Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło :)

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • Tweety (Ivi)
    Raczkowanie
    • 2005-04
    • 107

    #1

    Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło :)

    Hej!

    Może już znacie, ale jeśli nie, to przeczytajcie, a potem porównamy, czy tak to wygląda

    "Kobiety: aby przygotować się do macierzyństwa: włóż szlafrok i przymocuj na
    brzuchu worek z grochem. Trzymaj go tam przez 9 miesięcy. Po tym czasie
    wyjmij z worka 10 procent grochu.

    Mężczyźni: aby przygotować się do ojcostwa, pójdź do najbliższej apteki,
    wyłóż cala zawartość portfela na ladę i oddaj aptekarzowi. Następnie pójdź do
    supermarketu i załatw, by cala Twoja pensja była co miesiąc przelewana
    bezpośrednio na konto sklepu.


    Aby przekonać się, jak będą wyglądały Twoje noce, powinieneś chodzić po
    pokoju od 5 po południu do 10 wieczorem, nosząc mokry tobołek o wadze około 5
    kilogramów. O 10 wieczorem odłóż tobołek, nastaw budzik na północ i idź spać.
    O północy wstań i chodź po pokoju z tobołkiem na rękach do godziny pierwszej.
    Nastaw budzik na 3 rano. Ponieważ nie możesz zasnąć, wstań o 2 i weź sobie
    coś do picia. Wróć do łóżka o 2.45. Wstań, gdy budzik zadzwoni o 3


    Śpiewaj piosenki przy zgaszonym świetle do godziny 4. Ustaw budzik na 5.
    Wstań. Zrób śniadanie. Postępuj tak przez 5 lat. Sprawiaj wrażenie
    zadowolonego z życia.


    Wydrąż melon, robiąc mu z boku mały otwór o średnicy piłeczki pingpongowej.
    Zawieś na sznurku u sufitu i rozbujaj. Weź miseczkę wodnistej papki i spróbuj
    za pomocą łyżeczki przełożyć jej połowę do wnętrza bujającego się melona,
    udając przy tym, że jesteś samolotem. Drugą połowę papki wylej sobie na
    kolana. Jesteś już gotów karmić roczne niemowlę. Aby przygotować się na
    karmienie raczkującego dziecka, rozsmaruj dżem na kanapie i wszystkich
    zasłonach. Ukryj paluszek rybny za szafa i zostaw go tam na parę miesięcy.


    Ubieranie maluchów nie jest wcale takie łatwe, jak się wydaje. Kup ośmiornicę
    i siatkową torbę. Spróbuj włożyć ośmiornicę do torby tak, by żadne jej ramię
    nie wystawało na zewnątrz. Czas przeznaczony na to zadanie: całe
    przedpołudnie.


    Przygotuj się do wyjścia rano z domu. Czekaj pół godziny przed drzwiami do
    ubikacji. Wyjdź z domu. Wróć. Wyjdź ponownie. Wróć. Wyjdź i odejdź
    kilkanaście metrów od domu. Wróć. Wyjdź i oddalaj się bardzo powoli. Po
    drodze zatrzymuj się, by dokładnie przyjrzeć się każdemu niedopałkowi na
    chodniku, każdej gumie do żucia, każdemu papierkowi i każdemu martwemu
    owadowi. Wróć pod dom. Krzycz głośno, że masz już tego wszystkiego dosyć, aż
    sąsiedzi staną w oknach i z zaciekawieniem zaczną się na Ciebie gapić. Teraz
    jesteś już gotów, by zabrać swojego malucha na spacer.


    Pójdź do supermarketu, zabierając ze sobą cokolwiek, co przypomina dziecko w
    wieku przedszkolnym. Najlepiej nadaje się do tego dorosły kozioł. Jeśli
    chciałbyś mieć więcej niż jedno dziecko, weź ze sobą kilka kozłów. Zrób
    sprawunki na cały tydzień, nie spuszczając ich z oczu ani na chwilę. Zapłać
    za wszystko, co kozły zjedzą lub zniszczą.


    Naucz się na pamięć imion bohaterów dobranocek. Kiedy zorientujesz się, ze
    śpiewasz podczas kąpieli "Ja jestem pan Tik-Tak", jesteś gotów, by zostać
    rodzicem.


    Pamiętaj, aby wszystko to, co mówisz, powtarzać przynajmniej pięć razy.


    Zanim dorobisz się potomstwa poszukaj ludzi, którzy mają już dzieci. Krytykuj
    ich bezustannie za brak konsekwencji i cierpliwości, za to, że nie uczą
    swoich pociech dyscypliny i ze pozwalają im na wszystko. Doradzaj im bez
    przerwy, co powinni zrobić, by dzieci wcześniej szły spać, jak maja nauczyć
    je dobrych manier i zachowania przy stole. Ciesz się tym okresem. Nigdy
    później nie będziesz już tak doskonałym ekspertem w wychowywaniu
    dzieci. ...prawda, że życiowe?"



    Pozdrowionka
    "I taut I taw a puddy-tat"
  • papryczka
    Wtajemniczenie
    • 2005-04
    • 2560

    #2
    Dot.: Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło

    zabawne!
    ale nie mam w tej kwestii doswiadczenia, wiec sie nie wypowiem na ile oddaje rzeczywistosc...
    pozdrawiam wszystkie mamusie i tatusiow...

    Komentarz

    • paula78
      Zakorzenienie
      • 2003-01
      • 34553

      #3
      Dot.: Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło

      dostalam to bedąc w ciaży i faktycznie sprawdza sie idealnie
      Mleko migdałowe:
      http://pichceiknoce.blogspot.com/


      Komentarz

      • Mariqa
        Wtajemniczenie
        • 2004-12
        • 2149

        #4
        Dot.: Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło

        Mnie powaliło karmienie melona z dziurką i przegonienie stada kozłów przez supermarket- tu bym jeszcze dodała jakąś uwage na temat ilości wyżartego towaru w strefie kasy, wiadomo ciasno jak w boksie w stodole i pełno kolorowych drobnych produktów łatwo dostępnych dla kozłów wszelkiej maści, szczególnie kiedy ma się na to 5 godzin stania w kolejce
        C'est la vie - cały twój Paryż dwie drogi na krzyż
        Knajpa, kościół, widok z mostu

        Komentarz

        • Tweety (Ivi)
          Raczkowanie
          • 2005-04
          • 107

          #5
          Dot.: Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło

          Pierwotnie opublikowany przez paula78
          dostalam to bedąc w ciaży i faktycznie sprawdza sie idealnie

          No to pięknie! Czeka mnie więc mnóstwo atrakcji... Więcej niż się spodziewałam
          "I taut I taw a puddy-tat"

          Komentarz

          • KATESIA
            Zakorzenienie
            • 2005-09
            • 4251

            #6
            Dot.: Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło

            rewelacja. mi osobiscie najbardziej podoba sie karnienie i spacerek....
            cos w tym jest
            przepraszam za niedoskonałość....,
            gdybym była doskonała zanudziłabym Cię na śmierć....



            16.10.2009-start
            79,8-> 78,2 ->76,8 ........do 55





            Komentarz

            • śliweńka
              Zakorzenienie
              • 2004-11
              • 11749

              #7
              Dot.: Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło

              ja to musze pokazać bratu gdyż drugi brat zostanie ojcem hi hi
              12.09.2009



              09.04.2012 córa
              19.04.2017
              31.01.2018
              06.02.2019 Kropek http://fajnamama.pl/suwaczki/kw05lel.png

              Komentarz

              • stokrotka_to_ja
                Zakorzenienie
                • 2004-03
                • 11392

                #8
                Dot.: Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło

                Niezłe Na pewno jest w tym sporo prawdy. Zanim zdecyduje sie na dziecko to przerobie wszystkie punkty

                Weekend spędziłam w domu w którym jest małe dziecko,mój braciszek,jutro kończy 6 miesięcy.Ząbkuje,prawie nie spi,trenuje płuca ile się da.Myślałam,że będzie tak jak zawsze,siostra zabierze na spacer,da butle z herbatką,pobawi,przytuli, przewinie.A młody jak mnie zobaczył najpierw sie wydarł na poł godziny,potem pospał godzinkę,i nabrał ochoty do zabawy ,czyli "o spaniu nie ma mowy". Od miesiąca przeobraził się w diabła wcielonego .Jego mama przez ten czas schudła 12 kg,wyglada jak cień. Jest przekochany i w ogóle...ale ja nie chce mieć dzieci !!! jeszcze
                ...i jest

                Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


                POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684

                Komentarz

                • Tweety (Ivi)
                  Raczkowanie
                  • 2005-04
                  • 107

                  #9
                  Dot.: Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło

                  Pierwotnie opublikowany przez stokrotka_to_ja
                  Niezłe Na pewno jest w tym sporo prawdy. Zanim zdecyduje sie na dziecko to przerobie wszystkie punkty

                  Weekend spędziłam w domu w którym jest małe dziecko,mój braciszek,jutro kończy 6 miesięcy.Ząbkuje,prawie nie spi,trenuje płuca ile się da.Myślałam,że będzie tak jak zawsze,siostra zabierze na spacer,da butle z herbatką,pobawi,przytuli, przewinie.A młody jak mnie zobaczył najpierw sie wydarł na poł godziny,potem pospał godzinkę,i nabrał ochoty do zabawy ,czyli "o spaniu nie ma mowy". Od miesiąca przeobraził się w diabła wcielonego .Jego mama przez ten czas schudła 12 kg,wyglada jak cień. Jest przekochany i w ogóle...ale ja nie chce mieć dzieci !!! jeszcze

                  Podobno cudze dzieci postrzega się zupełnie inaczej niż swoje własne. Urodzę w styczniu, więc się przekonam. Ale już widzę, że wcześniej myślałam zupełnie inaczej, a teraz przywiązałam się do tego malucha w moim brzuszku jak diabli Myślę, że na wszystko w życiu jest odpowiedni czas i pewne uczucia same przychodzą. Nic na siłę! W każdym razie nie żałuję, że zaplanowałam dziecko mając 29 lat. Wcześniej nie czułam się gotowa. Teraz jestem szczęśliwa, że się urodzi i mam nadzieję, że nawet takie "atrakcje" jak brak snu i udawanie samolocików jakoś przeżyję
                  "I taut I taw a puddy-tat"

                  Komentarz

                  • stokrotka_to_ja
                    Zakorzenienie
                    • 2004-03
                    • 11392

                    #10
                    Dot.: Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło

                    Tweety ,jakos ciepło na serduchu mi sie zrobiło jak przeczytałam Twoją wypowiedź ,szczególnie fragment o udawaniu samolocikow
                    ...i jest

                    Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


                    POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684

                    Komentarz

                    • kapka
                      Zadomowienie
                      • 2005-09
                      • 1230

                      #11
                      Dot.: Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło

                      A ja jestem na etapie samolocików i śpiewania (choc kiepsko wychodzi to córa się śmieje ) nie wiem jak przeżyje wyjści do supermarketów i na spacerki nie będzie łatwo z moim diabełkiem.pzdr
                      ps.Tak apropo do karmienia melonika z dziurką,to dzisiaj mój mąż karmił pierwszy raz naszą córe zupką(czyt.papką) i nie wiem jak,ale koszulkę miała czyściutką w porównaniu do czoła i nosa
                      powrót do zdrowia..marzenia zaczekają


                      LIVE,LOVE,LIFT.

                      :5

                      Komentarz

                      • KATESIA
                        Zakorzenienie
                        • 2005-09
                        • 4251

                        #12
                        Dot.: Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło

                        Kapko Ty sie lepiej przyznaj ile razy wcześniej ćwiczyłaś z melonikiem
                        przepraszam za niedoskonałość....,
                        gdybym była doskonała zanudziłabym Cię na śmierć....



                        16.10.2009-start
                        79,8-> 78,2 ->76,8 ........do 55





                        Komentarz

                        • Tweety (Ivi)
                          Raczkowanie
                          • 2005-04
                          • 107

                          #13
                          Dot.: Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło

                          Pierwotnie opublikowany przez stokrotka_to_ja
                          Tweety ,jakos ciepło na serduchu mi sie zrobiło jak przeczytałam Twoją wypowiedź ,szczególnie fragment o udawaniu samolocikow
                          To przecież takie wzruszające...Szczególnie jak sobie przypomnę mojego tatę udającego samolociki Bardzo długo byłam straszliwym niejadkiem i dziwię się, że biedny tatulek nie zmienił profesji i nie został naprawdę pilotem Wszak dobrze mu szło to "zupkowe latanie"
                          "I taut I taw a puddy-tat"

                          Komentarz

                          • _marcin_
                            Przyczajenie
                            • 2005-12
                            • 24

                            #14
                            Dot.: Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło

                            A ja mimo ze to poczatek ciązy od dość dawna podspiewuje od czasu do czasu " ja jestem pan Tik - Tak, ten zegar to mój znak"

                            Komentarz

                            • Wisienki
                              Zakorzenienie
                              • 2006-01
                              • 3927

                              #15
                              Dot.: Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło

                              niezłe, ale troche dla mnie zbyt sutrealistyczne.

                              Chociaz kilka dni z małoletnimi bratankami mojego Tżta, rzeczywiście daje nieźle w kość - mimo ze to nie ja się nimi zajmuje .

                              Wprowadźmy obowiązek przeprowadzenia takiego "przygotowania do życia w rodzinie" - i zobaczymy o ile jeszcze może zminiejszyć sie polski przyrost nautalny

                              Komentarz

                              • kiciamała
                                Zadomowienie
                                • 2006-01
                                • 1332

                                #16
                                Dot.: Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło

                                Narazie nosze tobołek po pokoju i spiewam

                                Spacer fajnie się zapowiada. Co mi się podoba w byciu mamą, to to, ze bez względu na to, jak ciężko było wczoraj, DZIŚ NADAL MAM SIŁE NOSIĆ MOJE SŁONKO

                                Paluszek rybny przerobiłam z młodszą siostrą, śmierdziało po kątach w domu non stop. Chowała jedzenie w takich miejscach, że tylko jak zaczeły wydobywać się zapachy to można było coś znaleźć. Plus taki z tego, że pleśń wykrywam zanim się pojawi.

                                Czyli sprawdza się
                                Paulinka 13.11.2006

                                Natalia 24.09.2008


                                1%dla Karolinki http://www.karolina_pietrzak.ecom.com.pl/

                                Komentarz

                                • tarasia
                                  Wtajemniczenie
                                  • 2006-08
                                  • 2471

                                  #17
                                  Dot.: Przygotowanie do rodzicielstwa - na wesoło

                                  Aż się boję
                                  a mój mąż powiedział, że narazie mogę sobie wybić dziecko z głowy
                                  NASZ ŚLUB
                                  w dniach
                                  w latach



                                  Komentarz

                                  Przetwarzanie...