Licem

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • degra
    Raczkowanie
    • 2007-12
    • 368

    #1

    Licem

    Część wszystkim !
    W tym roku rozpoczęłam liceum... wszystko byłoby w porządku, lecz strasznie mnie to przybija. Jestem na profilu matematyczno geograficznym... klasa trafiła mi się w miarę sympatyczna..ale , no właśnie, tu się zaczyna. Nie podoba mi się nauczycielka od matematyki i polskiego.. a w końcu z tych przedmiotów trzeba zdać maturę..
    jak myślicie, powinnam się przepisać na mat fiz, gdzie są w porządku nauczyciele i męczyć się z fizyką.. a w swoim zakresie uczyć się geografii?
    Hm.. i w ogóle jakie macie zdanie o liceum? Fajne... okropne ? Dla mnie kosmiczna jest myśl o tym, że to już ostatnie 3 lata..matura i studia.. strasznie mnie to przeraża.. wiem, powinnam o tym nie myśleć, aczkolwiek co robić..? Strasznie mnie to przybija.. nie mogę jeść, boję się, że jak tak dalej pójdzie to zeświruję.
    proszę o pomoc..
    Mały uśmiech zmienia świat
  • madzia2306
    Zakorzenienie
    • 2009-07
    • 20043

    #2
    Dot.: Licem

    Pierwotnie opublikowany przez degra
    Część wszystkim !
    W tym roku rozpoczęłam liceum... wszystko byłoby w porządku, lecz strasznie mnie to przybija. Jestem na profilu matematyczno geograficznym... klasa trafiła mi się w miarę sympatyczna..ale , no właśnie, tu się zaczyna. Nie podoba mi się nauczycielka od matematyki i polskiego.. a w końcu z tych przedmiotów trzeba zdać maturę..
    jak myślicie, powinnam się przepisać na mat fiz, gdzie są w porządku nauczyciele i męczyć się z fizyką.. a w swoim zakresie uczyć się geografii?
    Hm.. i w ogóle jakie macie zdanie o liceum? Fajne... okropne ? Dla mnie kosmiczna jest myśl o tym, że to już ostatnie 3 lata..matura i studia.. strasznie mnie to przeraża.. wiem, powinnam o tym nie myśleć, aczkolwiek co robić..? Strasznie mnie to przybija.. nie mogę jeść, boję się, że jak tak dalej pójdzie to zeświruję.
    proszę o pomoc..
    ja chodziłam do technikum i jakbym miała za każdym razem zmieniac szkołę czy kierunek bo mi się nie podoba nauczyciel przedmiotu z którego mam zdawac egzamin to bym była w księdze Guinnessa. nie przeginaj z tym przepisywaniem się
    11.10.2005-RAZEM

    10.10.2009r-ZARĘCZENI

    JAKO ŻONA

    27.12.2011 Egzamin na prawo jazdy zdany za pierwszym podejściem

    Komentarz

    • degra
      Raczkowanie
      • 2007-12
      • 368

      #3
      Dot.: Licem

      Pierwotnie opublikowany przez madzia2306
      ja chodziłam do technikum i jakbym miała za każdym razem zmieniac szkołę czy kierunek bo mi się nie podoba nauczyciel przedmiotu z którego mam zdawac egzamin to bym była w księdze Guinnessa. nie przeginaj z tym przepisywaniem się
      no może i masz rację.. a podobało ci się w technikum i w ogóle? jak oceniasz te lata?
      Mały uśmiech zmienia świat

      Komentarz

      • madzia2306
        Zakorzenienie
        • 2009-07
        • 20043

        #4
        Dot.: Licem

        Pierwotnie opublikowany przez degra
        no może i masz rację.. a podobało ci się w technikum i w ogóle? jak oceniasz te lata?
        oceniam bardzo dobrze poszłam na bankowośc nauczyciele byli różni ale od przedmiotów zawodowych niektórzy byli znośni, jest dużo nauki i długo w szkole siedzisz bo dochodzą godziny przedmiotów zawodowych wszyscy wymagają żeby uczyc się konkretnego przedmiotu nie pobłażali nam ale nie żałuję nie ma czego
        11.10.2005-RAZEM

        10.10.2009r-ZARĘCZENI

        JAKO ŻONA

        27.12.2011 Egzamin na prawo jazdy zdany za pierwszym podejściem

        Komentarz

        • Wenress
          Zakorzenienie
          • 2008-06
          • 5660

          #5
          Dot.: Licem

          Zależy co znaczy, że nauczyciele Ci sie nie podobają. Jeśli są niemili, złośliwi, po prostu dziwni - zostań, dasz radę sie przemęczyć. Gorzej sprawa wygląda, jeśli nie potrafią uczyć, zmarnujesz tylko swój czas na lekcjach a i tak będziesz musiała uczyć sie wszystkiego w domu.


          Ćwiczę!

          Komentarz

          • Mutny
            Zakorzenienie
            • 2009-09
            • 3031

            #6
            Dot.: Licem

            Ja bym się nie przepisywała, nie ma sensu. Poza tym, kto wie, może zmienią Ci nauczycieli? ja byłam w klasie matematyczno-fizycznej i zmienili mi po pierwszym roku nauczycielkę od matmy, więc może Tobie tez zmienią
            feelin' good

            Razem: 10.06.2005
            Zaręczeni: 31.12.2010

            Komentarz

            • degra
              Raczkowanie
              • 2007-12
              • 368

              #7
              Dot.: Licem

              Pierwotnie opublikowany przez Wenress
              Zależy co znaczy, że nauczyciele Ci sie nie podobają. Jeśli są niemili, złośliwi, po prostu dziwni - zostań, dasz radę sie przemęczyć. Gorzej sprawa wygląda, jeśli nie potrafią uczyć, zmarnujesz tylko swój czas na lekcjach a i tak będziesz musiała uczyć sie wszystkiego w domu.
              hm..właśnie w tym problem, że raczej nie należą do tych, którzy dobrze uczą.. a w końcu matematyka i polski w tym momencie są najważniejsze.. jestem w kompletnej pustce, boje się, że jak teraz czegoś nie zrobię to będzie za późno.. a znowuż dłużej chyba w tym miejscu gdzie jestem nie wytrzymam..
              najgorsza jest ta geografia..ponieważ chcę ją zdawać rozszerzoną i przydałoby się ją mieć w godzinach rozszerzonych...a na innych profilach takiej opcji nie ma..
              Mały uśmiech zmienia świat

              Komentarz

              • _Emi_
                Zakorzenienie
                • 2007-02
                • 4115

                #8
                Dot.: Licem

                Pierwotnie opublikowany przez degra
                hm..właśnie w tym problem, że raczej nie należą do tych, którzy dobrze uczą.. a w końcu matematyka i polski w tym momencie są najważniejsze.. jestem w kompletnej pustce, boje się, że jak teraz czegoś nie zrobię to będzie za późno.. a znowuż dłużej chyba w tym miejscu gdzie jestem nie wytrzymam..
                najgorsza jest ta geografia..ponieważ chcę ją zdawać rozszerzoną i przydałoby się ją mieć w godzinach rozszerzonych...a na innych profilach takiej opcji nie ma..
                Ale odpowiedz na pytanie- są złośliwi czy nie potafią nauczyc?


                Ja i tak bym została, nie ma sensu się przepisywac tylko dlatego,że nie pasują nauczyciele. Nigdy nie będą pasowac

                Komentarz

                • madzia2306
                  Zakorzenienie
                  • 2009-07
                  • 20043

                  #9
                  Dot.: Licem

                  Pierwotnie opublikowany przez _Emi_
                  Ale odpowiedz na pytanie- są złośliwi czy nie potafią nauczyc?


                  Ja i tak bym została, nie ma sensu się przepisywac tylko dlatego,że nie pasują nauczyciele. Nigdy nie będą pasowac
                  dokładnie ja miałam bardzo nie sympatyczną babkę od polskiego i straszna kosa była ale dzięki niej zdałam dobrze z maturę z polskiego
                  11.10.2005-RAZEM

                  10.10.2009r-ZARĘCZENI

                  JAKO ŻONA

                  27.12.2011 Egzamin na prawo jazdy zdany za pierwszym podejściem

                  Komentarz

                  • degra
                    Raczkowanie
                    • 2007-12
                    • 368

                    #10
                    Dot.: Licem

                    Pierwotnie opublikowany przez _Emi_
                    Ale odpowiedz na pytanie- są złośliwi czy nie potafią nauczyc?
                    od polskiego widzę, że mnie niczego nie nauczy.. a od matematyki.. to tak średnio, coś tam wiadomo uczy, ale nie satysfakcjonuje mnie to(wiem, trzeba pracować w domu dwa razy więcej i w ogóle.. no ale na zdrowy rozsądek to przez 3 lata uczyć się samej...to też nie jest najlepsze rozwiązanie )
                    Mały uśmiech zmienia świat

                    Komentarz

                    • madzia2306
                      Zakorzenienie
                      • 2009-07
                      • 20043

                      #11
                      Dot.: Licem

                      Pierwotnie opublikowany przez degra
                      od polskiego widzę, że mnie niczego nie nauczy.. a od matematyki.. to tak średnio, coś tam wiadomo uczy, ale nie satysfakcjonuje mnie to(wiem, trzeba pracować w domu dwa razy więcej i w ogóle.. no ale na zdrowy rozsądek to przez 3 lata uczyć się samej...to też nie jest najlepsze rozwiązanie )
                      ja tam bym się nie przepisywała, jak czegoś nie rozumiałam to uczyłam się w domu... i dałam radę
                      11.10.2005-RAZEM

                      10.10.2009r-ZARĘCZENI

                      JAKO ŻONA

                      27.12.2011 Egzamin na prawo jazdy zdany za pierwszym podejściem

                      Komentarz

                      • Martii=*
                        Zadomowienie
                        • 2006-10
                        • 1418

                        #12
                        Dot.: Licem

                        Mi trafiła się beznadziejna baba od matmy - jestem na mat-chemie, zastanawiałam się nad przepisaniem do biol-chemu, ale nie.
                        Zostań tam, gdzie jesteś.
                        https://wizaz.pl/Mikroreklama

                        Komentarz

                        • SOCKI
                          Zakorzenienie
                          • 2008-12
                          • 3545

                          #13
                          Dot.: Licem

                          Oj jak czytam Twój pierwszy post to przypominam sobie "depresję wrześniową" w pierwszej i drugiej klasie która nawiedzała nie tylko mnie ale też innych w klasie. Ja liceum wspominam świetnie. Byłam na filologicznym profilu i miałam beznadziejną babkę od historii a jakoś zdałam z niej maturę rozsz na całkiem przyzwoitym poziomie. Tak więc nie przepisuj się moim zdaniem- po prostu dużo trzeba się uczyć samemu.
                          Wymiana książkowa, czyli porządki styczniowe

                          https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...3#post44413363

                          Komentarz

                          • Amathea
                            Raczkowanie
                            • 2008-11
                            • 165

                            #14
                            Dot.: Licem

                            Pierwotnie opublikowany przez degra
                            Część wszystkim !
                            W tym roku rozpoczęłam liceum... wszystko byłoby w porządku, lecz strasznie mnie to przybija. Jestem na profilu matematyczno geograficznym... klasa trafiła mi się w miarę sympatyczna..ale , no właśnie, tu się zaczyna. Nie podoba mi się nauczycielka od matematyki i polskiego.. a w końcu z tych przedmiotów trzeba zdać maturę..
                            jak myślicie, powinnam się przepisać na mat fiz, gdzie są w porządku nauczyciele i męczyć się z fizyką.. a w swoim zakresie uczyć się geografii?
                            Hm.. i w ogóle jakie macie zdanie o liceum? Fajne... okropne ? Dla mnie kosmiczna jest myśl o tym, że to już ostatnie 3 lata..matura i studia.. strasznie mnie to przeraża.. wiem, powinnam o tym nie myśleć, aczkolwiek co robić..? Strasznie mnie to przybija.. nie mogę jeść, boję się, że jak tak dalej pójdzie to zeświruję.
                            proszę o pomoc..
                            Ja zdawałam na maturze biologię, polski i angielski (a chodziłam do klasy humanistycznej, więc miałam godzinę biologii w tygodniu). ŻADNEGO z tych przedmiotów nie uczyłam się w szkole (a LO na drugim miejscu w rankingu najlepszych w - dużym - mieście). Nauczycielki po prostu przerabiały program (dość nieudolnie), ale nie były w stanie nas naprawdę przygotować do matury.
                            Zdałam całkiem nieźle - 76%, 68%, 93% (wszystko na poziomie rozszerzonym).
                            Naukę biologii zaczęłam w drugiej klasie na dość intensywnych korkach. W trzeciej klasie chodziłam na kurs przygotowujący z biologii i polskiego. Angielski już i tak umiałam, więc się nie uczyłam. Chodzenie do szkoły to tak naprawdę była "formalność". Oczywiście, że nie jest to komfortowa sytuacja (zwłaszcza jeśli nie stać Cię na dodatkowe kursy), ale myślę że nie ma sensu z tego powodu zmieniać LO. No chyba, że te nauczycielki mają Ci utrudnić zdanie matury (np. próbować nie dopuścić Cię do niej z powodu jakichś własnych uprzedzeń, mimo że umiesz itp.).

                            I nie bój się niczego. Ja maturę wspominam bardzo miło, naprawdę. Czułam, że to początek czegoś nowego, że przede mną 4 miesiące wakacji, jestem młoda i świat stoi otworem.

                            Naprawdę lubiłam moje LO, przez pierwsze 2 miesiące studiów strasznie tęskniłam, odwiedzałam byłą szkołę i ubolewałam, że już tam nie chodzę, a teraz... Za nic w świecie bym nie wróciła!

                            Jesteś w bardzo fajnym okresie życia, a będziesz w jeszcze fajniejszym... Głowa do góry
                            Ostatnio edytowane przez Amathea; 2009-09-21, 15:52. Powód: dopisek
                            http://www.suwaczek.pl/cache/fc42c62234.png

                            Komentarz

                            • degra
                              Raczkowanie
                              • 2007-12
                              • 368

                              #15
                              Dot.: Licem

                              Pierwotnie opublikowany przez Amathea

                              I nie bój się niczego. Ja maturę wspominam bardzo miło, naprawdę. Czułam, że to początek czegoś nowego, że przede mną 4 miesiące wakacji, jestem młoda i świat stoi otworem.

                              Naprawdę lubiłam moje LO, przez pierwsze 2 miesiące studiów strasznie tęskniłam, odwiedzałam byłą szkołę i ubolewałam, że już tam nie chodzę, a teraz... Za nic w świecie bym nie wróciła!

                              Jesteś w bardzo fajnym okresie życia, a będziesz w jeszcze fajniejszym... Głowa do góry
                              dziękuję.. uspokaja mnie to, nawet bardzo...ale gdyby jeszcze mogła w to wszystko uwierzyć całym serduchem i w ogóle, to byłoby wyśmienicie

                              Pierwotnie opublikowany przez SOCKI
                              Oj jak czytam Twój pierwszy post to przypominam sobie "depresję wrześniową" w pierwszej i drugiej klasie która nawiedzała nie tylko mnie ale też innych w klasie..
                              z tym się zgodzę.. pytanie jak szybko ona mija?
                              Ostatnio edytowane przez degra; 2009-09-21, 16:02. Powód: dodałam co nieco.
                              Mały uśmiech zmienia świat

                              Komentarz

                              • SOCKI
                                Zakorzenienie
                                • 2008-12
                                • 3545

                                #16
                                Dot.: Licem

                                Szybko mija nie martw się. To jest takie chwilowe załamanie bo jest natłok zajęć, nagle "tyle" od Ciebie chcą a poza tym wizja zbliżającej się matury, studiów, dorosłości a Ty nie wiesz co chcesz w życiu robić........Mniej więcej tak to zawsze wygląda

                                Pocieszę Cię, że w maturalnej już depresji nie było:P
                                Wymiana książkowa, czyli porządki styczniowe

                                https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...3#post44413363

                                Komentarz

                                • degra
                                  Raczkowanie
                                  • 2007-12
                                  • 368

                                  #17
                                  Dot.: Licem

                                  Pierwotnie opublikowany przez SOCKI
                                  Szybko mija nie martw się. To jest takie chwilowe załamanie bo jest natłok zajęć, nagle "tyle" od Ciebie chcą a poza tym wizja zbliżającej się matury, studiów, dorosłości a Ty nie wiesz co chcesz w życiu robić........Mniej więcej tak to zawsze wygląda

                                  Pocieszę Cię, że w maturalnej już depresji nie było:P
                                  o tak.. wszystko tak przeraża na raz jeszcze nowa szkoła..kompletnie nie znani ludzie... i weź tu nie podłam się .. do tej pory co kilka dni same łzy cisnęły mi się do oczu.. ah..
                                  rozmowy z rodzicami mało mi dawały.. siostra wspierała jak umiała, tak samo przyjaciółki, z którymi byłam przez 9 lat w klasie.. ale one podobnie zagubione jak ja,... jeszcze strasznie było na początku, gdy nie było ich obok w klasie.... wizaż to było moja ostatnia deska ratunku.. i na razie sprawdza się wyśmienicie dziękuję
                                  wiem, że to z boku może się wydać strasznie dziecinne i w ogóle.. ale do wszystkiego trzeba dorosnąć, a to jak wiadomo, nie jest takie proste
                                  no i wydaję mi się, że taki wątek przyda się innym... może pomoże .. tak jak mam nadzieje mi
                                  Ostatnio edytowane przez degra; 2009-09-21, 16:43.
                                  Mały uśmiech zmienia świat

                                  Komentarz

                                  • SOCKI
                                    Zakorzenienie
                                    • 2008-12
                                    • 3545

                                    #18
                                    Dot.: Licem

                                    Wiesz ja poszłam np. do szkoły w innym mieście, nikogo tam nie znałam, nikogo z mojego miasta w niej nie było, dojeżdżałam godzinę codziennie (czas w 1 stronę) i myślałam, że już wrócę z podkulonym ogonem do mojej mieściny ale nie dałam się

                                    Nie jest to dziecinne, każdy boi się gdy stawia mu się dużo nowych zadań. Rzecz jest w tym, żeby się nie poddać
                                    Wymiana książkowa, czyli porządki styczniowe

                                    https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...3#post44413363

                                    Komentarz

                                    • Amathea
                                      Raczkowanie
                                      • 2008-11
                                      • 165

                                      #19
                                      Dot.: Licem

                                      Pierwotnie opublikowany przez degra
                                      dziękuję.. uspokaja mnie to, nawet bardzo...ale gdyby jeszcze mogła w to wszystko uwierzyć całym serduchem i w ogóle, to byłoby wyśmienicie
                                      Wiesz, to na pewno zależy też od nastawienia.

                                      Masz prawo czuć się zagubiona, jest dopiero wrzesień! Tak jak pisałam, ja na początku studiów miałam strasznego doła (w LO akurat mnie to ominęło). Miałam ochotę rzucić to wszystko, czułam że nie wiem czego właściwie chcę, byłam strasznie zagubiona i chciałam wrócić do tego co ZNANE (czyli do szkoły i do starych znajomych - na uczelni nie znałam nikogo, w dodatku było to obce miasto). Jakoś w listopadzie mi przeszło, teraz już jestem zachwycona.
                                      Zmiana szkoły nigdy nie jest łatwa, ale już niedługo powinno być znacznie lepiej, uszy do góry. Nie myśl na razie o maturze, jak dasz sobie spokój z tym tematem chociaż do grudnia to nic się nie stanie. Skup się teraz na nowych znajomościach i tym co przyjemne w LO.

                                      P.S.
                                      Pierwotnie opublikowany przez SOCKI
                                      Nie jest to dziecinne, każdy boi się gdy stawia mu się dużo nowych zadań. Rzecz jest w tym, żeby się nie poddać
                                      Też nie widzę w tym nic dziecinnego.
                                      Ostatnio edytowane przez Amathea; 2009-09-21, 17:04.
                                      http://www.suwaczek.pl/cache/fc42c62234.png

                                      Komentarz

                                      • rapifen
                                        Zakorzenienie
                                        • 2009-02
                                        • 9506

                                        #20
                                        Dot.: Licem

                                        Nie łam się.
                                        Mi w klasie maturalnej odpadła TYLKO fizyka, bo reszta przedmiotów typu chemia czy geo są w obcym języku. Także nie dość że rzucają we mnie rozszerzonym angielskim, roz. historią (ang) , roz. polski, drugim językiem obcym to jeszcze matura z matematyki mnie goni (nawiasem mówiąc dali nam jakąś babkę z ulicy bo te doświadczone długoletnie nauczycielki poodchodziły na emeryturę... i u mnie matma leży i płacze) to jeszcze mimo wszystko muszę realizować program z pozostałych przedmiotó ._.
                                        Klasa też tragiczna, też chce mi się płakać i możemy sobie podać ręce. W klasie mam fajne dwie osoby z którymi się trzymam, reszta jest koszmarna. A na siłę każdy chce nas integrować ._,
                                        Ja też jestem pod dużym stresem matury z matematyki.
                                        Nie łam się klasa jest a potem jej nie będzie a wiedza zostaje. Skup się na nauce bo po co ci szkolne znajomości. Ja tam na lekcjach często siedzę sama bo jest po prostu wygodniej, nie lubię się dzielić książkami pisakami długopisami. Nie wiem, po prostu Daj spokój nie łam się, jeszcze będzie dobrze.
                                        Kto sieje wiatr ten zbiera burze


                                        Komentarz

                                        • srubka
                                          Zakorzenienie
                                          • 2005-04
                                          • 4167

                                          #21
                                          Dot.: Licem

                                          Pierwotnie opublikowany przez degra
                                          Część wszystkim !
                                          W tym roku rozpoczęłam liceum... wszystko byłoby w porządku, lecz strasznie mnie to przybija. Jestem na profilu matematyczno geograficznym... klasa trafiła mi się w miarę sympatyczna..ale , no właśnie, tu się zaczyna. Nie podoba mi się nauczycielka od matematyki i polskiego.. a w końcu z tych przedmiotów trzeba zdać maturę..
                                          jak myślicie, powinnam się przepisać na mat fiz, gdzie są w porządku nauczyciele i męczyć się z fizyką.. a w swoim zakresie uczyć się geografii?
                                          Hm.. i w ogóle jakie macie zdanie o liceum? Fajne... okropne ? Dla mnie kosmiczna jest myśl o tym, że to już ostatnie 3 lata..matura i studia.. strasznie mnie to przeraża.. wiem, powinnam o tym nie myśleć, aczkolwiek co robić..? Strasznie mnie to przybija.. nie mogę jeść, boję się, że jak tak dalej pójdzie to zeświruję.
                                          proszę o pomoc..
                                          nauczycieli z powolania jest bardzo niewielu, wiec zawsze bedzie tak ze bedziesz trafiac na takich ktorzy ci sie nie beda podobac, a moim zdaniem przejmowac sie nauczycielami i przez nich zmieniac profil, to jakas pomylka.
                                          A co po liceum? jakby to powiedziec, doroslosc czasu nie cofniesz i go nie zatrzymasz, wiec niestety czy stety ale musisz sie zaczac z tym godzic, innego wyjscia nie widze

                                          Komentarz

                                          • degra
                                            Raczkowanie
                                            • 2007-12
                                            • 368

                                            #22
                                            Dot.: Licem

                                            Pierwotnie opublikowany przez rapifen
                                            .
                                            Nie łam się klasa jest a potem jej nie będzie a wiedza zostaje. Skup się na nauce bo po co ci szkolne znajomości. Ja tam na lekcjach często siedzę sama bo jest po prostu wygodniej, nie lubię się dzielić książkami pisakami długopisami. Nie wiem, po prostu Daj spokój nie łam się, jeszcze będzie dobrze.
                                            oj..bardzo bardzo wygodne ale ja to w sumie wolę z kimś siedzieć.. jakoś przyjemniej, ale wiadomo, kwestia gustu
                                            no..musi być dobrze
                                            Pierwotnie opublikowany przez srubka
                                            A co po liceum? jakby to powiedziec, doroslosc czasu nie cofniesz i go nie zatrzymasz, wiec niestety czy stety ale musisz sie zaczac z tym godzic, innego wyjscia nie widze
                                            to racja.. chyba samo pogodzenie z tym przyjdzie.. a może i nie..
                                            Ostatnio edytowane przez degra; 2009-09-21, 20:19.
                                            Mały uśmiech zmienia świat

                                            Komentarz

                                            • SummerGlow
                                              Rozeznanie
                                              • 2009-06
                                              • 693

                                              #23
                                              Dot.: Licem

                                              Na pewno bedzie dobrze Ja bylam w klasie mat-fiz, a zdawalam oczywiscie rozszerzona biologie Praca i jeszcze raz praca samej w domu, niestety moj nauczyciel nie robil dodatkowych zajec bo twierdzil ze 4 h z bio-chemem mu starczy, a ze ja jestem jedna sierota z innego profilu to mam pecha Grunt to znalezc sposob na tych wszystkich zlosliwych, czy niemilych nauczycieli. Zreszta te 3 lata tak Ci szybka mina, ze sama bedziesz sie kiedys z tego smiac )
                                              "Niektórzy uważają, że piłka nożna jest kwestią życia i śmierci. Jestem rozczarowany takim podejściem. Zapewniam, że jest czymś znacznie, znacznie ważniejszym." B.Shankly
                                              Blue heart forever - CFC
                                              Zapuszczam wloski
                                              o9.11.2013 --> CP
                                              13.01.2014 --- 44,5 cm

                                              Komentarz

                                              • Syla88
                                                Rozeznanie
                                                • 2007-05
                                                • 639

                                                #24
                                                Dot.: Licem

                                                Pierwotnie opublikowany przez degra
                                                Część wszystkim !
                                                W tym roku rozpoczęłam liceum... wszystko byłoby w porządku, lecz strasznie mnie to przybija. Jestem na profilu matematyczno geograficznym... klasa trafiła mi się w miarę sympatyczna..ale , no właśnie, tu się zaczyna. Nie podoba mi się nauczycielka od matematyki i polskiego.. a w końcu z tych przedmiotów trzeba zdać maturę..
                                                jak myślicie, powinnam się przepisać na mat fiz, gdzie są w porządku nauczyciele i męczyć się z fizyką.. a w swoim zakresie uczyć się geografii?
                                                Hm.. i w ogóle jakie macie zdanie o liceum? Fajne... okropne ? Dla mnie kosmiczna jest myśl o tym, że to już ostatnie 3 lata..matura i studia.. strasznie mnie to przeraża.. wiem, powinnam o tym nie myśleć, aczkolwiek co robić..? Strasznie mnie to przybija.. nie mogę jeść, boję się, że jak tak dalej pójdzie to zeświruję.
                                                proszę o pomoc..
                                                Witaj Kochana. Moim zdaniem nie powinnaś się przepisywać, już tłumaczę dlaczego tak uważam.
                                                Klasa trafiła Ci się sympatyczna, a to już bardzo dużo. To z klasą będziesz spędzała przerwy, wycieczki, w razie problemów przy odpowiedzi to oni będą Ci pomagać... dobrze mieć zgraną klasę, to podstawa. A wtedy łatwiej razem znieść nauczycieli. Jeśli byś się przepisała, to nie wiesz, jak byś się czuła w nowym środowisku uczniów. Myślę, że na każdym profilu trafił by się jakiś nie fajny nauczyciel. Tak jak dziewczyny wcześniej Ci radziły, będziesz musiała się trochę poduczyć sama. Nauczyciele tylko ci z powołania potrafią dobrze przekazać wiedzę i nauczyć. Duża ich część niestety tylko nam ją dyktuje i wymaga, żebyśmy sami zrozumieli :/ Ale tak już jest i nie tylko Ty masz taki dylemat.
                                                Jest jeszcze taka sprawa, że jak się przepiszesz i Ci się nie spodoba, to może znowu będziesz chciała się przepisać i będziesz czuła się jak osoba zagubiona, która nie potrafi znaleść swojego miejsca. Wierz mi, to wciąga. Ja na szczęście trafiłam na 'swój' profil i nie musiałam przechodzić z klasy do klasy, ale piszę Ci to na przykładzie wielu moich koleżanek i kolegów. I to, że trafiłam dobrze, nie znaczy, że od razu o tym wiedziałam. Też nie podobali mi się wszyscy nauczyciele, lecz niestety trzeba było ich znosić.
                                                Podstawowe pytanie.. lubisz matematykę? lubisz geografię? Pewnie tak, skoro na taki profil składałaś podanie. W takim razie skup się na tym i pokaż wszystkim, ze jesteś w tym dobra A o studia się nie martw. Tam już jest atmosfera zuuuupełnie inna niż w liceum. Tam będą Cię traktować raczej jak dorosłą osobę (tzn wiadomo, bywa różnie), wykładowcy martwią się swoim nosem, a Ty będziesz musiała sama załatwiać sobie wpisy do indeksu i walczyć o swoje. Ale jest fajnie, większa swoboda niż w liceum.
                                                P.S od października zaczynam III rok studiów ekonomicznych.
                                                Mam nadzieję, że troszkę pomogłam. Pozdrawiam
                                                Wymiana:
                                                ubrania - https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...4#post52825904
                                                handmade - https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...8#post52827468

                                                Komentarz

                                                • degra
                                                  Raczkowanie
                                                  • 2007-12
                                                  • 368

                                                  #25
                                                  Dot.: Licem

                                                  hmm.. jestem już w 95% przekonana co do przepisania.. na mat fiz.. mam tam kilka znajomych, chłopaka.., klasa bardzo sympatyczna.. o wiele lepsi nauczyciele.. a geografia to i tak taki przedmiot, którego muszę się uczyć sama.. w 2 liceum zapisałabym się na intensywny kurs przygotowujący, miałabym do tego rozszerzoną fizykę, może by się do czegoś przydała...
                                                  będzie ciężko na początku...ale na prawdę już nie wytrzymuję tam gdzie jestem.. i gdy postanowiłam się przepisać.. to mi tak nagle ulżyło..rozmawiałam z przyjaciółką, która w tej klasie jest.. opisała mi całą sytuacje..jeszcze z chłopakiem porozmawiam.. i najprawdopodobniej jutro zmienię klasę
                                                  Mały uśmiech zmienia świat

                                                  Komentarz

                                                  • madzia2306
                                                    Zakorzenienie
                                                    • 2009-07
                                                    • 20043

                                                    #26
                                                    Dot.: Licem

                                                    Pierwotnie opublikowany przez degra
                                                    hmm.. jestem już w 95% przekonana co do przepisania.. na mat fiz.. mam tam kilka znajomych, chłopaka.., klasa bardzo sympatyczna.. o wiele lepsi nauczyciele.. a geografia to i tak taki przedmiot, którego muszę się uczyć sama.. w 2 liceum zapisałabym się na intensywny kurs przygotowujący, miałabym do tego rozszerzoną fizykę, może by się do czegoś przydała...
                                                    będzie ciężko na początku...ale na prawdę już nie wytrzymuję tam gdzie jestem.. i gdy postanowiłam się przepisać.. to mi tak nagle ulżyło..rozmawiałam z przyjaciółką, która w tej klasie jest.. opisała mi całą sytuacje..jeszcze z chłopakiem porozmawiam.. i najprawdopodobniej jutro zmienię klasę
                                                    twoja decyzja
                                                    11.10.2005-RAZEM

                                                    10.10.2009r-ZARĘCZENI

                                                    JAKO ŻONA

                                                    27.12.2011 Egzamin na prawo jazdy zdany za pierwszym podejściem

                                                    Komentarz

                                                    • Wodesia
                                                      Raczkowanie
                                                      • 2009-08
                                                      • 332

                                                      #27
                                                      Dot.: Liceum

                                                      Tak... Tak czytam i jakbym widziała siebie. Tylko, że ja jestem na profilu językowym. Mam okropną panią od matmy ( nie jestem orłem z matmy) Powiem tak.. leci z materiałem, nie patrzy czy słabsi uczniowie rozumieją czy nie..Pracuje tylko z mózgami ( i tylko mówi jak ktoś słabszy stał 10 min przy tablicy, proszę teraz lepszą (czasami mówi bardzoej rozgarniętą) osobę do tablicy) Na pierwszej lekcji w klasie 2 powiedziała nam ze mamy sobie korki z matmy załatwiać...

                                                      To jest jakiś koszmar.. Ale jestem w tej co jestem.. Jak będzie tragicznie to moze zmienie klasę na inną (znowu w tej jest babka która tłumaczy jak krowie na rowie, poświęca lekcje czasami żeby jeszcze raz wytłumaczyć materiał - i dobrze).. Ale narazie pozostanę przy swojej..
                                                      Licencjonowany Kosmetolog

                                                      Komentarz

                                                      • rapifen
                                                        Zakorzenienie
                                                        • 2009-02
                                                        • 9506

                                                        #28
                                                        Dot.: Liceum

                                                        Pierwotnie opublikowany przez Wodesia
                                                        Tak... Tak czytam i jakbym widziała siebie. Tylko, że ja jestem na profilu językowym. Mam okropną panią od matmy ( nie jestem orłem z matmy) Powiem tak.. leci z materiałem, nie patrzy czy słabsi uczniowie rozumieją czy nie..Pracuje tylko z mózgami ( i tylko mówi jak ktoś słabszy stał 10 min przy tablicy, proszę teraz lepszą (czasami mówi bardzoej rozgarniętą) osobę do tablicy) Na pierwszej lekcji w klasie 2 powiedziała nam ze mamy sobie korki z matmy załatwiać...

                                                        To jest jakiś koszmar.. Ale jestem w tej co jestem.. Jak będzie tragicznie to moze zmienie klasę na inną (znowu w tej jest babka która tłumaczy jak krowie na rowie, poświęca lekcje czasami żeby jeszcze raz wytłumaczyć materiał - i dobrze).. Ale narazie pozostanę przy swojej..

                                                        Ja mam identycznie. Płakać mi się chcę po prostu.
                                                        Babka z ulicy "nie podoba się to zmień szkołę" Mam nadzieje że ją rozliczają potem z tego że 30 osób z danej klasy zda maturę z matmy na 31% Bo jest niemożliwością zdać wyżej. U mnie. Patrząc na to jak mnie przygotowano.
                                                        Kto sieje wiatr ten zbiera burze


                                                        Komentarz

                                                        • Wodesia
                                                          Raczkowanie
                                                          • 2009-08
                                                          • 332

                                                          #29
                                                          Dot.: Licem

                                                          Tak moja mama właśnie jest na wywiadówce i chyba poruszy tę sprawę bo to jest dziwne.. Albo na jutro kazała nam sie nauczyć wzorów bo duzo osób nie umiało..
                                                          to powiedziała '' o ja wam juz zrobie jazde w środę.. aż sie nie pozbieracie''.. Straszy nas czasami, wyzywa przy tablicy.. to nie moja wina ze mam brak z podstawówki, że nauczycielka z podst. tak jak w tym przypadku uwielbiała dobrych uczniów a tzw. tępaków, ludzi którzy potrzebowali wiecej czasu na daną partię materiału juz nie lubiła..
                                                          Licencjonowany Kosmetolog

                                                          Komentarz

                                                          • degra
                                                            Raczkowanie
                                                            • 2007-12
                                                            • 368

                                                            #30
                                                            Dot.: Licem

                                                            no więc właśnie....dlatego wolę przenieść się tam, gdzie mam pewną sytuację z nauczycielami i na prawdę dobrze zdać maturę z przedmiotów obowiązkowych..to przecież mnie nie ominie..
                                                            a geografie.. zrobię w swoim zakresie dam radę.
                                                            Mały uśmiech zmienia świat

                                                            Komentarz

                                                            Przetwarzanie...