:(

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • mala-czarna
    Rozeznanie
    • 2002-04
    • 908

    #1

    :(

    Buuuuuuuuuu, dziewczyny!
    Moja niezdarność osiąga zenit - właśnie przed chwilą chciałam wyjąć z szafki (na umywalką, niestety) prawie pełną butelkę kremiku Hydra Zen we fluidzie i chwyciłam za nakrętkę...
    Butelka upadła do umywalki z wielkim hukiem rozprysując się w całe mnóstwo kawałków a mnie została w ręce sama zakrętka.
    Nie ostała się nawet jedna kropla fluidu.
    Co prawda zapłaciłam za nią mniej niż w sklepie, bo odkupowałam od vilandry na targowisku, ale i tak jestem na siebie wściekła!!!
    Czy ta niezdarność mija jeszcze PRZED porodem?
    Bo dzisiaj to ja już może nie będę z domu wychodzić...
  • paula78
    Zakorzenienie
    • 2003-01
    • 34553

    #-27
    Re:

    kochana, mam nadzieje ,że pociszy cię wiadomośc,że mnie zdarza sie niezdarnosc na codzien a nie jestem w ciąży (?)
    uwierz mi ,żepo porodzie upadające brudne pieluchy moga narobić więcej szkód
    całuski dla ciebie i maluszka
    dużo zdrówka
    paula
    Mleko migdałowe:
    http://pichceiknoce.blogspot.com/


    Komentarz

    • paula78
      Zakorzenienie
      • 2003-01
      • 34553

      #-26
      Re:

      kochana, mam nadzieje ,że pociszy cię wiadomośc,że mnie zdarza sie niezdarnosc na codzien a nie jestem w ciąży (?)
      uwierz mi ,że po porodzie upadające brudne pieluchy moga narobić więcej szkód
      całuski dla ciebie i maluszka
      dużo zdrówka
      paula
      Mleko migdałowe:
      http://pichceiknoce.blogspot.com/


      Komentarz

      • Nefretete
        Zadomowienie
        • 2003-02
        • 1748

        #-25
        Re:

        mala-czarna napisał(a):
        > Czy ta niezdarność mija jeszcze PRZED porodem?
        > Bo dzisiaj to ja już może nie będę z domu wychodzić...

        Mała-Czarna!

        Głowa do góry, to się nazywa złośliwość rzeczy martwych , co do niezaradności, to pojawia się zawsze w najbardziej nieoczekiwanym momencie...
        Kiedyś szłam z pokoju do kuchni i nadzialam się nią na żebra, poprostu niezauwazyłam jakoś ściany...albo innym razem byłam tak zaaferowana sytuacja na drodze, a raczej tym iż siedzę za kółkiem, robie prawo jazdy hehe, że przejechałabym babę na przejściu, a rowerzyste bym strąciła lusterkiem bocznym.
        Mała -czana dobrze jest, dopóki sobie nie robisz krzywdy , ale uważaj na siebie i dzidziusia.



        Nefretete
        Moje życie ->http://www.wiktor.lukasiewicz.net.pl/

        http://www.v10.pl

        Narodowa strona Polaków-> http://www.narzekalnia.pl

        Komentarz

        • Basia_K
          Raczkowanie
          • 2003-10
          • 195

          #-24
          Re:

          Ja też to mam...W ciąży, czy nie, mam szczególny talent do tłuczenia naczyń, zwłaszcza tych nietłukących...ile potem wybierania tych okruszków...

          Komentarz

          • Trish
            Raczkowanie
            • 2003-08
            • 176

            #-23
            Re:

            mala-czarna napisał(a):
            > Czy ta niezdarność mija jeszcze PRZED porodem?

            Hmmm... fajnie by było bo ja się męczę ze swoją niezdarnością już dooobrych 20 latek . Wyrobiłam sobie dzięki niej niezły refleks - obecnie to 90% strącanych przeze mnie przedmiotów zdążę złapać w locie .

            Mała-czarna, ty się nie przejmuj jakimś głupim fluidem, ważne że dzidzia jest i się pięknie rozwija.
            Zawsze możesz powiedzieć: "Phi, ja wysmarowałam Hydra Zenem umywalkę, w końcu jej też się należy odrobina luksusu, a nie jakieś cify i inne syfy"

            dla Ciebie i maleństwa

            Komentarz

            • ninka
              Raczkowanie
              • 2003-04
              • 326

              #-22
              Re:

              Nie martw się! ja tjuż przebijam wszystkich. Jeśli np. jest pierwszy przymrozek i jedna kałuża -zamarza_ to ja w nia wejdę i sie wywalę.Czasami nawet nie potrzeba kałuży , prosta droga i juz leże,jakies 3 tygodnie temu, idą c na przystanek tak sie wywaliłam, że nie dość ,ze połamałam pierścionki, to i 2 kolana rozbite i siniak na udzie. Nie żyje zdolność!

              Komentarz

              • angel.ek
                Raczkowanie
                • 2003-06
                • 259

                #-21
                Re:

                No właśnie, złośliwość rzeczy martwych... dotyka każdego. I nie ma co się zamartwiać, jutro będzie lepiej! Ale musisz uważać na siebie. Bo moja ostatnia potyczka w kuchni zakończyłaby się tragicznie. Gdy sprawdzałam mięsko w piekarniku, przypomniałam sobie o taborecie stojącym za mną. Niestety, przypomniałam sobie o nim w momencie gdy uderzyłam się o niego pośladkami. Siła uderzenia była tak wielka, że lecac na piekarnik, trzymając jego klapę w prawej ręce i modląc się o nie wytłuczenie ząbków, uderzyłam kolanem o kafelkę na podłodze... Huk był ponoć ogromny bo ściągnął do kuchni mojego mężczyznę... Efekt - tylko stłuczone kolano, mogło być gorzej!
                Mała-czarna, nie martw się, pechowy dzień zawsze się kończy.
                Miłego dnia!
                angel.ek

                Komentarz

                • mala-czarna
                  Rozeznanie
                  • 2002-04
                  • 908

                  #-20
                  Re:

                  Ojej, rzeczywiście, chyba wolę zmarnować krem niż zbierać zawartość pieluchy rozmazaną po podłodze. Hihihi.

                  Komentarz

                  • mala-czarna
                    Rozeznanie
                    • 2002-04
                    • 908

                    #-19
                    Re:

                    Hehehe.
                    No nieźle, widać nie jestem mistrzem pecha.

                    Komentarz

                    • mala-czarna
                      Rozeznanie
                      • 2002-04
                      • 908

                      #-18
                      Re:

                      Hihihi z tą umywalką było dobre.
                      Ale wiesz, ona mnie denerwuje od dłuższego czasu - mam strasznie napchaną tą szafkę i co chwilę cos mi spada - dotychczas co prawda kończyło się na uszczerbkach lub odpadaniu jakiejś wystającej części, ale jednak.
                      A remont generalny łazienki będziemy mieli najwcześniej za rok!

                      Komentarz

                      • mala-czarna
                        Rozeznanie
                        • 2002-04
                        • 908

                        #-17
                        Re:

                        Hihihi!
                        HAHAHAHAHAHA!
                        Połamałaś pierścionki???
                        Jak to w ogóle możliwe?
                        Naprawdę, dziewczyny, jesteście niesamowite!
                        Prawie turlam się ze śmiechu!

                        Komentarz

                        • mala-czarna
                          Rozeznanie
                          • 2002-04
                          • 908

                          #-16
                          Re:

                          Na upadki uważam szczególnie, bo wiadomo, czy to się może dla mnie skończyć.
                          A apropos ząbków - jak zwykle W ODPOWIEDNIM CZASIE wyrzyna mi się ostatnia już ósemka.
                          Miałam nadzieję, że poczeka chociaż do porodu, bo chcę ją jak najszybciej usunąć, ale niestety.
                          I chyba będę musiała się z nią męczyć, bo bez znieczulenia a później końskiej dawki przeciwbólowych nie wytrzymam rwania a przeciez to zakazane w ciąży.
                          Zawsze tak mam z tymi zębami.
                          dla wszystkich, ale mam dobry humorek - chyba nawet do pracy pójdę.

                          Komentarz

                          • ninka
                            Raczkowanie
                            • 2003-04
                            • 326

                            #-15
                            Re:

                            Poważnie z tymi pierscionkami ,a kolana to mam jeszcze sine ....Zresztą na moich nogach są ślady, tu sie gdzieś zachaczę, tu sie wywalę. Wiecie co, ja mam 2 kostki uszkodzone, tzn. torebki stawowe, w obu nogach.I się czasami zastanawiam,jak mi strzyknie coś w obu, to chyba na czworakach będę wracać.

                            Komentarz

                            • xanka
                              Zadomowienie
                              • 2002-08
                              • 1307

                              #-14
                              Re:

                              Don't overreact !
                              Mala-czarna bez przesady, jaki mistrz pecha? wymsknela Ci sie jedna buteleczka kremu a Ty od razu o zyciowej niezdarnosci
                              No dobra dobra, rozumiem, to moze wyprowadzic z rownowagi ale glowa do gory, zobacz jakie dzisiaj piekne Slonce swieci.

                              Komentarz

                              • mala-czarna
                                Rozeznanie
                                • 2002-04
                                • 908

                                #-13
                                Re:

                                Już mi przeszło i nawet mi wesoło, ale słońce...?
                                Jakie słóńce?
                                Gdzie?
                                Mogłabyś mi palcem dokładnie wskazać?

                                Komentarz

                                • xanka
                                  Zadomowienie
                                  • 2002-08
                                  • 1307

                                  #-12
                                  Re:

                                  mala-czarna napisał(a):

                                  > Mogłabyś mi palcem dokładnie wskazać?

                                  O tam, tam... no.. tam, hm... jak bumcykcyk bylo

                                  Komentarz

                                  • dziewczyna
                                    Zakorzenienie
                                    • 2003-05
                                    • 29877

                                    #-11
                                    Re:

                                    Ja nie jestem w ciąży (daleko mi jeszcze to stanu ale też mi się zdarza, że coś wypuszcze z rąk.

                                    Komentarz

                                    • mala-czarna
                                      Rozeznanie
                                      • 2002-04
                                      • 908

                                      #-10
                                      Re:

                                      xanka napisał(a):
                                      > O tam, tam... no.. tam, hm... jak bumcykcyk bylo

                                      Komentarz

                                      • BeataG
                                        Rozeznanie
                                        • 2003-10
                                        • 524

                                        #-9
                                        Re:

                                        Trish napisał(a):

                                        > Hmmm... fajnie by było bo ja się męczę ze swoją niezdarnością już dooobrych 20 latek . Wyrobiłam sobie dzięki niej niezły refleks - obecnie to 90% strącanych przeze mnie przedmiotów zdążę złapać w locie .
                                        >
                                        Też mi ciągle coś z rąk leci i też większość łapię w locie. Ale tato mi kiedyś powiedział (jak złapałam spadający nóż) "to nie refleks, to nerwica"
                                        dla niezdarnych

                                        Komentarz

                                        • olencja
                                          Rozeznanie
                                          • 2002-02
                                          • 836

                                          #-8
                                          Re:

                                          Nie martw się
                                          wczoraj jak czytałam wizaż przewróciłam kubek z kakaem, kubek upadł na szklankę, szklanka na talerzyk. Efekt taki, że szklanka i talerz potłuczone, kubek nie ma uszka, kakao było wszędzie

                                          Komentarz

                                          • misioczat
                                            Wtajemniczenie
                                            • 2003-05
                                            • 2277

                                            #-7
                                            Re:

                                            A ja dzisiaj dobrałam się do rosołku mojej mamy, który był w słoiku. Odkręciłam go i zobaczywszy warstewkę sztywnego tłuszczu, przechyliłam słoik nad talerzem i spokojnie, z zadumą patrzyłam, jak zupka cienką strużką spływa przez dziurkę w tłuszczyku... I nagle trrrach! tłuszczyk pękł i pół litrowego słoja tłustego rosołu rozlało się po tacy, na której suszyły się sztućce i blacie, z którego natychmiast zaczęło rzęsiście kapać na podłogę i moje nogi (kapcie, skarpetki)... Czujecie? TŁUSTY ROSÓŁ! Jedna wielka, lepka, śmierdząca ślizgawka

                                            Komentarz

                                            • Rzabba
                                              Rzabbocop
                                              • 2002-07
                                              • 18453

                                              #-6
                                              Re:

                                              Ja dzisiaj sześć talerzy rosołku zjadłam (mniami), na szczęście bez przygód ale to pewnie tylko dla tego, że siedzę sobie dzisiaj dresiku. Natomiast jak mam gdzieś wyjść to zawsze sie czymś upapram , nie mówiąc już o tym co mi leci z rąk. Na szczęście rzadko mi sie coś tłucze. Jeszcze mam nadprzyrodzaną zdolność włażenia na rożne kanty, futryny i ściany, zwłaszcza we własnym domu przemieszczają się czy co?? W dodatku każdy kabel stanowi dla mnie niemal śmiertelną pułapkę a przy 6 komputerach w domu i innych urządzeniach typu faksy i ksera na prawdę ich nie brakuje. Ostatnio zahaczyłam o jeden i hub zleciał mi na głowę

                                              sigpic
                                              Było smaszno, a jaszmije smukwijne
                                              Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
                                              Peliczaple stały smutcholijne
                                              I zbłąkinie rykoświstąkały.
                                              10 PŻ

                                              Komentarz

                                              • BabciaWeatherwax
                                                Zakorzenienie
                                                • 2003-02
                                                • 5030

                                                #-5
                                                Re: ;-)))

                                                Hehhee, świetny wątek

                                                Mnie najbardziej rozbawiła wizja Pauli rzucania brudną pieluchą i skutków tegoż (oj, wiem, jak się sprząta to nie jest zabawne )

                                                Chyba kazdej z nas sie to zdarza Ja notorycznie nie dokręcam kosmetyków, a potem łapię za zakrętki i skutek wiadomy: radosna twórczość abstrakcjonisty po całej łazience Monster już nawet przestał pytać "Żyjesz?" przy kazdym rumorze Gotowanie jest dla mnie ściśle związane z oparzeniami, a Tormentiol i to drugie na oparzenia to moi wierni przyjaciele Kiedyś sobie ścięłam na krajalnicy pół opuszka palca, bo mi się nie chciało przycisnąć wędliny czymś do tego przeznaczonym (zresztą nadal tego nie robię ) Itd, itp

                                                Czarnulko, witaj w klubie hyhyhyyy


                                                PS. Miśka z wylewaniem rosołu przez dziurkę też niezła
                                                liberalny
                                                <tolerancyjny, nie stosujący przymusu, wolnościowy, nierygorystyczny>
                                                (Słownik Języka Polskiego PWN)

                                                Jędrek ma...

                                                Forum techniczne dla katalogu kosmetyków

                                                Komentarz

                                                Przetwarzanie...