Internat?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • tralalinka
    Raczkowanie
    • 2005-09
    • 361

    #1

    Internat?

    Mam pytanie, czy któraś z Was poszła do szkoły (pytam konkretnie o gimnazjum, liceum, bo na studia to wiadomo - prawie każdy "emigruje" do większego miasta, no i ma upragnioną 18 za sobą ) oddalonej od Waszej miejscowości i zamieszkała w internacie bądź samodzielnie, w kawalerce? Czy żałujecie swojego wyboru, jak wspominacie tamte lata?
    Chciałabym poznać Wasze opinie na ten temat, bo sama zastanawiam się nad taką możliwością, także przydadzą mi się wszelkie wskazówki i rady, za które z góry dziękuję
  • paula007
    Zakorzenienie
    • 2005-08
    • 21054

    #2
    Dot.: Internat?

    ja też się nad taką możliwością zastanawiam, bo trzeba już liceum wybierać niedługo więc podbijam temat



    Komentarz

    • tralalinka
      Raczkowanie
      • 2005-09
      • 361

      #3
      Dot.: Internat?

      Pierwotnie opublikowany przez paula007
      ja też się nad taką możliwością zastanawiam, bo trzeba już liceum wybierać niedługo więc podbijam temat
      Echh, Paulinko, to łączę się z Tobą w "bólu". Ja mam w tym momencie totalny mętlik w głowie, zastanawiam się, jak to będzie i gdzie pójdę, a tu jeszcze trzeba się uczyć, bo inaczej to mnie nigdzie nie przyjmą Jak Twoi rodzice reagują na chęć zamieszkania w internacie (bądź samodzielnie, nie wiem jak jest w Twojej sytuacji)? Moi, co tu dużo mówić, niezbyt ciekawie...

      Komentarz

      • paula007
        Zakorzenienie
        • 2005-08
        • 21054

        #4
        Dot.: Internat?

        he, he...moi rodzice nic jeszcze o moich rozmyślaniach nie wiedzą bo ja się nrazie zastanawiam dopiero... mogę iść do dość dobrej szkoły w mieście obok - najprostsza opcja, albo do Opola, do jednej z najlepszych w Polsce...o ile się dostanę... dużo znajomych mówi mi, żebym poszła do Opola i w ogóle, ale ja jeszcze nie jestem przekonana... bo wiesz jak to jest, na początku sama, żadnych znajomych, a i z tego co wiem to przy tej szkole nie ma internatu, jest tylko jeden (chyba) internat dla zamiejscowych licealistów...no ale zawsze...a jak w twoim przypadku?



        Komentarz

        • tralalinka
          Raczkowanie
          • 2005-09
          • 361

          #5
          Dot.: Internat?

          No, to ja mam podobną sytuację. I wybór - ciesząca się dobra opinią szkoła tutaj albo nauka w trochę oddalonym mieście, no i możliwość wyboru spośród kilku szkol tej, ktora odpowiada mi najbardziej - kusząca perspektywa Mam już jedną "upatrzoną", m.in. z możliwością wymiany z zagranica, co dodatkowo mnie nęci. Jak tam sprawa stoi z internatami to nie orientuję się zupełnie, jeszcze nie wiem co, gdzie i jak. Najgorsze jest to, że nie wiem, który wybór będzie tym właściwym, w końcu jego konsekwencje będą miały spory wpływ na mnie i dotychczasowe życie Wiadomo - nowe środowisko, szkoła, w której jednocześnie bedę zdawać maturę itp itd. Zastanawiam się, czy ryzykować - bardzo bym chciała, ale co z tego, skoro na każdym kroku piętrzą się problemy.
          Wizażanki, jeśli ktoraś z Was ma doświadczenia z internatem, to dajcie znać!
          Ostatnio edytowane przez tralalinka; 2006-01-30, 20:18.

          Komentarz

          • aniielica
            Zakorzenienie
            • 2005-06
            • 3257

            #6
            Dot.: Internat?

            Moja siotra właśnie jest w klasie maturalnej najlepszego liceum w województwie i chyba 3 czy 5 w Polsce. Mieszkała 1,5 roku w internacie a potem na stancjach. Nie jest źle Przyzwyczaisz się. No i nie będzie marudzących rodziców nad uchem Nauczusz się szybko samodzielnosci. Nowi ludzie... Szkoda że mi nie pozwolili iść do liceum w innym mieście. Może przynajmniej moja matura wygladałaby inaczej. Dostałabym oceny za wiedzę, a nie nazwisko i rodziców

            Komentarz

            • mar_go
              Rozeznanie
              • 2005-01
              • 897

              #7
              Dot.: Internat?

              Ja tez miałam podobną sytuację. W moim rodzinnym mieście jest liceum, nawet całkiem dobre. Ale moja mam była nauczycielką ( innej szkole) i wiedziałam, że za mną do szkoły pójdzoe moje nazwisko itd. Wiec uparłam się na większe, wojewódzkie miasto. Miałam szczescie bo rodzice nie oponowali, a do tej samej szkoły poszło jeszcze 3 osób z mojej klasy. Samo mieszkanie w internacie teraz wspominam z rozrzewnieniem - takie całoroczne kolonie, są wychowawcy i nie zawsze możesz robic to na co masz ochotę, ale poznajesz wiele nowych osób z róznych szkół, masz wielu znajomych i nie tesknisz mocno za domem.
              Na pewno najważniejszą zaletą było dla mnie to, że juz w wieku 15 się usamodzielniłam, dostawałam wprawdzie pieniądze od rodziców, ale musiałam nauczyć się nimi gospodarować, pamiętać o swoich zobowiązaniach, do tego pranie, gotowanie itd. I przede wszystkim odpowiedzialność za siebie i swoje wybory. Doceniłam to na studiach, gdy widziałam 20-letnich ludzi, którzy mieli naprawde podstawowe problemy z samodzielnością (zakupy żywnościowe, załatwianie spraw w biurach, dziekanatach, współzycie w grupie nowych ludzi). Ja to wszystko miałam już "przetrenowane".
              W internacie mieszkałam 3 lata, potem wynajęłam stancję i uważam że to dobra lekcja życia.
              Na studiach juz starałam sie nie mieszkać w akademiku, tylko w wynajętym w kilka osób mieszkaniu. Też świetna sprawa, ale to juz inna bajka...

              Naprawdę plecam szkołę w innym mieście
              Więc teraz serca mam dwa
              Smutki dwa
              I miłość po kres
              I radość do łez

              Komentarz

              • beliczek
                Zakorzenienie
                • 2003-04
                • 3181

                #8
                Dot.: Internat?

                w internacie mieszkałam dwa lata. Było to dość dawno, bo w latach 1996 - 1998
                Wspominam te czasy bardzo dobrze. był to internat III LO w Gdyni i mimo, ze nauki było dużo (bo byłam w klasie z maturą miezyanrodową) to dawałam sobie radę. Z dziewczynami ukłądało mi się fajnie i mamy kontakt do dziś. Ludzie, któzy przenosili się na stancje potem żałowali i całe dnie siedzieli w internacie Tylko stołówka była beznadziejna

                Komentarz

                • tralalinka
                  Raczkowanie
                  • 2005-09
                  • 361

                  #9
                  Dot.: Internat?

                  Chyba mnie do końca przekonałyście... Jestem dosć zdeterminowana, tylko nie wiem od czego zacznę - chyba powoli będę się dowiadywać o szkoły w tamtym mieście , może wpadnę gdzieś na dni otwarte, poszukam rankingów. Boję się, że mieszkając samodzielnie/w internacie nie dam sobie rady, ale wolę chociaż spróbować, niż do końca życia pluć sobie w brodę "co by było gdyby...?" Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli. Najpozniej za rok odświeżę ten wątek i powiem Wam, jak potoczyły się moje dalsze losy, hehe

                  Komentarz

                  • paula007
                    Zakorzenienie
                    • 2005-08
                    • 21054

                    #10
                    Dot.: Internat?

                    tralalinka, a do jakiego miasta się wybierasz?



                    Komentarz

                    • agnieszka26a
                      Rozeznanie
                      • 2005-06
                      • 638

                      #11
                      Dot.: Internat?

                      Ja w internacie mieszkałam przez 5 lat w czasie nauki w technikum. Ten czas wspominam miło i czasami tęsknię za tamtym okresem w moim życiu.
                      Mieszkanie w internacie nauczyło mnie samodzielności, pewności siebie, umiejętności podejmowania samodzielnych decyzji, otwartości, bronienia własnego zdania.
                      To człowiek człowiekowi najbardziej potrzebny jest do szczęścia.

                      Komentarz

                      • MyLifeIsMusic
                        Rozeznanie
                        • 2006-02
                        • 929

                        #12
                        Dot.: Internat?

                        podbijam
                        Mój cel: 59 kg

                        Komentarz

                        • paula007
                          Zakorzenienie
                          • 2005-08
                          • 21054

                          #13
                          Dot.: Internat?

                          A ja juz zrezygnowałam w opcji pójścia do szkoły z internatem. Tylko dlatego, że w mieście niedaleko jest też dobra szkoła, w której znalazłam interesujący mnie profil. Doszłam do wniosku, że to czy się będę chciała uczyć, zależeć będzie w najwięszym stopniu ode mnie. Aczkolwiek jeśli w pobliżu nie byłoby żadnej spełniającej moje kryteria szkoły, to bez niczego poczłabym do liceum z internatem



                          Komentarz

                          • MyLifeIsMusic
                            Rozeznanie
                            • 2006-02
                            • 929

                            #14
                            Dot.: Internat?

                            aa ja aby sie boje tego....
                            że ja sama w nowym środowisku, nowi ludzie i wszystko inne wogóle wielkie miasto
                            boje sie jak temu podołam
                            Mój cel: 59 kg

                            Komentarz

                            • elinkaa__
                              Przyczajenie
                              • 2007-10
                              • 29

                              #15
                              Dot.: Internat?

                              ja zastanawiam się nad przeniesieniem z Gda na drugi konciec Polski do 2 kl Lo, siła wyższa Cała rodzina tam jest i wgl, ale ja wolałabym w internacie miszkać, bo nie chcę komuś na g łowę się zwalać , no ale tu problem... jak przekonać mamę??????? bo ona twierdzi, że musi mnie miec na oku i takie tam, a ja naprawdę chcę to zrobić, mam tam wszystkich przyjaciół, mieszkają tam sami wspanialui ludzie a tu mnie nic praktycznie nie trzyma ;/ czy do przyjęcia jest potrzebna zgoda rodzica czy coś, ktoś się może orientuje ?? proszę o odpowiedź, bo mało czasu do poczatku roku zostało
                              ''Nie zostaliśmy sami, dopóki mamy tu kogoś, dla kogo oddychamy''

                              odchudzanko

                              64-63-62-61-60-59-58-57-56-55

                              Komentarz

                              • Panna Niezdecydowana
                                Raczkowanie
                                • 2008-01
                                • 162

                                #16
                                Dot.: Internat?

                                od września bedę mieszkać w internacie trochę się boję i bardzo długo zastanawiałam się, czy na pewno tego chcę... na szczęście razem ze mną idzie tam kuzynka i bedzie trchę raźniej do wyboru miałam tak jak wyżej: dobrą szkołę w okolicy, lub bardzo dobrą 50 km ode mnie. Wybrałam tą drugą no i właśnie intenat... mam nadzieję, że dam tam sobię radę

                                elinko, zgoda rodziców jest chyba konieczna, bo np. u mnie do 25 sierpnia mam się zgłosić do internatu z rodzicami, żeby podpisać jakieś umowy. Może spróbuj przekonac rodziców tym, że w internacie będziesz pod okiem opiekunów, lub cos takiego

                                Komentarz

                                Przetwarzanie...