problem

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • aga15118
    Raczkowanie
    • 2007-09
    • 63

    #1

    problem

    Hey ! prosze doradźcie mi jakoś . Chodzi o to że mam problem z dziadkami niewiem sama gdzie juz sie zwrócić o pomoc czy najlepiej już sie zabić nikt mi nie nie potrafi pomóc , nie mam matki .. tato jest ale nie ma do mnie praw rodzicielskich i nie potrafi na to wpłynąć , oni poprostu mnie chcą nie tolerują mnie , ledwo cos powiem to zaraz dostaje pasem , i tym co jest pod ręką i jeszcze sie z tego cieszą. Nie moge mieć kolezanek sami mi je wybierają , na dwór wieczorami tez nie moge chodzić najdłużej teraz moge być do 18:00, krzyczą wyzywają mnie od szmat ****, od znajduchów i tym co najgorsze . jak sie odezwe bo nie moge juz tak dłuzej cierpiec to grożą mi ze wywioza mnie do domu dziecka ! ale to prawda są w stanie groża mi sie ze mnie zabiją ... mam 15 lat i sie zagubiłam juz w tym wszystkim
  • kr0pka
    Zakorzenienie
    • 2007-11
    • 3387

    #2
    Dot.: problem



    Współczuję Ci.

    Czy nad dziadkami nie ma nadzoru żaden kurator?

    Przede wszystkim zgłoś się do psychologa szkolnego albo do placówki, gdzie za darmo psycholog i prawnik udzielą Ci rad. Nie masz żadnej cioci, która mogłaby Ci pomóc, bo nie wierzę, że masz tylko kontakt z samymi dziadkami?





    Lewy pas, gaz i płynę..

    Komentarz

    • aga15118
      Raczkowanie
      • 2007-09
      • 63

      #3
      Dot.: problem

      z tej najblizszej rodziny to mam mojej babci ( jezeli tak jeszcze mozna ją nazywac) córke ale ona zawsze za mamą wiec nawet bym słowa do niej nie powiedziała na ten temat , chodzilam do psychologa ale tak samo stwierdził ze musze isc w takim razie do domu dziecka .. ale ja nie chce tam isc .. i nie chce byc w tym domu a moja babcia sie chyba juz nigdy nie zmieni... ehh

      Komentarz

      • mgosiekm
        Zadomowienie
        • 2006-11
        • 723

        #4
        Dot.: problem

        Zgadzam sie z kr0pka - idz do psychologa, przeciez taka katorga w domu spowoduje, ze nie bedziesz chciala do niego wracac a to odbije sie na nauce, ukonczeniu klasy, szkoly, a o posiadaniu przyjaciol i spotkaniach u kolezanki nie wspomne... Jak najszybciej powinnas poszukac pomocy na zewnatrz!!

        01.05.2010r

        28.04.2011 Natalka

        Komentarz

        • aga15118
          Raczkowanie
          • 2007-09
          • 63

          #5
          Dot.: problem

          tak z nauką tez strasznie , przyjaciół nie mam bo kto chce z kims sie kolegować który nic nie moze? musze pójść do psychologa ale wciąż nie mam odwagi boje sie ze to samo powie co kazdy : DOM DZIECKA. nie chce byc cały czas traktowana jak s z m a t a jak lalka bez uczuc , do bicia , poniewierania i rzucania w te miescje które sie chce

          Komentarz

          • kr0pka
            Zakorzenienie
            • 2007-11
            • 3387

            #6
            Dot.: problem

            Jak najszybciej do psychologa , a dobry psycholog powinien coś zrobić z Twoimi dziadkami, nie wiem jakie dokładnie ma możliwości, ale przecież nie będziesz do 18 r . życia się z nimi użerać.

            To wszystko może się odbić na Twoim pozniejszym życiu rodzinnym i to jak będziesz traktować swoje dzieci. Nie wspominając już o szkole i przyjaciołach.

            To grozenie Ci śmiercią swiadczy tylko o dojrzałości psychicznej Twoich dziadków.





            Lewy pas, gaz i płynę..

            Komentarz

            • iza_
              Wtajemniczenie
              • 2005-04
              • 2579

              #7
              Dot.: problem

              Zdecydowanie idź do psychologa a jeśli nie to pogadaj z pedagogiek w swojej szkole, na pewno coś pomoże. W końcu od tego tam jest.
              No i trzymaj się
              "Uśmiech losu można zobaczyć
              nawet w tych najciemniejszych chwilach...
              Jeśli tylko pamięta się, żeby zapalić światło."

              Komentarz

              • Sniezynka21
                Zakorzenienie
                • 2005-09
                • 5279

                #8
                Dot.: problem

                Ojej moja droga to masz naprawde wielki problem. Zrobilabym tak, jak kolezanki wyzej napisaly, zglos sie do psychologa moze byc nawet szkolny. Domyslam sie, jak Ci ciezko i dlatego musisz przerwac to pasmo nieszczesc. Porozmawiaj z wychowawczynia moze i ona cos doradzi... na pewno nie zostawi tego tak poprostu tylko pomoze. Widze, ze jestes z Wolczyna, jak dobrze pamietam w Kluczborku jest instytucja, ktora pomaga takim ludziom ( nie pamietam, jak sie nazywa ) ale napewno ktos Ci tam pomoze, zreszta Klb jest duzo wiekszy od Wolczyna i jest cala masa instytucji poszukaj tam...

                Komentarz

                • iza_
                  Wtajemniczenie
                  • 2005-04
                  • 2579

                  #9
                  Dot.: problem

                  Pierwotnie opublikowany przez Sniezynka21
                  Ojej moja droga to masz naprawde wielki problem. Zrobilabym tak, jak kolezanki wyzej napisaly, zglos sie do psychologa moze byc nawet szkolny. Domyslam sie, jak Ci ciezko i dlatego musisz przerwac to pasmo nieszczesc. Porozmawiaj z wychowawczynia moze i ona cos doradzi... na pewno nie zostawi tego tak poprostu tylko pomoze. Widze, ze jestes z Wolczyna, jak dobrze pamietam w Kluczborku jest instytucja, ktora pomaga takim ludziom ( nie pamietam, jak sie nazywa ) ale napewno ktos Ci tam pomoze, zreszta Klb jest duzo wiekszy od Wolczyna i jest cala masa instytucji poszukaj tam...
                  Oj śniezynka, w Kluczborku aż tak wiele znowu tych instytucji nie ma,ale na pewno znajdzie się jakaś, która pomoże, autorka nie może zostać z tym tylko sama, musi z kimś pogadac, z kimś kto jej pomoże.
                  pozdrawiam
                  "Uśmiech losu można zobaczyć
                  nawet w tych najciemniejszych chwilach...
                  Jeśli tylko pamięta się, żeby zapalić światło."

                  Komentarz

                  • Sniezynka21
                    Zakorzenienie
                    • 2005-09
                    • 5279

                    #10
                    Dot.: problem

                    Na pewno wiecej niz w Wolczynie Wiem, ze nie jest ich nie wiadomo ile, ale mysle ze gdzie by sie nie udala tam jej pomoga
                    Rowniez pozdrawiam

                    Komentarz

                    • iza_
                      Wtajemniczenie
                      • 2005-04
                      • 2579

                      #11
                      Dot.: problem

                      no tak, więcej niż w Wołczynie
                      "Uśmiech losu można zobaczyć
                      nawet w tych najciemniejszych chwilach...
                      Jeśli tylko pamięta się, żeby zapalić światło."

                      Komentarz

                      • aga15118
                        Raczkowanie
                        • 2007-09
                        • 63

                        #12
                        Dot.: problem

                        dzieki ze staracie sie mi jakos pomóc .. bardzo bym chciała z tego dołka wyjsc bo oni mi całe zycie niszczą a tym bardziej wiem ze jak cos zrobie to zaraz dom dziecka

                        Komentarz

                        • kr0pka
                          Zakorzenienie
                          • 2007-11
                          • 3387

                          #13
                          Dot.: problem

                          Nikt Cię nie wyśle do domu dziecka, póki co.
                          Jednak pamiętaj, że psycholog to ostatnia Twoja szansa.





                          Lewy pas, gaz i płynę..

                          Komentarz

                          • ekstrawagancja
                            Wtajemniczenie
                            • 2008-01
                            • 2436

                            #14
                            Dot.: problem

                            wiesz a myśle ze powinnaś zgłosić to najpeirw do psychloga albo nawet twojej wychowawczyni w szkole. a dorośli napewno bedą wiedzieć co z tym zrobic.

                            Współczuje Ci ;*.
                            ale napewno wsyztko się ułozy. Tylko musisz zrobić coś w tym kierunku.
                            włosy.
                            cel na 2012.

                            Komentarz

                            • Nattien
                              BAN stay
                              • 2008-02
                              • 106

                              #15
                              Dot.: problem

                              Jeju masz straszny pproblem.Wspolczuje ale jedyne co mozesz w tej sytuacji zrobic to zgłoscic sie do psychologa.A czy czasami nie mogłabys sie skontakowac z jakąs rodziną od strony taty,bo jak dobrze zrozumiałem to dziadkowie to są rodzice twojej mamy....???

                              To przeciez nie jest sytuacja bez wyjscia,chociaz trudno mi sobie wyobrazic zeby dziadkowie tak sie zachowywali w stosunku do własnej wnuczki...

                              Komentarz

                              • iza_
                                Wtajemniczenie
                                • 2005-04
                                • 2579

                                #16
                                Dot.: problem

                                nie od razu zabiora cie do domu dzicka, masz opiekunów a wiec nie martw sie na zapas tylko czym prędzej zgłoś się do kogoś kto pomoże problem rozwiązać, wpłynie na dziadków itd
                                psycholog, pedagog, wychowawca, zaufana znajoma dorosła osoba, itp
                                ważne żebyś działała, nie bój się
                                "Uśmiech losu można zobaczyć
                                nawet w tych najciemniejszych chwilach...
                                Jeśli tylko pamięta się, żeby zapalić światło."

                                Komentarz

                                • kennademerkedo
                                  Raczkowanie
                                  • 2008-02
                                  • 419

                                  #17
                                  Dot.: problem

                                  poza zgloszeniem psychologowi i wychowawcy poszlabym jeszcze na Policje. W koncu- jak napisalas "groza,ze Cie zabija"- o ile mi wiadomo takie grozby sa karalne...Mozliwe, ze na skutek tych dzialan sad rodzinny zdecyduje sie oddac Cie pod kuratele innych osob, dopoki nie osiagniesz pelnoletnosci? Oczywiscie zakladam ,ze nie mamy tu do czynienia z nastoletnia przesada- wyolbrzymianiem problemu, bo np. nie mozesz isc na impreze?
                                  valar morghulis

                                  Komentarz

                                  • natalka2
                                    Zakorzenienie
                                    • 2006-09
                                    • 4500

                                    #18
                                    Dot.: problem

                                    Popieram dziewczyny nade mną.

                                    a co z Twoim ojcem? jak wygląda jego sytuacja? ma dom/mieszkanie?

                                    studia

                                    Komentarz

                                    • madame paranoja
                                      Zadomowienie
                                      • 2007-10
                                      • 1747

                                      #19
                                      Dot.: problem

                                      Pierwotnie opublikowany przez kennademerkedo
                                      poza zgloszeniem psychologowi i wychowawcy poszlabym jeszcze na Policje. W koncu- jak napisalas "groza,ze Cie zabija"- o ile mi wiadomo takie grozby sa karalne...Mozliwe, ze na skutek tych dzialan sad rodzinny zdecyduje sie oddac Cie pod kuratele innych osob, dopoki nie osiagniesz pelnoletnosci? Oczywiscie zakladam ,ze nie mamy tu do czynienia z nastoletnia przesada- wyolbrzymianiem problemu, bo np. nie mozesz isc na impreze?
                                      jesli nie chcesz iśc do domu dziecka ( co rozumiem) to jedyne wyjście to albo poszukać w dalszej rodzinie dobrej duszy albo przestać z dziadkami walczyć i poczekać do 18 tki
                                      wiem, że to przykre co piszę ale do domu dziecka wcale nie jest tak trudno trafić...
                                      a dziadkowie niestety (podejrzewam, że sa rodziną zastępczą) mogą Cię oddać w każdej chwili

                                      pisz jak coś, będziemy wspierać, zawsze służę też na priv
                                      byle do wiosny

                                      Komentarz

                                      Przetwarzanie...