problem

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • antek07
    Przyczajenie
    • 2010-03
    • 8

    #1

    problem

    Cześć Dziewczyny co byście zrobiły jeśli byście mieszkały z teściami którzy was nie akceptują???
  • JustDreaming
    Rozeznanie
    • 2011-06
    • 744

    #2
    Dot.: problem

    trochę za ogólnie żeby doradzić coś konkretnego, w takiej sytuacji - wyprowadzić się

    Komentarz

    • daliam
      Raczkowanie
      • 2007-07
      • 454

      #3
      Dot.: problem

      Nie mieszkałabym z nimi.
      Socjologia- IS UW
      http://koteria.org.pl/ - Zachęcam do adopcji
      "Chciałabym zaoferować swoje wsparcie moralne, ale moja moralność jest dyskusyjna."

      Komentarz

      • mama zosi
        Zakorzenienie
        • 2012-02
        • 3771

        #4
        Dot.: problem

        Wyprowadziłabym się? Wiem, że to czasem nie takie proste, ale przynajmniej usilnie bym do tego dążyła.

        Czym przejawia się ta nie akceptacja? Może problem jest z tych do rozwiązania?

        Komentarz

        • antek07
          Przyczajenie
          • 2010-03
          • 8

          #5
          Dot.: problem

          .
          Ostatnio edytowane przez antek07; 2012-09-06, 10:23.

          Komentarz

          • Melanchton
            Zakorzenienie
            • 2010-09
            • 3757

            #6
            Dot.: problem

            No to współczujemy. Nasuwa się jednakowoż pytanie: co Ty sobie myślałaś, że zdecydowałaś się na mieszkanie na kupie z teściami i szwagrami...?
            just like Johnny Flynn said, 'the breath I've taken and the one I must' to go on

            Komentarz

            • isabelka00
              Wtajemniczenie
              • 2012-03
              • 2023

              #7
              Dot.: problem

              nie mieszkałabym nigdy z kimś kto mnie ma za intruza pod swoim dachem, lepiej pod przysłowiowym mostem ale ze świętym spokojem!
              Życie jest łatwiejsze niż się Nam się wydaję. Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia.

              Komentarz

              • 201604181004
                Konto usunite
                • 2011-01
                • 47526

                #8
                Dot.: problem

                czemu mieszkasz w tym wariatkowie?

                Komentarz

                • mama zosi
                  Zakorzenienie
                  • 2012-02
                  • 3771

                  #9
                  Dot.: problem

                  Pierwotnie opublikowany przez antek07
                  Problem w tym że jeszcze nigdy nie usłyszałam nic pozytywnego od teściowej na okrągło mnie poniża w jej oczach jestem do niczego zdażało się że perfidnie wyrywała mi dziecko z rąk jak tylko zapłakało bo miało np.kolki zepsuła mi 2 dzien ślubu naubliżała bezpodstawnie,czuję się jak intruz w tym domu jestem traktowana jak służąca najgorsze jest to że mieszkam jeszcze z jego 2 braćmi i szwagierką która nic nie robi a jest za☠☠☠ista po ostatniej akcji wysmarowania mi mojego żelu pod prysznic kupą coś we mnie pękło.....

                  ---------- Dopisano o 01:25 ---------- Poprzedni post napisano o 01:23 ----------

                  ileż idzie ścierpieć owszem dąże do wyprowadzki ale mój mąż nie widzi w tym żadnego problemu zostałam osamotniona w tym wszystkim
                  Skoro mąż nie widzi problemu to tu widzę największy problem. Trudno coś postanowić i przedsięwziąć bez wsparcia najbliższej osoby.

                  Może spróbuj porozmawiać raz jeszcze?

                  Byłabyś gotowa wyprowadzić się sama z dzieckiem? Masz taką możliwość finansową?

                  Komentarz

                  • antek07
                    Przyczajenie
                    • 2010-03
                    • 8

                    #10
                    Dot.: problem

                    Zamieszkałam z nimi bo nie miałam wyjściazaszłam w nieplanowaną ciąże a mój mąż nie miał warunków żeby ściągnąć mnie za granicę do siebie na początku wszystko było ok po urodzeniu dziecka zaczął się koszmar teraz jestem razem z nim bo znalazł dom dla nas w którym nie ma alkoholików i ćpunów.... ale mieszkamy znowu z jego bratem i szwagierką a teściową mam co weekend w domu bo również pracuje za granicą są dni że jest normalnie ale większość jest do dupy..... zagroziłam mężowi że jeśli nie pójdziemy na swoje to się wyprowadzę z dzieckiem a on niech sobie sam z nimi mieszka... obiecał mi że po nowym roku się wyprowadzimy zobaczymy co z tego będzie.... kocham go najmocniej na świecie ale dłużej już tego nie wytrzymię

                    Komentarz

                    Przetwarzanie...