Jeśli odwiedzasz nas po raz pierwszy, koniecznie
zapoznaj się z FAQ, klikając
link powyżej. Aby móc pisać posty, może być konieczna rejestracja ?
kliknij link rejestracji powyżej, aby kontynuować. Aby rozpocząć przeglądanie wiadomości,
wybierz forum, które chcesz odwiedzić, z listy poniżej.
Netykieta - zasady postępowania na Forum Wizaz.pl
Zasady te stworzyła przez lata społeczność Użytkowników Wizaz.pl.
Są uzupełnieniem Regulaminu Serwisu Wizaz.pl, który znajduje się pod adresem: https://wizaz.pl/regulamin-forum-nowy/ .
Każdy Użytkownik jest zobowiązany przestrzegać Regulaminu Serwisu Wizaz w takim samym stopniu jak Netykiety.
Wersja obowiązuje 17.04. 2026
1. Odnoś się do innych Użytkowników forum tak jak chcesz, aby odnoszono się do Ciebie, z szacunkiem i zachowując kulturę wypowiedzi. Rasistowskie, drastyczne, obraźliwe lub dyskryminujące posty i treści (w tym grafika, avatary, podpisy oraz wpisy w profilach Użytkowników) są niezgodne z Regulaminem Serwisu Wizaz.pl i Netykietą i mogą być usunięte, a ich Autorzy mogą otrzymać upomnienie lub ostrzeżenie. To samo dotyczy treści pornograficznych, wulgarnych, zawierających groźby, dotyczących inteligencji, wykształcenia, płci, religii, rasy czy statusu majątkowego.
2. Tolerancja. Uznaj prawo innych do posiadania poglądów, których Ty nie podzielasz i życia "po swojemu" - jeśli tylko to jest w zgodzie z prawem.
3. Szanujmy język, jakim się posługujemy. Wypowiedzi budujmy zgodnie z zasadami języka polskiego. Zbędne jest pisanie całego tekstu wielkimi literami, podobnie jak jego nadmierne kolorowanie.
4. Pamiętaj, że Moderator nie jest stroną w dyskusji.
5. W złym tonie jest wytykanie dyskutantom popełnionych przez nich literówek, błędów ortograficznych i gramatycznych, szczególnie robienie tego w sposób prześmiewczy i uszczypliwy. Takie zachowanie jest niezgodne z Regulaminem Serwisu Wizaz.pl i Netykietą, a Użytkownik może otrzymać upomnienie, a jeśli opisana sytuacja będzie się powtarzać - ostrzeżenie.
6. Stosowanie wobec innego Użytkownika zwrotów powszechnie uważanych za obraźliwe, jak również za cytowanie postów z innych wątków niezwiązanych z tematem w celu zdeprecjonowania, wyszydzenia czy ośmieszenia Autora cytowanej wiadomości stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety, a Użytkownik może otrzymać upomnienie.
7. Świadome prowokowanie innych Użytkowników forum poprzez agresywne, kontrowersyjne lub obraźliwe wypowiedzi mające na celu rozbudzenie lub wywołanie nowej dyskusji oraz skupienie uwagi na Autorze tego typu postów (trolling) nie jest tolerowane i stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl oraz Netykiety. Użytkownik może otrzymać ostrzeżenie, a w przypadku powtarzających się przypadków tego typu zachowań taki Użytkownik może otrzymać bana (zablokowanie konta).
8. Zanim założysz swój wątek sprawdź w wyszukiwarce, czy ktoś nie założył wcześniej podobnego - być może informacje jakich poszukujesz, już znajdują się na forum. Wątki nie ulegają przedawnieniu, jeśli aktualnie nie toczy się w nich dyskusja, należy je odświeżyć przez napisanie nowego posta.
9. Jeśli trafisz na interesujący Cię wątek, ale odnalezienie w nim tego czego szukasz jest utrudnione z powodu dużej ilości postów, należy użyć opcji "Przeszukaj ten wątek". Częste wpisy typu: "Pewnie było już o tym wspominane, ale nie chce mi się szukać, więc napiszcie jeszcze raz o..." traktowane są jako wiadomości w złym tonie i stanowią naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety.
10. Zakładanie wątków typu "Wiem, że mój wątek nie pasuje na to podforum, ale tu jest więcej Wizażanek...." uważane jest za zaśmiecanie forum. Częste tego typu działania stanowią naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety, a tacy Użytkownicy mogą otrzymać upomnienie lub ostrzeżenie.
11. Niedopuszczalne jest niszczenie sensu wątku przez nadmierne odbieganie od głównego tematu wątku rozpoczętego w pierwszym poście, jak również poprzez toczenie prywatnych rozmów pomiędzy Użytkownikami - do takich celów służy opcja Prywatnych Wiadomości (PW). Niszczenie wątku przez wpisy nie na temat (tzw. off topic) stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety. Użytkownik publikujący takie wpisy może zostać upomniany a jego posty off topic - usunięte.
12. Forum Wizaz.pl nie jest portalem randkowym ani matrymonialnym. Zamieszczanie tego typu wpisów stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety. Posty i wątki o takiej treści mogą być usuwane.
13. Nie zamieszczamy na forum publicznym korespondencji PW bez zgody Autora. Dotyczy to również ogólnego pisania na temat jej treści. Niedozwolona jest zmiana treści cytowanych postów z wyjątkiem usunięcia linków/nazw reklamowych lub skrócenia treści
14. Niedopuszczalne są działania reklamowe. Reklama to wszelkie działania prowadzące do uzyskania korzyści materialnych lub do darmowego promowania strony (blogi komercyjne, galerie, prywatne strony itp.). Za reklamę mogą zostać uznane linki do stron aukcji, sklepów, serwisów internetowych czy nazwy produktów, zawarte w postach należących do jednego Użytkownika lub do grupy kont-klonów, w których często polecane są różne produkty i usługi, w szczególności w sytuacji, gdy posty tego rodzaju stanowią całość lub przeważającą większość napisanych przez Użytkownika postów. Reklama to także konta ekspertów, e-ekspertów, konsultantów, e-konsultantów nieoznaczone czerwonym kolorem nicka. Reklama to także nazwa nicka, avatar lub podpis, które są jednocześnie nazwą firmy lub logiem. Jako reklama traktowane są również posty, wątki i PW z prośbami o głosy w konkursach oraz wszelkie inne zawarte w nich treści, przez zamieszczenie których Autor ma wyraźne korzyści materialne.
Posty reklamowe mogą być usuwane.
14.1. Użytkownicy z mniej niż 50 postami na koncie lub ze stażem na forum krótszym niż 3 miesiące będą traktowani bardziej rygorystycznie, jeśli zostaną u nich dostrzeżone powyższe formy reklamy., tj. mogą im zostać przyznane ostrzeżenia lub ban (blokada konta). Uporczywe spamowanie forum grozi przyznaniem bana stałego (blokadą konta na stałe).
14.2. Ogłoszenia kupna i sprzedaży są zabronione na forum poza specjalnie wyznaczonymi do tego celu miejscami.
15. Pamiętaj, że wyrażając na forum opinię na temat produktu, usługi lub osoby, ponosisz za swoją opinię odpowiedzialność.
16. Edytowanie własnych postów na forum. Funkcja "edytuj" na forum służy do poprawiania błędów, dopisków, dodania zdjęć, zmiany szyku zdania w swoich postach, usunięcia fragmentu, który po przemyśleniu wolelibyście jednak zdjąć z forum publicznego itp. a nie do całkowitego usunięcia całej treści, zwłaszcza tej kluczowej dla sensu wątku. Nadużywanie tej opcji do masowego i całkowitego kasowania treści swoich postów, co powoduje zniszczenie treści wielu wątków, stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety i może spowodować blokadę konta. Twoje konto może zostać czasowo lub trwale zablokowane.
17. Udostępnianie oraz prośba o udostępnianie nielegalnych materiałów objętych ochroną praw autorskich (muzyka, filmy, książki, gry itp.) jest zabronione. Dostęp do źródła takich informacji może być usuwany, a wobec Użytkownika notorycznie łamiącego tę zasadę i propagującego tego typu informacje może otrzymać upomnienie, ostrzeżenie lub ban (blokada konta).
18. Kopiowanie oraz rozpowszechnianie zdjęć lub pozostałych utworów, stanowiących własność innych Użytkowników w celach komercyjnych bez ich zgody jest niedopuszczalne.
19. Złamanie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl lub Netykiety przez Użytkownika zgłaszaj za pośrednictwem funkcji ZGŁOŚ, dostępnej przy każdym Post (Wiadomości). Napisz powód zgłoszenia. Zgłoszenia można dokonać również poprzez formularz znajdujący się pod adresem https://wizaz.pl/dsa/ .
21. Konto Użytkownika zostanie zablokowane, jeśli:
suma punktów z ostrzeżeń będzie równa 4 lub większa od 4 - konto zostanie zablokowane na czas 7-14 dni.
suma punktów z ostrzeżeń będzie równa 6 lub większa od 6 - konto zostanie zablokowane na stałe.
Użytkownik może otrzymać jednorazowo więcej niż 6 punktów, co spowoduje zablokowanie konta bez uprzednich ostrzeżeń.
22. Bana (blokadę konta) na forum otrzymują osoby, a zatem jeśli Użytkownik ma zarejestrowanych kilka nicków (kont) na forum, bana otrzymają wszystkie konta tego Użytkownika.
24. Administrator ma prawo do weryfikowania postów, ale nie obowiązek. Moderator nie ma obowiązku reagować na post, który nie jest zgłoszony przez ZP. Podobnie Moderator nie musi podejmować działania, jeśli zgłoszenie nie ma poparcia w prawie, regulaminie lub netykiecie. Masowe wysyłanie w takich przypadkach ZP lub PW, w skrajnych sytuacjach zostanie uznane za nadużycie i jest równoznaczne z otrzymaniem ostrzeżenia oraz zawieszeniem rozpatrywania takich zgłoszeń. Więcej na ten temat znajdziesz w § 9 Regulaminu Serwisu Wizaz.pl.
26. Każdy może złożyć skargę, jeśli nie zgadza się ograniczeniem zastosowanym przez Administratora (usunięciem opublikowanej przez niego treści lub jej części, blokadą konta). Skargę należy złożyć za pomocą formularza znajdującego się pod tym adresem https://wizaz.pl/dsa/
Zasady składania i rozpatrywania skarg zostały określone w § 8 Regulaminu Serwisu Wizaz.pl.
Następujące skargi nie będą rozpatrywane:
- skargi na upomnienia
- skargi na ostrzeżenia - napisanych w imieniu osób trzecich
- napisane na forum publicznym.
27. Jeśli chcecie bezpowrotnie usunąć konto możecie to zrobić samodzielnie poprzez profil użytkownika lub skontaktujcie się z Administratorem Serwisu pisząc na adres forumwizaz@burdamedia.pl (szczegóły zawiera § 5 Regulaminu Forum Wizaz.pl). Zwróćcie uwagę, że o usunięciu postów decydujecie osobnym wypowiedzeniem. Moderatorzy nie usuwają kont na prośby wysłane poprzez PW czy napisane na forum w wątkach.
Objaśnienia do niektórych punktów netykiety:
1. Aby zgłosić naruszenie - "Zły Post" (ZP) użyj przycisku "Zgłoś", który znajduje się - pod avatarem Użytkownika w przypadku posta w wątku - w prawym dolnym rogu pod wpisem w profilu Użytkownika - w prawym górnym rogu Prywatnej Wiadomości (PW).
2. Opcja "Przeszukaj ten wątek" znajduje się po prawej stronie fioletowej belki nad pierwszym postem.
3. Formy interwencji stosowane przez Moderację:
a) Ostrzeżenie - to punkt karny za przewinienie (czerwona kartka ).
b) Upomnienie - to oficjalne zwrócenie uwagi, personalnie (żółta kartka).
c) Upomnienie przez PW - to zwrócenie uwagi personalnie, niepublicznie.
d) Upomnienie w Wątku - to zwrócenie uwagi publicznie, personalnie lub grupie osób.
3.1 Przykład czytania informacji o przyznanych kartkach:
"Ostrzeżenia: 1/0" Oznacza jedno upomnienie (żółta kartka bez punktów)/zero ostrzeżeń (czerwona kartka z punktami, które mogą skutkować banem).
"Ostrzeżenia: 0/1 (3)" Oznacza zero upomnień (żółta kartka bez punktów)/jedno ostrzeżenie za trzy punkty (czerwona kartka z punktami, które mogą skutkować banem).
3.2 Informacje o ilości przyznanych kartek z aktywnymi punktami widoczne są pod avatarem Użytkownika, natomiast spis wszystkich otrzymanych kartek, w tym tych z już nieaktywnymi punktami znajduje się w profilu Użytkownika i jest on dostępny tylko dla Moderatorów forum.
Hej dziewczyny, z góry przepraszam, że post będzie długi, ale potrzebuję się wygadać. Czuję, że mój związek się sypie i jestem w tym wszystkim bardzo zagubiona.
Mam 23 lata, prawie 24. To mój pierwszy związek, pierwszy pocałunek, pierwszy seks, wszystko było dla mnie nowe. Jesteśmy razem trochę ponad rok, mieszkamy razem od pół roku (wiem, szybko, ale tak się życie potoczyło), znamy się od około 2 lat,
Na początku dość długo się przyjaźniliśmy, poznaliśmy się w pracy. On od początku chciał czegoś więcej, był zainteresowany, a ja bałam się związków, szczególnie w pracy, chciałam pozostać na stopie przyjacielskiej. Dużo było "dram" w tym okresie, ja byłam bardzo niezdecydowana, ale w końcu postanowiłam spróbować, dać szansę. I przez kilka miesięcy było naprawdę dobrze.
Natomiast od paru miesięcy jest coś nie tak. Przede wszystkim mniej więcej od lipca/sierpnia, jeszcze przed wspólnym zamieszaniem, zaczęły się problemy z intymnością. Wcześniej było dużo czułości, pocałunków, częsty seks (praktycznie przy każdym spotkaniu).
A wiecie jak teraz to wygląda? A pamiętajcie, dopiero co minął rok związku. Ostatni raz spaliśmy ze sobą ponad 2 tygodnie temu. Wcześniej też ponad miesięczna przerwa. I wcześniej też. 3 tygodnie, miesiąc, dwa miesiące, i brak szans na poprawę. Pocałunki? Raczej całusy, zero chemii, namiętności.
Rozmawialiśmy o tym. Kilka razy, zawsze ja zaczynałam temat. Najpierw zwalal na pracę, że nie ma ochoty, że jest zmęczony. Zmienił pracę, brak poprawy. Nawet zbadał testosteron, w normie. Twierdził, że nie wie, co się dzieje, że podobam mu się tak samo (absolutnie nic we mnie się nie zmieniło), że nie ma ochoty nawet na masturbację, nic. Oprócz tej sfery intymnej chodziliśmy normalnie na randki, na różne wyjazdy itp. Było niby okej, ale ja powoli zaczęłam czuć się przytłoczona ta sytuacja. On mówił że to nie ma nic ze mną wspólnego, sam to przeżywał, mówił, że nie wie, o co chodzi. Ja czułam się przez to mniej pewna siebie, mniej atrakcyjna. Po jakimś czasie sama przestałam mieć ochotę na jakiekolwiek zbliżenia, na pocałunki, na seks. Mam wrażenie że od jakiego czasu żyjemy jak przyjaciele, a nie para. A to przecież początek związku!
Ostatnio, jak właśnie znowu minęły dwa miesiące, znowu rozmawialiśmy. I ta rozmowa trochę mnie załamała. On uznał, że po takim czasie on też już czuje blokadę, że to się wydaje takie nienaturalne, że ja też nic nie inicjuje. No nie inicjuje, bo przez parę miesięcy słuchałam, że on w ogóle nie ma ochoty na nic, że nawet gdybym ja coś zaczęła, to on by nie chciał itp. Ja czuję się już bardzo mocno zablokowana. Wcześniej zawsze otwarcie o takich sprawach rozmawialiśmy, o tym co kogo kręci, czego brakuje, itp, zawsze wszystko szło naturalnie. A teraz, po takim czasie , szczerze mówiąc czuję, że to już nie ma sensu. Już w ogóle nie czuje chemii, pożądania, czuję, że chce czegoś innego od związku. Nigdy nie powiedzieliśmy też sobie "kocham cię". Ostatnio też częściej się kłóciliśmy. Po prostu czuję, że mecze się w tym związku, zadręczam się tymi problemami z intymnością, coraz częściej zaczynam myśleć, że chce czegoś więcej. Z drugiej strony jak myślę, że miałabym z nim zerwać, chce mi się płakać. On bardzo dobrze mnie traktuje, teoretycznie wszystko jest ok, ale ja po prostu nie tego oczekuję od związku. Czuję się jak w 50 letnim małżeństwie. Codziennie się tym zadręczam, płaczę i już chyba z tego nie wyjdę.
Nie wiem, czy oczekuje od was jakiejś rady. Po prostu potrzebowałam się wygadać. Boje się podjąć ostateczną decyzję, boję się, że będę żałować. Cały czas to odkładam, myślę sobie "poczekam jeszcze miesiąc. Kolejny miesiąc. Kolejny". Cały czas się ludze, że coś się nagle magicznie naprawi, że wróci pożądanie, uczucia. Ale szczerze mówiąc coraz bardziej upewniam się, że nie. Ciężkie to bardzo
Chyba po prostu wypaliło się, skończyło się zauroczenie, emocje opadły i okazało się że w sumie niewiele Was łączy. Pomyśl o ewakuacji z tej relacji, nie ma co się obwiniać ani marnować czas tkwiąc w takim związku. Nie każde zauroczenie, związek przeradza się w wieloletnią, trwałą miłość.
Chyba po prostu wypaliło się, skończyło się zauroczenie, emocje opadły i okazało się że w sumie niewiele Was łączy. Pomyśl o ewakuacji z tej relacji, nie ma co się obwiniać ani marnować czas tkwiąc w takim związku. Nie każde zauroczenie, związek przeradza się w wieloletnią, trwałą miłość.
Też tak myślę. Wypaliła się chemia, a nie zawiązały się głębsze uczucia. Bywa. Nic na to nie poradzisz, możesz tylko dla dobra samej siebie nie marnować czasu.
Pewnie się odkochał. Po co ci taki związek? Zreszta wyglada to na wymęczona relacje, nawet deklaracje miłości nigdy nie padły. Jesteście razem ledwo rok z kawałkiem, a już takie problemy. Jesteś młodziutka, wymiksuj się z tego.
If we cannot at least imagine we are free, we are living a life that is wrong for us. - Deborah Levy
Zdarza mi się zmieniać niektóre drobne fakty w moich postach, żeby nie zostać rozpoznaną.
Może też być tak, że po prostu nudzi się w normalnym związku. Wiadomo, że po roku, dwóch emocje opadają i przychodzi rzeczywistość. Wtedy już związek nie jest ciągnięty przez wielkie zauroczenie, przychodzi rzeczywistość, pierwsze sprzeczki, okazuje się, że partner nie jest idealny(no bo nikt nie jest idealny). To ten moment kiedy oboje musicie zacząć dbać o to uczucie i zacząć komunikować jasno swoje potrzeby, wtedy wychodzą już nasze prawdziwe nawyki(np. poziom libido nie tylko przez pryzmat noszenia różowych okularów). Jako że to twój pierwszy związek może niekoniecznie jest to nuda bo schemat się nie powtarza, ale musisz mieć na uwadze, że to normalne po jakimś czasie, że już nie ma wielkiego wow i tak będzie za każdym następnym związkiem. Teraz tylko kwestia czy oboje chcecie o to dbać. Jeśli oboje o to nie dbacie to rzeczywiście taki związek nie ma dużego sensu.
No i to, że nie uprawiacie seksu codziennie to też taka proza życia. Nie trzeba się kochać codziennie czy kilka razy w tygodniu, to nie jest żaden wyznacznik czy w związku jest miłość, nie trzeba się na tym jakoś totalnie fiksować bo wtedy rzeczywiście się nie chce. To już zależy od tego rzeczywistego poziomu libido. Pytanie tylko czy rzeczywiście cię to zaspokaja i czy dla ciebie jest to okej, jeśli rzeczywiście nie (a nie tylko z tego powodu bo tak powinno być po dopiero roku) no to po prostu trzeba ze sobą rozmawiać i wtedy jest pytanie czy to jest sytuacja do naprawy.
Ostatnio edytowane przez Franciskaa; 2025-04-16, 16:55.
Może też być tak, że po prostu nudzi się w normalnym związku. Wiadomo, że po roku, dwóch emocje opadają i przychodzi rzeczywistość. Wtedy już związek nie jest ciągnięty przez wielkie zauroczenie, przychodzi rzeczywistość, pierwsze sprzeczki, okazuje się, że partner nie jest idealny(no bo nikt nie jest idealny). To ten moment kiedy oboje musicie zacząć dbać o to uczucie i zacząć komunikować jasno swoje potrzeby, wtedy wychodzą już nasze prawdziwe nawyki(np. poziom libido nie tylko przez pryzmat noszenia różowych okularów). Jako że to twój pierwszy związek może niekoniecznie jest to nuda bo schemat się nie powtarza, ale musisz mieć na uwadze, że to normalne po jakimś czasie, że już nie ma wielkiego wow i tak będzie za każdym następnym związkiem. Teraz tylko kwestia czy oboje chcecie o to dbać. Jeśli oboje o to nie dbacie to rzeczywiście taki związek nie ma dużego sensu.
No i to, że nie uprawiacie seksu codziennie to też taka proza życia. Nie trzeba się kochać codziennie czy kilka razy w tygodniu, to nie jest żaden wyznacznik czy w związku jest miłość, nie trzeba się na tym jakoś totalnie fiksować bo wtedy rzeczywiście się nie chce. To już zależy od tego rzeczywistego poziomu libido. Pytanie tylko czy rzeczywiście cię to zaspokaja i czy dla ciebie jest to okej, jeśli rzeczywiście nie (a nie tylko z tego powodu bo tak powinno być po dopiero roku) no to po prostu trzeba ze sobą rozmawiać i wtedy jest pytanie czy to jest sytuacja do naprawy.
No bez przesady, niecały rok związku i seks raz na miesiąc?
Rok to już nie kilka mięsięcy w związku. Każdy ma różne potrzeby, uważam że bez sensowne są takie komentarze ile to jest okej a ile to nie jest okej. Ostatnio przecież był 2 tygodnie temu. Bez sensu jest sugerowanie jaka ilość w związku jest normalna - każdy jest inny. Może ktoś się później zafiksować w tym temacie zupełnie niepotrzebnie co prowadzi do dalszej frustracji no bo ktoś w internecie napisze, że to nie jest normalne. Normalne jest tyle ile masz rzeczywiście ochotę, a nie tyle ile ktoś uważa. Jeśli w ogóle nie byłoby seksu to rzeczywiście jest problem jeśli ktoś nie jest aseksualny, ale tak to jaki problem? Chyba, że tak jak napisałam jest to dla kogoś niewystarczające (a nie bo tak nie wypada) no to jest już problem, który trzeba przegadać.
Rok to już nie kilka mięsięcy w związku. Każdy ma różne potrzeby, uważam że bez sensowne są takie komentarze ile to jest okej a ile to nie jest okej. Ostatnio przecież był 2 tygodnie temu. Bez sensu jest sugerowanie jaka ilość w związku jest normalna - każdy jest inny. Może ktoś się później zafiksować w tym temacie zupełnie niepotrzebnie co prowadzi do dalszej frustracji no bo ktoś w internecie napisze, że to nie jest normalne. Normalne jest tyle ile masz rzeczywiście ochotę, a nie tyle ile ktoś uważa. Jeśli w ogóle nie byłoby seksu to rzeczywiście jest problem jeśli ktoś nie jest aseksualny, ale tak to jaki problem? Chyba, że tak jak napisałam jest to dla kogoś niewystarczające (a nie bo tak nie wypada) no to jest już problem, który trzeba przegadać.
No przecież od braku seksu zaczął się problem w związku i stąd ten wątek.
No tak. Tylko czy rzeczywiście to jest problem na zasadzie nie spełniania rzeczywistych potrzeb, czy to problem na zasadzie właśnie "kiedyś było często, teraz jest mało a przecież powinno być nadal dużo bo tak mówią w inni i mi też się tak wydaje, to mnie fiksuje, on mnie chyba nie kocha"
No ja to tak odebrałam jakby przedstawienie tego ile oni ze sobą sypiają to miało każdego oburzyć. Mnie na przykład nie oburzyło. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że ktoś może nie mieć ochoty uprawiać seksu co chwilę jeśli jest na przykład przemęczony robotą, a emocje już opadły. Napisała, że nie ma ochoty na masturbacje więc może przyczyna jakaś jest i niekoniecznie to jest ona. A ona może fiksuje się na tym, że on na pewno jej już nie kocha, może wyskakiwała z pretensjami zamiast normalnie to załatwić, on jeszcze bardziej się zamyka bo ona go w czymś tam nie rozumie. Zresztą nie wiadomo czy mu to pasuje bo sam był niezadowolony, że ona przestała inicjować. Więc może mu troszkę jednak zależy by z nią czasem sypiać. No ja to trochę widzę tak jakby ona szukała czegoś żeby sobie udowodnić, że on na pewno jej nie kocha, chociaż jedynym argumentem jaki za tym przemawia jest fakt, że on już nie chce tak często uprawiać seksu jak na początku związku - co moim zdaniem w tej sytuacji nie musi oznaczać, że on jej nie kocha,(poza tym to normalne, że z czasem się nie uprawia seksu co chwilę, a jeśli ona od początku ma o to pretensje to być może z czasem rzeczywiście było go coraz mniej) może się za tym kryć coś innego, ale ona się na tym fiksuje. Poza tym w sumie nie widzę by coś jeszcze miało o tym świadczyć bo nic więcej nie jest opisane. Nie wiem, moim zdaniem tam jest problem przede wszystkim z komunikacją.
Ostatnio edytowane przez Franciskaa; 2025-04-16, 19:43.
Ale autorka słusznie zauważyła: "pamiętajcie, dopiero co minął rok związku. Ostatni raz spaliśmy ze sobą ponad 2 tygodnie temu. Wcześniej też ponad miesięczna przerwa. I wcześniej też. 3 tygodnie, miesiąc, dwa miesiące, i brak szans na poprawę. Pocałunki? Raczej całusy, zero chemii, namiętności' - no to sorry, ale kiedy były te dwa miesiące, a wcześniej miesiac... itd. bez seksu? Raczej ta sytuacja trwa, od kiedy związek mial ledwie pół roku, a nie od roku. A nawet gdyby to był rok, to po roku to jest nadal świeży związek i chemia, pożądanie nadal powinny być. Tutaj już po kilku miesiącach w facecie cos się wypaliło, nigdy nawet nie powiedział "kocham cie". Tak bywa, pewnie uznał, ze to jednak nie to, ale boi się być sam czy cos.
I dodam, ze tez byłam w takim związku, gdzie intymność bardzo szybko wygasła. Tez byłam młoda i potem tylko się męczyłam. Doszło do tego, ze seks był prawie raz na rok i czułam się jak w białym małżeństwie. Z perspektywy czasu to był najbardziej zmarnowany czas i nie wiem, w imię czego w tym tkwiłam. Teraz mam o wiele lepszy związek, który trwa "już" prawie półtora roku i seks nadal jest często, czyli kilka razy w tygodniu, bo tak nam obojgu pasuje. Więc nie, nie zawsze tak jest, że w każdym związku libido mocno spada, trzeba się dobrać
Być może po prostu przestałaś go pociągać, może nie odpowiada mu wasz seks. Może wcześniej oglądał dużo porno i nie jest w stanie podniecić się przy zwykłej dziewczynie. Jakikolwiek by to nie był problem ja bym to już miała gdzieś. Bo oprócz braku seksu brakuje czułych gestów i deklaracji więc po co to ciągnąć? Po roku to powinniście srac tęcza. Okres fascynacji trwa dla większości par conajmniej 2 lata dopiero później powoli wkracza proza życia. A u was od początku jest słabo i lepiej już na pewno nie będzie bo pożądania nie da się wypracować, wynegocjować. Ten związek to błąd nie trać więcej czasu.
Komentarz