Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • Limonka2738
    Zakorzenienie
    • 2015-08
    • 30027

    #361
    Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

    Pierwotnie opublikowany przez tojawiwi
    Dopiero się zapisze na egzamin ale już ćwiczę, ponieważ mega boje się teorii[emoji17]


    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    I to się chwali.

    Ja się nie uczyłam w ogóle.

    Nie polecam tej metody, zazdroszczę ludziom, którzy umieją się uczyć. Ja zawsze kończę kując dzień przed A i to nie zawsze. Jakie to jest wtedy niewygodne!

    Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
    To boldly go where no man has gone before.

    Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię.

    Komentarz

    • fehn
      Zadomowienie
      • 2010-08
      • 1958

      #362
      Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

      Pierwotnie opublikowany przez Limonka2738
      I to się chwali.

      Ja się nie uczyłam w ogóle.

      Nie polecam tej metody, zazdroszczę ludziom, którzy umieją się uczyć. Ja zawsze kończę kując dzień przed A i to nie zawsze. Jakie to jest wtedy niewygodne!

      Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
      Serio? I co tak całe życie? Na studiach też się uczyć nie będziesz?

      Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

      Komentarz

      • Limonka2738
        Zakorzenienie
        • 2015-08
        • 30027

        #363
        Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

        Pierwotnie opublikowany przez fehn
        Serio? I co tak całe życie? Na studiach też się uczyć nie będziesz?

        Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
        Jestem magistrem ze stypendium naukowym całe życie. xDDD

        Ale wątek nie o mnie, ja tylko pochwalam dobrą znajomość przepisów ruchu drogowego.

        Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
        To boldly go where no man has gone before.

        Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię.

        Komentarz

        • tojawiwi
          Raczkowanie
          • 2019-03
          • 41

          #364
          Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

          Pierwotnie opublikowany przez Limonka2738
          I to się chwali.

          Ja się nie uczyłam w ogóle.

          Nie polecam tej metody, zazdroszczę ludziom, którzy umieją się uczyć. Ja zawsze kończę kując dzień przed A i to nie zawsze. Jakie to jest wtedy niewygodne!

          Wysłane z aplikacji Forum Wizaz


          Ja się wole nauczyć, bo tyle kasy za prawko to szkoda nie zdać i żeby kasa poszła w błoto


          Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
          Best is yet to come!

          Komentarz

          • karolinka86
            Zakorzenienie
            • 2005-09
            • 9663

            #365
            Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

            No w koncu ruszyłam się na prawo jazdy po ponad rocznej przerwie. Trochę ciężko mi idzie Nie czuje zbytnio ze coś tam się uczyłam, sporo mi umknęło jesli chodzi o nawyki jazdy itp. I teraz stoję przed dylematem co robic: czy odpuścić zupełnie ( jednak troche szkoda bo trochę kasy poszło na kurs) czy kontynuować co będzie się wiązało ze sporym wydatkiem bo na pewno trochę godzin by trzeba dokupić.
            Serio jak w tym tyg poszłam na jazdę to mało pewnie sie czułam na drodze. Tłumaczyłam to instruktorowi ze jednak zrobiła swoje ta przerwa (byłam w dość zaawansowanej ciazy , potem miałam trochę problemów osobistych i tak się przeciagnelo). Zobaczymy czy będzie teraz miał cierpliwość żeby znów mnie uczyć .

            Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka

            Komentarz

            • dama_z_szynszylem
              Raczkowanie
              • 2015-11
              • 166

              #366
              Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

              Pierwotnie opublikowany przez karolinka86
              No w koncu ruszyłam się na prawo jazdy po ponad rocznej przerwie. Trochę ciężko mi idzie Nie czuje zbytnio ze coś tam się uczyłam, sporo mi umknęło jesli chodzi o nawyki jazdy itp. I teraz stoję przed dylematem co robic: czy odpuścić zupełnie ( jednak troche szkoda bo trochę kasy poszło na kurs) czy kontynuować co będzie się wiązało ze sporym wydatkiem bo na pewno trochę godzin by trzeba dokupić.
              Serio jak w tym tyg poszłam na jazdę to mało pewnie sie czułam na drodze. Tłumaczyłam to instruktorowi ze jednak zrobiła swoje ta przerwa (byłam w dość zaawansowanej ciazy , potem miałam trochę problemów osobistych i tak się przeciagnelo). Zobaczymy czy będzie teraz miał cierpliwość żeby znów mnie uczyć .

              Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
              Nie poddawaj się! Ja miałam 10 lat przerwy, w zeszłym roku wróciłam do tematu, wyjedzilam ok 30 godzin tak jak na zwyczajnym kursie zanim podeszłam do egzaminu. Nie zdałam raz, drugi, trzeci, też miałam myśli, żeby zrezygnować, że to nie dla mnie, no ale głupio mi było. Za 4 razem było już o wiele lepiej, a za piątym zdałam. Nie muszę jeździć do pracy, wiec mało jeżdżę, też jeszcze nie do końca pewnie się czuję za kierownicą, ale mam upragniony papier.
              A co do instruktora, jeśli 'nie będzie miał do Ciebie cierpliwości', jeśli źle Ci się z nim jeździ, to poprostu zmień. On Ci ma pomóc! Powodzenia!

              Komentarz

              • ninabuzi2017
                Raczkowanie
                • 2018-06
                • 207

                #367
                Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                Według mnie nie powinnaś się poddawać!

                Komentarz

                • panna_felicjanna
                  Zakorzenienie
                  • 2014-10
                  • 16513

                  #368
                  Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                  Nie poddawaj się! Wykup tyle godzin ile trzeba. Każdy na kursie chyba ma takie chwile zwątpienia.

                  Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
                  "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono."



                  Warto byś tu zajrzał(a), zanim założysz nowy wątek.

                  Dlaczego wątki nie pojawiają się od razu po założeniu?

                  Komentarz

                  • karolinka86
                    Zakorzenienie
                    • 2005-09
                    • 9663

                    #369
                    Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                    Pierwotnie opublikowany przez dama_z_szynszylem
                    Nie poddawaj się! Ja miałam 10 lat przerwy, w zeszłym roku wróciłam do tematu, wyjedzilam ok 30 godzin tak jak na zwyczajnym kursie zanim podeszłam do egzaminu. Nie zdałam raz, drugi, trzeci, też miałam myśli, żeby zrezygnować, że to nie dla mnie, no ale głupio mi było. Za 4 razem było już o wiele lepiej, a za piątym zdałam. Nie muszę jeździć do pracy, wiec mało jeżdżę, też jeszcze nie do końca pewnie się czuję za kierownicą, ale mam upragniony papier.
                    A co do instruktora, jeśli 'nie będzie miał do Ciebie cierpliwości', jeśli źle Ci się z nim jeździ, to poprostu zmień. On Ci ma pomóc! Powodzenia!
                    Dzięki Jeśli można spytać co się stało, że aż tyle lat miałaś przerwy? I czy te kilka lat temu w ogóle podchodziłaś do egzaminu czy nie?



                    Pierwotnie opublikowany przez ninabuzi2017
                    Według mnie nie powinnaś się poddawać!
                    Pierwotnie opublikowany przez panna_felicjanna
                    Nie poddawaj się! Wykup tyle godzin ile trzeba. Każdy na kursie chyba ma takie chwile zwątpienia.

                    Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
                    Dziewczyny, bardzo dziękuję za wsparcie. Dziś byłam na 2 jeżdzie po tej długiej przerwie. Szło mi może ciut lepiej. Instruktor powiedzial, że bedzie ok jak przestanę się spinać. No cóż, próbuję ale łatwo powiedzieć Może przyjdzie mi to z czasem... Czasem mam jeszcze problem z pewnymi czynnościami np za szybko wchodziłam w zakręt albo za szybko puszczałam sprzęgło ale mam nadzieję, ze trening czyni mistrza Teraz zapisałam się na kolejną lekcję i zobaczymy... Liczę, że przez wakacje uporam się z godzinami i egzaminem Może trochę szkoda że tamta wyjezdzone w ramach kursu nie na wiele się zdały ale cóż...

                    Komentarz

                    • dama_z_szynszylem
                      Raczkowanie
                      • 2015-11
                      • 166

                      #370
                      Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                      [QUOTE=karolinka86;8683476 3]Dzięki Jeśli można spytać co się stało, że aż tyle lat miałaś przerwy? I czy te kilka lat temu w ogóle podchodziłaś do egzaminu czy nie?

                      Karolinko, te 10 lat temu byłam głupią 18-latką, która po 3 oblanych egzaminach obraziła się i poddała.
                      Potem były studia, pierwsza praca i raz, brak kasy, a dwa wmówiłam sobie, że to nie dla mnie, że nie zdam itd.
                      Dopiero po tych 10 latach się przełamałam, a i coraz więcej sytuacji było, w których to prawko by się przydało, ułatwiło zycie.
                      Z tym spina iem się to prawda, musisz wyluzować. Ja na pierwszych 2 egzaminach teraz tak się deberwowalam, że oblalam na łuku. Natomiast za 5 razem wyczekalam się prawie godzinę i w sumie już mi było wszystko jedno co będzie, chciałam to tylko mieć za sobą, nawet egzaminator się że mnie śmiał, że tak się spieszę do auta.

                      Komentarz

                      • karolinka86
                        Zakorzenienie
                        • 2005-09
                        • 9663

                        #371
                        Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                        Dzięki za słowa wsparcia Ćwiczę dalej i zobaczymy co z tego będzie

                        Komentarz

                        • meeow
                          Lwitko z Cintry
                          • 2008-02
                          • 25524

                          #372
                          Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                          Hej, a ja się skromnie pochwalę, że dzisiaj zdałam I może przytoczę swoją historię.

                          Już miałam podejście do prawka jakieś 6-7 lat temu, praktyka mi nie szła, z pieniędzmi też kiepsko, więc odpuściłam. Plus teraz po latach myślę, że po prostu wtedy jeszcze do tego nie dojrzałam W zeszłym roku za namową mamy stwierdziłam, że spróbuję, wyrobiłam PKK, przepisałam sobie kurs, który już miałam zrobiony (bez sensu tracić kolejny raz pieniądze). Niestety miałam takiego pecha, że zdawałam teorię w 2013, a dopiero od 2014 teoria stała się bezterminowa. Przygotowałam się sama robiąc codziennie testy i oddzielnie zadania z każdego działu (najlepsza metoda), na koniec sierpnia miałam egzamin, który zdałam na max. I potem znowu nie mogłam się zebrać i jazdy doszkalające wzięłam dopiero w kwietniu. Wyjeździłam w sumie 12h, bo tego się jednak nie zapomina, nawet po tylu latach



                          A dzisiejszy egzamin... ledwo przyszłam i już mnie egzaminator wywołał, nie zdążyłam się nawet zestresować W ogóle zacznijmy od tego, że ja w ogóle nie miałam stresu ani poczucia, że mam egzamin, na ostatnich jazdach mówiłam do instruktora, że do mnie to nie dociera. Na placu to sama nawet nie wiem kiedy zrobiłam pierwsze zdanie z obsługi samochodu, łuk i górkę, na której standardowo musiałam zakląć przy opuszczaniu ręcznego Przy wyjeździe z ośrodka jakiś pan mnie przepuścił, tylko spojrzałam na egzaminatora, gaz i jadę i jeszcze na szybkości mówię "korzystam z uprzejmości", co oboje skwitowaliśmy śmiechem. Potem w trakcie jazdy rozmawialiśmy o tym, że mógł mnie nie przepuszczać, bo za nim nikt nie jechał i spokojnie bym wyjechała. Staliśmy na światłach to zaczął mu dzwonić telefon i to był taki dzwonek, jaki ja mam ustawiony na budzik, nawet nie wiecie jak mi się gorąco zrobiło jak usłyszałam, że coś brzęczy i dzwoni Później trochę zmuliłam i zatrzymałam się żeby przepuścić samochody jadące z naprzeciwka, więc pyta się mnie "z jaką prędkością jechały tamte samochody?" a ja "no z wolną", "to mogła pani jechać, nie wymusiłaby pani pierwszeństwa", na co ja "oj bo ja taka trochę nadgorliwa jestem i wiem, że to niezbyt dobre" Jedyny taki głupi błąd to sobie wyznaczyłam sama jak skręcę w lewo (co tam linie na jezdni nie ) i w wyniku tego przejechałam po pasie wyłączonym z ruchu, za co mnie wyśmiał i stwierdził, że sobie życie utrudniam A no i przy parkowaniu mówi do mnie "zaparkuje pani między tym niebieskim a czerwonym" a ja się zatrzymuję w miejscu gdzie stał granatowy i srebrny I egzaminator do mnie "miał być niebieski i czerwony", a ja tylko "ale tu też jest miejsce", "ma pani rację, to niech już będzie tu", pogadał coś o kobietach i tym ile znamy kolorów Generalnie cały ten egzamin miałam wrażenie, że jestem na jazdach, w ogóle nie poczułam stresu, a po czasie to się nawet rozluźniłam. Na plus, że egzaminator nie był jakimś gburem, że pytał dlaczego coś zrobiłam, jak tego sama nie uzasadniłam. Nie wierzę, że to powiem, ale to była sama przyjemność i jak tak zerknęłam na kartkę i zobaczyłam "pozytywny" to chciałam go wyściskać
                          Ostatnio edytowane przez meeow; 2019-05-29, 22:04.
                          look in the mirror, see that badass bitch?
                          that's the only person you should ever worry about.

                          Komentarz

                          • panna_felicjanna
                            Zakorzenienie
                            • 2014-10
                            • 16513

                            #373
                            Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                            Pierwotnie opublikowany przez meeow
                            Hej, a ja się skromnie pochwalę, że dzisiaj zdałam I może przytoczę swoją historię.

                            Już miałam podejście do prawka jakieś 6-7 lat temu, praktyka mi nie szła, z pieniędzmi też kiepsko, więc odpuściłam. Plus teraz po latach myślę, że po prostu wtedy jeszcze do tego nie dojrzałam W zeszłym roku za namową mamy stwierdziłam, że spróbuję, wyrobiłam PKK, przepisałam sobie kurs, który już miałam zrobiony (bez sensu tracić kolejny raz pieniądze). Niestety miałam takiego pecha, że zdawałam teorię w 2013, a dopiero od 2014 teoria stała się bezterminowa. Przygotowałam się sama robiąc codziennie testy i oddzielnie zadania z każdego działu (najlepsza metoda), na koniec sierpnia miałam egzamin, który zdałam na max. I potem znowu nie mogłam się zebrać i jazdy doszkalające wzięłam dopiero w kwietniu. Wyjeździłam w sumie 12h, bo tego się jednak nie zapomina, nawet po tylu latach



                            A dzisiejszy egzamin... ledwo przyszłam i już mnie egzaminator wywołał, nie zdążyłam się nawet zestresować W ogóle zacznijmy od tego, że ja w ogóle nie miałam stresu ani poczucia, że mam egzamin, na ostatnich jazdach mówiłam do instruktora, że do mnie to nie dociera. Na placu to sama nawet nie wiem kiedy zrobiłam pierwsze zdanie z obsługi samochodu, łuk i górkę, na której standardowo musiałam zakląć przy opuszczaniu ręcznego Przy wyjeździe z ośrodka jakiś pan mnie przepuścił, tylko spojrzałam na egzaminatora, gaz i jadę i jeszcze na szybkości mówię "korzystam z uprzejmości", co oboje skwitowaliśmy śmiechem. Potem w trakcie jazdy rozmawialiśmy o tym, że mógł mnie nie przepuszczać, bo za nim nikt nie jechał i spokojnie bym wyjechała. Staliśmy na światłach to zaczął mu dzwonić telefon i to był taki dzwonek, jaki ja mam ustawiony na budzik, nawet nie wiecie jak mi się gorąco zrobiło jak usłyszałam, że coś brzęczy i dzwoni Później trochę zmuliłam i zatrzymałam się żeby przepuścić samochody jadące z naprzeciwka, więc pyta się mnie "z jaką prędkością jechały tamte samochody?" a ja "no z wolną", "to mogła pani jechać, nie wymusiłaby pani pierwszeństwa", na co ja "oj bo ja taka trochę nadgorliwa jestem i wiem, że to niezbyt dobre" Jedyny taki głupi błąd to sobie wyznaczyłam sama jak skręcę w lewo (co tam linie na jezdni nie ) i w wyniku tego przejechałam po pasie wyłączonym z ruchu, za co mnie wyśmiał i stwierdził, że sobie życie utrudniam A no i przy parkowaniu mówi do mnie "zaparkuje pani między tym niebieskim a czerwonym" a ja się zatrzymuję w miejscu gdzie stał granatowy i srebrny I egzaminator do mnie "miał być niebieski i czerwony", a ja tylko "ale tu też jest miejsce", "ma pani rację, to niech już będzie tu", pogadał coś o kobietach i tym ile znamy kolorów Generalnie cały ten egzamin miałam wrażenie, że jestem na jazdach, w ogóle nie poczułam stresu, a po czasie to się nawet rozluźniłam. Na plus, że egzaminator nie był jakimś gburem, że pytał dlaczego coś zrobiłam, jak tego sama nie uzasadniłam. Nie wierzę, że to powiem, ale to była sama przyjemność i jak tak zerknęłam na kartkę i zobaczyłam "pozytywny" to chciałam go wyściskać
                            Super, gratulacje! I witamy w gronie kierowców.

                            Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
                            "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono."



                            Warto byś tu zajrzał(a), zanim założysz nowy wątek.

                            Dlaczego wątki nie pojawiają się od razu po założeniu?

                            Komentarz

                            • meeow
                              Lwitko z Cintry
                              • 2008-02
                              • 25524

                              #374
                              Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                              Pierwotnie opublikowany przez panna_felicjanna
                              Super, gratulacje! I witamy w gronie kierowców.

                              Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

                              Dziękuję! Już się nie mogę doczekać pierwszej "samotnej" jazdy, bo wiadomo, że jeszcze mnie nie puszczą samej, tylko z kimś bardziej doświadczonym obok, ale i tak
                              look in the mirror, see that badass bitch?
                              that's the only person you should ever worry about.

                              Komentarz

                              • karolinka86
                                Zakorzenienie
                                • 2005-09
                                • 9663

                                #375
                                Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                                meeow super, gratulacje!
                                Ja się spinam, nie wszystko mi wychodzi. Instruktor się trochę czepia, że jestem chaotyczna i za nerwowo pewne ruchy w aucie robię ale czy ja wiem? Z drugiej strony nie ma też sytuacji, żeby on mi na mieście hamował czy coś... Nie wiem co o tym wszystkim myśleć... Nie chce się poddawać, prawko może mi być za jakiś czas potrzebne...

                                Komentarz

                                • kuki9
                                  Zakorzenienie
                                  • 2005-12
                                  • 7897

                                  #376
                                  Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                                  Pierwotnie opublikowany przez meeow
                                  Dziękuję! Już się nie mogę doczekać pierwszej "samotnej" jazdy, bo wiadomo, że jeszcze mnie nie puszczą samej, tylko z kimś bardziej doświadczonym obok, ale i tak



                                  Hmmm ale czemu?


                                  Komentarz

                                  • meeow
                                    Lwitko z Cintry
                                    • 2008-02
                                    • 25524

                                    #377
                                    Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                                    Pierwotnie opublikowany przez karolinka86
                                    meeow super, gratulacje!
                                    Ja się spinam, nie wszystko mi wychodzi. Instruktor się trochę czepia, że jestem chaotyczna i za nerwowo pewne ruchy w aucie robię ale czy ja wiem? Z drugiej strony nie ma też sytuacji, żeby on mi na mieście hamował czy coś... Nie wiem co o tym wszystkim myśleć... Nie chce się poddawać, prawko może mi być za jakiś czas potrzebne...

                                    Dziękuję
                                    A czemu według niego jesteś chaotyczna i co robisz nerwowo?


                                    Pierwotnie opublikowany przez kuki9
                                    Hmmm ale czemu?

                                    Chyba się o mnie boją i chcą, żebym miała obok kogoś doświadczonego, plus uczyłam się jeździć Corsą, która jest w sumie taka zgrabna i wszędzie się nią wciśnie a my mamy auto w kombi i trochę mnie przerażają jego gabaryty
                                    Ostatnio edytowane przez meeow; 2019-06-02, 18:10.
                                    look in the mirror, see that badass bitch?
                                    that's the only person you should ever worry about.

                                    Komentarz

                                    • karolinka86
                                      Zakorzenienie
                                      • 2005-09
                                      • 9663

                                      #378
                                      Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                                      Pierwotnie opublikowany przez meeow
                                      Dziękuję
                                      A czemu według niego jesteś chaotyczna i co robisz nerwowo?





                                      Chyba się o mnie boją i chcą, żebym miała obok kogoś doświadczonego, plus uczyłam się jeździć Corsą, która jest w sumie taka zgrabna i wszędzie się nią wciśnie a my mamy auto w kombi i trochę mnie przerażają jego gabaryty
                                      Czasem za mocno wchodzę w zakręt tzn tak ze po skręcie trochę za daleko od krawędzi się znajduję.
                                      No i czasem za malo płynnie puszczam sprzęgło przy zmianie biegu.
                                      Trochę też mam problem z cofaniem np przy zawracaniu w bramie.

                                      Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka

                                      Komentarz

                                      • fehn
                                        Zadomowienie
                                        • 2010-08
                                        • 1958

                                        #379
                                        Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                                        Pierwotnie opublikowany przez karolinka86
                                        Czasem za mocno wchodzę w zakręt tzn tak ze po skręcie trochę za daleko od krawędzi się znajduję.
                                        No i czasem za malo płynnie puszczam sprzęgło przy zmianie biegu.
                                        Trochę też mam problem z cofaniem np przy zawracaniu w bramie.

                                        Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
                                        A on chyba od tego jest by Cię tego nauczyć

                                        Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

                                        Komentarz

                                        • meeow
                                          Lwitko z Cintry
                                          • 2008-02
                                          • 25524

                                          #380
                                          Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                                          Pierwotnie opublikowany przez karolinka86
                                          Czasem za mocno wchodzę w zakręt tzn tak ze po skręcie trochę za daleko od krawędzi się znajduję.
                                          No i czasem za malo płynnie puszczam sprzęgło przy zmianie biegu.
                                          Trochę też mam problem z cofaniem np przy zawracaniu w bramie.

                                          Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka

                                          A ile masz godzin wyjeżdżonych?
                                          look in the mirror, see that badass bitch?
                                          that's the only person you should ever worry about.

                                          Komentarz

                                          • karolinka86
                                            Zakorzenienie
                                            • 2005-09
                                            • 9663

                                            #381
                                            Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                                            Wszystkie i biorę dokształty.
                                            Ale jak pisałam tu kiedyś na kurs chodziłam ponad rok temu i ze względu na ciążę przerwałam.

                                            Jestem po kolejnej jeździe i szło mi o niebo lepiej więc może coś ze mnie będzie

                                            Komentarz

                                            • karolinka86
                                              Zakorzenienie
                                              • 2005-09
                                              • 9663

                                              #382
                                              Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                                              A tak w ogole to czy idąc na egzamin praktyczny mieliście wszystko super dopracowane? Czuliscie się naprawdę we wszystkim pewni? Wiem ze stres robi swoje ale chodzi mi o umiejętności gdy zapisywaliscie się na egzamin

                                              Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka

                                              Komentarz

                                              • dama_z_szynszylem
                                                Raczkowanie
                                                • 2015-11
                                                • 166

                                                #383
                                                Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                                                Pierwotnie opublikowany przez karolinka86
                                                A tak w ogole to czy idąc na egzamin praktyczny mieliście wszystko super dopracowane? Czuliscie się naprawdę we wszystkim pewni? Wiem ze stres robi swoje ale chodzi mi o umiejętności gdy zapisywaliscie się na egzamin

                                                Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
                                                Nie, na trzecim egzaminie się okazało wręcz, że nie wiem jak dawać kierunkowskazy przy zawracaniu. Bo na kursie się skupilismy na jeździe a nie kierunowskazach. Ja bardzo polecam pooglądać sobie na yt filmiki z poszczególnych zadań, później bardzo mi to pomogło

                                                Komentarz

                                                • karolinka86
                                                  Zakorzenienie
                                                  • 2005-09
                                                  • 9663

                                                  #384
                                                  Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                                                  O nie pomyslalam o filmikach, dzieki.
                                                  Ja np nie umiem parkować równolegle. Prawda jest też taka ze instruktor tego ze mną nie ćwiczył. Tzn kiedys jak chodziłam do innego jeszcze przed ta ponad roczna przerwa pokazywał mi ale ten teraz w ogole. I co mam chodzić na doksztalty aż wszystko opanuje? Przecież to może trwać w nieskończoność


                                                  Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka

                                                  ---------- Dopisano o 16:24 ---------- Poprzedni post napisano o 16:23 ----------

                                                  A za którym razem w koncu zdalas?


                                                  Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka

                                                  Komentarz

                                                  • karolinka86
                                                    Zakorzenienie
                                                    • 2005-09
                                                    • 9663

                                                    #385
                                                    Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                                                    Jestem po kolejnej lekcji. Z tamta szkola przygode zakonczylam, poszlam do innej na doksztalty.
                                                    Kobitka inaczej w ytlumaczyla mi łuk, i ta metoda o dziwo szło mi dużo lepiej.
                                                    Na mieście jakieś tam braki wychwycila. Raczej wynikały z mojego roztargnienia niż niewiedzy. Fakt, przyszłam na jazdę trochę zestresowana. Pytam co robic, czy powinnam zrezygnować bo to może nie dla mnie? Ona na to ze jak sie już pieniądze zainwestowalo to jednak szkoda to stracic i rezygnowac, trzeba po prostu pocwiczyc i bedzie ok.
                                                    Dobrze, ze mi tak powiedziała bo miałam już czarne myśli ze guzik z tego i moze powinnam dac sobie spokoj. A z drugiej strony jednak szkoda bo jednak za jakiś czas prawko może być mi potrzebne. Ciagle mam takie wahania.

                                                    Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka

                                                    Komentarz

                                                    • Myshqa
                                                      Raczkowanie
                                                      • 2019-03
                                                      • 348

                                                      #386
                                                      Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                                                      Mam pytanie do osób obeznanych w regulaminach.

                                                      Czy jeżeli egzamin może trwac maksymalnie 45 minut to egzaminator ma prawo oblać egzaminowaną osobę na błędzie popełnionym w 47 minucie egzaminu, dosłownie na sekundy przed wjazdem do wordu? Taka minuta została takze wpisana w papierach.

                                                      Komentarz

                                                      • Limonka2738
                                                        Zakorzenienie
                                                        • 2015-08
                                                        • 30027

                                                        #387
                                                        Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                                                        Pierwotnie opublikowany przez karolinka86
                                                        A tak w ogole to czy idąc na egzamin praktyczny mieliście wszystko super dopracowane? Czuliscie się naprawdę we wszystkim pewni? Wiem ze stres robi swoje ale chodzi mi o umiejętności gdy zapisywaliscie się na egzamin

                                                        Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
                                                        Lol. Nie.

                                                        Poszłam i jakoś to było.

                                                        Znałam tylko te potrzebne zasady dobrze, ale te, jaką zawiesić chorągiewkę, jeśli przewożę coś wystającego o 3 metry olałam, podobnie jakie mogę quady prowadzić, o jakiej pojemności silnika motocykle itd., bo sobie sprawdzę po prostu w przepisach, jeśli zdarzy mi się coś takiego przewozić/prowadzić za milion lat. Do tego czasu i tak mogą się zmienić ze trzy razy te wszystkie przepisy.

                                                        Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
                                                        To boldly go where no man has gone before.

                                                        Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię.

                                                        Komentarz

                                                        • meeow
                                                          Lwitko z Cintry
                                                          • 2008-02
                                                          • 25524

                                                          #388
                                                          Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                                                          Pierwotnie opublikowany przez karolinka86
                                                          A tak w ogole to czy idąc na egzamin praktyczny mieliście wszystko super dopracowane? Czuliscie się naprawdę we wszystkim pewni? Wiem ze stres robi swoje ale chodzi mi o umiejętności gdy zapisywaliscie się na egzamin

                                                          Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka

                                                          Nie, ja nawet na jednych z ostatnich jazd potrafiłam na łuku się nie wyrobić albo pojechać slalomem po tej prostej, albo miałam zawahanie czy mogę jechać i nie potrafiłam się skupić, pomijałam trochę niektóre znaki Ale najważniejsze na egzaminie jest to, żeby jednak starać się zachować spokój , mimo stresu być skupionym jak nigdy i przede wszystkim uwierzyć w siebie, w swoje umiejętności

                                                          Ja się przyznam, że na długo przed egzaminem suplementowałam się przeciwko stresowi. I uważam, że jeżeli ktoś ma z tym problem to warto się rozejrzeć za suplami, bo często jakieś błędy nie wynikają z niewiedzy co ze zwykłego stresu. Chociaż pamiętam, że jak jeździłam z moim instruktorem to powiedział mi, że nawet jak mi zgaśnie auto, to mam szybko odpalać i udawać, że nic się nie stało, nie komentować, nie panikować, bo to najgorsze co mogę zrobić
                                                          look in the mirror, see that badass bitch?
                                                          that's the only person you should ever worry about.

                                                          Komentarz

                                                          • karolinka86
                                                            Zakorzenienie
                                                            • 2005-09
                                                            • 9663

                                                            #389
                                                            Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                                                            Pierwotnie opublikowany przez Limonka2738
                                                            Lol. Nie.

                                                            Poszłam i jakoś to było.

                                                            Znałam tylko te potrzebne zasady dobrze, ale te, jaką zawiesić chorągiewkę, jeśli przewożę coś wystającego o 3 metry olałam, podobnie jakie mogę quady prowadzić, o jakiej pojemności silnika motocykle itd., bo sobie sprawdzę po prostu w przepisach, jeśli zdarzy mi się coś takiego przewozić/prowadzić za milion lat. Do tego czasu i tak mogą się zmienić ze trzy razy te wszystkie przepisy.

                                                            Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
                                                            A tutaj to chyba piszesz o teorii

                                                            Mnie chodziło o praktykę


                                                            Pierwotnie opublikowany przez meeow
                                                            Nie, ja nawet na jednych z ostatnich jazd potrafiłam na łuku się nie wyrobić albo pojechać slalomem po tej prostej, albo miałam zawahanie czy mogę jechać i nie potrafiłam się skupić, pomijałam trochę niektóre znaki Ale najważniejsze na egzaminie jest to, żeby jednak starać się zachować spokój , mimo stresu być skupionym jak nigdy i przede wszystkim uwierzyć w siebie, w swoje umiejętności

                                                            Ja się przyznam, że na długo przed egzaminem suplementowałam się przeciwko stresowi. I uważam, że jeżeli ktoś ma z tym problem to warto się rozejrzeć za suplami, bo często jakieś błędy nie wynikają z niewiedzy co ze zwykłego stresu
                                                            . Chociaż pamiętam, że jak jeździłam z moim instruktorem to powiedział mi, że nawet jak mi zgaśnie auto, to mam szybko odpalać i udawać, że nic się nie stało, nie komentować, nie panikować, bo to najgorsze co mogę zrobić
                                                            O to chyba coś dla mnie. Możesz coś polecić? I brałaś codziennie czy tylko w dniach jazd?


                                                            Hm wobec tego się zastanawiam kiedy się próbować wystawiać na egzamin... Jeździć w nieskonczoność nie ma sensu

                                                            Komentarz

                                                            • meeow
                                                              Lwitko z Cintry
                                                              • 2008-02
                                                              • 25524

                                                              #390
                                                              Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

                                                              Pierwotnie opublikowany przez karolinka86
                                                              O to chyba coś dla mnie. Możesz coś polecić? I brałaś codziennie czy tylko w dniach jazd?


                                                              Hm wobec tego się zastanawiam kiedy się próbować wystawiać na egzamin... Jeździć w nieskonczoność nie ma sensu

                                                              To napiszę na pw chyba, żeby nie było, że reklama


                                                              Zobacz może na infocarze jakie są terminy u Ciebie w mieście na egzamin praktyczny albo w WORD, jeśli opcja z infocarem nie działa. I zapisz się za 1,5-2 tygodnie. Wykup jeszcze kilka godzin i spróbuj, inaczej się chyba nie przekonasz.
                                                              look in the mirror, see that badass bitch?
                                                              that's the only person you should ever worry about.

                                                              Komentarz

                                                              Przetwarzanie...