Polowinki-problem

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • Zmiennaa
    Przyczajenie
    • 2008-09
    • 19

    #1

    Polowinki-problem

    Hej. W najblizszym czasie czekaja mnie polowinki i musze podjac decyzje .. isc czy nie. Dokladnie chodzi o to ze nie mam ochoty tam isc. Chetnie bym poszla, ale jakos z moja klasa nie chce, odechciewa mi sie. Co zrobilybyscie na moim miejscu, poszlybyscie "dla zasady"?
  • doooominikaaaa
    Przyczajenie
    • 2008-07
    • 26

    #2
    Dot.: Polowinki-problem

    Ja miałam nieciekawą klasę - nie poszłam i nie żałuję. Ludzie na początku pogadali, pogadali, a później dali spokój. Ja wychodzę z założenia, że jeśli nie ma się ochoty, to nie ma się co zmuszać tylko dlatego, aby ludzie nie gadali :/
    Nie na krześle, nie we śnie
    Nie w spokoju i nie w dzień
    Nie chcę łatwo, nie za sto lat
    Chciałbym umrzeć z miłości

    Komentarz

    • Agniesia666
      Lady of Harley-Davidson
      • 2006-12
      • 9835

      #3
      Dot.: Polowinki-problem

      a polowinki macie tylko klasy czy calego rocznika? moze warto isc i bawic sie z ludzmi z innych klas?

      Komentarz

      • motylek1007
        Zakorzenienie
        • 2006-06
        • 26535

        #4
        Dot.: Polowinki-problem

        ja nie poszlam i nie zauje, nie lubie takich imprez i nie chcialam sie zmuszac

        [*] 11.09.2012
        jeszcze się kiedyś spotkamy...

        Komentarz

        • Marwari
          Zakorzenienie
          • 2005-10
          • 17094

          #5
          Dot.: Polowinki-problem

          ja też nie poszłam i też nie żałuje
          "Przeznaczenie rozdaje karty. A my tylko gramy." Artur Schopenhauer


          sigpic

          Komentarz

          • SztuczkaMagiczka
            Rozeznanie
            • 2008-01
            • 547

            #6
            Dot.: Polowinki-problem

            A nie masz w klasie chociaż jednej koleżanki z którą mogłabyś się bawić? Jeżeli masz, to bierz ją za habety i idzcie, moim zdaniem warto. Ja bardzo miło wspominam wszelki takie imprezy. Faktem też jest że zawsze miałam fajną klasę.


            Komentarz

            • anulek88
              Zakorzenienie
              • 2008-05
              • 7798

              #7
              Dot.: Polowinki-problem

              ja tez nie chcialam isc ze swoja klasa.. ale poszlam z ludzmi z innych klas i sie naprawde siwetnie bawilam.. i nie zaluje !!!


              Pani Magister !
              Szczęśliwa żona i mama




              Komentarz

              • Lukrecja_Borgia
                Killing me softly
                • 2003-11
                • 5437

                #8
                Dot.: Polowinki-problem

                Podobnie, jak część dziewczyn-nie poszłam i nie żałuję, miałam mało interesującą klasę Na studniówkę za to poszłam, uległam presji- i trochę żałuję, bo była beznadziejna
                Nienawidzę nieoświeconego tłumu i unikam go.

                Komentarz

                • gosiekck
                  Rozeznanie
                  • 2007-11
                  • 923

                  #9
                  Dot.: Polowinki-problem

                  hmmm Ja bym poszała.... napewno masz jakaś kumpele z którą sie wybawaisz: ) ale z drugiej strony nic na sile A organizujecie jedna klasa czy w kilka?? Mnie czeka organizacja... o zgrozo... Juz sa problemy jak to zrobic bo wymarzone miejsce mojej klasy juz ma zajete miejsca do marca a my musimy zrobic styczen luty bo odrazu po feriach idziemy na caly marzec na praktyki... :P


                  Niema takich jak my dwoje <3

                  Sesja!

                  Komentarz

                  • No air
                    Zakorzenienie
                    • 2008-07
                    • 4835

                    #10
                    Dot.: Polowinki-problem

                    U mnie też zbliża się półmetek i w sumie to jakbym była sama to bym pewnie nie poszła, bo nie lubię takich spędów, ale mój chłopak się na to napalił:
                    No, zbliża się Twój półmetek, ale się będziemy fajnie bawić.
                    Więc pomyślałam, że nie ma co być taką nudziarą i może rzeczywiście będzie fajnie.
                    Jednak teraz obawiam się, że wyjdzie z tego zwykła popijawa.
                    Wychowawczyni obraziła się i nie przyjdzie (a kłóciłam się z klasą bo chcieli jej nie zapraszać. Ja chciałam, żeby było tak jak u wszystkich innych, normalnych klas-z nauczycielami, ładnymi sukienkami itp.; a teraz widzę, że to nie miało sensu...)

                    Pójdę (pójdziemy ) i mam zamiar się fajnie pobawić, ale nie mam zamiaru nikogo odnosić do domu . (A TŻ ma zapowiedziane by żadnych pijaków nie odwozić i niech tylko spróbuje...).
                    Jestem mamą!


                    MOJA WYMIANKA!

                    Komentarz

                    • Emilkaa
                      Zadomowienie
                      • 2007-02
                      • 1763

                      #11
                      Dot.: Polowinki-problem

                      No u nas był taki półmetek,że szok.Miałam fajną klasę,wszyscy byliśmy zgrani,ale jeśli chodzi o organizowanie imprezy to cóż nie wychodziło nam to.Po prostu umówiliśmy się,że zarezerwujemy stoliki w klubie i tak było.Więc wiadomo żadnych taki sukien studniówkowych nie było.Wyszło jak normalnie wyjście do klubu tylko każdy się uwalił.Ale my tak lubiliśmy imprezować,więc tak mi się kojarzą takie imprezy.Z wielkim piciem i szaleniem.

                      Komentarz

                      • ewa2002
                        Przyczajenie
                        • 2008-03
                        • 24

                        #12
                        Dot.: Polowinki-problem

                        Ja co prawda połowinek nie miałam, na studniówkę poszłam i bawiłam się z moimi dwiema kumpelami z klasy i było super . Swojej klasy nie lubiłam, dlatego nie byłam z nimi na żadnej wycieczce przez całe liceum (bo dla mnie to żadna zabawa marznąć w domkach i pić alkohol po kryjomu). Trochę gadali ze nie chce jechać na wycieczkę, ale byłam stanowcza i w końcu dali mi spokój. Także jeżeli nie masz ochoty iść to nie idź, bo jak masz siedzieć w kącie całą noc to jest to trochę bez sensu.

                        Komentarz

                        • sweeney
                          Zakorzenienie
                          • 2004-11
                          • 2075

                          #13
                          Dot.: Polowinki-problem

                          U mnie nawet nie bylo polowinek i chyba dobrze bo troche bez sensu mi sie to wydaje


                          Komentarz

                          • nask
                            Zadomowienie
                            • 2005-06
                            • 1529

                            #14
                            Dot.: Polowinki-problem

                            Nie uznaje robienie rzeczy "dla zasady". Szczegolnie jesli chodzi o imprezy klasowe/szkolne

                            Komentarz

                            • Zmiennaa
                              Przyczajenie
                              • 2008-09
                              • 19

                              #15
                              Dot.: Polowinki-problem

                              Problem jako tako rozwiazal sie sam, bo jednak troche tych osob nie idzie. Jednak polowinki mnie nie ominal, bo mam zaproszenie z innej szkoly . Wiec teraz jest dobrze .
                              I jestem pewna ze nie bede zalowac ze nie poszlam . Dzieki za odpowiedzi, nie mam teraz jako tako wyrzutow sumienia

                              Komentarz

                              • Arethaf
                                Wtajemniczenie
                                • 2007-11
                                • 2795

                                #16
                                Dot.: Polowinki-problem

                                Ja też nie poszłam na swoje
                                Nie wiem, kto wymyślił taką głupią imprezę. Jakby było mało- imprezy osiemnastkow i za rok studniówka...
                                Jeszcze: 4 3 2 1 kg

                                Przewijam się przez palce czasu,
                                plączę się w zdradzieckie supły.
                                Czasami pękam, bo mnie przerywa
                                niecierpliwość życia.

                                Komentarz

                                • ania291190
                                  Przyczajenie
                                  • 2008-08
                                  • 3

                                  #17
                                  Dot.: Polowinki-problem

                                  ja nie chcialam isc a poszlam. Bo przyjaciolka mnie namowila. I nie zaluje wybawilam sie swietnie a teraz w klasie przynajmniej mamy co wspominac

                                  Komentarz

                                  • pusunia
                                    Zakorzenienie
                                    • 2008-07
                                    • 4230

                                    #18
                                    Dot.: Polowinki-problem

                                    jeśli nie chcesz iść to nie warto iść na sile tak dla zasady
                                    POMÓŻ IM
                                    nakarm psa z tablicą to nic nie kosztuje




                                    Komentarz

                                    • Blair
                                      Zadomowienie
                                      • 2006-03
                                      • 1644

                                      #19
                                      Dot.: Polowinki-problem

                                      A jak u was wygladaja połowinki ? Bo u mnie jest to zwykła impreza szkolna w klubie na którą przychodzi cała szkoła + osoby towarzyszące , inne osoby z innych szkół itp.
                                      "Nie pozwólcie aby ktokolwiek wmówił wam ze trzeba być zadowolonym z tego co się ma. Zawsze jest więcej do zdobycia i nie ma powodu abyście tego nie miały osiągnąć"

                                      Komentarz

                                      • xXxEmkaxXx
                                        Raczkowanie
                                        • 2008-08
                                        • 155

                                        #20
                                        Dot.: Polowinki-problem

                                        U nas były organizowane na hali sportowej żeby wszystkie klasy mogły bawić się razem. Najpierw w planach była orkiestra, ale nie udało się takowej znaleźć, więc grał DJ. Mogłyby być całkiem fajne gdyby nie brak partnera :/
                                        "Nie zatrzyma nas nikt, idziemy prosto na szczyt!"

                                        ... czyli zaczynam nowe życie

                                        Komentarz

                                        • gigibooom
                                          Raczkowanie
                                          • 2008-08
                                          • 48

                                          #21
                                          Dot.: Polowinki-problem

                                          ja na swoje polowinki tez nie poszlam, nie chcialam i od razu czulam ze cos sie stanie. mialam racje, klasa wynajela domek zeby sobie pochlac na jakims za*upiu. w czasie imprezy napadly na nich dresy, domek zdemolowany, policja i ciaganie pozniej po komisariatach, no i oczywiscie afera na cala szkole. wlasciwie to na zadnej imprezie klasowej nie bylam poza studniowka - nie zaluje

                                          Komentarz

                                          • Arethaf
                                            Wtajemniczenie
                                            • 2007-11
                                            • 2795

                                            #22
                                            Dot.: Polowinki-problem

                                            Pierwotnie opublikowany przez Blair
                                            A jak u was wygladaja połowinki ? Bo u mnie jest to zwykła impreza szkolna w klubie na którą przychodzi cała szkoła + osoby towarzyszące , inne osoby z innych szkół itp.
                                            Dyskoteka z żarciem i sukienkami (ale mniej eleganckimi niż na studniówkę).
                                            Jeszcze: 4 3 2 1 kg

                                            Przewijam się przez palce czasu,
                                            plączę się w zdradzieckie supły.
                                            Czasami pękam, bo mnie przerywa
                                            niecierpliwość życia.

                                            Komentarz

                                            • Ashlee_
                                              Zadomowienie
                                              • 2006-05
                                              • 1035

                                              #23
                                              Dot.: Polowinki-problem

                                              ja poszlam na swoje polowinki .. bylo swietnie .. cala klasa wynajelismy sobie maly lokal i bawilismy sie do rana. nie bylo tego 'obowiazku' przyprowadzania osoby towarzyszacej, tak jak na studniowce, oczywiscie kto chcial to wzial sobie osobe towarzyszaca, ale bylo to tylko kilka osob i wlasciwie i tak sie wszyscy znalismy. przyszlo tez pare naszych wspolnych znajomych. bylo na prawde super
                                              never mind... anyway...

                                              雪が歌う夜に君を憶うよ
                                              凍りついたこの部屋で
                                              憧れた未来を待ち望むように
                                              孤独を生きて…






                                              Komentarz

                                              • ewanka1989
                                                Zakorzenienie
                                                • 2007-07
                                                • 5058

                                                #24
                                                Dot.: Polowinki-problem

                                                ja też klasę mialam beznadziejną ale mimo to poszłam i bylo super, chyba że nie chcesz iść to się nie zmuszaj.





                                                Komentarz

                                                • cal
                                                  Raczkowanie
                                                  • 2006-08
                                                  • 346

                                                  #25
                                                  Dot.: Polowinki-problem

                                                  ja nie poszłam, nawet nie pamiętam czemu (pewnie mi się nie chciało z domu ruszyć)
                                                  szczerze mówiąc nigdy się nie przejmowałam takimi "imprezami"

                                                  Komentarz

                                                  • hihi
                                                    Zakorzenienie
                                                    • 2004-06
                                                    • 33155

                                                    #26
                                                    Dot.: Polowinki-problem

                                                    Pierwotnie opublikowany przez Zmiennaa
                                                    Hej. W najblizszym czasie czekaja mnie polowinki i musze podjac decyzje .. isc czy nie. Dokladnie chodzi o to ze nie mam ochoty tam isc. Chetnie bym poszla, ale jakos z moja klasa nie chce, odechciewa mi sie. Co zrobilybyscie na moim miejscu, poszlybyscie "dla zasady"?
                                                    Ja z podobnych względów nie poszłam ani na połowinki ani na studniówkę i nigdy nie żalowałam, bo od zawsze wole się bawić z osobami, które lubię i jest mi z nimi dobrze niż z kimś za kim nie przepadam, bo "wypada"
                                                    Nowa motywacja. Tym razem cel jest zdecydowanie długoterminowy.

                                                    Komentarz

                                                    • Pfff34
                                                      BAN stay
                                                      • 2008-01
                                                      • 4935

                                                      #27
                                                      Dot.: Polowinki-problem

                                                      ja się wybieram choć mojej klasy nie lubię z całego serca. Później bym żałowała i sobie wytykała. Pójdę i już. Zresztą będzie cały rocznik a tam kilka ciekawych osób jest

                                                      Komentarz

                                                      Przetwarzanie...