Problem...

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • Ewcia11
    Raczkowanie
    • 2010-06
    • 146

    #1

    Problem...

    Witam. Od ok. 2 lat mam kompleks na punkcie swojej cery. Dokładniej chodzi o mój trwały, mega rumień. Nie mam pieniędzy za usunięcie go albo przynajmniej zmniejszenie. Myśl że pewnego dnia skończy mi się podkład i nie będe miała czym pomalować twarzy przeraża mnie, nie wyszłabym wtedy na miasto. Gdy jestem np. w szkole to chodzę cały czas do lusterka sprawdzić czy czasem nie starł mi się podkład i nie widać zaczerwień. Widzę reakcję rodziny gdy mnie widzą bez makijażu, poza tym niedawno sąsiadka mnie zobaczyła i zapytała z poważną miną: 'Co ci się stało? Poparzyłaś się na słońcu?". Nie wyolbrzymiam, naprawdę okropnie to wygląda, nawet kumpela to przyznała. Nawet jak idę do sklepu to muszę mieć podkład (oczywiście mocno kryjący) żebym nie wyglądała nie powiem jak. Jak ktoś przychodzi bez zapowiedzi to mam ochote zapaść się pod ziemię. Dzisiaj naszła mnie myśl żeby malować się codziennie podkładem. Wiem że jest to katorga dla cery ale mam mineralny podkład, choć wysusza i powoduje u mnie pryszcze, ale co najważniejsze mocno kryje i chyba nie zniszczy mi tak cery jak zwykły. I nie jestem jakaś próżna. Pewnie napiszecie żeby nie przejmować się opiniami innych, ale nawet nie wiecie jak to okropnie wygląda i jakim spojrzeniem ludzie na mnie patrzą, a ja nawet nie cierpię spojrzeń ludzi, a co dopiero z taką "intensywnością". Proszę, pomóżcie mi, nawet niedawno mój tata przy rodzinie wyśmiewał się z tego jak wyglądam bez podkładu. Płakać mi się chcę na samą myśl o tym moim rumieniu... Nawet boję sie pomyśleć co będzie np. gdy będe musiała z kimś przebywać bez makijażu (np. ze studentami z akademika).
  • paula78
    Zakorzenienie
    • 2003-01
    • 34553

    #-27
    Dot.: Problem...

    Przykro mi ale chyba bardziej z powodu zachowania twojej rodziny :/
    Byłaś u dermatologa ?
    Mleko migdałowe:
    http://pichceiknoce.blogspot.com/


    Komentarz

    • Ewcia11
      Raczkowanie
      • 2010-06
      • 146

      #-26
      Dot.: Problem...

      Pierwotnie opublikowany przez paula78
      Przykro mi ale chyba bardziej z powodu zachowania twojej rodziny :/
      Byłaś u dermatologa ?
      Ale z rodziny to tylko tata się ze mnie śmieje czasami. Myślę że bardziej dobiły mnie koleżanki. Ale już wcześniej sama sobie wpoiłam do głowy to wszystko.
      U dermatologa byłam. Zraziłam się trochę. Z racji tego że nie mam pieniedzy to byłam na NFZ. Pierwszy przepisał mi badziewną maść za 70zł, po której rumień mi się powiększył :/ Drugi, przepisał też coś łącznie za ponad 70zł, ale tylko powiedział mi że będzie dobrze, nie wyjaśniając nawet przyczyny rumienia i leków nie kupiłam bo wtedy nie miałam funduszy.

      Komentarz

      • skazana_na_bluesa
        .
        • 2010-07
        • 28052

        #-25
        Dot.: Problem...

        Pierwotnie opublikowany przez Ewcia11
        Witam. Od ok. 2 lat mam kompleks na punkcie swojej cery. Dokładniej chodzi o mój trwały, mega rumień. Nie mam pieniędzy za usunięcie go albo przynajmniej zmniejszenie. Myśl że pewnego dnia skończy mi się podkład i nie będe miała czym pomalować twarzy przeraża mnie, nie wyszłabym wtedy na miasto. Gdy jestem np. w szkole to chodzę cały czas do lusterka sprawdzić czy czasem nie starł mi się podkład i nie widać zaczerwień. Widzę reakcję rodziny gdy mnie widzą bez makijażu, poza tym niedawno sąsiadka mnie zobaczyła i zapytała z poważną miną: 'Co ci się stało? Poparzyłaś się na słońcu?". Nie wyolbrzymiam, naprawdę okropnie to wygląda, nawet kumpela to przyznała. Nawet jak idę do sklepu to muszę mieć podkład (oczywiście mocno kryjący) żebym nie wyglądała nie powiem jak. Jak ktoś przychodzi bez zapowiedzi to mam ochote zapaść się pod ziemię. Dzisiaj naszła mnie myśl żeby malować się codziennie podkładem. Wiem że jest to katorga dla cery ale mam mineralny podkład, choć wysusza i powoduje u mnie pryszcze, ale co najważniejsze mocno kryje i chyba nie zniszczy mi tak cery jak zwykły. I nie jestem jakaś próżna. Pewnie napiszecie żeby nie przejmować się opiniami innych, ale nawet nie wiecie jak to okropnie wygląda i jakim spojrzeniem ludzie na mnie patrzą, a ja nawet nie cierpię spojrzeń ludzi, a co dopiero z taką "intensywnością". Proszę, pomóżcie mi, nawet niedawno mój tata przy rodzinie wyśmiewał się z tego jak wyglądam bez podkładu. Płakać mi się chcę na samą myśl o tym moim rumieniu... Nawet boję sie pomyśleć co będzie np. gdy będe musiała z kimś przebywać bez makijażu (np. ze studentami z akademika).
        Pierwotnie opublikowany przez Ewcia11
        Ale z rodziny to tylko tata się ze mnie śmieje czasami. Myślę że bardziej dobiły mnie koleżanki. Ale już wcześniej sama sobie wpoiłam do głowy to wszystko.
        U dermatologa byłam. Zraziłam się trochę. Z racji tego że nie mam pieniedzy to byłam na NFZ. Pierwszy przepisał mi badziewną maść za 70zł, po której rumień mi się powiększył :/ Drugi, przepisał też coś łącznie za ponad 70zł, ale tylko powiedział mi że będzie dobrze, nie wyjaśniając nawet przyczyny rumienia i leków nie kupiłam bo wtedy nie miałam funduszy.
        to, ze raz lek nie zadzialal nie znaczy, ze inne nie pomoga. poza tym recepta jest wazna bodajze miesiac. i przez miesiac nie znalazly sie pieniadze, zeby wykupic leki?
        -27,9 kg

        Komentarz

        • Madzialenka_21
          Zadomowienie
          • 2010-12
          • 1115

          #-24
          Dot.: Problem...

          Spróbuj wizyty u dermatologa. Chyba nie masz innego wyjścia.

          A rodzina rzeczywiści do pozazdroszczenia.
          Nie obiecam Ci, że będę bezbłędna, ale obiecam, że będę zawsze.


          Komentarz

          • Ilsa Lund
            Zakorzenienie
            • 2009-09
            • 21046

            #-23
            Dot.: Problem...

            jeżeli podkład powoduje wypryski to szukaj innego; powinien być obojętny dla cery
            13.03.2008
            13.03.2013
            13.09.2014

            Komentarz

            • Chatul
              ma zielone pojcie
              • 2007-12
              • 40388

              #-22
              Dot.: Problem...

              Pierwotnie opublikowany przez Ewcia11
              Witam. Od ok. 2 lat mam kompleks na punkcie swojej cery. Dokładniej chodzi o mój trwały, mega rumień. Nie mam pieniędzy za usunięcie go albo przynajmniej zmniejszenie. Myśl że pewnego dnia skończy mi się podkład i nie będe miała czym pomalować twarzy przeraża mnie, nie wyszłabym wtedy na miasto. Gdy jestem np. w szkole to chodzę cały czas do lusterka sprawdzić czy czasem nie starł mi się podkład i nie widać zaczerwień. Widzę reakcję rodziny gdy mnie widzą bez makijażu, poza tym niedawno sąsiadka mnie zobaczyła i zapytała z poważną miną: 'Co ci się stało? Poparzyłaś się na słońcu?". Nie wyolbrzymiam, naprawdę okropnie to wygląda, nawet kumpela to przyznała. Nawet jak idę do sklepu to muszę mieć podkład (oczywiście mocno kryjący) żebym nie wyglądała nie powiem jak. Jak ktoś przychodzi bez zapowiedzi to mam ochote zapaść się pod ziemię. Dzisiaj naszła mnie myśl żeby malować się codziennie podkładem. Wiem że jest to katorga dla cery ale mam mineralny podkład, choć wysusza i powoduje u mnie pryszcze, ale co najważniejsze mocno kryje i chyba nie zniszczy mi tak cery jak zwykły. I nie jestem jakaś próżna. Pewnie napiszecie żeby nie przejmować się opiniami innych, ale nawet nie wiecie jak to okropnie wygląda i jakim spojrzeniem ludzie na mnie patrzą, a ja nawet nie cierpię spojrzeń ludzi, a co dopiero z taką "intensywnością". Proszę, pomóżcie mi, nawet niedawno mój tata przy rodzinie wyśmiewał się z tego jak wyglądam bez podkładu. Płakać mi się chcę na samą myśl o tym moim rumieniu... Nawet boję sie pomyśleć co będzie np. gdy będe musiała z kimś przebywać bez makijażu (np. ze studentami z akademika).
              1. Naprawdę przestań się tym aż tak przejmować. To w gruncie rzeczy TYLKO problem z cerą. Oczywiście, nadal powinnaś próbować się go pozbyć, ale nie musisz przy tym siebie zadręczać. Ludzie mają setki defektów, z którymi się nie kryją, więc i Ty nie musisz się kryć ze swoją cerą.
              Zawsze pomóc może rozmowa z psychologiem. Najważniejsze to czuć się pewnie w swoim ciele, bez względu na to czy ma się takie czy inne defekty urody.
              2. Powiedz tacie, że ma pilnować własnego nosa, bo takim gadaniem niczego nie zmienia, a Tobie psuje samoocenę
              3. Jak kolejna sąsiadka Cię zaczepi to odpowiedz normalnie: "Nic mi się nie stało, taką mam cerę "

              Powodzenia
              Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
              Spock („Star Trek”)

              Komentarz

              • Melanchton
                Zakorzenienie
                • 2010-09
                • 3757

                #-21
                Dot.: Problem...

                Dobrze dobrany podkład nie niszczy cery, nie wiem skąd masz takie rewelacje. O tym, że dany kosmetyk jest odpowiedni dla Twojej skóry świadczy fakt, że Cię po nim nie wypryszcza i że twarz nie jest przesuszona.
                Ja mam z natury dość brzydką i kłopotliwą cerę i podkład jest moim podstawowym kosmetykiem - jakoś z tym żyję i nie zadręczam się faktem, że twarz bez makijażu ma nierówny koloryt, czy że moje cienie pod oczami sprawiają wrażenie, jakbym umierała właśnie na suchoty. Taka uroda i tyle. Dobierzesz dobry podkład (który jak na mój gust przy naczynkowej skórze jest nawet wskazany, bo stanowi "barierę" między nią a wiatrem/mrozem/słońcem) to nie będziesz musiała używać różu Wrzuć na luz
                just like Johnny Flynn said, 'the breath I've taken and the one I must' to go on

                Komentarz

                • effibia
                  Raczkowanie
                  • 2011-01
                  • 70

                  #-20
                  Dot.: Problem...

                  dokładnie! podkład jest dla Ciebie bardzo dobrym rozwiązaniem właśnie ze względu na tą barierę którą tworzy co do studentów w akademikach to tym sie nie martw na poczatku jak zaczynasz mieszkać w akademiku przejmujesz sie opinia innych pozniej juz chodzisz w "rozciaocianych" dresach i bez makijazu bo każdy tak chodzi prawie jesteś pewna,ze podkład mineralny lepiej kryje? ja np tez mam rumieńce ale pojawiaja sie tylko np w sytuacjach dla mnie stresujących i wtedy czasem i podkład niestety nie do końca daje rade, staraj sie stosować delikatne kosmetyki do pielegnacji twarzy i broń boże zeby zawierały w składzie alkohol!

                  Komentarz

                  • Ewcia11
                    Raczkowanie
                    • 2010-06
                    • 146

                    #-19
                    Dot.: Problem...

                    Dziękuje za wszystkie odpowiedzi Mam nadzieję, że jakoś uda mi sie zwalczyć ten problem.

                    Komentarz

                    • Prisma
                      Raczkowanie
                      • 2009-04
                      • 36

                      #-18
                      Dot.: Problem...

                      1) Zainwestuj w dobry krem do cery naczynkowej
                      2) Zainwestuj w dobry podkład do cery naczynkowej
                      3) Obejrzyj to video - naprawdę daje dużo pewności siebie http://youtu.be/ex33wtqnNz8

                      Komentarz

                      Przetwarzanie...