Problem

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • piekna746
    Raczkowanie
    • 2009-03
    • 45

    #1

    Problem

    Nie wiedziałam, w której kategorii założyć ten wątek,
    tak więc w razie problemów proszę o przeniesienie. ;P

    Spotykam się z chłopakiem , nie jestem z nim, to taka hmm głębsza znajomość, ale bez zobowiązań, jeden drugiemu niczego nie zabrania itd;p

    Dzieli nas 50 km...Chodzimy razem do tej samej szkoły i widujemy się 5 dni w tygodniu, poza weekendami.
    Teraz zaczęły się ferie i on chce przyjechać do mnie.
    Problem w tym, że on nie ma prawka i przyjechałby jakimś środkiem komunikacji miejskiej...Więc m usiałabym zaprosić go do domu..
    A to nie wchodzi w opcję...
    Chciałabym go zaprosić do domu, owszem, ale nie mam warunków...
    Pokój dzielę z siostrą, w dodatku niewyremontowane mieszkanie(bez paneli, wyszpachlowanych i pomalowanych scian w jednym kolorze,łazienka też niewyremontowana do końca)...
    Mieszkanie to kawalerka składająca się z jednego pokoju(27m^2)...który został przedzielony na pół. Stąd mamy osobny pokój, w którym nie ma nawet drzwi...
    A on...on mieszka w domu i to jeszcze w takim domu, ze hoho...
    Po jego ubiorze i wq widać, że pochodzi z zamożnej rodziny
    Gdybym miała te mieszkanie jakoś ładnie wyremontowane, to bez problemu zaprosiłabym go.
    A to uniemożliwia mi wszystko, ten brak prywatności...
    Dlatego też co nie zacznę z kimś znajomości zmierzającej ku czemuś więcej, tak to się szybko kończy eh. ;/
    Najlepsze jest to, że po mnie nie widać, że mam tak w domu ;/
    Tak więc on pewnie nawet się nie domyśla, że coś mogłoby być nie tak.
    Co ja mam zrobić w takiej sprawie ?
    Gdybym była już pełnoletnia, mogłabym jakoś zaarobić i wyremontować cokolwiek, ale to raczej nie wchodzi teraz w grę, jestem zależna od rodziców, którym to nie przeszkadza. ;/
    Z resztą mieszkamy praktycznie z ojcem.
    Matka za granicą, w Niemczech...
    To już sam fakt, który przemawia za tym, że skoro matka za granicą to pewnie w domu luksusy hee...
    A ona wysyła tylko na bieżące opłaty...
    Dobre jest to, że chociaż ten pokój został przedzielony.
  • 201703160948
    Konto usunite
    • 2011-04
    • 2683

    #2
    Dot.: Problem

    Nie możesz poprosić siostry, żeby na te parę godzin wyszła, spotkała się z koleżanką?

    Komentarz

    • ewalucja
      Zakorzenienie
      • 2008-10
      • 5458

      #3
      Dot.: Problem

      Powiedz mu że nie masz warunków, bo dzielisz pokój z siostrą. Powinien zrozumieć. A skoro jest zamożny to niech wynajmie na kilka dni pokój w jakimś hotelu
      MOJE WŁOSY
      MOJE PAZNOKCIE
      INSTAGRAM

      Komentarz

      • ulinkaaa
        Zakorzenienie
        • 2007-01
        • 17697

        #4
        Dot.: Problem

        Mozecie pojsc do kawiarni przeciez.
        Lubię siłę czerni,
        i nieużywania słów.
        Wszystkiego, co niezmienne,
        w nicości za oknem, gdy budzą się mgły...

        Komentarz

        • Cytrynowa_trawa
          Zadomowienie
          • 2009-12
          • 1432

          #5
          Dot.: Problem

          Nie rozumiem dlaczego musicie koniecznie spotkać się w domu.
          Zgadzam się z przedmówczyniami - możecie przecież gdzieś wyjść: hotel, kawiarnia lub cokowielk innego.
          To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące. - Paulo Coelho.

          WYMIANA
          Kosmetyki

          Komentarz

          • pupusia10
            Raczkowanie
            • 2009-06
            • 64

            #6
            Dot.: Problem

            Mam podobną sytuację, o ile nie gorszą... Mieszkam w jednym pokoju z bratem i mamą i psem. Też nikogo nie zapraszam do siebie, bo jest mi wstyd. Głupio to brzmi, że wstydzę się własnego domu, ale kiedy widzę jak moje koleżanki mieszkają to tylko utwierdza mnie to, że nie mam jak kogokolwiek zaprosić. Nie jest to wina niczyja, więc pozostaje mi jedynie czekać aż sama zarobię na własny kąt.

            Komentarz

            • piekna746
              Raczkowanie
              • 2009-03
              • 45

              #7
              Dot.: Problem

              Chodzi po prostu o to, ze on chce przyjechac do mnie, juz tyle razy pisal, czy moze przyjechac, albo sugerowal ze chcialby przyjechac do mnie...
              Zapraszal mnie tez do siebie, ale wtedy jak zobacze jak on mieszka to juz wQ w zyciu go nie zaprosze do siebie eh...
              jak ja zazdroszcze kolezankom ktore maja duze mieszkanie, a bynajmniej swoj pokoj.
              wolalabym miec juz okropny, ale swoj wlasny pokoj

              ---------- Dopisano o 19:10 ---------- Poprzedni post napisano o 19:10 ----------

              Pierwotnie opublikowany przez pupusia10
              Mam podobną sytuację, o ile nie gorszą... Mieszkam w jednym pokoju z bratem i mamą i psem. Też nikogo nie zapraszam do siebie, bo jest mi wstyd. Głupio to brzmi, że wstydzę się własnego domu, ale kiedy widzę jak moje koleżanki mieszkają to tylko utwierdza mnie to, że nie mam jak kogokolwiek zaprosić. Nie jest to wina niczyja, więc pozostaje mi jedynie czekać aż sama zarobię na własny kąt.
              papusia, a ile masz lat ?
              nie zaprosilas jeszcze zadnego chlopaka do siebie ?

              Komentarz

              • antygonglowa
                Raczkowanie
                • 2011-09
                • 153

                #8
                Dot.: Problem

                To pojedź do niego. A jak będzie chciał przyjechać do Ciebie to idźcie do jakiejś kawiarni. Jak się bliżej poznacie i okaże się fajnym chłopakiem to zaproś go do siebie i niech się dzieje co chce.
                Wybieram grupę Black!

                Komentarz

                Przetwarzanie...