Problem...

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • tylko_ja
    Przyczajenie
    • 2010-02
    • 8

    #1

    Problem...

    Witam otóż mój problem jest dośc nietypowy. Chciałabym się Was poradzic drogie wizażanki w pewnej sprawie. Otóż chodze do liceum, wszystko jest z pozoru w porządku jednak nie do końca. Otóż przez to, że mój chłopak chodzi do tej samej szkoły ale innej klasy wszystkie przerwy spędzam z nim. Z tego powodu moja klasa nie traktuje mnie normalnie, wcale mnie nie traktuje. Trudno to opisac ale wiem i widzę zę są do mnie nastawieni negatywnie. To nie jest tak że zadzieram nosa czy jestem arogancka. Z każdym staram się rozmawiać chociaż czasem jest to ciężkie w klasie w której każdy kombinuje jak mieć najlepsze oceny jak najmniejszym wysiłkiem. Nie czuję się przez to do nich podobna ale po prostu wiem że musze jakoś ten czas przeżyć. W sumie nie wiem czemu to pisze... chyba dlatego, że człowiek czasami ma taką potrzebe wygadania się, wyżalenia wiem, że wszystko zalezy ode mnie ale po prostu nie czuje się do nich podobna i nie zamierzam na siłe sie do nich przymilać. Chociaż z drugiej strony jest mi troche przykro...

    Mam nadzieję, że w miarę zrozumiale napisałam prosze o jakieś rady, cokolwiek
  • kajooka
    Raczkowanie
    • 2006-01
    • 150

    #2
    Dot.: Problem...

    Ja na twoim miejscu aż tak bardzo bym się tym nie przejmowała. W zasadzie to nie rozumiem zachowania tych ludzi, nie podoba im się to, że spędzasz przerwy z chłopakiem? Yy. Olej ich najlepiej, albo przepisz do innej klasy. Albo po prostu zapytaj, jaki mają problem..?

    Ja poznałam w liceum najlepszych ludzi pod słońcem. Dzięki nim zmieniłam się na lepsze, wiem to. Niestety, nadszedł czas studiów, a tutaj już tak fajnie nie jest. Nie czuję się podobna do ludzi z mojego roku, rzadko z nimi rozmawiam, bo po prostu nie kręcą mnie te wszystkie "haha, ale melo było". Za to poznałam innych, z innego kierunku, którzy są według mnie bardziej wartościowi i nie rozpaczam nad tym, że moja grupa nie ma ze mną zbyt wiele wspólnego..

    Głowa do góry. Masz chłopaka, jesteś kochana. Szczęściaro A ludzie, jak to w życiu, przychodzą i odchodzą..

    Komentarz

    • Madaleinee
      Zadomowienie
      • 2009-01
      • 1504

      #3
      Dot.: Problem...

      w LO moja przyjaciółka WSZYSTKIE przerwy spędzała, ze swoim chłopakiem z równoległej klasy a mimo to była baaaardzo lubiana u nas. Może w czymś innym tkwi problem? może zwyczajnie "nie pasujesz" do nich ze względu na swoje poglądy, styl bycia etc etc-tak po prostu czasem jest
      Szczęśliwa...


      Komentarz

      • tylko_ja
        Przyczajenie
        • 2010-02
        • 8

        #4
        Dot.: Problem...

        Przepisać się za bardzo nie mogę bo to jedyna klasa w której są rozszerzone przedmioty na mature takie które postanowiłam zdawać. Czasami mam ochotę się zapaść pod ziemie... a klasa jak klasa, są pewnie obrażeni, że nie wydurniam się z nimi i nie jestem taka jak oni..
        Poza tym, kiedy są lekcje i nie ma przy mnie chłopaka czuje sie tam na prawde źle i obco..
        Jak pomyśle, że jeszcze dwa lata w takiej atmosferze.. nie umiem się nie przejmować.

        ---------- Dopisano o 18:57 ---------- Poprzedni post napisano o 18:55 ----------

        Może nie pasuje ale po prostu nie uważam za super dorosłe np. pisanie ściąg i kserowanie w szkole w bibliotece.. albo wieczne kombinacje jak zrobić najmniej a mieć najlepiej.. ;|

        Komentarz

        • Madaleinee
          Zadomowienie
          • 2009-01
          • 1504

          #5
          Dot.: Problem...

          no to masz dwa wyjścia;
          1.albo ich olać
          2. albo się przepisać do innej klasy
          chyba, że bierzesz pod uwagę "kumplowanie się" ale też usilne przypodobanie się grupie może wywołać inny skutek niż byś chciała...

          ---------- Dopisano o 19:00 ---------- Poprzedni post napisano o 18:58 ----------

          Pierwotnie opublikowany przez tylko_ja

          Może nie pasuje ale po prostu nie uważam za super dorosłe np. pisanie ściąg i kserowanie w szkole w bibliotece.. albo wieczne kombinacje jak zrobić najmniej a mieć najlepiej.. ;|
          a co jest złego w kserowaniu ściąg w bibliotece? nie popadajmy w skrajności, ściągi też są dla ludzi...
          Szczęśliwa...


          Komentarz

          • agnieszka015
            BAN stay
            • 2008-07
            • 327

            #6
            Dot.: Problem...

            Pierwotnie opublikowany przez kajooka
            Ja na twoim miejscu aż tak bardzo bym się tym nie przejmowała. W zasadzie to nie rozumiem zachowania tych ludzi, nie podoba im się to, że spędzasz przerwy z chłopakiem? Yy. Olej ich najlepiej, albo przepisz do innej klasy. Albo po prostu zapytaj, jaki mają problem..?

            Ja poznałam w liceum najlepszych ludzi pod słońcem. Dzięki nim zmieniłam się na lepsze, wiem to. Niestety, nadszedł czas studiów, a tutaj już tak fajnie nie jest. Nie czuję się podobna do ludzi z mojego roku, rzadko z nimi rozmawiam, bo po prostu nie kręcą mnie te wszystkie "haha, ale melo było". Za to poznałam innych, z innego kierunku, którzy są według mnie bardziej wartościowi i nie rozpaczam nad tym, że moja grupa nie ma ze mną zbyt wiele wspólnego..

            Głowa do góry. Masz chłopaka, jesteś kochana. Szczęściaro A ludzie, jak to w życiu, przychodzą i odchodzą..
            Prosze opowiec mi coś jeszcze!! Az tak głuupioo jest na tych studiach??
            Ja myślałam, ze to najlepszy czas, a ogolnie studencii chyba fajni i przystojnii czy beznadziejni? Z tego co opisujesz to idioci.


            A co do autorki wątku, to skoro nie zalezy Ci na tych ludziach z klasy a zależy Ci na chłopaku, to sprawa jest prosta.Chyba nikt nie doradzi Ci tak, żebyś zerwała z chłopakiem.Może zazdroszczą Ci urody i chłopaka bo inne brudne i śmierdzące z pryszczami na twarzy i duzym nosem chlopakow nie mają?? Czy może tak jest?

            Ja tak na twoim miejscu, to zerwałabym z chłopakiem i zajęłabym się życiem w klasie, gdyż z chłopakiem pewnie szybciej bym zerwała niż z klasą..a jednk to 3-4 lata.
            Ale jesli dla nich nauka jest najważniejsza, a nie zycie towarzyskie to TO POKOLENIE SCHODZI NA PSY.nauka śmiech na sali!!!

            Teraz liczą sie znajomości;]xd

            Komentarz

            • In_ThE_ShAdOwS
              Wtajemniczenie
              • 2005-07
              • 2863

              #7
              Dot.: Problem...

              A w której jesteś klasie?
              Wiesz, może Ci sie tylko tak wydaje, że oni są urażeni, bo szczerze ja bym miała w nnosie kto z kim tam spędza przerwy... to Twoja sprawa. A może to wychodzi tak, że przez to ignorujesz swoje koleżanki ?

              Wiesz, ja mam beznadziejną klasę więc sama od nich uciekam do innych

              Komentarz

              • tylko_ja
                Przyczajenie
                • 2010-02
                • 8

                #8
                Dot.: Problem...

                Tylko że ich ściągi sa pisane co lekcje, z każdego przedmiotu. Nawet tych rozszerzonych. dla mnie to jest skrajność. Można napisać z przedmiotu który nas nie interesuje... ale raczej nie z wszystkich. Przynajmniej tak uważam.

                A co do moich oczekiwań to chciałam po prostu poznać wasze zdanie.

                Komentarz

                • Madaleinee
                  Zadomowienie
                  • 2009-01
                  • 1504

                  #9
                  Dot.: Problem...

                  Pierwotnie opublikowany przez In_ThE_ShAdOwS
                  A w której jesteś klasie?
                  Wiesz, może Ci sie tylko tak wydaje, że oni są urażeni, bo szczerze ja bym miała w nnosie kto z kim tam spędza przerwy... to Twoja sprawa. A może to wychodzi tak, że przez to ignorujesz swoje koleżanki ?

                  Wiesz, ja mam beznadziejną klasę więc sama od nich uciekam do innych
                  mówi, że zostały jej jeszcze dwa lata więc 1-2klasa, w zależności jaka szkoła. chyba
                  Szczęśliwa...


                  Komentarz

                  • tylko_ja
                    Przyczajenie
                    • 2010-02
                    • 8

                    #10
                    Dot.: Problem...

                    w pierwszej..
                    staram się w miare z wszystkimi rozmawiać ale oni nie są super skorzy. Chyba tez za bardzo wiedzą, że nie mają o czym.. bo ja nie będę się z nimi ściągami wymieniać i metodami jak któregoś nauczyciela zrobić w konia.

                    ---------- Dopisano o 19:07 ---------- Poprzedni post napisano o 19:05 ----------

                    Poza tym, gdybym sama z nimi nie chciała z nimi utrzymywac kontaktu to bym to zrobiła. a wyraźnie zauważyłam ich niechęć do mnie.. przy czym we wrześniu nie było problemu...
                    teraz nagle stałam się 'obca' ;|

                    Komentarz

                    • agniesikk
                      Zakorzenienie
                      • 2006-11
                      • 10170

                      #11
                      Dot.: Problem...

                      Moim zdaniem to po prostu za mało integrujesz się z klasą.
                      Też mam dziewczynę w klasie, która widuje się ze swoim chłopakiem na KAŻDEJ przerwie. Jakby tak ta Kasia zerwała z Nikosiem, no to zostanie sama... Zupełnie sama. Jest taka wyobcowana z życia klasy, gada tylko z tym swoim chłopakiem. Nie przepadam za nią.

                      Komentarz

                      • 201604200942
                        Konto usunite
                        • 2008-08
                        • 19620

                        #12
                        Dot.: Problem...

                        wiesz, w mojej klasie też sporo znajomych spedza każdą przerwę ze swoją druga połówką, ale do nikogo przez to nie została przypięta łatka osoby niedostępnej.
                        Może nie pasujesz do klasy, a to jest tylko pretekst?
                        a może to jest tak, że podczas przerw mogłabyś się bardziej zintegrować z klasą, znalazłabyś wspólne tematy z paroma osobami, a przez spędzania z ukochanym czasu, po prostu nie jest to możliwe?

                        Komentarz

                        • tylko_ja
                          Przyczajenie
                          • 2010-02
                          • 8

                          #13
                          Dot.: Problem...

                          Tylko, że ja staram się z nimi rozmawiać. O szkole, wspólnych znajomych etc.
                          a ich jedyne teksty to np. 'gdzie masz X?' Zresztą ich integracja polega na WSPÓLNYM KOMBINATORSTWIE... a jakoś nie marze o uczestniczeniu w tym. Po prostu chciałabym być traktowana normalnie. A nie jak powietrze..

                          ---------- Dopisano o 19:16 ---------- Poprzedni post napisano o 19:15 ----------

                          Może macie rację, może sprawiam wrażenie osoby niedostępnej.. ale często podejde do kogoś zagadam.. i tylko wtedy jest jakiś kontakt

                          Komentarz

                          • Wyrak
                            Zakorzenienie
                            • 2008-02
                            • 19222

                            #14
                            Dot.: Problem...

                            Pierwotnie opublikowany przez tylko_ja
                            Witam otóż mój problem jest dośc nietypowy. Chciałabym się Was poradzic drogie wizażanki w pewnej sprawie. Otóż chodze do liceum, wszystko jest z pozoru w porządku jednak nie do końca. Otóż przez to, że mój chłopak chodzi do tej samej szkoły ale innej klasy wszystkie przerwy spędzam z nim. Z tego powodu moja klasa nie traktuje mnie normalnie, wcale mnie nie traktuje. Trudno to opisac ale wiem i widzę zę są do mnie nastawieni negatywnie. To nie jest tak że zadzieram nosa czy jestem arogancka. Z każdym staram się rozmawiać chociaż czasem jest to ciężkie w klasie w której każdy kombinuje jak mieć najlepsze oceny jak najmniejszym wysiłkiem. Nie czuję się przez to do nich podobna ale po prostu wiem że musze jakoś ten czas przeżyć. W sumie nie wiem czemu to pisze... chyba dlatego, że człowiek czasami ma taką potrzebe wygadania się, wyżalenia wiem, że wszystko zalezy ode mnie ale po prostu nie czuje się do nich podobna i nie zamierzam na siłe sie do nich przymilać. Chociaż z drugiej strony jest mi troche przykro...

                            Mam nadzieję, że w miarę zrozumiale napisałam prosze o jakieś rady, cokolwiek
                            Bardzo malo konkretnie to opisalas, wlasciwie to 0 konkretow. Raczej wyglada na to, ze jestes reszcie klasy obojetna. Podejrzewam, ze po czesci z wlasnej winy.
                            Co ma to, ze ktos kombinuje do tego, ze nie utrzymujesz z ludzmi z klasy w zasadzie kontkatow ?
                            Nie moge sie oprzec wrazeniu, ze wiele z tego co opisujesz, to Twoja percepcja, a niekoniecznie fakty.

                            Pierwotnie opublikowany przez agnieszka015
                            Prosze opowiec mi coś jeszcze!! Az tak głuupioo jest na tych studiach??
                            Ja myślałam, ze to najlepszy czas, a ogolnie studencii chyba fajni i przystojnii czy beznadziejni? Z tego co opisujesz to idioci.
                            Kwestia gustu, dla mnie studia byly super czasem, liceum bylo fajne, ale w ogole nie bujalem sie ze swoja klasa, wrecz przeciwnie.

                            Pierwotnie opublikowany przez tylko_ja
                            Tylko że ich ściągi sa pisane co lekcje, z każdego przedmiotu. Nawet tych rozszerzonych. dla mnie to jest skrajność. Można napisać z przedmiotu który nas nie interesuje... ale raczej nie z wszystkich. Przynajmniej tak uważam.

                            A co do moich oczekiwań to chciałam po prostu poznać wasze zdanie.
                            Co to ma do tego, czy i jak sie do Ciebie reszta klasy odnosza, bo nie widze zwiazku?

                            Pierwotnie opublikowany przez tylko_ja
                            w pierwszej..
                            staram się w miare z wszystkimi rozmawiać ale oni nie są super skorzy. Chyba tez za bardzo wiedzą, że nie mają o czym.. bo ja nie będę się z nimi ściągami wymieniać i metodami jak któregoś nauczyciela zrobić w konia.

                            ---------- Dopisano o 19:07 ---------- Poprzedni post napisano o 19:05 ----------

                            Poza tym, gdybym sama z nimi nie chciała z nimi utrzymywac kontaktu to bym to zrobiła. a wyraźnie zauważyłam ich niechęć do mnie.. przy czym we wrześniu nie było problemu...
                            teraz nagle stałam się 'obca' ;|
                            Skoro wiedza, ze nie maja o czym z Toba rozmawiac, to co im sie dziwisz.
                            Co do drugiego - srutu tutu majty z drutu - wszystkie przerwy spedzasz ze swoim misiaczkiem, patrzysz na nich z gory (vide ze nie masz o czym rozmawiac), ale to oni sa zli i to oni nie chca utrzymywac z Toba kontaktu. Jasne

                            ---------- Dopisano o 20:26 ---------- Poprzedni post napisano o 20:22 ----------

                            Pierwotnie opublikowany przez tylko_ja
                            Tylko, że ja staram się z nimi rozmawiać. O szkole, wspólnych znajomych etc.
                            a ich jedyne teksty to np. 'gdzie masz X?' Zresztą ich integracja polega na WSPÓLNYM KOMBINATORSTWIE... a jakoś nie marze o uczestniczeniu w tym. Po prostu chciałabym być traktowana normalnie. A nie jak powietrze..

                            ---------- Dopisano o 19:16 ---------- Poprzedni post napisano o 19:15 ----------

                            Może macie rację, może sprawiam wrażenie osoby niedostępnej.. ale często podejde do kogoś zagadam.. i tylko wtedy jest jakiś kontakt
                            Nie wierze, po prostu Ci nie wierze, ze cala klasa nawija tylko w kolko o tym samym.
                            Widze w tym raczej probe usprawiedliwienia, dlaczego sie od nich dystansujesz.
                            Łajrak blog: https://wizaz.pl/forum/blog.php?u=288138

                            Myslisz, ze mu sie podobasz? Czyli rzecz o nadinterpretacji: https://wizaz.pl/forum/blog.php?b=2437

                            OCZY (patrz av) cisna mi na MOZG. Prosze wez to pod uwage przy czytaniu moich postow.

                            Komentarz

                            • kajooka
                              Raczkowanie
                              • 2006-01
                              • 150

                              #15
                              Dot.: Problem...

                              Pierwotnie opublikowany przez agnieszka015
                              Prosze opowiec mi coś jeszcze!! Az tak głuupioo jest na tych studiach??
                              Ja myślałam, ze to najlepszy czas, a ogolnie studencii chyba fajni i przystojnii czy beznadziejni? Z tego co opisujesz to idioci.
                              Nie no, mnie się generalnie bardzo podoba na studiach i za nic nie wróciłabym do szkoły średniej, tylko widocznie miałam pecha, co do ludzi. Ale, jak już pisałam, wspólny język znalazłam ze studentami z innego kierunku Cóż, ja to w ogóle mało towarzyska jestem. Ciągle zajęta, bo jak nie studia, to praca, ale dobrze mi tak, żyję po swojemu.

                              Pierwotnie opublikowany przez tylko_ja
                              Tylko, że ja staram się z nimi rozmawiać. O szkole, wspólnych znajomych etc.
                              a ich jedyne teksty to np. 'gdzie masz X?'
                              Zazdroszczą? Albo po prostu aż tak bardzo się izolujesz, ale nie zdajesz sobie z tego sprawy. Przyprowadź chłopaka kiedyś na przerwie do nich, pogadajcie wszyscy razem..

                              Komentarz

                              • tylko_ja
                                Przyczajenie
                                • 2010-02
                                • 8

                                #16
                                Dot.: Problem...

                                Kiedy jestem z nim albo np. on na mnie czeka przed szkołą to są mili.. ale kiedy jestem sama ciągle te jakby pretensje..
                                nie uważam też żeby była to izolacja bo w innych klasach mam znajomych i mimo że rzadko się widujemy zawsze porozmawiamy.

                                Komentarz

                                • lilypad
                                  BAN stay
                                  • 2009-12
                                  • 2586

                                  #17
                                  Dot.: Problem...

                                  Pierwotnie opublikowany przez agnieszka015
                                  Prosze opowiec mi coś jeszcze!! Az tak głuupioo jest na tych studiach??
                                  Ja myślałam, ze to najlepszy czas, a ogolnie studencii chyba fajni i przystojnii czy beznadziejni? Z tego co opisujesz to idioci.

                                  To chyba zależy, nie? Są ludzie i parapety, niezależnie od tego, czy jest to szkoła podstawowa, gimnazjum, ogólniak czy studia. Ba, nawet już w dorosłym życiu zdarzają się pracowe bufony.
                                  U mnie na roku byli i ludzie z zachowaniem dzieci z wczesnej podstawówki jak i nad wiek rozwinięci inteligenci, którzy ą ę bułkę przez bibułkę. Reguły nie ma.
                                  Nie idealizujmy, że studia to najlepszy czas w życiu.

                                  Komentarz

                                  • asia27100
                                    Zakorzenienie
                                    • 2008-08
                                    • 4766

                                    #18
                                    Dot.: Problem...

                                    hm...chyba wiem o co chodzi. ja studiuje z chlopakiem, w jednej grupie,. i mimo, ze odczuwam ze jestesmy lubiani, to zauwazylam ze na przerwie kazdy sie gdzies ulatnia i zostajemy sami. widze to takie wytlumaczenie:
                                    - wszyscy uwazaja ze chcemy "zajac sie soba", razem pogadac, i nie chca sie wtracac
                                    -czuja sie troche odtraceni, bo najwiecej czasu spedzam z TŻem
                                    - nie widza potrzeby nawiazywania kontaktu ze mna czy z nim, bo jak chcemy to sami podchodzimy do grupy, a tak to idziemy cos zjesc, napic sie, tylko w swojej obecnosci


                                    rozwiazanie widze takie: darowac sobie pare przerw i spedzic je tylko z kumpelami z klasy.

                                    niewykluczone ze kolezanki ( to liceum jest dopiero) sa troche zazdrosne ze masz kogos, do kogo sie cala przerwe kleisz. mi na studiach juz nikt nie zazdrosci, bo wiekszosc ma juz swoich TŻow albo mezow.



                                    Komentarz

                                    • tylko_ja
                                      Przyczajenie
                                      • 2010-02
                                      • 8

                                      #19
                                      Dot.: Problem...

                                      Tylko, że my sie do siebie nie kleimy. Z początku było okej.. tylko teraz jakos nagle mnie odizolowali od siebie...

                                      Komentarz

                                      • kajooka
                                        Raczkowanie
                                        • 2006-01
                                        • 150

                                        #20
                                        Dot.: Problem...

                                        No to pogadaj z nimi o tym wprost. Zapytaj, o co im chodzi. I już.

                                        Komentarz

                                        • tylko_ja
                                          Przyczajenie
                                          • 2010-02
                                          • 8

                                          #21
                                          Dot.: Problem...

                                          racja. tak zrobię. dziękuję

                                          Komentarz

                                          • asia27100
                                            Zakorzenienie
                                            • 2008-08
                                            • 4766

                                            #22
                                            Dot.: Problem...

                                            hm...mowiac "kleic sie" nie mialam na mysli obscenicznego obsciskiwania sie, calusow itd. czasem wystarczy byc ciagle z druga osoba, pewnie trzymacie sie za rece, albo po prostu JESTESCIE razem. zreszta z boku to wyglada inaczej.
                                            gdy ja chodzilam do liceum, kolezanka miala chlopaka i zaraz po dzwonku na przerwe leciala zadzwonic do niego. gadali kazda przerwe, odsunela sie od nas wtedy ( na szczescie miala taki fajny charakter ze nadal zostala jedna z naszych ulubionych kumpeli), ale bylo widac ze jest gdzies "obok" nas, ze wazniejsze niz pogaduchy z nami, czy wyglupy sa nieprzerwane rozmowy telefoniczne z jej chlopakiem.



                                            Komentarz

                                            • Dotka90
                                              Zakorzenienie
                                              • 2009-01
                                              • 36821

                                              #23
                                              Dot.: Problem...

                                              Może zwyczajnie Cię nie lubią. Chłopak wcale nie musi mieć nic do rzeczy.
                                              My np. w LO mieliśmy kilka par (w klasie, lub jedna osoba z klasy, inna z równoległej) i wszyscy byli lubiani.

                                              Komentarz

                                              • wezyrka
                                                Raczkowanie
                                                • 2009-10
                                                • 141

                                                #24
                                                Dot.: Problem...

                                                A musi być tak, że to Ty chodzisz do chłopaka w czasie przerwy? Nie może on przyjść do Ciebie i nie możecie spędzić czasu razem w towarzystwie osób z Twojej klasy? Nie musisz wybierać między klasą i chłopakiem. Możecie przecież spędzać czas w grupie

                                                Komentarz

                                                Przetwarzanie...