Jeśli odwiedzasz nas po raz pierwszy, koniecznie
zapoznaj się z FAQ, klikając
link powyżej. Aby móc pisać posty, może być konieczna rejestracja ?
kliknij link rejestracji powyżej, aby kontynuować. Aby rozpocząć przeglądanie wiadomości,
wybierz forum, które chcesz odwiedzić, z listy poniżej.
Netykieta - zasady postępowania na Forum Wizaz.pl
Zasady te stworzyła przez lata społeczność Użytkowników Wizaz.pl.
Są uzupełnieniem Regulaminu Serwisu Wizaz.pl, który znajduje się pod adresem: https://wizaz.pl/regulamin-forum-nowy/ .
Każdy Użytkownik jest zobowiązany przestrzegać Regulaminu Serwisu Wizaz w takim samym stopniu jak Netykiety.
Wersja obowiązuje 17.04. 2026
1. Odnoś się do innych Użytkowników forum tak jak chcesz, aby odnoszono się do Ciebie, z szacunkiem i zachowując kulturę wypowiedzi. Rasistowskie, drastyczne, obraźliwe lub dyskryminujące posty i treści (w tym grafika, avatary, podpisy oraz wpisy w profilach Użytkowników) są niezgodne z Regulaminem Serwisu Wizaz.pl i Netykietą i mogą być usunięte, a ich Autorzy mogą otrzymać upomnienie lub ostrzeżenie. To samo dotyczy treści pornograficznych, wulgarnych, zawierających groźby, dotyczących inteligencji, wykształcenia, płci, religii, rasy czy statusu majątkowego.
2. Tolerancja. Uznaj prawo innych do posiadania poglądów, których Ty nie podzielasz i życia "po swojemu" - jeśli tylko to jest w zgodzie z prawem.
3. Szanujmy język, jakim się posługujemy. Wypowiedzi budujmy zgodnie z zasadami języka polskiego. Zbędne jest pisanie całego tekstu wielkimi literami, podobnie jak jego nadmierne kolorowanie.
4. Pamiętaj, że Moderator nie jest stroną w dyskusji.
5. W złym tonie jest wytykanie dyskutantom popełnionych przez nich literówek, błędów ortograficznych i gramatycznych, szczególnie robienie tego w sposób prześmiewczy i uszczypliwy. Takie zachowanie jest niezgodne z Regulaminem Serwisu Wizaz.pl i Netykietą, a Użytkownik może otrzymać upomnienie, a jeśli opisana sytuacja będzie się powtarzać - ostrzeżenie.
6. Stosowanie wobec innego Użytkownika zwrotów powszechnie uważanych za obraźliwe, jak również za cytowanie postów z innych wątków niezwiązanych z tematem w celu zdeprecjonowania, wyszydzenia czy ośmieszenia Autora cytowanej wiadomości stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety, a Użytkownik może otrzymać upomnienie.
7. Świadome prowokowanie innych Użytkowników forum poprzez agresywne, kontrowersyjne lub obraźliwe wypowiedzi mające na celu rozbudzenie lub wywołanie nowej dyskusji oraz skupienie uwagi na Autorze tego typu postów (trolling) nie jest tolerowane i stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl oraz Netykiety. Użytkownik może otrzymać ostrzeżenie, a w przypadku powtarzających się przypadków tego typu zachowań taki Użytkownik może otrzymać bana (zablokowanie konta).
8. Zanim założysz swój wątek sprawdź w wyszukiwarce, czy ktoś nie założył wcześniej podobnego - być może informacje jakich poszukujesz, już znajdują się na forum. Wątki nie ulegają przedawnieniu, jeśli aktualnie nie toczy się w nich dyskusja, należy je odświeżyć przez napisanie nowego posta.
9. Jeśli trafisz na interesujący Cię wątek, ale odnalezienie w nim tego czego szukasz jest utrudnione z powodu dużej ilości postów, należy użyć opcji "Przeszukaj ten wątek". Częste wpisy typu: "Pewnie było już o tym wspominane, ale nie chce mi się szukać, więc napiszcie jeszcze raz o..." traktowane są jako wiadomości w złym tonie i stanowią naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety.
10. Zakładanie wątków typu "Wiem, że mój wątek nie pasuje na to podforum, ale tu jest więcej Wizażanek...." uważane jest za zaśmiecanie forum. Częste tego typu działania stanowią naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety, a tacy Użytkownicy mogą otrzymać upomnienie lub ostrzeżenie.
11. Niedopuszczalne jest niszczenie sensu wątku przez nadmierne odbieganie od głównego tematu wątku rozpoczętego w pierwszym poście, jak również poprzez toczenie prywatnych rozmów pomiędzy Użytkownikami - do takich celów służy opcja Prywatnych Wiadomości (PW). Niszczenie wątku przez wpisy nie na temat (tzw. off topic) stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety. Użytkownik publikujący takie wpisy może zostać upomniany a jego posty off topic - usunięte.
12. Forum Wizaz.pl nie jest portalem randkowym ani matrymonialnym. Zamieszczanie tego typu wpisów stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety. Posty i wątki o takiej treści mogą być usuwane.
13. Nie zamieszczamy na forum publicznym korespondencji PW bez zgody Autora. Dotyczy to również ogólnego pisania na temat jej treści. Niedozwolona jest zmiana treści cytowanych postów z wyjątkiem usunięcia linków/nazw reklamowych lub skrócenia treści
14. Niedopuszczalne są działania reklamowe. Reklama to wszelkie działania prowadzące do uzyskania korzyści materialnych lub do darmowego promowania strony (blogi komercyjne, galerie, prywatne strony itp.). Za reklamę mogą zostać uznane linki do stron aukcji, sklepów, serwisów internetowych czy nazwy produktów, zawarte w postach należących do jednego Użytkownika lub do grupy kont-klonów, w których często polecane są różne produkty i usługi, w szczególności w sytuacji, gdy posty tego rodzaju stanowią całość lub przeważającą większość napisanych przez Użytkownika postów. Reklama to także konta ekspertów, e-ekspertów, konsultantów, e-konsultantów nieoznaczone czerwonym kolorem nicka. Reklama to także nazwa nicka, avatar lub podpis, które są jednocześnie nazwą firmy lub logiem. Jako reklama traktowane są również posty, wątki i PW z prośbami o głosy w konkursach oraz wszelkie inne zawarte w nich treści, przez zamieszczenie których Autor ma wyraźne korzyści materialne.
Posty reklamowe mogą być usuwane.
14.1. Użytkownicy z mniej niż 50 postami na koncie lub ze stażem na forum krótszym niż 3 miesiące będą traktowani bardziej rygorystycznie, jeśli zostaną u nich dostrzeżone powyższe formy reklamy., tj. mogą im zostać przyznane ostrzeżenia lub ban (blokada konta). Uporczywe spamowanie forum grozi przyznaniem bana stałego (blokadą konta na stałe).
14.2. Ogłoszenia kupna i sprzedaży są zabronione na forum poza specjalnie wyznaczonymi do tego celu miejscami.
15. Pamiętaj, że wyrażając na forum opinię na temat produktu, usługi lub osoby, ponosisz za swoją opinię odpowiedzialność.
16. Edytowanie własnych postów na forum. Funkcja "edytuj" na forum służy do poprawiania błędów, dopisków, dodania zdjęć, zmiany szyku zdania w swoich postach, usunięcia fragmentu, który po przemyśleniu wolelibyście jednak zdjąć z forum publicznego itp. a nie do całkowitego usunięcia całej treści, zwłaszcza tej kluczowej dla sensu wątku. Nadużywanie tej opcji do masowego i całkowitego kasowania treści swoich postów, co powoduje zniszczenie treści wielu wątków, stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety i może spowodować blokadę konta. Twoje konto może zostać czasowo lub trwale zablokowane.
17. Udostępnianie oraz prośba o udostępnianie nielegalnych materiałów objętych ochroną praw autorskich (muzyka, filmy, książki, gry itp.) jest zabronione. Dostęp do źródła takich informacji może być usuwany, a wobec Użytkownika notorycznie łamiącego tę zasadę i propagującego tego typu informacje może otrzymać upomnienie, ostrzeżenie lub ban (blokada konta).
18. Kopiowanie oraz rozpowszechnianie zdjęć lub pozostałych utworów, stanowiących własność innych Użytkowników w celach komercyjnych bez ich zgody jest niedopuszczalne.
19. Złamanie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl lub Netykiety przez Użytkownika zgłaszaj za pośrednictwem funkcji ZGŁOŚ, dostępnej przy każdym Post (Wiadomości). Napisz powód zgłoszenia. Zgłoszenia można dokonać również poprzez formularz znajdujący się pod adresem https://wizaz.pl/dsa/ .
21. Konto Użytkownika zostanie zablokowane, jeśli:
suma punktów z ostrzeżeń będzie równa 4 lub większa od 4 - konto zostanie zablokowane na czas 7-14 dni.
suma punktów z ostrzeżeń będzie równa 6 lub większa od 6 - konto zostanie zablokowane na stałe.
Użytkownik może otrzymać jednorazowo więcej niż 6 punktów, co spowoduje zablokowanie konta bez uprzednich ostrzeżeń.
22. Bana (blokadę konta) na forum otrzymują osoby, a zatem jeśli Użytkownik ma zarejestrowanych kilka nicków (kont) na forum, bana otrzymają wszystkie konta tego Użytkownika.
24. Administrator ma prawo do weryfikowania postów, ale nie obowiązek. Moderator nie ma obowiązku reagować na post, który nie jest zgłoszony przez ZP. Podobnie Moderator nie musi podejmować działania, jeśli zgłoszenie nie ma poparcia w prawie, regulaminie lub netykiecie. Masowe wysyłanie w takich przypadkach ZP lub PW, w skrajnych sytuacjach zostanie uznane za nadużycie i jest równoznaczne z otrzymaniem ostrzeżenia oraz zawieszeniem rozpatrywania takich zgłoszeń. Więcej na ten temat znajdziesz w § 9 Regulaminu Serwisu Wizaz.pl.
26. Każdy może złożyć skargę, jeśli nie zgadza się ograniczeniem zastosowanym przez Administratora (usunięciem opublikowanej przez niego treści lub jej części, blokadą konta). Skargę należy złożyć za pomocą formularza znajdującego się pod tym adresem https://wizaz.pl/dsa/
Zasady składania i rozpatrywania skarg zostały określone w § 8 Regulaminu Serwisu Wizaz.pl.
Następujące skargi nie będą rozpatrywane:
- skargi na upomnienia
- skargi na ostrzeżenia - napisanych w imieniu osób trzecich
- napisane na forum publicznym.
27. Jeśli chcecie bezpowrotnie usunąć konto możecie to zrobić samodzielnie poprzez profil użytkownika lub skontaktujcie się z Administratorem Serwisu pisząc na adres forumwizaz@burdamedia.pl (szczegóły zawiera § 5 Regulaminu Forum Wizaz.pl). Zwróćcie uwagę, że o usunięciu postów decydujecie osobnym wypowiedzeniem. Moderatorzy nie usuwają kont na prośby wysłane poprzez PW czy napisane na forum w wątkach.
Objaśnienia do niektórych punktów netykiety:
1. Aby zgłosić naruszenie - "Zły Post" (ZP) użyj przycisku "Zgłoś", który znajduje się - pod avatarem Użytkownika w przypadku posta w wątku - w prawym dolnym rogu pod wpisem w profilu Użytkownika - w prawym górnym rogu Prywatnej Wiadomości (PW).
2. Opcja "Przeszukaj ten wątek" znajduje się po prawej stronie fioletowej belki nad pierwszym postem.
3. Formy interwencji stosowane przez Moderację:
a) Ostrzeżenie - to punkt karny za przewinienie (czerwona kartka ).
b) Upomnienie - to oficjalne zwrócenie uwagi, personalnie (żółta kartka).
c) Upomnienie przez PW - to zwrócenie uwagi personalnie, niepublicznie.
d) Upomnienie w Wątku - to zwrócenie uwagi publicznie, personalnie lub grupie osób.
3.1 Przykład czytania informacji o przyznanych kartkach:
"Ostrzeżenia: 1/0" Oznacza jedno upomnienie (żółta kartka bez punktów)/zero ostrzeżeń (czerwona kartka z punktami, które mogą skutkować banem).
"Ostrzeżenia: 0/1 (3)" Oznacza zero upomnień (żółta kartka bez punktów)/jedno ostrzeżenie za trzy punkty (czerwona kartka z punktami, które mogą skutkować banem).
3.2 Informacje o ilości przyznanych kartek z aktywnymi punktami widoczne są pod avatarem Użytkownika, natomiast spis wszystkich otrzymanych kartek, w tym tych z już nieaktywnymi punktami znajduje się w profilu Użytkownika i jest on dostępny tylko dla Moderatorów forum.
hej dziewczyny mam prawie 22 lata,i problem z moim chłopakiem od kiedy byłam nastolatka uparłam się,że nigdy nie będę chciała mieć dzieci,jak już to adoptowane,a mój chłopak nie chce tego do świadomości przyjąć za kilka lat chciałby je mieć,napisał mi dzisiaj, że nigdy przez to nie będzie chciał ze mną ślubu wziąść czy jedną drogą jest nasze rozstanie jesteśmy 6 lat ze sobą
hej dziewczyny mam prawie 22 lata,i problem z moim chłopakiem od kiedy byłam nastolatka uparłam się,że nigdy nie będę chciała mieć dzieci,jak już to adoptowane,a mój chłopak nie chce tego do świadomości przyjąć za kilka lat chciałby je mieć,napisał mi dzisiaj, że nigdy przez to nie będzie chciał ze mną ślubu wziąść czy jedną drogą jest nasze rozstanie jesteśmy 6 lat ze sobą
Może jeszcze zmienisz zdanie, może on zmieni. Jestem zdania, że ludzie powinni się dobierać tak, aby m.in. w kwestii posiadania/nieposiadania dzieci byli zgodni. Jeśli żadne z was nie ustąpi, to ten związek może nie przetrwać.
Piszesz, że się uparłaś iż nie będziesz mieć dzieci, czy to taki kaprys?Nie pomyślałaś o tym, że twój partner może być (i jak widać jest) innego zdania?
---------- Dopisano o 19:53 ---------- Poprzedni post napisano o 19:52 ----------
Zgadzam się, że w tej kwestii partnerzy powinni być zgodni
Bartuś 29.08.2009
"Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota"
/S.J.Lec/
Może porozmawiaj z nim na spokojnie. Nie stawiaj sprawy kategorycznie, bo tak naprawdę nie wiesz, czy twoje zdanie w tej kwestii się nie zmieni z biegiem lat. Poproś go o czas.
Jestem twoją rówieśniczką i muszę przyznać, że do macierzyństwa mi nie śpieszno. O ile wcześniej (czyt. będąc nastolatką) marzyłam o gromadce dzieciaków, tak teraz narasta we mnie nie tyle niechęć, co strach. Obawiam się, że mam fobię na tym punkcie. Bardzo boję się porodu i wiem, że nie jestem na takie wyzwanie jeszcze gotowa. Może z Tobą jest podobnie?
"Wszechświat dopuszcza liczne sposoby straszliwego przebudzenia, na przykład ryk tłumu wyłamującego drzwi frontowe, wycie syren straży pożarnej czy nagła świadomość, że dziś jest właśnie poniedziałek, który jeszcze w piątek wieczorem wydawał się przyjemnie odległy."
~Lineage2 & Sigur Ros fan
Masz dopiero 22 lata...zastanow sie jaki jest prawdziwy powod dla ktorego nie chcesz miec dzieci? moze to tylko lek przed porodem itp...jesli to jakis powazny argument porozamaiwaj z partnerem byc moze Cie zrozumie lub rozwieje Twoje watpliwosci ale jesli to Agrument nie bo sie uparlam i nie chce to poczekaj az Ci przyjdzie instynkt maciezynski
Kira 87 dokładnie boję się tego co napisałaś,mam jakąś fobie przed porodem zastanawiam się czy nie będe musiała z tym iścć do lekarza,mam bardzo niski próg bólu ... przy zwykłym pobieraniu krwi mdleje a gdzie tu dalej ...
on był takim chłopakiem co nigdy nie myślał o ślubie i wspólnej przyszłości,żył z dnia na dzień,jest rok starszy odemnie,a za to ja myślałam o wspólnej przyszłości,a teraz mi się nagle odmieniło i ja żyje z dnia na dzień,nie martwiąc się o jutro ...
ma średnie wykształcenie nie stac mnie też na dziecko,a najbardziej chodzi mi o ten ból,dlatego sądze,że nigdy ich nie będe chciała mieć ...
Ostatnio edytowane przez taka Ona 20; 2009-07-20, 22:34.
Kira 87 dokładnie boję się tego co napisałaś,mam jakąś fobie przed porodem zastanawiam się czy nie będe musiała z tym iścć do lekarza,mam bardzo niski próg bólu ... przy zwykłym pobieraniu krwi mdleje a gdzie tu dalej ...
Ja mam akurat bardzo wysoki próg bólu, ale wizja porodu mnie i tak przeraża. Może to pozostałość po "wspaniałym" filmie edukacyjnym, jaki nam zaserwowała nauczycielka biologii w gimnazjum (na zajęciach dodatkowych). Wcześniej jakoś mnie to obeszło, ale im się robię starsza, tym bardziej strach narasta. Czytałam, że to faktycznie jest jednostka chorobowa - tokofobia.
Na razie do lekarza się nie wybieram, bo mam nadzieję, że z wiekiem samo przejdzie. Dojrzeję, zapragnę dziecka i puf! Problem zniknie. Jeżeli jednak nie zniknie bądź będzie narastał, to biegnę w podskokach do psychologa.
Stawiaj na szczerość w tym przypadku. Powiedz swojemu ukochanemu, że to wielkie wyzwanie dla kobiety i nie czujesz się gotowa. Kochasz go, ale się boisz podjąć taki krok teraz. Nie zbywaj go hasłem "bo nie".
"Wszechświat dopuszcza liczne sposoby straszliwego przebudzenia, na przykład ryk tłumu wyłamującego drzwi frontowe, wycie syren straży pożarnej czy nagła świadomość, że dziś jest właśnie poniedziałek, który jeszcze w piątek wieczorem wydawał się przyjemnie odległy."
~Lineage2 & Sigur Ros fan
Ja mam akurat bardzo wysoki próg bólu, ale wizja porodu mnie i tak przeraża. Może to pozostałość po "wspaniałym" filmie edukacyjnym, jaki nam zaserwowała nauczycielka biologii w gimnazjum (na zajęciach dodatkowych). Wcześniej jakoś mnie to obeszło, ale im się robię starsza, tym bardziej strach narasta. Czytałam, że to faktycznie jest jednostka chorobowa - tokofobia.
Na razie do lekarza się nie wybieram, bo mam nadzieję, że z wiekiem samo przejdzie. Dojrzeję, zapragnę dziecka i puf! Problem zniknie. Jeżeli jednak nie zniknie bądź będzie narastał, to biegnę w podskokach do psychologa.
Stawiaj na szczerość w tym przypadku. Powiedz swojemu ukochanemu, że to wielkie wyzwanie dla kobiety i nie czujesz się gotowa. Kochasz go, ale się boisz podjąć taki krok teraz. Nie zbywaj go hasłem "bo nie".
ja tez ogladalam film przedstawiajacy porod, tylko ze w liceum. od tamtej pory samo slowo "porod" wywoluje u mnie paniczny strach, chociaz mam dopiero 19 lat i do zajscia w ciaze mi nie spieszno.
zgadzam sie, ze powinnas powiedziec TZowi dlaczego nie chcesz miec dzieci.
musicie dojsc do jakigos porozumienia, inaczej zwiazek pewnie sie rozpadnie.
aż tak przerażający ten filmik był? ja oglądałam kiedyś tylko coś takiego jak kobiety przerazliwie krzyczą w czasie porodu,ale nic wiecej nie było pokazane
moze jeszcze zmienisz zdanie , obudzi sie w Tobie instynkt macierzynski Narazie jestes mloda , mozesz jeszcze zmienic zdanie/lu poprostu wpasc bo wpadki niestety i przy zabezpieczaniu sie zdarzaja.
chyba ze juz na 100 % jestes przekonana ze nie chcesz miec dzieci z Tż planujecie wspolna przyszlosc to niestety trzeba by to z nim uzgodnic bo to faktycznie bylo by nie fair wobec niego np po ślubie i raczej wiało by rozwodem.
aż tak przerażający ten filmik był? ja oglądałam kiedyś tylko coś takiego jak kobiety przerazliwie krzyczą w czasie porodu,ale nic wiecej nie było pokazane
Nie chcę się na ten temat rozpisywać, bo aż mnie ciarki przechodzą.
Kobiety krzyczały tak, że najgorszy horror (pokroju Hostela), to przy tym pikuś. Poza tym był bezpośrednio pokazany poród, poród w wannie i rodzenie łożyska.
Moim zdaniem ktoś zbyt dosłownie wziął do siebie zadanie uświadomienia. Bardziej mi to pasuje na filmik instruktażowy dla przyszłych położnych, albo filmik, który wizją krwawego porodu miał zniechęcić młodzież do uprawiania seksu.
"Wszechświat dopuszcza liczne sposoby straszliwego przebudzenia, na przykład ryk tłumu wyłamującego drzwi frontowe, wycie syren straży pożarnej czy nagła świadomość, że dziś jest właśnie poniedziałek, który jeszcze w piątek wieczorem wydawał się przyjemnie odległy."
~Lineage2 & Sigur Ros fan
Istnieje coś takiego jak cesarka... Nie musicie rodzić naturalnie...
Brałam tą możliwość pod uwagę, ale z tego, co słyszałam, okres rekonwalescencji jest znacznie dłuższy i bardziej uciążliwy od przeciętnego połogu (a szkoda każdej godziny bez kontaktu z dzieckiem).
Poza tym mnie przeraża nie tylko wizja porodu i połogu, co również sam okres ciąży. To, co dla przeciętnej kobiety jest najwspanialszym darem natury, mnie kojarzy się bardzo nieprzyjemnie (mój chłopak dowcipkuje, że naoglądałam się za dużo "Obcego" ).
Mam jednak nadzieję, że jest to przejściowe. Nie wiem, czy to kwestia braku dojrzałości w tej kwestii, czy faktycznie mam na tym punkcie fobię.
"Wszechświat dopuszcza liczne sposoby straszliwego przebudzenia, na przykład ryk tłumu wyłamującego drzwi frontowe, wycie syren straży pożarnej czy nagła świadomość, że dziś jest właśnie poniedziałek, który jeszcze w piątek wieczorem wydawał się przyjemnie odległy."
~Lineage2 & Sigur Ros fan
Brałam tą możliwość pod uwagę, ale z tego, co słyszałam, okres rekonwalescencji jest znacznie dłuższy i bardziej uciążliwy od przeciętnego połogu (a szkoda każdej godziny bez kontaktu z dzieckiem).
Poza tym mnie przeraża nie tylko wizja porodu i połogu, co również sam okres ciąży. To, co dla przeciętnej kobiety jest najwspanialszym darem natury, mnie kojarzy się bardzo nieprzyjemnie (mój chłopak dowcipkuje, że naoglądałam się za dużo "Obcego" ).
Mam jednak nadzieję, że jest to przejściowe. Nie wiem, czy to kwestia braku dojrzałości w tej kwestii, czy faktycznie mam na tym punkcie fobię.
Nie wydaje mi się. Każda kobieta znosi to inaczej, dla każdej lepsze jest co innego. Ja sobie nie wyobrażam rodzić naturalnie...
Przynajmniej po cesarce nie ma niebezpieczeństwa, ze przez miesiąc na nie siądziesz
---------- Dopisano o 15:18 ---------- Poprzedni post napisano o 15:17 ----------
Nie wydaje mi się. Każda kobieta znosi to inaczej, dla każdej lepsze jest co innego. Ja sobie nie wyobrażam rodzić naturalnie...
Przynajmniej po cesarce nie ma niebezpieczeństwa, ze przez miesiąc na nie siądziesz
Masz rację.
A internet, to jednak jest przekleństwo gdybym nie szukała informacji o bezpiecznych porodach, to nie natrafiłabym na informację o nacinaniu krocza. To jest kolejna sprawa, która wywołuje u mnie dreszcze.
"Wszechświat dopuszcza liczne sposoby straszliwego przebudzenia, na przykład ryk tłumu wyłamującego drzwi frontowe, wycie syren straży pożarnej czy nagła świadomość, że dziś jest właśnie poniedziałek, który jeszcze w piątek wieczorem wydawał się przyjemnie odległy."
~Lineage2 & Sigur Ros fan
mnie również niesamowicie przeraża naturalny poród i wszelkie nacinania z nim związane dlatego też u mnie będzie cesarka na życzenie i nic i nikt tego nie zmieni. Teraz robione jest to na linii majtek, więc nawet śladu nie będzie widać.
jeśli zajde w ciąże,mój lekarz prowadzący juz pierwszego dnia się dowie,że będzie cesarka i niech nawet nie mysli żeby mnie od tego planu odwieść
'We smiling high, watching the good things passing by.
Pretend the feeling fine, but inside we're crying sometimes'
mnie również niesamowicie przeraża naturalny poród i wszelkie nacinania z nim związane dlatego też u mnie będzie cesarka na życzenie (...)
Ja również mam podobne odczucia, choć można byłoby uznać, że jestem niekonsekwentna (boję cię nacięcia krocza, a nie boję się rozcinania powłok brzusznych). Jestem strasznie wrażliwa jeżeli chodzi o kwestie związane z narządami płciowymi i nie wyobrażam sobie być w tych okolicach nacinana. Mam uraz na tym punkcie.
By the way: mój mężczyzna się uparł, że jeżeli chciałabym (i mogłabym) rodzić siłami natury, to tylko za granicą. On nie ma za grosz zaufania do polskich szpitali (chyba, że do prywatnych klinik). Krzywdząca i gerenalizująca opinia, ale powiedział, że swojego zdania nie zmieni (czyli prywatna klinika za granicą, ewentualnie w Polsce).
"Wszechświat dopuszcza liczne sposoby straszliwego przebudzenia, na przykład ryk tłumu wyłamującego drzwi frontowe, wycie syren straży pożarnej czy nagła świadomość, że dziś jest właśnie poniedziałek, który jeszcze w piątek wieczorem wydawał się przyjemnie odległy."
~Lineage2 & Sigur Ros fan
Cesarka ma więcej minusów niż poród naturalny, poza tym dla dziecka poród naturalny jest najkorzystniejszy, a najlepiej w wodzie. Ja tam ani nie chcę mieć nacinanego krocza, ani blizn po cesarce, więc nie będę wcale rodzić.
Cesarka ma więcej minusów niż poród naturalny, poza tym dla dziecka poród naturalny jest najkorzystniejszy, a najlepiej w wodzie. Ja tam ani nie chcę mieć nacinanego krocza, ani blizn po cesarce, więc nie będę wcale rodzić.
Nie zgodze się, że cesarka ma więcej minusów. Ma, oczywiście, nic nowego, ale naturalny ich nie ma?
Dla dziecka naturalny może i jest najkorzystniejszy, w końcu musi byc jakiś powód dla którego wygląda tak a nie inaczej ale nie przesadzajmy, żadnej krzywdy to dziecku nie zrobi, w żaden sposób "niedorozwinięte" nie będzie... A mniej stresu dla matki moze tylko pomóc.
Blizny po cesarce nie widac (jak pisała Marti), istanieje jedynie ograniczenie do 5 takich poródów, gdyż jest niebezpieczeństwo, ze potem rana się może kiepsko zabliźniać.
Cesarka ma więcej minusów niż poród naturalny, poza tym dla dziecka poród naturalny jest najkorzystniejszy, a najlepiej w wodzie. Ja tam ani nie chcę mieć nacinanego krocza, ani blizn po cesarce, więc nie będę wcale rodzić.
Fakt. Ponoć noworodek nie doznaje takiego szoku, jaki miałby miejsce przy klasycznym porodzie.
Poza tym wyczytałam kiedyś, że pozycja leżąca nie jest dobra dla rodzącej (bodajże chodziło o nacisk na kręgosłup).
Ostatnio edytowane przez Kira87; 2009-07-23, 16:26.
"Wszechświat dopuszcza liczne sposoby straszliwego przebudzenia, na przykład ryk tłumu wyłamującego drzwi frontowe, wycie syren straży pożarnej czy nagła świadomość, że dziś jest właśnie poniedziałek, który jeszcze w piątek wieczorem wydawał się przyjemnie odległy."
~Lineage2 & Sigur Ros fan
mnie również niesamowicie przeraża naturalny poród i wszelkie nacinania z nim związane dlatego też u mnie będzie cesarka na życzenie i nic i nikt tego nie zmieni. Teraz robione jest to na linii majtek, więc nawet śladu nie będzie widać. jeśli zajde w ciąże,mój lekarz prowadzący juz pierwszego dnia się dowie,że będzie cesarka i niech nawet nie mysli żeby mnie od tego planu odwieść
Nawet jeśli trafisz wspaniałego, oddanego pacjentowi lekarza to przecież to i tak Twoja decyzja co ze sobą zrobisz. Śmieszne jest dla mnie mówienie "nic, nigdy nie zmieni mojej decyzji", bo nie wiesz jak się życie ułoży. Jeśli np. z jakichś względów dla dziecka dużo korzystniejszy byłby poród naturalny, to też się na niego nie zdecydujesz "bo nie"?
Pierwotnie opublikowany przez shockwaves
Cesarka ma więcej minusów niż poród naturalny, poza tym dla dziecka poród naturalny jest najkorzystniejszy, a najlepiej w wodzie. Ja tam ani nie chcę mieć nacinanego krocza, ani blizn po cesarce, więc nie będę wcale rodzić.
Ech.. ;] ;] ;].... .
Powody Twojej decyzji i przekonań o nieposiadaniu dzieci (o ile dobrze kojarzę Cię z innych wątków ) są bardziej "głębokie" i przemyślane niż strach przed blizną.
Jednak zauważyłam, że mnóstwo dziewczyn/kobiet w porodzie naturalnym widzi wyłącznie wady i oszpecające je ślady wydania dziecka na świat, a nie interesują się w ogóle tym, co lepsze dla dziecka.
;/
Jednak zauważyłam, że mnóstwo dziewczyn/kobiet w porodzie naturalnym widzi wyłącznie wady i oszpecające je ślady wydania dziecka na świat, a nie interesują się w ogóle tym, co lepsze dla dziecka.
;/
Masz rację, ale trzeba pamiętać, że czym innym jest lęk przed porodem, a czym innym niechęć.
Ja bardzo się boję. Boję się ciąży, porodu, połogu - jednym słowem: wszystkiego. Nie boję się zmian, jakie zajdą w moim ciele po ciąży (ewentualny problemy z wagą, biustem czy rozstępami). Mój lęk dotyczy ogólnie ciąży i jest tak irracjonalny, że niestety przybrał chyba formę fobii.
Najbardziej boję się rosnącego brzucha, kopania dziecka. To powinno być pięknym przeżyciem, a mi jawi się jak scena rodem z dreszczowca. Boję się też nacinania...
Chyba jednak powinnam wybrać się do psychologa.
"Wszechświat dopuszcza liczne sposoby straszliwego przebudzenia, na przykład ryk tłumu wyłamującego drzwi frontowe, wycie syren straży pożarnej czy nagła świadomość, że dziś jest właśnie poniedziałek, który jeszcze w piątek wieczorem wydawał się przyjemnie odległy."
~Lineage2 & Sigur Ros fan
Ech.. ;] ;] ;].... .
Powody Twojej decyzji i przekonań o nieposiadaniu dzieci (o ile dobrze kojarzę Cię z innych wątków ) są bardziej "głębokie" i przemyślane niż strach przed blizną.
Powodów jest wiele, strach przed porodem, bliznami i komplikacjami to tylko jedne z wielu przyczyn mojej niechęci do posiadania dzieci. Ale gdybym kiedykolwiek zdecydowała się na dziecko, wybrałabym poród naturalny w wodzie - chyba, że lekarz zdecydowałby inaczej. Mam pogłębiającą się wadę wzroku, a to może być przeciwwskazaniem dla klasycznego porodu i częściej zalecana jest wtedy cesarka.
Masz rację, ale trzeba pamiętać, że czym innym jest lęk przed porodem, a czym innym niechęć.
Ja bardzo się boję. Boję się ciąży, porodu, połogu - jednym słowem: wszystkiego. Nie boję się zmian, jakie zajdą w moim ciele po ciąży (ewentualny problemy z wagą, biustem czy rozstępami). Mój lęk dotyczy ogólnie ciąży i jest tak irracjonalny, że niestety przybrał chyba formę fobii.
Najbardziej boję się rosnącego brzucha, kopania dziecka. To powinno być pięknym przeżyciem, a mi jawi się jak scena rodem z dreszczowca. Boję się też nacinania...
Chyba jednak powinnam wybrać się do psychologa.
Może boisz się bo nie wiesz co Cię czeka, pewnie jak już poczujesz pierwsze kopnięcia to będziesz niesamowicie szczęśliwa
Idź do psychologa, może akurat pomoże, niczym nie ryzykujesz.
W sumie też się czasem boję ;] ale przecież tyle kobiet przeżyło.. i nie wszystkie opowiadają jakie to koszmarne (oczywiście żadna nie upajała się tą chwilą ), ale jednak jest nadzieja że to nie jest takie straszne
Martwią mnie po prostu takie decyzje podejmowane wyłącznie pod kątem zachowania urody i bagatelizowanie wpływu tych decyzji na zdrowie i życie dziecka. Pewnie po części bierze się to z obaw.. niewiedzy jak to dokładnie będzie.. .
Oczywiście czasem cesarka jest niezbędna, czasem alternatywna, czasem niepożądana, ale nie szkodliwa.. a czasem odradzana ;] nie mówię "nie" cesarce.
Ale śmieszą mnie opinie typu "co by się nie działo zrobię cesarkę, bo boję się bólu/chcę być dalej zgrabna...", a takich niestety jest sporo ;]
Może boisz się bo nie wiesz co Cię czeka, pewnie jak już poczujesz pierwsze kopnięcia to będziesz niesamowicie szczęśliwa
Idź do psychologa, może akurat pomoże, niczym nie ryzykujesz.
Strach przed nieznanym...tak właśnie sobie to tłumaczę (plus fakt, że nie dojrzałam jeszcze do macierzyństwa).
Z chęcią bym porozmawiała na ten temat z fachowcem, ale z drugiej strony jeszcze nie planuję dziecka i może mi to z wiekiem przejdzie. Sama nie wiem...
A dziecko bardzo bym chciała mieć.
Ja marzę o dwóch chłopcach, a mój mężczyzna o córeczce.
Ostatnio edytowane przez Kira87; 2009-07-23, 16:58.
"Wszechświat dopuszcza liczne sposoby straszliwego przebudzenia, na przykład ryk tłumu wyłamującego drzwi frontowe, wycie syren straży pożarnej czy nagła świadomość, że dziś jest właśnie poniedziałek, który jeszcze w piątek wieczorem wydawał się przyjemnie odległy."
~Lineage2 & Sigur Ros fan
Moja znajoma rodzila naturalnie blizniaki przez 3h. Traum zadnych nie ma, wrecz sie cieszy, ze uniknela cesarki. Nie dramatyzujmy z tym porodem. Mam wrazenie ze wiekszosc kobiet same sie nakreca, a moze okazac sie ze calkiem niepotrzebnie.
Kira 87 dokładnie boję się tego co napisałaś,mam jakąś fobie przed porodem zastanawiam się czy nie będe musiała z tym iścć do lekarza,mam bardzo niski próg bólu ... przy zwykłym pobieraniu krwi mdleje a gdzie tu dalej ...
on był takim chłopakiem co nigdy nie myślał o ślubie i wspólnej przyszłości,żył z dnia na dzień,jest rok starszy odemnie,a za to ja myślałam o wspólnej przyszłości,a teraz mi się nagle odmieniło i ja żyje z dnia na dzień,nie martwiąc się o jutro ...
ma średnie wykształcenie nie stac mnie też na dziecko,a najbardziej chodzi mi o ten ból,dlatego sądze,że nigdy ich nie będe chciała mieć ...
OMG, co za dramat. Zawsze możesz kupić cesarskie cięcie. A ból no cóż... Jak się uderzysz też boli. Jeśli naprawdę chciałabyś rodzinę założyć, to wystarczająco by Cię zmobilizowało, żeby taki ból przetrwać. Zresztą pamiętaj, że nasz organizm jest skonstruowany tak, że relaksyna też działa. Może to nie pieszczoty, ale na Boga, wszystko jest do przeżycia.
Wiesz co, "boję się bólu" to taki banał powtarzany przez wiele kobiet, które nie chcą mieć dzieci.
Ostatnio edytowane przez agniesikk; 2009-07-24, 19:52.
Mnie dziwi to, ze czasem ludzie miesiacami cierpia ogromne bole, np z powodu chorob nowotworowych, kiedy wrecz z bolu krzycza. A ktos z gory zaklada, ze nie wytrzyma kilku godzin na koniec ktorych rodzi sie jego wlasne dziecko i mimo braku przeciwskazan do porodu naturalnego decyduje sie na cesarke.
Chociaz naturalny porod jest lepszy dla dziecka.
Polecam (jest killa czesci):
Mnie dziwi to, ze czasem ludzie miesiacami cierpia ogromne bole, np z powodu chorob nowotworowych, kiedy wrecz z bolu krzycza. A ktos z gory zaklada, ze nie wytrzyma kilku godzin na koniec ktorych rodzi sie jego wlasne dziecko i mimo braku przeciwskazan do porodu naturalnego decyduje sie na cesarke.
Chociaz naturalny porod jest lepszy dla dziecka.
Polecam (jest killa czesci): http://www.youtube.com/watch?v=bFH9R...eature=related
kilka godzin może się też okazać dwudziestoma :/
Ja też się w przyszłosci zdecyduje na cesarkę. W ogóle to cały czas mam przed oczami pewny film w którym lekarz rozciął kobiecie krocze bez uprzedniego uzgadniania czy powiadamiania
Komentarz