Dylemat...

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • *~An!@~*
    Zadomowienie
    • 2006-08
    • 1862

    #1

    Dylemat...

    No właśnie! Mam niemały dylemat. Okazało się, że z mojej klasy tylko ja i 3 moje najbliższe koleżanki (a może nawet przyjaciółki) nie palimy papierosów. Reszta dziewczyn (jest nas 13) pali . No i między innymi pewna osoba, którą lubię. Nie jest moją przyjaciółką, ale lubię się z nią spotykać. A tak właściwie to LUBIAŁAM dopóki nie dowiedziałam się, że pali. No i nie wiem czy dalej się z nią zadawać? Po prostu drażni mnie to, że ktoś kto ma jeszcze mleko pod nosem kopci papierosy . No i jakoś tak zmienił się mój stosunek do niej. Przedtem postrzegałam ją jako porządną dziewczynę, a teraz jako...hmmm...taką która na siłę chce być dorosła . A tak się zarzekała, że przed 18-stką nie zapali .

    Może ktoś mi podpowie...Co mam zrobić? Zerwać kontakty czy zaakceptować to?
    "Dry your eye
    Soulmate dry your eye
    'cause soulmates never die"
    Placebo "Sleeping With Ghosts"

  • Darin
    Rozeznanie
    • 2005-12
    • 956

    #2
    Dot.: Dylemat...

    Dziewczyno nie przesadzaj - czy to że pali sprawia że nie jest ta osoba z która lubiłas przebywać. Wkurza mnie takie podejscie
    "Poczuj mój wdzięk, mój wdzięk
    mą wiarę - w każdą część ... "

    Komentarz

    • Jussia
      Raczkowanie
      • 2005-12
      • 219

      #3
      Dot.: Dylemat...

      Skoro lubisz się z tą dziewczyną spotykać to rób to dalej, nie warto skreślać człowieka dlatego że pali papierosy,może lepiej delikatnie wytłumaczyć jej że postępuje niewłaściwie, a może z tego wyrośnie.

      Komentarz

      • *~An!@~*
        Zadomowienie
        • 2006-08
        • 1862

        #4
        Dot.: Dylemat...

        Droga Darin nie przesadzam ! Ale teraz jak z nią przebywam to czuję się nieswojo .
        "Dry your eye
        Soulmate dry your eye
        'cause soulmates never die"
        Placebo "Sleeping With Ghosts"

        Komentarz

        • Darin
          Rozeznanie
          • 2005-12
          • 956

          #5
          Dot.: Dylemat...

          Aaaa, dopiero teraz weszłam na twoj profil :/ masz 14 lat...
          w takim wypadku nie powinna ona palic - ale ty nie powinnas w zwiazku z tym przestać sie z nia spotykac

          poza tym nie martw sie - trosze "poszpanuje" ze pali i sie jej znudzi
          "Poczuj mój wdzięk, mój wdzięk
          mą wiarę - w każdą część ... "

          Komentarz

          • *~An!@~*
            Zadomowienie
            • 2006-08
            • 1862

            #6
            Dot.: Dylemat...

            Pierwotnie opublikowany przez Darin
            Aaaa, dopiero teraz weszłam na twoj profil :/ masz 14 lat...
            w takim wypadku nie powinna ona palic - ale ty nie powinnas w zwiazku z tym przestać sie z nia spotykac
            Tak, tak . Mam 14 lat . Fajnie, że to sprawdziłaś .
            Trochę się boję, że ona mnie w to jakoś wciągnie albo coś . Mam takie dziwne obawy .
            "Dry your eye
            Soulmate dry your eye
            'cause soulmates never die"
            Placebo "Sleeping With Ghosts"

            Komentarz

            • nutka85
              Wtajemniczenie
              • 2005-09
              • 2238

              #7
              Dot.: Dylemat...

              Hm....
              z Twojego profilu wynika, że macie dopiero po 14 latek?
              Hm...... rzeczywiście nie jest to wiek, na "bawienie" używkami...
              ale... nei wiem czy jest to powód, żeby zrywać "przyjaźń"...
              Znam wiele dziewczyn, które twierdziły, że u swojego chłopaka nie zaakceptują faktu palenia popierosów. teraz zmieniły zdanie, poznając swoich TŻów....
              oczywiście nie porównuję tutaj tych ludzi, którzy mają po 22,23 lata do Twoich palących koleżanek, czternastolatek...
              Może pogadaj z tą koleżanką? Przypomnij jej własne słowa, że zarzekała się, że do osiemnastki nie zapali....
              nei wiem czy taka rozmowa pomoże, ale spróbować warto

              i gratuluję postawy nie-palaczki trzymaj tak dalej, bo to paskudny nałóg
              ja mam 21 lat, nigdy w życiu nie miałam papierosa w ustach i mam nadzieję, że tak na długo zostanie
              Miłość to nagroda otrzymana bez zasługi ...

              Komentarz

              • *~An!@~*
                Zadomowienie
                • 2006-08
                • 1862

                #8
                Dot.: Dylemat...

                Pierwotnie opublikowany przez nutka85
                Hm....
                z Twojego profilu wynika, że macie dopiero po 14 latek?
                Hm...... rzeczywiście nie jest to wiek, na "bawienie" używkami...
                ale... nei wiem czy jest to powód, żeby zrywać "przyjaźń"...
                Znam wiele dziewczyn, które twierdziły, że u swojego chłopaka nie zaakceptują faktu palenia popierosów. teraz zmieniły zdanie, poznając swoich TŻów....
                oczywiście nie porównuję tutaj tych ludzi, którzy mają po 22,23 lata do Twoich palących koleżanek, czternastolatek...
                Może pogadaj z tą koleżanką? Przypomnij jej własne słowa, że zarzekała się, że do osiemnastki nie zapali....
                nei wiem czy taka rozmowa pomoże, ale spróbować warto

                i gratuluję postawy nie-palaczki trzymaj tak dalej, bo to paskudny nałóg
                ja mam 21 lat, nigdy w życiu nie miałam papierosa w ustach i mam nadzieję, że tak na długo zostanie
                Dziękuję .
                No spróbuję z nią porozmawiać i napewno przypomnę jej to co mi powiedziała .
                Taki mały off-topic: Jak miałam chyba z 3 latka albo 4 to wzięłam sobie zapalonego papierosa, który leżał na stole, bo mój wujek na chwilkę poszedł do kuchni albo gdzieś i zaciągnęłam się. Oczywiście zaczęłam się krztusić Może dla tego teraz się BOJĘ papierosów .
                "Dry your eye
                Soulmate dry your eye
                'cause soulmates never die"
                Placebo "Sleeping With Ghosts"

                Komentarz

                • Darin
                  Rozeznanie
                  • 2005-12
                  • 956

                  #9
                  Dot.: Dylemat...

                  Pierwotnie opublikowany przez *~An!@~*
                  Tak, tak . Mam 14 lat . Fajnie, że to sprawdziłaś .
                  Trochę się boję, że ona mnie w to jakoś wciągnie albo coś . Mam takie dziwne obawy .

                  Jeśli boisz sie tego ze zaczniesz palić - musisz stanowczo powiedziec sobie ze Ty nie bedziesz paliła i dasz rade.

                  Poza tym mowisz ze nie jest to twoja przyjaciółka - nie sądzę więc aby miała na Ciebie aż tak duży wpływ


                  POZDRAWIAM
                  "Poczuj mój wdzięk, mój wdzięk
                  mą wiarę - w każdą część ... "

                  Komentarz

                  • Dzoli
                    Rozeznanie
                    • 2005-06
                    • 695

                    #10
                    Dot.: Dylemat...

                    Czasy gimnazjum, oj większość w tym moemncie się "buntuje" i pali, pije, część z nich z tego wyrasta, nawet większość w 2 klaise liceum zazwyczaj zdaje sobie z tego sprawę, że to bez sensu. Boisz się, że koleżanka Cię w to wciągnie, jeśli sama nie weźmiesz papierosa to niekt nie ma prawa Cię do tego zmusić, więc bez obaw tylko kieruj się swoim rozumem. Ze znajomości nie ma co rezygnować, piesz że lubisz z nia przebywać, więc to że pali nie oznacza, iz jest jakaś nie teges.
                    ...Co ma być to będzie Misia biorę wszędzie...

                    Komentarz

                    • kiniaczeq
                      Zakorzenienie
                      • 2006-04
                      • 11180

                      #11
                      Dot.: Dylemat...

                      Zgadzam się z Darin - jak nie będziesz chciała, nie zapalisz a skoro wkurza cie to że ona pali to chyba sama nie zaczniesz

                      Komentarz

                      • Nemezja
                        Zakorzenienie
                        • 2005-09
                        • 3503

                        #12
                        Dot.: Dylemat...

                        Nieraz tak jest,że podświadomie inaczej traktujemy osobę,o której czegoś się dowiedzieliśmy.Jeśli ją lubisz,to myślę,że jej palenie papierosów to nie powód,by zrywać z nią kontakt.Przy okazji cieszę się,że Ty nie palisz(ja też nie ),jeśli będzie chciała Cię namówić(ona lub ktokolwiek inny), to nie ulegaj,od pierwszego papierosa do nałogu droga jest krótka.

                        Komentarz

                        • Risha
                          Rozeznanie
                          • 2006-03
                          • 516

                          #13
                          Dot.: Dylemat...

                          Bez przesady -też paliłam jak miałam tyle lat - i przyznaję że zdecydowanie nie jest to powód do dumy, ale nie wyrosłam na jaką kryminalistke
                          teraz studiuję pedagogikę i plastyke i jakoś nikt nie uważa mnie za "nieporządną" jak to napisałaś Aniu , że uważałaś wcześniej że twoja koleżanka jest porządna a teraz ...hmm........
                          Hoy sé que tú ya no me quieres,y eso es lo que más me hiere

                          Komentarz

                          • kaileight
                            Zadomowienie
                            • 2005-06
                            • 1304

                            #14
                            Dot.: Dylemat...

                            nie wiem gdzie lezy problem...co ma palenie papierosów do przyjazni, czy znajomosci z kolezanka
                            Maluszek

                            Komentarz

                            • Risha
                              Rozeznanie
                              • 2006-03
                              • 516

                              #15
                              Dot.: Dylemat...

                              Pierwotnie opublikowany przez kaileight
                              nie wiem gdzie lezy problem...co ma palenie papierosów do przyjazni, czy znajomosci z kolezanka
                              dokładnie
                              Hoy sé que tú ya no me quieres,y eso es lo que más me hiere

                              Komentarz

                              • wenedka
                                Zakorzenienie
                                • 2005-12
                                • 10481

                                #16
                                Dot.: Dylemat...

                                Pierwotnie opublikowany przez *~An!@~*
                                No właśnie! Mam niemały dylemat. Okazało się, że z mojej klasy tylko ja i 3 moje najbliższe koleżanki (a może nawet przyjaciółki) nie palimy papierosów. Reszta dziewczyn (jest nas 13) pali . No i między innymi pewna osoba, którą lubię. Nie jest moją przyjaciółką, ale lubię się z nią spotykać. A tak właściwie to LUBIAŁAM dopóki nie dowiedziałam się, że pali. No i nie wiem czy dalej się z nią zadawać? Po prostu drażni mnie to, że ktoś kto ma jeszcze mleko pod nosem kopci papierosy . No i jakoś tak zmienił się mój stosunek do niej. Przedtem postrzegałam ją jako porządną dziewczynę, a teraz jako...hmmm...taką która na siłę chce być dorosła . A tak się zarzekała, że przed 18-stką nie zapali .

                                Może ktoś mi podpowie...Co mam zrobić? Zerwać kontakty czy zaakceptować to?
                                Kurcze, ale masz podejście Albo akceptujesz tę osobę bez względu na wszystko, albo 'bye'. Innego wyjścia nie ma.
                                Petersburski bogacz uchodzący za mecenasa sztuki,
                                zaprosił kiedyś na filiżankę herbaty Henryka
                                Wieniawskiego i jakby mimochodem, dodał:
                                - Może pan także wziąć ze sobą skrzypce.
                                - Dziękuję w imieniu skrzypiec, ale one herbaty nie
                                piją!


                                PRZYNAJMNIEJ ≠ BYNAJMNIEJ

                                Komentarz

                                • Laura2112
                                  Rarg
                                  • 2004-02
                                  • 56214

                                  #17
                                  Dot.: Dylemat...

                                  Po prostu nie zaczynaj palić, nie bierz nawet z ciekawości, kiedy częstują. Chyba tyle silnej woli masz, co? Nie ładuj się w to, bo wciągnie - nawet się nie zorientujesz, kiedy. Rzucić ciężko i zdrowie zmarnujesz w mig.
                                  Ale żeby zaraz zrywać kontakty? Gdybym ja miała takie coś zrobić, została by mi zaledwie garstka znajomych
                                  Pierwotnie opublikowany przez lomo
                                  opm drze gębę pod blokiem jak jest pijana
                                  pe pe pe pe pe pe bla bla bla i *uj wie o co jej chodzi.


                                  🌹14 lat z Wizaż.pl

                                  Nie mogę chodzic, ale nie wolno mi prosic o pomoc...

                                  Komentarz

                                  • Asi_ek
                                    Wtajemniczenie
                                    • 2006-07
                                    • 2039

                                    #18
                                    Dot.: Dylemat...

                                    Mysle ze to ze ktos pali nie jest powodem do zaprzestania z nim kontaktu
                                    Nigdy mnie nie kochał!-szepcze.Podły kłamca!
                                    Skąd wiesz...?
                                    Ktoś mówi Ci, że jest noc, pokazuje księżyc...
                                    Po 12 godzinach nazwiesz go kłamcą?

                                    Komentarz

                                    • lemoorka
                                      Zakorzenienie
                                      • 2006-07
                                      • 7028

                                      #19
                                      Dot.: Dylemat...

                                      Nie pal. Dobra postawa. Sama kiedyś podpalałam, ale to było w 4 klasie liceum czyli matura A to z pwoodu tego, że chodziłam do męskiej klasy i tak sie jakoś zaczęło
                                      To, że TWoja kolezanka pali nie oznacza, że jest gorsza, tylko, że podejmuje złe decyzje. Wiem, że cięzko jest zaakceptowac jak ktoś bliski robi cos,co nam nie odpowiada. W późniejszym wieku do używek dochodzi jeszcze sex, itd.
                                      Powtórze sie- nie pal, nie pij, Wiek 14 to wiek, kiedy zaczyna sie bunt. Ty nie musisz być taka ja inni, bo wtedy może zostaniesz zaakceptowana. Bądź sobą


                                      Lwiątko
                                      http://www.suwaczki.com/tickers/relgwn15hmpqgpo1.png

                                      Komentarz

                                      • wenedka
                                        Zakorzenienie
                                        • 2005-12
                                        • 10481

                                        #20
                                        Dot.: Dylemat...

                                        Pierwotnie opublikowany przez Asi_ek
                                        Mysle ze to ze ktos pali nie jest powodem do zaprzestania z nim kontaktu
                                        Jak widać nie dla wszystkich
                                        Petersburski bogacz uchodzący za mecenasa sztuki,
                                        zaprosił kiedyś na filiżankę herbaty Henryka
                                        Wieniawskiego i jakby mimochodem, dodał:
                                        - Może pan także wziąć ze sobą skrzypce.
                                        - Dziękuję w imieniu skrzypiec, ale one herbaty nie
                                        piją!


                                        PRZYNAJMNIEJ ≠ BYNAJMNIEJ

                                        Komentarz

                                        • nutka85
                                          Wtajemniczenie
                                          • 2005-09
                                          • 2238

                                          #21
                                          Dot.: Dylemat...

                                          weźcie pod uwagę wiek Autorki tego postu . . . a właściwie nie Jej wiek, a wiek jej koleżanek . . .

                                          Palenie w tym wieku chyba nie świadczy zbyt dobrze,co?
                                          Miłość to nagroda otrzymana bez zasługi ...

                                          Komentarz

                                          • amber2046
                                            Zakorzenienie
                                            • 2006-02
                                            • 4367

                                            #22
                                            Dot.: Dylemat...

                                            Zrywanie kontaktu z takiego powodu nie jest dla mnie do końca uzasadnione, aczkolwiek dostrzegam wiele minusów przebywania w towarzystwie palcących i sama unikam dymu tytoniowego jak ognia.
                                            Jeśli jesteś w tak miażdzącaj mniejszości (na 13 koleżanek 9 palących) to pogaduchy z dziewczynami z klasy mogą się skończyć łzawiącymi oczami i kaszlem od papierosowego dymu. Zapach tytoniu pozostaje na włosach i ubraniach, a to także nic przyjemnego. W związku z tym możesz je poprosić by w twoim towarzystwie nie paliły, szczególnie gdy przebywacie w zamkniętych pomieszczeniach.

                                            Popieram twoje podejście i rozumię wątpliwości i obawy. Mam nadzieje, że masz fajną koleżankę i nie będzie stosować zasady "kto nie jest ze mną jest przeciw mnie". Przy takim paleniu w wieku lat nastu tak czasem bywa, w końcu wszystko jest robione w konspiracji, bo wątpię by jej rodzice to pochwalali, nawet jeśli sami by palili.
                                            "Związki partnerskie? Ja od razu na małżeństwa homoseksualne bym pozwolił. Nikt nigdzie nie powinien być zwalniany z tego koszmaru. (...)
                                            Co to ma być - same romanse? Jakieś przyjemności? I uważam, że absolutnie powinni dostać prawo adopcji."
                                            Janusz Głowacki

                                            Crucify Your Mind

                                            Komentarz

                                            • lilith_191
                                              Raczkowanie
                                              • 2006-09
                                              • 228

                                              #23
                                              Dot.: Dylemat...

                                              heh, dylemat

                                              no cóż. Z braku kolorowo-skórych swój rasizm przelewamy na palących papierosy. Bywa i tak
                                              piszę pracę magisterską

                                              Komentarz

                                              • nekome
                                                Zakorzenienie
                                                • 2005-06
                                                • 6287

                                                #24
                                                Dot.: Dylemat...

                                                Dziewczyny dobrze mowia - jesli nie chcesz, nie zapalisz, nie powinnas przecniac wplywu kolezanki .Procz tego zawsze mozesz poprosic aby przy Tobie nie palia.

                                                Ze swojej strony powiem, ze nie pale. Ostatnio zorientowalam sie, ze moi przyjaciele i bliscy znajomi nie pala - widac tak podswiadomie wybieralam kontakty. A moze ie do konca podswiadomie - pisalam juz na wizazu o tym : jesli ktos przy mnie pali mam czerwone i lzawiace oczy- ale to da sie przezyc,problemem jest to, ze jesli przebywam w zadymionym pomieszczeniu to ulegam zatruciu nikotynowemu. Zadna przyjemnosc. Dalsi znajomi czesto pala, ale zdarza sie ze z takimi osobami zrywam kontakt i nie uwazam tego za przesade- jesli poprosze by ktos przy mnie nie palil i uzasadnie z jakiego powodu a ten ktos stwierdza "Oj, dymek z jednego papieroska Ci nie przeszkodzi, nie przesadzaj."
                                                Na szczescie jestem juz w takim wieku, ze swobodnie moge kszataltowac grono znajomych, co innego w gimnazjum/liceum gdzie z pewnymi osobamu musisz przebywac na zajeciach 5 dni w tygodniu po kilka godzin.

                                                Komentarz

                                                • Rena
                                                  Zakorzenienie
                                                  • 2004-07
                                                  • 28816

                                                  #25
                                                  Dot.: Dylemat...

                                                  Pierwotnie opublikowany przez *~An!@~*
                                                  Nie jest moją przyjaciółką, ale lubię się z nią spotykać. A tak właściwie to LUBIAŁAM dopóki nie dowiedziałam się, że pali. No i nie wiem czy dalej się z nią zadawać? Po prostu drażni mnie to, że ktoś kto ma jeszcze mleko pod nosem kopci papierosy . No i jakoś tak zmienił się mój stosunek do niej.
                                                  wydaje mi sie co najmniej dziecinne takie wyliczanie, kto pali a kto nie. Moze jeszcze zaczniesz bardziej nie lubic te panny co pala paczke na dzien, a od biedy jeszcze zaakceptujesz te co tylko jeden papieros na jakis czas??

                                                  co to za podzialy?? nie wydaje Ci sie, ze to jakis snobizm?? Wy jestescie lepsze, Wy nie palicie??

                                                  To chyba nie powinno byc kryterium doboru znajomych... ale jesli jest na pocieszenie powiem... z tego sie wyrasta

                                                  Komentarz

                                                  • amber2046
                                                    Zakorzenienie
                                                    • 2006-02
                                                    • 4367

                                                    #26
                                                    Dot.: Dylemat...

                                                    Pierwotnie opublikowany przez lilith_191
                                                    heh, dylemat

                                                    no cóż. Z braku kolorowo-skórych swój rasizm przelewamy na palących papierosy. Bywa i tak


                                                    Co ma piernik to wiatraka ( prócz siedmiu liter)

                                                    Bierne palenie szkodzi, jak ktos chce sie truć i jest dorosły to droga wolna, ale niech nie decyduje za innych dmuchając im dymem w twarz, bo pozbawia ich tym samym prawa wyboru.
                                                    "Związki partnerskie? Ja od razu na małżeństwa homoseksualne bym pozwolił. Nikt nigdzie nie powinien być zwalniany z tego koszmaru. (...)
                                                    Co to ma być - same romanse? Jakieś przyjemności? I uważam, że absolutnie powinni dostać prawo adopcji."
                                                    Janusz Głowacki

                                                    Crucify Your Mind

                                                    Komentarz

                                                    • wenedka
                                                      Zakorzenienie
                                                      • 2005-12
                                                      • 10481

                                                      #27
                                                      Dot.: Dylemat...

                                                      Pierwotnie opublikowany przez nutka85
                                                      weźcie pod uwagę wiek Autorki tego postu . . . a właściwie nie Jej wiek, a wiek jej koleżanek . . .

                                                      Palenie w tym wieku chyba nie świadczy zbyt dobrze,co?
                                                      Jeju, ludzie różne błedy popełniają. Jak Twój znajomy robi rzecz, która Ci się nie podoba, to zrywasz z nim kontakt?
                                                      Petersburski bogacz uchodzący za mecenasa sztuki,
                                                      zaprosił kiedyś na filiżankę herbaty Henryka
                                                      Wieniawskiego i jakby mimochodem, dodał:
                                                      - Może pan także wziąć ze sobą skrzypce.
                                                      - Dziękuję w imieniu skrzypiec, ale one herbaty nie
                                                      piją!


                                                      PRZYNAJMNIEJ ≠ BYNAJMNIEJ

                                                      Komentarz

                                                      • heleane
                                                        Rozeznanie
                                                        • 2006-07
                                                        • 659

                                                        #28
                                                        Dot.: Dylemat...

                                                        Jezu ludzie , ale tu nie chodzi o podział na palaczy czy nie palaczy. Koleżanki mają po 14 lat. To nie jest dobre towarzystwo. Tu nie chodzi o dyskryminacje czy nietolerancje , tu chodzi o towarzystwo , które pali w wieku 14 lat. W tym wieku nie kojarzy się to za dobrze , prawda? Łatwo się stoczyć przez towarzystwo , naprawde. Tak więc dziewczyna ma prawo mieć dylemat. Teraz do autorki wątku:
                                                        Teraz masz dwa wyjścia: Albo zrywasz tą znajomość albo próbujesz koleżance pomóc. Jak się nie uda , to trudno , nie twój problem. Sama musisz się zastanowić.

                                                        A własnie...rzuciło mi się coś w oczy. Skąd masz pewność , że oni palą Widziałaś na własne oczy czy może słyszałaś głupią plotke?
                                                        Wymiana
                                                        https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=418890

                                                        Komentarz

                                                        • amber2046
                                                          Zakorzenienie
                                                          • 2006-02
                                                          • 4367

                                                          #29
                                                          Dot.: Dylemat...

                                                          Pierwotnie opublikowany przez wenedka
                                                          Jeju, ludzie różne błedy popełniają. Jak Twój znajomy robi rzecz, która Ci się nie podoba, to zrywasz z nim kontakt?

                                                          Nie uważasz, że na tak postawione pytanie powinna paść odpowiedź zaczynająca się od słów "to zależy...".
                                                          Zależy od tego co ten znajomy by robił, bo jeśli np. rozbój z pobiciem, kradzierze, wandalizm itp. to zrywam szybko nie chciałabym się obracać w takim towarzystwie.
                                                          Ludzie popełniają rózne błędy, można dużo wybaczać, wspierać i pomagać, ale czasem trzeba odpuścić i iść swoją drogą, bo nie każdego zmienisz i nie każdy takiej zmiany pragnie.
                                                          "Związki partnerskie? Ja od razu na małżeństwa homoseksualne bym pozwolił. Nikt nigdzie nie powinien być zwalniany z tego koszmaru. (...)
                                                          Co to ma być - same romanse? Jakieś przyjemności? I uważam, że absolutnie powinni dostać prawo adopcji."
                                                          Janusz Głowacki

                                                          Crucify Your Mind

                                                          Komentarz

                                                          • wenedka
                                                            Zakorzenienie
                                                            • 2005-12
                                                            • 10481

                                                            #30
                                                            Dot.: Dylemat...

                                                            Pierwotnie opublikowany przez amber2046
                                                            Nie uważasz, że na tak postawione pytanie powinna paść odpowiedź zaczynająca się od słów "to zależy...".
                                                            Zależy od tego co ten znajomy by robił, bo jeśli np. rozbój z pobiciem, kradzierze, wandalizm itp. to zrywam szybko nie chciałabym się obracać w takim towarzystwie.
                                                            Ludzie popełniają rózne błędy, można dużo wybaczać, wspierać i pomagać, ale czasem trzeba odpuścić i iść swoją drogą, bo nie każdego zmienisz i nie każdy takiej zmiany pragnie.
                                                            Napisałabym coś, ale mi się już nie chce. Powiem tylko tyle, że dziwne podejście.
                                                            P.S.
                                                            Sama nie palę
                                                            Petersburski bogacz uchodzący za mecenasa sztuki,
                                                            zaprosił kiedyś na filiżankę herbaty Henryka
                                                            Wieniawskiego i jakby mimochodem, dodał:
                                                            - Może pan także wziąć ze sobą skrzypce.
                                                            - Dziękuję w imieniu skrzypiec, ale one herbaty nie
                                                            piją!


                                                            PRZYNAJMNIEJ ≠ BYNAJMNIEJ

                                                            Komentarz

                                                            Przetwarzanie...