Problem

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • Paris
    Zadomowienie
    • 2005-07
    • 1007

    #1

    Problem

    Hej dziewczyny...dawno mnie tu nie było Jednak zawitałam znowu, bo mam motyw...
    Mojej koleżance podoba się pewien chłopak. Jest to świetna dziewczyna i chciałabym jej w jakiś sposób pomóc. Została zapoznana z tym chłopakiem przez wspólną koleżankę, wszystko wyszło bardzo naturalnie, niby przez przypadek tego samego dnia i następnego spotkali się po szkole- to już przez przypadek, gadali dużo, no i teraz zaczyna się problem...on uśmiecha się do niej, cześć powie czasem, patrzy się na nią, ona jest naprawdę bardzo ładna, ale nie wie, czy on tylko jest uprzejmy, czy naprawdę mu się podoba...on jej bardzo no i chciałaby pewnie coś więcej...co ma zrobić w takiej sytuacji?
    That's life, that's what all the people say.
    You're riding high in April,
    Shot down in May
    But I know I'm gonna change that tune,
    When I'm back on top, back on top in June...
  • novakia
    Zakorzenienie
    • 2006-07
    • 9648

    #2
    Dot.: Problem

    yhm no chyba wlasnie przypadkowo sie znim poznala zeby cos z tego wyszlo? widze tu jakis dziwny bezsens. skad my mozemy wiedziec czy on ja traktuje powaznie? bo ja go bynajmniej nie znam
    "Jeśli nie masz dzieci, to tak, jakby część twojego serca nigdy nie czuła. Jakby została na zawsze odłączona..."Gillian Flynn – Ostre przedmioty

    Komentarz

    • Paris
      Zadomowienie
      • 2005-07
      • 1007

      #3
      Dot.: Problem

      Ech, ale ja nie pytam, czy on ją traktuje poważnie, tylko co ona ma zrobić, żeby utrzymać tą znajomość i żeby coś poszło do przodu...
      That's life, that's what all the people say.
      You're riding high in April,
      Shot down in May
      But I know I'm gonna change that tune,
      When I'm back on top, back on top in June...

      Komentarz

      • marcelina73
        Wtajemniczenie
        • 2005-12
        • 2983

        #4
        Dot.: Problem

        rany boskie
        Odpowiedź na takie pytanie padała tu i we wszelkich brawo itd tysiące razy.
        Niech ta koleżanka zaprosi kolegę do kina, na spacer, czy inne spotkanie.
        Córeczka wizażanki potrzebuje Twojej pomocy !!!
        POMÓŻ KAROLINCE !!!

        Komentarz

        • Paris
          Zadomowienie
          • 2005-07
          • 1007

          #5
          Dot.: Problem

          Ale ona nie może mu się narzucać, bo co on sobie o niej pomyśli...
          That's life, that's what all the people say.
          You're riding high in April,
          Shot down in May
          But I know I'm gonna change that tune,
          When I'm back on top, back on top in June...

          Komentarz

          • shiral
            Zadomowienie
            • 2005-10
            • 1663

            #6
            Dot.: Problem

            zaproszenie nie jest narzucaniem się...niech zaprosi go gdzies jak odmówi to trudno trzeba bedzie poczekac na jego inicjatywe
            Moja strona : ORGAZMUM
            Zapraszam

            Komentarz

            • jaszmurka
              Zakorzenienie
              • 2005-06
              • 7810

              #7
              Dot.: Problem

              Pierwotnie opublikowany przez Paris
              Ale ona nie może mu się narzucać, bo co on sobie o niej pomyśli...
              Masz rację
              Niech siedzi w domu i pisze do niego potajemnie listy a potem jak już ich nazbiera wystarczającą ilość (ok. 50) to niech mu zaniesie pod drzwi

              Jak Ciebie Paris tu dawno nie było
              Everything I'm not, made me everything I am.


              wyloguj

              Komentarz

              • Bridget
                Zakorzenienie
                • 2003-03
                • 12516

                #8
                Dot.: Problem

                Pierwotnie opublikowany przez jaszmurka
                Masz rację
                Niech siedzi w domu i pisze do niego potajemnie listy a potem jak już ich nazbiera wystarczającą ilość (ok. 50) to niech mu zaniesie pod drzwi

                Jak Ciebie Paris tu dawno nie było

                skoro i tak źle i tak niedobrze, niech siedzi i czeka na królewicza czy innego szlachcica z rodowodem
                na pewno sam przyjdzie/przyjedzie/lub go przywiozą*

                *)niepotrzebne skreślić


                Paris, samo nic sie nie dzieje. Jeśli chcesz Jej pomóc to zorganizuj jakieś wspólne spotkanie, wypad do knajpy czy do kina. Wtedy już wszystko będzie zależało od nich..niech sobie dalej radzą sami.

                Komentarz

                • jaszmurka
                  Zakorzenienie
                  • 2005-06
                  • 7810

                  #9
                  Dot.: Problem

                  Pierwotnie opublikowany przez Bridget
                  skoro i tak źle i tak niedobrze, niech siedzi i czeka na królewicza czy innego szlachcica z rodowodem
                  na pewno sam przyjdzie/przyjedzie/lub go przywiozą*

                  *)niepotrzebne skreślić


                  Paris, samo nic sie nie dzieje. Jeśli chcesz Jej pomóc to zorganizuj jakieś wspólne spotkanie, wypad do knajpy czy do kina. Wtedy już wszystko będzie zależało od nich..niech sobie dalej radzą sami.

                  Dobra rada cioci Bri

                  Hej Miruś
                  Everything I'm not, made me everything I am.


                  wyloguj

                  Komentarz

                  • madziunia80
                    Zakorzenienie
                    • 2006-03
                    • 4316

                    #10
                    Dot.: Problem

                    Dokładnie tak, samo się nic nie zrobi...
                    Jeśli chcesz koleżance pomóc, to zorganizuj jakiś wspólny wypad, jak pisze Bri
                    Nie wiem też, skąd takie pomysły, że zaproszenie chłopaka na spotkanie jest narzucaniem się
                    Jakbyśmy tak wszystkie myślały, to obecnie spędzałybyśmy wieczory w wełnianych kapciach (własnej roboty) w fotelu bujanym z kotem na kolanach i drutami w rękach
                    .Portfolio
                    Zapraszam też na FP: https://www.facebook.com/Magdalena.Greinert.MUA

                    Komentarz

                    • marcelina73
                      Wtajemniczenie
                      • 2005-12
                      • 2983

                      #11
                      Dot.: Problem

                      Pierwotnie opublikowany przez Paris
                      Ale ona nie może mu się narzucać, bo co on sobie o niej pomyśli...
                      ... jeśli to wartościowy chłopak to pomyśli sobie, że to interesująca dziewczyna, która wie, czego chce i która zachowuje się w sposób dojrzały. Jeśli on będzie zaiteresowany, to się ucieszy, a jeśli nie to grzecznie odmówi.
                      Jeśli to jakiś palant - może sobie różne brzydkie rzeczy pomyśleć, ale kogo obchodzi opinia palantów?

                      A narzucaniem ja nazwałabym raczej "przypadkowe" wielokrotne wpadanie na niego.
                      Córeczka wizażanki potrzebuje Twojej pomocy !!!
                      POMÓŻ KAROLINCE !!!

                      Komentarz

                      • jaszmurka
                        Zakorzenienie
                        • 2005-06
                        • 7810

                        #12
                        Dot.: Problem

                        Pierwotnie opublikowany przez marcelina73
                        ... jeśli to wartościowy chłopak to pomyśli sobie, że to interesująca dziewczyna, która wie, czego chce i która zachowuje się w sposób dojrzały. Jeśli on będzie zaiteresowany, to się ucieszy, a jeśli nie to grzecznie odmówi.
                        Jeśli to jakiś palant - może sobie różne brzydkie rzeczy pomyśleć, ale kogo obchodzi opinia palantów?

                        A narzucaniem ja nazwałabym raczej "przypadkowe" wielokrotne wpadanie na niego.
                        Marcelino
                        Toż to jeszcze "dzieci" Więc nie wiem czy ten chłopak zrozumie przesłanie
                        Everything I'm not, made me everything I am.


                        wyloguj

                        Komentarz

                        • monyczkaaa
                          Zakorzenienie
                          • 2005-05
                          • 7771

                          #13
                          Dot.: Problem

                          Pierwotnie opublikowany przez Paris
                          Hej dziewczyny...dawno mnie tu nie było Jednak zawitałam znowu, bo mam motyw...
                          Mojej koleżance podoba się pewien chłopak. Jest to świetna dziewczyna i chciałabym jej w jakiś sposób pomóc. Została zapoznana z tym chłopakiem przez wspólną koleżankę, wszystko wyszło bardzo naturalnie, niby przez przypadek tego samego dnia i następnego spotkali się po szkole- to już przez przypadek, gadali dużo, no i teraz zaczyna się problem...on uśmiecha się do niej, cześć powie czasem, patrzy się na nią, ona jest naprawdę bardzo ładna, ale nie wie, czy on tylko jest uprzejmy, czy naprawdę mu się podoba...on jej bardzo no i chciałaby pewnie coś więcej...co ma zrobić w takiej sytuacji?
                          Pierwotnie opublikowany przez Paris
                          Ech, ale ja nie pytam, czy on ją traktuje poważnie, tylko co ona ma zrobić, żeby utrzymać tą znajomość i żeby coś poszło do przodu...
                          A czy my wróżkami jesteśmy? Nawet nie wyglądamy jak one



                          Będzie, co będzie. A tak na marginesie, to nie mieszaj się w to. I to nie jest złośliwe. Po prostu Ty chcesz dobrze, a moze wyjść źle. Z doświadczenia wiem, że w sprawy sercowe lepiej się nie mieszać.


                          PS. Nie rozumiem słowa "motyw" w tym kontekście. Ale to może ja jestem po prostu zacofana. i to też nie jest złośliwość.

                          Komentarz

                          • et-ka
                            Zakorzenienie
                            • 2005-03
                            • 6190

                            #14
                            Dot.: Problem

                            zgadzam się z dziewczynami w 100%

                            myślę, że powinna go gdzies zaprosić, zabrać. albo zorganizować wyjście większą grupą. tyle. a jeśli to jest narzucaniem się to niech czeka. ale wtedy niewiele będzie mogła zrobić.

                            ps. też nie rozumiem słowa motyw w tym kontekście.

                            Dyskretnej troski trzeba mi..

                            Komentarz

                            • Bridget
                              Zakorzenienie
                              • 2003-03
                              • 12516

                              #15
                              Dot.: Problem

                              oj, bo Wy z oldskula jesteście i nic nie kminicie

                              motyw=problem

                              Komentarz

                              • Paris
                                Zadomowienie
                                • 2005-07
                                • 1007

                                #16
                                Dot.: Problem

                                Nie, motyw = powód. Czyli że w tym znaczeniu miałam powód, żeby tu zajrzeć i napisać.
                                That's life, that's what all the people say.
                                You're riding high in April,
                                Shot down in May
                                But I know I'm gonna change that tune,
                                When I'm back on top, back on top in June...

                                Komentarz

                                • traci
                                  Wtajemniczenie
                                  • 2006-05
                                  • 2742

                                  #17
                                  Dot.: Problem

                                  Pierwotnie opublikowany przez Paris
                                  Ale ona nie może mu się narzucać, bo co on sobie o niej pomyśli...
                                  Skoro nie zamierza robic nic to niech nie robi i czeka na cos co moze nigdy nie nastapi.a jak juz sie tak bardzo wstydzi spytac go wyjscie to niech zaaranzuje wyjscie w kikla osob i niech go tez zaprosi mozecie isc w kikla osob np do kina ,knajpy czy co tam jeszcze.

                                  Komentarz

                                  • KasiaKatarzynka
                                    Zakorzenienie
                                    • 2004-12
                                    • 3235

                                    #18
                                    Dot.: Problem

                                    Pierwotnie opublikowany przez madziunia80
                                    Dokładnie tak, samo się nic nie zrobi...
                                    Jeśli chcesz koleżance pomóc, to zorganizuj jakiś wspólny wypad, jak pisze Bri
                                    Nie wiem też, skąd takie pomysły, że zaproszenie chłopaka na spotkanie jest narzucaniem się
                                    Jakbyśmy tak wszystkie myślały, to obecnie spędzałybyśmy wieczory w wełnianych kapciach (własnej roboty) w fotelu bujanym z kotem na kolanach i drutami w rękach
                                    ej, ej, przepraszaaaam bardzo, ale ja sobie wypraszam mówienie: ' z kotem na kolanach'
                                    kot na kolanach jest fajny, no zwłaszcza w fotelu bujanym, no!


                                    1. jak napisała Monyczkaaa- nie mieszaj się w czyjeś sprawy sercowe a będziesz miała spokojne życie]
                                    2. koleżanka niech siedzi i czeka aż jasniepanicz zauważy, że ona by coś chciała [a najlepiej niech nawet na niego nie zerka, bo cóż on sobie jeszcze o niej pomyśli? niech się trzyma jak najbardziej z dala, niech go unika, no bo jak to tak można?]
                                    3. kino, lody, ciastko, koncert, basen [to już dla odważniejszych, jea], spacer [z psem, kotem, rybką, wielorybem - gdyby tak zwyczajnie na spacer się jeszcze wstydziła i nie chciała się narzucać], impreza domowa,wspólne zainteresowania, , no wiele jest, nosz kurcze, dzisiejsza młodzież, no zero wyobraźni no, [bez ironii, z dobrym humorem poprostu]


                                    co zrobiła koleżanka/ty?



                                    [czuję się jak na zwierzeniach młodszej koleżanki, "bo wiesz, koleżance podoba się kolega, i ten kolega jest taki śliczny, piękny, tyłeczek ma lalunia, jaki on mądry, przystojny i te jego niebieskie oczy ... ... i ten kolega podoba mi się...tfu! koleżance się podoba ale ona nie wie co zrobić, żeby zwrócić jego uwagę, bo on na mnie na koleżankę!, tak na koleżankę nie zerka wcale, cóż robić? coż poradzić ma nieszczęsna? ------------ żarcik taki, nie?]

                                    Komentarz

                                    Przetwarzanie...