Studia - dylemat

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • mariettta
    Raczkowanie
    • 2008-07
    • 162

    #1

    Studia - dylemat

    Witam przepraszam , ze może w nieodpowiedniej kategorii umieszczam swój posta, ale ta wydawała mi się chyba najodpowiedniejsza...ewen tualnie proszę o przesunięcie...

    Jak niektórym wiadomo dziś wyniki matur, moje są załamujące wszystko na rozszerzeniu polski 68% ang 53% hist 42% ( średnia krajowa z hist 45%)

    Planowałam prawo lub filologie ang a biorac pod uwage wynki to coż...

    teraz zastanawiam sie nad rachunkowoscią, gospodarowaniem nieruchomościami lub bankowoscią i finansami na AE w Katowicach ( przyjmuja tam z hist)

    może ktoś te kierunki studiuje i wie na czym polegają... jakie są po nich perspektywy itp ?

    Proszę o odp
    ekstaza milczenia... taniec głuchoniemych...
    bez wyrazu, bez słowa ...


    w ciszy
  • OneLoveOneHeart
    Raczkowanie
    • 2009-06
    • 147

    #2
    Dot.: Studia - dylemat

    Filologia angielka ? No ja studiuję niemiecką Ale mam dużo koleżanek, które studiują angielską.
    Jest ciężko. Masz mnóstwo nauki, jest dużo obowiązkowych zajęć.
    To co się miało w szkole na lekcjach, to pikuś ! Trudna jest gramatyka - to na niej odpada wiele osób. Bo masz opisową i praktyczną. Później składnię.
    Z zajęć to masz historię Wlk Brytanii i USA, kulturę i literaturę tych krajów. Do tego dochodzi słuchanie, praca z tekstem, pisanie, konwersacje, fonologia i fonetyka (fonologia jest porąbana) .
    Aha no i oczywiście od początku mówisz po angielsku. Nie ma zmiłuj. Na początku jest ciężko, bo trzeba się nauczyć fonetyki,żeby zrozumieć .
    W tygodniu są po 3 - 4 kolokwia. Do tego jakieś kartkówki .

    Także jak chcesz luźniejsze studia, to nie idź na filologię ^^

    Komentarz

    • Wyrak
      Zakorzenienie
      • 2008-02
      • 19222

      #3
      Dot.: Studia - dylemat

      Pierwotnie opublikowany przez mariettta
      Witam przepraszam , ze może w nieodpowiedniej kategorii umieszczam swój posta, ale ta wydawała mi się chyba najodpowiedniejsza...ewen tualnie proszę o przesunięcie...

      Jak niektórym wiadomo dziś wyniki matur, moje są załamujące wszystko na rozszerzeniu polski 68% ang 53% hist 42% ( średnia krajowa z hist 45%)

      Planowałam prawo lub filologie ang a biorac pod uwage wynki to coż...

      teraz zastanawiam sie nad rachunkowoscią, gospodarowaniem nieruchomościami lub bankowoscią i finansami na AE w Katowicach ( przyjmuja tam z hist)

      może ktoś te kierunki studiuje i wie na czym polegają... jakie są po nich perspektywy itp ?

      Proszę o odp
      Chcialas prawo badz filologie, a teraz zastanawiasz sie nad rachunkowoscia i finansami? Niezla wolta.

      W finansach jest sporo liczenia i wymagane zdolnosci analityczne, na rachunkowosci tym bardziej, z chrzanieniem sie z aktywami i pasywami. Wg mnie, jesli myslisz o kierunkach, o ktorych nie masz pojecia na czym polegaja, to nie powinnas na nie isc.
      Łajrak blog: https://wizaz.pl/forum/blog.php?u=288138

      Myslisz, ze mu sie podobasz? Czyli rzecz o nadinterpretacji: https://wizaz.pl/forum/blog.php?b=2437

      OCZY (patrz av) cisna mi na MOZG. Prosze wez to pod uwage przy czytaniu moich postow.

      Komentarz

      • mariettta
        Raczkowanie
        • 2008-07
        • 162

        #4
        Dot.: Studia - dylemat

        Mam tak duże zróżnicowanie, bo w tych dziedzinach czułam bym sie dobrze, powiedzmy szeroki wachlarz zainteresowań.

        a co do tego , że ' nie wiem ' na czym polegają' może się źle wyraziłam bardziej mi chodzi o takie perspektywy na to co po takim kierunku... i odczucia osób studiujących. Trudno też wiedzieć konkretnie na czym polega konkretny kierunek , jeszcze go nie studiując, bo ogóle założenia znam ...
        ekstaza milczenia... taniec głuchoniemych...
        bez wyrazu, bez słowa ...


        w ciszy

        Komentarz

        • OneLoveOneHeart
          Raczkowanie
          • 2009-06
          • 147

          #5
          Dot.: Studia - dylemat

          Pierwotnie opublikowany przez mariettta
          Mam tak duże zróżnicowanie, bo w tych dziedzinach czułam bym sie dobrze, powiedzmy szeroki wachlarz zainteresowań.

          a co do tego , że ' nie wiem ' na czym polegają' może się źle wyraziłam bardziej mi chodzi o takie perspektywy na to co po takim kierunku... i odczucia osób studiujących. Trudno też wiedzieć konkretnie na czym polega konkretny kierunek , jeszcze go nie studiując, bo ogóle założenia znam ...
          Otóż to ! Jak zaczyna się studiować dany kierunek, to często zmieniamy zdanie o nim, bo wcześniej wydawał się nam inny .

          Komentarz

          • Wyrak
            Zakorzenienie
            • 2008-02
            • 19222

            #6
            Dot.: Studia - dylemat

            Pierwotnie opublikowany przez mariettta
            Mam tak duże zróżnicowanie, bo w tych dziedzinach czułam bym sie dobrze, powiedzmy szeroki wachlarz zainteresowań.
            Ok, to przydatna charakterystyka

            Pierwotnie opublikowany przez mariettta
            a co do tego , że ' nie wiem ' na czym polegają' może się źle wyraziłam bardziej mi chodzi o takie perspektywy na to co po takim kierunku... i odczucia osób studiujących. Trudno też wiedzieć konkretnie na czym polega konkretny kierunek , jeszcze go nie studiując, bo ogóle założenia znam ...
            Ksiegowi sa potrzebni w kazdej firmie, sluza tez wielu klientom indywidualnym - rachunkowosc jest zdecydowanie praktyczna.

            Finanse to bardzo szeroka dziedzina, w roznych jej galeziach jest sporo pracy.

            Nie wiem jak z tym zarzadzaniem nieruchomosciami, w niektorych krajach Zachodu to bardzo duzy sektor, wydaje mi sie, ze w Polsce tez rosnacy?

            Ogolnie rzecz biorac, to jak dla mnie, kazdy z tych kierunkow jest lepszy, niz te na ktore chcialas isc. Tyle ze to moje osobiste skrzywienie
            Łajrak blog: https://wizaz.pl/forum/blog.php?u=288138

            Myslisz, ze mu sie podobasz? Czyli rzecz o nadinterpretacji: https://wizaz.pl/forum/blog.php?b=2437

            OCZY (patrz av) cisna mi na MOZG. Prosze wez to pod uwage przy czytaniu moich postow.

            Komentarz

            • mariettta
              Raczkowanie
              • 2008-07
              • 162

              #7
              Dot.: Studia - dylemat

              co do gospodarowania nieruchomościami to znalazłam informacje , że można później zajmować się np wyceną nieruchomości, ale nie wiem czy do tego są potrzebne np jakieś dodatkowe uprawnienia.
              ekstaza milczenia... taniec głuchoniemych...
              bez wyrazu, bez słowa ...


              w ciszy

              Komentarz

              • OneLoveOneHeart
                Raczkowanie
                • 2009-06
                • 147

                #8
                Dot.: Studia - dylemat

                Pierwotnie opublikowany przez Wyrak
                Ok, to przydatna charakterystyka



                Ksiegowi sa potrzebni w kazdej firmie, sluza tez wielu klientom indywidualnym - rachunkowosc jest zdecydowanie praktyczna.

                Finanse to bardzo szeroka dziedzina, w roznych jej galeziach jest sporo pracy.

                Nie wiem jak z tym zarzadzaniem nieruchomosciami, w niektorych krajach Zachodu to bardzo duzy sektor, wydaje mi sie, ze w Polsce tez rosnacy?

                Ogolnie rzecz biorac, to jak dla mnie, kazdy z tych kierunkow jest lepszy, niz te na ktore chcialas isc. Tyle ze to moje osobiste skrzywienie
                No tak, możesz mieć własne zdanie na ten temat
                Ale przecież anglistyka też daje dobrą pracę. Już nie mówię tutaj o pracy w szkole, ale np w jakiejś firmie... ? Albo jako tłumacz. Przecież są 4 rodzaje tłumaczy ... Więc ten kierunek daje dużo możliwości ^^

                Komentarz

                • Ankalime
                  Zadomowienie
                  • 2008-02
                  • 1791

                  #9
                  Dot.: Studia - dylemat

                  Pierwotnie opublikowany przez mariettta
                  Mam tak duże zróżnicowanie, bo w tych dziedzinach czułam bym sie dobrze, powiedzmy szeroki wachlarz zainteresowań.

                  a co do tego , że ' nie wiem ' na czym polegają' może się źle wyraziłam bardziej mi chodzi o takie perspektywy na to co po takim kierunku... i odczucia osób studiujących. Trudno też wiedzieć konkretnie na czym polega konkretny kierunek , jeszcze go nie studiując, bo ogóle założenia znam ...

                  mmm... kiedy mozesz sobie wejsc na strone internetowa uczelni i poszukac informacji o planie zajec, o wykladach etc, wygooglowac te przedmioty czy książki i wyrobić sobie własną opinię. ale w sumie to racja, jak sie nie sprobuje to sie nie wie.
                  a co do przydatnosci na rynku pracy, zapotrzebowanie na dane grupe zawodow zmienia sie co 3-5 lat (biorac pod uwage nasz kraj i nasze polozenie gospodarczo-geograficzne), takze zanim skonczysz licencjat czy magistra to wyjda ci wszyscy z technicznych kierunkow i sie okaze, ze na rynku pracy najwieksze zapotrzebowanie jest na powiedzmy, tynkarzy czy przedszkolanki po szkolach pedagogicznych (nie zebym porownywala jeden zawod do drugiego). nie warto isc na kierunek po ktorym w 100% bedziesz miec prace a Tobie sie niezbyt podoba. gdzie ci wszyscy dziennikarze i marketingowcy, hmmm? (a taki byl boom na tego typu studia wlasnie okolo 5 lat do tylu)

                  Komentarz

                  • Wyrak
                    Zakorzenienie
                    • 2008-02
                    • 19222

                    #10
                    Dot.: Studia - dylemat

                    Pierwotnie opublikowany przez mariettta
                    co do gospodarowania nieruchomościami to znalazłam informacje , że można później zajmować się np wyceną nieruchomości, ale nie wiem czy do tego są potrzebne np jakieś dodatkowe uprawnienia.
                    Do wielu rzeczy sa potrzebne dodatkowe uprawnienia - np. po rachunkowosci zeby robic niektore rzeczy musialabys zrobic bieglego rewidenta itd. Tak czy siak, wydaje mi sie, ze lepiej to, niz nieszczesna aplikacja na prawie

                    Pierwotnie opublikowany przez OneLoveOneHeart
                    No tak, możesz mieć własne zdanie na ten temat
                    Ale przecież anglistyka też daje dobrą pracę. Już nie mówię tutaj o pracy w szkole, ale np w jakiejś firmie... ? Albo jako tłumacz. Przecież są 4 rodzaje tłumaczy ... Więc ten kierunek daje dużo możliwości ^^
                    Wg mnie nie daje dobrej. Co kto ma robic w jakiejs firmie po filologii? Czy nie lepiej zatrudnic kogos, kto zna angielski i ma jakies wyksztalcenie kierunkowe? Nie wspominajac o tym, ze jesli chodzi o anglistow, to mamy zdaje sie nasycenie rynku. Oczywiscie, rozni ludzie sobie roznie radza, ale jak dla mnie filologia ang nie oferuje nie wiadomo czego...

                    Pierwotnie opublikowany przez Ankalime
                    mmm... kiedy mozesz sobie wejsc na strone internetowa uczelni i poszukac informacji o planie zajec, o wykladach etc, wygooglowac te przedmioty czy książki i wyrobić sobie własną opinię. ale w sumie to racja, jak sie nie sprobuje to sie nie wie.
                    Dokladnie Skoro wiesz na jaka uczelnie chcesz isc, to sprawdz, co dokladnie by bylo na danych kierunkach.

                    Pierwotnie opublikowany przez Ankalime
                    a co do przydatnosci na rynku pracy, zapotrzebowanie na dane grupe zawodow zmienia sie co 3-5 lat (biorac pod uwage nasz kraj i nasze polozenie gospodarczo-geograficzne), takze zanim skonczysz licencjat czy magistra to wyjda ci wszyscy z technicznych kierunkow i sie okaze, ze na rynku pracy najwieksze zapotrzebowanie jest na powiedzmy, tynkarzy czy przedszkolanki po szkolach pedagogicznych (nie zebym porownywala jeden zawod do drugiego). nie warto isc na kierunek po ktorym w 100% bedziesz miec prace a Tobie sie niezbyt podoba. gdzie ci wszyscy dziennikarze i marketingowcy, hmmm? (a taki byl boom na tego typu studia wlasnie okolo 5 lat do tylu)
                    Poniekad tak, ale sa funkcje/zawody zawsze potrzebne. Tylko kwestia, jaka konkurencja w nich bedzie...
                    Łajrak blog: https://wizaz.pl/forum/blog.php?u=288138

                    Myslisz, ze mu sie podobasz? Czyli rzecz o nadinterpretacji: https://wizaz.pl/forum/blog.php?b=2437

                    OCZY (patrz av) cisna mi na MOZG. Prosze wez to pod uwage przy czytaniu moich postow.

                    Komentarz

                    • 0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
                      Konto usunite
                      • 2006-03
                      • 44950

                      #11
                      Dot.: Studia - dylemat

                      Po cholerę chcesz pchać się na studia, o których nie masz bladego pojęcia?

                      Komentarz

                      • budyniek90
                        Rozeznanie
                        • 2009-05
                        • 909

                        #12
                        Dot.: Studia - dylemat

                        Może moja wypowiedź wyda się głupia, ale...

                        Idę na Finanse i rachunkowośc. Już od gimnazjum taki miałam plan Wybrałam taki kierunek, bo jest bardzo przyszłościowy. W każdej firmie potrzebna jest księgowa, w moim mieście jest sporo biur rachunkowych. Zainteresowana byłam też wychowaniem wczesnoszkolnym [tak, wiem, mało łączy te kierunki ], ale ze względu na ewentualną przyszłą pracę i zarobki wybrałam rachunkowość. Wiem, że wiele osób po studiach nie pracuje w swoich zawodach [nie chodzi mi tu o świeżo upieczonych magistrów, tylko o osoby długo po studiach], ale ja chcę być księgową
                        Z tego, co czytałam na sronie mojej przyszłej uczelni, rachunkowość nie jest zbyt ciekawa, ale wszystko wyjdzie w praniu Ostatnio sporo czytam na temat mojego kierunku, ale ludzie mają rózne gusta
                        Sporo moich znajomych idzie tam, gdzie ich wezmą Ja wolę wybrać kierunek, który zapewni dobrą pracę, ale który będzie się wiazał z moimi zainteresowaniami. Z matematyki zawsze byłam dobra [ahh, ta skromność ], od kilku lat wypełniam pity Nawet lepiej isć zaocznie niż pchać się na państwowe, bo darmowe
                        nakarm psa
                        klikaj codziennie! www.pustamiska.pl
                        Go vege!


                        kosmetyki
                        książki

                        Komentarz

                        • bravvurka
                          Zadomowienie
                          • 2008-01
                          • 1455

                          #13
                          Dot.: Studia - dylemat

                          Pierwotnie opublikowany przez mariettta
                          co do gospodarowania nieruchomościami to znalazłam informacje , że można później zajmować się np wyceną nieruchomości, ale nie wiem czy do tego są potrzebne np jakieś dodatkowe uprawnienia.
                          Możesz być zarządcą nieruchomości, rzeczoznawcą majtkowym lub pośrednikiem nieruchomości. Poczytaj sobie trochę tutaj http://pl.wikipedia.org/wiki/Zarz%C4...uchomo%C5%9Bci Może coś Ci to pomoże

                          Komentarz

                          Przetwarzanie...