Czy można gdzieś to zgłosić (I gdzie?)?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • DepecheKiss
    Przyczajenie
    • 2013-11
    • 23

    #1

    Czy można gdzieś to zgłosić (I gdzie?)?

    Mam delikatną sprawę I proszę o wyrozumiałość. Dzisiaj dowiedziałam się, że osoba mi znana pozwoliła na śmierć głodową 7 małych kociąt. Ponoć kocica nie miała mleka. Osoba ta w żaden sposób nie próbowała zrobić czegokolwiek w kierunku pomocy kociaczkom. Niestety, dowiedziałam się tego długo po fakcie. Czy mam podstawy zgłoszenia tego komukolwiek I gdziekolwiek? Dodam, że zgłaszałam już nieodpowiednie zachowanie tej osoby wobec zwierząt, niestety nie poskutkowało (wielcy miłośnicy zwierząt...). Chciałabym przerwać to jakoś, a nie mam możliwości samodzielnej interwencji (dzieli nas 300 km). Takie sytuacje BĘDĄ się powtarzać, ponieważ osoba ta nie chce wysterylizować kocicy (bo to kosztuje majątek przecież) mimo zaproponowania tej osobie, że znajdę darmową sterylizację bądź nawet dołożę 50% kwoty zabiegu. Nie poskutkowało. Muszę coś z tym zrobić, bo cierpienie maluchów się nigdy nie skończy!
  • martaakow
    Zakorzenienie
    • 2011-01
    • 9549

    #2
    Dot.: Czy można gdzieś to zgłosić (I gdzie?)?

    Pierwotnie opublikowany przez DepecheKiss
    Mam delikatną sprawę I proszę o wyrozumiałość. Dzisiaj dowiedziałam się, że osoba mi znana pozwoliła na śmierć głodową 7 małych kociąt. Ponoć kocica nie miała mleka. Osoba ta w żaden sposób nie próbowała zrobić czegokolwiek w kierunku pomocy kociaczkom. Niestety, dowiedziałam się tego długo po fakcie. Czy mam podstawy zgłoszenia tego komukolwiek I gdziekolwiek? Dodam, że zgłaszałam już nieodpowiednie zachowanie tej osoby wobec zwierząt, niestety nie poskutkowało (wielcy miłośnicy zwierząt...). Chciałabym przerwać to jakoś, a nie mam możliwości samodzielnej interwencji (dzieli nas 300 km). Takie sytuacje BĘDĄ się powtarzać, ponieważ osoba ta nie chce wysterylizować kocicy (bo to kosztuje majątek przecież) mimo zaproponowania tej osobie, że znajdę darmową sterylizację bądź nawet dołożę 50% kwoty zabiegu. Nie poskutkowało. Muszę coś z tym zrobić, bo cierpienie maluchów się nigdy nie skończy!
    Skontaktowałabym się z jakąś fundacją z okolic tej osoby i ich się doradziła.

    Komentarz

    Przetwarzanie...