśmiał i stwierdził, że sobie życie utrudniam A no i przy parkowaniu mówi do mnie "zaparkuje pani między tym niebieskim a czerwonym" a ja się zatrzymuję w miejscu gdzie stał granatowy i srebrny I egzaminator do mnie "miał być niebieski i czerwony", a ja tylko "ale tu też jest miejsce", "ma pani rację, to niech już będzie tu", pogadał coś o kobietach i tym ile znamy kolorów Generalnie cały ten egzamin miałam wrażenie, że jestem na jazdach, w ogóle nie poczułam stresu, a po czasie to się nawet rozluźniłam. Na plus, że egzaminator nie był jakimś gburem, że pytał dlaczego coś zrobiłam, jak tego sama nie uzasadniłam. Nie wierzę, że to powiem, ale to była sama przyjemność i jak tak zerknęłam na kartkę i zobaczyłam "pozytywny" to chciałam go wyściskać
Dziękuję! Już się nie mogę doczekać pierwszej "samotnej" jazdy, bo wiadomo, że jeszcze mnie nie puszczą samej, tylko z kimś bardziej doświadczonym obok, ale i tak
look in the mirror, see that badass bitch?
that's the only person you should ever worry about.
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
meeow super, gratulacje!
Ja się spinam, nie wszystko mi wychodzi. Instruktor się trochę czepia, że jestem chaotyczna i za nerwowo pewne ruchy w aucie robię ale czy ja wiem? Z drugiej strony nie ma też sytuacji, żeby on mi na mieście hamował czy coś... Nie wiem co o tym wszystkim myśleć... Nie chce się poddawać, prawko może mi być za jakiś czas potrzebne...
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Pierwotnie opublikowany przez meeow
Dziękuję! Już się nie mogę doczekać pierwszej "samotnej" jazdy, bo wiadomo, że jeszcze mnie nie puszczą samej, tylko z kimś bardziej doświadczonym obok, ale i tak
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Pierwotnie opublikowany przez karolinka86
meeow super, gratulacje!
Ja się spinam, nie wszystko mi wychodzi. Instruktor się trochę czepia, że jestem chaotyczna i za nerwowo pewne ruchy w aucie robię ale czy ja wiem? Z drugiej strony nie ma też sytuacji, żeby on mi na mieście hamował czy coś... Nie wiem co o tym wszystkim myśleć... Nie chce się poddawać, prawko może mi być za jakiś czas potrzebne...
Dziękuję
A czemu według niego jesteś chaotyczna i co robisz nerwowo?
Pierwotnie opublikowany przez kuki9
Hmmm ale czemu?
Chyba się o mnie boją i chcą, żebym miała obok kogoś doświadczonego, plus uczyłam się jeździć Corsą, która jest w sumie taka zgrabna i wszędzie się nią wciśnie a my mamy auto w kombi i trochę mnie przerażają jego gabaryty
Ostatnio edytowane przez meeow; 2019-06-02, 18:10.
look in the mirror, see that badass bitch?
that's the only person you should ever worry about.
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Pierwotnie opublikowany przez meeow
Dziękuję
A czemu według niego jesteś chaotyczna i co robisz nerwowo?
Chyba się o mnie boją i chcą, żebym miała obok kogoś doświadczonego, plus uczyłam się jeździć Corsą, która jest w sumie taka zgrabna i wszędzie się nią wciśnie a my mamy auto w kombi i trochę mnie przerażają jego gabaryty
Czasem za mocno wchodzę w zakręt tzn tak ze po skręcie trochę za daleko od krawędzi się znajduję.
No i czasem za malo płynnie puszczam sprzęgło przy zmianie biegu.
Trochę też mam problem z cofaniem np przy zawracaniu w bramie.
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Pierwotnie opublikowany przez karolinka86
Czasem za mocno wchodzę w zakręt tzn tak ze po skręcie trochę za daleko od krawędzi się znajduję.
No i czasem za malo płynnie puszczam sprzęgło przy zmianie biegu.
Trochę też mam problem z cofaniem np przy zawracaniu w bramie.
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Pierwotnie opublikowany przez karolinka86
Czasem za mocno wchodzę w zakręt tzn tak ze po skręcie trochę za daleko od krawędzi się znajduję.
No i czasem za malo płynnie puszczam sprzęgło przy zmianie biegu.
Trochę też mam problem z cofaniem np przy zawracaniu w bramie.
Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
A ile masz godzin wyjeżdżonych?
look in the mirror, see that badass bitch?
that's the only person you should ever worry about.
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
A tak w ogole to czy idąc na egzamin praktyczny mieliście wszystko super dopracowane? Czuliscie się naprawdę we wszystkim pewni? Wiem ze stres robi swoje ale chodzi mi o umiejętności gdy zapisywaliscie się na egzamin
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Pierwotnie opublikowany przez karolinka86
A tak w ogole to czy idąc na egzamin praktyczny mieliście wszystko super dopracowane? Czuliscie się naprawdę we wszystkim pewni? Wiem ze stres robi swoje ale chodzi mi o umiejętności gdy zapisywaliscie się na egzamin
Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
Nie, na trzecim egzaminie się okazało wręcz, że nie wiem jak dawać kierunkowskazy przy zawracaniu. Bo na kursie się skupilismy na jeździe a nie kierunowskazach. Ja bardzo polecam pooglądać sobie na yt filmiki z poszczególnych zadań, później bardzo mi to pomogło
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
O nie pomyslalam o filmikach, dzieki.
Ja np nie umiem parkować równolegle. Prawda jest też taka ze instruktor tego ze mną nie ćwiczył. Tzn kiedys jak chodziłam do innego jeszcze przed ta ponad roczna przerwa pokazywał mi ale ten teraz w ogole. I co mam chodzić na doksztalty aż wszystko opanuje? Przecież to może trwać w nieskończoność
Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
---------- Dopisano o 16:24 ---------- Poprzedni post napisano o 16:23 ----------
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Jestem po kolejnej lekcji. Z tamta szkola przygode zakonczylam, poszlam do innej na doksztalty.
Kobitka inaczej w ytlumaczyla mi łuk, i ta metoda o dziwo szło mi dużo lepiej.
Na mieście jakieś tam braki wychwycila. Raczej wynikały z mojego roztargnienia niż niewiedzy. Fakt, przyszłam na jazdę trochę zestresowana. Pytam co robic, czy powinnam zrezygnować bo to może nie dla mnie? Ona na to ze jak sie już pieniądze zainwestowalo to jednak szkoda to stracic i rezygnowac, trzeba po prostu pocwiczyc i bedzie ok.
Dobrze, ze mi tak powiedziała bo miałam już czarne myśli ze guzik z tego i moze powinnam dac sobie spokoj. A z drugiej strony jednak szkoda bo jednak za jakiś czas prawko może być mi potrzebne. Ciagle mam takie wahania.
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Mam pytanie do osób obeznanych w regulaminach.
Czy jeżeli egzamin może trwac maksymalnie 45 minut to egzaminator ma prawo oblać egzaminowaną osobę na błędzie popełnionym w 47 minucie egzaminu, dosłownie na sekundy przed wjazdem do wordu? Taka minuta została takze wpisana w papierach.
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Pierwotnie opublikowany przez karolinka86
A tak w ogole to czy idąc na egzamin praktyczny mieliście wszystko super dopracowane? Czuliscie się naprawdę we wszystkim pewni? Wiem ze stres robi swoje ale chodzi mi o umiejętności gdy zapisywaliscie się na egzamin
Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
Lol. Nie.
Poszłam i jakoś to było.
Znałam tylko te potrzebne zasady dobrze, ale te, jaką zawiesić chorągiewkę, jeśli przewożę coś wystającego o 3 metry olałam, podobnie jakie mogę quady prowadzić, o jakiej pojemności silnika motocykle itd., bo sobie sprawdzę po prostu w przepisach, jeśli zdarzy mi się coś takiego przewozić/prowadzić za milion lat. Do tego czasu i tak mogą się zmienić ze trzy razy te wszystkie przepisy.
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Pierwotnie opublikowany przez karolinka86
A tak w ogole to czy idąc na egzamin praktyczny mieliście wszystko super dopracowane? Czuliscie się naprawdę we wszystkim pewni? Wiem ze stres robi swoje ale chodzi mi o umiejętności gdy zapisywaliscie się na egzamin
Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
Nie, ja nawet na jednych z ostatnich jazd potrafiłam na łuku się nie wyrobić albo pojechać slalomem po tej prostej, albo miałam zawahanie czy mogę jechać i nie potrafiłam się skupić, pomijałam trochę niektóre znaki Ale najważniejsze na egzaminie jest to, żeby jednak starać się zachować spokój , mimo stresu być skupionym jak nigdy i przede wszystkim uwierzyć w siebie, w swoje umiejętności
Ja się przyznam, że na długo przed egzaminem suplementowałam się przeciwko stresowi. I uważam, że jeżeli ktoś ma z tym problem to warto się rozejrzeć za suplami, bo często jakieś błędy nie wynikają z niewiedzy co ze zwykłego stresu. Chociaż pamiętam, że jak jeździłam z moim instruktorem to powiedział mi, że nawet jak mi zgaśnie auto, to mam szybko odpalać i udawać, że nic się nie stało, nie komentować, nie panikować, bo to najgorsze co mogę zrobić
look in the mirror, see that badass bitch?
that's the only person you should ever worry about.
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Pierwotnie opublikowany przez Limonka2738
Lol. Nie.
Poszłam i jakoś to było.
Znałam tylko te potrzebne zasady dobrze, ale te, jaką zawiesić chorągiewkę, jeśli przewożę coś wystającego o 3 metry olałam, podobnie jakie mogę quady prowadzić, o jakiej pojemności silnika motocykle itd., bo sobie sprawdzę po prostu w przepisach, jeśli zdarzy mi się coś takiego przewozić/prowadzić za milion lat. Do tego czasu i tak mogą się zmienić ze trzy razy te wszystkie przepisy.
Nie, ja nawet na jednych z ostatnich jazd potrafiłam na łuku się nie wyrobić albo pojechać slalomem po tej prostej, albo miałam zawahanie czy mogę jechać i nie potrafiłam się skupić, pomijałam trochę niektóre znaki Ale najważniejsze na egzaminie jest to, żeby jednak starać się zachować spokój , mimo stresu być skupionym jak nigdy i przede wszystkim uwierzyć w siebie, w swoje umiejętności
Ja się przyznam, że na długo przed egzaminem suplementowałam się przeciwko stresowi. I uważam, że jeżeli ktoś ma z tym problem to warto się rozejrzeć za suplami, bo często jakieś błędy nie wynikają z niewiedzy co ze zwykłego stresu. Chociaż pamiętam, że jak jeździłam z moim instruktorem to powiedział mi, że nawet jak mi zgaśnie auto, to mam szybko odpalać i udawać, że nic się nie stało, nie komentować, nie panikować, bo to najgorsze co mogę zrobić
O to chyba coś dla mnie. Możesz coś polecić? I brałaś codziennie czy tylko w dniach jazd?
Hm wobec tego się zastanawiam kiedy się próbować wystawiać na egzamin... Jeździć w nieskonczoność nie ma sensu
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV
Pierwotnie opublikowany przez karolinka86
O to chyba coś dla mnie. Możesz coś polecić? I brałaś codziennie czy tylko w dniach jazd?
Hm wobec tego się zastanawiam kiedy się próbować wystawiać na egzamin... Jeździć w nieskonczoność nie ma sensu
To napiszę na pw chyba, żeby nie było, że reklama
Zobacz może na infocarze jakie są terminy u Ciebie w mieście na egzamin praktyczny albo w WORD, jeśli opcja z infocarem nie działa. I zapisz się za 1,5-2 tygodnie. Wykup jeszcze kilka godzin i spróbuj, inaczej się chyba nie przekonasz.
look in the mirror, see that badass bitch?
that's the only person you should ever worry about.
Komentarz