:(

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • Anahstasia
    Zakorzenienie
    • 2004-05
    • 5088

    #1

    :(

    Właśnie wróciłam od weterynarza... Mój najukochańszy kanarek, z którym spędziłam 13 lat życia, właśnie zdechł. A mi łzy bezustannie ciekną z oczu. Wpadłam w straszliwą histerię. Ryczę i nie mogę sobie znaleźć miejsca. A myślałam, że jak już będę dorosła, to lepiej takie wydarzenia przełknę. Nic bardziej mylnego...
    I nie wiem co robić... Nie mogę sobie znaleźć miejsca, wciąż powracają wspomnienia i okropny ból ciśnie w gardle.
    Co najśmieszniejsze dzisiejszy dzień miałam spędzić zupełnie sama - facet w Warszawie, przyjaciółka z mężem gdzieś w górach... Ehh.. ironia losu...
  • Kiya
    Zakorzenienie
    • 2004-09
    • 3418

    #2
    Re:

    Przykro mi Anahstasio wiem co czujesz bo kiedyś straciłam i papużke i kochanego psiaka,to straszne ale nic nie poradzimy na to na pocieszenie przesyłam linka http://www.indigo.org/rainbowbridge_ver2.html
    Szukam twarzy do portretów - foto ---->https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=365223

    Komentarz

    • Ines1985
      Zakorzenienie
      • 2004-01
      • 11426

      #3
      Re:

      Strasznie mi przykro
      Ja tez sie bardzo przywiazuje do zwierzat i ku zdziwieniu mojej rodziny i znajomych potrafie dlugo oplakiwac ich smierć... Nie wazne czy to chomik pies czy koń.
      Wspolczuje . Az mi sie smutno zrobilo . Jak zdechnie moj pies to chyba serce mi peknie...


      Komentarz

      • Komanka
        Rozeznanie
        • 2002-07
        • 790

        #4
        Re:

        Współczuję Ci bardzo

        Komentarz

        • Gonia1
          Zakorzenienie
          • 2003-02
          • 4480

          #5
          Re:

          Kiya napisał(a):
          > Przykro mi Anahstasio wiem co czujesz bo kiedyś straciłam i papużke i kochanego psiaka,to straszne ale nic nie poradzimy na to na pocieszenie przesyłam linka http://www.indigo.org/rainbowbridge_ver2.html

          Kiya, co Ty narobiłaś? Weszłam na ten link i się popłakałam Nie mogłam wytrzymać i nawet nie obejrzałam go do końca....

          Komentarz

          • Kiya
            Zakorzenienie
            • 2004-09
            • 3418

            #6
            Re:

            przepraszam mnie zawsze tęczowy most podnosił na duchu,bo tak sobie myśle że mój psiak gdzieś tam hasa i jest szczęsliwy,nawet jeśli miałby to być tylko wytwór mojej wyobraźni jest mi jakoś raźniej.
            Szukam twarzy do portretów - foto ---->https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=365223

            Komentarz

            • svenja
              Wtajemniczenie
              • 2004-07
              • 2784

              #7
              Re:

              Wspolczuje Nie ma sie co dziwic, do zwierzatek latwo sie przywiazac i przyzwyczaic...

              Potłuczydło.

              Komentarz

              • Gonia1
                Zakorzenienie
                • 2003-02
                • 4480

                #8
                Re:

                Kiya napisał(a):
                > przepraszam mnie zawsze tęczowy most podnosił na duchu,bo tak sobie myśle że mój psiak gdzieś tam hasa i jest szczęsliwy,nawet jeśli miałby to być tylko wytwór mojej wyobraźni jest mi jakoś raźniej.


                Ależ nie musisz przepraszać To naprawdę piękny wierszyk choć bardzo smutny

                Komentarz

                • zuzaneczka
                  Zakorzenienie
                  • 2004-05
                  • 3675

                  #9
                  Re:

                  no teraz to i ja becze doskonale Cie rozumiem, mój kanarek odleciał do krainy szczęsliwych kanarków pare latek temu, był ze mną 11 lat - jedyny i niepowtarzalny,pod koniec był ciężko chory i czułam się strasznie że nie mogłam mu pomóc...
                  .
                  .

                  Marzenia się spełnią. Czekają tylko na właściwy moment.

                  Komentarz

                  • Anahstasia
                    Zakorzenienie
                    • 2004-05
                    • 5088

                    #10
                    Re:

                    Ślicznie Wam dziękuję dziewczęta za słowa otuchy. Zaraz po wysłaniu posta pojechałam do rodziców i tam spędziłam noc. Niedawno wróciłam do domu. Ale znów się robi ciężko... Jakby coś, to Kalms stoi w pobliżu i herbatka z melisy
                    Mój Kubuś, bo tak się nazywał, był ze mną przez 13 pięknych lat. To potężny okres czasu i na pewno ten ból będzie trwał. Mam tylko nadzieję, że tam gdzie teraz jest, jest mu tak dobrze jak u mnie było. I że jest szczęśliwy...

                    Komentarz

                    Przetwarzanie...