Opieka nad rodzicami na starość

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • Eloyolo
    Raczkowanie
    • 2022-02
    • 151

    #61
    Dot.: Opieka nad rodzicami na starość

    No zdecydowanie tak, ale jej ciagle malo i malo. No umowmy sie, kto kazdego dnia dnia wychodzi na trzy daniowu obiad(bo bez deserka sie nie liczy i jest foch) do restauracji a poten gdzies jeszcze. A takie ma ona oczekiwania, ktorych my nie jestesmy w stanie spelnic. Ma zaplacona dziewczyne, ktora od pon do pt bierze ja do sklepow potem na kawke. 4 -5 razy w tygodniu ktos z rodziny badz przyjaciol ja gdzies zabiera. A i tak jest zle i za malo. Jej syn moj maz prawie kazdego dnia rano idzie do niej na herbate. Mysle ze tak obiektywnie nie jest samotna, wedlug niej- bardzo i porzucona. Ja rozumiem strata meza, skonczona kariera zawodowa no ale ja nie wiem jak pomoc bardziej niz to co robimy. Ja serio myslalam ze damy rade jakos przemieszkac i kto wie co w przyszlosci, no ale nie da sie, mimo checi z mojej strony by bylo dobrze

    Komentarz

    • 0fb2986dc06479a38c396fe4ec3c7ea3bc36c306_6584d2a18ec99
      Konto usunite
      • 2020-11
      • 1803

      #62
      Dot.: Opieka nad rodzicami na starość

      Pierwotnie opublikowany przez Eloyolo
      No zdecydowanie tak, ale jej ciagle malo i malo. No umowmy sie, kto kazdego dnia dnia wychodzi na trzy daniowu obiad(bo bez deserka sie nie liczy i jest foch) do restauracji a poten gdzies jeszcze. A takie ma ona oczekiwania, ktorych my nie jestesmy w stanie spelnic. Ma zaplacona dziewczyne, ktora od pon do pt bierze ja do sklepow potem na kawke. 4 -5 razy w tygodniu ktos z rodziny badz przyjaciol ja gdzies zabiera. A i tak jest zle i za malo. Jej syn moj maz prawie kazdego dnia rano idzie do niej na herbate. Mysle ze tak obiektywnie nie jest samotna, wedlug niej- bardzo i porzucona. Ja rozumiem strata meza, skonczona kariera zawodowa no ale ja nie wiem jak pomoc bardziej niz to co robimy. Ja serio myslalam ze damy rade jakos przemieszkac i kto wie co w przyszlosci, no ale nie da sie, mimo checi z mojej strony by bylo dobrze
      to i tak duzo, ja nie wiem czy bylabym w stanie tyle czasu spedzac z osoba, ktorej nie lubie (mowie o tym co wy bezposrednio robicie).

      moim dziadkom np. w glowach sie nie miescilo jak to mozna nie lubic rodziny, przeciez to rodzina.

      Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

      Komentarz

      • Rena
        Zakorzenienie
        • 2004-07
        • 28816

        #63
        Dot.: Opieka nad rodzicami na starość

        Pierwotnie opublikowany przez Eloyolo
        No zdecydowanie tak, ale jej ciagle malo i malo. No umowmy sie, kto kazdego dnia dnia wychodzi na trzy daniowu obiad(bo bez deserka sie nie liczy i jest foch) do restauracji a poten gdzies jeszcze. A takie ma ona oczekiwania, ktorych my nie jestesmy w stanie spelnic. Ma zaplacona dziewczyne, ktora od pon do pt bierze ja do sklepow potem na kawke. 4 -5 razy w tygodniu ktos z rodziny badz przyjaciol ja gdzies zabiera. A i tak jest zle i za malo. Jej syn moj maz prawie kazdego dnia rano idzie do niej na herbate. Mysle ze tak obiektywnie nie jest samotna, wedlug niej- bardzo i porzucona. Ja rozumiem strata meza, skonczona kariera zawodowa no ale ja nie wiem jak pomoc bardziej niz to co robimy. Ja serio myslalam ze damy rade jakos przemieszkac i kto wie co w przyszlosci, no ale nie da sie, mimo checi z mojej strony by bylo dobrze

        A zgodzilaby sie na wizyte u psychologa?

        Komentarz

        • Eloyolo
          Raczkowanie
          • 2022-02
          • 151

          #64
          Dot.: Opieka nad rodzicami na starość

          Wlasnie o to chodzi ze ja ja lubilam wczesniej. Naprawde. Do tej pory jak jest w dobrym humorze jest fajna, ma poczucie humoru, ale no te nowe zachowania wynikajace z podeszlego wieku i poczatku demencji sprawiaja ze na ta chwile mam dosc.



          Na wizyte u psychologa mie ma szans, leczy sie ziolkami.



          Dlatego opieka nad ridzicami jak najbardziej ale bez osobistej opieki. Pewnie jakbym sama tego nie doswiadczyla to mowikabym inaczej

          Komentarz

          • Rena
            Zakorzenienie
            • 2004-07
            • 28816

            #65
            Dot.: Opieka nad rodzicami na starość

            Pierwotnie opublikowany przez Eloyolo
            Wlasnie o to chodzi ze ja ja lubilam wczesniej. Naprawde. Do tej pory jak jest w dobrym humorze jest fajna, ma poczucie humoru, ale no te nowe zachowania wynikajace z podeszlego wieku i poczatku demencji sprawiaja ze na ta chwile mam dosc.



            Na wizyte u psychologa mie ma szans, leczy sie ziolkami.



            Dlatego opieka nad ridzicami jak najbardziej ale bez osobistej opieki. Pewnie jakbym sama tego nie doswiadczyla to mowikabym inaczej

            To skad wiesz, ze poczatki demencji skoro odmawia wizyty u specjalisty? Mi to raczej wyglada na osobowosc narcystyczna.

            Komentarz

            • 0fb2986dc06479a38c396fe4ec3c7ea3bc36c306_6584d2a18ec99
              Konto usunite
              • 2020-11
              • 1803

              #66
              Dot.: Opieka nad rodzicami na starość

              Pierwotnie opublikowany przez Rena
              To skad wiesz, ze poczatki demencji skoro odmawia wizyty u specjalisty? Mi to raczej wyglada na osobowosc narcystyczna.
              ja bym dodala, ze niektore zachowania czy cechy sie nasilaja z wiekiem, wiec moze zawsze taka byla, ale raz ze byla mlodsza, a dwa ze mieszkala osobno

              Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

              Komentarz

              • 26cabbdd88f595c38f9b7f8139ef1472f28f75bc_65628a8226dae
                Konto usunite
                • 2021-02
                • 3730

                #67
                Dot.: Opieka nad rodzicami na starość

                Pierwotnie opublikowany przez Rena
                Ja sie zastanawiam co w takiej Polsce sie dzieje z seniorami, co nie maja dzieci. I nikt im nawet tego zapisania do domu opieki nie zalatwi. Nie wiem czy chce znac odpowiedz na to pytanie.

                Coraz częściej słyszę o pomocy np. sąsiadów w zamian za dziedziczenie.

                Komentarz

                • robcia
                  Zakorzenienie
                  • 2009-11
                  • 4592

                  #68
                  Dot.: Opieka nad rodzicami na starość

                  Jak dla mnie ona moze miec depresje ,moze potrzebowac lekow przeciwlekowych . Ziółka nie pomoga. Mi na poczatku naszej drogi z lekarzami powiedziano ,ze w pewnym wieku terapia z psychologiem to za malo ,ze potrzebny psychiatra ,ktory ustawi leczenie. Te leki bardzo pomogly mojej mamie ,spac ale tez w ocenie sytuacji . Potem i tak wyszla demencja ale chwile bylo ok. Zreszta moja mama ,ktora cale zycie byla bardzo dobrym czlowiekiem ,nawet w demencji jest bardzo ok, krotko miala epizod z przeklinaniem i mowieniem glosno co mysli a teraz nigdy sie nie skarzy ,nie jest agresywna ,za wszystko dziekuje.

                  Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
                  Ostatnio edytowane przez robcia; 2023-07-16, 16:36.

                  Komentarz

                  • Rena
                    Zakorzenienie
                    • 2004-07
                    • 28816

                    #69
                    Dot.: Opieka nad rodzicami na starość

                    [1=0fb2986dc06479a38c396fe 4ec3c7ea3bc36c306_6584d2a 18ec99;89628118]ja bym dodala, ze niektore zachowania czy cechy sie nasilaja z wiekiem, wiec moze zawsze taka byla, ale raz ze byla mlodsza, a dwa ze mieszkala osobno

                    Wysłane z aplikacji Forum Wizaz[/QUOTE]


                    Osoby narcystyczne udaja przemile na zewnatrz. To taka poza, maska. W rzeczywistosci oczekuja ekstra przywilejow i sa bardzo czarujace i roztrzeniowe.

                    Z wiekiem im coraz trudniej sie maskowac, a oczekiwania tylko wzrastaja. Plus wspolne mieszkanie tez pokazuje ich prawdziwe oblicze.

                    Komentarz

                    • magbeth
                      Dzik
                      • 2007-04
                      • 5702

                      #70
                      Dot.: Opieka nad rodzicami na starość

                      Pierwotnie opublikowany przez Rena
                      To skad wiesz, ze poczatki demencji skoro odmawia wizyty u specjalisty? Mi to raczej wyglada na osobowosc narcystyczna.
                      Ja bym była ostrożna z aż tak poważna diagnoza jak PD na podstawie krótkiego opisu na forum, ale faktem jest, ze pewne zachowania mogą się nasilać z wiekiem. Do tego mogą się pojawić inne przypadłości wieku starczego, często tez ta wspomniana, nieleczona depresja endogenna i robi się mega trudna mieszanka do ogarnięcia.
                      Początki demencji są rzeczywiście niespecyficzne i czasami trudno je wyłapać; na pewno trzeba zwrócić uwagę na kłopoty z pamięcią krótkoterminowa, zaburzenia mowy i nawracające/stale zmiany w zachowaniu.

                      Komentarz

                      • Rena
                        Zakorzenienie
                        • 2004-07
                        • 28816

                        #71
                        Dot.: Opieka nad rodzicami na starość

                        Pierwotnie opublikowany przez magbeth
                        Ja bym była ostrożna z aż tak poważna diagnoza jak PD na podstawie krótkiego opisu na forum, ale faktem jest, ze pewne zachowania mogą się nasilać z wiekiem.
                        .
                        To wiadomo, ale faktem jest ze w opisie duzo elementow demencji nie ma.

                        Komentarz

                        • PumpkinEyes
                          Zakorzenienie
                          • 2022-10
                          • 3096

                          #72
                          Dot.: Opieka nad rodzicami na starość

                          Pierwotnie opublikowany przez Rena
                          To wiadomo, ale faktem jest ze w opisie duzo elementow demencji nie ma.
                          Ale choroby neurodegeneracyjne już takie objawy mogą dawać. Demencja jest po prostu tylko jedną z nich.

                          Komentarz

                          • golgie
                            Zakorzenienie
                            • 2006-03
                            • 11138

                            #73
                            Dot.: Opieka nad rodzicami na starość

                            Czasem nie ma innej możliwości i o ile dziecko odwiedza regularnie rodzica, dzwoni i sprawdza czy wszystko w porządku-to nie widzę w tym nic złego.
                            teraz szczęścia mam(y) dwa:
                            JULIA
                            MARCIN

                            Moja fragrantica


                            WYMIANA

                            Komentarz

                            • ClaireStyle
                              Przyczajenie
                              • 2014-03
                              • 22

                              #74
                              Dot.: Opieka nad rodzicami na starość

                              Właśnie to poczucie winy jest najgorsze... Ja długo nie mogłam spać spokojnie, bo tata mieszka sam 50 km ode mnie. Niby czuje się dobrze, ale zdarzało mu się zapomnieć o lekach, a ja nie zawsze mogłam się dodzwonić z pracy, żeby go przypilnować. Potem on się denerwował, że go kontroluję, a ja umierałam ze strachu, czy coś się nie stało
                              U nas bardzo pomógł system eOpiekun (https://eopiekun.pl/). To o tyle fajne, że nie jest to żadne "śledzenie" czy kamery, których seniorzy tak nie znoszą. To po prostu automat, który codziennie dzwoni do taty na stacjonarny, zagaduje i przypomina o ciśnieniu czy lekach. Tata traktuje to jak miły rytuał, a ja mam bezpiecznik, a jeśli on 3 razy nie odbierze telefonu, dostaję natychmiast alert na maila. Dla mnie to był jedyny sposób, żeby przestać żyć w ciągłym napięciu i przestać męczyć tatę dziesięcioma telefonami dziennie.
                              Ostatnio edytowane przez ClaireStyle; 2026-03-08, 00:01.
                              Weź udział w konkursie Dove i wygraj atrakcyjne nagrody!

                              Komentarz

                              • Gaba89
                                Przyczajenie
                                • 2026-05
                                • 1

                                #75
                                Dzień Matki był wczoraj, bo już po północy.
                                Mieszkamy z mężem z moją mamą od ok roku.
                                Jest mi ciężko, szczególnie w tym dniu. Betonowa osoba tak bym określiła moją mamę. Od dziecka byłam dla niej osobą, której się żaliła z kłopotów małżeńskich.Mama jest osobą wycofaną, bojącą się nowości, pesymistyczną,narzekającą . Całe życie praktycznie taka była.Jest mi z nią ciężko, bo nic od siebie nie wymaga.

                                Komentarz

                                Przetwarzanie...