Grubosc...

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • black-rose
    Raczkowanie
    • 2006-02
    • 71

    #1

    Grubosc...

    Jeżeli ktoś jest gruby , to powinien sie tego wstydzić ?
    Zrobisz jeden maly blad i wszyscy maja Cie za idiotke
  • sweetes_things
    Rozeznanie
    • 2005-11
    • 859

    #-27
    Dot.: Grubosc...

    Zdecydowanie nie..no bo czego tu sie wstydzić? Niektórzy mężczyźni lubią 'pulchne' lub nazwe to inaczej 'zaokrąglone' kobiety więc uważam,że otyłość niejest powodem by siedzieć w domu ;>
    Nikt mnie nie poznał i nie zna mnie za dobrzE
    Nie ważne co osiągnę,co stworzę,co zrobiĘ
    Dla ślepych głupców pozostanę taka samA
    Nigdy przed nikim głowy nie złożĘ
    Nigdy przed nikim nie padnę na twarZ
    Tutaj..czy w piekle..do końca z honoreM
    Taka już jestem..i to właśnie jA
    by Sweetes_things

    Komentarz

    • aniess
      Zadomowienie
      • 2005-05
      • 1934

      #-26
      Dot.: Grubosc...

      Nie.
      ziu

      Komentarz

      • Gabi2
        Zakorzenienie
        • 2004-09
        • 5785

        #-25
        Dot.: Grubosc...

        nie!a jak ktoś jest wychudzony ma?pewnie że nie
        Iza - łowca zabawek

        Blog z recenzjami książek dla dzieci, zabawek, przepisy oraz pomysły na pokój Malucha

        Komentarz

        • madana
          Zakorzenienie
          • 2004-05
          • 17069

          #-24
          Dot.: Grubosc...

          Jest grubość i grubość! Przede wszystkim otyłość to prosta droga do wielu chorób.Czasem jest wynikiem choroby, ale często braku umiarkowania w jedzeniu. Mam w rodzinie dziewczynkę, na razie ma 10 lat, ma podgardle, ogromniasty brzuch, ocierające się o sibie uda. Nie jest chora, a utuczona, nie je ŻADNYCH warzyw, surówek, słodyczy- tony.

          Komentarz

          • olusia...
            Zakorzenienie
            • 2005-09
            • 4633

            #-23
            Dot.: Grubosc...

            Pierwotnie opublikowany przez black-rose
            Jeżeli ktoś jest gruby , to powinien sie tego wstydzić ?
            a czy jeśli ktoś jest chudy, to piwinien się wstydzić? nie wiem czemu utarło się przkonanie, że chude jest piękne, a grube blee. Znam grubsze osoby, które uważam za śliczne i wartościowe osóbki, a niektóre chude kobiety są poprostu odrażające(nie obrażając nikogo)

            Komentarz

            • black-rose
              Raczkowanie
              • 2006-02
              • 71

              #-22
              Dot.: Grubosc...

              hehe dziękuję wam teraz musze wytłumaczyć to przyjaciółce pozdrawiam
              Zrobisz jeden maly blad i wszyscy maja Cie za idiotke

              Komentarz

              • Aeterna
                Zakorzenienie
                • 2005-09
                • 10100

                #-21
                Dot.: Grubosc...

                Moim zdaniem, każdy Ci powie, że grubości nie trzeba się wstydzić, i są meżczyźni, którzy lubią, jak kobieta ma trochę ciała, itd.
                Na pewno coś w tym jest - i duzo racji.

                Ale - pomijając problemy zdrowotne - uważam, że społeczeństwo po prostu nie lubi grubasów.
                Gruba dziewczyna ma dużo mniejsze szanse na znalezienie sobie fajnego faceta, chłopaki w większości nie lgną do puszystych.
                I nawet jesli dziewczyny Ci napiszą, ze okej - to nie zmienia to faktu, że w realu takie same dziewczyny, które powiedzą Ci w oczy: że jesteś jaka jesteś, lubimy Ciebie - i nie wyobrażamy sobie Ciebie innej - bez przeszkód obgadają Cię, jak wylewasz się ze swoich spodni.

                To naturalnie zależy od wredności człowieka - bo na pewno są koleżanki, które w pełni akceptują grubość jednej z nich, nie wtykając szpilek, ale sądzę, że to mniejszość.

                Jeśli masz życzliwą przyjaciólkę, prawdziwie, to nie dziwię się, jeżeli chce Cię odchudzić.
                Jeżeli tylko czujesz się zadowolona z życia, masz udane życie osobiste - to jak najbardziej - nie masz się czego wstydzić.

                Ale mnie się wydaje, że grubi ludzie, szczególnie Ci którzy nie mają partnera - są bardzo nieszczęśliwi, przez to, że są dużo bardziej samotni.
                Bo często być może nie mogą przebrnąc przez barierę kompleksów, i sami nawet stawiają sobie zasieki nie pozwalając, aby dotarł do nich drugi (płci przeciwnej ) człowiek.
                Laska maga ma na czubku gałkę..!
                sigpic
                Nikomu nie przeszkadzam, nikogo nie ruszam, reperuję prymus...

                Komentarz

                • ciekawa_świata
                  Wtajemniczenie
                  • 2005-12
                  • 2357

                  #-20
                  Dot.: Grubosc...

                  Według mnie wstydzić powinniśmy się tych złych rzeczy na które mamy wpływ. Jeżeli otyłość, grubość jest związana z chorobą, ze stanem zdrowia to nie, otyłość sama w sobie nie jest zła, więc moim zdaniem NIE.
                  Ale jeżeli ktoś je coraz więcej, nie przejmuje się, że waży 250kg i wciąż tyje, nie dba o siebie, swoje zdrowie, w końcu życie, to chyba ma powody do wstydu. Nie bijcie
                  koniec.

                  Komentarz

                  • black-rose
                    Raczkowanie
                    • 2006-02
                    • 71

                    #-19
                    Dot.: Grubosc...

                    nie bedziemy były :P
                    Zrobisz jeden maly blad i wszyscy maja Cie za idiotke

                    Komentarz

                    • dora_angel
                      Zadomowienie
                      • 2005-08
                      • 1314

                      #-18
                      Dot.: Grubosc...

                      Osoby pulchne nie powinny sie absolutnie niczego wstydzic , jak zobaczylam tą laseczke z reklamy nike w kreconych wlosach rowniez pulchniejszą to mi szczena opadła
                      "Masz rozum, ukryj go!
                      Więcej zdziałasz cienką nóżką niż rozumem!"
                      Bonjour France 04.05.2011r.
                      Zaręczeni 19.12.2011r.
                      Małżonkowie 29.12.2012

                      Komentarz

                      • black-rose
                        Raczkowanie
                        • 2006-02
                        • 71

                        #-17
                        Dot.: Grubosc...

                        Pierwotnie opublikowany przez dora_angel
                        Osoby pulchne nie powinny sie absolutnie niczego wstydzic , jak zobaczylam tą laseczke z reklamy nike w kreconych wlosach rowniez pulchniejszą to mi szczena opadła

                        no ale ładnie zatańczyła musze przyznać mi również szczęka opadła
                        Zrobisz jeden maly blad i wszyscy maja Cie za idiotke

                        Komentarz

                        • madie
                          Zakorzenienie
                          • 2005-03
                          • 4362

                          #-16
                          Dot.: Grubosc...

                          Black-rose,
                          to powiedz swojej przyjaciółce że niektórzy chudzi przejmują sie tym ze są za chudzi Ja tak mam, kiedyś miałam więcej ciałka ale na studenckej kuchni mi sporo ubyło i tak już od kilku lat staram się przytyć, bo dla mnie zbyt chude ładne nie jest, szczególnie kiedy swojego ciała się nie lubi, to choćby było idealne nie będzie się pięknym. Ale to już inna bajka, ze gdy człowiek lubi siebie, to choćby miał daleko do ideału to będzie postrzegany za pięknego. Tym się emanuje poprostu. Ja nad tym pracuję
                          Mała Galeryjka blog
                          Mała Galeryjka facebook

                          Komentarz

                          • Germini
                            Zakorzenienie
                            • 2005-10
                            • 4046

                            #-15
                            Dot.: Grubosc...

                            to nie chodzi o kilogramy, tylko o zadbanie i umiejetnosc pokazywania sie z tym.
                            jesli ktos jest "przytyty", a mimo to kupuje duzo za male bluzeczki, pod ktorymi odciska sie kazda falda, to wg mnie jest to powod to wstydu.

                            Komentarz

                            • black-rose
                              Raczkowanie
                              • 2006-02
                              • 71

                              #-14
                              Dot.: Grubosc...

                              Pierwotnie opublikowany przez madie
                              Black-rose,
                              to powiedz swojej przyjaciółce że niektórzy chudzi przejmują sie tym ze są za chudzi Ja tak mam, kiedyś miałam więcej ciałka ale na studenckej kuchni mi sporo ubyło i tak już od kilku lat staram się przytyć, bo dla mnie zbyt chude ładne nie jest, szczególnie kiedy swojego ciała się nie lubi, to choćby było idealne nie będzie się pięknym. Ale to już inna bajka, ze gdy człowiek lubi siebie, to choćby miał daleko do ideału to będzie postrzegany za pięknego. Tym się emanuje poprostu. Ja nad tym pracuję
                              hehe dziękuję Ci bardzo
                              Zrobisz jeden maly blad i wszyscy maja Cie za idiotke

                              Komentarz

                              • Aeterna
                                Zakorzenienie
                                • 2005-09
                                • 10100

                                #-13
                                Dot.: Grubosc...

                                W ogóle to wstydzenie się to jest względne. Względne, bo, przykładowo mam koleżanki i kolegów, którzy - mimo tak młodego wieku - maja braki w uzębieniu. I się nie wstydzą (ja bym się wstydziła, przyznaję).

                                No i zależy też od tego czy pulchność to 10 czy 70 kilo za dużo

                                Jak masz 20 kilo za dużo, to np. nie ma przeszkody, zawsze się znajdzie chłopak, który Ci powie, że mniam, i że on takie dziewczyny właśnie lubi

                                A możesz mieć 4 czy 5 kilo za dużo - i zawsze się znajdzie jakaś Wypindrzona Mądralińska (albo laluś w stylu Kena z Big Brothera) - która Ci powie: gruba jesteś.

                                Kiedyś na Onecie internauta (dla mnie świr jakiś chyba ) napisał o Kasi Cichopek: ten grubas...

                                Wizażanka ma rację - najważniejsze kochać siebie (choć to frazes). Nawet nie wiesz (a może wiesz ) - jak wtedy wszystko wychodzi.

                                Kult piękna, i młodości.
                                A co zrobimy w przyszłości, przecież nie będziemy się mogli wstydzić tego, że się starzejemy...
                                Laska maga ma na czubku gałkę..!
                                sigpic
                                Nikomu nie przeszkadzam, nikogo nie ruszam, reperuję prymus...

                                Komentarz

                                • Aeterna
                                  Zakorzenienie
                                  • 2005-09
                                  • 10100

                                  #-12
                                  Dot.: Grubosc...

                                  Pierwotnie opublikowany przez Germini
                                  to nie chodzi o kilogramy, tylko o zadbanie i umiejetnosc pokazywania sie z tym.
                                  jesli ktos jest "przytyty", a mimo to kupuje duzo za male bluzeczki, pod ktorymi odciska sie kazda falda, to wg mnie jest to powod to wstydu.
                                  O, o, o, jak najbardziej
                                  Parę razy widywałam we wakacje panienki, które miały - tam kit z obcisłością - topiki na cieniutkich ramiączkach, które zasłaniały tylko piersi - i paradowały z brzuchami na wierzchu. Brzuchami koncertowo pociętymi rozstępami, ale takimi konkretnymi, nie jakimiś malutkimi, czy coś.
                                  Dla mnie to jest 'odwaga"
                                  Laska maga ma na czubku gałkę..!
                                  sigpic
                                  Nikomu nie przeszkadzam, nikogo nie ruszam, reperuję prymus...

                                  Komentarz

                                  • Germini
                                    Zakorzenienie
                                    • 2005-10
                                    • 4046

                                    #-11
                                    Dot.: Grubosc...

                                    po prostu trzeba umiec wszystko (otylosc, starzenie sie, itepe) przyjac z pewna doza godnosci i autokrytyki.

                                    Komentarz

                                    • windykatorka
                                      Zakorzenienie
                                      • 2005-08
                                      • 5136

                                      #-10
                                      Dot.: Grubosc...

                                      Pierwotnie opublikowany przez dora_angel
                                      Osoby pulchne nie powinny sie absolutnie niczego wstydzic , jak zobaczylam tą laseczke z reklamy nike w kreconych wlosach rowniez pulchniejszą to mi szczena opadła
                                      Tak,tak.
                                      Świetna jest
                                      Nie ma się czego wstydzić.Ale nie wolno sie doprowadzać do otyłości(brak ruchu,zła dieta),bo to się odbije na zdrowiu.
                                      http://sieczkarnia.blogspot.com/

                                      http://chaff-cutter.tumblr.com/

                                      Komentarz

                                      • black-rose
                                        Raczkowanie
                                        • 2006-02
                                        • 71

                                        #-9
                                        Dot.: Grubosc...

                                        Obcisłe rzeczy ze przepraszam za wyrażenie "CYCKI NA WIERZCHU" to mi sie nie podoba no ale to zalezy od gustu mam taka koleżanka a raczej miałam taka koleżanke z która się uczyłam było "PRZY SOBIE" i powiem ze strasznie to wyglądało jak nałożyła obcisłą bluzke do pempka i cieńkie obcisłe i prawie przezroczyste spodnie.... bardzo mi się to nie spodobało.... jak jest dziecwyna "PRZY SOBIE" nie musi nakładać na siebie rzeczy wielkosci worka ale bez przesady żevt nakładać rzeczy jak na lakle Barbie które mało co i pękną w szwach...
                                        Zrobisz jeden maly blad i wszyscy maja Cie za idiotke

                                        Komentarz

                                        • aga21087
                                          Zakorzenienie
                                          • 2005-10
                                          • 4520

                                          #-8
                                          Dot.: Grubosc...

                                          Mysle ze nie!!! kochanego ciałka nigdy nie za wiele zreszta sadze ze tyle opini ile ludzi na swiecie Ja osobiscie jestem bardzo szczupla i czeto slucham komentarzy typu "ale tys chuda STRASZNIe !!!! ty pewnei nic niejesz " "dziewczyno nie odchudzaj sie" nikt nie rozumie tego ze: mam szybka przemiane materi, sporo jem, mam duzo ruchu(wiec szybko spalam posiłki) nigdy w zyciu sie nie odchudzaalm, nie jest mi wcale latwo przytyc(choc malo kto w to wierzy dodajoc ze mam jesc słodycze tłuste rzeczy i takie tam) a przedewszystkim nikt nie jest wstanie zrozumiec ze jest mi przykro jak ludzie wkulko mi gadaja ze "JESTES STRASZNIE CHUDA !!!"
                                          Spij słodko mały aniołku[*]

                                          Komentarz

                                          • StigmatA
                                            Raczkowanie
                                            • 2006-01
                                            • 333

                                            #-7
                                            Dot.: Grubosc...

                                            Pierwotnie opublikowany przez Aeterna
                                            Moim zdaniem, każdy Ci powie, że grubości nie trzeba się wstydzić, i są meżczyźni, którzy lubią, jak kobieta ma trochę ciała, itd.
                                            Na pewno coś w tym jest - i duzo racji.

                                            Ale - pomijając problemy zdrowotne - uważam, że społeczeństwo po prostu nie lubi grubasów.
                                            Gruba dziewczyna ma dużo mniejsze szanse na znalezienie sobie fajnego faceta, chłopaki w większości nie lgną do puszystych.
                                            I nawet jesli dziewczyny Ci napiszą, ze okej - to nie zmienia to faktu, że w realu takie same dziewczyny, które powiedzą Ci w oczy: że jesteś jaka jesteś, lubimy Ciebie - i nie wyobrażamy sobie Ciebie innej - bez przeszkód obgadają Cię, jak wylewasz się ze swoich spodni.

                                            To naturalnie zależy od wredności człowieka - bo na pewno są koleżanki, które w pełni akceptują grubość jednej z nich, nie wtykając szpilek, ale sądzę, że to mniejszość.

                                            Jeśli masz życzliwą przyjaciólkę, prawdziwie, to nie dziwię się, jeżeli chce Cię odchudzić.
                                            Jeżeli tylko czujesz się zadowolona z życia, masz udane życie osobiste - to jak najbardziej - nie masz się czego wstydzić.

                                            Ale mnie się wydaje, że grubi ludzie, szczególnie Ci którzy nie mają partnera - są bardzo nieszczęśliwi, przez to, że są dużo bardziej samotni.
                                            Bo często być może nie mogą przebrnąc przez barierę kompleksów, i sami nawet stawiają sobie zasieki nie pozwalając, aby dotarł do nich drugi (płci przeciwnej ) człowiek.


                                            O tak,prawie w całości sie z toba zgadzam .Od siebie dodam:

                                            Uwazam ze ludzie którzy są grubi z własnej winy i żle sie z tym czują,maja kompleksy itd...i nie robia nic w kierunku zmiany tego stanu rzeczy powninnie sie wstydzić i zasluguja na te kompleksy.Bo jesli komus zalezy to przeciez dieta i sport sprawia ze moze osiągnąc sylwetke jaką chce.A niestety nadwaga czesto idzie z użalaniem sie nad sobą,a juz szczytem tego wszystkiego są pozwy amerykanow przeciwko np McDonaldowi, ze jego wina ze oni sa grubi


                                            I nie ma co miec zludzeń ze nadwaga nie przeszkadza w zyciu,bo tak nie jest.Juz nie chodzi o sam wygląd w czasach "kultu fitness", lecz taka nadwaga odrazu sugeruje ze taka osoba nie dba o siebie, nie zalezy jej i jest leniem ( no ale kto w końcu nim nie jest )
                                            W tym chorobliwie zdrowym świecie - żyć jak najwiekszą schizą...

                                            Łona

                                            Komentarz

                                            • madie
                                              Zakorzenienie
                                              • 2005-03
                                              • 4362

                                              #-6
                                              Dot.: Grubosc...

                                              Oczywiście że ciuchy bardzo wiele dają i uważam że osoby krągłe nie powinny nosić workowatych ubrań. Widziałam w swoim życiu masę kobiet puszystych nawet, zadbanych, otulonych miękkimi kobiecymi sweterkami, pięknie ubrane, umalowane i to naprawdę robi wrażenie. Kazdy sobie myśli-" przecież Naomi Campbell to nie jest (jeśli chodzi o figurę oczywiście) ale ma klasę, wygląda pięknie " i wtedy tak sobie myślę że mogłaby mi sprzedać trochę tego swojego wdzięku
                                              Mała Galeryjka blog
                                              Mała Galeryjka facebook

                                              Komentarz

                                              • madie
                                                Zakorzenienie
                                                • 2005-03
                                                • 4362

                                                #-5
                                                Dot.: Grubosc...

                                                Pierwotnie opublikowany przez StigmatA
                                                O tak,prawie w całości sie z toba zgadzam .Od siebie dodam:

                                                Uwazam ze ludzie którzy są grubi z własnej winy i żle sie z tym czują,maja kompleksy itd...i nie robia nic w kierunku zmiany tego stanu rzeczy powninnie sie wstydzić i zasluguja na te kompleksy.Bo jesli komus zalezy to przeciez dieta i sport sprawia ze moze osiągnąc sylwetke jaką chce.A niestety nadwaga czesto idzie z użalaniem sie nad sobą,a juz szczytem tego wszystkiego są pozwy amerykanow przeciwko np McDonaldowi, ze jego wina ze oni sa grubi


                                                I nie ma co miec zludzeń ze nadwaga nie przeszkadza w zyciu,bo tak nie jest.Juz nie chodzi o sam wygląd w czasach "kultu fitness", lecz taka nadwaga odrazu sugeruje ze taka osoba nie dba o siebie, nie zalezy jej i jest leniem ( no ale kto w końcu nim nie jest )

                                                A ja od siebie dodam

                                                że nie łatwo jest uwierzyć w to że się uda i ja nie uważam że można powiedzieć "zasłużyli sobie na te kompleksy". Bardzo ciężko jest się zebrać w sobie, to jest poważny problem który siedzi w głowie i tylko w takich programach jak np. "Chcę być piękna' (wiadomo o który chodzi ) wszystko dzieje się jak w bajce, jest to ciężka praca ale nie tylko tej kobiety, ale sztabu ludzi i w tym, to ważne, psychologa.
                                                Uważam że bardzo by się przydało by, jeśli już o otyłości rozmawiamy, osoba otyła miała wsparcie psychologa, ponieważ motywacja jest ogromnie ważna. Wygląd zewnętrzny jest przecież dla każdej kobiety ważny i jeśli jest zakompleksiona to przerzuca się na wiele innych sfer życia i ciężko jest podjąć to wyzwanie jakim jest dieta, ćwiczenia itp.
                                                Tak uważam.
                                                Mała Galeryjka blog
                                                Mała Galeryjka facebook

                                                Komentarz

                                                • Aeterna
                                                  Zakorzenienie
                                                  • 2005-09
                                                  • 10100

                                                  #-4
                                                  Dot.: Grubosc...

                                                  Pierwotnie opublikowany przez madie
                                                  Oczywiście że ciuchy bardzo wiele dają i uważam że osoby krągłe nie powinny nosić workowatych ubrań. Widziałam w swoim życiu masę kobiet puszystych nawet, zadbanych, otulonych miękkimi kobiecymi sweterkami, pięknie ubrane, umalowane i to naprawdę robi wrażenie. Kazdy sobie myśli-" przecież Naomi Campbell to nie jest (jeśli chodzi o figurę oczywiście) ale ma klasę, wygląda pięknie " i wtedy tak sobie myślę że mogłaby mi sprzedać trochę tego swojego wdzięku
                                                  To wszystko zależy od estetyczności.
                                                  Owszem, przede wszystkim - zadbanie.
                                                  Może i bywają piękne grube kobiety (ja takiej nie widziałam. Jak może być piękną kobieta - wg mnie - której kontury twarzy rozmyły się gdzieś tam, jakies 20 czy 30 kilo temu..?).
                                                  Wdzięk - może i jak najbardziej. Widziałam pełne wdzięku grubaski, nieliczne - ale (ja) - w tv. Wymalowane, wyfryzurowane, w jakimś gdzieś filmie. Wszystko jest względne.

                                                  Nie zmienia to społecznego faktu, ze chłopaki o wiele częsciej zapraszają na studniówki i bale sylwestrowe szczupłe kolezanki tych kochających (??)siebie pączków.


                                                  Zauważ, jakże często (?) zdarza się, że grube dziewczyny mają sporo przyjaciółek, i facetów kumpli - ale, że często są same.
                                                  Laska maga ma na czubku gałkę..!
                                                  sigpic
                                                  Nikomu nie przeszkadzam, nikogo nie ruszam, reperuję prymus...

                                                  Komentarz

                                                  • Aeterna
                                                    Zakorzenienie
                                                    • 2005-09
                                                    • 10100

                                                    #-3
                                                    Dot.: Grubosc...

                                                    Pierwotnie opublikowany przez StigmatA
                                                    O tak,prawie w całości sie z toba zgadzam .Od siebie dodam:

                                                    Uwazam ze ludzie którzy są grubi z własnej winy i żle sie z tym czują,maja kompleksy itd...i nie robia nic w kierunku zmiany tego stanu rzeczy powninnie sie wstydzić i zasluguja na te kompleksy.Bo jesli komus zalezy to przeciez dieta i sport sprawia ze moze osiągnąc sylwetke jaką chce.A niestety nadwaga czesto idzie z użalaniem sie nad sobą,a juz szczytem tego wszystkiego są pozwy amerykanow przeciwko np McDonaldowi, ze jego wina ze oni sa grubi


                                                    I nie ma co miec zludzeń ze nadwaga nie przeszkadza w zyciu,bo tak nie jest.Juz nie chodzi o sam wygląd w czasach "kultu fitness", lecz taka nadwaga odrazu sugeruje ze taka osoba nie dba o siebie, nie zalezy jej i jest leniem ( no ale kto w końcu nim nie jest )
                                                    Tak, z tymi Macami to gruba () przesada.

                                                    Ale - to niełatwo wyjść z grubasizmu.
                                                    Myslę, że osoby szczupłe najmniej się na tym znają.
                                                    Świadczą o tym (o trudności wychodzenia) te wszystkie otyłe osoby na ulicach - one zapewne marzą co dzień, jak by to było wspaniale móc przymierzyc tą bluzkę z tego manekina...

                                                    Ale - to nie jest tylko kwestia lenistwa.
                                                    W jakiś sposób po części tak.

                                                    Ale - to jest wychodzenie z nałogu.
                                                    Gorszego - wg mnie - niż alkoholizm, czy papierosy.

                                                    Bo, rzucając wódkę, czy palenie - wiesz, że masz nigdy nie zapalić, nie wypić, ujarzmiasz demona - zamykając go gdzieś w sobie - na jak długo i czy mocno, to już inna kwestia.

                                                    Osoba (tak sobie rozumuję, trzeba by kogoś takiego spytać) która pokonuje otyłość - musi codziennie swojego demona trzymać na smyczy. Obcować z nim twarzą w twarz - pilnować, by długość sznurka się nie zmieniła.
                                                    Bo musisz jeść.

                                                    Czasami nie jest sztuką przestać jest.
                                                    Sztuką jest zacząć jeść - normalnie.

                                                    Ale - nie czarujmy się. Nikt za nikogo dupy nie zrzuci.
                                                    Boli depilacja , nie chce się robić tych wszystkich upi.erdliwych zabiegów, by przypominać kobietę, a nie stwora z puszczy - i trzeba założyc (wybaczcie mi proszę dosadność) kaganiec na buzię. Nic za darmo.
                                                    Laska maga ma na czubku gałkę..!
                                                    sigpic
                                                    Nikomu nie przeszkadzam, nikogo nie ruszam, reperuję prymus...

                                                    Komentarz

                                                    • Lovisa
                                                      Zakorzenienie
                                                      • 2004-08
                                                      • 5643

                                                      #-2
                                                      Dot.: Grubosc...

                                                      Pierwotnie opublikowany przez aga21087
                                                      Mysle ze nie!!! kochanego ciałka nigdy nie za wiele zreszta sadze ze tyle opini ile ludzi na swiecie Ja osobiscie jestem bardzo szczupla i czeto slucham komentarzy typu "ale tys chuda STRASZNIe !!!! ty pewnei nic niejesz " "dziewczyno nie odchudzaj sie" nikt nie rozumie tego ze: mam szybka przemiane materi, sporo jem, mam duzo ruchu(wiec szybko spalam posiłki) nigdy w zyciu sie nie odchudzaalm, nie jest mi wcale latwo przytyc(choc malo kto w to wierzy dodajoc ze mam jesc słodycze tłuste rzeczy i takie tam) a przedewszystkim nikt nie jest wstanie zrozumiec ze jest mi przykro jak ludzie wkulko mi gadaja ze "JESTES STRASZNIE CHUDA !!!"
                                                      Ja mam podobnie i dziwią mnie takie uwagi, bo są one tak samo nie na miejscu jak np. mówienie do kogos z nadwagą :"Jesteś strasznie gruby, weź, schudnij". Grubym nie powinno się zwracać uwagi, a chudym, to już można
                                                      A odnośnie tematu. Wstydzić, czy nie, to trudne pytanie. Zamiast rozpatrywać to w takich kategoriach, zawsze mozna cos zrobić, aby z nadwagą walczyć, sport, dieta, ogólnie ruch i zdrowy tryb życia. Jezeli ktoś ma problemy z nadwagą, wynikające jedynie z obżarstwa i lenistwa i nic z tym nie robi, to powinien sie wstydzic, ale za siebie, bo sam rujnuje sobie zdrowie. Nie każdy musi być chudy jak patyk, ale osoby wysportowane, nawet z lekką czy większa nadwagą, czują się chyba lepiej, bo przynajmniej coś robią, dbają o siebie. To na pewno lepsze, niż bezczynność i narzekanie, że znów przybyło pare kilo.
                                                      Na stałę w USA[nie udzielam się już na forum, więc proszę do mnie nie pisać, opcja pw została wyłączona.]

                                                      Komentarz

                                                      • madie
                                                        Zakorzenienie
                                                        • 2005-03
                                                        • 4362

                                                        #-1
                                                        Dot.: Grubosc...

                                                        Pierwotnie opublikowany przez Aeterna
                                                        To wszystko zależy od estetyczności.
                                                        Owszem, przede wszystkim - zadbanie.
                                                        Może i bywają piękne grube kobiety (ja takiej nie widziałam. Jak może być piękną kobieta - wg mnie - której kontury twarzy rozmyły się gdzieś tam, jakies 20 czy 30 kilo temu..?).
                                                        Wdzięk - może i jak najbardziej. Widziałam pełne wdzięku grubaski, nieliczne - ale (ja) - w tv. Wymalowane, wyfryzurowane, w jakimś gdzieś filmie. Wszystko jest względne.

                                                        Nie zmienia to społecznego faktu, ze chłopaki o wiele częsciej zapraszają na studniówki i bale sylwestrowe szczupłe kolezanki tych kochających (??)siebie pączków.


                                                        Zauważ, jakże często (?) zdarza się, że grube dziewczyny mają sporo przyjaciółek, i facetów kumpli - ale, że często są same.
                                                        Wiesz gdyby nagle stało się tak (wyobraźmy sobie) że to grube kobiety byłyby uwielbiane przez facetów to my chudziaki zaczęłybyśmy zalewać się łzami i chodzić w wielkich swetrach by dodać sobie kilogramów, czułybyśmy się brzydkie i może tak jak dziś osoby grube nie widziałybyśmy większego sensu w pindrowaniu się i upiększaniu mając w sobie przekonanie że nigdy nie będziemy tak cudnie grube by się spodobać facetowi.Tak myślą teraz kobiety otyłe i ja uważam że ten wymyślony przez ludzi ideał jest krzywdzący dla wielu kobiet, nie tylko grubych ale i tych z ...nie wiem.... krzywym nosem, małymi piersiami itd.

                                                        A jeśli już chodzi o facetów, to na mnie nie lecieli nigdy masowo chociaż możnaby powiedzieć że mam figurę modelki i co mi po tym?

                                                        Jednak obstaję przy swoim że jeśli kobieta jest świadoma swojej wartości i przy tym dba o siebie to naprawdę może mieć większe powodzenie niż chudzina. Dlaczego na mój widok faceci się nie ślinią a za moją okrągłą niewysoką kuzynką ustawia się wianuszek facetów żeby tylko się z nimi umówiła?
                                                        Mała Galeryjka blog
                                                        Mała Galeryjka facebook

                                                        Komentarz

                                                        • Beatka 23
                                                          Raczkowanie
                                                          • 2005-08
                                                          • 99

                                                          #0
                                                          Dot.: Grubosc...

                                                          Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i z niektórymi się zgadzam a niektórym mówię nie! Ja jestem osobą większą i jeśli jest mi ciężko czasem to tylko przez ludzi naokoło, którzy nie potrafią zrozumieć że ja akceptuje siebie. Owszem czasem mam doły chcę shudnąc, tysiące razy byłam na diecie ale w pewnym momencie stwierdzam, iż wszystkie te diety odbierają mi humor itd. Najważniejsza jest samoakceptacja!!!! Uważam siebie za kobiecą, mającą fajne modne ciuchy, przyjaciół którym to nie przeszkadza więc dlaczego mam się siebie wstydzić? Znam wiele szczypłych dziewczyn, które mają super ciała a mimo to narzekają i brakuje im tego co ja mam zwykła radość życia!! A od ludzi się też nie izoluję bo nie widzę powodu!! Zaraz zresztą idę sobie na balety trochę kości rozruszać i się pośmiać z przyjaciółmi. Więc wszystkie większe kobitki GŁOWA DO GÓRY, jeśli wy bedziecie do ludzi z uśmiechem podchodzić to oni tym samym wam odpłacą!

                                                          Komentarz

                                                          • madie
                                                            Zakorzenienie
                                                            • 2005-03
                                                            • 4362

                                                            #1
                                                            Dot.: Grubosc...

                                                            Pierwotnie opublikowany przez Beatka 23
                                                            Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i z niektórymi się zgadzam a niektórym mówię nie! Ja jestem osobą większą i jeśli jest mi ciężko czasem to tylko przez ludzi naokoło, którzy nie potrafią zrozumieć że ja akceptuje siebie. Owszem czasem mam doły chcę shudnąc, tysiące razy byłam na diecie ale w pewnym momencie stwierdzam, iż wszystkie te diety odbierają mi humor itd. Najważniejsza jest samoakceptacja!!!! Uważam siebie za kobiecą, mającą fajne modne ciuchy, przyjaciół którym to nie przeszkadza więc dlaczego mam się siebie wstydzić? Znam wiele szczypłych dziewczyn, które mają super ciała a mimo to narzekają i brakuje im tego co ja mam zwykła radość życia!! A od ludzi się też nie izoluję bo nie widzę powodu!! Zaraz zresztą idę sobie na balety trochę kości rozruszać i się pośmiać z przyjaciółmi. Więc wszystkie większe kobitki GŁOWA DO GÓRY, jeśli wy bedziecie do ludzi z uśmiechem podchodzić to oni tym samym wam odpłacą!
                                                            I to jest właśnie to!

                                                            Mała Galeryjka blog
                                                            Mała Galeryjka facebook

                                                            Komentarz

                                                            Przetwarzanie...