:(

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • GosikK
    Zadomowienie
    • 2004-08
    • 1772

    #1

    :(

    Dziewczyny, musze się Wam wyżalić, bo już nie wiem, co mam ze sobą zrobić. Budzę się i niby jestem normalna, ale po jakimś czasie, zwykle po południu, dopada mnie taka melancholia, że się zaczęłam zastanawiać, co jest tego przyczyną. Nie wiem już sama. Nic strasznego się w moim życiu nie wydarzyło, żebym musiała dołować. Jak mnie tak coś dopadnie, to się wtulę w poduszkę i się patrzę w tv tępym wzrokiem, ale i tak nic nie oglądam. Mam tak już od kilku dni. Każde źle dobrane słowo doprowadza mnie do takiego smutku Mój chłopak próbuje mnie rozśmieszyć, ale sam już nie wie, co może mi pomóc. Mi w sumie niczego nie trzeba. Mogłabym tak leżeć, jak jakaś lalka i sie nie ruszać. Mój TŻ zaczął mówić na mnie teraz "dziewczynka smutek". Nie wiem skąd to sie we mnie bierze. Tak jest i koniec. Chociaż zaczęło to mnie już dobijać, bo czuję, że psuję nasz (mój i TŻ) współnie spędzany czas
    Pomocy!!!
  • Kate_86
    Rozeznanie
    • 2005-06
    • 842

    #2
    Dot.:

    Ja też teraz mam często takie dni Rozumiem Cię ponieważ czasami mnie też takie coś dopada i sama nie wiem co jest tego powodem Czasami jest to spowodowane brakiem TŻ, ale nie zawsze Sama bym chciała wiedzieć dlaczego tak sie dzieje. No, ale życie toczy się dalej i trzeba z niego korzystać bo ma się je tylko jedno Także patrz na świat w kolorowych barwach, tak ja jak się staram to robić Napewno wszystko sie ułoży !! Staraj się cieszyc każdą chwilą swojego pięknego życia Trzymam za Ciebie kciuki Pozdrawiam
    Nigdy nie pozwól by strach przed działaniem wykluczył Cię z gry...




    Proste, zwykłe dni
    Uśmiech, albo łzy

    studentka

    Komentarz

    • happygirl
      Rozeznanie
      • 2005-05
      • 603

      #3
      Dot.:

      GosikK, czasem tak po prostu bywa. Rozumiem Cie. Najlepszym lekarstwem jest czas, ale mozesz tez zastanowic sie, co choc na chwile poprawiloby Ci nastroj. Moze wystarczylby nowy ciuszek albo jakis pyszny deserek. Moze sprobuj tez zmienic otoczenie, wyjechac gdzies, odwiedzic starych znajomych, pogadac z przyjaciolka. Zajmij sie czyms, co lubisz: wymysl jakies nowe danie (jesli lubisz gotowac), stworz nowy zestaw ciuszkow czy poswiec czas swoim zainteresowaniom. A jesli czujesz, ze tego potrzebujesz, wsluchaj sie w siebie, porozmawiaj z bliskimi i sprobuj znalezc przyczyne zlego nastroju. A przede wszystkim zapamietaj: on zawsze mija! Nosek do gory!
      The world can be divided into ladies and all other creatures

      Komentarz

      • ikets
        Uytkownik ma klikn w link aktywujcy (mail)
        • 2004-06
        • 220

        #4
        Dot.:

        Gosik najwazniejsze to pozytywne nastawienie. Byc moze zaczyna sie u Ciebie jakies małe załamanie nerwowe - NIE DAJ SIE MU !! Jest lato, staraj się zyc bardziej spontanicznie i luzniej, nie daj się poniesc emocjom, smutkom i zalom !!!

        Pamieta jestes silna, wiec zamiast siadac przed TV podnies tyłek i z wyjdz z domu, na plaze, do pubu. Wazne zebys nie zostawała sama ze swoimi smutkami !!!

        Wiem i rozumiem, pewnie po prostu nie masz na to chęci... czasami i takie dni wyciszenia sa potrzebne, ale jak poczujesz (chyba juz poczulas) ze cos jest nie tak to wez sie za siebie, postaw sobie jakis cel do ktorego bedziesz dazyc np. naucz sie robic szpagat naucz sie wszystkich angielskich słowek z działu zdrowotnego

        Rob cos ze swoim zyciem i trzymaj sie cieplutko, ja trzymam za Ciebie kciuki.

        Ps. takie cos jest grozne, ja we wrzesniu ubiełego roku tak zapadłam i trwało to pół roku, a teraz czasem znowu mam nawroty !!

        Pozdrawiam mocno i sciskam do upadłego

        Komentarz

        • obca
          Zadomowienie
          • 2004-03
          • 1413

          #5


          a ja podejdę do tematu bardziej "naukowo"

          czasami takie nastroje mogą być wynikiem np. niedoboru magnezu..brzmi prozaicznie ale się zdarza - sama miałam "coś takiego" - depresyjne nastroje.. płacz z byle powodu..dóly nie wiadomo skąd..i właściwie odkąd sobie regularnie łykam magnez czuję się OKI..zwłaszcza jak się bierze tabletki anty mogą pojawić się niedobory tego składnika (choć ja miałam niedobory i bez brania tabletek
          myślę że warto spróbować - i nie jakieś kosmiczne dawki tylko zgodnie z ulotką - 1 tabl. magnezu dziennie byle dość regularnie



          a tu cytat z pierwszej z brzegu stronki o magnezie:

          "Człowiek cierpiący na niedobór magnezu staje się nadpobudliwy, nerwowy, ma trudności w koncentracji uwagi.
          Szczególnie widoczny jest niedobór magnezu u dzieci, które nie mogą zbyt długo zająć się tą samą czynnością, są rozkojarzone, reagują wybuchowo na prośby i pouczenia. Trudno mówić o nauce! Podobne trudności z koncentracją uwagi mają też osoby dorosłe, jeśli mają za mało magnezu we krwi.
          Deficyt magnezu zaburza system samoregulacji w układzie nerwowym.
          Magnez w mechanizmie samoregulacji tonuje bodźce i wycisza reaktywność na obojętne dla naszej egzystencji sygnały z otoczenia - hałas, zapachy, itp. Minerał w tym mechanizmie przeciwdziała nadmiernemu uwalnianiu tzw. neuroprzekaźników, których „wylew” skutkuje nadrektywnością na neutralne bodźce, co powoduje niepokój bez powodu, psychiczny i fizyczny stres, zmęczenie, rozkojarzenie, itp. Przy pogłębianiu się niedoboru magnezu może pojawić się ciężki stres, depresja, itp. "
          ..jak głęboko jest to dno, od którego można się odbić? :0

          Komentarz

          • GosikK
            Zadomowienie
            • 2004-08
            • 1772

            #6
            Dot.:

            Dzięki dziewczyny za dobre słowa
            Najgorsze jest to, że staram się jakoś do tego wszystkiego zmusić, ale narazie mi nie wychodzi. Heh..szpagat już umiem,przyjaciółek zadnych nie mam, ale na to nie narzekam nawet, bo sama tak chciałam. Wiem, mam mojego TŻ, zawsze o tym pamiętałam. Jednak to cos we mnie siedzi i nawet rozmowy mi nie pomagają. Może rzeczywiście to niedobór magnezu, ale ja biorę witaminy, więc z tym nie powinno być problemu. Ehh...nie wiem już sama. Kładę się spać. Jutro wstanę i znów będzie ok. Tylko czekać do wieczora. Postaram sie cos z tym zrobić, ale nie wiem czy mam wystarczająco siły. Wiem, że są wakacje, a ja powinnam sie tym cieszyć. Chciałabym...

            Komentarz

            • jaga_2001
              Zakorzenienie
              • 2005-06
              • 8509

              #7
              Dot.:

              ja jak mam zly dzien ide do sklepu i kupuje czekolade. gdy zjem cala tabliczke(czasem wystarczy mniej) to szuje sie i zachowuje dziwnie zaczynam wariowac, smiac sie z byle czego do lez Jak mnie moj tz widziw takim stanie to od razu sie pyta czy przypadkiem nie jadlam czegos z czekolada. zawsze ma racje A jaki czas temu dowiedzialam sie, ze czekolada dziala jak amfetamina (jaki zdrowy, tani i smaczny ten narkotyk ) polecam kazdemu
              Każdy z Nas jest "białym krukiem"! Współżyjesz = jesteś gotowy na potomstwo! A.A.B.-P.

              AV by jaga_2001

              Komentarz

              • BeataWi
                Wtajemniczenie
                • 2004-07
                • 2077

                #8
                Dot.:

                Nie wiem Gosik co ci poradzic moze w twoim zyciu jest za duzo monotonni Moze powinnas zrobic cos szalonego lub po prostu wychodzic miedzy ludzi, w momencie kiedy cie to dopada.
                Zycze ci, zeby ci to jak najszybciej przeszlo.

                Wszystkim zlodziejom przepisow mowie NIE

                Becia69


                http://www.pajacyk.pl/
                http://www.polskieserce.pl/

                Komentarz

                • monyczkaaa
                  Zakorzenienie
                  • 2005-05
                  • 7771

                  #9
                  Dot.:

                  a moze dobrym wyjściem byłaby wizyta u psychologa? myślę, że on udzieliłby Ci fachowej pomocy

                  trzymaj się

                  Komentarz

                  • BeataWi
                    Wtajemniczenie
                    • 2004-07
                    • 2077

                    #10
                    Dot.:

                    Pierwotnie opublikowany przez monyczkaaa
                    a moze dobrym wyjściem byłaby wizyta u psychologa? myślę, że on udzieliłby Ci fachowej pomocy

                    trzymaj się
                    Aj tam Moniczko zaraz psychologa, jak czlowiek checi nie ma to i psycholog nie pomoze Sama sie dziewucha musi troche podniesc na duchu

                    Wszystkim zlodziejom przepisow mowie NIE

                    Becia69


                    http://www.pajacyk.pl/
                    http://www.polskieserce.pl/

                    Komentarz

                    • monyczkaaa
                      Zakorzenienie
                      • 2005-05
                      • 7771

                      #11
                      Dot.:

                      oczywiście nie miałam na mysli, że gosik ma nierówno pod sufitem

                      czasami psycholog pomoże, sama chodziłam do takiej pani i bardzo mi pomogła

                      Komentarz

                      • GosikK
                        Zadomowienie
                        • 2004-08
                        • 1772

                        #12
                        Dot.:

                        Dzięki dziewczyny,że staracie sie jakoś mi pomóc Jakoś to będzie...jak nie jutro, to pojutrze...

                        Komentarz

                        • nan
                          Wtajemniczenie
                          • 2003-10
                          • 2445

                          #13
                          Dot.:

                          Psycholog owszem, ale dopiero wtedy, gdy stan będzie trwał ok. miesiąca i nie będzie widać poprawy. Jeżeli to chwilowe (a zapewne tak), to postaraj się czymś zająć, ja np. czasami czytam którąś z książek, które już znam, a które są naładowane pozytywną energią. Stoją na mojej półce i jak mi się tak smutno robi bez powodu, to sobie je czytam i to naprawdę pomaga. Buziaczek i trzymaj się. Idź do swojego TŻ, przytul się mocno do niego. Ukochany mężczyzna też emanuje pozytywną energią.

                          Komentarz

                          • GosikK
                            Zadomowienie
                            • 2004-08
                            • 1772

                            #14
                            Dot.:

                            Jeszcze raz dzięki za wsparcie
                            Nan teraz siedzę właśnie u mojego TŻ i będziemy oglądać komedie, bo czekolada nie pomogła jakoś. Może film pomoże...daj Boże...

                            Komentarz

                            • schizuko
                              Raczkowanie
                              • 2005-06
                              • 287

                              #15
                              Dot.:

                              Równiez mam czesto takie dni jak ty.Nie smutaj się.Wtedy najlepsza jest przyjaciółka taka od serca (pozdrawiam Gosienko)i lody pochłaniane w niebotycznych ilościach.
                              Mi równiez pomaga często płacz bo po nim zawsze przychodzi śmiech.
                              Nie martw sie ,,Nie może ciągle być zle''

                              Komentarz

                              • GosikK
                                Zadomowienie
                                • 2004-08
                                • 1772

                                #16
                                Dot.:

                                Dzięki Schizuko. Aż mi łezki stanęły w oczkach. Myślałam, ze będzie lepiej, ale tak nie jest. I jeszcze pokłuciłam się z moim chłopakiem. Nie chce mi się już z nim gadać. Nic mi się nie chce. Wszystko mnie dobija:rodzina, TŻ....ehh...Chciałabym mieć znów 4 latka. Wtedy nie było problemów. Wtedy wszystko było inaczej. Wszyscy byli inni. Teraz czuję, że nie mam nikogo. Jest mi bardzo źle. Ehhh...łapki mi się troszkę trzęsą. Ale mimo wszystko DZIĘKI.

                                Komentarz

                                • agabil1
                                  nabija na KOPI kopistw.
                                  okrutnica jaka...
                                  • 2003-10
                                  • 25455

                                  #17
                                  Dot.:

                                  Gosiu,misiu mój kochany ...napisałam maila-będzie dobrze,bo nie może być źle
                                  nie pozwalam kopiować i rozpowszechniać zdjęć



                                  Komentarz

                                  • Taverney
                                    Zakorzenienie
                                    • 2004-08
                                    • 6544

                                    #18
                                    Dot.:

                                    a ja mam już dość swego melancholijno-smutnego nastroju... mnie też nawet najbanalniejsze słowo wybija z równowagi grożąc wybuchem złości lub łez. I powiedziałam sobie DOŚĆ TEGO!!! Chcę normalnie żyć, chcę się uśmiechać, mieć pogodę ducha, chcę, żeby ludzie nie widzieli smutku w moich oczach...choć powody do tego mam na wyciągnięcie ręki.

                                    Wiesz, co najbardziej pomaga: CHĘCI i pozytywne myślenie. Ale Ty MUSISZ CHCIEĆ pozytywnie myśleć, dopatrywać się zawsze jasnych stron. I to działa cuda, nawet przykre myśli przestają mi psuć chumor i chwile spędzone z TŻ, bo je po prostu zastępuje tymi dobrymi.

                                    A oto parę myśli, które mi pomogły wyjść z dołka:

                                    Uczynię ten dzień takim, abym mogła myśleć o nim z przyjemnością i zadowoleniem jako o dobrym przygotowaniu do dni, które najdejdą.

                                    Kiedy widzę wszystko w czarnych barwach, jestem w stanie rozjaśnić to światłem, jakie daje zrozumienie i wdzięczność. Zdaję sobie sprawę z tego, jak wiele zależy od punktu widzenia; moje niewłaściwe nawyki w myśleniu i postępowaniu muszą zostać naprawione, dokonać tego mogę tylko jednak ja sama.

                                    Nic nie jest w stanie zranić moich uczuć lub wzbudzić we mnie niezdrowych emocji, jeżeli na to nie pozwolę.

                                    Jeżeli będę przygnębiona i niezadowolona, będę specjalnie przyciągać wesołe myśli. Jeśli będę skora do krytyki, znajdę coś, co dobre i przyjemne i na tym skupię swoje myśli.

                                    Najgorsze, co możesz zrobić to poddać się tej melancholii. Jeżeli Ci z nią źle, to ZAWALCZ, wysil się trochę na pozytywne myślenie, rusz się z domu, zrób coś, co sprawia Ci radość i pozwól sobie się po prostu cieszyć. Mi to pomogło, mam nadzieję, że Tobie chociaż troszkę też .Pozdrawiam główka do góry.
                                    sigpic

                                    Mama dubeltowa

                                    Komentarz

                                    • smarcoola
                                      Rozeznanie
                                      • 2005-05
                                      • 627

                                      #19
                                      Dot.:

                                      co to znaczy TŻ-troche jestem zacofana i nie wiem

                                      Komentarz

                                      • agabil1
                                        nabija na KOPI kopistw.
                                        okrutnica jaka...
                                        • 2003-10
                                        • 25455

                                        #20
                                        Dot.:

                                        Pierwotnie opublikowany przez smarcoola
                                        co to znaczy TŻ-troche jestem zacofana i nie wiem
                                        Towarzysz Życia
                                        nie pozwalam kopiować i rozpowszechniać zdjęć



                                        Komentarz

                                        • GosikK
                                          Zadomowienie
                                          • 2004-08
                                          • 1772

                                          #21
                                          Dot.:

                                          Jakos przetrwałam ten dzień. Nawet mi troszke lepiej. Oby do jutra. Może będzie lepiej.

                                          Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za wszystko

                                          Dziękuję Aga

                                          Komentarz

                                          • olciak88
                                            Raczkowanie
                                            • 2005-03
                                            • 42

                                            #22
                                            Dot.:

                                            Ja mam to samo od 2 tygodni.... bywaja dwa dobre dni i polowa 3 a tu nagle trach! i nie wiadomo co sie stalo.... Tylko ze ja mam problem z moim bylym chlopakiem ktory mnie terroryzuje ciagle nie chce dac mi spokoju a co gorsza probuje zepsuc moj kolejny zwiazek

                                            Komentarz

                                            • GosikK
                                              Zadomowienie
                                              • 2004-08
                                              • 1772

                                              #23
                                              Dot.:

                                              Olciak przy Twoim problemie mój wydaję się błahy. U mnie to się wzięło niewiadomo skąd, a teraz dochodzą nowe problemy, kłotnie. Nie chciałabym mieć na karku jakiegoś swojego byłego, tak jak to jest w Twoim przypadku.
                                              Trzymaj się cieplutko
                                              Wszystkie się jakoś trzymajmy

                                              ...no właśnie...jest ranek i jakoś narazie w miare dobrze się czuję. Postaram sie nie myśleć, co dalej, tylko normalnie żyć...jeżeli tak się da...
                                              Ostatnio edytowane przez GosikK; 2005-07-04, 09:19.

                                              Komentarz

                                              • Rossi
                                                Zadomowienie
                                                • 2004-04
                                                • 1282

                                                #24
                                                Dot.:

                                                Gosik i ja się czuję podobnie..szczególnie jak siedzę w domu - na nic nie mam ochoty ani chęci do życia też nie wiem skąd to się bierze ale jestem po części przekonana, że to skutek tabletek anty ... kiedyś byłam pełna życia, tryskałam energią nie umiałam usiedzieć w miejscu..nie to co teraz..teraz NIC mi się nie chce (czasami nawet i mojego TŻ) i męczy mnie to bardzo, może faktycznie ten magnez pomoże?? Ja spróbuję! A od września koniec z tabletkami anty - mam nadzieję, że wszystko wróci do normy.
                                                Trzymaj się Gosik choć wiem, że to ciężko i trudno przywołać zadowolenie i uśmiech na twarzy ale nie poddawaj się bo wtedy naprawdę łapie się doła. Musisz z tym walczyć tak jak i piszą inne dziewczyny to pomaga wierz mi może nie dużo ale pomaga Rób coś, wychodź gdzieś, zmień fryzurę, kup nowy ciuszek/kosmetyk jestem pewna, że poczjesz się lepiej!!!

                                                Pozdrawiam
                                                ♥ ♥ ♥

                                                Komentarz

                                                • Joey
                                                  Zakorzenienie
                                                  • 2004-07
                                                  • 3101

                                                  #25
                                                  Dot.:

                                                  Dziewczyny, ja też mam jakieś dziwne stany. Nic mi się nie chce, nie wiem co mam ze sobą zrobić, obijam się po kątach. Teraz tak sobie myślę,że pewnie to przez to,że są wakacje Niby to dziwne, większość ludzi lubi lato, ale moją ulubioną porą roku nie jest. [Może wyjąwszy te chwile, kiedy słonce skrywa się za wielkimi,deszczowymi chmurami I kiedy są burze To UWIELBIAM latem.]
                                                  Ale generalnie chyba wolę jednak coś robić, "zapracować" sobie na czas wolny. Bo teraz mogę robić co chcę 24h/dobę i ..nie wiem co ze sobą począc. A może wiem,tylko nie chce mi się... jestem ciekawa skąd to się bierze.

                                                  Niestety,moim wielkim problemem jest to,że cierpię na bezsenność Ale mimo tego,że jest to naprawdę duzy problem to mam nadzieję,że mój brak energii bierze się z tej własnie prostej przyczyny - że naprawdę mało śpię. Po cichu liczę, że gdybym wyleczyła bezsennosc to i moje braki energii by zniknęły. Nie chcę,aby przyczyna leżała gdzieś głębiej, np. w tym,że mam mnóstwo problemów,które mnie przytłaczają i czuję, ze chyba musiałabym zmienic swoje podejście do wszystkiego,żeby to uległo zmianie
                                                  don't die for a diet | campaign for real beauty

                                                  Komentarz

                                                  • Joey
                                                    Zakorzenienie
                                                    • 2004-07
                                                    • 3101

                                                    #26
                                                    Dot.:

                                                    Dla zainteresowanych:



                                                    bardzo fajny test
                                                    don't die for a diet | campaign for real beauty

                                                    Komentarz

                                                    • Joey
                                                      Zakorzenienie
                                                      • 2004-07
                                                      • 3101

                                                      #27
                                                      Dot.:

                                                      Hmm chyba prowadzę monolog, ale znalazłam kolejną fajną stronkę i chcę się nią podzielić z Wami kochane:

                                                      http://depresjastop.pl/poradnik.html

                                                      To jest poradnik przeciw depresji. Zrobilam pierwsze ćwiczenie - i czuje się lepiej Już sama nie wiem, moze sobie wmawiam,że to dzięki temu ćwiczeniu,ale jakoś mi naprawdę lżej.
                                                      don't die for a diet | campaign for real beauty

                                                      Komentarz

                                                      • GosikK
                                                        Zadomowienie
                                                        • 2004-08
                                                        • 1772

                                                        #28
                                                        Dot.:

                                                        Oj Joey moje wyniki nie są takie dobre jak myślałam.



                                                        Ale powiem ci jedno. Trochę się ich przestraszyłam i urosła we mnie taka chęć walki z własnymi lękami i słabościami. Za 2 tygodnie jadę nad morze i mam zamiar naprawdę wypocząć. A jak wróce, to wkleję moją wakacyjną opaleniznę Dzięki za wszystko.

                                                        Mam nadzieję, ze już będzie lepiej i nic sie nie zepsuje.

                                                        Komentarz

                                                        • Taverney
                                                          Zakorzenienie
                                                          • 2004-08
                                                          • 6544

                                                          #29
                                                          Dot.:

                                                          no wreszcie dziewczyno zaczynasz myśleć o zmianie swego nastroju. Po co się męczyć smutkiem?
                                                          Życzę wytrwałości i powodzenia
                                                          sigpic

                                                          Mama dubeltowa

                                                          Komentarz

                                                          • GosikK
                                                            Zadomowienie
                                                            • 2004-08
                                                            • 1772

                                                            #30
                                                            Dot.:

                                                            Dziękuje

                                                            Komentarz

                                                            Przetwarzanie...