...??????????

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • kafetka
    Zadomowienie
    • 2005-05
    • 1213

    #1

    ...??????????

    Dostalm sie na studia dzienne i bede dojezdzala ale mam taki problem ze moj chlopak ciagle mi powtarza,ze jak tylko zaczne nauke na uczelni to nie bede miala dla nieego czasu i ze powinna sie przeniesc na zaoczne.Problem w tym ze ja zawsze bardzo chcialam isc na moj wymarzony kierunek (filologie polska) ,planujmy za roczek slub i moj Misiu bardzo sie upiera!! i stwierdza ze jak zaczne studia to nasz zwiazek bardzo na tym ucierpi... bede mialam coraz wiecej nauki i coraz mniej czasu dla niego... sama nie wiem co mam zrobic nie chce go stracic...ale tak mi zalezy!!!!!!!!
  • gaga87
    Zakorzenienie
    • 2004-04
    • 9206

    #2
    Dot.: ...??????????

    Nie rezygnuj ze swoich marzen... w praktyce na pewno nie bedzie to wygladalo az tak zle..


    etorebkowy kod się zmył

    Komentarz

    • Seagirl
      Zadomowienie
      • 2004-12
      • 1350

      #3
      Dot.: ...??????????

      Sory,
      ale dla mnie chłopak który nie pozwala ci iść na twoje wymarzone studia jest po prostu egoistą.
      Przecież on myśli tylko o sobie a nie o twoim szczęściu i o tym żebys była wykształcona. Tyle ludzi studiuje i jakoś związki się nie rozpadają.
      http://s9.suwaczek.com/20120218310214.png

      Komentarz

      • MarcinK
        Rozeznanie
        • 2005-05
        • 573

        #4
        Dot.: ...??????????

        hehe , ja takze trulem pupe , ze moje kochanie nie bedzie miala dla mni czasu bla bla bla ... i zobaczymy jak to bedzie w praktyce ... ale i tak bede sie wciskal w kazda jej wolna minute taka juz moja natura ...

        Komentarz

        • nekome
          Zakorzenienie
          • 2005-06
          • 6287

          #5
          Dot.: ...??????????

          moim zdaniem chlopak zachowuje sie bardzo ale to bardzo egoistycznie.

          nie rezygnuj z marzen.

          tak jak mowi gaga87 - w praktyce na pewno nei bedzie tak zle... wszystko da sie wypracowac , dograc...

          Komentarz

          • rzastin
            Zakorzenienie
            • 2004-07
            • 3386

            #6
            Dot.: ...??????????

            Pierwotnie opublikowany przez Seagirl
            Sory,
            ale dla mnie chłopak który nie pozwala ci iść na twoje wymarzone studia jest po prostu egoistą.
            Przecież on myśli tylko o sobie a nie o twoim szczęściu i o tym żebys była wykształcona. Tyle ludzi studiuje i jakoś związki się nie rozpadają.
            Zgadzam się- co to za koleś? Najważniejsza powinna byc dla Ciebie Twoja przyszłość, może to zabrzmi brutalnie, ale z nim możesz się rozejśc w każdej chwili, a czasu i zmarnowanych studiów już nie cofniesz. Ten wybór może zadecydowac o całym twoim życiu, bo może się trafić, że będziesz musiała radzić sobie sama! Po studiach dziennych masz większą szansę na pracę, jesli zdecydujecie się na wspólne życie, to będzie Wam lżej. Facet jest strasznie krótkowzroczny i egoistyczny. Może niech tez zabierze się za studiwanie, a nie czeka wciąż na Ciebie?

            Komentarz

            • MagJa
              Zakorzenienie
              • 2003-09
              • 10117

              #7
              Dot.: ...??????????

              Przecież studia i nauka nie pochłaniają 24 godzin na dobę... Fakt, pewnie będziecie mieli mniej czasu dla siebie, ale przecież to tylko przejściowe. Na I roku zwykle jest najtrudniej, ale potem to już z górki. Poza tym skoro zawsze chciałaś iść na studia, to idź. Nie wydaje mi się, żebyś przez to miała stracić chłopaka, zwłaszcza, że piszesz, że planujecie już ślub. Chłopak pewnie boi się na wyrost Zresztą, jak faktycznie będzie tak źle, że nie będziesz miała dla niego w ogóle czasu (w co wątpię), to zawsze będziesz mogła potem się przenieść na zaoczne. Poza tym przecież nie wyjeżdżasz na zawsze, nie wyjeżdżasz na II koniec Polski (tak to odebrałam bynajmniej), więc okazja, żeby spędzić ze sobą choćby weekend chyba będzie, nie?

              Komentarz

              • kafetka
                Zadomowienie
                • 2005-05
                • 1213

                #8
                Dot.: ...??????????

                czy znacie moze jakies przyklady malzenstw gdzie ktores z partnerow studiuje ,dojezdza ..itd. a drugie pracuje ... czy takie przypaddki istnieja???

                Komentarz

                • natii4
                  Zakorzenienie
                  • 2004-09
                  • 11793

                  #9
                  Dot.: ...??????????

                  Pierwotnie opublikowany przez rzastin
                  Zgadzam się- co to za koleś? Najważniejsza powinna byc dla Ciebie Twoja przyszłość, może to zabrzmi brutalnie, ale z nim możesz się rozejśc w każdej chwili, a czasu i zmarnowanych studiów już nie cofniesz. Ten wybór może zadecydowac o całym twoim życiu, bo może się trafić, że będziesz musiała radzić sobie sama! Po studiach dziennych masz większą szansę na pracę, jesli zdecydujecie się na wspólne życie, to będzie Wam lżej. Facet jest strasznie krótkowzroczny i egoistyczny. Może niech tez zabierze się za studiwanie, a nie czeka wciąż na Ciebie?
                  Zgadzam się
                  Jeżeli ja byłabym Tobą i miałabym coś rzucać to nie studia,a tego Twojego faceta Jak ja nie lubię takich zaborczych facetów

                  Bieganie i czytanie
                  to
                  klucz do życia

                  Komentarz

                  • _Lina
                    Rozeznanie
                    • 2005-06
                    • 689

                    #10
                    Dot.: ...??????????

                    Kafetko, jak to nie będziesz miała czasu. Ja studiuję i widzimy się z TŻ praktycznie codziennie (dodam, że on także studiuje i pracuje) i wszystko można pogodzić. A tak na marginesie musisz też pamiętać o sobie i o swojej/waszej przyszłości.
                    pozdrawiam

                    Komentarz

                    • MagJa
                      Zakorzenienie
                      • 2003-09
                      • 10117

                      #11
                      Dot.: ...??????????

                      Pierwotnie opublikowany przez kafetka
                      czy znacie moze jakies przyklady malzenstw gdzie ktores z partnerow studiuje ,dojezdza ..itd. a drugie pracuje ... czy takie przypaddki istnieja???
                      Istnieją na pewno.
                      Ja sama znam przypadek może nie małżeństwa, ale pary. Ona studiowała w centralnej Polsce, on na północy. Potem ona się do niego przeniosła. Potem ona wyjechała na jeden semstr na stypendium za granicę. Jak wróciła, to niedługo po tym on wyjechał do pracy za granicę i siedzi już tam chyba ponad rok o ile nie dłużej (czasem przyjeżdza do Polski, czasem ona jeździ do niego - na święta czy wakacje) i nie przeszkadza im to w planowaniu wspólnego życia. Z tego, co wiem ślub właśnie planują.
                      Także w obliczu tego, Twoje dojazdy na studia to mały pikuś i powiedz chłopakowi, żeby nie przesadzał. Jak kocha, to poczeka.

                      Komentarz

                      • Lazy_Morning
                        Wtajemniczenie
                        • 2004-07
                        • 2414

                        #12
                        Dot.: ...??????????

                        Ech, jaki strachliwy mały egoista A powinien Cię wspierać. To kwestia zorganizowania i tego, czy rzeczywiście będziecie chcieli jak najwięcej czasu spędzać ze sobą Przecież o latach studenckich wiadomo, że są najbardziej "zabalowane" w życiu- możecie "balować" razem Poza tym- jeśli przeniosłabyś się na zaoczne, czy przypadkiem nie pracowałabyś w tygodniu?

                        A przykład? Proszę bardzo Moja dobra koleżanka przez 2 lata miała (czynnego zawodowo ) faceta w innym mieście, ona studiowała i pracowała i choć czasem zdarzyło się, że byli zajęci i zatęsknili, potrafili wycisnąć cały wolny czas. Normalne A ich związkowi nic nie zaszkodziło- miesiąc temu obchodzili trzecią rocznicę ślubu
                        Nie ma sensu stwarzać sztucznych problemów, niech Twój chłopak tak się nie zamartwia i pomyśli o Was nieco dojrzalej i spokojniej
                        nie jestem

                        Komentarz

                        • Selina
                          Zadomowienie
                          • 2005-01
                          • 1010

                          #13
                          Dot.: ...??????????

                          Pierwotnie opublikowany przez kafetka
                          Dostalm sie na studia dzienne i bede dojezdzala ale mam taki problem ze moj chlopak ciagle mi powtarza,ze jak tylko zaczne nauke na uczelni to nie bede miala dla nieego czasu i ze powinna sie przeniesc na zaoczne.Problem w tym ze ja zawsze bardzo chcialam isc na moj wymarzony kierunek (filologie polska) ,planujmy za roczek slub i moj Misiu bardzo sie upiera!! i stwierdza ze jak zaczne studia to nasz zwiazek bardzo na tym ucierpi... bede mialam coraz wiecej nauki i coraz mniej czasu dla niego... sama nie wiem co mam zrobic nie chce go stracic...ale tak mi zalezy!!!!!!!!
                          Sorry, za wyrażenie, ale co to za piep...ny egoista! Chyba powinnaś dobrze zastanowić się nad tym ślubem. A później co wymyśli? Nie dojeżdżaj do pracy na drugi koniec miasta, bo nie zdążysz mu rano śniadanka zrobić, czy koszuli wyprasować? A może w ogóle nie pozwoli Ci pracować? Co, wolisz się spotkać z koleżankami niż spędzić wieczór ze mną??
                          Ja skończyłam studia dzienne, spotykaliśmy się kilka razy w tygodniu i nie było problemu. A czy On skończył studia, studiuje? Może Ci zazdrości? Z tego co piszesz, to chyba nie dojrzał do związku, jak mu Twoje studia w tym przeszkodzą.

                          Komentarz

                          • kafetka
                            Zadomowienie
                            • 2005-05
                            • 1213

                            #14
                            Dot.: ...??????????

                            on studiuje ale zaocznie i pracuje ... doluje mnie to jego podejscie!

                            Komentarz

                            • iza_
                              Wtajemniczenie
                              • 2005-04
                              • 2579

                              #15
                              Dot.: ...??????????

                              idę na studia 140km od mojego miejsca zamieszkania,a moj chłopak zostaje tutaj na miejscu.nie będziemy się czesto widywac,ale on mnie do nieczego nie mamawia-oczywiscie boimy się czy nasz związek przetrwa,czy nie zniszczy go odleglość,ale mimo to postanowilismy,ze zrobimy wszystko,zeby bylo dobrze.zgadzam się z poprzedniczkami,facet który zabrania ci isc na studia to egoista...
                              "Uśmiech losu można zobaczyć
                              nawet w tych najciemniejszych chwilach...
                              Jeśli tylko pamięta się, żeby zapalić światło."

                              Komentarz

                              • rzastin
                                Zakorzenienie
                                • 2004-07
                                • 3386

                                #16
                                Dot.: ...??????????

                                Pierwotnie opublikowany przez kafetka
                                on studiuje ale zaocznie i pracuje ... doluje mnie to jego podejscie!
                                Nie daj wkręcić sobie poczucia winy, a w ogóle Selina ma duzo racji, w tym, co napisała, jakie będzie jego podejście do Twojej pracy?

                                Znam kobiety, które ze względu na mężów, narzeczonych, czy chłopaków, zrezygnowały ze studiów. Lwia część jest dziś nieszczęsliwa z tego powodu i sfrustrowana- nie zrealizowały się zawodowo, nie zrobiły nic dla siebie. Jak powiedziała jedna z nich: 'Mężowie przychodzą i odchodzą, ale jak nie zapracujesz sama na siebie, to on już potem nic Ci nie da i nie będzie tak skory do rezygnacji z czegokolwiek, ja ja byłam". Różnie sie zycie układa, jedna ze znajomych trafiła na męża, który się nad nią znęcał- gdyby nie była wykształcona, to nie mogłaby od niego odejść, bo nie byłoby ją na to stać

                                Komentarz

                                • modliszka84
                                  Rozeznanie
                                  • 2005-06
                                  • 622

                                  #17
                                  Dot.: ...??????????

                                  Nie mozna rezygnowac ze swoich marzen! A wszytsko da sie pogodzic. Ja studiuje dziennie, dojezdzam codziennie ok 40 min w jedna stroną, mój TZ pracuje po 10-12 godz (nie mieszkamy razem) i co dzien sie widujemy...
                                  Podejscie Twojego chłopaka jest strasznie egoistyczne, to sa Twoje studia i Twoje zycie...moze to nutka zazdrosci, że on studiuje zaocznie a Ty bedziesz na dziennych, nie wiem...w kazdym badz razie nie daj sie zwariować. Studia nie zabieraja 24h/dobe...
                                  "Jeśli przyjmiesz do siebie zabiedzonego psa i sprawisz, że zacznie mu się dobrze powodzić - nie ugryzie cię. Na tym polega zasadnicza różnica między psem a człowiekiem" - M.Twain

                                  http://www.allegro.pl/show_user_auct...hp?uid=1675216

                                  Komentarz

                                  • jaga_2001
                                    Zakorzenienie
                                    • 2005-06
                                    • 8509

                                    #18
                                    Dot.: ...??????????

                                    Pierwotnie opublikowany przez kafetka
                                    czy znacie moze jakies przyklady malzenstw gdzie ktores z partnerow studiuje ,dojezdza ..itd. a drugie pracuje ... czy takie przypaddki istnieja???
                                    u moich rodzicow tak bylo, mama sie uczyla i pracowala i miala jeszce mnie wychowywac, a tata chodzil do pracy i jakos sa do dzis

                                    najwaniejsze by sie wzajemnie wspierac i pomagac
                                    Każdy z Nas jest "białym krukiem"! Współżyjesz = jesteś gotowy na potomstwo! A.A.B.-P.

                                    AV by jaga_2001

                                    Komentarz

                                    • kropka78
                                      Przyczajenie
                                      • 2005-09
                                      • 26

                                      #19
                                      Dot.: ...??????????

                                      Wydaje mi sie, ze on po prostu sie boi. Na studiach poznasz nowych ludzi, jest to czas zabawy, imprez... On sie boi, ze mozesz tam kogos poznac i go zostawic. Nie rezygnuj ze swoich marzen!!!!!!!!!!! Jakos sie wszystko ulozy i wcale nie bedzie tak dramatycznie, jak Ci chlopak przedstawia.

                                      Komentarz

                                      • sitc
                                        Rozeznanie
                                        • 2005-05
                                        • 872

                                        #20
                                        Dot.: ...??????????

                                        Kafetko, bardzo nie chce Cię urazić, ale powiem wprost: postąpiłabyś poprostu idiotycznie, przenosząc się na zaoczne przez niego.
                                        Po pierwsze to kwestia marzeń i twojej przyszłości, a po drugie to że on boi się o brak czasu to jest połowiczna prawda. Wydaje mi się że on głównie się boi Twojego nowego towarzystwa, ludzi z którymi będziesz spędzała mnóstwo czasu, boi się że poznasz kogoś bardziej interesującego.
                                        A teraz tak troche brutalnie: wyobraź sobie że robisz to dla niego, zmieniasz studia, w głębi duszy tego bardzo żałujesz, a za pół roku rozpada się wasz związek. Trochę głupio no nie?
                                        Pamiętaj że studia są intestycją na całe życia, a faceci przychodzą i odchodzą.
                                        Więc jak następnym razem powie że nie chce żebyś szład na te studia bo bedziesz miała mało czasu, to odpowiedz "tak będe miała mało czasu, ale to moja przyszłość"
                                        Mam nadzieje że nic Cię w moim poście nie uraziło bo jednak jak słysze takie rzeczy to nerwy musze trzymac krótko

                                        Komentarz

                                        • pluszynka
                                          Rozeznanie
                                          • 2005-07
                                          • 699

                                          #21
                                          Dot.: ...??????????

                                          jeśli postąpisz tak jak on chce - to będziesz to z czasem sobie - a później jemu wyrzucać, w związku - nie można wymagać poświęceń od drugiej osoby - poświęcenie czegokolwiek powinno wyjść od Ciebie - nie wyszło bo zależy Ci na tych studiach - a więc jemu także powinno zależeć żebyś studiowała dziennie - bo więcej skorzystasz, nie rozumiem jago podejścia - straszne jest

                                          Komentarz

                                          • Melvina
                                            Rozeznanie
                                            • 2005-05
                                            • 601

                                            #22
                                            Dot.: ...??????????

                                            Ja przez ponad 3 lata jeździłam na uczelnie, ponad 70km, pociągiem, codziennie, a jakoś mój związek na tym nie ucierpiał Też studjuję filologię, a jadąc pociągim mogłam zawsze cos przeczytać czy nawet zrobić jakieś ćwiczenia. Nigdy mój TŻ mi czegoś takiego nie zaproponował, byłabym bardzo nieszczęśliwa studjując na zaocznych, bo jednak jest to różnica. A nie zawsze ma się zajęcia od 8 do 20, często już o 11 byłam po zajęciach Myślę, że bez problemu sobie poradzisz, a gdybyś zdecydowała się na zaoczne, a nie spodobałoby Ci się mogłabyś miec tylko niepotrzebnie pretensje do swojego TŻ. Teraz zmieniłam uczelnię, też będę dojeżdżać, za rok też planuję ślub i nawet mi to do głowy nie przyszło, że mogę wszystkiego nie pogodzić

                                            Komentarz

                                            • Marilyn
                                              Wtajemniczenie
                                              • 2003-05
                                              • 2418

                                              #23
                                              Dot.: ...??????????

                                              Pierwotnie opublikowany przez sitc
                                              Kafetko, bardzo nie chce Cię urazić, ale powiem wprost: postąpiłabyś poprostu idiotycznie, przenosząc się na zaoczne przez niego.
                                              Po pierwsze to kwestia marzeń i twojej przyszłości, a po drugie to że on boi się o brak czasu to jest połowiczna prawda. Wydaje mi się że on głównie się boi Twojego nowego towarzystwa, ludzi z którymi będziesz spędzała mnóstwo czasu, boi się że poznasz kogoś bardziej interesującego.
                                              A teraz tak troche brutalnie: wyobraź sobie że robisz to dla niego, zmieniasz studia, w głębi duszy tego bardzo żałujesz, a za pół roku rozpada się wasz związek. Trochę głupio no nie?
                                              Pamiętaj że studia są intestycją na całe życia, a faceci przychodzą i odchodzą.
                                              Więc jak następnym razem powie że nie chce żebyś szład na te studia bo bedziesz miała mało czasu, to odpowiedz "tak będe miała mało czasu, ale to moja przyszłość"
                                              Mam nadzieje że nic Cię w moim poście nie uraziło bo jednak jak słysze takie rzeczy to nerwy musze trzymac krótko
                                              Podpisuję się pod każdym słowem

                                              Komentarz

                                              • sylwónia
                                                Zadomowienie
                                                • 2005-03
                                                • 1548

                                                #24
                                                Dot.: ...??????????

                                                Jeżeli ja byłabym Tobą i miałabym coś rzucać to nie studia,a tego Twojego faceta
                                                nati, jak zwykle dosadnie , ale bardzo słusznie Ja osobiście nie rozumiem takiego podejścia, choć moja koleżanka postąpiła własnie w ten sposób- zrezygnowała ze studiów dziennych i wyprowadzki do dużego miasta , o ktorej marzyła , bo chciała zostać przy swoim chłopaku. Nie potrafiłabym podjąc takiej decyzji, zwłaszcza ze względu na fakt, że jestesmy bardzo młodzi i nie zawsze te związki przetrwają, choć życze Wam z całego serca jak najlepiej. Nie dziwne , że później upada dziewczynie cały świat po odejściu chłopaka, skoro tyle w neigo zainwestowala. Może jestem ogromną egoistką ale nie potrafiłabym zrezygnować ze swojej przyszłości nawet dla ukochanej osoby. Ale może to jest kwestia priorytetów... Myslę, że przy odrobinie dobrych checi da się pogodzić studia dzienne z zaborczym chłopakiem. Nie rezygnuj z tego co zaplanowałaś, później całe życie możesz go obarczać pretensjami , że wymógł na Tobie tę decyzję.
                                                "Jednocześnie muszę prać skarpetki i zastanawiać się nad Zagadką Wszechbytu. Rozpiętość, skala i wielość planów jest doprawdy wielka. Odbija mi się po jedzeniu oraz podobno mam duszę nieśmiertelną"


                                                Widzisz błąd w mojej wypowiedzi? Proszę popraw mnie na PW, będę wdzięczna

                                                Komentarz

                                                • Puny
                                                  Raczkowanie
                                                  • 2004-08
                                                  • 143

                                                  #25
                                                  Dot.: ...??????????

                                                  Kafetko, ja studiuje dziennie i dojeżdżam codziennie ponad godzinę autobusem w jedną stronę a mój Misiek pracuje (w systemie 24 godziny pracy, 48 wolne) i studiuje zaocznie (zjazdy czesto nawet co tydzień- piatek wieczór, całą sobota i prawie cała niedziela) i jakoś dajemy radę! Co prawda nie widzimy się tak często, jak byśmy chcieli, ale od czego są rozmowy telefoniczne i smsy. Poza tym często śpimy u siebie (mieszkamy osobno, każde ze swoimi rodzicami), więc chociaż w nocy jesteśmy ze sobą blisko A każdy wolny weekend czy wakacje wykorzystujemy na maxa.
                                                  Nie łam sie i przekonaj twojego faceta, że dacie radę. Wszystko da sie pogodzić, trzeba tylko się postarać. Powodzenia!

                                                  Komentarz

                                                  • Estella
                                                    Zakorzenienie
                                                    • 2003-04
                                                    • 7806

                                                    #26
                                                    Dot.: ...??????????

                                                    Popieram rzastin i sitc
                                                    To tak jakbys Ty miala do niego pretensje, ze pracuje w ciagu tygodnia-nie ma czasu dla Ciebie w dzien, a w weekendy studiuje-nie ma czasu dla Ciebie.
                                                    Nie rezygnuj z marzen i planow, nie warto.
                                                    sigpic

                                                    Każde przeżyte życie po części składa się z tego, czego nie zrobiło się albo nie powiedziało w jedynym właściwym momencie.
                                                    Siegfried Obermeier

                                                    Komentarz

                                                    • Anioł Stróż
                                                      Przyczajenie
                                                      • 2005-09
                                                      • 10

                                                      #27
                                                      Dot.: ...??????????

                                                      Wiecie jak to mówia: życie to sztuka wyboru. My tu mozemy gadac, doradzac, lamentowac, wkurzac sie na faceta(ktory swoja droga przesadza), ale nie na tym rzecz polega. To Ty musisz wybrać, zdecydować co jest dla ciebie najważniejsze. Rzecz wymaga przemyślenia, a najlepiej się mysli w samotności. Pamietaj, ze to Ty jestes pania swojego losu i to od Ciebie zalezy jaki on bedzie. Powodzenia i trzymaj sie cieplo.
                                                      Za każdym razem, kiedy zapalamy świecę, rodzi się anioł...
                                                      (Świece na Bay Street)

                                                      Komentarz

                                                      • CinnaMoon
                                                        Rozeznanie
                                                        • 2005-08
                                                        • 815

                                                        #28
                                                        Dot.: ...??????????

                                                        Czekaj, czekaj...
                                                        Rozumiem, że skoro masz iść na studia zaoczne, on chce Ci te studia sfinansować? Żebyś w tygodniu siedziała i pachniała. Tylko tak to widzę, bo inaczej chyba musiałabyś pójść do pracy. A jak pójdziesz do pracy i będziesz studiować zaocznie to czasu będziesz miała jeszcze mniej
                                                        W zasadzie w taki sposób to się można bawić - jesteś w domku, czytasz sobie, w weekendy hop na zjazdy a mężczyzna finansuje zachcianki...

                                                        A poważniej - nie daj sobie krzywdy robić. Masz marzenie, dla którego realizacji ciężko pracowałaś. Zrezygnujesz ze studiów a później z czego? Z pracy? Bo on nie potrafi gospodarować czasem, ma jakieś dziwne kopmpleksy i niezrealizowane sny o zdrowej męskiej dominacji? Bo powinnaś być zawsze do jego dyspozycji? Nie jesteś jego własnością, zapamiętaj sobie. Facet powinien mieć szacunek dla twoich marzeń a jeszcze chyba do tego nie dorósł.
                                                        I nie spiesz się tak z zamążpójściem.
                                                        - Nie warto się wysilać. Niech diabli porwą ich wszystkich - powiedział. - Do kabaretu wstąp. Wypijemy po parę piw i popatrzymy, jak ten facet maluje.

                                                        (R. Zelazny, Książę Chaosu)

                                                        Komentarz

                                                        • et-ka
                                                          Zakorzenienie
                                                          • 2005-03
                                                          • 6190

                                                          #29
                                                          Dot.: ...??????????

                                                          skąd się tacy egoistyczni ludzie biorą? ja rozumiem, że związek jest ważny, spotkania są ważne, czas dla innej osoby jest ważny..ale bez przesady. nie można związkowi poświęcać całego swojego życia i rezygnować z marzeń. bardziej zastanawia mnie fakt, że Ty myślisz o zmianie tych studiów dla niego, choc sama chcesz czegoś innego. przerażające.. a myślisz, że jakby on dostał gdzieś pracę marzeń i musiałby dojeżdzać to chciałby z niej rezygnować?
                                                          a przecież związki to sztuka kompromisów, a nie podporządkowania sie drugiej osobie i rezygnowania z własnego ja. i też podpisuję sie pod zdaniem, że prędzej takiego faceta rzucić a nie studia, o..

                                                          Dyskretnej troski trzeba mi..

                                                          Komentarz

                                                          • Hela_Bertz
                                                            Rozeznanie
                                                            • 2004-10
                                                            • 540

                                                            #30
                                                            Dot.: ...??????????

                                                            Chyba padnę ze śmiechu)))))))))Rzuć dzienne , idż na zaoczne - bedzie więcej czasu, bo:
                                                            - musisz znależć robotę , żeby te studia sfinansowac, że jest bezrobocie4 to znajdziesz taką na 10 godzi w sklepie zapewne...
                                                            - co weekend lub co dwa wyjazd na 3 dni na studia , a w sesji zbiegnie sie praca i studia.
                                                            Dziewczyno, może nie planuj ślubu z kimś , kto pewnego dnia równie ciekawie oświadczy - od jutra siedzisz w domu, bo nie podoba mi sie , że parcujesz...Ty si w ogóel nad tym zastanawiasz- żeby rzucić dzienne studia? Rece opadają...

                                                            Komentarz

                                                            Przetwarzanie...