mały problem ... :)

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • a Lotta
    Przyczajenie
    • 2012-12
    • 2

    #1

    mały problem ... :)

    Cześć dziewczyny.

    Postanowiłam napisać o pewnej mojej sytuacji, która mnie "uwiera".
    Mam nadzieję, że uda mi się czysto napisać.

    Hm. Mam na imię Małgosia i mam 17 lat.
    Od jakiegoś czasu chodzę do nowego liceum w Szwecji.
    Mieszkam już tutaj ponad dwa lata więc z językiem jest dobrze oraz przyzwyczaiłam się tutaj mieszkać.

    Właśnie jeśli chodzi i szkołę to tutaj jest problem.
    Jestem jeszcze na ostatnim roku w klasie przygotowawczej integracyjnej. Chodzi o to, że jeszcze szlifuję język abym później mogła się normalnie uczyć przedmiotów.
    Problem w tym, że czuję się przez to źle. Dlaczego?
    Szwedzi (ucznionwie) patrzą na mnie z góry, dlatego, że znowu jakiś obcokrajowiec przyjechał do nich zabierać miejsca pracy. Ponadto przy nich czuję się gorsza no bo wiadomo, ja się tu nie urodziłam i nie żyję ich stylem życia oraz nie mówię z typowym szwedzkim akcentem.

    W szkole jest tylko jedna klasa integracyjna - reszta to normalne szwedzkie klasy licealne.
    Moja klasa nie jest tak zgrana jak by się chciało. Chodzi mi o dojrzałość psychiczną chłopaków oraz o większe zaangażowanie dziewczyn. Nie mam nikogo z kim mogłabym tak pogadać jak z normalną przyjaciółką. Mam tylko jednego chłopaka z Polski jednak szkoda słów mi na niego. Ma 17 lat no ale czasami wstyd mi za niego, tym bardziej kiedy klnie na całe gardło jak mu coś nie wyjdzie lub jak jest zły (lubi to robić). Polska tam jest znana z przekleństw i jest mi za to wstyd. Ponadto ten chłopak to trochę aspołeczny jest - zero otwartości i uśmiechu.

    Trudno jest mi zagadać do kogokolwiek z innej klasy, ze względu na moją narodowość, poziom języka, mało odwagi, strach przed odrzuceniem na tle rasowym i ogólnym. No a w klasie nikomu nie zależy na jedności.

    Co robić?

    Może ktoś z Was miał podobne doświadczenie?

    Pozdrawiam wszystkie wizażanki.

    Jeśli, napisałam w złym dziale to proszę o przeniesienie.
  • _stardust
    Rozeznanie
    • 2010-05
    • 919

    #2
    Dot.: mały problem ...

    Pierwotnie opublikowany przez a Lotta
    Cześć dziewczyny.

    Postanowiłam napisać o pewnej mojej sytuacji, która mnie "uwiera".
    Mam nadzieję, że uda mi się czysto napisać.

    Hm. Mam na imię Małgosia i mam 17 lat.
    Od jakiegoś czasu chodzę do nowego liceum w Szwecji.
    Mieszkam już tutaj ponad dwa lata więc z językiem jest dobrze oraz przyzwyczaiłam się tutaj mieszkać.

    Właśnie jeśli chodzi i szkołę to tutaj jest problem.
    Jestem jeszcze na ostatnim roku w klasie przygotowawczej integracyjnej. Chodzi o to, że jeszcze szlifuję język abym później mogła się normalnie uczyć przedmiotów.
    Problem w tym, że czuję się przez to źle. Dlaczego?
    Szwedzi (ucznionwie) patrzą na mnie z góry, dlatego, że znowu jakiś obcokrajowiec przyjechał do nich zabierać miejsca pracy. Ponadto przy nich czuję się gorsza no bo wiadomo, ja się tu nie urodziłam i nie żyję ich stylem życia oraz nie mówię z typowym szwedzkim akcentem.

    W szkole jest tylko jedna klasa integracyjna - reszta to normalne szwedzkie klasy licealne.
    Moja klasa nie jest tak zgrana jak by się chciało. Chodzi mi o dojrzałość psychiczną chłopaków oraz o większe zaangażowanie dziewczyn. Nie mam nikogo z kim mogłabym tak pogadać jak z normalną przyjaciółką. Mam tylko jednego chłopaka z Polski jednak szkoda słów mi na niego. Ma 17 lat no ale czasami wstyd mi za niego, tym bardziej kiedy klnie na całe gardło jak mu coś nie wyjdzie lub jak jest zły (lubi to robić). Polska tam jest znana z przekleństw i jest mi za to wstyd. Ponadto ten chłopak to trochę aspołeczny jest - zero otwartości i uśmiechu.

    Trudno jest mi zagadać do kogokolwiek z innej klasy, ze względu na moją narodowość, poziom języka, mało odwagi, strach przed odrzuceniem na tle rasowym i ogólnym. No a w klasie nikomu nie zależy na jedności.

    Co robić?

    Może ktoś z Was miał podobne doświadczenie?

    Pozdrawiam wszystkie wizażanki.

    Jeśli, napisałam w złym dziale to proszę o przeniesienie.
    trafiłaś na średnią klasę, nie licz na zmianę, po prostu niefart. Na Twoim miejscu poszukałabym sobie znajomych poza szkołą, może nawet przez internet? (polacy w Szwecji, wtedy język nie byłby barierą )
    Jeśli nie wiesz, co myśli sobie facet, to znaczy, że on nie chce z tobą być. On może co najwyżej chcieć z tobą bywać.

    Komentarz

    • lilka_vanilka
      Zakorzenienie
      • 2010-01
      • 3902

      #3
      Dot.: mały problem ...

      A ja bym się raczej próbowała zintegrować ze szwedami, zamiast szukać wsparcia u polaków. W koncu znajdziesz grupę przychulnych Tobie ludzi, a z czasem przyjaciół. Inni tez zaczną Cię lepiej traktowac, gdy zobaczą, że inni szwedzi Cię lubią i szanują.
      _/\"/\_
      (=^.^=)(")
      (,("')("')

      Komentarz

      • a Lotta
        Przyczajenie
        • 2012-12
        • 2

        #4
        Dot.: mały problem ...

        _stardust:

        Przez internet mam kilka znajomości, jednak to nie jest to samo. Z kimś przez neta nie spotkam się w szkole, właśnie wtedy kiedy najbardziej czuję się odrzucona i samotna. Mimo wszystko będę szukać .

        lilka_vanilka:

        Kierując się Twoją wypowiedzią pomyślałam, że będę przychodzić wcześniej do szkoły, i jak zobaczę kogoś na ławce, Szweda czy Szwedkę to.. hmm zagadam. Nie wiem o czym ale chyba zagadam . Innego pomysłu nie mam, bo Szwedzi nie są tacy hmm skłonni do rozmów z obcokrajowcami, szczególnie jak są w swoich grupach.

        Ponadto dzisiaj się spóźniłam na lekcję i zostało tylko jedno wolne krzesło, no cóż.. musiałam gdzieś usiąść no i usiadłam obok napakowanego gostka, który jest dość zboczony. Dzisiaj na lekcji zaczął mnie dotykać po nodze Kurcze, ma kurzajki na dłoniach, nic z tym nie robi, a ma czelność pchać się z tymi łapskami.
        Masakra. W dodatku inny chłopak, który umie trochę więcej szwedzkiego (tak mu się wydaje) cały czas kogoś poprawia i poprawia. Nie ważne czy na lekcji czy w konwersacjach.

        Musiałam się troszkę wygadać. :|

        Czekam na więcej odpowiedzi, buźka.

        Komentarz

        • agniesikk
          Zakorzenienie
          • 2006-11
          • 10170

          #5
          Dot.: mały problem ...

          Hmm, ja zawsze żyję w takim głupim przekonaniu, że jeśli reszta Polaków przeklina, pije, robi rozróby czy coś, to bądź ponadto i trzymaj się ze Szwedami, znajdź sobie wśród nich jakichś znajomych. Często takie sytuacje wynikają z uprzedzeń, to tak samo jak np. w Polsce do szkoły przyjdzie ktoś z Białorusi, to wiesz, że gadanie byłoby podobne.

          Komentarz

          • lilka_vanilka
            Zakorzenienie
            • 2010-01
            • 3902

            #6
            Dot.: mały problem ...

            Własciwie to w każdej szkole toczy się odwieczna walka o przetrwanie, więc staraj się tym nie zadręczać Polacy też tworzą hermetyczne grupki. Nawet niedawno był taki wątek o dziewczynie, która czuje się samotna w swojej klasie https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=661667. Może warto się zgadać i powymieniać pomysłami?

            A ta sytuacja z oblechem - fuj.. przynajmniej oduczy Cię to spóźnialstwa
            _/\"/\_
            (=^.^=)(")
            (,("')("')

            Komentarz

            • Panile
              Raczkowanie
              • 2009-03
              • 320

              #7
              Dot.: mały problem ...

              Napisałaś, że boisz sie uprzedzeń ze strony Szwedów. Powiem Ci, że napewno nie raz spotkasz na swojej drodze osoby uprzedzone ale równiez napewno spotkasz osoby które otworza się na Ciebie Pokaż się, z tej dobrej strony, swoją postawą pokaż, że Polacy to także fajne ludziki Do odważnych świat należy, znajdź sobie znajomych wśród Szwedów.

              Komentarz

              • Sorbet
                Zadomowienie
                • 2010-10
                • 1416

                #8
                Dot.: mały problem ...

                Kiedyś, gdy się przeprowadziłam i trafiłam do innej klasy to miałam straszny problem z odnalezieniem się. To na terenie Pl było, ale mogę sobie wyobrazić co czujesz. Ja się z nikim z nowej klasy nie zaprzyjazniłam - laski były poustawiane w grupkach, chłopaki też. Byłam nieśmiała i wydaje mi się, że to z tego powodu inni nieco mnie wykluczyli - nigdy do nikogo nie zagadałam, mało się śmiałam. Wydaje misię, że to był mój błąd. Jeśli mogę coś poradzić to bądź otwarta, zagaduj pierwsza, daj się poznać od sympatycznej strony. Nawet jeśli z nikim nie nawiążesz kontaktu to będziesz (być może) milej wspominać szkolne czasy. Ja tamten swój okres zaliczam do bardzo szarych, ponurych i smutnych momentów mojego żywota. Głowa do góry i ciesz się chwilą

                Komentarz

                • adka0401
                  Zadomowienie
                  • 2009-04
                  • 1212

                  #9
                  Dot.: mały problem ...

                  A nie mozesz zagadac do innych dziewczyn z klasy ? Moze one wlasnie czuja sie tak samo jak ty. Mozesz np zaproponowac wymienianie sie konwersacji po szwecku wiec polaczysz przyjemne z pozytecznym

                  A jesli sie nie uda, musisz w takim razie poczekac do nastepnego roku, gdy bedziesz miala wiecej szwedow w klasie, napewno znajdzie sie ktos z kim bedziesz mogla pogadac
                  travel blog

                  stylishtravlr

                  Komentarz

                  Przetwarzanie...