kieszonkowe

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • ilo16na
    Zakorzenienie
    • 2006-01
    • 16345

    #1

    kieszonkowe

    Dziewczyny ile dostajecie kieszonkowego?JA 30 zl na m-c co ledwo mi starcza(mam 17 lat 1 klasa technikum) :
    - 10 zl miesiecznie idzie na fryzjera wylacznie podciecie wlosow.
    2 zl na gazete miesiecznie (nie mowie tytulu)
    waciki plyn do higieny intymnej tonik = 10 zl
    i zostaje jakies 8 na caly m-c wiec o bluzkach bizuterii i kosmetykach wiecej marze, wiecej kasy mam tylko na swieta raz w roku okolo 100 zl to wtedy kupuje kosmetyki. Maluje sie na codzien mam duzo kosmetykow ale raczej takich tanszych,lakiery po paznokci wylacznie na targu kupuje.kremy itp w sklepie.WIecej natomiast niz 30 zl miesiecznie nie mam i jak prosze nie dostane wiec
    A i jeszcze jak kupie szampon z kieszonkowego to zostanie mi 2 zl do konca m-ca.
    A wakacje od 17 lat ktore zyje spedzam w domu( dobrze ze telewizor mamy i internet

    Wiem ze moich rodzicow nie stac by mi wiecej dac ale jest mi przykro jak slysze kolezanki ze maja bluzki za 60 zl a ja za 10 z targu.

    NApiszcie jak jest u was)

    Obecnie mam 60 zl na m-c i jest o wiele lepiej pozdrawiam
    Ostatnio edytowane przez ilo16na; 2006-07-17, 20:19.
    Pisz do mnie tylko Ilona.

    • "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą"


  • Lovisa
    Zakorzenienie
    • 2004-08
    • 5643

    #2
    Dot.: kieszonkowe

    Ja już za stara jestem na kieszonkowe, ale pamiętam jak to było u mnie, gdy miałam lat naście Od mamy nigdy nie dostawałam kieszonkowego, nad czym ubolewałam zawsze, nie wiem czemu tak się działo. Mama miała takie podejście, iż uważała, ze jeśli raz na jakiś czas mi cos kupuje, np. na zakupy idziemy razem etc., to nie bedzie mi dawać już kasy, bo to by było za dużo. Potem jak chciałam gdzies wyjść ze znajomymi, to zawsze musiałam powiedzieć, że potrzebuję ileś tam pieniedzy i wtedy mama dawała mi, więc tak trochę bez sensu ten "system" Wolałabym już takie normalne kieszonkowe, ale to już przeszłość, więc nieważne Zresztą, na szczęście babcia co jakiś czas ratowała mnie (również uważała, ze mama powinna jednak dawac mi regularnie kieszonkowe) i dzięki temu mogłam sobie kupowac coś więcej.
    Na stałę w USA[nie udzielam się już na forum, więc proszę do mnie nie pisać, opcja pw została wyłączona.]

    Komentarz

    • patrycjaaP
      Rozeznanie
      • 2005-12
      • 723

      #3
      Dot.: kieszonkowe

      U mnie nie ma czegoś takiego jak kieszonkowe. Ja chce pieniądze to mówie, że chce bo na coś tam potrzebuje.. i dostaje chyba, że to jakiś większy wydatek to musze czekać lub spotykam sie z odmową teraz czekam na obiecany odtwarzacz mp3 - nagroda za bdb wyniki zawsze w czerwcu domagam sie jakiejś tam" nagrod" - cała ja.
      ilo16na - nie przejmuj się! nie masz źle
      PatrycjaaP

      powracam!

      Komentarz

      • *wisienka*
        Rozeznanie
        • 2005-09
        • 606

        #4
        Dot.: kieszonkowe

        Nie dostaję kieszonkowego. Dostaję pieniądzy tyle i kiedy są mi one potrzebne. Muszę przyznać, że jest mi to bardzo na rękę
        Na zakupy najczęściej jezdzę razem z rodzicami, więc to oni płacą. Tylko od czasu do czasu kiedy chcę wyskoczyć do miasta z koleżanakami to biorę od rodziców pieniądze. Tak poza tym w trakcie roku szkolnego dostawałam jakies drobniaki przed wyjsciem do szkoły.

        Komentarz

        • ciekawa_świata
          Wtajemniczenie
          • 2005-12
          • 2357

          #5
          Dot.: kieszonkowe

          Dostaję od babci 50 złotych co miesiąc; od rodziców nie dostaję kieszonkowego, ale kiedy mam jakieś specjalne potrzeby to proszę o kasę i raczej dostaję, chyba że przesadzam

          kasa od babci idzie wyłącznie na moje potrzeby, np. jakieś kosmetyki, błyszczyk, tusz, puder itp, dokładam też z tego co ciuchów;

          a jeśli chodzi o kasę od rodziców to np. rano mówię - mamo, nie ma szmaponu, będę koło Rossmanna, to kupię i mama mi daje kasę albo mamo nie chce mi się robić jedzenia do szkoły, daj mi 5 złotych kupię sobie kanapkę i sok w sklepiku i też dostaję te 5 złotych

          taki układ jest chyba w miarę uczciwy i najlepszy
          koniec.

          Komentarz

          • wskazówka
            Zakorzenienie
            • 2006-05
            • 3047

            #6
            Dot.: kieszonkowe

            Ja dostaję od dziadka 50 zł/m-c, wcześniej miałam 100zł/m-c bo była jeszcze babcia a teraz niestety wiec jak miałam 100 zł to mi wystarczało od rodziców nie dostaję kieszonkowego. Jeśli coś trzeba to mówię że trzeba to i to kupić i daje mama pieniądze (to są rzeczy ogólnie potrzebne, jak szampon, mydło, paliwo do samochodu itp.). Ale na co mi w życiu nie da to na karte do telefonu, jak i kosmetyki Musze ze swoich 50 zł wyskrobać na kartę . Ubrania też za swoje kupuję, wiec wczśniej było lepiej, bo mogłam sobie pozwolić żeby sprawić sobie jakiś ciuszek nowy, a teraz jak kupie karte, to już na jakąś bluzke nie wystarczy (nie wspominając że trzeba jakieś kosmetyki sobie kupić ), i tak czekam i czekam aż uzbieram Kiedy mam ur. albo im. to mnie ratują drudzy dziadkowie i chrzestny jakimś "gorszem" , wtedy ide na zakupy

            Komentarz

            • cellie
              Raczkowanie
              • 2003-10
              • 125

              #7
              Dot.: kieszonkowe

              100 zl na miesiąć, ale umówilam się z tatą, że połowa pierwszego dnia miesiąca, a połowa piętnastego,...w ten sposób nie przewalam wszuystkiego natychmiast...poza tym przewaznie dostaję coś od babci. czasem kupuję z tego ubrania, kosmetyki, gazety itp, 30 zl idzie na tabletki, część na piwo albo na kino. Teraz pracuję, więc mam trochę więcej piewniędzy na swoje potrzeby

              Komentarz

              • lain
                Zakorzenienie
                • 2005-01
                • 15515

                #8
                Dot.: kieszonkowe

                regularne kieszonkowe dostaje od 13 roku zycia. wtedy to rodzice zalozyli mi konto mlodziezowe i 26 dnia kazdego miesiaca przelewali mi na nie pieniadze. poczatkowo to bylo 50zl, ale ja dosyc cwanym dzieckiem bylam i co jakis czas pisalam petycje do ojca, w ktorej wymienialam wszelkie powody do podniesienia mi kieszonkowego zazwyczaj odnosilo to skutek (a ojciec cieszyl sie, ze cwicze pisanie pism urzedowych ) i stopniowo podwyzki wynosily 70, 90, 120, 150. jak poszlam na studia wzroslo do 250 zl, ale z tego musze sobie kupowac bilet miesieczny, sama oplacac telefon nio i w sumie z wlasnego wyboru kupuje sobie ubrania, bo jakos mi glupio ciagnac od rodzicow. oni tylko kupuja mi jakies drozsze rzeczy typu kurtka czy buty, albo kompletne *******y - majtki, skarpetki
                od pazdziernika szykuje sie podwyzka do 500zl, ale tylko po to zebym zaczela zbierac na samodzielne zycie (tzn. na samochod itp.), bo po studiach planuje slub i wyprowadzenie sie od rodzicow.

                czasem jeszcze dostane jakies 50 zl od dziadka, nio i na urodziny, imieniny, mikolajki, dzien dziecka jakas stowke od rodzicow w prezencie

                Komentarz

                • Kasiek1987
                  Zakorzenienie
                  • 2005-07
                  • 4841

                  #9
                  Dot.: kieszonkowe

                  Ja dostaję 50zł na swoje "pierdółki" +50zł wpłacane na konto, które teoretycznie powinnam sobie "chomikować", ale jak miesięcznie muszę wydać 35zł na tabletki i 25zł na kartę do telefonu, to niestety muszę nadszarpywać ten fundusz :/ Czasem wpadnie też 20zł od babci.
                  Od kilku dni pracuję, więc mam ciągły, całkiem niezły zastrzyk gotówki z napiwków, a na koniec miesiąca jeszcze pensja
                  Wymiana kosmetyczna:

                  https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...1#post55596361

                  Komentarz

                  • karolca
                    Zakorzenienie
                    • 2006-04
                    • 30611

                    #10
                    Dot.: kieszonkowe

                    U mnie nie było czegoś takiego jak kieszonkowe mimo iż bardzo chciałam... cieszylabym sie nawet z 10 zł, bo to juz jakas "gotóweczka" w kieszeni. Rodzice woleli sami kupic mi coś, co chciałam, czy dać na kino albo jakies inne przyjemnosci. I przyznam ze taki układ jest bardziej na reke, bo nie jestes w zaden sposób ograniczona (chyba, ze zdrowym rozsądkiem )
                    Smak posiadania własnych pieniedzy znam dopiero od 2 lat. Najpierw na 18-stke udalo mi sie zebrac 1000 zl wiec moglam "poszalec". Kupiłam to, co bylo mi potrzebne a reszta pieniedzy jakos zostala. i powoli ubywalo, powolutku, głównie na podróze do TŻ
                    Los chciał, ze pod koniec tego samego roku wypłacili mi pierwszą część stypendium naukowego za poprzedni rok i pieniądze starczyły do kolejej wypłaty. Te z kolei starczyły prawie do slubu i do mojej pierwszej pracy.

                    Przy okazji nauczyłam sie jak mozna zaoszczedzic na ciuchach (na kosmetykach nigdy nie oszczędzałam ale lubie czekac na promocje ). nauczyłam sie nie wydawać pieniedzy na rzeczy niepotrzebne i dwa lub nawet trzy razy sie zastanawiam czy faktycznie bedzie mi "to cos" do czegos potrzebne.

                    Kiedys zazdrościłam kolezankom kieszonkowego, bo w szkole zawsze miały pieniądze i ja też chciałam. Ale z czasem mi przeszło i jak chcialam miec pare zlotych przy sobie, prosilam rodziców. Prawie zawsze dawali

                    ♥ ♥ ♥


                    Komentuj.
                    Nie obrażaj.

                    Komentarz

                    • Madzia007
                      Zadomowienie
                      • 2004-12
                      • 1901

                      #11
                      Dot.: kieszonkowe

                      Ja dostaję 200-250 zł miesięcznie, ale są to pieniądze od dziadków. Większość przepuszczam na ciuchy, których nigdy nie założę i buty Od rodziców nie dostaję nic, chyba że o coś poproszę, albo na coś potrzebuję, nigdy też nie dostawałam od nich regularnego kieszonkowego, ale jakoś nad tym nie ubolewam.
                      A najbardziej mnie wkurza jak są trzy mleka na raz otwarte

                      Komentarz

                      • kate1991
                        Wtajemniczenie
                        • 2005-08
                        • 2261

                        #12
                        Dot.: kieszonkowe

                        zazdroszcze wam tych sum ja niestety dostaje tylko 30 zł, ale na szczescie wiekszosc rzeczy (ubrania, słodycze, część kosmetyków, kino, basen, karta do komy) finansuja mi rodzice , tak poza kieszonkowym. ze swoich kupuje tylko gazety, część kosmetyków i czasami coś słodkiego. co jakis czas wpadnie jakas dodatkowa kasa, np. na imieniny, po roku szkolnym ze sprzedazy ksiazek, kiedys roznosilam ulotki. jakos zyje, ale skromnie, nie moge np. kupowac sobie markowych ciuchów czy kosmetyków z wyższej półki.

                        Komentarz

                        • karolca
                          Zakorzenienie
                          • 2006-04
                          • 30611

                          #13
                          Dot.: kieszonkowe

                          Pierwotnie opublikowany przez kate1991
                          zazdroszcze wam tych sum ja niestety dostaje tylko 30 zł, ale na szczescie wiekszosc rzeczy (ubrania, słodycze, część kosmetyków, kino, basen, karta do komy) finansuja mi rodzice , tak poza kieszonkowym. ze swoich kupuje tylko gazety, część kosmetyków i czasami coś słodkiego. co jakis czas wpadnie jakas dodatkowa kasa, np. na imieniny, po roku szkolnym ze sprzedazy ksiazek, kiedys roznosilam ulotki. jakos zyje, ale skromnie, nie moge np. kupowac sobie markowych ciuchów czy kosmetyków z wyższej półki.
                          Mi rodzice NIGDY nie kupowali markowych ciuchów. Wcale nie czułam się gorsza od równieśników, któzy przechwalali się, że to co kupili było najdroższe w sklepie, albo droższe od ubrania innej koleżanki.
                          Obecnie panuje tendencja, ze im kupisz taniej - tym lepiej

                          ♥ ♥ ♥


                          Komentuj.
                          Nie obrażaj.

                          Komentarz

                          • Amanda:)
                            Zadomowienie
                            • 2005-09
                            • 1824

                            #14
                            Dot.: kieszonkowe

                            Ja dostaję 110 zł. 60 od rodziców i 50 od dziadków. Źle nie jest zresztą zawsze mogę poprosić rodziców jeśli mi zabraknie. Ostatnio poprosiłam tate o kasę na lody i dostałam 20 zł
                            Jeśli wpadnę do dziadków to zwykle też dostaje trochę nadprogramowej kasy więc te 110 to takie minimum mojego kieszonkowego.

                            Komentarz

                            • *Kika*
                              Raczkowanie
                              • 2005-08
                              • 446

                              #15
                              Dot.: kieszonkowe

                              Ja dostaje 150-200zł od babci.Tę kase wydaje na ciuchy,buty,kosmetyki,cza sem karte do telefonu.Od rodziców nie dostaje kieszonkowego,ale jak mi zabraknie troche pieniedzy zeby cos kupic to mama mi doklada.Kiedy chodze do szkoly to dostaje od rodzicow jakies drobniaki przed wyjsciem zeby sobie cos kupic do jedzenia itp.

                              Komentarz

                              • kamaO
                                Wtajemniczenie
                                • 2003-10
                                • 1866

                                #16
                                Dot.: kieszonkowe

                                Jak chodziłam do liceum, to od rodziców dostawałam 20zł, od babci 10zł, a resztę dorabiałam sama (korki z angielskiego). Miesiećznie (jak dobrze szło) miałam na swoje wydatki ok.100 - 150zł. Potem na studiach dostałam stypendium (300zł). Teraz pracuję, więc z kieszonkowego nici Idzie na życie Ale na książki zawsze mam jakieś zapasy
                                Psy mają właścicieli - koty mają służących

                                Komentarz

                                • MaRtUhA
                                  Zadomowienie
                                  • 2005-07
                                  • 1393

                                  #17
                                  Dot.: kieszonkowe

                                  nigdy nie dostawałam kieszonkowego nad tym nie ubolewałam.gdy proszę o pieniądze na jakąś rzecz zazwyczaj dostaję(także na kosmetyki i ciuchy).nie mam tego problemu, że rodzice nie chcą kupować mi markowych ubrań lub kosmetyków, mój ojciec uważa że za jakoś trzeba płacić ja uważam,że nie zawsze wiec czasem kupuję coś tańszego a reszta zostaje na wyjście ze znajomymi
                                  "Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej. Z tą wiarą lżej im będzie żyć i umierać. "
                                  Wisława Szymborska

                                  Komentarz

                                  • Malinka_Malwinka
                                    Zakorzenienie
                                    • 2006-05
                                    • 2972

                                    #18
                                    Dot.: kieszonkowe

                                    Żebym ja dostawała 30 zł Eh, marzenia
                                    Wystarczy pozostawić na lodówce serek, a po miesiącu nie dość, że ożyje, odzyska barwy, zapach i sprężystość, to na dodatek sam do nas przyjdzie. Gdy zaś poczekamy cierpliwie znów miesiąc, serek ten zacznie do nas przemawiać w ludzkim języku, a przy odrobinie ćwiczeń nad głosem na pewno zaśpiewa

                                    Komentarz

                                    • karolciaa
                                      Raczkowanie
                                      • 2006-04
                                      • 104

                                      #19
                                      Dot.: kieszonkowe

                                      moi rodzice wymyslili cos takiego:

                                      mam cala liste rzeczy do zrobienia przez tydzien ( tj sprzatanie) i za kazda rzecz dostaje zlotówke..na tydzien wychodzi około 30 zł..i jezeli jakiejs rzeczy nie zrobie to brak tej złotówki..i na nastepny dzien musze tą rzecz zrobic nieodpłatnie..z jednej strony fajna sprawa..z drugiej..juz nie jest tak fajnie..ja poprostu niecierpie sprzatac..a więc sprzatanie zajmuje mi dosc duzo czasu..niekiedy czuje sie jak sprzataczka w domu..szczególnie jak mama zamiast pogadac ze mna..o tym co tam u mnie itp..gada tylko zrób to zrób tamto..
                                      staram sie przyzwyczaic..ale nieprzychodzi mi to latwo
                                      moze jakos to bedzie
                                      przed tym pomyslem rodzicow tj przed 2 tygodniami dostawałam 15-tego kazdego miesiaca 50 zł..

                                      pozdr

                                      Komentarz

                                      • Olunia90
                                        Zakorzenienie
                                        • 2005-07
                                        • 3420

                                        #20
                                        Dot.: kieszonkowe

                                        Ja nie dostaje kieszonkowego i jestem z tego bardzo zadowolona .Moge sobie pozwolić na wiele więcej niż gdybym miała określoną sume

                                        Komentarz

                                        • feVer87
                                          Zadomowienie
                                          • 2005-12
                                          • 1630

                                          #21
                                          Dot.: kieszonkowe

                                          Ja dostaje 100zl miesięcznie od babci kochanej od rodzinki niet!! Kiedys się domagalam kieszonkowego to dostalam 30zl miesięcznie i mialam tak zyc..na nic mi nie starczalo i sama się wycofalam.. Od rodzinki dostaję raczej wszystko na co mam ochotę..z tymze, wiem ze czasem zwyczajnie nie mają kasy..wiec o nic nie proszę..Moja mamka ma obsesje na punkcie ciuszkow i razem wydajemy majątek na wspolne zakupy, wiec nie narzekam..
                                          -widziałaś kiedyś coś idealnego?
                                          -nie.....
                                          -to dlaczego chcesz być niczym i nikim?

                                          Komentarz

                                          • kuki9
                                            Zakorzenienie
                                            • 2005-12
                                            • 7897

                                            #22
                                            Dot.: kieszonkowe

                                            Jak byłam młodsza to nie dostawałam kieszonkowego.
                                            To co chciałam to rodzice(a raczej mama) mi kupowali.Kosmetyki, ciuchy itd
                                            Codziennie rano dostawałam jakieś 10-15 zł na wydatki w ciągu dnia.
                                            Niestety nie jestem zbyt oszczędna i każda kasa mi przelatuje przez palce.Dlatego teraz w domu kase trzyma tż


                                            Komentarz

                                            • Mon_i_ka
                                              Przyczajenie
                                              • 2005-10
                                              • 17

                                              #23
                                              Dot.: kieszonkowe

                                              Ja także nie dostaję kieszonkowego. Kosmetyki, książki, artykuły szkolne, karty do telefonu i inne potrzebne rzeczy kupują mi zazwyczaj rodzice. Na ubrania też czasami naciągnę mamę, chociaż zazwyczaj marudzi, że mam za duże wymagania. Wtedy za jakiś ciuch (przeważnie markowy - bo takich mama mi niestety nie kupuje) płacę sama z pieniędzy, które dostaję od starszego rodzeństwa lub rodziny zza granicy. Babcia co jakiś czas daje mi 50 zł, na urodziny 100.
                                              Mojej rodzinie nie przelewa się, nie mam wszystkiego, czego chcę, ale nigdy mi jeszcze nic nie brakowało.

                                              Komentarz

                                              • aga21087
                                                Zakorzenienie
                                                • 2005-10
                                                • 4520

                                                #24
                                                Dot.: kieszonkowe

                                                eehhh ja juz nie dostaje kieszonkowego bo sama pracuje ale czasami mama cos tam jeszcze dorzuci na butki czy spodnie
                                                Spij słodko mały aniołku[*]

                                                Komentarz

                                                • gosik79
                                                  Zakorzenienie
                                                  • 2004-12
                                                  • 4004

                                                  #25
                                                  Dot.: kieszonkowe

                                                  Od dawna nie dostaję kieszonkowego, bo jestem już na to za stara. Od rodziców nigdy nie dostawałam okreslonej kwoty, po prostu mówiłam mamo potrzebuję tyle a tyle na coś i nie bylo problemu. Z mamą miesiąc w miesiąc przepuszczałyśmy całą jej wypłatę na ciuchy - to były czasy.
                                                  Potem około 16 roku życia postanowiłam sama zacząc na siebie zarabiać,wiec zaczęłam udzielać korków i pisać prace studentom, którzy słabo znali angielski. W wieku 19 lat poszłam do pracy (godziłam to ze studiami) i od tej pory nie wzięłam od rodziców więcej niż kilka złotych na bilet.
                                                  Mam nadzieję, że moje dziecko będzie równie samodzielne. Zawsze biorę ulotki od nastolatków i wpuszczam dzieciaki roznoszace reklamy - trzeba ich wspierać.
                                                  http://www.suwaczek.pl/cache/7ca37312cd.png

                                                  Komentarz

                                                  • mysia_kotka
                                                    Zadomowienie
                                                    • 2006-01
                                                    • 1961

                                                    #26
                                                    Dot.: kieszonkowe

                                                    No wiec ja dostaje 50 zł. miesięcznie. Przy większych świętach typu Boże Narodzenie / Wielkanoc dostaje kase, ale nie od rodzicow tylko np. Dziadka, Cioci. Wiec fundusz wzrasta. Ponadto pod koniec wakacji okolo 10 sierpnia zaczynam pracowac - jeżdzę na jagody;D no więc też zawsze troche kaski wpada. Ostatnio moja mama stwierdziła że musze miec jakas nagrode za wyniki w nauce (od 4 klasy do II gimn. czerwony pasek i nigdy nie zeszłam poniżej 5,0) i kupi mi sukienke a na imieninki idę do kosmetyczki, więc źle nie mam. Jednak prawie wszystko sama kupuję. 20 zł. idzie na karte do tel. 30 na jakies drobne wydatki - 5 zł. na gazetkę, nieraz znajomi urodzinki maja itd. Ostatnio zapłaciłam dużo za dowód też ze swojej kasy;/ No i jeszcze jak jakas wycieczka czy cos to tez ja finansuje, wiec musze sukcesywnie odkladac. No ale w końcu w szkole nas uczą oszczędzania. Dobra:P Jeszcze tylko napisze ze mam 14 lat;]

                                                    milion gwiazd spadnie, zanim się doczekam, ale...jednak!




                                                    Komentarz

                                                    • laylaaa
                                                      Zakorzenienie
                                                      • 2005-08
                                                      • 3774

                                                      #27
                                                      Dot.: kieszonkowe

                                                      nie ma u mnie czegos takiego jak kieszonkowe. dofinansowuje mnie babcia, od mamy dostaje (a czasem nie) kiedy poprosze, ale sa to symboliczne sumy, np 2 zl na bulke do szkoly a wiecej, kiedy gdzies wychodze. w portfelu zawsze cos mam, kilka razy w miesiacu kupie nowy ciuch, kosmetyk, ale z tym jest roznie, bo sa miesiace w ktorych kupie duzo i takie, w ktorych nic (chociaz to rzadko). najczesciej ubrania kupuje razem z mama, wiec ona placi.

                                                      'we're all mad here. I'm mad. you're mad.' said the Cat
                                                      'how do you know I'm mad?' said Alice
                                                      'you must be' said the Cat
                                                      'or you wouldn't have come here'

                                                      Komentarz

                                                      • TOMORROW
                                                        Zakorzenienie
                                                        • 2004-05
                                                        • 3844

                                                        #28
                                                        Dot.: kieszonkowe

                                                        nigdy nie miałam, zawsze powtarzali :Bedziesz potrzebowała, to Ci damy


                                                        tylko, że zawsze pytali na co chce, a czasem się wstydziłam mówić, na co :/

                                                        a najczęściej to kupowałam wszystko za zarobione pieniądze

                                                        Komentarz

                                                        • FirstLady
                                                          Rozeznanie
                                                          • 2006-04
                                                          • 634

                                                          #29
                                                          Dot.: kieszonkowe

                                                          ...
                                                          Ostatnio edytowane przez FirstLady; 2011-04-10, 14:29.

                                                          Komentarz

                                                          • adzia'90
                                                            Rozeznanie
                                                            • 2005-08
                                                            • 512

                                                            #30
                                                            Dot.: kieszonkowe

                                                            a ja dostaje 20 pln miesiecznie. tylko, ze te 20 zawsze odkładam na "coś" mama mnie zna i wie, ze jak sie upre to kupie sobie buciki dobrej firmy i nietanie , poza tym dostaje a to na bilet, a to niech mi pozyczy bo potrzebuje o czym zapomina, wiec nie narzekam. ciuchy kupuje sama, stad te 20 idzie w kąt, od jednej z siostr zawsze cos mi skapnie, bo zajmuje sie jej siostrzenicą. ciuchy kupuje w dosc dobrych sklepach - ZAWSZE NA WYPRZEDAZACH. w tym miesiacu uzbierałam troszke kasy (zakonczenie roku) rodzinka zaszalala pozwoliam sobie na wydanie 77 zł na ciuchy no i pojutrze dostane kieszonkowe . a w czwartek zaczynam prace na okres wakacji.

                                                            Komentarz

                                                            Przetwarzanie...