Jeśli odwiedzasz nas po raz pierwszy, koniecznie
zapoznaj się z FAQ, klikając
link powyżej. Aby móc pisać posty, może być konieczna rejestracja ?
kliknij link rejestracji powyżej, aby kontynuować. Aby rozpocząć przeglądanie wiadomości,
wybierz forum, które chcesz odwiedzić, z listy poniżej.
Netykieta - zasady postępowania na Forum Wizaz.pl
Zasady te stworzyła przez lata społeczność Użytkowników Wizaz.pl.
Są uzupełnieniem Regulaminu Serwisu Wizaz.pl, który znajduje się pod adresem: https://wizaz.pl/regulamin-forum-nowy/ .
Każdy Użytkownik jest zobowiązany przestrzegać Regulaminu Serwisu Wizaz w takim samym stopniu jak Netykiety.
Wersja obowiązuje 17.04. 2026
1. Odnoś się do innych Użytkowników forum tak jak chcesz, aby odnoszono się do Ciebie, z szacunkiem i zachowując kulturę wypowiedzi. Rasistowskie, drastyczne, obraźliwe lub dyskryminujące posty i treści (w tym grafika, avatary, podpisy oraz wpisy w profilach Użytkowników) są niezgodne z Regulaminem Serwisu Wizaz.pl i Netykietą i mogą być usunięte, a ich Autorzy mogą otrzymać upomnienie lub ostrzeżenie. To samo dotyczy treści pornograficznych, wulgarnych, zawierających groźby, dotyczących inteligencji, wykształcenia, płci, religii, rasy czy statusu majątkowego.
2. Tolerancja. Uznaj prawo innych do posiadania poglądów, których Ty nie podzielasz i życia "po swojemu" - jeśli tylko to jest w zgodzie z prawem.
3. Szanujmy język, jakim się posługujemy. Wypowiedzi budujmy zgodnie z zasadami języka polskiego. Zbędne jest pisanie całego tekstu wielkimi literami, podobnie jak jego nadmierne kolorowanie.
4. Pamiętaj, że Moderator nie jest stroną w dyskusji.
5. W złym tonie jest wytykanie dyskutantom popełnionych przez nich literówek, błędów ortograficznych i gramatycznych, szczególnie robienie tego w sposób prześmiewczy i uszczypliwy. Takie zachowanie jest niezgodne z Regulaminem Serwisu Wizaz.pl i Netykietą, a Użytkownik może otrzymać upomnienie, a jeśli opisana sytuacja będzie się powtarzać - ostrzeżenie.
6. Stosowanie wobec innego Użytkownika zwrotów powszechnie uważanych za obraźliwe, jak również za cytowanie postów z innych wątków niezwiązanych z tematem w celu zdeprecjonowania, wyszydzenia czy ośmieszenia Autora cytowanej wiadomości stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety, a Użytkownik może otrzymać upomnienie.
7. Świadome prowokowanie innych Użytkowników forum poprzez agresywne, kontrowersyjne lub obraźliwe wypowiedzi mające na celu rozbudzenie lub wywołanie nowej dyskusji oraz skupienie uwagi na Autorze tego typu postów (trolling) nie jest tolerowane i stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl oraz Netykiety. Użytkownik może otrzymać ostrzeżenie, a w przypadku powtarzających się przypadków tego typu zachowań taki Użytkownik może otrzymać bana (zablokowanie konta).
8. Zanim założysz swój wątek sprawdź w wyszukiwarce, czy ktoś nie założył wcześniej podobnego - być może informacje jakich poszukujesz, już znajdują się na forum. Wątki nie ulegają przedawnieniu, jeśli aktualnie nie toczy się w nich dyskusja, należy je odświeżyć przez napisanie nowego posta.
9. Jeśli trafisz na interesujący Cię wątek, ale odnalezienie w nim tego czego szukasz jest utrudnione z powodu dużej ilości postów, należy użyć opcji "Przeszukaj ten wątek". Częste wpisy typu: "Pewnie było już o tym wspominane, ale nie chce mi się szukać, więc napiszcie jeszcze raz o..." traktowane są jako wiadomości w złym tonie i stanowią naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety.
10. Zakładanie wątków typu "Wiem, że mój wątek nie pasuje na to podforum, ale tu jest więcej Wizażanek...." uważane jest za zaśmiecanie forum. Częste tego typu działania stanowią naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety, a tacy Użytkownicy mogą otrzymać upomnienie lub ostrzeżenie.
11. Niedopuszczalne jest niszczenie sensu wątku przez nadmierne odbieganie od głównego tematu wątku rozpoczętego w pierwszym poście, jak również poprzez toczenie prywatnych rozmów pomiędzy Użytkownikami - do takich celów służy opcja Prywatnych Wiadomości (PW). Niszczenie wątku przez wpisy nie na temat (tzw. off topic) stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety. Użytkownik publikujący takie wpisy może zostać upomniany a jego posty off topic - usunięte.
12. Forum Wizaz.pl nie jest portalem randkowym ani matrymonialnym. Zamieszczanie tego typu wpisów stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety. Posty i wątki o takiej treści mogą być usuwane.
13. Nie zamieszczamy na forum publicznym korespondencji PW bez zgody Autora. Dotyczy to również ogólnego pisania na temat jej treści. Niedozwolona jest zmiana treści cytowanych postów z wyjątkiem usunięcia linków/nazw reklamowych lub skrócenia treści
14. Niedopuszczalne są działania reklamowe. Reklama to wszelkie działania prowadzące do uzyskania korzyści materialnych lub do darmowego promowania strony (blogi komercyjne, galerie, prywatne strony itp.). Za reklamę mogą zostać uznane linki do stron aukcji, sklepów, serwisów internetowych czy nazwy produktów, zawarte w postach należących do jednego Użytkownika lub do grupy kont-klonów, w których często polecane są różne produkty i usługi, w szczególności w sytuacji, gdy posty tego rodzaju stanowią całość lub przeważającą większość napisanych przez Użytkownika postów. Reklama to także konta ekspertów, e-ekspertów, konsultantów, e-konsultantów nieoznaczone czerwonym kolorem nicka. Reklama to także nazwa nicka, avatar lub podpis, które są jednocześnie nazwą firmy lub logiem. Jako reklama traktowane są również posty, wątki i PW z prośbami o głosy w konkursach oraz wszelkie inne zawarte w nich treści, przez zamieszczenie których Autor ma wyraźne korzyści materialne.
Posty reklamowe mogą być usuwane.
14.1. Użytkownicy z mniej niż 50 postami na koncie lub ze stażem na forum krótszym niż 3 miesiące będą traktowani bardziej rygorystycznie, jeśli zostaną u nich dostrzeżone powyższe formy reklamy., tj. mogą im zostać przyznane ostrzeżenia lub ban (blokada konta). Uporczywe spamowanie forum grozi przyznaniem bana stałego (blokadą konta na stałe).
14.2. Ogłoszenia kupna i sprzedaży są zabronione na forum poza specjalnie wyznaczonymi do tego celu miejscami.
15. Pamiętaj, że wyrażając na forum opinię na temat produktu, usługi lub osoby, ponosisz za swoją opinię odpowiedzialność.
16. Edytowanie własnych postów na forum. Funkcja "edytuj" na forum służy do poprawiania błędów, dopisków, dodania zdjęć, zmiany szyku zdania w swoich postach, usunięcia fragmentu, który po przemyśleniu wolelibyście jednak zdjąć z forum publicznego itp. a nie do całkowitego usunięcia całej treści, zwłaszcza tej kluczowej dla sensu wątku. Nadużywanie tej opcji do masowego i całkowitego kasowania treści swoich postów, co powoduje zniszczenie treści wielu wątków, stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety i może spowodować blokadę konta. Twoje konto może zostać czasowo lub trwale zablokowane.
17. Udostępnianie oraz prośba o udostępnianie nielegalnych materiałów objętych ochroną praw autorskich (muzyka, filmy, książki, gry itp.) jest zabronione. Dostęp do źródła takich informacji może być usuwany, a wobec Użytkownika notorycznie łamiącego tę zasadę i propagującego tego typu informacje może otrzymać upomnienie, ostrzeżenie lub ban (blokada konta).
18. Kopiowanie oraz rozpowszechnianie zdjęć lub pozostałych utworów, stanowiących własność innych Użytkowników w celach komercyjnych bez ich zgody jest niedopuszczalne.
19. Złamanie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl lub Netykiety przez Użytkownika zgłaszaj za pośrednictwem funkcji ZGŁOŚ, dostępnej przy każdym Post (Wiadomości). Napisz powód zgłoszenia. Zgłoszenia można dokonać również poprzez formularz znajdujący się pod adresem https://wizaz.pl/dsa/ .
21. Konto Użytkownika zostanie zablokowane, jeśli:
suma punktów z ostrzeżeń będzie równa 4 lub większa od 4 - konto zostanie zablokowane na czas 7-14 dni.
suma punktów z ostrzeżeń będzie równa 6 lub większa od 6 - konto zostanie zablokowane na stałe.
Użytkownik może otrzymać jednorazowo więcej niż 6 punktów, co spowoduje zablokowanie konta bez uprzednich ostrzeżeń.
22. Bana (blokadę konta) na forum otrzymują osoby, a zatem jeśli Użytkownik ma zarejestrowanych kilka nicków (kont) na forum, bana otrzymają wszystkie konta tego Użytkownika.
24. Administrator ma prawo do weryfikowania postów, ale nie obowiązek. Moderator nie ma obowiązku reagować na post, który nie jest zgłoszony przez ZP. Podobnie Moderator nie musi podejmować działania, jeśli zgłoszenie nie ma poparcia w prawie, regulaminie lub netykiecie. Masowe wysyłanie w takich przypadkach ZP lub PW, w skrajnych sytuacjach zostanie uznane za nadużycie i jest równoznaczne z otrzymaniem ostrzeżenia oraz zawieszeniem rozpatrywania takich zgłoszeń. Więcej na ten temat znajdziesz w § 9 Regulaminu Serwisu Wizaz.pl.
26. Każdy może złożyć skargę, jeśli nie zgadza się ograniczeniem zastosowanym przez Administratora (usunięciem opublikowanej przez niego treści lub jej części, blokadą konta). Skargę należy złożyć za pomocą formularza znajdującego się pod tym adresem https://wizaz.pl/dsa/
Zasady składania i rozpatrywania skarg zostały określone w § 8 Regulaminu Serwisu Wizaz.pl.
Następujące skargi nie będą rozpatrywane:
- skargi na upomnienia
- skargi na ostrzeżenia - napisanych w imieniu osób trzecich
- napisane na forum publicznym.
27. Jeśli chcecie bezpowrotnie usunąć konto możecie to zrobić samodzielnie poprzez profil użytkownika lub skontaktujcie się z Administratorem Serwisu pisząc na adres forumwizaz@burdamedia.pl (szczegóły zawiera § 5 Regulaminu Forum Wizaz.pl). Zwróćcie uwagę, że o usunięciu postów decydujecie osobnym wypowiedzeniem. Moderatorzy nie usuwają kont na prośby wysłane poprzez PW czy napisane na forum w wątkach.
Objaśnienia do niektórych punktów netykiety:
1. Aby zgłosić naruszenie - "Zły Post" (ZP) użyj przycisku "Zgłoś", który znajduje się - pod avatarem Użytkownika w przypadku posta w wątku - w prawym dolnym rogu pod wpisem w profilu Użytkownika - w prawym górnym rogu Prywatnej Wiadomości (PW).
2. Opcja "Przeszukaj ten wątek" znajduje się po prawej stronie fioletowej belki nad pierwszym postem.
3. Formy interwencji stosowane przez Moderację:
a) Ostrzeżenie - to punkt karny za przewinienie (czerwona kartka ).
b) Upomnienie - to oficjalne zwrócenie uwagi, personalnie (żółta kartka).
c) Upomnienie przez PW - to zwrócenie uwagi personalnie, niepublicznie.
d) Upomnienie w Wątku - to zwrócenie uwagi publicznie, personalnie lub grupie osób.
3.1 Przykład czytania informacji o przyznanych kartkach:
"Ostrzeżenia: 1/0" Oznacza jedno upomnienie (żółta kartka bez punktów)/zero ostrzeżeń (czerwona kartka z punktami, które mogą skutkować banem).
"Ostrzeżenia: 0/1 (3)" Oznacza zero upomnień (żółta kartka bez punktów)/jedno ostrzeżenie za trzy punkty (czerwona kartka z punktami, które mogą skutkować banem).
3.2 Informacje o ilości przyznanych kartek z aktywnymi punktami widoczne są pod avatarem Użytkownika, natomiast spis wszystkich otrzymanych kartek, w tym tych z już nieaktywnymi punktami znajduje się w profilu Użytkownika i jest on dostępny tylko dla Moderatorów forum.
4. Funkcję Administratora forum pełni:
Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki"?
Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki"?
Jak w tytule. Przeglądam portal z paniami profesjonalistkami na jednym ze znanych portali, selekcjonuję parę faworytek, ale potem czuję ogromną blokadę, żeby do którejś z nich zadzwonić.
Kilka razy zdarzyło mi się zadzwonić, w ciągu ostatnich lat, zrobić "wstępne rozeznanie", ale summa summarum, z żadną się nie umówiłem.
Kiedy z nimi gadam, czuję stres, blokadę i nie potrafię przejść do rzeczy? Znacie jakieś magiczne sposoby na przełamanie tej bariery?
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
Pierwotnie opublikowany przez Prawitscheck_1985
Jak w tytule. Przeglądam portal z paniami profesjonalistkami na jednym ze znanych portali, selekcjonuję parę faworytek, ale potem czuję ogromną blokadę, żeby do którejś z nich zadzwonić.
Kilka razy zdarzyło mi się zadzwonić, w ciągu ostatnich lat, zrobić "wstępne rozeznanie", ale summa summarum, z żadną się nie umówiłem.
Kiedy z nimi gadam, czuję stres, blokadę i nie potrafię przejść do rzeczy? Znacie jakieś magiczne sposoby na przełamanie tej bariery?
W sensie, czy znamy jakieś magicznie zaklęcia? Ja znam tylko „hokus pokus”, innych nie znam, niestety .
"Gdy byłam małym chłopcem, myślałam, że poznam cię po kawałku chałwy."
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
No skoro juz zdolales zadzwonic i pogadac to chyba nie jest z Tobą tak źle
Na tą chwilę odłóż jednak swoje rozmyślania na bok ponieważ w dobie koronawirusa kontakt intymny z drugim człowiekiem jest bardzo ryzykowny
Mówiąc szczerze odradzalabym ci korzystanie z takich usług to bywa uzależniające i jest to drogi nałóg
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
Pierwotnie opublikowany przez Prawitscheck_1985
Jak w tytule. Przeglądam portal z paniami profesjonalistkami na jednym ze znanych portali, selekcjonuję parę faworytek, ale potem czuję ogromną blokadę, żeby do którejś z nich zadzwonić.
Kilka razy zdarzyło mi się zadzwonić, w ciągu ostatnich lat, zrobić "wstępne rozeznanie", ale summa summarum, z żadną się nie umówiłem.
Kiedy z nimi gadam, czuję stres, blokadę i nie potrafię przejść do rzeczy? Znacie jakieś magiczne sposoby na przełamanie tej bariery?
Obstawiam żeś prawiczek, ale mogę się mylić. Jeśli się mylę, zawsze możesz to sprostować. Skoro nigdy nie miałeś kobiety...No to aż z Ciebie się ''wylewa'' skoro masz nawet problem z rozmową z prostytutką, albo dziewczynami, które świadczą usługi seksualne i sobie na przykład dorabiają (wiele tak robi na przykład podczas gdy studiują) to nie dziwie się, że nigdy nie rozmawiałeś z dziewczyną, już nie wspominając o umówieniu się z taką na randkę...
Chyba, że internetowe rozmowy. Takie sprawiają, że człowiek raczej nie powinien mieć powodów do wstydu bo i jaki? Chyba, że tym powodem jest ''wstydzę się własnej twarzy, własnego życia i boje się własnego cienia''.
Możesz próbować ćwiczyć najpierw rozmowy na czatach on-line, a potem kamerki i może zdarzy się szansa na telefon, no ale człowieku, to tylko dziewczyna i w dodatku obca. Chcesz korzystać z usług więc jesteś bardziej formalny. Nie ma się czego obawiać. Jeśli masz koleżanki to umów się na przećwiczenie telefonicznie rozmów właśnie z kobietami. Nie wiem co innego mogę Ci poradzić. Trochę nie widzę innej rady.
Jeśli potwierdza się moja teza o byciu prawiczkiem (bo skoro masz problem w rozmowach na początek telefonicznych z jakąkolwiek kobietą to logiczne, że Twoja cnota również została nie naruszona z wiadomych powodów - braku umiejętności prowadzenia rozmów z kobietami, lęku i strachu przed samym sobą, ale również przez kobietami) to nie pozostaje Ci nic innego jak ten kontakt ćwiczyć z płcią przeciwną. Inaczej nigdy nie umówisz się z żadną dziewczyną/kobietą. Czy byłaby prostytutką, laską na seks czy Twoją przyszłą dziewczyną.
1. Lepiej być nielubianą za to, kim jesteś niż być kochaną za to kim nie jesteś. 2. Ludzie nie rodzą się dobrzy albo źli. Rodzą się z pewnymi skłonnościami, ale liczy się sposób, w jaki żyją. I to, jakich ludzi poznają.
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
Pierwotnie opublikowany przez MsN
Obstawiam żeś prawiczek, ale mogę się mylić. Jeśli się mylę, zawsze możesz to sprostować. Skoro nigdy nie miałeś kobiety...No to aż z Ciebie się ''wylewa'' skoro masz nawet problem z rozmową z prostytutką, albo dziewczynami, które świadczą usługi seksualne i sobie na przykład dorabiają (wiele tak robi na przykład podczas gdy studiują) to nie dziwie się, że nigdy nie rozmawiałeś z dziewczyną, już nie wspominając o umówieniu się z taką na randkę...
Chyba, że internetowe rozmowy. Takie sprawiają, że człowiek raczej nie powinien mieć powodów do wstydu bo i jaki? Chyba, że tym powodem jest ''wstydzę się własnej twarzy, własnego życia i boje się własnego cienia''.
Możesz próbować ćwiczyć najpierw rozmowy na czatach on-line, a potem kamerki i może zdarzy się szansa na telefon, no ale człowieku, to tylko dziewczyna i w dodatku obca. Chcesz korzystać z usług więc jesteś bardziej formalny. Nie ma się czego obawiać. Jeśli masz koleżanki to umów się na przećwiczenie telefonicznie rozmów właśnie z kobietami. Nie wiem co innego mogę Ci poradzić. Trochę nie widzę innej rady.
Jeśli potwierdza się moja teza o byciu prawiczkiem (bo skoro masz problem w rozmowach na początek telefonicznych z jakąkolwiek kobietą to logiczne, że Twoja cnota również została nie naruszona z wiadomych powodów - braku umiejętności prowadzenia rozmów z kobietami, lęku i strachu przed samym sobą, ale również przez kobietami) to nie pozostaje Ci nic innego jak ten kontakt ćwiczyć z płcią przeciwną. Inaczej nigdy nie umówisz się z żadną dziewczyną/kobietą. Czy byłaby prostytutką, laską na seks czy Twoją przyszłą dziewczyną.
Ogólnie trzeba być mega desperatem aby mieć pierwszy seks z prostytutką.Generalnie uważam takich facetów za przegrywów co muszą płacić aby mieć seks.
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;87811032]No skoro juz zdolales zadzwonic i pogadac to chyba nie jest z Tobą tak źle
Na tą chwilę odłóż jednak swoje rozmyślania na bok ponieważ w dobie koronawirusa kontakt intymny z drugim człowiekiem jest bardzo ryzykowny
Mówiąc szczerze odradzalabym ci korzystanie z takich usług to bywa uzależniające i jest to drogi nałóg[/QUOTE]
Obstawiam na 100%, że Autor jest prawiczkiem i chce się pozbyć ''balastu''. Prostytutki czy wszelki seks za zapłatę jaką jest pieniądz to kosztowny biznes, kosztowna usługa, ale jak inaczej facet ma się pozbyć swojego dziewictwa? Po za tym może chce tylko pogadać, wiele prostytutek pociesza swoich klientów (choć nie od tego one są), jednak mogą próbować wysłuchać i pocieszyć. W końcu klient nasz Pan, od płaci i wymaga. A może Autor jednak chce nabyć trochę wprawy z kobietą. Jego powody mogą być różne, choć właśnie najbardziej prawdopodobna to ta z ''brzemieniem'' które męczy go zapewne od lat.
Co do kontaktu z drugim człowiekiem jeszcze tak bliskiego w obliczu pandemii się zgadzam.
1. Lepiej być nielubianą za to, kim jesteś niż być kochaną za to kim nie jesteś. 2. Ludzie nie rodzą się dobrzy albo źli. Rodzą się z pewnymi skłonnościami, ale liczy się sposób, w jaki żyją. I to, jakich ludzi poznają.
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
Pierwotnie opublikowany przez MsN
Obstawiam na 100%, że Autor jest prawiczkiem i chce się pozbyć ''balastu''. Prostytutki czy wszelki seks za zapłatę jaką jest pieniądz to kosztowny biznes, kosztowna usługa, ale jak inaczej facet ma się pozbyć swojego dziewictwa? Po za tym może chce tylko pogadać, wiele prostytutek pociesza swoich klientów (choć nie od tego one są), jednak mogą próbować wysłuchać i pocieszyć. W końcu klient nasz Pan, od płaci iwymaga. A może Autor jednak chce nabyć trochę wprawy z kobietą. Jego powody mogą być różne, choć właśnie najbardziej prawdopodobna to ta z ''brzemieniem'' które męczy go zapewne od lat.
Co do kontaktu z drugim człowiekiem jeszcze tak bliskiego w obliczu pandemii się zgadzam.
Seks powinien być za zgodą dwojga osób.Dziwie się facetom, że podnieca ich seks z kobietą,która tego seksu tak na prawdę może nie chcieć.Bez sensu.
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
I pytasz o to na forum dla kobiet, z których zapewne mało która jest prostytutką? [emoji6] Znajdź sobie forum dla męskich frustratów i tam zapytaj o rady.
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
Pierwotnie opublikowany przez motylka_30
Ogólnie trzeba być mega desperatem aby mieć pierwszy seks z prostytutką.Generalnie uważam takich facetów za przegrywów co muszą płacić aby mieć seks.
Z jednej strony tak. Chyba w odległych czasach było kiedyś tak, że ojcowie zabierali swoich synów do prostytutek gdy Ci przekraczali granicę 18 lat i stawali się dorosłymi, albo po prostu gdy młody chłopiec zamieniał się biologicznie powoli właśnie w faceta. Nie wiem jaka to była epoka w naszej historii, jakich dotyczy to czasów, ale myślę, że tak było.
Dziś przegrywem, owszem może być typ, który idzie do prostytutki na seks i jeszcze za niego płaci. Przecież może mieć seks nie płacąc za niego. Prostytutka, nawet ta najbardziej luksusowa to ryzyko, nawet jeśli każdemu facetowi pokaże komplet badań wiarygodnych i aktualnych. Przecież w dzisiejszym świecie da się wszystko podważyć, fabrykacja między innymi.
Faceci chodzący do prostytutek po prostu uważają się za przegrywów często, nie potrafią rozmawiać z kobietami, mają niskie poczucie własnej wartości i niską strasznie samoocenę. Ich życie damsko-męskie mam wrażenie nie istnieje. Czasem się zdarzy, że nienawidzą kobiet i stwierdzą, że pójdę ''poużywać'' bo coś im się od życia należy... Od prostytutek radzę terapię u dobrego specjalisty jakim jest psycholog bądź terapia. Skuteczna.
Reszta chodzi chyba do prostytutek tylko dlatego aby zdradzać swoje żony, albo nie wiem dlaczego. Tyle, że naprawdę to już desperacja lvl hard. Można mieć nawet kochankę i nie płacić za seks. No przecież wenera na wenerze i inne niespodzianki od takiej prostytutki zważywszy na profesję, którą się trudzi nawet w zaciszu swojego mieszkania.
---------- Dopisano o 14:35 ---------- Poprzedni post napisano o 14:31 ----------
Pierwotnie opublikowany przez motylka_30
Seks powinien być za zgodą dwojga osób.Dziwie się facetom, że podnieca ich seks z kobietą,która tego seksu tak na prawdę może nie chcieć.Bez sensu.
Jeśli mówimy o prostytutkach, prostytutki świadczą swoje ciało i usługi za pieniądze. I robi to zarówno kobieta, która pracuje w agencji towarzyskiej jak i ta, która w swoim bądź wynajmowanym mieszkaniu przyjmuje facetów i nie powiedziałabym, że żadna z tych Pań robi to z przymusu. Jedynie większe prawdopodobieństwo przymusu może jednak istnieć w agencji, aniżeli w miejscu gdzie sama sobie wszystko organizuje i chce tak pracować.
W agencjach towarzyskich czy burdelach już jest naprawdę jak w filmach. Przymus, gwałty, nadużywanie przemocy wobec kobiet, narkotyzowanie, ale to już mocniejszy scenariusz, którego ja nie brałam pod uwagę bo miałam na myśli kobiety do towarzystwa bądź prostytutki (zwał jak zwał), które same z własnej nieprzymuszonej woli tak postępują i zazwyczaj robią to po prostu na przykład w swoim mieszkaniu.
1. Lepiej być nielubianą za to, kim jesteś niż być kochaną za to kim nie jesteś. 2. Ludzie nie rodzą się dobrzy albo źli. Rodzą się z pewnymi skłonnościami, ale liczy się sposób, w jaki żyją. I to, jakich ludzi poznają.
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
Pierwotnie opublikowany przez MsN
Obstawiam na 100%, że Autor jest prawiczkiem i chce się pozbyć ''balastu''. Prostytutki czy wszelki seks za zapłatę jaką jest pieniądz to kosztowny biznes, kosztowna usługa, ale jak inaczej facet ma się pozbyć swojego dziewictwa? Po za tym może chce tylko pogadać, wiele prostytutek pociesza swoich klientów (choć nie od tego one są), jednak mogą próbować wysłuchać i pocieszyć. W końcu klient nasz Pan, od płaci i wymaga. A może Autor jednak chce nabyć trochę wprawy z kobietą. Jego powody mogą być różne, choć właśnie najbardziej prawdopodobna to ta z ''brzemieniem'' które męczy go zapewne od lat.
Co do kontaktu z drugim człowiekiem jeszcze tak bliskiego w obliczu pandemii się zgadzam.
domyslam sie ze autor jest prawiczkiem tak wskazuje rowniez jego nick na forum ;-)
nie zmieniam jednak zdania ze korzystanie z uslug prostytutek uzaleznia i jest drogim hobby
rozumiem ze moze miec potrzeby ale chyba lepiej poszukac kogos chetnego na jakis portalach dla singli jesli jednak jest tak zdesperowany i nie umie nawiazywac kontaktow z plcia przeciwna to rzeczywiscie prostytutka moze mu pomoc zaspokoic potrzeby fizjologiczne ale watpie aby go czegokolwiek nauczyla,jej zadaniem jest udawac przyjemnosc wiec nawet jak bedzie kiepski to mu powie ze jest wspanialy
jak chce sobie pogadac to moze tu za darmo na forum dam mu rady i pociesze ;-)
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;87812171]domyslam sie ze autor jest prawiczkiem tak wskazuje rowniez jego nick na forum ;-)
nie zmieniam jednak zdania ze korzystanie z uslug prostytutek uzaleznia i jest drogim hobby
rozumiem ze moze miec potrzeby ale chyba lepiej poszukac kogos chetnego na jakis portalach dla singli jesli jednak jest tak zdesperowany i nie umie nawiazywac kontaktow z plcia przeciwna to rzeczywiscie prostytutka moze mu pomoc zaspokoic potrzeby fizjologiczne ale watpie aby go czegokolwiek nauczyla,jej zadaniem jest udawac przyjemnosc wiec nawet jak bedzie kiepski to mu powie ze jest wspanialy
jak chce sobie pogadac to moze tu za darmo na forum dam mu rady i pociesze ;-)[/QUOTE]
Ok, sorry, nie zauważyłam jego nicku.
Po prostu już z wydźwięku postu i samego jego charakteru było widać, że to prawiczek. Jeśli tak bardzo chce pozbyć się tego, to po prostu niech poczeka na ''lepsze czasy'' bo teraz w obliczu pandemii to nie jest wskazane. Niezależnie ile to potrwa bo nikt z nas nie wie kiedy to naprawdę wszystko się skończy.
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;87812171]jak chce sobie pogadac to moze tu za darmo na forum dam mu rady i pociesze ;-)[/QUOTE]
Nie wpadłabym na to, ale mimo wszystko ciekawe spostrzeżenie.
1. Lepiej być nielubianą za to, kim jesteś niż być kochaną za to kim nie jesteś. 2. Ludzie nie rodzą się dobrzy albo źli. Rodzą się z pewnymi skłonnościami, ale liczy się sposób, w jaki żyją. I to, jakich ludzi poznają.
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
Pierwotnie opublikowany przez margitta
I pytasz o to na forum dla kobiet, z których zapewne mało która jest prostytutką? [emoji6] Znajdź sobie forum dla męskich frustratów i tam zapytaj o rady.
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
Może autor jest małoatrakcyjny i kobiety nie chcą się z nim umawiać, dlatego chce skorzystać z usług prostytutki. Nie oceniam jak kto zarabia, ale ze wszystkich opcji, to cgyba najbardziej sie dziwię facetom, którzy korzystaja z uslug Pan stojacych przy drodze
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesj onal istk i&qu ot;?
Pierwotnie opublikowany przez Hanged
Serio? Skąd wiesz?
Ale o co pytasz dokładnie?
Pytasz skąd wiem, że jest przegrywem czy chodzi o seks za kasę? Seks można mieć nie płacąc za niego, to logiczne i chyba każdy to wie, a to, że jest przegrywem jest bardzo prawdopodobne i nie trzeba żadnych badań socjologicznych na to abym miała to komuś udowadniać.
Dlaczego czekał 34 lata ze swoją cnotą? Jeśli nie potrafi zagadać nawet do dziewczyny na ulicy, w sklepie (niekoniecznie musi być odebrany za dziwaka czy za desperata bo podrywa na ulicy, chociaż różnie bywa, tylko to jest kwestia spróbowania, odwagi) to tak, jest przegrywem. Wg mnie Autor nie ma podejścia w kontaktach z kobietami, możliwe, że się ich boi i ma w ogóle słabe życie damsko-męskie, albo u niego takowe nie istnieje.
Nigdy nie wierzyłam, że faceci boją się kobiet. A jednak tak podobno jest. Tylko mi chodzi bardziej o ogół facetów w sumie. Choć z drugiej strony strony nie wiem jak atrakcyjny i pewny siebie facet dla przykładu może bać się kobiet (taki nie ma problemu pójść z nawet przeciętna, ładną czy najpiękniejszą kobietą do łóżka bo może mieć każdą jeśli tylko będzie tą każdą w tym łóżku chciał, nie ma problemu do takiej zagadać). Taki facet statystycznie ma w łóżku więcej kobiet niż koleś nieatrakcyjny, który ma niskie poczucie własnej wartości, problemy w psychice i niską samoocenę, albo się nad sobą strasznie użala (raczej kobiety nie lubią takich typków, chyba, że swój trafi na swego; w końcu podobieństwa się przyciągają). No albo taki facet mniej atrakcyjny może choć nie musi, mieć mniej kobiet w łóżku od dajmy na to tego wyżej wspomnianego samca alfa. Jednak aby koleś nieatrakcyjny mógł mieć dużo kobiet w łóżku, raczej nie powinien mieć kompleksów i okazywać tego na każdym kroku jak się nad sobą użala, ponieważ kobiety jak już mówiłam nie lubią takich facetow. Chyba, że chcą być pogotowiem psychologicznym, ale to wtedy puka się nie do tych drzwi co trzeba.
Wierzę w to, że jednak koleś zakompleksiony może się bać kobiet. Atrakcyjny i pewny siebie niekoniecznie. Atrakcyjny może chcieć zaimponować kobiecie i to prędzej czy później zrobi jeśli ta konkretna kobieta mu się podoba. Nieatrakcyjny facet raczej tego nie zrobi bo będzie się jej bał i tego jak wypadnie w jej oczach. Nie zaimponuje jej póki nie będzie próbował jej poderwać, zaprosić gdzieś na kawę etc. A tym bardziej nie zaimponuje jej gdy na dodatek będzie miał mega kompleksy fizyczne i te w psychice czyli między innymi gdy będzie miał niską samoocenę. Gdy będzie miał niską samoocenę to punkt 1 (podryw, zaproszenie na przysłowiową kawę) nie będzie możliwe do realizacji.
Może Autor ma takie problemy o których też wyżej wspomniałam, bo zwyczajnie boi się kobiet. Powiedzmy, że się ich boi, gdyby się ich nie bał to nie miałby problemu zagadać do dziewczyny na ulicy. Mógłby zrobić taki test, spróbować i zobaczyłby jakby mu poszło. No ale do tego potrzeba odwagi i wiary w siebie. Ja na jego miejscu tak bym zrobiła. Chyba że sypnął by mega słabym teksem typu "Składasz się może z selenu, potasu i krzemu? Bo jesteś seKSi" albo "Gdzie tak kopytkujesz, przepiękna gazelo?", który zasługuje na miano najgorszego tekstu na podryw i wtedy koleś jest spalony. Chociaż bardziej byłby spalony wśród kobiety którą osobiście zna (na przykład razem pracują) i podrywa bo mu się podoba sypiąc takim tekstem, aniżeli gdyby powiedział to do dziewczyny, którą widzi dosłownie od kilku minut. Jednak jakby dostał kosza, odpowiedź odmowną, pojawia się u dziewczyny reakcja wywołująca śmiech itd to i tak by się zniechęcił, do dalszego podrywu, a po co?
Gdyby umiał podrywać to co opisałam wyżej nie miałoby miejsca. Nieśmiałość w kontaktach z kobietami, strach - przeszkadza.
Jednak coś za tym idzie, że Autor chce pozbyć się balastu jakim jest dziewictwo umawiając się z prostytutką i raczej nie jest to kwestia tego, że przez 34 lata mieszkał z rodzicami, mamusią, albo nie miał do tego odpowiednich warunków mieszkaniowych. Bo można nawet każdą dziewczynę niezależnie kim jest zaprosić do hotelu, albo poprosić samotnie mieszkającego kumpla o udostępnienie mieszkania na kilka h, więc tutaj argument jest z dvpy jeśli faktycznie taki istnieje.
Jeśli Autor ma takie problemy (a na pewno ma) mógłby najpierw nauczyć się rozmawiać z kobietami, a dopiero potem za podryw się zabierać, za dziewczynę, no albo tą wspomnianą prostytutkę. Może jednak najpierw chce się pozbyć dziewictwa, żeby potem uczyć się rozmawiać z kobietami, podrywać je i wejść w jakiś związek.
Przecież też tak może być.
1. Lepiej być nielubianą za to, kim jesteś niż być kochaną za to kim nie jesteś. 2. Ludzie nie rodzą się dobrzy albo źli. Rodzą się z pewnymi skłonnościami, ale liczy się sposób, w jaki żyją. I to, jakich ludzi poznają.
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjo
Pierwotnie opublikowany przez MsN
Ale o co pytasz dokładnie?
Chodziło o "przecież może mieć seks nie płacąc za niego." Nie no, oczywiście teoretycznie każdy może ale nieatrakcyjny facet raczej ma to wyjątkowo utrudnione, nawet jak podejmie wiele starań. Przynajmniej jeśli chodzi o sam seks, bo jakiś tam związek i seks w nim znajdzie prędzej.
Ale poruszyłaś kilka ciekawych kwestii. Czemu nazywasz przegrywem kogoś komu nie idzie z kobietami? W życiu różnie się układa, nie u wszystkich wszystko w porządku z charakterem, nawykami, wyglądem. Praca nad tym może pomóc, nie musi.
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesj o
Pierwotnie opublikowany przez Hanged
Chodziło o "przecież może mieć seks nie płacąc za niego." Nie no, oczywiście teoretycznie każdy może ale nieatrakcyjny facet raczej ma to wyjątkowo utrudnione, nawet jak podejmie wiele starań. Przynajmniej jeśli chodzi o sam seks, bo jakiś tam związek i seks w nim znajdzie prędzej.
Ale poruszyłaś kilka ciekawych kwestii. Czemu nazywasz przegrywem kogoś komu nie idzie z kobietami? W życiu różnie się układa, nie u wszystkich wszystko w porządku z charakterem, nawykami, wyglądem. Praca nad tym może pomóc, nie musi.
Pierwotnie opublikowany przez Hanged
Czemu nazywasz przegrywem kogoś komu nie idzie z kobietami? W życiu różnie się układa, nie u wszystkich wszystko w porządku z charakterem, nawykami, wyglądem. Praca nad tym może pomóc, nie musi.
Może wynika to z jakiejś generalizacji (choć staram się nie generalizować i nie powielać stereotypów gdyż to wszystko jest krzywdzące i po prostu wali prymitywizmem), ale tak jakoś zawsze uważałam, że ten facet, któremu nie idzie z kobietami jest jednak kimś w stylu 'gorszym'.
Nie musi tak być, to tylko moje postrzeganie i może być mylne. Jednak prawdą (i ważne jest to), że jeśli facet jest w związku bądź do niego dąży to przyszła czy obecna kobieta nie może być na przykład dla tego faceta kimś w rodzaju terapeuty bo od tego są zwyczajnie specjaliści, a myślę, że wielu facetów o tym albo nie wie, albo zwyczajnie zapomina.
Może u kobiet wygląda to inaczej z tym wyglądem, bo jednak kobieta jeśli ma niską samoocenę, to albo naprawdę uwierzy w to co mówi jej facet i urobi ją, żeby zaciągnąć do łóżka (bo to big love i w ogóle; chociaż tak nie musi być z łóżkiem), albo naprawdę ten facet będzie chciał jej pomóc plus nie wiem zaproponuje jakąś dobrą terapię (kobiety pod tym kątem się różnią bo to faceci mają być dla nich opiekunami, albo też dla ich potomstwa) i nie będzie chciał jej tylko wykorzystać. A u facetów nieatrakcyjnych z łóżkiem może jest trudniej. Nie wiem.
Jednak to wygląda tak, jakby nieatrakcyjna laska nie miała problemu umówić się z kimś na seks, a nieatrakcyjny facet miał problem. Może faktycznie tak jest, jednak warto pamiętać o jednym to faceci - w pierwszej chwili patrzą na wygląd u kobiety bo są wzrokowcami, zwracają uwagę na sylwetkę, talię, ubiór etc, a kobiety raczej po za wyglądem u faceta na pierwszym miejscu zwracają uwagę na jego charakter to czy na przykład ma określone cechy, które jako facet jednak powinien posiadać - raczej kobieta zwraca uwagę w osobowości i charakterze na to czy potrafi wysłuchać, jak się zachowuje, jest troskliwy, czy jest dojrzały, odpowiedzialny, ma poczucie humoru etc.
A praca nad sobą jest wskazana i dotyczy to obu płci dlatego, że jeśli ma ktoś problemy typowo stricte o podłożu psychicznym (nie mam na myśli teraz chorób psychicznych) tylko zaburzenia, albo (bo to jest najważniejsze) złe bądź mylne postrzeganie swojej osoby i inne (niska samoocena, desperacja, użalanie się nad sobą, brak wiary w siebie i własne możliwości itd.) oraz ma wszelkiego rodzaju kompleksy to powinien korzystać z pomocy terapeuty albo psychologa. Brak tego szwankuje po prostu w życiu damsko-męskim (wiem po sobie) i można ponosić porażkę na porażce. Człowieka się zastanawia jak mogą nas źle odbierać inni i nagle pojawia się analiza przez nas samych swojego zachowania i tego co powiedzieliśmy do tej drugiej osoby. To błąd. Analizowanie to najgorsze co można zrobić.
Jeśli każda z płci ma problem w kontaktach damsko-męskich, randkach, związkach to po prostu te problemy trzeba rozwiązać u specjalisty, a nie użalać się nad sobą, albo obwiniać cały świat - ''Wszyscy źli, cały świat zły, podkłada mi się kłody pod nogi'', a gdzie w tym wszystkim samoświadomość i zastanowienie się nad samym sobą?
Po za tym z każdej porażki wyciąga się lekcje i powinno się wychodzić dojrzałym. Tak jak randkowania należy się uczyć, tak samo rozmów z drugą płcią też należy się uczyć. Tylko trening czyni mistrza. Ale do tego trzeba odwagi i po prostu wiary w siebie.
1. Lepiej być nielubianą za to, kim jesteś niż być kochaną za to kim nie jesteś. 2. Ludzie nie rodzą się dobrzy albo źli. Rodzą się z pewnymi skłonnościami, ale liczy się sposób, w jaki żyją. I to, jakich ludzi poznają.
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
Według mnie taka prostytutka to tylko uprawia mechaniczny seks i tyle. Ten facet może jej nawet nie podniecać/ nie pociągać. Czy nie lepiej uprawiać seks z kimś kogo pociągamy? Prostytutka poudaje i facet dalej nie będzie wiedział co robić żeby kobiecie było dobrze. Będzie za to wiedział co ona ma robić by jemu dogodzić i czego ma wymagać. Relacja nie polega na tym że jedna strona wymaga a druga to robi i tyle. Wg mnie prostytutka zaburzy mu obraz seksu. Nadal nie będzie umiał rozmawiać z kobietami by czegoś z nimi stworzyć. Polecam specjaliste owszem ale terapeutę. Chyba że do 50 zamierza chodzić do burdelu i go na to stać to ok. Albo zamierza byc bogaty jak i będą do niego lecieć zainteresowane tylko jego pieniędzmi kobiety w zamian za seks.
Co do postu wyżej. Ja zwracam uwagę na charakter owszem ale mam czuć motylki gdy patrzę na faceta. Ma mnie pociągać. Ładne oczy, uśmiech, głos. Z brzydalem bym się nie umówiła. Kiedyś popełniłam taki błąd i nigdy więcej.
Mówi się że jak ktoś wstydzi się kupić prezerwatywy to powinien poczekać z seksem. Skoro wstydzisz się umówić to może to jednak nie dla ciebie i tak bardzo tego nie potrzebujesz by iść aż do burdelu.
Ostatnio edytowane przez White_Dove; 2020-05-03, 21:44.
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonal istk i&qu ot;?
Pierwotnie opublikowany przez White_Dove
Według mnie taka prostytutka to tylko uprawia mechaniczny seks i tyle. Ten facet może jej nawet nie podniecać/ nie pociągać. Czy nie lepiej uprawiać seks z kimś kogo pociągamy? Prostytutka poudaje i facet dalej nie będzie wiedział co robić żeby kobiecie było dobrze. Będzie za to wiedział co ona ma robić by jemu dogodzić i czego ma wymagać. Relacja nie polega na tym że jedna strona wymaga a druga to robi i tyle. Wg mnie prostytutka zaburzy mu obraz seksu. Nadal nie będzie umiał rozmawiać z kobietami by czegoś z nimi stworzyć. Polecam specjaliste owszem ale terapeutę. Chyba że do 50 zamierza chodzić do burdelu i go na to stać to ok. Albo zamierza byc bogaty jak i będą do niego lecieć zainteresowane tylko jego pieniędzmi kobiety w zamian za seks.
Co do postu wyżej. Ja zwracam uwagę na charakter owszem ale mam czuć motylki gdy patrzę na faceta. Ma mnie pociągać. Ładne oczy, uśmiech, głos. Z brzydalem bym się nie umówiła. Kiedyś popełniłam taki błąd i nigdy więcej.
Mówi się że jak ktoś wstydzi się kupić prezerwatywy to powinien poczekać z seksem. Skoro wstydzisz się umówić to może to jednak nie dla ciebie i tak bardzo tego nie potrzebujesz by iść aż do burdelu.
Bo prostytutka uprawia mechaniczny seks, podobnie czasem jak ludzie, którzy pisząc od godziny umówią się na seks czy poznają się w klubie. Nie muszą chcieć poznawać swoich charakterów i samych siebie. Nie znają się nawet dłuższego okresu czasu. Ci którzy są w relacjach 'fwb' zazwyczaj już jakiś czas się znają i powinni się lubić, spędzać ze sobą czas, mieć o czym rozmawiać, żeby to może do końca nie był mechaniczny seks. Jednak trudno mówić o jakiejś więzi skoro ludzie ze sobą nie są razem (czasem jedna ze stron się angażuje emocjonalnie i jest to kobieta wtedy ciężka sprawa) jednak to inna 'para kaloszy' .
Jeśli Autorowi zależy na poznawaniu kobiet to drogą nie jest prostytutka. Może jakieś wykłady dla facetów (są firmy, które się tym zajmują tylko trzeba zapłacić sowicie) na temat skutecznego podrywania i poznawania kobiet, czytanie poradników, rozmowy z kumplami. Może któryś coś doradzi.
Jeśli chodzi tylko o sam seks, chęć spędzenia z kobietą czasu, czysto fizyczna kwestia podążająca za zaspokojeniem potrzeb seksualnych to dlaczego nie prostytutka.
1. Lepiej być nielubianą za to, kim jesteś niż być kochaną za to kim nie jesteś. 2. Ludzie nie rodzą się dobrzy albo źli. Rodzą się z pewnymi skłonnościami, ale liczy się sposób, w jaki żyją. I to, jakich ludzi poznają.
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
Pierwotnie opublikowany przez Prawitscheck_1985
Kiedy z nimi gadam, czuję stres, blokadę i nie potrafię przejść do rzeczy? Znacie jakieś magiczne sposoby na przełamanie tej bariery?
Tak.
Zapisz sobie na kartce kluczowe pytanie: Chciałbym umówić godzinę i adres z "Analną Zośką".
Jeśli zaproponowana godzina Ci pasuje - potwierdzasz. Zapisujesz na kartce adres i zapewne nr telefonu do divy do potwierdzenia kiedy będziesz na miejscu. Tak to sobie wyobrażam.
Bo nie wyobrażam sobie, że przez telefon masz olśnić babkę od spisywania chętnych na płatne seksy.
Zresztą to chyba nie Ty powinieneś się stresować, a diva. Bo zakładam, że wiesz, że guma nie chroni od całego wenerycznego syfu, więc się godzisz z tym, że coś możesz złapać.
No ale tak jest z każda panna. Dla formalności możesz spytać, czy panna ma aktualny wykaz badań, choć wątpię by dała wgląd, bo byś musiał potwierdzić jej dane osobowe.
Do tego musisz wziąć pod uwagę to, że laska może być złą aktorka i nieudolnie udawać jak jej z Tobą jest dobrze. A jako ze jesteś prawiczkiem, to będzie udawać. Zresztą udają pewnie ze wszystkimi...
Sumując to, że się stresujesz, że diva może mieć wenere, że będzie nieudolnie udawać, albo co gorsza, poskapisz i trafisz na znudzoną, to jesteś pewien, że staniesz na wysokości zadania? Bo jak nie, to szkoda kasy i nerwów.
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
Skoro jest prawiczkiem to równie dobrze może złapać ją za pierś i będzie koniec u niego. A seks będzie trwał 10 sekund. Warto wydawać kasę?
A jak powie że to jego 1 raz to tym bardziej ona może udawać też po 10 sekundach jak to super miała i jaki z niego super kochanek.
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
Pierwotnie opublikowany przez motylka_30
Ogólnie trzeba być mega desperatem aby mieć pierwszy seks z prostytutką.Generalnie uważam takich facetów za przegrywów co muszą płacić aby mieć seks.
Cóż, nawet mało atrakcyjne fizycznie i mentalnie kobiety mogą przeżyć pierwszy raz nie płacąc za niego. Co innego jest z mężczyznami. Żeby "zaliczyć" trzeba mieć albo wygląd, albo kasę, albo fajną nawijkę. Najlepiej to wszystko razem.
Ty tego nie zrozumiesz, bo żyjesz w świecie kobiet. On dla ciebie wygląda inaczej niż dla nas.
Pierwotnie opublikowany przez margitta
I pytasz o to na forum dla kobiet, z których zapewne mało która jest prostytutką? [emoji6] Znajdź sobie forum dla męskich frustratów i tam zapytaj o rady.
Ależ pomocna rada. Możliwe, że tak właśnie traktuje go większość kobiet. Na pewno jesteś dumna z takiej odpowiedzi. Idę o zakład, że na co dzień uważasz się za pełną empatii, dobrą osobę.
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesj o
Pierwotnie opublikowany przez MsN
Może wynika to z jakiejś generalizacji (choć staram się nie generalizować i nie powielać stereotypów gdyż to wszystko jest krzywdzące i po prostu wali prymitywizmem), ale tak jakoś zawsze uważałam, że ten facet, któremu nie idzie z kobietami jest jednak kimś w stylu 'gorszym'.
Przykre. A kobiety, które były samotne i zachowały dziewictwo do któregoś tam roku życia też mam uznawać za gorsze?
Pierwotnie opublikowany przez MsN
Nie musi tak być, to tylko moje postrzeganie i może być mylne. Jednak prawdą (i ważne jest to), że jeśli facet jest w związku bądź do niego dąży to przyszła czy obecna kobieta nie może być na przykład dla tego faceta kimś w rodzaju terapeuty bo od tego są zwyczajnie specjaliści, a myślę, że wielu facetów o tym albo nie wie, albo zwyczajnie zapomina.
Wiele osób o tym zapomina. Fakt faktem, że można sobie ogarnąć to w głowie za pomocą terapeuty ale gdy nie będzie to miało dalszego efektu w relacjach to jest to o kant dupy rozbić. Co nie znaczy że uważam, że partner jest od "leczenia".
Pierwotnie opublikowany przez MsN
Może faktycznie tak jest, jednak warto pamiętać o jednym to faceci - w pierwszej chwili patrzą na wygląd u kobiety bo są wzrokowcami, zwracają uwagę na sylwetkę, talię, ubiór etc, a kobiety raczej po za wyglądem u faceta na pierwszym miejscu zwracają uwagę na jego charakter to czy na przykład ma określone cechy, które jako facet jednak powinien posiadać - raczej kobieta zwraca uwagę w osobowości i charakterze na to czy potrafi wysłuchać, jak się zachowuje, jest troskliwy, czy jest dojrzały, odpowiedzialny, ma poczucie humoru etc.
Mówiłem akurat tylko o seksie. Wtedy w osobowości wybacza się więcej, w wyglądzie mniej.
Pierwotnie opublikowany przez MsN
A praca nad sobą jest wskazana i dotyczy to obu płci dlatego, że jeśli ma ktoś problemy typowo stricte o podłożu psychicznym (nie mam na myśli teraz chorób psychicznych) tylko zaburzenia, albo (bo to jest najważniejsze) złe bądź mylne postrzeganie swojej osoby i inne (niska samoocena, desperacja, użalanie się nad sobą, brak wiary w siebie i własne możliwości itd.) oraz ma wszelkiego rodzaju kompleksy to powinien korzystać z pomocy terapeuty albo psychologa. Brak tego szwankuje po prostu w życiu damsko-męskim (wiem po sobie) i można ponosić porażkę na porażce. Człowieka się zastanawia jak mogą nas źle odbierać inni i nagle pojawia się analiza przez nas samych swojego zachowania i tego co powiedzieliśmy do tej drugiej osoby. To błąd. Analizowanie to najgorsze co można zrobić.
Oczywiście że wskazana. Ale trzeba dobrać naprawdę, naprawdę dobrego psychologa.
Pierwotnie opublikowany przez White_Dove
Skoro jest prawiczkiem to równie dobrze może złapać ją za pierś i będzie koniec u niego. A seks będzie trwał 10 sekund. Warto wydawać kasę?
Jeśli nigdy żadnej piersi nie dotknął ani nie widzi zbyt dużych szans na zmianę tego stanu rzeczy... To czemu nie?
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
Ja bym na Twoim miejscu poszukała jakiejś pani, która wykonuje erotyczne masaże i z którą ewentualnie można się dogadać co do usług dodatkowych. Umówisz się na taki masaż, będzie ochota / atmosfera, to skorzystasz dalej, a jeżeli nie będzie, to skończy się na masażu i rozładowaniu napięcia (też przecież czynność seksualna). Może nie biorąc się od razu za "płacę za stosunek" nie będziesz czuł aż takiej presji?
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistki&qu ot;?
Dobra. Jakoś się przełamałem i wykonałem parę telefonów. Tylko w jednym przypadku odebrała, a w drugim odpowiedziała sms-em i wywiązała się krótka rozmowa. W obydwu przypadkach są na tak. Może to mizerne "osiągnięcie", ale czuję się trochę, jakbym zabił smoka
---------- Dopisano o 15:02 ---------- Poprzedni post napisano o 14:56 ----------
Pierwotnie opublikowany przez motylka_30
Ogólnie trzeba być mega desperatem aby mieć pierwszy seks z prostytutką.Generalnie uważam takich facetów za przegrywów co muszą płacić aby mieć seks.
Nie prawda. Za seks, w większym, czy mniejszym stopniu w 90% przypadków się płaci. Może klient divy jest w pewnym stopniu nieudacznikiem ale na pewno w mniejszym stopniu niż gościu, który dostaje kosza po kilku miesiącach "starania się" poświęcania czasu i wydawania kasy. To w sumie takie połączenie korzystania z usług prostytucji i hazardu, bo klient płaci a nie wie, jakiego rezultatu może się spodziewać
---------- Dopisano o 15:12 ---------- Poprzedni post napisano o 15:02 ----------
Pierwotnie opublikowany przez alicjaross
Może autor jest małoatrakcyjny i kobiety nie chcą się z nim umawiać, dlatego chce skorzystać z usług prostytutki. Nie oceniam jak kto zarabia, ale ze wszystkich opcji, to cgyba najbardziej sie dziwię facetom, którzy korzystaja z uslug Pan stojacych przy drodze
Brzydalem podobno nie jestem (opinia innych ludzi), nawet swojego czasu odniosłem wrażenie, że się spodobałem paru fajnym koleżankom/znajomym, w pracach, w których dotychczas pracowałem, bo posyłały mi uśmieszki, ale ja się do nich praktycznie nie odzywałem, bo zbyt silną tremę czułem i w sumie nie wiem oczym bym miał z nimi rozmawiać. Raz (też w pracy) koleś chciał mnie umówić z naszą wspólną znajomą podobno na jej prośbę. Ale ona była tak nie w moim typie, że ja p... A co do umawiania się, to się nigdy nie umawiałem, nie umawiam i nigdy się umawiał nie będę, bo tak jakoś bym wtedy czuł, że upokarzam sam siebie, gdybym miał dziewczynie proponować spotkanie.
Tzn parę razy (chyba z 5) spotkałem się z dziewczynami poznanymi na czatach, w roku 2013. Wszystkie spotkania były jednorazowymi pogawędkami o bzdurach na ławce. Do żadnej z nich się potem nie odzywałem
Dot.: Jak przełamać nieśmiałość i pójść na pierwszy raz do "profesjonalistk i&qu ot;?
Pierwotnie opublikowany przez Prawitscheck_1985
Nie prawda. Za seks, w większym, czy mniejszym stopniu w 90% przypadków się płaci. Może klient divy jest w pewnym stopniu nieudacznikiem ale na pewno w mniejszym stopniu niż gościu, który dostaje kosza po kilku miesiącach "starania się" poświęcania czasu i wydawania kasy. To w sumie takie połączenie korzystania z usług prostytucji i hazardu, bo klient płaci a nie wie, jakiego rezultatu może się spodziewać
Tak to sobie tłumacz... Nie oceniam cię, ale mamy równouprawnienie, to już nie te czasy, że trzeba z dziewczyną chodzić. Nikt nie każe latać za kimś aż kilka miesiecy. Kobiety też lubią seks i jeśli facet im się podoba, to zgadzają się na niego na pierwszej randce albo po kilku (oczywiście nie wszystkie). Także jak facet chce tylko seksu, to nikt mu nie każe latać za laską, która miesiącami niczego nie chce, tylko brać się za następną.
Komentarz