Problem

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • Anieta1989
    Przyczajenie
    • 2012-02
    • 2

    #1

    Problem

    Mówi że mnie kocha i wiem że tak jest zaręczyliśmy się ale on wciąż twierdzi że nie jest gotowy na małżeństwo, gdy pytam się dlaczego nie potrafi mi odpowiedzieć nic po za tym że się boi, tylko czego to już nawet on nie wiem. Jesteśmy razem od 2 lat, mieszkamy razem dotąd myślałam że to tylko dlatego nie chce ślubu bo nas nie stać i to rozumiem chce poczekać właśnie zaczęłam pracę on też pracuje tyle że mamy właściwie on ma spore długi których na pewno nie da się spłacić w ciągu roku czy nawet obawiam się dłużej... Nie wiem co mam o tym myśleć. Kocham go ale rani mnie to co mi mówi... Stwierdził że ja to bym chciała żyć tylko miłością ale wcale tak nie jest wiem jak ważne są pieniądze i jak ciężko jest ogólnie nie jestem głupią gówniarą a czasami myślę że za taką mnie ma.

    Piszę z nowego kąta bo chce waszych opinii konkretnie co do tego problemu.

    Proszę podbudujcie mnie jakoś bo coraz bardziej mnie to gnębi i nie daje spokoju
  • just_me
    Zadomowienie
    • 2009-08
    • 1092

    #2
    Dot.: Problem

    Pierwotnie opublikowany przez Anieta1989
    Mówi że mnie kocha i wiem że tak jest zaręczyliśmy się ale on wciąż twierdzi że nie jest gotowy na małżeństwo, gdy pytam się dlaczego nie potrafi mi odpowiedzieć nic po za tym że się boi, tylko czego to już nawet on nie wiem. Jesteśmy razem od 2 lat, mieszkamy razem dotąd myślałam że to tylko dlatego nie chce ślubu bo nas nie stać i to rozumiem chce poczekać właśnie zaczęłam pracę on też pracuje tyle że mamy właściwie on ma spore długi których na pewno nie da się spłacić w ciągu roku czy nawet obawiam się dłużej... Nie wiem co mam o tym myśleć. Kocham go ale rani mnie to co mi mówi... Stwierdził że ja to bym chciała żyć tylko miłością ale wcale tak nie jest wiem jak ważne są pieniądze i jak ciężko jest ogólnie nie jestem głupią gówniarą a czasami myślę że za taką mnie ma.

    Piszę z nowego kąta bo chce waszych opinii konkretnie co do tego problemu.

    Proszę podbudujcie mnie jakoś bo coraz bardziej mnie to gnębi i nie daje spokoju
    wiesz mnie się wydaje, ze chodzi o kase. Bo dla faceta jest bardzo ważne to, żęby potrafił utrzymać swoją rodzinę. My kobiety tego nie rozumiemy. A oni sobie to biorą za punkt honoru. Piszesz, ze ma długi, więc nie stać go na rodzinę, nawet jeśli ta rodziną bylabys na razie tylko Ty (bez dziecka). Nie potrafi zabezpieczyć Was materialnie, wiec pewnie czuje, ze jeszcze nie jest gotowy na męża. Tak bardzo Ci się spieszy z tym slubem? Poczekaj troche. Przeciez, jeśli macie byc ze sobą to bedziecie. Facet CI nie ucieknie

    ---------- Dopisano o 23:46 ---------- Poprzedni post napisano o 23:44 ----------

    wiesz, może on nie chce takiego byle jakiego ślubu byleby tylko był. Dla faceta to tez bardzo ważny dzień w życiu. Może mu smutno, ze nie potrafi zarobić nawet na własny ślub, myśle ze nie powinnas naciskać, dopóki przynajmniej częściowo nie wyjdzie na prostą. No chyba ze chcesz mieć zakompleksionego męża. Takie jest moje zdanie
    "Mężczyźni są jak alkohol:
    wyrzekanie się ich jest ascezą, która niesie ze sobą rozgoryczenie,
    rozkoszowanie się nimi jest sposobem na życie, który rozjaśnia dzień powszedni,
    uzależnianie się od nich jest... głupotą."


    co Cię ujęło/ujmuje w TŻ?
    https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=497112

    Komentarz

    • normalnyFacet
      Zakorzenienie
      • 2010-12
      • 6910

      #3
      Dot.: Problem

      Pierwotnie opublikowany przez just_me
      wiesz mnie się wydaje, ze chodzi o kase. Bo dla faceta jest bardzo ważne to, żęby potrafił utrzymać swoją rodzinę. My kobiety tego nie rozumiemy. A oni sobie to biorą za punkt honoru. Piszesz, ze ma długi, więc nie stać go na rodzinę, nawet jeśli ta rodziną bylabys na razie tylko Ty (bez dziecka). Nie potrafi zabezpieczyć Was materialnie, wiec pewnie czuje, ze jeszcze nie jest gotowy na męża. Tak bardzo Ci się spieszy z tym slubem? Poczekaj troche. Przeciez, jeśli macie byc ze sobą to bedziecie. Facet CI nie ucieknie

      ---------- Dopisano o 23:46 ---------- Poprzedni post napisano o 23:44 ----------

      wiesz, może on nie chce takiego byle jakiego ślubu byleby tylko był. Dla faceta to tez bardzo ważny dzień w życiu. Może mu smutno, ze nie potrafi zarobić nawet na własny ślub, myśle ze nie powinnas naciskać, dopóki przynajmniej częściowo nie wyjdzie na prostą. No chyba ze chcesz mieć zakompleksionego męża. Takie jest moje zdanie
      Wyczerpałaś temat

      Komentarz

      • Madaaa
        Zakorzenienie
        • 2008-05
        • 11750

        #4
        Dot.: Problem

        Nie rozumiem faceta, ktory sie zarecza a potem nie chce slubu brac? To po co sie oswiadczyl? Zeby sie pochwalic pierscionkiem, zawisc u innych wzbudzić?
        I tak mieszkacie razem, wiec pewnie i budzet prawie wspolny, a jak nie to wydatki, wiec w czym on widzi problem?

        Wnioski same sie nasuwaja.
        wymiana minerały AM i kosmetyki MUA

        Komentarz

        • normalnyFacet
          Zakorzenienie
          • 2010-12
          • 6910

          #5
          Dot.: Problem

          Pierwotnie opublikowany przez Madaaa
          Nie rozumiem faceta, ktory sie zarecza a potem nie chce slubu brac? To po co sie oswiadczyl? Zeby sie pochwalic pierscionkiem, zawisc u innych wzbudzić?
          I tak mieszkacie razem, wiec pewnie i budzet prawie wspolny, a jak nie to wydatki, wiec w czym on widzi problem?

          Wnioski same sie nasuwaja.
          Oświadczył się chyba po to bo autorka swoim zachowaniem dawała mu do myślenia zapewne........

          Komentarz

          • 9cfdbdf4a8633c241406c59618b1b1f07a8603a7_62eda0f28d492
            Konto usunite
            • 2009-04
            • 1021

            #6
            Dot.: Problem

            Pierwotnie opublikowany przez Madaaa
            Nie rozumiem faceta, ktory sie zarecza a potem nie chce slubu brac? To po co sie oswiadczyl? Zeby sie pochwalic pierscionkiem, zawisc u innych wzbudzić?
            I tak mieszkacie razem, wiec pewnie i budzet prawie wspolny, a jak nie to wydatki, wiec w czym on widzi problem?

            Wnioski same sie nasuwaja.
            a może zaręczył się z miłości, a zanim zdecyduje się na ślub, to chce spłacić kredyt?

            Komentarz

            • Stonem
              Raczkowanie
              • 2011-08
              • 244

              #7
              Dot.: Problem

              Pierwotnie opublikowany przez Madaaa
              Nie rozumiem faceta, ktory sie zarecza a potem nie chce slubu brac? To po co sie oswiadczyl? Zeby sie pochwalic pierscionkiem, zawisc u innych wzbudzić?
              I tak mieszkacie razem, wiec pewnie i budzet prawie wspolny, a jak nie to wydatki, wiec w czym on widzi problem?

              Wnioski same sie nasuwaja.
              Wiesz, nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że to Autorka tak trochę cisnęła faceta, żeby się oświadczył (Autorko jak się mylę, to przepraszam, ale jakieś takie wrażenie odniosłam po przeczytaniu Twojego posta).
              Poza tym masa jest ludzi, którzy się zaręczają i w tym stanie trwają nawet parę ładnych lat.
              Organizacja ślubu i wesela też trwa, więc może stąd też te długie zaręczyny.
              Facet autorki ma długi i myślę, że ma rację mówiąc jej, że nie samą miłością się żyje. Chce jej dać pewnie taki ślub o jakim marzy, a nie "tu cięcia, tam cięcia, kochanie! oszczędzamy, bo długi trzeba spłacić, sukienkę możesz mieć komunijną"
              Miałam dziś dużo spotkań, ale postanowiłam odwołać wszystkie, zostać w domu i pomalować paznokcie.

              Komentarz

              • laisla
                Zakorzenienie
                • 2010-01
                • 21812

                #8
                Dot.: Problem

                Pierwotnie opublikowany przez Madaaa
                Nie rozumiem faceta, ktory sie zarecza a potem nie chce slubu brac? To po co sie oswiadczyl? Zeby sie pochwalic pierscionkiem, zawisc u innych wzbudzić?
                I tak mieszkacie razem, wiec pewnie i budzet prawie wspolny, a jak nie to wydatki, wiec w czym on widzi problem?

                Wnioski same sie nasuwaja.
                Może czuł się naciskany..Może chciał żeby Ona bezpieczniej się poczuła..Widać, że to dla niej ważne, zaręczyny i pierścionek pewnie także były. Na tamtym etapie oczywiście, teraz nie wystarczają.

                ---------- Dopisano o 01:28 ---------- Poprzedni post napisano o 01:25 ----------

                Pierwotnie opublikowany przez Stonem
                Wiesz, nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że to Autorka tak trochę cisnęła faceta, żeby się oświadczył (Autorko jak się mylę, to przepraszam, ale jakieś takie wrażenie odniosłam po przeczytaniu Twojego posta).
                Poza tym masa jest ludzi, którzy się zaręczają i w tym stanie trwają nawet parę ładnych lat.
                Organizacja ślubu i wesela też trwa, więc może stąd też te długie zaręczyny.
                Facet autorki ma długi i myślę, że ma rację mówiąc jej, że nie samą miłością się żyje. Chce jej dać pewnie taki ślub o jakim marzy, a nie "tu cięcia, tam cięcia, kochanie! oszczędzamy, bo długi trzeba spłacić, sukienkę możesz mieć komunijną"
                Są też tacy, którzy już nie posuwają się o krok dalej. Albo zrywają te zaręczyny naciskani coraz bardziej intensywnie uciekają. Ale miałyśmy podbudować a nie dołować autorkę
                ...

                Komentarz

                • Plx
                  Raczkowanie
                  • 2009-09
                  • 144

                  #9
                  Dot.: Problem

                  Jak się chłopca naciska, to przyjdzie z pierścionkiem, jednakże ślubu i tak z tego na siłę nie będzie. Znam jedną parę, gdzie ona go naciskała, dostała wymarzony pierścionek i rozstają się średnio 2x w miesiącu. Ślubu jak nie było, tak nie ma. Dlaczego Wam, kobietom, tak się śpieszy? Jeśli jest Wam pisane, będzie Wam dane.
                  Jestem chłopcem.

                  Komentarz

                  • mm444
                    Wadca Wizau
                    • 2010-08
                    • 17296

                    #10
                    Dot.: Problem

                    Treść usunięta

                    Komentarz

                    • Dotka90
                      Zakorzenienie
                      • 2009-01
                      • 36821

                      #11
                      Dot.: Problem

                      Pierwotnie opublikowany przez Anieta1989
                      Mówi że mnie kocha i wiem że tak jest zaręczyliśmy się ale on wciąż twierdzi że nie jest gotowy na małżeństwo, gdy pytam się dlaczego nie potrafi mi odpowiedzieć nic po za tym że się boi, tylko czego to już nawet on nie wiem. Jesteśmy razem od 2 lat, mieszkamy razem dotąd myślałam że to tylko dlatego nie chce ślubu bo nas nie stać i to rozumiem chce poczekać właśnie zaczęłam pracę on też pracuje tyle że mamy właściwie on ma spore długi których na pewno nie da się spłacić w ciągu roku czy nawet obawiam się dłużej... Nie wiem co mam o tym myśleć. Kocham go ale rani mnie to co mi mówi... Stwierdził że ja to bym chciała żyć tylko miłością ale wcale tak nie jest wiem jak ważne są pieniądze i jak ciężko jest ogólnie nie jestem głupią gówniarą a czasami myślę że za taką mnie ma.

                      Piszę z nowego kąta bo chce waszych opinii konkretnie co do tego problemu.

                      Proszę podbudujcie mnie jakoś bo coraz bardziej mnie to gnębi i nie daje spokoju
                      Po co (dlaczego?) się oświadczył, skoro boi się ślubu?
                      Oświadczyny nieuchronnie prędzej czy później (choć raczej prędzej) prowadzą do ślubu, co on jakiś nieświadomy był jak się oświadczał czy co?
                      Chyba, że to Ty wymusiłaś na nim te zaręczyny, to trochę inna sprawa. Ale jeżeli wymuszone, to facet-cielę, dał sobą zmanipulować, mimo że ślubu nie chce.

                      Mi się wydaje, że facet się oświadczył, myślał, że baba przestanie mu gadać nad głową, a ślub KIEDYŚ TAM się weźmie. A tu baba pewnie zaczęła naciskać, że ślub trzeba planować, organizować i się gościu wystraszył.
                      Ostatnio edytowane przez Dotka90; 2012-02-14, 08:18.

                      Komentarz

                      • 201803290936
                        Konto usunite
                        • 2006-10
                        • 43611

                        #12
                        Dot.: Problem

                        Widzę, że niektórzy ludzie kompletnie nie rozumieją czym są zaręczyny. Najwidoczniej on nie za bardzo chciał się zaręczać lub nie rozumiał z czym to się wiąże.

                        Komentarz

                        • rochelle_
                          Mw mi Rosia :)
                          • 2010-03
                          • 1292

                          #13
                          Dot.: Problem

                          Ok, to tak... sama należę do tych, co to szybko wpadają w związek całym sercem, ale wasze tempo jest zabójcze. Związek dwuletni, ty masz 22 lata (tyle co ja) i już jest jakiś czas po zaręczynach, a ślub najlepiej jak najszybciej. Szybko, dla mnie zbyt szybko. Wydaje mi się, że gdyby to zależało od twojego faceta, oświadczyłby ci się dopiero, gdy czułby się stabilnie finansowo. Tak, to dla mężczyzny bardzo ważne (dla mnie w sumie też) - nie chce brać ślubu z długami lub, co gorsza, zapożyczać się, żeby wyprawić weselicho. Kiepski start we wspólne życie.
                          Myślę, że nie powinnaś naciskać, już dość wymuszania. Uporajcie się z długami, potem myślcie o ślubie.

                          Złap Rośkę w sieci!
                          nowy wpis! ---> www.rzeklam.pl
                          Instagram
                          Stream, czyli giereczki

                          Komentarz

                          • normalnyFacet
                            Zakorzenienie
                            • 2010-12
                            • 6910

                            #14
                            Dot.: Problem

                            Pierwotnie opublikowany przez Doris1981
                            Widzę, że niektórzy ludzie kompletnie nie rozumieją czym są zaręczyny. Najwidoczniej on nie za bardzo chciał się zaręczać lub nie rozumiał z czym to się wiąże.
                            Doris + jeszcze fakt, że zaręczyny i ślub nie gwarantują wiecznej miłości, a niektórzy myślą, że tak To, że facet zwleka to ktoś może powiedzieć "przecież tak mu wygodnie" (a ja się pytam skoro mu teraz NIBY wygodnie to po ślubie też nie będzie? - oczywiście to teoretyczne )... ktoś wyżej napisał, że "jak macie być ze sobą to będziecie"... i tu leży cała prawda

                            Komentarz

                            • 201803290936
                              Konto usunite
                              • 2006-10
                              • 43611

                              #15
                              Dot.: Problem

                              Pierwotnie opublikowany przez normalnyFacet
                              Doris + jeszcze fakt, że zaręczyny i ślub nie gwarantują wiecznej miłości, a niektórzy myślą, że tak To, że facet zwleka to ktoś może powiedzieć "przecież tak mu wygodnie" (a ja się pytam skoro mu teraz NIBY wygodnie to po ślubie też nie będzie? - oczywiście to teoretyczne )... ktoś wyżej napisał, że "jak macie być ze sobą to będziecie"... i tu leży cała prawda
                              To fakt. Związek to dobrowolne bycie ze sobą dwóch osób, więc jakieś naciskanie na ślub, czy zaręczyny to dla mnie bezsensowna postawa, zal.pl normalnie. Nie chcesz? To nie. Zechcesz lub nie zechcesz - będziemy nadal razem mimo to lub się lepiej rozstańmy, bo mi to nie pasuje. Tyle.

                              Komentarz

                              • Anieta1989
                                Przyczajenie
                                • 2012-02
                                • 2

                                #16
                                Dot.: Problem

                                Witam ponownie. Więc tak jeżeli chodzi o zaręczyny to teoretycznie sprawa była wcześniej ugadana i decyzja została podjęta wspólnie. Mój Tż nie jest z tych którzy dają się do czegokolwiek namówić na siłę a ja nie stałam mu nad głową ciągle powtarzając weźmy ślub.

                                Ja pochodzę z bardzo religijnej rodziny ogólnie, i uważam że skoro się zaręczyliśmy i mieszkamy już razem trochę to można pomyśleć o ślubie. Nie mówię że już teraz. Chciałabym zacząć coś planować a nie mogę. A jeżeli chodzi o pieniądze to moi rodzice sami mi ciągle powtarzają że jakbyśmy się zdecydowali to oni nam opłacą wesele. Mam czworo rodzeństwa i to już tradycja że rodzice robią wesele oczywiście nie całkowicie.


                                Ale w sumie na razie odeszła mi chęć na śluby bo się pokłóciliśmy...

                                Heh nie wiem co dalej, chyba na prawdę nie jest gotowy tylko nie wiem czy na ślub czy ogólnie na związek...

                                Komentarz

                                • Madaaa
                                  Zakorzenienie
                                  • 2008-05
                                  • 11750

                                  #17
                                  Dot.: Problem

                                  [1=9cfdbdf4a8633c241406c59 618b1b1f07a8603a7_62eda0f 28d492;32289858]a może zaręczył się z miłości, a zanim zdecyduje się na ślub, to chce spłacić kredyt?[/QUOTE]
                                  Milość mozna na rozny sposob sobie okazywac , a wreczenie pierscionka, oswiadczyny są gestem, że chce sie z ta osobe ozenic, spedzic reszte zycia w zalegalizowanym zwiazku. Ktos kto go nie chce brac nie powinien robic nadziei kobiecie.
                                  Ja sie w sumie nie dziwie autorce dostala piercionek i chcialaby wyjsc za maz. Dla mnie zareczyny to znak - TAK bierzmy slub, planujmy. Chociaz kto co woli, pierscionek mozna nosic nawet 10 lat jak komus taki styl zycia odpowiada.
                                  Nie odniescie tego, że uwazam, że facetowi nie zalezy, nie kocha. Pewnie tak nie jest, mozliwe , że chodzi o kredyty, no ale skoro wiedzial od poczatku, ze go ma i z tego powodu nie chce slubu to na co to wszystko.

                                  ---------- Dopisano o 11:19 ---------- Poprzedni post napisano o 11:16 ----------

                                  Pierwotnie opublikowany przez Stonem
                                  Wiesz, nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że to Autorka tak trochę cisnęła faceta, żeby się oświadczył (Autorko jak się mylę, to przepraszam, ale jakieś takie wrażenie odniosłam po przeczytaniu Twojego posta).
                                  Poza tym masa jest ludzi, którzy się zaręczają i w tym stanie trwają nawet parę ładnych lat.
                                  Organizacja ślubu i wesela też trwa, więc może stąd też te długie zaręczyny.
                                  Facet autorki ma długi i myślę, że ma rację mówiąc jej, że nie samą miłością się żyje. Chce jej dać pewnie taki ślub o jakim marzy, a nie "tu cięcia, tam cięcia, kochanie! oszczędzamy, bo długi trzeba spłacić, sukienkę możesz mieć komunijną"
                                  Dokladnie A slub, wesele , (domyslam sie, że chodzi o kosztowna impreze??) ciagnie najczesciej za sobą kolejne dlugi. Nie zawsze za wesele sie wszystko zwraca. Czesti trzeba wziac kolejny kredyt, żeby te wesele zorganizowac, popłacić zaliczki.

                                  Chyba, że slub i wesele ma byc skromne?
                                  Ostatnio edytowane przez Madaaa; 2012-02-14, 10:17.
                                  wymiana minerały AM i kosmetyki MUA

                                  Komentarz

                                  • 3asiex
                                    Zadomowienie
                                    • 2010-11
                                    • 1169

                                    #18
                                    Dot.: Problem

                                    Pierwotnie opublikowany przez Anieta1989
                                    Witam ponownie. Więc tak jeżeli chodzi o zaręczyny to teoretycznie sprawa była wcześniej ugadana i decyzja została podjęta wspólnie. Mój Tż nie jest z tych którzy dają się do czegokolwiek namówić na siłę a ja nie stałam mu nad głową ciągle powtarzając weźmy ślub.

                                    Ja pochodzę z bardzo religijnej rodziny ogólnie, i uważam że skoro się zaręczyliśmy i mieszkamy już razem trochę to można pomyśleć o ślubie. Nie mówię że już teraz. Chciałabym zacząć coś planować a nie mogę. A jeżeli chodzi o pieniądze to moi rodzice sami mi ciągle powtarzają że jakbyśmy się zdecydowali to oni nam opłacą wesele. Mam czworo rodzeństwa i to już tradycja że rodzice robią wesele oczywiście nie całkowicie.


                                    Ale w sumie na razie odeszła mi chęć na śluby bo się pokłóciliśmy...

                                    Heh nie wiem co dalej, chyba na prawdę nie jest gotowy tylko nie wiem czy na ślub czy ogólnie na związek...
                                    Jak dla mnie te rzeczy (religijna rodzina i mieszkanie razem) się wykluczają
                                    Love Is A Losing Game...

                                    Miałem taki piękny sen, że byłem ostatnim ssakiem na ziemi.(Mort: a ja w nim byłem?) Tak ale jako padlina.

                                    Komentarz

                                    • Madaaa
                                      Zakorzenienie
                                      • 2008-05
                                      • 11750

                                      #19
                                      Dot.: Problem

                                      Pierwotnie opublikowany przez Anieta1989
                                      Witam ponownie. Więc tak jeżeli chodzi o zaręczyny to teoretycznie sprawa była wcześniej ugadana i decyzja została podjęta wspólnie. Mój Tż nie jest z tych którzy dają się do czegokolwiek namówić na siłę a ja nie stałam mu nad głową ciągle powtarzając weźmy ślub.

                                      Ja pochodzę z bardzo religijnej rodziny ogólnie, i uważam że skoro się zaręczyliśmy i mieszkamy już razem trochę to można pomyśleć o ślubie. Nie mówię że już teraz. Chciałabym zacząć coś planować a nie mogę. A jeżeli chodzi o pieniądze to moi rodzice sami mi ciągle powtarzają że jakbyśmy się zdecydowali to oni nam opłacą wesele. Mam czworo rodzeństwa i to już tradycja że rodzice robią wesele oczywiście nie całkowicie.


                                      Ale w sumie na razie odeszła mi chęć na śluby bo się pokłóciliśmy...

                                      Heh nie wiem co dalej, chyba na prawdę nie jest gotowy tylko nie wiem czy na ślub czy ogólnie na związek...
                                      a moze te wspolna decyzja nie do konca byla wspolna? Faceci lubią robić dobrze swoim kobietom i godza sie czesto na to czego one pragna (jak to zabrzmialo )

                                      Pogadaj z nim szczerze. Wszystko sie wyjaśni.Najgorzej to snuć domysly...
                                      wymiana minerały AM i kosmetyki MUA

                                      Komentarz

                                      • 3asiex
                                        Zadomowienie
                                        • 2010-11
                                        • 1169

                                        #20
                                        Dot.: Problem

                                        A nie możecie teraz przystąpić do cywilnego bez żadnej pompy a za rok kościelny z weselem?
                                        Love Is A Losing Game...

                                        Miałem taki piękny sen, że byłem ostatnim ssakiem na ziemi.(Mort: a ja w nim byłem?) Tak ale jako padlina.

                                        Komentarz

                                        • Stonem
                                          Raczkowanie
                                          • 2011-08
                                          • 244

                                          #21
                                          Dot.: Problem

                                          Pierwotnie opublikowany przez laisla
                                          Są też tacy, którzy już nie posuwają się o krok dalej. Albo zrywają te zaręczyny naciskani coraz bardziej intensywnie uciekają. Ale miałyśmy podbudować a nie dołować autorkę
                                          Masz rację, ale mi chodziło, o to że sama organizacja może trwać parę lat (np. moja koleżanka, zaręczyła się w zeszłym roku, a ślub za 3 lata, czyli 4 lata po zaręczynach) i u części ludzi stąd takie długie zaręczyny.

                                          Pierwotnie opublikowany przez 3asiex
                                          Jak dla mnie te rzeczy (religijna rodzina i mieszkanie razem) się wykluczają
                                          Prawda? To albo się jest religijnym, albo się ze sobą mieszka przed ślubem

                                          A Twój chłopak jest mocno wierzący? Bo jeśli nie, to może on nie czuje takiego ciśnienia żeby się koniecznie żenić przed mieszkaniem ze sobą...
                                          Miałam dziś dużo spotkań, ale postanowiłam odwołać wszystkie, zostać w domu i pomalować paznokcie.

                                          Komentarz

                                          • 201803290936
                                            Konto usunite
                                            • 2006-10
                                            • 43611

                                            #22
                                            Dot.: Problem

                                            Pierwotnie opublikowany przez Anieta1989
                                            (...)
                                            Chciałabym zacząć coś planować a nie mogę.
                                            (...)
                                            Ale po co robić plany na coś, co miałoby być "w grudniu po południu roku pańskiego 20??"? On nie dojrzał do ślubu, nie ma na niego na obecnym etapie życia ochoty - tym bardziej planowanie czegokolwiek na zasadzie "będzie na zapas" nie ma sensu. Możliwe, że o zaręczynach myślał tak samo "zaręczymy się i będzie na jakiś czas spokój", a tu zonk - teraz już jest ślub na tapecie. Facet Ci nie uwierzy, że od tak sobie chcesz planować, bez wywierania presji, bo jak lawina ślubna już ruszy, to nie będzie się dało jej zatrzymać - zaczną się konkretne przymiarki do ślubu, wesela i będzie po ptokach. Już zaręczyny były zatem błędem, skoro każde z Was ma do tego nieco inne podejście. Ten związek jest słaby, coś się złego w nim dzieje, facet nie wykazuje się? Jeżeli odpowiedzi brzmią "nie, nie jest tak", to czemu na siłę chcesz coś zepsuć? Do czego Ci się tak spieszy? Staż w sumie niezbyt długi, wiek - zaledwie niedawno przekroczyliście 20-tkę. Pod wpływem nacisków rodziny to sobie możesz niezły bigos zgotować - chcesz się rozwodzić za lat parę? Chyba nie, prawda?

                                            Komentarz

                                            • rochelle_
                                              Mw mi Rosia :)
                                              • 2010-03
                                              • 1292

                                              #23
                                              Dot.: Problem

                                              No wszystko super, ale jak dla mnie:
                                              1) Bardzo religijna rodzina to taka, która nie uznaje tego, że narzeczeni mieszkają razem (już sprawę seksu pomijam)
                                              2) Rodzice sponsorują - nie znam przypadku, w którym rodzice wyłożyliby kasę i nie robili wesela po swojemu. Koniec końców para młoda miała niewiele radosci - rodzice maczali palce we wszystkim - od listy gosci po to, co będzie grane na weselu. Chcesz tego? To ok.
                                              3) Twój facet ma ewidentnie inną wizję - może powinniście wreszcie usiąść i przegadać całą sprawę?

                                              Złap Rośkę w sieci!
                                              nowy wpis! ---> www.rzeklam.pl
                                              Instagram
                                              Stream, czyli giereczki

                                              Komentarz

                                              • whitechocolateraspberry
                                                Zadomowienie
                                                • 2011-03
                                                • 1966

                                                #24
                                                Dot.: Problem

                                                Wszyscy tak jadą po tym facecie a ja go trochę rozumiem, choć nie popieram tego, że się zaręczył a teraz od ślubu ucieka, mógł w ogole nie wchodzić w narzeczeństwo, pewnie zrobił to dlatego, że to poważniej wygląda niż zwykły związek.
                                                Natomiast autorka ma 22, może 23 lata jak sądzę po roczniku, być może facet również gdzieś tyle, są młodzi, pieniędzy nie ma, są ze sobą 2 lata a to też nie jest nie wiadomo jak długo, właściwie co ten ślub teraz da, chyba tylko satysfakcję autorce, że ma męża. A może po prostu nie warto się tak spieszyć, to tylko papierek, który tak naprawdę żadnej gwarancji nie daje. Facet nie jest gotowy na ślub, ma do tego prawo. Uważam, że naciskanie nic nie da, jeszcze rozumiem jakbyście byli po 30 i ze sobą ok. 8 lat, wtedy byłoby dziwne, że facet jeszcze nie chce ślubu, natomiast teraz jeszcze w takiej sytuacji materialnej sądzę, że nie ma się co dziwić.
                                                Truth has no path. Truth is living, and therefore, changing. It has no resting place, no form, no organized institution, no philosophy.

                                                Komentarz

                                                • 9cfdbdf4a8633c241406c59618b1b1f07a8603a7_62eda0f28d492
                                                  Konto usunite
                                                  • 2009-04
                                                  • 1021

                                                  #25
                                                  Dot.: Problem

                                                  Pierwotnie opublikowany przez Madaaa
                                                  Milość mozna na rozny sposob sobie okazywac , a wreczenie pierscionka, oswiadczyny są gestem, że chce sie z ta osobe ozenic, spedzic reszte zycia w zalegalizowanym zwiazku. Ktos kto go nie chce brac nie powinien robic nadziei kobiecie.
                                                  Ja sie w sumie nie dziwie autorce dostala piercionek i chcialaby wyjsc za maz. Dla mnie zareczyny to znak - TAK bierzmy slub, planujmy. Chociaz kto co woli, pierscionek mozna nosic nawet 10 lat jak komus taki styl zycia odpowiada.
                                                  Nie odniescie tego, że uwazam, że facetowi nie zalezy, nie kocha. Pewnie tak nie jest, mozliwe , że chodzi o kredyty, no ale skoro wiedzial od poczatku, ze go ma i z tego powodu nie chce slubu to na co to wszystko.

                                                  ---------- Dopisano o 11:19 ---------- Poprzedni post napisano o 11:16 ----------


                                                  Dokladnie A slub, wesele , (domyslam sie, że chodzi o kosztowna impreze??) ciagnie najczesciej za sobą kolejne dlugi. Nie zawsze za wesele sie wszystko zwraca. Czesti trzeba wziac kolejny kredyt, żeby te wesele zorganizowac, popłacić zaliczki.

                                                  Chyba, że slub i wesele ma byc skromne?
                                                  jestem takiego samego zdania, ale może TŻ nie przemyślał sprawy i zaręczył się, bo Autorkę kocha, ale przez ten rok spłaci kredyt i weźmie następny na wesele
                                                  Zależy też, czy planowali w ogóle, czy ma być to wielkie weselicho, czy skromne przyjęcie, bo jeśli to drugie, to nie widziałabym wielu przeszkód w tym aby po zaręczynach zacząć planować ślub

                                                  Komentarz

                                                  • 201803290936
                                                    Konto usunite
                                                    • 2006-10
                                                    • 43611

                                                    #26
                                                    Dot.: Problem

                                                    Pierwotnie opublikowany przez whitechocolateraspberry
                                                    Wszyscy tak jadą po tym facecie a ja go trochę rozumiem, choć nie popieram tego, że się zaręczył a teraz od ślubu ucieka, mógł w ogole nie wchodzić w narzeczeństwo, pewnie zrobił to dlatego, że to poważniej wygląda niż zwykły związek.
                                                    Natomiast autorka ma 22, może 23 lata jak sądzę po roczniku, być może facet również gdzieś tyle, są młodzi, pieniędzy nie ma, są ze sobą 2 lata a to też nie jest nie wiadomo jak długo, właściwie co ten ślub teraz da, chyba tylko satysfakcję autorce, że ma męża. A może po prostu nie warto się tak spieszyć, to tylko papierek, który tak naprawdę żadnej gwarancji nie daje. Facet nie jest gotowy na ślub, ma do tego prawo. Uważam, że naciskanie nic nie da, jeszcze rozumiem jakbyście byli po 30 i ze sobą ok. 8 lat, wtedy byłoby dziwne, że facet jeszcze nie chce ślubu, natomiast teraz jeszcze w takiej sytuacji materialnej sądzę, że nie ma się co dziwić.
                                                    Nie wszyscy, ja również go rozumiem i nie wiem gdzie autorce wątku się tak spieszy. Facet wcale nie ucieka od zobowiązań - mieszkają ze sobą i w ogóle. Oboje jednak się nie dogadali co do tego czym są dla nich zaręczyny i po co są.

                                                    Komentarz

                                                    • 3asiex
                                                      Zadomowienie
                                                      • 2010-11
                                                      • 1169

                                                      #27
                                                      Dot.: Problem

                                                      Ale o czym w ogóle mowa, że nie wiadomo po co się chłop oświadczał skoro nie chce ślubu. To na pierścionku termin ważności jest czy co, że po x czasu albo ołtarz albo papa?
                                                      Love Is A Losing Game...

                                                      Miałem taki piękny sen, że byłem ostatnim ssakiem na ziemi.(Mort: a ja w nim byłem?) Tak ale jako padlina.

                                                      Komentarz

                                                      • Dotka90
                                                        Zakorzenienie
                                                        • 2009-01
                                                        • 36821

                                                        #28
                                                        Dot.: Problem

                                                        Pierwotnie opublikowany przez 3asiex
                                                        Ale o czym w ogóle mowa, że nie wiadomo po co się chłop oświadczał skoro nie chce ślubu. To na pierścionku termin ważności jest czy co, że po x czasu albo ołtarz albo papa?
                                                        Jasne, że nie, ale generalnie ludzie zaręczają się po to żeby wziąć ślub - w bliższej lub dalszej przyszłości, a nie żeby zamiast 'mój chłopak' mówić sobie 'mój narzeczony'.
                                                        Więc oczywiste jest (przynajmniej dla mnie), że po zaręczynach rozmawia się o ślubie, o jakimś terminie (nie musi być konkretny, ale chociaż powinno się określić, że 'po studiach', czy za 1,5 roku, bo coś tam, albo 'jak zabukujemy salę' itd itd).

                                                        Komentarz

                                                        • 3asiex
                                                          Zadomowienie
                                                          • 2010-11
                                                          • 1169

                                                          #29
                                                          Dot.: Problem

                                                          Pierwotnie opublikowany przez Dotka90
                                                          Jasne, że nie, ale generalnie ludzie zaręczają się po to żeby wziąć ślub - w bliższej lub dalszej przyszłości, a nie żeby zamiast 'mój chłopak' mówić sobie 'mój narzeczony'.
                                                          Więc oczywiste jest (przynajmniej dla mnie), że po zaręczynach rozmawia się o ślubie, o jakimś terminie (nie musi być konkretny, ale chociaż powinno się określić, że 'po studiach', czy za 1,5 roku, bo coś tam, albo 'jak zabukujemy salę' itd itd).
                                                          Oni są ze sobą 2 lata, on ma
                                                          spore długi których na pewno nie da się spłacić w ciągu roku
                                                          więc czy 23 letniej dziewczynie musi aż tak bardzo się spieszyć żeby zaklepać salę? Dla mnie zaręczyny znaczą "chcę być z tobą" a nie "lecimy zamawiać żarcie na wesele". Nie widzę nic złego w tym że chłop chce ruszyć z kopyta gdy naprostuje swoje sprawy.
                                                          Zaraz może wyjdzie że w ogóle jej nie kocha a mieszkają razem żeby w nocy nie marzł
                                                          Love Is A Losing Game...

                                                          Miałem taki piękny sen, że byłem ostatnim ssakiem na ziemi.(Mort: a ja w nim byłem?) Tak ale jako padlina.

                                                          Komentarz

                                                          • whitechocolateraspberry
                                                            Zadomowienie
                                                            • 2011-03
                                                            • 1966

                                                            #30
                                                            Dot.: Problem

                                                            Pierwotnie opublikowany przez Dotka90
                                                            Jasne, że nie, ale generalnie ludzie zaręczają się po to żeby wziąć ślub - w bliższej lub dalszej przyszłości, a nie żeby zamiast 'mój chłopak' mówić sobie 'mój narzeczony'.
                                                            Więc oczywiste jest (przynajmniej dla mnie), że po zaręczynach rozmawia się o ślubie, o jakimś terminie (nie musi być konkretny, ale chociaż powinno się określić, że 'po studiach', czy za 1,5 roku, bo coś tam, albo 'jak zabukujemy salę' itd itd).
                                                            Moim zdaniem w dzisiejszych czasach sporo osób oświadcza się, bo to wtedy poważniej wygląda no i facetowi wydaje się, że wtedy dziewczyna ma większą pewność, a wcale do ślubu im się nie spieszy.
                                                            A w tej sytuacji mam wrażenie, że autorka nalegała, to facet się oświadczył, bo w sumie dużo go to pewnie nie kosztowało (chociaż zależy jaki pierscionek kupil ) i uznał, że wtedy będzie po problemie. Na pewno wiedział, że kiedyś weźmie ślub ale może nie sądził, że autorka będzie chciała tak szybko. Może uznal, że zaręczyny w pełni ją zadowolą
                                                            Truth has no path. Truth is living, and therefore, changing. It has no resting place, no form, no organized institution, no philosophy.

                                                            Komentarz

                                                            Przetwarzanie...