''Nie ściągaj'' akcja SGH przeciwko ściąganiu na studiach

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • 201605090949
    Konto usunite
    • 2015-02
    • 3484

    #1

    ''Nie ściągaj'' akcja SGH przeciwko ściąganiu na studiach

    W zeszłym tygodniu w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej zawrzało. Jeden ze studentów podczas egzaminu z języka niemieckiego publicznie zwrócił uwagę, że jego koleżanka pisze pracę przy pomocy telefonu komórkowego. Żądał ukarania ściągającej. Studentka przyznała się do winy i dostała ocenę niedostateczną. Kamil, bo tak ma na imię student, został ofiarą facebookowej nagonki.

    (...) Koledzy z uczelni nazywają go konfidentem, frajerem i kapustą. (...)
    W zeszłym tygodniu w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej zawrzało. Jeden ze studentów podczas egzaminu z języka niemieckiego publicznie zwrócił uwagę, że jego koleżanka pisze pracę przy pomocy telefonu komórkowego. Żądał ukarania ściągającej. Studentka przyznała się do winy i dostała ocenę niedostateczną. Kamil, bo tak ma na imię student, został ofiarą facebookowej nagonki.


    Co o tym uważacie? I w ogóle o ściąganiu na studiach? O osobach, które całe studia ''jadą'' na ściąganiu, o doktorach i profesorach przymykających oko na ściąganie i przepuszczających takie osoby?

    Osobiście nie popieram donosicielstwa, mnóstwo razy byłem świadkiem jak ktoś ściąga. Sam nie ściągam (nie jest tak, że nigdy nie robiłem tego, na początku studiów, w 1 semestrze zdarzyło mi się przygotować ściągi, wcześniej w szkołach niższych zdarzało mi się baardzo rzadko, nawet na nielubiane przedmioty się uczyłem wychodząc z założenia że jako takie ogarnięcie trzeba mieć w różnych dziedzinach), u innych - o ile ktoś ściąga że tak to nazwę ''wspomagająco'' ale ogólnie się uczy to potrafię przymknąć oko, zwłaszcza że teraz prawie każdy tak robi (podejrzewam, że TAK <wspomagająco> to pewnie ściągało się nawet gdy Uniwersytety miały wyższy poziom). Ale irytuje mnie gdy ktoś całe studia ''jedzie'' na ściągach, co wydaje się być coraz częściej normą, a osoby w ten sposób funkcjonujące nawet się z tym nie kryją, często wręcz chwalą się swoim rzekomym sprytem.

    Może ktoś powiedzieć ''a co Cię to obchodzi, nie Ty ściągasz, nie Twoja sprawa''. Ja jednak popieram ideę uczelni wyższych jako czegoś więcej... Do tego często gdy trafi się ktoś na egzaminie kto faktycznie pilnuje by studenci nie ściągali, to zaraz na facebookowej grupie jest masa wyzwisk od ch*ów, szmat itd. osoby która pilnowała, nie podoba mi się to. Ściąganie to oszustwo, może i bardzo niskiego kalibru, ale jak ktoś to robi nagminnie to staje się czymś więcej.
    Ostatnio edytowane przez 201605090949; 2015-06-18, 21:04.
  • 201604181004
    Konto usunite
    • 2011-01
    • 47526

    #2
    Dot.: ''Nie ściągaj'' akcja SGH przeciwko ściąganiu na studiach

    wygryzłabym typowi tętnicę udową xd

    jak studia przestaną być żartem, wykładowcy a zwłaszcza młodzi doktoranci będą osobami kompetentnymi, materiał będzie przydatny i przygotowany solidnie a nie z wiki, to ludzie przestaną ściągać XD CZYLI NIGDYYYYY

    Komentarz

    • 201607111028
      Konto usunite
      • 2013-12
      • 6904

      #3
      Dot.: ''Nie ściągaj'' akcja SGH przeciwko ściąganiu na studiach

      Pierwotnie opublikowany przez ZaleszczotekKsiazkowy
      W zeszłym tygodniu w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej zawrzało. Jeden ze studentów podczas egzaminu z języka niemieckiego publicznie zwrócił uwagę, że jego koleżanka pisze pracę przy pomocy telefonu komórkowego. Żądał ukarania ściągającej. Studentka przyznała się do winy i dostała ocenę niedostateczną. Kamil, bo tak ma na imię student, został ofiarą facebookowej nagonki.

      (...) Koledzy z uczelni nazywają go konfidentem, frajerem i kapustą. (...)
      W zeszłym tygodniu w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej zawrzało. Jeden ze studentów podczas egzaminu z języka niemieckiego publicznie zwrócił uwagę, że jego koleżanka pisze pracę przy pomocy telefonu komórkowego. Żądał ukarania ściągającej. Studentka przyznała się do winy i dostała ocenę niedostateczną. Kamil, bo tak ma na imię student, został ofiarą facebookowej nagonki.


      Co o tym uważacie? I w ogóle o ściąganiu na studiach? O osobach, które całe studia ''jadą'' na ściąganiu, o doktorach i profesorach przymykających oko na ściąganie i przepuszczających takie osoby?

      Osobiście nie popieram donosicielstwa, mnóstwo razy byłem świadkiem jak ktoś ściąga. Sam nie ściągam (nie jest tak, że nigdy nie robiłem tego, na początku studiów, w 1 semestrze zdarzyło mi się przygotować ściągi, wcześniej w szkołach niższych zdarzało mi się baardzo rzadko, nawet na nielubiane przedmioty się uczyłem wychodząc z założenia że jako takie ogarnięcie trzeba mieć w różnych dziedzinach), u innych - o ile ktoś ściąga że tak to nazwę ''wspomagająco'' ale ogólnie się uczy to potrafię przymknąć oko, zwłaszcza że teraz prawie każdy tak robi (podejrzewam, że TAK <wspomagająco> to pewnie ściągało się nawet gdy Uniwersytety miały wyższy poziom). Ale irytuje mnie gdy ktoś całe studia ''jedzie'' na ściągach, co wydaje się być coraz częściej normą, a osoby w ten sposób funkcjonujące nawet się z tym nie kryją, często wręcz chwalą się swoim rzekomym sprytem.

      Może ktoś powiedzieć ''a co Cię to obchodzi, nie Ty ściągasz, nie Twoja sprawa''. Ja jednak popieram ideę uczelni wyższych jako czegoś więcej... Do tego często gdy trafi się ktoś na egzaminie kto faktycznie pilnuje by studenci nie ściągali, to zaraz na facebookowej grupie jest masa wyzwisk od ch*ów, szmat itd. osoby która pilnowała, nie podoba mi się to. Ściąganie to oszustwo, może i bardzo niskiego kalibru, ale jak ktoś to robi nagminnie to staje się czymś więcej.
      Z kim Ty studiujesz...
      No a zachowanie gościa - bez komentarza. Już uwierzę, że AKURAT ON nigdy nie ściągał, tylko tak w imię prawa i sprawiedliwości podkablował koleżankę. Ehe. Na pewno.
      Ostatnio edytowane przez 201607111028; 2015-06-18, 21:08.

      Komentarz

      • 201605301111
        Konto usunite
        • 2012-11
        • 9860

        #4
        Dot.: ''Nie ściągaj'' akcja SGH przeciwko ściąganiu na studiach

        u mnie na uniwerku (ale nie na moim wydziale) ostatnio ktoś napisał do wykładowcy maila, że w związku z tym, że wszystkie grupy miały ten sam test, to wszyscy znali pytania, które krążyły po necie i w związku z tym ten ktoś żąda unieważnienia i nowego terminu albo pisze do dziekana, rektora, ministerstwa, mediów i kto to wie do kogo jeszcze.

        sama nie ściągam za wiele bo jestem ciotą i nie umiem
        Raz ściągałam tak mega perfidnie - na egzaminie z historii filozofii (wykład wydziałowy, masa ludzi), na którym facet sam dał do zrozumienia, że można (po czym odwrócił się do nas plecami). Wtedy tez, pamietam, było kilka osób oburzonych tym, że "oni zdali a ja nie, ja nie sciągałam, napiszmy gdzies >:CCCCC".

        Nie mam na roku nikogo, kto by leciał całe studia na ściągach (u mnie 90% egzaminow było ustnych - tez w takim przypadku ciezej sciągac), ale tez nie mam nikogo, kto przeszedł całe studia uczciwie.
        Mieliśmy jednego kombinatora, który rok wczesniej nie zdał i wylądował u nas i strasznie sobie w kulki leciał momentami. Sam poleciał po pewnym czasie, bez donoszenia na niego (w ogóle nie za bardzo czaje takie donosicielstwo), kolejny rok się będzie męczył z nim i jego genialnymi pomysłami w stylu "zamiast zrobić transkrypcje fragmentu filmu ściągnę po prostu napisy z neta, bez usuwania minut z przodu".
        Ostatnio edytowane przez 201605301111; 2015-06-18, 21:18.

        Komentarz

        • 201605090949
          Konto usunite
          • 2015-02
          • 3484

          #5
          Dot.: ''Nie ściągaj'' akcja SGH przeciwko ściąganiu na studiach

          Pierwotnie opublikowany przez drabineczka
          jak studia przestaną być żartem, wykładowcy a zwłaszcza młodzi doktoranci będą osobami kompetentnymi, materiał będzie przydatny i przygotowany solidnie a nie z wiki, to ludzie przestaną ściągać XD CZYLI NIGDYYYYY
          Moim zdaniem to, że zajęcia są słabo prowadzone nie usprawiedliwia. No i jest niemało osób co ściągają zawsze, ze wszystkiego, co by to nie był za przedmiot. Donoszenie, że ktoś ściąga jest nie na miejscu, ale myślę że w akcji chodzi przede wszystkim o to by prowadzący zajęcia nie pozwalali ściągać i by studenci sami tego nie robili. Nie wiem jaki jest ten chłopak co to zgłosił, ale ten publiczny lincz wg mnie jest czymś obrzydliwym.

          Komentarz

          • 201604181004
            Konto usunite
            • 2011-01
            • 47526

            #6
            Dot.: ''Nie ściągaj'' akcja SGH przeciwko ściąganiu na studiach

            Pierwotnie opublikowany przez ZaleszczotekKsiazkowy
            Moim zdaniem to, że zajęcia są słabo prowadzone nie usprawiedliwia. No i jest niemało osób co ściągają zawsze, ze wszystkiego, co by to nie był za przedmiot. Donoszenie, że ktoś ściąga jest nie na miejscu, ale myślę że w akcji chodzi przede wszystkim o to by prowadzący zajęcia nie pozwalali ściągać i by studenci sami tego nie robili. Nie wiem jaki jest ten chłopak co to zgłosił, ale ten publiczny lincz wg mnie jest czymś obrzydliwym.
            a moim zdaniem tak
            prowadzácy nie ma szacunku do wlasnego przedmiotu i studentow = dziala to w dwie strony

            bądźmy kudźwa poważni, teraz doktorat może zrobić każda 40 letnia znudzona życiem kura domowa łącznie z panią dajmy na to Rozenek czy z Pudzianem, a potem tacy ludzie prowadzą ćwiczenia i ściągają gotowe prezentacje z internetu bez usunięcia autora
            jak taki cyrk traktować powaznie i to na państwowych uczelniach?

            Komentarz

            • 201605090949
              Konto usunite
              • 2015-02
              • 3484

              #7
              Dot.: ''Nie ściągaj'' akcja SGH przeciwko ściąganiu na studiach

              Pierwotnie opublikowany przez Czocherovsky
              Nie mam na roku nikogo, kto by leciał całe studia na ściągach (u mnie 90% egzaminow było ustnych - tez w takim przypadku ciezej sciągac), ale tez nie mam nikogo, kto przeszedł całe studia uczciwie.
              Chyba nie ma ani jednej osoby co by przez całe życie była 100% uczciwa nawet w najdrobniejszych sprawach, ale w tym chodzi o jak to piszą w artykule patologiczne ściąganie, nagminne, z przyzwoleniem prowadzących itp.

              ---------- Dopisano o 21:23 ---------- Poprzedni post napisano o 21:21 ----------

              Pierwotnie opublikowany przez drabineczka
              a moim zdaniem tak
              prowadzácy nie ma szacunku do wlasnego przedmiotu i studentow = dziala to w dwie strony

              bądźmy kudźwa poważni, teraz doktorat może zrobić każda 40 letnia znudzona życiem kura domowa łącznie z panią dajmy na to Rozenek czy z Pudzianem, a potem tacy ludzie prowadzą ćwiczenia i ściągają gotowe prezentacje z internetu bez usunięcia autora
              jak taki cyrk traktować powaznie i to na państwowych uczelniach?
              Czasem prowadzący ma w tyłku przedmiot, a czasem prowadzi porządnie, ale dla niektórych nudno. Jak np. profesor nie przychodzi sobie na wykłady, ma lekceważący stosunek, bo rozumiem, że o takiej sytuacji mówisz. No i ciężko też nie rozgraniczać na zależność od kierunku studiów bo na ścisłych np. medycynie to obojętnie czy prowadzący jest słaby czy dobry, należy nauczyć się porządnie materiału, inaczej pewnie rzecz ma się na kierunkach typu historia czy kulturoznawstwo.

              Komentarz

              • Mijanou
                Wizaowy Kot Igor
                • 2012-08
                • 17426

                #8
                Dot.: ''Nie ściągaj'' akcja SGH przeciwko ściąganiu na studiach

                Jestem przeciwna ściąganiu (może dlatego, że większość wykładowców u nas przykłada się do prowadzenia zajęć).
                Ale kolo przesadził. Jeśli brzydzi się ściąganiem to mógł to załatwić inaczej, bez donoszenia na koleżankę.
                Hm....a może nie był przygotowany i na poprawce chciał mieć towarzystwo?
                I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know?

                sigpic

                Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209


                Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw

                No pasaran!

                Komentarz

                • 201607111028
                  Konto usunite
                  • 2013-12
                  • 6904

                  #9
                  Dot.: ''Nie ściągaj'' akcja SGH przeciwko ściąganiu na studiach

                  Pierwotnie opublikowany przez Mijanou
                  Jestem przeciwna ściąganiu (może dlatego, że większość wykładowców u nas przykłada się do prowadzenia zajęć).
                  Ale kolo przesadził. Jeśli brzydzi się ściąganiem to mógł to załatwić inaczej, bez donoszenia na koleżankę.
                  Hm....a może nie był przygotowany i na poprawce chciał mieć towarzystwo?
                  Albo podlizać się przed poprawką .

                  Komentarz

                  • 201701300929
                    Konto usunite
                    • 2012-02
                    • 2200

                    #10
                    Dot.: ''Nie ściągaj'' akcja SGH przeciwko ściąganiu na studiach

                    Pierwotnie opublikowany przez carolina662
                    Z kim Ty studiujesz...
                    No a zachowanie gościa - bez komentarza. Już uwierzę, że AKURAT ON nigdy nie ściągał, tylko tak w imię prawa i sprawiedliwości podkablował koleżankę. Ehe. Na pewno.
                    ja np nie sciagalam na studiach takze zdarza sie, a mysle,ze nie bylam jedyna

                    mi sie to nagminne sciaganie przez wszystkich nie podoba,zwlaszcza,ze serio, jak bylam w podstawowce i gimnazjum to za sciagnie sie oblewalo a nauczyciele lapali...a teraz ludzie nawet subtelni byc nie probuje tylko ktos gdzies dzwoni, ktos inny ma sluchawki z nagraniem, ktos pyka na telefonie... no parodia

                    takze ja rozumiem poniekad tego studenta-sama nigdy nie podkablowalam a i sciagac dawalam ale to co sie dzieje na poslkich uczelniach to juz parodia momentami

                    Komentarz

                    • 201607111028
                      Konto usunite
                      • 2013-12
                      • 6904

                      #11
                      Dot.: ''Nie ściągaj'' akcja SGH przeciwko ściąganiu na studiach

                      Pierwotnie opublikowany przez Nocna Nimfa
                      ja np nie sciagalam na studiach takze zdarza sie, a mysle,ze nie bylam jedyna

                      mi sie to nagminne sciaganie przez wszystkich nie podoba,zwlaszcza,ze serio, jak bylam w podstawowce i gimnazjum to za sciagnie sie oblewalo a nauczyciele lapali...a teraz ludzie nawet subtelni byc nie probuje tylko ktos gdzies dzwoni, ktos inny ma sluchawki z nagraniem, ktos pyka na telefonie... no parodia

                      takze ja rozumiem poniekad tego studenta-sama nigdy nie podkablowalam a i sciagac dawalam ale to co sie dzieje na poslkich uczelniach to juz parodia momentami
                      No nie ściągałaś, ok. Nie o Tobie ten wątek przecież. Nigdzie tez nie napisałam, że wszyscy ściągają, ale z doświadczenia wiem, że donosiciele często sami mają sporo za uszami.
                      Co wcale nie oznacza, że popieram publiczny lincz. Coś takiego nie powinno mieć miejsca.
                      Ostatnio edytowane przez 201607111028; 2015-06-19, 19:17.

                      Komentarz

                      • 201607111040
                        Konto usunite
                        • 2013-05
                        • 10536

                        #12
                        Dot.: ''Nie ściągaj'' akcja SGH przeciwko ściąganiu na studiach

                        Ja tam nie widze nic zlego w sciaganiu na egzaminach z tzw. zapchajdziur Jest mnóstwo przedmiotow ktore wcale nie sa potrzebne, a zaliczyc je trzeba.

                        Komentarz

                        • maacieek
                          Zakorzenienie
                          • 2007-08
                          • 2972

                          #13
                          Dot.: ''Nie ściągaj'' akcja SGH przeciwko ściąganiu na studiach

                          Taki czysty taki święty, a sam zapewne ściągał, kiedyś tam, bo kiedyś, ale jedzie hipokryzją na całego, ciężko mi uwierzyć, że nigdy, ale to nigdy nie zgapił od kolegi, odpowiedzi czy ze ściągi.

                          Rozumiem, że może nie chcieć ściągać, że to jest złe, ale kłaść taką świnię pod nogi innym? To nie jego sumienie będzie gryzło, że dostał 5 dzięki ściądze.

                          W sumie trochę mu współczuję, bo teraz życie na wydziale będzie miał strasznie ciekawe, SGH w dalszym ciągu zostanie z łatką "tej od wyścigów szczurów", prowadzący i dziekan pobłyszczą w telewizji, koledzy będą mieli o czym opowiadać przez najbliższej 5 lat do magisterki i jeszcze dalej. Krąg się zamyka
                          And we danced
                          And we cried
                          And we laughed
                          And had a really, really, really good time
                          Take my hand, let's have a blast
                          And remember this moment for the rest of our lives

                          Komentarz

                          • 201605300922
                            Konto usunite
                            • 2010-01
                            • 6248

                            #14
                            Dot.: ''Nie ściągaj'' akcja SGH przeciwko ściąganiu na studiach

                            Tu są dwie, a nawet trzy sprawy.
                            Pierwsza - ściąganie. Ja jestem absolutnie przeciwna. Nie ściągam, uważam, że jest to nieuczciwe, osobiście wolę dostać dwóję, niż zostać złapana na ściąganiu lub dostać piątkę dzięki temu, że wyjęłam smartfona.
                            Druga - donoszenie. Wiele razy byłam w sytuacji, że ktoś obok mnie bezczelnie ściągał z telefonu czy tableta, nawet nie zadając sobie trudu opracowania ściągi. Owszem, wkurzało mnie to, bo jak wyżej - uważam to za nieuczciwe wobec osób, które się nauczyły. Nie doniosłabym na zwykłym egzaminie. Ale już np. w przypadku egzaminu, którego wyniki potem rozstrzygają dostanie się - kosztem kogoś, kto się nie dostanie - np. na aplikację, rezydenturę, studia... Nie wiem, co bym zrobiła. W sytuacji, gdy gra toczy się co najwyżej o stypendium nie zrobiłabym nic.
                            Trzecia - nagonka na internecie na chłopaka z imienia i nazwiska. Dla mnie to jest okropne, prymitywne, niewspółmierne do tego, co zrobił. I dziwi mnie to, że niby światli, na poziomie ludzie z SGH bawią się w zakładanie jakichś profili na fb i szczują na tego faceta.

                            Komentarz

                            • Hultaj
                              BAN stay
                              • 2007-12
                              • 27783

                              #15
                              Dot.: ''Nie ściągaj'' akcja SGH przeciwko ściąganiu na studiach

                              jak studia przestaną być żartem, wykładowcy a zwłaszcza młodzi doktoranci będą osobami kompetentnymi, materiał będzie przydatny i przygotowany solidnie a nie z wiki, to ludzie przestaną ściągać XD CZYLI NIGDYYYYY
                              chcesz powiedzieć że im bardziej studia są żartem tym trudniej jest się nauczyć tego co żartobliwy wykładowca wymaga? Czyli im głupsze studia tym za trudne są?

                              Komentarz

                              Przetwarzanie...