Ocena zero

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • rapifen
    Zakorzenienie
    • 2009-02
    • 9506

    #1

    Ocena zero

    Hmmm że akurat w tym tygodniu kończy się pierwszy semestr szkolny i jestem rozliczana z ocen zaczęłam rozmyślać nad sensem oceniania.

    W mojej szkole jest średnia ważona (( [ocena1*waga1)+(ocena2*wag a2)] : (waga1+waga2) ) i ocena... zero.
    Ocena zero, czyli zero. Czy u was w szkole też coś takiego jest? Nauczycielka mi opowiadała że jest to już generalnie powszechna ocena i jest normalnie wprowadzona do skali ocen.
    No fajnie, skalę ocen powiększono o jedną ocenę bardzo negatywną a co z powiększeniem skali ocen pozytywnych?

    I właściwie co to znaczy umieć na 0? Umieść na 6 - wiedzieć wszystko co cię obowiązuje + coś ponad to. 5 - bardzo dobrze przyswoić materiał... 2 - wiedza dopuszczająca do dalszej nauki. 1 - wiedza niedostateczna. A czym jest... 0? Wiedza zerowa? Jak to mierzyć? Od 50% jest dwójka, więc od ilu jedynka? od 1%? Od 30%?

    Aktualnie jedynka stała się oceną pozytywną. Pozytywniejszą od oceny zero. Oddajesz pustą kartkę, nie wiesz nic z odpowiedzi - zero. I nijak nie da się rozróżnić czy wiedza zerowa czy niedostateczna.

    Niektórzy nawet mają średnią 0,5 albo 0,75 z przedmiotu. Tak, jest taka średnia

    Jak jest w waszej szkole i co myślicie o tym pomyśle?:p
    Zastanawiam się czy to faktycznie już na stałe zostało wpisane do skali ocen czy to po prostu moja szkoła stanowi wyjątek
    Kto sieje wiatr ten zbiera burze


  • asiunia^^
    Raczkowanie
    • 2007-07
    • 103

    #2
    Dot.: Ocena zero

    u mnie też coś takiego funkcjonuje i osobiście uważam to za głupi pomysł ponieważ geneza średniej wagżonej wzięła się aby oceny końcowe były sprawiedliwe ale moim zdaniem jest to całkowita utopia ponieważ nauczyciel tak czy siak może podciągnąć ocenę na sprawdzianie, kartkówce, przymykając oko i nawet średnia ważona nic nie pomoże bo ten ze średnią 3,50 ma 4 i ten o średniej 4,45 ma 4 - jak dla mnie za duża przepaść u nas zer nie wstawiają jak nie wiesz to 1, a jak nie pisałaś zapowiedzianej pracy to nic nie wstawiają i wtedy nauczyciel wystawia ocenę nie biorąc pod uwagę ważonej ale z tego co słyszałam to sporo szkół już od tego odchodzi, czyli się nie sprawdziło

    Komentarz

    • angelstyle
      Zadomowienie
      • 2008-01
      • 1086

      #3
      Dot.: Ocena zero

      No chyba żartujesz... Nigdy nie słyszałam o czymś takim... Moim zdaniem to tylko utrudnianie sobie i innym życia- jedynka to jedynka i wszyscy wiedzą o co chodzi. Mam nadzieję, że u nas w szkole tego zera nie wprowadzą, bo zgłupieję chyba

      Komentarz

      • Ija
        Rozeznanie
        • 2008-11
        • 547

        #4
        Dot.: Ocena zero

        U mnie w szkole jest system punktowy i uważam, ze jest bardzo dobry co prawda ma on tez swoje minusy, ale ogólnie nie jest tak źle... punkty są potem (na koniec półrocza) przeliczane na procenty, a z procentów na oceny. W punktach można oczywiście dostać 0, ale w przeliczeniu na procenty wyjdzie z tego ocena niedostateczna, czyli 1. Pierwsze słyszę, o takiej ocenie jak 0 i nie bardzo rozumiem czemu by ona miała służyć...

        Komentarz

        • newmoongirl
          Wtajemniczenie
          • 2009-05
          • 2441

          #5
          Dot.: Ocena zero

          Wydaje mi się, że twoja szkoła to jakiś ewenement, ale mogę się mylić... U nas w LO zero wpisuje się uczniowi gdy nie było go na sprawdzianie, lub zapowiedzianej z conajmniej trzydniowym wyprzedzeniem kartkówce i kiedy nie posiada się "z tej okazji" usprawiedliwienia obejmującego conajmniej 4 dni ( liczone bez weekendów) lub usprawiedliwienia od lekarza spowodowanego wizytą u lekarza specjalisty (bo na taką w publicznej przychodni z reguły trzeba się umówić z np. miesięcznym wyprzedzeniem, a ciężko o zmianę terminu)
          Jako ocena za opdpowiedź czy sprawdzian nie funkcjonuje.
          "- Chciałem powiedzieć - wyjaśnił z goryczą Ipslore - że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
          Śmierć zastanowił się przez chwilę.
          KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE."

          Komentarz

          • rapifen
            Zakorzenienie
            • 2009-02
            • 9506

            #6
            Dot.: Ocena zero

            Tzn tak przeciwko średniej ważonej nic nie mam. Uważam że jest całkiem sprawiedliwa. Co prawda dwójka od 2,0 a trójka od 2,7 (4 od 3,7 itp) ale... Ale średnia ważona to jeszcze jest spoko, bo żeby nauczyć się na pracę klasową (wagi 6) uczę się trzy dni a na kartkówkę pół godziny (waga 2) no i fakt faktem oceny nie są równe i równe być nie powinny . Np mając same piątki z prac klasowych mogę sobie odpuścić uczenie się z lekcji na lekcje i uczyć się na umówione terminy a i tak wyjdę raczej dobrze.
            Kto sieje wiatr ten zbiera burze


            Komentarz

            • Wyrak
              Zakorzenienie
              • 2008-02
              • 19222

              #7
              Dot.: Ocena zero

              Pierwotnie opublikowany przez rapifen
              Hmmm że akurat w tym tygodniu kończy się pierwszy semestr szkolny i jestem rozliczana z ocen zaczęłam rozmyślać nad sensem oceniania.

              W mojej szkole jest średnia ważona (( [ocena1*waga1)+(ocena2*wag a2)] : (waga1+waga2) ) i ocena... zero.
              Ocena zero, czyli zero. Czy u was w szkole też coś takiego jest? Nauczycielka mi opowiadała że jest to już generalnie powszechna ocena i jest normalnie wprowadzona do skali ocen.
              No fajnie, skalę ocen powiększono o jedną ocenę bardzo negatywną a co z powiększeniem skali ocen pozytywnych?

              I właściwie co to znaczy umieć na 0? Umieść na 6 - wiedzieć wszystko co cię obowiązuje + coś ponad to. 5 - bardzo dobrze przyswoić materiał... 2 - wiedza dopuszczająca do dalszej nauki. 1 - wiedza niedostateczna. A czym jest... 0? Wiedza zerowa? Jak to mierzyć? Od 50% jest dwójka, więc od ilu jedynka? od 1%? Od 30%?

              Aktualnie jedynka stała się oceną pozytywną. Pozytywniejszą od oceny zero. Oddajesz pustą kartkę, nie wiesz nic z odpowiedzi - zero. I nijak nie da się rozróżnić czy wiedza zerowa czy niedostateczna.

              Niektórzy nawet mają średnią 0,5 albo 0,75 z przedmiotu. Tak, jest taka średnia

              Jak jest w waszej szkole i co myślicie o tym pomyśle?:p
              Zastanawiam się czy to faktycznie już na stałe zostało wpisane do skali ocen czy to po prostu moja szkoła stanowi wyjątek
              To musi jakis nowy wynalazek, bo w zyciu nie spotkalem sie w swojej karierze z tym

              Pierwotnie opublikowany przez asiunia^^
              u mnie też coś takiego funkcjonuje i osobiście uważam to za głupi pomysł ponieważ geneza średniej wagżonej wzięła się aby oceny końcowe były sprawiedliwe ale moim zdaniem jest to całkowita utopia ponieważ nauczyciel tak czy siak może podciągnąć ocenę na sprawdzianie, kartkówce, przymykając oko i nawet średnia ważona nic nie pomoże bo ten ze średnią 3,50 ma 4 i ten o średniej 4,45 ma 4 - jak dla mnie za duża przepaść u nas zer nie wstawiają jak nie wiesz to 1, a jak nie pisałaś zapowiedzianej pracy to nic nie wstawiają i wtedy nauczyciel wystawia ocenę nie biorąc pod uwagę ważonej ale z tego co słyszałam to sporo szkół już od tego odchodzi, czyli się nie sprawdziło
              Dlaczego glupi ? Wg mnie nie ma nic glupiego w tym, ze ocena z klasowki jest wazniejsza niz z pracy domowej przykladowo
              Łajrak blog: https://wizaz.pl/forum/blog.php?u=288138

              Myslisz, ze mu sie podobasz? Czyli rzecz o nadinterpretacji: https://wizaz.pl/forum/blog.php?b=2437

              OCZY (patrz av) cisna mi na MOZG. Prosze wez to pod uwage przy czytaniu moich postow.

              Komentarz

              • Nija_
                Zakorzenienie
                • 2007-07
                • 9196

                #8
                Dot.: Ocena zero

                Pierwotnie opublikowany przez rapifen
                Tzn tak przeciwko średniej ważonej nic nie mam. Uważam że jest całkiem sprawiedliwa. Co prawda dwójka od 2,0 a trójka od 2,7 (4 od 3,7 itp) ale... Ale średnia ważona to jeszcze jest spoko, bo żeby nauczyć się na pracę klasową (wagi 6) uczę się trzy dni a na kartkówkę pół godziny (waga 2) no i fakt faktem oceny nie są równe i równe być nie powinny . Np mając same piątki z prac klasowych mogę sobie odpuścić uczenie się z lekcji na lekcje i uczyć się na umówione terminy a i tak wyjdę raczej dobrze.
                U mnie 2 było normalnie od 1,55 albo 1,56. Miałam raz taką sytuację z fizyki albo z matematyki A teraz nagle zmądrzałam i na studiach mam z matematyki 4

                Uważam, że ocena zero jest bez sensu.
                podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum

                Komentarz

                • wsiowy_gupek
                  Zakorzenienie
                  • 2007-05
                  • 10821

                  #9
                  Dot.: Ocena zero

                  U nas w szkole zero było za niepisanie sprawdzianu
                  Tzn jeśli ktoś miał ważne usprawiedliwienie(lekarsk ie np) lub nie było go cały tydzień i miał usprawiedliwienie od rodziców, miał 2 tyg czasu po powrocie żeby umówić się na napisanie tego spr.
                  Jeśli ktoś nie przyszedł tylko w dniu spr bez ważnego uspr., wnioskowano, że wagary i od razu zero.

                  Nigdy nie spotkałam się z oceną zero wpisywaną za brak wiadomości
                  I'll kill Raszpla!!!
                  I swear, I'll kill her...


                  Zapuszczam:
                  włosy, paznokcie i biust.

                  Po prostu od urodzenia jestem chora na lenia
                  Wszystko co robię - robię tak od niechcenia...

                  Bo wolny czas to jest coś co lubie,
                  tych co pracują i się uczą nie rozumiem!

                  Komentarz

                  • cherry-lady
                    Wtajemniczenie
                    • 2006-08
                    • 2512

                    #10
                    Dot.: Ocena zero

                    U mnie jest dokładnie tak jak napisała newmoongirl- ocena "zero" jest wstawiana uczniowi, który specjalnie nie zalicza sprawdzianów lub kartkówek.
                    Ale u Ciebie to jakiś szok!
                    Pamiętam, jak na historii nauczyciel prosił nas żebyśmy kartki puste oddali, bo jedynka zawsze lepsza niż zero
                    Rozumiem, że nie zdać klasy można u Ciebie w szkole mając ocenę "zero" i jedynkę z danego przedmiotu?

                    Komentarz

                    • Ankalime
                      Zadomowienie
                      • 2008-02
                      • 1791

                      #11
                      Dot.: Ocena zero

                      Pierwotnie opublikowany przez Wyrak



                      Dlaczego glupi ? Wg mnie nie ma nic glupiego w tym, ze ocena z klasowki jest wazniejsza niz z pracy domowej przykladowo
                      to jest glupie. i to bezdennie. moj brat ma taki system oceniania w technikum. i sa tacy kombinatorzy, ktorzy przez caly semestr nic nie zrobia, naucza sie na 2 sprawdziany, dostana dwie dwoje z nich i przechodza dalej.
                      jest to fantastyczny system dla wszelakiej masci kombinatorow.

                      "stary system" oceniania nie przepuscil by takiego ucznia dalej.

                      Komentarz

                      • xxSHINeexx
                        Wtajemniczenie
                        • 2008-12
                        • 1952

                        #12
                        Dot.: Ocena zero

                        U mojej kolezanki w szkole sa oceny od 0 do 7 i wydaje mi sie, ze tak jest lepiej. Jesli dodajemy jedna ocene w dol, to powinno sie od razu i w gore

                        Komentarz

                        • Taranka
                          Zakorzenienie
                          • 2008-01
                          • 7628

                          #13
                          Dot.: Ocena zero

                          Pierwotnie opublikowany przez rapifen
                          Hmmm że akurat w tym tygodniu kończy się pierwszy semestr szkolny i jestem rozliczana z ocen zaczęłam rozmyślać nad sensem oceniania.

                          W mojej szkole jest średnia ważona (( [ocena1*waga1)+(ocena2*wag a2)] : (waga1+waga2) ) i ocena... zero.
                          Ocena zero, czyli zero. Czy u was w szkole też coś takiego jest? Nauczycielka mi opowiadała że jest to już generalnie powszechna ocena i jest normalnie wprowadzona do skali ocen.
                          No fajnie, skalę ocen powiększono o jedną ocenę bardzo negatywną a co z powiększeniem skali ocen pozytywnych?

                          I właściwie co to znaczy umieć na 0? Umieść na 6 - wiedzieć wszystko co cię obowiązuje + coś ponad to. 5 - bardzo dobrze przyswoić materiał... 2 - wiedza dopuszczająca do dalszej nauki. 1 - wiedza niedostateczna. A czym jest... 0? Wiedza zerowa? Jak to mierzyć? Od 50% jest dwójka, więc od ilu jedynka? od 1%? Od 30%?

                          Aktualnie jedynka stała się oceną pozytywną. Pozytywniejszą od oceny zero. Oddajesz pustą kartkę, nie wiesz nic z odpowiedzi - zero. I nijak nie da się rozróżnić czy wiedza zerowa czy niedostateczna.

                          Niektórzy nawet mają średnią 0,5 albo 0,75 z przedmiotu. Tak, jest taka średnia

                          Jak jest w waszej szkole i co myślicie o tym pomyśle?:p
                          Zastanawiam się czy to faktycznie już na stałe zostało wpisane do skali ocen czy to po prostu moja szkoła stanowi wyjątek
                          U mnie praktykuje to babka od biologii.
                          Byłam chora nie było mnie przez tydzień miedzy innymi na sprawdzianie. Wróciłam a w dzienniku 0 i mimo że sprawdzian napisałam na 4 to 0 nadal w dzienniku i nadal liczyło się do średniej ważonej
                          So much internet so little time.

                          Komentarz

                          • hihi
                            Zakorzenienie
                            • 2004-06
                            • 33155

                            #14
                            Dot.: Ocena zero

                            U mnie zero było (a a edukację w liceum zaczynałam jakieś 10 lat temu ), ale stawiano je w przypadku niepisania sprawdzianów, prac klasowych, jakichś testów i to tylko wtedy, gdy dana osoba ewidentnie migała sie od owego pisania - jak ktoś nie pisał, bo był chory, wracał i pisał - nie miał zera. I tak jak ktoś tu pisał - nauczyciele zachęcali do tego, aby choćby przyjść i oddać pustą kartkę, bo za to będzie pała, a za brak obecności zero I to zero też jakby wynikało z tego, że wprowadzili średnią ważoną i chcieli w jakiś sposób "zmotywowac" (hue hue hue) uczniów do bycia w szkole

                            Ale to u stawianie zer za pustą kartke jest lekką przesadą...
                            Nowa motywacja. Tym razem cel jest zdecydowanie długoterminowy.

                            Komentarz

                            • Nieoficjalnie
                              Zakorzenienie
                              • 2010-01
                              • 3427

                              #15
                              Dot.: Ocena zero

                              Co za głupota

                              Dzisiejsze szkolnictwo mnie rozwala

                              Dawniej była skala od dwójki i było w porządku, a teraz kombinacje wprowadzają takie, że szok, żeby one jeszcze ułatwiały życie, a tu jest wręcz odwrotnie.


                              "W mojej szkole jest średnia ważona (( [ocena1*waga1)+(ocena2*wag a2)] : (waga1+waga2) ) i ocena... zero."

                              Umarłam WTF??!!
                              Tydyrytkom

                              Komentarz

                              • larva
                                Wtajemniczenie
                                • 2007-07
                                • 2419

                                #16
                                Dot.: Ocena zero

                                Miałam średnią ważoną, ale oceny "zero" nie było - z racji tego, że ona nie istnieje. Tak samo, jak 1+ i 6-. To są oceny niezgodne z jakimiś tam ustaleniami.

                                EDIT:

                                Nieoficjalnie - chodzi o to, ze każda ocena ma swoją ważnosć, np. z kartkówki jest waga 3, a ze sprawdzianu semestralnego waga 7. I mnożysz wszystko wg wzoru. Chodzi o to, zeby sobie np. projektami nie nadbijać pały ze sprawdzianu. Bo projekt ma wagę 1 - 4 (w zależnosci od szkoły) i nie ma szans, zeby nadbić sprawdzian za wagę 7.

                                Rapifen - procenty, od których jest jakaś ocena, zależą od tego, czy mozna dostać szóstkę. Jesli można, to:

                                0 - 39 %: 1
                                40 - 54%: 2
                                55 - 74%: 3
                                75 - 89%: 4
                                90 - 96%: 5
                                97 - 100%: 6

                                Jeśli nie można dostać 6, np. na kartkóce, to:

                                0-40%: 1
                                41 - 55%: 2
                                56 - 75%: 3
                                76 - 90%: 4
                                91 - 100%: 5

                                A jeśli jest ocena zero, to nie wiem, jak to ma wyglądać .
                                Ostatnio edytowane przez larva; 2010-02-09, 09:07.

                                Komentarz

                                • wesna
                                  Wtajemniczenie
                                  • 2007-02
                                  • 2410

                                  #17
                                  Dot.: Ocena zero

                                  Pierwszy raz słyszę o ocenie zero. Rapifen, rozumiem, że skoro niedostateczny stał się u Ciebie oceną pozytywną, to moża z niedostatecznymi przechodzić z klasy do klasy?

                                  Jeżeli chodzi o system ocenienia, to ciężko mi się wypowiadać bo jestem w tym temacie już chyba dinozaurem. (rocznik 85, stara matura). Jedyne co mi się nigdy nie podobało w tym wszystkim to to, że pomiędzy 2,0 jednej osoby, a 2,0 drugiej osoby czasami istniała przepaść (bo jedna osoba systematycznie chodziła na zajęcia, i systematycznie dostawała 2,0 z pytania i sprawdzianów, a druga osoba systematycznie dostawała 1,0, ale na koniec semestru zdawała dodatkowe pytania, więc i tak przejdzie do następnej klasy z 2,0).

                                  Koniec końców, po 17 latach edukacji stwierdzam, że wszystkie te oceny (nawet obliczane mega skomplikowanym wzorem) to jeden wielki pic na wodę, bo żeby w życiu coś osiągnąć, to trzeba mieć odpowiedni charakter, a nie piąteczki (czy szósteczki) w dzienniku. Ot co

                                  Komentarz

                                  • biedronka91
                                    Zakorzenienie
                                    • 2007-06
                                    • 4823

                                    #18
                                    Dot.: Ocena zero

                                    Dobrze, że jestem już na studiach i omijają mnie takie paradoksy. Mimo, że ocenianie w skali 2-5 uważam za niezbyt satysfakcjonujące, wydaje mi się, że jest to lepsze rozwiązanie niż rozwijanie listy ocen do nieskończoności.
                                    Ocena 0? Totalna bzdura! Może wprowadźmy skalę od 0 do 10 a później od 0 do 100 wtedy każdy gdzieś się załapie. Może byłoby i sprawiedliwie, ale jaki bałagan. Pozostańmy przy tym co jest.
                                    Żyj pełnią życia i nie bój się tego co Cię spotyka. Wszystko zawsze kończy się dobrze!

                                    Komentarz

                                    • lilypad
                                      BAN stay
                                      • 2009-12
                                      • 2586

                                      #19
                                      Dot.: Ocena zero

                                      U mnie w liceum zero było wpisywane do dziennika jeśli uczeń nie pisał sprawdzianu -jednak kiedy taki sprawdzian w drugim terminie napisał, normalna ocena zajmowała miejsce zera

                                      I szczerze powiem to nie pamiętam, według czego nauczyciele wystawiali oceny semestralne/końcowe Chyba według osobistych rozmyślań, bo liczenia średniej nie było, chyba że była to ważona w umysłach ciała pedagogicznego, bo nam wagi konkretnych testów/zadań/projektów nikt nie podawał

                                      Komentarz

                                      • biedronka91
                                        Zakorzenienie
                                        • 2007-06
                                        • 4823

                                        #20
                                        Dot.: Ocena zero

                                        Pierwotnie opublikowany przez wesna
                                        Pierwszy raz słyszę o ocenie zero. Rapifen, rozumiem, że skoro niedostateczny stał się u Ciebie oceną pozytywną, to moża z niedostatecznymi przechodzić z klasy do klasy?

                                        Jeżeli chodzi o system ocenienia, to ciężko mi się wypowiadać bo jestem w tym temacie już chyba dinozaurem. (rocznik 85, stara matura). Jedyne co mi się nigdy nie podobało w tym wszystkim to to, że pomiędzy 2,0 jednej osoby, a 2,0 drugiej osoby czasami istniała przepaść (bo jedna osoba systematycznie chodziła na zajęcia, i systematycznie dostawała 2,0 z pytania i sprawdzianów, a druga osoba systematycznie dostawała 1,0, ale na koniec semestru zdawała dodatkowe pytania, więc i tak przejdzie do następnej klasy z 2,0).

                                        Koniec końców, po 17 latach edukacji stwierdzam, że wszystkie te oceny (nawet obliczane mega skomplikowanym wzorem) to jeden wielki pic na wodę, bo żeby w życiu coś osiągnąć, to trzeba mieć odpowiedni charakter, a nie piąteczki (czy szósteczki) w dzienniku. Ot co
                                        Żyj pełnią życia i nie bój się tego co Cię spotyka. Wszystko zawsze kończy się dobrze!

                                        Komentarz

                                        • Nieoficjalnie
                                          Zakorzenienie
                                          • 2010-01
                                          • 3427

                                          #21
                                          Dot.: Ocena zero

                                          Pierwotnie opublikowany przez larva
                                          Nieoficjalnie - chodzi o to, ze każda ocena ma swoją ważnosć, np. z kartkówki jest waga 3, a ze sprawdzianu semestralnego waga 7. I mnożysz wszystko wg wzoru. Chodzi o to, zeby sobie np. projektami nie nadbijać pały ze sprawdzianu. Bo projekt ma wagę 1 - 4 (w zależnosci od szkoły) i nie ma szans, zeby nadbić sprawdzian za wagę 7.
                                          Dziękuję za wyjaśnienie
                                          Tydyrytkom

                                          Komentarz

                                          • vanes
                                            Wtajemniczenie
                                            • 2009-10
                                            • 2437

                                            #22
                                            Dot.: Ocena zero

                                            ocena zero funkcjonuje juz od ponad 4 lat kiedy przyszlam do Lo to juz funkcjonowala i byla wstawiana uczniowi ktory nie zjawil sie w terminie na dany prawdzian kartkowke badz nie oddal pracy w terminie (oczywisice obowiazuje rowniez 2 tygodnie pochorobowego ze tak to nazwe) czyli kiedy jestes chora ponad tydzien to masz dwa tygodnie na uzupelnienie zaleglosci jesli tego nie zrobisz otrzymujesz ocene zero ktora nie podlega poprawie
                                            główny cel: powrót do dawnej sylwetki

                                            80 79 78 76 75 74 73 72 71 70 69 68 67 66
                                            6564 63 62 61 60 59 58 57 56 55

                                            Komentarz

                                            • gooniek
                                              Zakorzenienie
                                              • 2009-05
                                              • 10616

                                              #23
                                              Dot.: Ocena zero

                                              u mnie w szkole tylko na jednym przedmiocie nauczycielka stawia tą ocene. zero stawia tylko wtedy gdy ktos nie pisał klasówki, wiec jak dostanie zero to nie moze jej poprawic i jest to gorsze niz 1, w takim razie kazdy zawsze prosi o jedynke.. ją można poprawić

                                              studiuję kosmetologię już ostatni rok
                                              kocham swojego ukochanego!

                                              8 grudnia 2008

                                              www.goniaroniaa.blogspot. com

                                              Komentarz

                                              • Pani Filifionka
                                                Raczkowanie
                                                • 2009-11
                                                • 392

                                                #24
                                                Dot.: Ocena zero

                                                U mnie w liceum istniała ocena zero. Zaczęłam liceum 6 lat temu, skończyłam 3 lata temu i z tego co pamiętam, był to ewenement na skalę co najmniej mojego miasta :P Nikt nie chciał mi wierzyć, że wstawiają nam zera do dziennika i wszystkich to bardzo bawiło

                                                U mnie sytuacja była jasna. Przy odpowiedzi ustnej nie umiesz odpowiedzieć na żadne pytanie (a więc milczysz) lub mówisz, że nie jesteś przygotowany i nie będziesz odpowiadał = zero. Na sprawdzianie pisemnym zero dostawało się za oddanie pustej kartki. Ewentualnie tak jak ktoś pisał - za nieprzyjście na sprawdzian z premedytacją albo wtedy, kiedy nieobecność była nieusprawiedliwiona. Oczywiście zero było gorsze od oceny niedostatecznej.

                                                Jakby ktoś był ciekawy czegoś jeszcze na ten temat To chętnie odpowiem w miarę możliwości
                                                Ostatnio edytowane przez Pani Filifionka; 2010-02-09, 10:11.

                                                Komentarz

                                                • ever-dream
                                                  Wtajemniczenie
                                                  • 2007-05
                                                  • 2475

                                                  #25
                                                  Dot.: Ocena zero

                                                  U mnie w liceum też były oceny zerowe Nie wiem jednak dokładnie jak to działało, bo na szczęście nigdy się na nią nie załapałam, ale wiem, że inni się strasznie burzyli
                                                  "A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki".

                                                  Komentarz

                                                  • anka.d
                                                    Wtajemniczenie
                                                    • 2005-12
                                                    • 2640

                                                    #26
                                                    Dot.: Ocena zero

                                                    u mnie w szkole (skonczylam liceum ponad 5 lat temu) funkcjonowaly zera, ale na zasadzie kary za miganie sie od napisania sprawdzianu.
                                                    u wszystkich nauczycieli mozna bylo sprawdziany poprawiac (u kazdego na innych zasadach, ale nikt tego nie odmawial)
                                                    zero bylo taka dodatkowa kara, za olanie sprawy.
                                                    do sredniej tez liczyli.

                                                    oficjalnie na pewno nie ma takiej oceny.

                                                    Komentarz

                                                    • Ija
                                                      Rozeznanie
                                                      • 2008-11
                                                      • 547

                                                      #27
                                                      Dot.: Ocena zero

                                                      Kurcze, czytam tak was i czytam, i zaczynam bać się iść do liceum... od zawsze (nie licząc klas 1-3) jestem oceniana w systemie punktowym i nie wiem jak właściwie wygląda normalne ocenianie (
                                                      tzn. teoretycznie wiem, ale nie w praktyce ) ale z tego co piszecie to jest to trochę niesprawiedliwe. U mnie wygląda to mniej więcej tak:

                                                      sprawdziany na 20 pkt
                                                      kartkówki i odpowiedzi ustne na 10 pkt
                                                      prace domowe na 5 pkt
                                                      aktywność 2-5 pkt
                                                      (ew. jakies inne dodatkowe działy w przedmiotach typu plastyka czy j. polski, ale ogólnie wygląda to tak jak na górze)

                                                      no i później oczywiście wylicza się średnią z każdego działu, średnią się sumuje, a potem przelicza na procenty i wygląda to następująco:

                                                      0-19% - 1
                                                      20-47% - 2
                                                      48-73% - 3
                                                      74-85% - 4
                                                      86-94% - 5
                                                      95-100% - 6

                                                      Takie ocenianie wydaje mi się sprawiedliwe (wobec innych uczniów tej szkoły), ale z drugiej strony niesprawiedliwe przy innych szkołach (u nas trudniej zdobyc dobrą ocenę na koniec roku, a jak wiadomo liczy się to przy rekrutacji do liceum...).

                                                      Komentarz

                                                      • bura kocurka
                                                        Zakorzenienie
                                                        • 2007-06
                                                        • 5735

                                                        #28
                                                        Dot.: Ocena zero

                                                        Ja tego w szkole nie miałam, większość moich znajomych w liceach również nie....ocenę zero miała AŻ jedna moja znajoma w swojej szkole i to też nie od początku Nie uważam, że to jakaś typowa sytuacja, większość szkół nie wprowadza takiej oceny. U koleżanki wystawiana była zdaje się w przypadku oddania pustej kartki albo nie przyjścia na sprawdzian bez usprawiedliwienia ( ale głowy nie daję...). W każdym innym przypadku była 1 jeśli się napisało źle.

                                                        Moim zdaniem sensu w tym żadnego - bo bardziej opłaca się przyjść i napisać jakieś kompletne farmazony i dostać z tego jedynkę niż nie napisać nic i dostać 0 A w obydwu przypadkach wiedza ucznia jest równa zeru
                                                        Naprawdę cieszę się, że nie miałam tego w szkole

                                                        Komentarz

                                                        • rapifen
                                                          Zakorzenienie
                                                          • 2009-02
                                                          • 9506

                                                          #29
                                                          Dot.: Ocena zero

                                                          to jest glupie. i to bezdennie. moj brat ma taki system oceniania w technikum. i sa tacy kombinatorzy, ktorzy przez caly semestr nic nie zrobia, naucza sie na 2 sprawdziany, dostana dwie dwoje z nich i przechodza dalej.
                                                          jest to fantastyczny system dla wszelakiej masci kombinatorow.
                                                          Zazdrościsz?
                                                          Wiesz kartkówkę wagi dwa napiszesz z palcem w nosie bo to materiał prosty i z jednej albo max trzech ostatnich lekcji. Sprawdzian semestralny (wagi 6) albo praca klasowa (też wagi 6) napisać dużo dużo trudniej i to jest tylko łatwe w teorii. Jak ktoś zawala wszystkie kartkówki i nie uczy się z lekcji na lekcje to musiałby dostać 5 z semestralnego a raczej się w jego przypadku nie da. Ja uważam że to bardzo bardzo sprawiedliwa rzecz. Miałam same 4 i 5 z prac klasowych ale raz na niezapowiedzianej kartkówce mi nie poszło i dostałam 2. Dzięki temu że kartkówka niezapowiedziana ma niziutką wagę średnia się praktycznie nie zmieniła uważam że do raczej działa na korzyść uczniów.


                                                          Miałam średnią ważoną, ale oceny "zero" nie było - z racji tego, że ona nie istnieje. Tak samo, jak 1+ i 6-. To są oceny niezgodne z jakimiś tam ustaleniami.
                                                          U mnie jest 6- i 2+ bo w systemie 2+ liczone jest jakos 2,25 albo 2,5 a 5- jako 4,75 chyba i to całkiem sporą różnicę robi


                                                          Rapifen, rozumiem, że skoro niedostateczny stał się u Ciebie oceną pozytywną, to moża z niedostatecznymi przechodzić z klasy do klasy?
                                                          Niet, ze średnią 0,0 do średniej 1,9999999 nie zdajesz :P

                                                          ---------- Dopisano o 13:29 ---------- Poprzedni post napisano o 13:25 ----------

                                                          x-x - 0
                                                          0-49% - 1
                                                          50-60% - 2
                                                          61-74% - 3
                                                          75-84% - 4
                                                          85-98% - 5
                                                          99% -100% - 6

                                                          tak to mniej więcej u mnie wygląda (ale nie ze wszystkich przedmiotów, dwójka od 50% obowiązuje na przykład na angielskim i matematyce ale na ekonomii już nie _-_)
                                                          Kto sieje wiatr ten zbiera burze


                                                          Komentarz

                                                          • hihi
                                                            Zakorzenienie
                                                            • 2004-06
                                                            • 33155

                                                            #30
                                                            Dot.: Ocena zero

                                                            Pierwotnie opublikowany przez rapifen
                                                            x-x - 0
                                                            0-49% - 1
                                                            50-60% - 2
                                                            61-74% - 3
                                                            75-84% - 4
                                                            85-98% - 5
                                                            99% -100% - 6

                                                            tak to mniej więcej u mnie wygląda (ale nie ze wszystkich przedmiotów, dwójka od 50% obowiązuje na przykład na angielskim i matematyce ale na ekonomii już nie _-_)
                                                            Pamiętam te czasy, że to trzeba było mieć PRZYNAJMNIEJ 51% zeby zaliczyć, ależ to były stresy
                                                            Nowa motywacja. Tym razem cel jest zdecydowanie długoterminowy.

                                                            Komentarz

                                                            Przetwarzanie...