Problem -Brat

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • stokrotka_to_ja
    Zakorzenienie
    • 2004-03
    • 11392

    #1

    Problem -Brat

    Piszę,bo już nie daję rady.Szlag mnie trafia i tyle.
    Żeby było po kolei....
    Mieszkam z mamą i dwójką braci 19 i 21 lat. Problem jest z tym młodszym. Od zawsze był łobuzem,ani ja,ani drugi brat nie potrafilismy z nim złapac głębszego kontaktu,po prostu różnił się od nas,ale mimo to stralismy sie jakos przyciagac go do siebie,interesowac sie nim.No brat po prostu. Problem w tym,że on mial to gdzies. Miał swój świat.Zwykle szukał "niegrzecznego" towarzystwa,nawet jako 11-12 latek. Nic nie pomagały tłumaczenia.Dokuczał sczególnie mi,kiedy cos zrobiłam nie tak i starałm sie ukryc to przed mama (chocby głupią rozbitą szklankę ) szantazowal mnie.Myslalam,ze to taki smarkaty wiek,ze z tego wyrosnie,ale teraz jest naprawde źle.

    Kilka lat temu spotykalam sie z pewnym facetem,4 lata prawie. W trakcie sie nie lubil,do tego stopnia,ze nawet ze soba nie rozmawiali.Za to kiedy z nim zerwałam (a mialma powazne powody) to w ciagu paru dni stałam sie ostatnia k**** ,szmata i inne takie ,która wystawila niewinnego faceta (szczegół,ze on mnie zdradził) Moj wlasny brat dreczyl mnie,a i tak nie bylo mi lekko ,wyzywal,szpiegowal i donosil bylemu.Dal mu nawet moj pamietnik. Kiedy zaczelam spotykac sie z innym chlopakiem to juz byl koszmar. Wypisywal mu niestworzone historie,zeby tylko nas skłocic. Pozniej poznalam mojego obecnego TŻ i historia sie powtórzyla,z reszta do tej pory tylko pozornie go akceptuje,a za plecami ciagle donosi mojemu bylemu co robie i jak mi sie z moim TZ uklada.

    Jest agresywyny ( słownie,chociaz potrafi podniesc reke) ,nie interesuje go nic ze spraw domowych,nie placi rachunkow,ktore do niego naleza ,chocby co 3 miesiac internet.Bałagani na kazdym kroku,potrafi wyrzucic cala zawartosc kilku szafke i wysjc,a mama po nim sprzatnie ,mimo,ze prosze ja zeby tego nie robila.

    Po prostu nie mam siły. Mojego TŻ coraz czesciej swędzi reka jak widzi jak młody sie zachowuje w stosunku do mnie. Nie wiem co mam zrobic. Dzisiaj tez wyprowadzil mnie z równowagi...Ehhh....mam dośc
    ...i jest

    Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


    POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684
  • Nati02
    Zakorzenienie
    • 2005-08
    • 8312

    #2
    Dot.: Problem -Brat

    Sytuacja nie jest ciekawa. Ja na Twoim miejscu powiedzialabym temu mlodszemu co o nim mysle, ze nie obchodzi mnie to, co on robi, ze skoro woli byc takim gnojkiem to niech sobie jest bo to jego zycie. Nie zwracalabym na niego w ogole uwagi. Kiedys mu sie znudzi brak podziwu i moze da spokoj. Niestety nie widze innego wyjscia, bo z pewnoscia Cie nie przeprosi z tego co przeczytalam.

    Badz silna i nie daj mu sie! W koncu to nie on ma racja, a Ty!
    Życie to ciągłe ryzyko.

    Komentarz

    • Atram
      xxyy
      • 2006-02
      • 8030

      #3
      Dot.: Problem -Brat

      widocznie Twoja mam tez nie ma juz do niego sily. a jaki jest stosunek twojego taty do tego wszystkiego?
      mysle ze brat jest troche rozpieszczony, widocznie do tej pory pozwalaliscie mu traktowac sie w ten sposob i ciezko bedzie to zmienic
      wydaje mi sie ze jemu potrzebna jest pooc lekarska, moze nie umie nad soba zapanowac?
      Nie należy sie bać zmian , które powo...

      Komentarz

      • stokrotka_to_ja
        Zakorzenienie
        • 2004-03
        • 11392

        #4
        Dot.: Problem -Brat

        dzięki
        Wiesz Nati...on jest po prostu dumny z tego,że jest takim własnie gnojkiem. Uwaze że jest super- hiper bo ejst taki "kuul" ,wyluzowany,bez zasad i wsyztsko mu wisi. a mnie okresla ako frajerkę Ja "resocjalizowanie" go sobie powoli odpuszczam ,ale nie wiem co robić,żeby odczepił sie ode mnie i przestał z butami wchodzic w moje zycie ,bo jak inaczej nazwac czytanie archiwum z gg,pamietnika,chowanie komorki ,straszenie ,że oni "tak zrobi kolo d**** ze nikt mnie nie bedzie chciał. Staram sie byc silna,ale czasem mam ochote tylko kląc albo ryczeć...
        ...i jest

        Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


        POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684

        Komentarz

        • króliczek
          Zakorzenienie
          • 2006-04
          • 9126

          #5
          Dot.: Problem -Brat

          Może poszukać pomocy u psychologa? Chociaż nie będzie łatwo...
          https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...4#post37069794wymieniam

          www.pajacyk.pl KLIK

          Komentarz

          • mona1978
            Zakorzenienie
            • 2004-10
            • 2917

            #6
            Dot.: Problem -Brat

            Stokrotko ja mam tylko jednego brata - ale nawet w dzieciństwei nie było tak jak u Cieibie teraz.
            Moim zdaniem dzieje się tak poniewaz jest najmłodszy i co najgorsze mama po nim sprząta To najlepszy sygnał dla niego ,ze jest najważniejszy i może robic co chce. Ja wiem ,że to rodzina ale może powiem Ci co ja zrobiłabym na Twoim miejscu.

            Wiem,że to trudno tak ale zawsze warto spróbować. To były moje sposoby na mojego braciszka :
            1 Milczałam - nie odzywałam się do niego tydzień, nawet jak cos zbroił, nic zero - traktowałam go jak powietrze - zawsze działało
            2 Jeżeli czepia się ciebie - o cokolwiek - przyznaj mu spokojnie rację ,powiedz mże Ci przykro itd. Mój zawsze wtedy głupiał


            wiesz Twój brat jest już pełnoletni i możesz powiadomić go o tym,że jest coś takiego jak " przemoc w rodzinie" - dotyczy to również psychicznego znęcania - wiem coś o tym - sama prowadziłam taka sprawę. Chodzi mi o to,żeby uświadomic go , żenie jestes bezradna ,że możesz się bronić i nie jesteś popychadłem.

            Takie jest moje zdanie

            Komentarz

            • stokrotka_to_ja
              Zakorzenienie
              • 2004-03
              • 11392

              #7
              Dot.: Problem -Brat

              Pierwotnie opublikowany przez Atram
              widocznie Twoja mam tez nie ma juz do niego sily. a jaki jest stosunek twojego taty do tego wszystkiego?
              mysle ze brat jest troche rozpieszczony, widocznie do tej pory pozwalaliscie mu traktowac sie w ten sposob i ciezko bedzie to zmienic
              wydaje mi sie ze jemu potrzebna jest pooc lekarska, moze nie umie nad soba zapanowac?
              Tak racja,mama nie ma do niego siły,ale oboje ze starsyzm bratem wiemy,ze gdyby ona mu pokazla gdzie ejo miejsce sytuacja by sie zmienila.Ale mam woli mu usługiwac,za co młody jeszcze ja opiernicza bo wszytsko zawsze mu nie pasuje. Wydaje mi sie,że jest nadpobudliwy. Tata nie mieszka z nami. Rodzicie rozwiedli sie gdy młody miał 5 lat,ja 9. Ojciec nie raz mu tłumaczył,rozmawiał z nim,mlody mu przytakiwał a w domu i tak robił swoje.
              ...i jest

              Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


              POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684

              Komentarz

              • elly2
                Wtajemniczenie
                • 2004-06
                • 2027

                #8
                Dot.: Problem -Brat

                Pierwotnie opublikowany przez Atram
                widocznie Twoja mam tez nie ma juz do niego sily. a jaki jest stosunek twojego taty do tego wszystkiego?
                mysle ze brat jest troche rozpieszczony, widocznie do tej pory pozwalaliscie mu traktowac sie w ten sposob i ciezko bedzie to zmienic
                wydaje mi sie ze jemu potrzebna jest pooc lekarska, moze nie umie nad soba zapanowac?
                Tez mi sie tak wydaje Moze nie czuje silnej reki nad soba? Ja nie wyobrazam sobie sytuacji, zeby ktorys z rodzicow sprzatal po mnie, nawet jak bylam mlodsza, nie wyszlam z domu znaim czegos nie zrobilam. Jezeli mama po nim sprzata to juz jest cos nie tak...
                "Wyjdź ze swojej strefy komfortu. Możesz wzrastać tylko, jeśli jesteś gotów czuć się dziwnie i nie komfortowo próbując czegoś zupełnie dla Ciebie nowego."


                Komentarz

                • stokrotka_to_ja
                  Zakorzenienie
                  • 2004-03
                  • 11392

                  #9
                  Dot.: Problem -Brat

                  Mona ,ja mu nie raz mówiłam,że nie jest bezkarny ,ale on nic sobie z tego nie robi. Doksonale wie,ze do wiezienia za to nie pojdzie od razu. Nieodzywanie sie nic nie daje,bo jak sie nie odzywam to zaczyna wrzeszczec i robic demolke...
                  Psycholog przydałby sie jak najbardziej,ale nie da sie go do tego namówć...A co do mamy...Kiedy młody przegina a ja mu zwróce uwage to natychmiast ja jestem ta niedobra i mam sie nie odzywac
                  ...i jest

                  Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


                  POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684

                  Komentarz

                  • króliczek
                    Zakorzenienie
                    • 2006-04
                    • 9126

                    #10
                    Dot.: Problem -Brat

                    a nie dałoby rady przekonać Twoją mamę, żeby namówiła go na takie wizyty? Skoro cierpi na ADHD, to może trzeba go leczyć? Może wtedy sytuacja by się zmieniła.
                    https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...4#post37069794wymieniam

                    www.pajacyk.pl KLIK

                    Komentarz

                    • Nati02
                      Zakorzenienie
                      • 2005-08
                      • 8312

                      #11
                      Dot.: Problem -Brat

                      Okropny jest!
                      Prawde mowiac to skopalabym jego tylek i wywalila z domu. Co jak co, ale ktos w tym domu jest glowa rodziny! Skoro mysli, ze jest bezkarny to niech jest- ale na swoim.

                      Wybacz, ze taka zlosc przeze mnie przemawia, ale ie wyobrazam sobie, aby w mojej rodzinie ktos tak postepowal. Po prostu jak to czasem tato mowi do gory za fraki i wynocha.
                      Życie to ciągłe ryzyko.

                      Komentarz

                      • natalia21
                        Zadomowienie
                        • 2006-03
                        • 1086

                        #12
                        Dot.: Problem -Brat

                        kurcze czytam twoja wypowiedz i zastanawiam sie skad ja to znam.... tyle ze u mnie doszlo do sytuacji ze doslownie brat rzucil mnie o sciane az ciemno mi sie przed oczami zrobilo... nie dosc ze dostal strzala od ojca za to to jeszcze moj TŻ nie wytrzymal juz i powiedzial ze jak mnie tknie jeszcze raz to nie bedzie zwracal uwagi na to ze jest moim bratem i tak mu wpie.... ze sie nie pozbiera i troszeczke poskutkowalo ale troszeczke....
                        z takimi nie da rady trzeba sie poprostu nie odzywac i nie zwracac uwagi....
                        Życie po to jest, byś spełniał swoje sny



                        5.01.2011 [*] Mój aniołek

                        Komentarz

                        • stokrotka_to_ja
                          Zakorzenienie
                          • 2004-03
                          • 11392

                          #13
                          Dot.: Problem -Brat

                          Nati ,to byłoby najprostsze wyjscie ,tylko istnieje ryzko,ze wtedy by sie calkiem stoczyl. I ni ma kto tego zrobic.Ani ja nai brat nie mamy do tego prawa,a mama tego nie zrobi bo to jej ukochny synek... Ona po prostu nie widzi problemu.Odkad pamietam ja i starszy brat musielismy robic wszytsko za niego "bo jest mały" Tylko ten argument z czasem sie przedawnił,my sie zbuntowalismy,bo mamy dosc swoich obowiazków,a mama mu usługuje ,bo jest namłodszy ,bo sobie nie poradzi itd... i gdyby jeszcze on to docenial...
                          ...i jest

                          Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


                          POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684

                          Komentarz

                          • natalia21
                            Zadomowienie
                            • 2006-03
                            • 1086

                            #14
                            Dot.: Problem -Brat

                            Pierwotnie opublikowany przez Nati02

                            Po prostu jak to czasem tato mowi do gory za fraki i wynocha.

                            Wiesz tylko to nie jest takie proste wyrzucic wlasne dziecko z domu... moi rodzice mieli pieklo z moim teraz 19 letnim bratem... rzucal sie nawet z rekoma do mamy pod nieobecnosc taty dostawal "lanie" i tak dalej robil swoje... na takich nie da rady nic zrobic... to w koncu dziecko rodzicow...
                            Życie po to jest, byś spełniał swoje sny



                            5.01.2011 [*] Mój aniołek

                            Komentarz

                            • mona1978
                              Zakorzenienie
                              • 2004-10
                              • 2917

                              #15
                              Dot.: Problem -Brat

                              Pierwotnie opublikowany przez stokrotka_to_ja
                              Mona ,ja mu nie raz mówiłam,że nie jest bezkarny ,ale on nic sobie z tego nie robi. Doksonale wie,ze do wiezienia za to nie pojdzie od razu. Nieodzywanie sie nic nie daje,bo jak sie nie odzywam to zaczyna wrzeszczec i robic demolke...
                              Psycholog przydałby sie jak najbardziej,ale nie da sie go do tego namówć...A co do mamy...Kiedy młody przegina a ja mu zwróce uwage to natychmiast ja jestem ta niedobra i mam sie nie odzywac

                              Masz rację nie pójdzie do więzienia za pierwszym razem ale wystarczy drugie zgłoszenie i idzie Ale to nie o to chodzi przecież - może porozmawiaj z mamą - jak kobieta z kobieta sam na sam - powiedz o wszystkim co czujesz jak jestes traktowana i ,że nei chodzi tu o to by oczernić go tylko o pomoc - bo moim zdaniem Twój brat potrzebuje pomocy

                              Komentarz

                              • stokrotka_to_ja
                                Zakorzenienie
                                • 2004-03
                                • 11392

                                #16
                                Dot.: Problem -Brat

                                Z mamą próbowałam rozmawiać,próbowałma jej uświadomic,że tak nie może być,że jego postepowanie jest efektem tego,że na wszytsko mu sie pozwala,że trzeba go nauczyc samodzielnosci. To nie daje zadnych efektów,bo mama problemu nie widzi,albo woli nie widziec,a kiedy naciskam,to zaczyna kryczec na mnie,ze ja bede swoje dzieci wychowywac i nie mam prawa mowic jej co ma robic (a nigdy nic takiego nie powiedzialm).

                                Mój TZ poki co olewał jego zaczepki,to co mu pisał czy mowił na moj temat (ze np. mam kogos jeszcze,a nawet dwóch :haha: ) ale nie wiem co bedzie dalej,bo widze ze go trafia,ze mialby ochote po prostu mu przywalic jak mnie wyzywa. Kiedys wzial mlodego na meska rozmowe przy pwie,probowal uswiadomic co nieco i skonczylo sie tym,ze mlody go wysmial..i nazwal frajerem. Nie wiem ogolnie skad w nim taka zlosc na mnie i agresja... Gdyby mogl spierniczyl by mi zycie i wcale sie z tym nie kryje. Nie raz mów "powies sie" ,szczegolnie wtedy kiedy mam gorszy dzien.Widac w nim jakis uraz do kobiet w ogóle,nie potrafi znalesc dziewczyny,w kazdej widiz 1000 wad,a jak juz z jakas zacznie sie spotykac to trwa max 2 tygodnie ,a potem standardowy text,ze to szmata,suka i inne .. Nie wiem co jest...
                                ...i jest

                                Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


                                POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684

                                Komentarz

                                • et-ka
                                  Zakorzenienie
                                  • 2005-03
                                  • 6190

                                  #17
                                  Dot.: Problem -Brat

                                  może to i głupie..ale ja też kiedyś postraszyłam brata, że pójdę na policję jeśli nie przestanie mnie terroryzować. i dziwnym trafem trochę się zmieniło. po prostu nie wchodzimy sobie w drogę, a nawet nasze stosunki są lepsze niż były. dla mnie grunt, to nie dac się zastraszyć całkowicie. spróbuj sprawić, by on tez poczuł sie niepewni. tak myślę..

                                  Dyskretnej troski trzeba mi..

                                  Komentarz

                                  • Nati02
                                    Zakorzenienie
                                    • 2005-08
                                    • 8312

                                    #18
                                    Dot.: Problem -Brat

                                    Pierwotnie opublikowany przez natalia21
                                    Wiesz tylko to nie jest takie proste wyrzucic wlasne dziecko z domu... moi rodzice mieli pieklo z moim teraz 19 letnim bratem... rzucal sie nawet z rekoma do mamy pod nieobecnosc taty dostawal "lanie" i tak dalej robil swoje... na takich nie da rady nic zrobic... to w koncu dziecko rodzicow...
                                    Tak, masz racje jest to trudne. Szkoda tego wszystkiego co bylo dobre, tych wspolnych chwil itd, ale przepraszam, czy tylko te dziecko ma prawo zyc? Nie moze byc tak, ze jedna osoba terroryzuje reszte rodziny. Nie wiem, moze ja jestem zbyt liberalnie wychowana i moje poglądy są zbyt liberlane, ale ja postawilabym sprawe prosto: zachowujesz sie normalnie albo wylatujesz. Jest wyjscie, ze sie zmieni, albo spakuje. Gdy spakuje sa rowniez dwie mozliwosci- spadnie na samo dno, albo wroci ze skulona glowa.
                                    Życie to ciągłe ryzyko.

                                    Komentarz

                                    • mona1978
                                      Zakorzenienie
                                      • 2004-10
                                      • 2917

                                      #19
                                      Dot.: Problem -Brat

                                      Pierwotnie opublikowany przez et-ka
                                      może to i głupie..ale ja też kiedyś postraszyłam brata, że pójdę na policję jeśli nie przestanie mnie terroryzować. i dziwnym trafem trochę się zmieniło. po prostu nie wchodzimy sobie w drogę, a nawet nasze stosunki są lepsze niż były. dla mnie grunt, to nie dac się zastraszyć całkowicie. spróbuj sprawić, by on tez poczuł sie niepewni. tak myślę..

                                      Otóż to !

                                      A co do brata - to mając 19 lat i nie mieć dziewczyny - tu chyba tkwi problem - bo widzisz on dokucza Ci w sferze uczuciowej ( nie tylko , ale ) ! Wkurza go to bo przecież on jest "debeściak i nei ma laski" , ty jestes siostra "ta gorsza" i ma faceta... Mi się wydaje ,że wiele czynników ma wpływ na Twojego brata nie tylko zachowanie Twojej mamy ale również brak kobitki.
                                      Nie chce nikogo oskarżac ale upewniłabym się czy Twój brat nie bierze jakiś narkotyków - bo taka nadpobudliwość nie wynika od tak sobie - bo nie mam laski ......

                                      A rozważałaś zamieszkanie na jakiś czas u TŻ lub kogoś bliskiego ? Masz taką możliwość ?

                                      Komentarz

                                      • stokrotka_to_ja
                                        Zakorzenienie
                                        • 2004-03
                                        • 11392

                                        #20
                                        Dot.: Problem -Brat

                                        Mona Moge sie przeniesc do taty,ale to utrudniloby mi troche zycie. Myslimy tez z TŻ nad zamieszkaniem razem,ale to wchodzi w gre dopiero po wakacjach.
                                        Co do narkotyków -popala trawke,sporadycznie,ale jednak. Co do kobiet, on uwaza ze to nizszy gatunek i to tez pewnie powod dla ktorego mu nie wychodzi z zadna.
                                        ...i jest

                                        Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


                                        POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684

                                        Komentarz

                                        • ahinsa
                                          Zakorzenienie
                                          • 2005-04
                                          • 5268

                                          #21
                                          Dot.: Problem -Brat

                                          Pierwotnie opublikowany przez stokrotka_to_ja
                                          Widac w nim jakis uraz do kobiet w ogóle,nie potrafi znalesc dziewczyny,w kazdej widiz 1000 wad,a jak juz z jakas zacznie sie spotykac to trwa max 2 tygodnie ,a potem standardowy text,ze to szmata,suka i inne .. Nie wiem co jest...
                                          A może czuł się "inny" bo mieszkał tylko z mamą, bez ojca jak wiekszosc dzieciakow i po prostu "msci" sie na twojej mamie i na tobie za swoje przezycia/przejscia...?
                                          No i brak meskiego wzorca (w domu) musi sobie wypracowac sam, a jak wydac wydaje mu sie ze meskosc to agresja, wyzszosc nad kobietami, tomiwisizm... A wasza mama tylko wzmacnia w nim to przekonanie

                                          Dziewczyny niektore radza, zeby olac. On chce sie na tobie wyzyc, wiec udaj ze ci to wisi co on wyrabia Jest szansa, ze wtedy chociaz złagodnieje. Wyprowadzka nie jest rozwiazaniem! Nauczy go tylko, ze ma nad toba kontrole... Ciezko bedzie go olewac, ale sprobuj...

                                          I, błagam, nie przyklejajcie tak łatwo etykietki ADHD. To najłatwiej zdiagnozowac "on jest chory, to nie jego wina". To JEST jego wina i jego sprawa, i to on ma nad tym zapanowac. Jak sie psychologowi nie chce wysilac przy diagnozie ani przy terapii to mowi pacjentowi, ze ma ADHD i z głowy. Tak nie mozna.

                                          Komentarz

                                          • stokrotka_to_ja
                                            Zakorzenienie
                                            • 2004-03
                                            • 11392

                                            #22
                                            Dot.: Problem -Brat

                                            Jestem dosc daleka od twierdzenia,ze jest chory. Według mnie ADHD to dosc rzadkie przypadki.
                                            Po rozwodzie rodziców spotkania z ojcem byłby bardzo częste, był kontakt i zainteresowanie. Co ciekawe mój brat nie miał w swoim otoczeniu mezczyzn -szowinistów,agresorów. Ani mój ojciec ,ani drugi brat,ani wujkowie z którymi mamy kontakt nie sa takimi typami.
                                            Odkad pamietam młodego pociagalo to co "złe". Tak jakby szukał swojej drogi,tylko nie w tym kierunku.Kolegów wolał łobuziastych,pozniej takich którzy wchodizli w konflikt z prawem.Niedawno kupil sobie motor i stwierdizl,ze jak skonczy 30 to sie zabije na drzewie,bo co innego ma w tym wieku robic.
                                            Mysle,ze on nie ma celu i sensu w zyciu,że moze przez to jest sfrustrowany,ale nie wiem jak mu pomóc....
                                            ...i jest

                                            Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


                                            POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684

                                            Komentarz

                                            • Luba
                                              Zakorzenienie
                                              • 2005-10
                                              • 24540

                                              #23
                                              Dot.: Problem -Brat

                                              Czytam to co piszecie i prawde mowiac jestem przerazona, ze cos takiego ma miejsce i rodzice na to pozwalaja. Sama mam dwoje dzieci i nie wyobrazam sobie, zeby tak sie do siebie odnosily i zeby jedno bylo bardziej uprzywilejowane, bo jest mlodsze. Wybaczcie, ale takie zachowania dzieci to jest przede wszystkim wina rodzicow, dzieci same sie takie nie rodza. Trzeba je tez odpowiednio wychowac i jest to rola rodzicow a nie starszego rodzenstwa.
                                              Bardzo wspolczuje takiej sytuacji. Nie bede niczego radzic, bo nie wyobrazam sobie dobrej rady w takiej sytuacji, cokolwiek by sie nie zrobilo to bez wsparcia rodzicow z bratem sie nie wygra. Szkoda, ze mama nie zwraca na ten problem uwagi, bo w koncu ona sama bedzie najwieksza przegrana w tym konflikcie. Ty sie kiedys wyprowadzisz a ona zostanie.
                                              Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
                                              J.M. Barrie


                                              Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!

                                              Komentarz

                                              • stokrotka_to_ja
                                                Zakorzenienie
                                                • 2004-03
                                                • 11392

                                                #24
                                                Dot.: Problem -Brat

                                                Pierwotnie opublikowany przez Luba
                                                Szkoda, ze mama nie zwraca na ten problem uwagi, bo w koncu ona sama bedzie najwieksza przegrana w tym konflikcie. Ty sie kiedys wyprowadzisz a ona zostanie.

                                                Wiem, i dlatego próbuję coś z tym zrobić. Ja "wyfrune z gniazda" lada chwila,a mama z tym zostanie.Jest jeszcze jedne brat,ale on tez nie zostanie w domu wiecznie,za to młody prawdopodbnie na bardzo dluugo. Boje sie,ze kiedy zostanie z mama sam bedzie gorzej.
                                                ...i jest

                                                Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


                                                POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684

                                                Komentarz

                                                • cheer
                                                  Zakorzenienie
                                                  • 2005-07
                                                  • 3972

                                                  #25
                                                  Dot.: Problem -Brat

                                                  Pierwotnie opublikowany przez mona1978
                                                  Nie chce nikogo oskarżac ale upewniłabym się czy Twój brat nie bierze jakiś narkotyków - bo taka nadpobudliwość nie wynika od tak sobie
                                                  Pierwotnie opublikowany przez stokrotka_to_ja
                                                  Co do narkotyków -popala trawke,sporadycznie,ale jednak.
                                                  Ja bym jednak obstawała za tym, że to coś więcej niż trawka. Wiem co mówię, bo mam identyczny przykład w klatce. Dragi 100%. I wyzywanie własnej matki od k***y itd. Jeśli chodzi o mnie to nie znoszę takich pasożytów, nierobów i najchętniej, jak niektóre Wizażanki, wywaliłabym go na zbity pysk. Dlaczego miałabym mieć na uwadze, że to mój brat? Skoro on może, to ja też. Nastraszyć go policją na przykład. Albo nie straszyć, tylko zadzwonić. Niestety, ale trzeba ponosić odpowiedzialność, a jeśli nie potrafi jej ponosić, to trzeba go nauczyć. Ja nie mogę spokojnie czytać o takich rzeczach. Czy on nie jest już za stary na takie wygłupy?! Bo jeśli teraz się rządzi, to będzie tak całe Twoje życie, i to będzie jeszcze gorzej...niestety. Przepraszam za ostre słowa, ale trzeba o siebie dbać i czasem przede wszystkim myśleć o sobie, dopiero potem o innych.
                                                  Wymienię

                                                  Komentarz

                                                  Przetwarzanie...