Jak być kochanką.
-
-
Komentarz
-
-
Komentarz
-
Dot.: Jak być kochanką.
Przecież nic nie masz ułożone. Sama wiesz że to nie ma przyszłości i nie masz w tym większych uczuć. Utrzymujesz, że z kasą nie ma to nic wspólnego. Przy tym są w to mimowolnie zamieszane inne osoby (rodzinka typa), stąd moralnie nie gra to ludziom.Ostatnio edytowane przez Aelora; 2026-02-17, 14:27.Komentarz
-
Dot.: Jak być kochanką.
Może mi się tylko tak zdaje, ale mam ułożone.
Rozumiem, że "moralnie nie gra" i nie tolerujecie tego, ale odwoływanie się do zorganizowanych grup przestępczych i policji, to już wskazuje na udział mocnego %.Komentarz
-
-
Dot.: Jak być kochanką.
No grube to było, ale też nie jakieś totalnie odklejone od rzeczywistości. O tym, że grupy odzywają się do dziewczyn ogłaszających się na portalach i proponują "ochronę" słyszałam.
Wielokrotnie też podkreślasz, że zależy Ci na studiach i na tym się skupiasz, nie masz czasu na życie towarzyskie i emocjonalne, a z drugiej strony poświęcasz czas jeżdżąc po hotelach z tym gościem. I to na tyle często, że własna rodzina zauważyła Twoje zniknięcia. Więc tu też nie masz nic ułożonego i pod kontrolą niestety.Komentarz
-
Dot.: Jak być kochanką.
Nie proponują ochrony ale duże sumy niby zwykłe spotkanie i tak cię wciągają ale dla tej trzpiotki to śmieszneNo grube to było, ale też nie jakieś totalnie odklejone od rzeczywistości. O tym, że grupy odzywają się do dziewczyn ogłaszających się na portalach i proponują "ochronę" słyszałam.
Wielokrotnie też podkreślasz, że zależy Ci na studiach i na tym się skupiasz, nie masz czasu na życie towarzyskie i emocjonalne, a z drugiej strony poświęcasz czas jeżdżąc po hotelach z tym gościem. I to na tyle często, że własna rodzina zauważyła Twoje zniknięcia. Więc tu też nie masz nic ułożonego i pod kontrolą niestety.
W miarę dobrze trafiła za pierwszym razem niedoświadczona pod kloszem rodziców świat jest jak lukier i pluszowe misie ..i myśli że pana Boga za nogi złapała xD tak się to zaczyna
a za dwa lata wyląduje na escorcie za 200/h. Oczywiście nie życzę tego ale często tak się dzieje z takimi dziewczynami
Ostatnio edytowane przez MisiekBydyniowy; 2026-02-17, 15:47.Komentarz
-
Dot.: Jak być kochanką.
Ja odpowiem ogólnie, jak Ci to pasuje, to to rób.
Co wyniknie później sama się przekonasz tak naprawdę, życzę Ci tylko byś potem nie żałowała - głównie chodzi mi o to, że z takiej relacji może wyniknąć niezły syf. A będąc w czymś takim nie zależy Ci na znalezieniu partnera na stałe i stabilności, więc jeśli nie uznajesz że marnujesz czas, ani miłości nie szukasz, to moim zdaniem temat zamknięty, bo dobrze Ci jak jest obecnie.
Ja osobiście sypiałam kiedyś z facetem bez zobowiązań, ale ja byłam sama i on też, to nie wtrynialiśmy w swoją relację osób trzecich i sypialiśmy tylko ze sobą w tamtym czasie. Każdy ma inną moralność, więc dla mnie umawianie się z osobą zajętą od razu odrzuca, bo mnie takie osoby brzydzą - sypiają z Tobą i partnerem. No mnie dotykanie faceta, który dzień wcześniej kochał się z dziewczyną/żoną odrzuca, nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Ale kto co lubi jak to mówią.Komentarz
-
-
Dot.: Jak być kochanką.
Strasznie chyba Was męczy mój stan emocjonalny i moralny, ale w tej chwili mam naprawdę zupełnie inne priorytety, niż układanie sobie życia towarzyskiego, uczuciowego i erotycznego. Jeżeli nadarza się okazja, to choćby najbardziej wyklęta i przeklęta, to czemu nie skorzystać, skoro dzięki temu łatwiej mi przejść przez okres, który ma mi zapewnić przyszłość w życiu.
APDEJT:
Zorientowałam się jak to możecie odczytać.
Nie. Nie mam zarobić. Mam skończyć szkołę, zdać jeszcze ileś dodatkowych egzaminów, żeby było mnie stać na chłopaka 24, po filozofii.
PS: zupełnie nie brałam pod uwagę, że to może być inaczej odczytywane
Ale to Ty dzwonisz… pytasz o opinie, dostajesz opinie i się bulwersujesz, że dostałaś opinie [emoji1]Komentarz
-
Komentarz
-
Komentarz
-
-
Dot.: Jak być kochanką.
no chyba zycie seksualne sobie uklada
a raczej tak probuje sobie wmowic .Niestety biorac pod uwage wszystkie posty widac jak na dloni ze to juz nie jest dla niej wystarczajace i cos ja uwiera
np. niemoznosc pokazywania sie publicznie z kochankiem,rozkminy jak to jest widziane przez spoleczenstwo
to jasno pokazuje ze juz na tym etapie nie ma nad tym zadnej kontroli i nic nie jest ulozone
podswiadomie autorka chce czegos wiecej chce sie chwalic tym facetem i chce akceptacji przez bliskich(znajomych ,spoleczenstwo ogolnie)
gdyby to byl tylko zwiazek do seksu to naprawde mialaby gdzies co inni o tym mysla i nie chcialaby z nim wychodzic i pokazywac sie publicznie w restauracjach itp miejscach,bylby to czysto seksualny uklad
autorka zarzuca rowiesnikom ze sa niedojrzali ,ze nie potrafia miec relacji tylko czysto seksualnej ze taki zwiazek z rowniesnikiem wiaze sie z ewentualnymi komplikacjami z ich strony(chceniem czegos wiecej) a sama zachowuje sie dokladnie tak samo chce czegos wiecej choc nie chce sie przed soba przyznac
lekka hipokryzja i przedewszystkim brak logicznego myslenia (stwierdzenie ze relacja z facetem obarczonym rodzina jako opcja mniej ryzykownan emocjonalnie)z wizazem od 12.2004Komentarz
-
Dot.: Jak być kochanką.
Przecież pisała, że nie chodzą do hotelu bo jego firma wynajmuje w jej mieście apartament. I kto miałby ją zaczepiać na portalach jak nie wspomina, że siedzi na portalach i łowi lowelasów?
Moim zdaniem 40-parolatek tak samo może się zakochać, być kontrolujący i zazdrosny jak 24-latek. Niby dzieci i żona, stabilność, to hamulec, ale pozorny. Średnio by mi też pasowały schadzki w apartamencie, nad którym on ma kontrolę. Wolałabym jednak tą kawalerkę dla siebie. Istnieje ryzyko, że w tym mieszkaniu mogą być mini kamery i może nagrywać wasze spotkania a potem cię szantażować.Komentarz
-
Dot.: Jak być kochanką.
Hotel czy apartament, wielka różnica. Sedna sprawy to nie zmienia. Chyba nie bardzo chcę drążyć gdzie się poznali, ale raczej przypadkiem nie miało to miejsca.
W swojej kawalerce dziewczyna jest tak samo na łasce dwa razy starszego, dorosłego faceta. Mini kamery w służbowym apartamencie już zalatuje o sci-fi, to raczej ona mogłaby go szantażować wobec rodziny.Komentarz
-
-
Dot.: Jak być kochanką.
Dla mnie byłaby to zasadnicza różnica. Kawalerka daje tą wygodę, że trzymasz w niej różne przydatne rzeczy, możesz zrobić pranie, wychodzisz o której chcesz bez patrzenia na dobę hotelową, wystrój nie jest klasycznie bezpłciowy (standardowo w pokoju łóżko, stolik, tv, szafa, fotel i mało miejsca pomiędzy itd), możesz sobie pójść do kuchni zrobić herbaty jak człowiek (albo masz cały aneks, ale jednak wydzielony kawałek a nie czajnik na półce pod telewizorem)) czy wziąć jedzenie z szafki, nie musisz się meldować z dowodem, żeby dostać klucze i wolałabym żeby to było ''moje'' mieszkanie a nie garsoniera jakiegoś kolesia.Ostatnio edytowane przez rejczeI; 2026-02-19, 19:35.Komentarz
-
Dot.: Jak być kochanką.
to nie byloby jej mieszkanie tylko lokal do spotykan na seks,w momencie kiedy przestanie mu ten uklad odpowiadac konczy sie jej mieszkanie w tym lokaluDla mnie byłaby to zasadnicza różnica. Kawalerka daje tą wygodę, że trzymasz w niej różne przydatne rzeczy, możesz zrobić pranie, wychodzisz o której chcesz bez patrzenia na dobę hotelową, wystrój nie jest klasycznie bezpłciowy (standardowo w pokoju łóżko, stolik, tv, szafa, fotel i mało miejsca pomiędzy itd), możesz sobie pójść do kuchni zrobić herbaty jak człowiek (albo masz cały aneks, ale jednak wydzielony kawałek a nie czajnik na półce pod telewizorem)) czy wziąć jedzenie z szafki, nie musisz się meldować z dowodem, żeby dostać klucze i wolałabym żeby to było ''moje'' mieszkanie a nie garsoniera jakiegoś kolesia.
dla mnie bardzo nie komfortowy uklad,czulabym sie zniewolona takim obciazeniem(mieszkanie wzamian za kontakty fizyczne).
jej mieszkanie byloby tylko jej gdyby sama je wynajmowala (kupila) w ktorym moglaby go nie przyjac jakby jej sie odwidzialo z nim byc .tu brak checi na dalsze spotkania rowna sie brakiem dachu nad glowa.
oni nie spotykaja sie na herbatki i robienie prania tylko na seks ,kilka godzin kotlowania sie w lozku w tygodniu ,wystroj pokoju czy kuchnia z piekarnikiem jest tu naprawde malo istotnym dodatkiem,jedzenie mozna sobie zamowic,ubrania i tak zdejmuje to sie raczej nie pobrudza w ciagu nocyOstatnio edytowane przez xfrida; 2026-02-20, 13:24.z wizazem od 12.2004Komentarz
-
Dot.: Jak być kochanką.
To on jej nie daje wystarczająco pieniędzy żeby sobie opłaciła mieszkanie wzięła na siebie itd?
Jak byłam w takim układzie to dostawałam tyle se wystarczało na mieszkanie i na życie
Jak mi na coś brakło to zawsze mogłam poprosić też i zazwyczaj dostawałam
Zgadzam się że wynajmowanie mieszkania na niego w którym ona będzie mieszkać jest mało wygodne i stwarza dużą zależnośćKomentarz
-
-
Dot.: Jak być kochanką.
Wynajmowanie mieszkania kochance na pewno daje jej widoczny profit, ale nadal nie jest niczym "trwałym", a jeżeli tu nie ma nawet tego i autorka przybiega na zawołanie do jego apartamentu to trochę lipny układ.Komentarz
-
Dot.: Jak być kochanką.
Jak byłam w takim układzie dostawałam stałą miesięczną kwotę. Facet zapytał ile potrzebuje na życie. Sama sobie opłacałam z tego moje wydatki. Nie było bezpośredniej zależności bo żonaty facet nie chce żeby były gdzie jakieś ślady.
Ten układ jest rzeczywiście lipny bo dziewczyna lata po hotelach, pewnie dostaje za spotkanie jak zwykła eskortka i jeszcze zaangażowała się uczuciowo i wplątała w to rodzicówKomentarz
-
Dot.: Jak być kochanką.
Po 1 ona ma dom i ma gdzie wrócić. Po 2 jak się z kimś rozstajesz i wynajmowaliście razem chatę, też musisz ogarnąć logistycznie co dalej, kończąc pewien rozdział.to nie byloby jej mieszkanie tylko lokal do spotykan na seks,w momencie kiedy przestanie mu ten uklad odpowiadac konczy sie jej mieszkanie w tym lokalu
dla mnie bardzo nie komfortowy uklad,czulabym sie zniewolona takim obciazeniem(mieszkanie wzamian za kontakty fizyczne).
jej mieszkanie byloby tylko jej gdyby sama je wynajmowala (kupila) w ktorym moglaby go nie przyjac jakby jej sie odwidzialo z nim byc .tu brak checi na dalsze spotkania rowna sie brakiem dachu nad glowa.
oni nie spotykaja sie na herbatki i robienie prania tylko na seks ,kilka godzin kotlowania sie w lozku w tygodniu ,wystroj pokoju czy kuchnia z piekarnikiem jest tu naprawde malo istotnym dodatkiem,jedzenie mozna sobie zamowic,ubrania i tak zdejmuje to sie raczej nie pobrudza w ciagu nocy
Nie wiem, po co to podkreślanie co ich łączy. "Coś" ich łączy, luźne relacje jak najbardziej czasem przechodzą w trwałe.
I mówię o wygodzie, a w samym mieszkaniu pod 2 adresami jeśli jest możliwość i logistyka pozwala swobodnie zmieniać lokalizację nic dziwnego nie widzę. Nawet bogaci ludzie nie zawsze stacjonują w hotelach, bywa, że mają domy w różnych miejscach. Bywają także pary, które nie mieszkają ze sobą na co dzień, pomieszkują raz u jednego, raz drugiego.
Hotel ma te zalety, że o niczym nie myślisz. Zmianie pościeli, ogarnięciu jakiegoś sprzątania, głupich pudełek po pizzy nie musisz wynosić itd. Ale ma też wady.
Nie możesz przekroczyć określonej godziny jeśli masz ochotę powylegiwać się w łóżku bez naliczania dodatkowej doby. Nie masz wielu rzeczy pod ręką, nawet jakbyś chciała poczytać w wc książkę a nie lubisz z aplikacji w telefonie, musisz pamiętać o czytniku. Itp. Nie sięgniesz do lodówki po przekąskę, musisz coś zamówić albo zdać się na to co jest w hotelowym minibarku. Wiecznie jesteś w trybie randkowym, to jest dopiero z góry zakładanie że zrobić swoje w łóżku i do domu. W mieszkaniu nawet w relacji fwb masz przynajmniej namiastkę codzienności.
Plus rodzice nie muszą na bieżąco mieć mozliwości monitoringu, że wtorki i czwartki wieczorem wychodzisz wystrojona na bansy do hotelu ze starszym 2krotnie typem i wrócisz koło 10 na drugi dzień. Jak już on łaskawie pojedzie do swoich zajęć a ty opuścisz hotel i wrócisz do taty i mamy. I nie ma opcji, że w hotelu pracuje znajoma znajomego albo dawna koleżanka ze szkoły czy osiedla która ma jak na dłoni, że 2 x w tyg chodzisz pobawić się z jakimś typem, którego zresztą ona może znać i że jest żonaty i dzieciaty i cyk ploty. A jeśli on przyjeżdża, co jest bardziej prawdopodobne, na 2 dni z rzędu, czyli ona wychodzi wieczorem jednego dnia, a wraca do domu 3dnia rano, to tym bardziej w hotelach czy apartamencie, który tez nie jest jego, za wielu swoich rzeczy nie trzyma. Głupie kosmetyki i art. higieniczne musisz taszczyć ze sobą, ubrania na zmianę, jak nie chcesz 2-3 dni chodzić w tym samym albo wyskakiwać do domu przebrać się.Ostatnio edytowane przez rejczeI; 2026-02-26, 09:49.Komentarz
-
-
Dot.: Jak być kochanką.
Ona nie ma domu
mieszka u rodzicow
i nie wiesz czy bedzie mogla tam wrocic
mieszkanie nawet wynajete tez nie gwarantuje tego ze nikogo tam nie spotkaja .jej podobno nie chodzi o zwiazek wiec po co jej jakies namiastki ?z wizazem od 12.2004Komentarz
-
Dot.: Jak być kochanką.
Nie wiem po co dorabiasz jakies większe teorie do mieszkania pół tygodnia tam, pół gdzie indziej i co masz z tym za problem. Hotel prowadzisz, że tak ci przeszkadza, że komuś może średnio leżeć łażenie po pensjonatach i z podręczną torbą pod pachą z majtami na zmianę, przyzwoitą suszarką i deo? Aż mi się przypomina scena z Seks w Wielkim Mieście gdy Carrie nie mogła u Biga mieć nic swojego i musiała łazić z szoperem najpierw na kolacyjki, a po kolacyjkach na nocki do niego. Potem dalej nie mogła bo wszystko co u niego zostawiła grzecznie jej odniósł z powrotem, ale wielki sukces, w komodzie z ręcznikami było aż jej zdjęcie.
Jeśli rodzice jej nie przyjmą do domu gdy jej przygoda dobiegnie końca a ona nie ma jeszcze własnego lokum to co można dodać, współczuję, nie wystawiłabym dziecka za drzwi z komunikatem rać se, ale rodziny są różne, wiadomo.Ostatnio edytowane przez rejczeI; 2026-02-26, 19:22.Komentarz
-
Dot.: Jak być kochanką.
Dla mnie takie nocki sa też strasznie niekomfortowe I się staram czegoś takiego unikać bo się czuję jak pano do towarzystwa ras czas majtki w torebce XD a ona tak żyje raz lub swa razy w tygodniu. Mało to komfortowe ��Nie wiem po co dorabiasz jakies większe teorie do mieszkania pół tygodnia tam, pół gdzie indziej i co masz z tym za problem. Hotel prowadzisz, że tak ci przeszkadza, że komuś może średnio leżeć łażenie po pensjonatach i z podręczną torbą pod pachą z majtami na zmianę, przyzwoitą suszarką i deo? Aż mi się przypomina scena z Seks w Wielkim Mieście gdy Carrie nie mogła u Biga mieć nic swojego i musiała łazić z szoperem najpierw na kolacyjki, a po kolacyjkach na nocki do niego. Potem dalej nie mogła bo wszystko co u niego zostawiła grzecznie jej odniósł z powrotem, ale wielki sukces, w komodzie z ręcznikami było aż jej zdjęcie.
Jeśli rodzice jej nie przyjmą do domu gdy jej przygoda dobiegnie końca a ona nie ma jeszcze własnego lokum to co można dodać, współczuję, nie wystawiłabym dziecka za drzwi z komunikatem rać se, ale rodziny są różne, wiadomo.Ostatnio edytowane przez MisiekBydyniowy; 2026-02-27, 17:06.Komentarz
-
-
Dot.: Jak być kochanką.
Po prostu nie zrozumiałam tego podkreślania stopnia ich relacji. âKotłowania się w łóżkuâ.
Będzie lizać rany, ona albo on, no cóż, nie pierwsi nie ostatni poturbowani przez miłość
i niejasne sytuacje. A może jasne, tylko niewłaściwe. O ile zdrad nie popieram ani nie pochwalam, kwestia ich sumienia. A tak poza tym, są dorośli, ona ma zdaje się prawie 25 lat. Gdybym miała intymny z kimś układ wolałabym mieć także przy tym psychiczną swobodę.
Rodzice w pełni świadomi za każdym razem, gdy 2x w tyg wychodzi się na bansy do hotelu z kimś kogo nawet nie mogą poznać, bo to âzakazany związekâ, nie są wg mnie synonimem tej swobody. Pół biedy, że ona ma takich rodzicieli, że powiedziała i przyjęli do wiadomości. A jakby miała takich, co by zabraniali, suszyli głowę itp. Nie znam takich ludzi, którzy lubią żeby rodzina miała na widelcu ich życie miłosne, tyle i aż tyle. Każdy jednak drąży do jakiejś swojej prywatności.Komentarz
-
Dot.: Jak być kochanką.
po prostu chcesz korzystać z dorobku faceta. Wolny równolatek nie zawsze jest w stanie zapewnić lokum i inne wygody. To jest prostytuowanie się, czyli seks i korzyści materialne. Nie dorabiaj do tego ideologii.
A to, że druga kobieta może ucierpieć na tym, że to może rozwalić jej całe życie, to nie może być nazwane inaczej, jak tylko podłość. Tyle się mówi o feminizmie, o byciu silną. Siłą kasy faceta? Czy siłą rodziny innej kobiety? Krzywdzenie innych kobiet to już jest ok?Komentarz
-
Dot.: Jak być kochanką.
To jest dorosła osoba, której dodatkowo zostało wyraźnie zakomunikowane przez rodziców że nie popierają jej decyzji a mimo to w nie brnie. Nie róbmy z tego jakiegoś dramatycznego "wystawiania dziecka za drzwi".Komentarz
-
-
Dot.: Jak być kochanką.
dokladnie
autorka ma 24lata wie jakie sa poglady jej rodzicow na takie a nie inne zachowania a mimo to decyduje sie na kontynuowanie tej relacji to moim zdaniem powinna sie liczyc z konsekwencjami w tym rowniez brakiem mozliwosci powrotu do domu rodzinnego.
To nie jest juz dziecko,to jest dorosla kobieta odpowiedzialna za swoje wybory zyciowe ,jej rodzice nie sa zoobowiazani tolerowac i wspierac idiotycznych wyborow .
robienie z rodzicow potworow w tym momencie jest poprostu niesmaczne i jest graniem na ich uczuciach ("jaki rodzic odwraca sie od dziecka").Na tym polega wychowanie i ksztaltowanie czlowieka ze dajemy swoim dzieciom wolnosc wyboru a co za tym idzie odpowiedzialnosc za konsekwencje tych wyborow.z wizazem od 12.2004Komentarz
-
Dot.: Jak być kochanką.
Zgadzam się z powyższym. Rodzic nie ma obowiązku stać przy swoim dorosłym dziecku za wszelką cenę tylko dlatego, że są rodziną. Tak samo jak w innych sytuacjach dorosłe dziecko nie ma obowiązku robić tego samego w drugą stronę.
To nie jest juz dziecko,to jest dorosla kobieta odpowiedzialna za swoje wybory zyciowe ,jej rodzice nie sa zoobowiazani tolerowac i wspierac idiotycznych wyborow .
robienie z rodzicow potworow w tym momencie jest poprostu niesmaczne i jest graniem na ich uczuciach ("jaki rodzic odwraca sie od dziecka").Na tym polega wychowanie i ksztaltowanie czlowieka ze dajemy swoim dzieciom wolnosc wyboru a co za tym idzie odpowiedzialnosc za konsekwencje tych wyborow.Komentarz
-
Dot.: Jak być kochanką.
A ja mówię o sytuacji gdy właśnie jesteś dorosłą osobą i podejmujesz decyzje której rodzice nie rozumieją czy nie popierają ale szanują twoje prawo do własnego życia i wyborów. To czy ona się wyprowadzi na 3 lata czy na 2 msce do keks kolegi czy wymarzonego chłopaka (który też może wywinąć jej jakiś numer) jest bez znaczenia.
I to była odpowiedź do Fridy, która robiła dramę pt. "ona nie ma domu, mieszka u rodziców i nie wie czy będzie mogła wrócić''. Oczywiście, że ma dom, mieszka w nim dzisiaj, rodzice do jej wyprowadzki się nie garną i jej nie wyganiają, bo im pasuje, że mają ją przy sobie. Nie móc wrócić bo wyprowadzasz się na parę tygodni lub miesięcy do koleżanki, kolegi, coś nie wyjdzie? Szantażowanie dorosłego dziecka że ma być jak ja chcę, jak ja mówię, a jak nie to won, dla mnie trąci patolą. Pomogłabym dziecku stanąć na nogi a nie dowalała bo jak byłaś taka głupia to teraz cierp dalej.Ostatnio edytowane przez rejczeI; 2026-03-05, 10:15.Komentarz
-
-
Dot.: Jak być kochanką.
W jaki sposób autorka musi stanąć na nogi? Z tego co rozumiem ona nie ma problemów z nałogami, niezdolnością do pracy czy jakimikolwiek innymi dysfunkcjami. Nie jest też skora do słuchania jakichkolwiek rad w kwestii swoich wyborów życiowych.A ja mówię o sytuacji gdy właśnie jesteś dorosłą osobą i podejmujesz decyzje której rodzice nie rozumieją czy nie popierają ale szanują twoje prawo do własnego życia i wyborów. To czy ona się wyprowadzi na 3 lata czy na 2 msce do keks kolegi czy wymarzonego chłopaka (który też może wywinąć jej jakiś numer) jest bez znaczenia.
I to była odpowiedź do Fridy, która robiła dramę pt. "ona nie ma domu, mieszka u rodziców i nie wie czy będzie mogła wrócić''. Oczywiście, że ma dom, mieszka w nim dzisiaj, rodzice do jej wyprowadzki się nie garną i jej nie wyganiają, bo im pasuje, że mają ją przy sobie. Nie móc wrócić bo wyprowadzasz się na parę tygodni lub miesięcy do koleżanki, kolegi, coś nie wyjdzie? Szantażowanie dorosłego dziecka że ma być jak ja chcę, jak ja mówię, a jak nie to won, dla mnie trąci patolą. Pomogłabym dziecku stanąć na nogi a nie dowalała bo jak byłaś taka głupia to teraz cierp dalej.Komentarz
Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji jest zabronione oraz wymaga uprzedniej, jednoznacznie wyrażonej zgody administratora serwisu – Burda Media Polska sp. z o.o. Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.
Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych.
Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Komentarz