Pomóc w leczeniu! Czasu coraz mniej :(

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • saadako
    Przyczajenie
    • 2013-07
    • 2

    #1

    Pomóc w leczeniu! Czasu coraz mniej :(

    Witajcie,



    Zapoznajcie się z tą zrzutka i pomozcie! Walczymy o życie dla dwóch szczurków które bardzo poważnie się pochorowły!



    Na badanie serduszka i leczenie przysadki.ImbirJestem tym, który ma humorki i muszę zawsze walczyć o swoje miejsce w stadzie. Lubię też tuptać po wszystkim, co akurat niesfornie gdzieś leży w zasięgu moich stópek. Lubię kraść różne rzeczy. Jak coś mi nie pasuje, to piszczę. Piiii!SzpinakJestem tym1
  • saadako
    Przyczajenie
    • 2013-07
    • 2

    #2
    Gryzonie nie takie straszne! Pomóż nam walczyc o ich zycie!

    Cześć!



    Dzisiaj My potrzebujemy Waszej pomocy.



    Nasze stado liczy trzech chłopaków: Wafelka, Szpinaka oraz Imbira. Dotychczas byli zdrowi, weseli i żarłoczni (to ostatnie się nie zmieniło, uwierzcie). Po przyjeździe do mojego rodzinnego miasta żeby zaopiekować się moją mamą po operacji kręgosłupa wszystko się posypało u chłopaków zdrowotnie:

    Wafelek- Aktualnie leczony jest na zapalenie płuc,



    Szpinak- Leczymy na zapalenie uszka, ale decyzją Pani doktor będziemy włączać kabergolinę.



    Imbir- W sobotę wieczorem się zakrztusił, po 40 minutach pierwszej pomocy (winda oraz odsysanie) nie było poprawy więc osoba z grupy która zaopiekowała się na ten wieczór moimi szczurami zdecydowała o szybkim przewiezieniu Imbira do kliniki 24h. W klinice stan był taki sam, lekarz zadecydował podanie "głupiego jasia" i próbę zobaczenia co siedzi w gardle, niestety po zaryzykowaniu narkozą iniekcyjną okazało się, że nic nie widać i po konsultacji ze mną malec został w szpitaliku do rana w klatce tlenowej pod okiem weterynarza który obiecał go windować gdyby coś się stało. O 12 po odbiorze szczura okazało się, że w gardle nic nie znaleźli, ale po badaniach pod okiem gryzoniowego weterynarza konieczne jest wykonanie echa serca i ewentualne leki. Sam pobyt w szpitaliku, badania, oraz nieudolne próby pomocy po nocnej akcji zjadly mi wszystkie szczurze oszczędności jakie miałam na ten okres czasu.



    W was jest jedyna nadzieja, nie mogę liczyć na wsparcie rodziny ze względu na to, że to "tylko" szczury i śmieszne jest jeżdżenie z nimi taksówkami i w ogóle do lekarzy, a po znajomych i tak jestem już zapożyczona na wieki.







    Liczymy na was!



    Na badanie serduszka i leczenie przysadki.ImbirJestem tym, który ma humorki i muszę zawsze walczyć o swoje miejsce w stadzie. Lubię też tuptać po wszystkim, co akurat niesfornie gdzieś leży w zasięgu moich stópek. Lubię kraść różne rzeczy. Jak coś mi nie pasuje, to piszczę. Piiii!SzpinakJestem tym1

    Komentarz

    • AnitawPL
      Przyczajenie
      • 2025-02
      • 2

      #3
      Dot.: Gryzonie nie takie straszne! Pomóż nam walczyc o ich zycie!

      �� Kochani, potrzebna Wasza pomoc! ��

      Nasz 6-miesięczny dog niemiecki, Ares, walczy z ciężką chorobą – parwowirozą. Leczenie jest kosztowne, a my robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby dać mu szansę na powrót do zdrowia. ��❤️

      Każda złotówka się liczy, a Wasze wsparcie może uratować jego życie. Jeśli możecie, prosimy o wpłaty na https://pomagam.pl/cm8maa Nawet najmniejsza pomoc to ogromny krok do przodu. ��

      Komentarz

      Przetwarzanie...