. Pomóżcie !
problem
-
problem
Witam. Mam mały problem z chłopakiem. Chodzi o to że jestem z nim już od 4 lat. On ma 22 ja 18 lat. Mieszkamy w innych miastach oddalonych o 20 km. Spotykamy się dosyć często ale ostatnio zaczęliśmy się kłócić. On uważa że po 4 latach związku powinnam przyjeżdżać do niego na noc. Ja nie miałabym nic przeciwko ale moja mama jest zbyt nadopiekuńcza i nie da się jej przegadać. Ledwo pozwala mi do niego jeździć bo oczywiście boi się że zajdę w ciąże. On uważa że powinnam się jej sprzeciwić bo w końcu mam 18 lat i co ona mi może zrobić ale mi zależy na dobrych stosunkach z mamą. Mówię mu żeby mi pomógł z nią pogadać ale nie bo to ja mam pokazać że mi zależy a jak dalej nie będę mogła spać u niego to z nami koniec bo on się przez to męczy że nie możemy nigdzie wyjść wieczorem na piwko czy coś bo musi mnie zawieźć do domu. Kiedy mówię mu żeby zostawał u mnie na noc to nie bo coś tam ( nie lubi mojej mamy a ona nie przepada za nim ). Naprawdę nie wiem co mam zrobić. Jestem załamana
. Pomóżcie !
Tagi: Brak -
Dot.: problem
Po pierwsze powiedz mamie, że zarówno w dzień jak i w nocy możesz zajść w ciąże i nie jest do tego potrzebne wspólne spanie nocne
Powiedz, ze chodzi o to by tak jak napisałaś była możliwość wyjść gdzieś wieczorem bez potrzeby późniejszego odwożenia Ciebie. A jeśli się boi o ciążę to powiedz jej ze Ty też nie chcesz ciąży i nie musi się bać bo mam nadzieje, że myślisz o tym jeśli nie chce zajść.
Dziś jesteś starszy niż wczoraj, ale czy lepszy?
"Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość."
-
-
Dot.: problem
- no i CO z tego niby wynika, ze masz 18 lat?Witam. Mam mały problem z chłopakiem. Chodzi o to że jestem z nim już od 4 lat. On ma 22 ja 18 lat. Mieszkamy w innych miastach oddalonych o 20 km. Spotykamy się dosyć często ale ostatnio zaczęliśmy się kłócić. On uważa że po 4 latach związku powinnam przyjeżdżać do niego na noc. Ja nie miałabym nic przeciwko ale moja mama jest zbyt nadopiekuńcza i nie da się jej przegadać. Ledwo pozwala mi do niego jeździć bo oczywiście boi się że zajdę w ciąże. On uważa że powinnam się jej sprzeciwić bo w końcu mam 18 lat i co ona mi może zrobić ale mi zależy na dobrych stosunkach z mamą. Mówię mu żeby mi pomógł z nią pogadać ale nie bo to ja mam pokazać że mi zależy a jak dalej nie będę mogła spać u niego to z nami koniec bo on się przez to męczy że nie możemy nigdzie wyjść wieczorem na piwko czy coś bo musi mnie zawieźć do domu. Kiedy mówię mu żeby zostawał u mnie na noc to nie bo coś tam ( nie lubi mojej mamy a ona nie przepada za nim ). Naprawdę nie wiem co mam zrobić. Jestem załamana
. Pomóżcie !
- aha, czyli chłopczyk wymusza na tobie jakąś wersję "dowodu miłości"
- albo sypiasz u mnie, mała, albo wypad
I na razie z tego tylko, co napisałaś, nielubieniu matki jakoś się nie dziwię.
Pomijam, że "jestem w związku od 4 lat" - trochę dziwnie brzmi, gdy pomyśli się, że początki to 1 klasa gimnazjum.Komentarz
-
Dot.: problem
EDIT: TAM TA RAAAM! Autorko, zabieraj nogi za pas, bo ten pan jest nie w porządku.Ostatnio edytowane przez daf502bc9430c04b8cbdbd94f51a8624bed02f84_61e0bd2ac4d4e; 2013-06-02, 19:55.Komentarz
-
Dot.: problem
A ja bym nie zgodziła się z tym co mówi facet.
Nie chcialabym zeby po 1 skłócał mnie z rodziną. A po drugie czemu mam zgadzać się na wywieraną presję przez faceta?
Nie chcę jeździć,nie pojadę i koniec.
Masz dylemat,bo jedno i drugie wywiera na Tobie presję.
A czego Ty chcesz tak naprawdę?>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...
'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !
<3
Komentarz
-
-
Dot.: problem
oczywiście że nie chce zajść w ciąże po za tym jakbym chciała to już dawno bym była ale ona nawet nie dopuszcza do siebie myśli że ja miałabym uprawiać seks !Komentarz
-
Dot.: problem
Zgadzam się.- no i CO z tego niby wynika, ze masz 18 lat?
- aha, czyli chłopczyk wymusza na tobie jakąś wersję "dowodu miłości"
- albo sypiasz u mnie, mała, albo wypad
I na razie z tego tylko, co napisałaś, nielubieniu matki jakoś się nie dziwię.
Pomijam, że "jestem w związku od 4 lat" - trochę dziwnie brzmi, gdy pomyśli się, że początki to 1 klasa gimnazjum.
Poza tym bez kitu,ale nocowanie w wieku 18 lat?
Jeastem chyba nieco przestarzała ale nie bardzo-jako matce- by mi się to podobało.>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...
'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !
<3
Komentarz
-
Dot.: problem
Nie dziwię się Twojej mamie. A jak słyszę że chłopak mówi "jak ci zależy to zrób to/udowodnij" to się bardzo denerwuje. Jest egoistą po prostu. Jesli tak bardzo chce żebyś u niego nocowała, powinien porozmawiać z Twoją mamą i pokazać, że jest odpowiedzialnym facetem i zapewnić ją, że będziesz pod jego opieką. Niestety to jeszcze mentalny gówniarz.„Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.”Komentarz
-
-
Dot.: problem
Jak wyżej.A ja bym nie zgodziła się z tym co mówi facet.
Nie chcialabym zeby po 1 skłócał mnie z rodziną. A po drugie czemu mam zgadzać się na wywieraną presję przez faceta?
Nie chcę jeździć,nie pojadę i koniec.
Masz dylemat,bo jedno i drugie wywiera na Tobie presję.
A czego Ty chcesz tak naprawdę?
Mnie się na usta ciśnie pytanie: gdzie byli rodzice, gdy ich 14-letnia córka wchodziła w "związek" ze sporo (jak na różnice w tym wieku) facetem? Dla mnie to trochę nienormalne.Komentarz
-
Dot.: problem
- oj, Doris, zaraz oberwiesz od moherów
- no jak to: 18 lat, to takie normalne, ze 18 -latka wyjeżdża sypiać do chłopaka na weekend 
Pomijam, jakiem gówniarzem, mentalnym gówniarzem musi być chłoptyś stawiający sprawę: albo sypiasz u mnie, albo się rozstajemy.Komentarz
-
Dot.: problem
A co w tym takiego niesamowitego? Straszna pruderia pod tym względem ostatnio panuje, ciężko mi to zrozumieć, to pewnie kwestia wychowania, które jeszcze niedawno serwowano dzieciom, choć miało ono zdecydowanie sporo dobrych stron. Nie jestem zwolennikiem zasady "nic mnie nie obchodzi i róbta co chceta", ale myślę, że jeżeli dziecko (mówię to z perspektywy matki) jest mądre i odpowiedzialne, znasz tego chłopaka i wiesz, że to nie jakiś dziki, rozwydrzony i niestabilny plejboj z dyskoteki, to dlaczego dziecku na to nie pozwolić? Ja Cię tutaj absolutnie nie chcę obrazić, wyzywać od moherów też nie zamierzam, ale co w tym takiego strasznego, jeżeli ufasz swojemu dziecku? I niekoniecznie mam tu na myśli autorkę?Komentarz
-
-
Dot.: problem
ja miałam 14 on 18 . rodzice nie mieli nic przeciwko, myśleli pewnie że to takie przelotne. tak już raz ze mną zerwał przez to ale obiecałam że to zmienie niestety nie udało się. kocham go i chce z nim być ale nie chce się kłócić z mamą.Komentarz
-
„Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.”Komentarz
-
Dot.: problem
Zgadzam sięNie dziwię się Twojej mamie. A jak słyszę że chłopak mówi "jak ci zależy to zrób to/udowodnij" to się bardzo denerwuje. Jest egoistą po prostu. Jesli tak bardzo chce żebyś u niego nocowała, powinien porozmawiać z Twoją mamą i pokazać, że jest odpowiedzialnym facetem i zapewnić ją, że będziesz pod jego opieką. Niestety to jeszcze mentalny gówniarz.
Nie podoba mi się, że zamiast porozmawiać z twoją mamą próbuje cię z nią skłócić. Poza tym wygląda na kompletnego egoistę: jego męczy, że musi cię odwozić, jego męczy, że nie może wyjść wieczorem i jeszcze grozi rozstaniem z takiego powodu. Chyba nie tyle jest zakochany, co po prostu chce od ciebie seksu.
Poza tym śmieszą mnie teksty, że masz się postawić, bo "jesteś już dorosła". Przepraszam, a zarabiasz na siebie, utrzymujesz się sama? Czy może dalej mieszkasz u mamy, ona zapewnia ci dach nad głową i utrzymanie? Zamiast kłócić się z mamą o nocowanie u chłopaka, lepiej dołóż się rodzicom do rachunków.Komentarz
-
-
Dot.: problem
Mamę masz jedną i ma rację - jesteś bardzo młoda, możesz potem żałować tego całego jeżdżenia na noc do chłopaka, bo on tak chce (tu nie chodzi o to, że seks jest beee, czy masz zachowywać dziewictwo do ślubu, ale o to, że facet chyba nieźle Cię urabia i chce mieć Cię pod ręką w wiadomym celu). Facet sobie wziął dużo młodszą dziewczynę, więc sorry - powinien rozumieć ograniczenia jakie wynikają z jej wieku, z różnicy wieku. Za kilka lat to inna rozmowa. Teraz ledwo osiągnęłaś pełnoletniość - nie psuj sobie stosunków z rodziną przez jakiegoś tam faceta, który nie potrafi zrozumieć podstawowych kwestii.
Ostatnio edytowane przez 201803290936; 2013-06-02, 19:38.Komentarz
-
Dot.: problem
No i właśnie wyszło spore "ale". Jeżeli on z Tobą zrywa przez takie coś, czy tym rozstaniem straszy, zamiast pomóc, to ja bym panu podziękowała w trybie natychmiastowym.Komentarz
-
Dot.: problem
Amen. Z opisu wynika, że to fagas i tyle.Zgadzam się
Nie podoba mi się, że zamiast porozmawiać z twoją mamą próbuje cię z nią skłócić. Poza tym wygląda na kompletnego egoistę: jego męczy, że musi cię odwozić, jego męczy, że nie może wyjść wieczorem i jeszcze grozi rozstaniem z takiego powodu. Chyba nie tyle jest zakochany, co po prostu chce od ciebie seksu.
Poza tym śmieszą mnie teksty, że masz się postawić, bo "jesteś już dorosła". Przepraszam, a zarabiasz na siebie, utrzymujesz się sama? Czy może dalej mieszkasz u mamy, ona zapewnia ci dach nad głową i utrzymanie? Zamiast kłócić się z mamą o nocowanie u chłopaka, lepiej dołóż się rodzicom do rachunków.Komentarz
-
-
Dot.: problem
znam go już dość długo i wiem jaki jest. zawsze było mi z nim dobrze. i sama chciałabym u niego nocować ale chodzi o tą mameKomentarz
-
Dot.: problem
- ale CO z tobą jest nie tak, że nie widzisz, iż tylko ostatni złamas TAK stawia sprawę: albo postawisz się matce i przyjeżdżać będziesz do mnie na nocki, albo rozstajemy się?
Czym to niby różni się od wymuszanych "dowodów miłości"?Komentarz
-
Dot.: problem
Co raz bardziej się obawiam, że zaraz otrzymamy klasyczny przykład obrony "misiaczka"... Jak napisałam wcześniej, już dawno wzięłabym nogi za pas.Komentarz
-
-
Komentarz
-
Dot.: problem
[1=daf502bc9430c04b8cbdbd9 4f51a8624bed02f84_61e0bd2 ac4d4e;41119003]Co raz bardziej się obawiam, że zaraz otrzymamy klasyczny przykład obrony "misiaczka"... Jak napisałam wcześniej, już dawno wzięłabym nogi za pas.[/QUOTE]
- tyle że na początku poleciałaś "pruderią" i że ty byś córce pozwoliła
- ale prawda jest taka: matka jest starsza, widzi pewnie, jaki chłopak niefajny córce się trafił, stąd i nie lubi chłopaka. Jaka zresztą normalna matka chciałaby, aby taki chłoptyś bzykał jej córkę.
Mnie serio bulwersuje, ze chłopak może tak postawić sprawę: albo rozejście, albo mając 18 lat stawiasz się matce i sypiasz u mnie.
Wiem, moher jestem
, ale dla mnie to nie jest normalne.
Ostatnio edytowane przez madana; 2013-06-02, 19:51.Komentarz
-
Dot.: problem
Ale zrozum, że problem jest w nim a nie w twojej mamie. Jesteś niby dorosla ale rozumujesz jak zbuntowane dziecko. Mama ciebie nie opuści i zawsze będzie cię kochać, a chłopak bez wahania to zrobi, co już udowodnił. I będziesz żałować, że byłaś taka naiwna.„Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.”Komentarz
-
-
Dot.: problem
Dlatego też po podaniu większej ilości szczegółów przez autorkę, zmieniłam pogląd i wyedytowałam posta- tyle że na początku poleciałaś "pruderią" i że ty byś córce pozwoliła
- ale prawda jest taka: matka jest starsza, widzi pewnie, jaki chłopak niefajny córce się trafił, stąd i nie lubi chłopaka. Jaka zresztą normalna matka chciałaby, aby taki chłoptyś bzykał jej córkę.
Mnie serio bulwersuje, ze chłopak może tak postawić sprawę: albo rozejście, albo mając 18 lat stawiasz się matce i sypiasz u mnie.
Wiem, moher jestem
, ale dla mnie to nie jest normalne.
Niemniej z pruderią źle mnie zrozumiałaś, chodziło mi o coś innego, wspomniałam, że nie o autorkę tutaj mi chodziło, tylko generalnie o dziecko siedemnasto- osiemnastoletnie, do którego masz zaufanie, wiesz, że jest odpowiedzialne, znasz chłopaka i uważasz go za porządnego. O takiej sytuacji mówiłam, czy w takim momencie również przyzwolenie matki na seks, czy wspólne nocowanie jest postrzegane jako coś dziwnego, czy nieodpowiedniego
Ostatnio edytowane przez daf502bc9430c04b8cbdbd94f51a8624bed02f84_61e0bd2ac4d4e; 2013-06-02, 19:57.Komentarz
-
Dot.: problem
[1=daf502bc9430c04b8cbdbd9 4f51a8624bed02f84_61e0bd2 ac4d4e;41118685]A co w tym takiego niesamowitego? Straszna pruderia pod tym względem ostatnio panuje, ciężko mi to zrozumieć, to pewnie kwestia wychowania, które jeszcze niedawno serwowano dzieciom, choć miało ono zdecydowanie sporo dobrych stron. Nie jestem zwolennikiem zasady "nic mnie nie obchodzi i róbta co chceta", ale myślę, że jeżeli dziecko (mówię to z perspektywy matki) jest mądre i odpowiedzialne, znasz tego chłopaka i wiesz, że to nie jakiś dziki, rozwydrzony i niestabilny plejboj z dyskoteki, to dlaczego dziecku na to nie pozwolić? Ja Cię tutaj absolutnie nie chcę obrazić, wyzywać od moherów też nie zamierzam, ale co w tym takiego strasznego, jeżeli ufasz swojemu dziecku? I niekoniecznie mam tu na myśli autorkę?[/QUOTE]
Mysle,ze nie ma tematu.
Moge ufać dziecku a potem razem z Nim wychowywać jego dziecko.
Przecież to potem nie jego wina, nie?
Nie dzięki.
18 lat to za wcześnie. Poza szkołą można spędzać z kimś tyle czasu,niekoniecznie od razu nocować.>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...
'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !
<3
Komentarz
-
Dot.: problem
[1=daf502bc9430c04b8cbdbd9 4f51a8624bed02f84_61e0bd2 ac4d4e;41119143]Dlatego też po podaniu większej ilości szczegółów przez autorkę, zmieniłam pogląd
Niemniej z pruderią źle mnie zrozumiałaś, chodziło mi o coś innego, wspomniałam, że nie o autorkę tutaj mi chodziło, tylko generalnie o dziecko siedemnasto- osiemnastoletnie, do którego masz zaufanie, wiesz, że jest odpowiedzialne, znasz chłopaka i uważasz go za porządnego. O takiej sytuacji mówiłam, czy w takim momencie również przyzwolenie matki na seks, czy wspólne nocowanie jest postrzegane jako coś dziwnego, czy nieodpowiedniego
[/QUOTE]
- no i tu się różnimy: dalej nie uważam,że regularne sypianie w domu rodzinnym w tym wieku jest oczywistością. Dla mnie nie jest, ale ja nie ukrywam swoich poglądów, które wynikają z mojej wiary- nie uważam, jednak, ze wszyscy muszą tak uważać
A gdy do tego dochodzi taki patafian, jak ten tu opisany, byłabym matką koszmarem
Komentarz
-
-
Dot.: problem
z jednej strony nie dziwię się, że chłopak chce czasem wyjść gdzieś wieczorem z dziewczyną ale z drugiej, jak ktoś wyżej napisał, związał się z młodszą dziewczyną więc powinien wiedzieć, co z tego wynika.
moja siostra jest z chłopakiem starszym od niej o 5 lat - zaczęli się spotykać jak miała 14, 15 lat. ale on nigdy nie postawił mojej siostry w takiej sytuacji. wiedział, że jest młodsza i nie może pójść np na dyskotekę. dlatego często zamiast w klubie siedzieli u siostry w pokoju. nie podoba mi się postawa Twojego tż.
co nie zmienia faktu, że powinnaś porozmawiać i pokazać mamie, że jesteś odpowiedzialna i godna zaufania (jeśli jesteś
)
Komentarz
-
Dot.: problem
Cóż, nie zgadzam się z Twoim zdaniem, ale je szanuję i nie zamierzam Cię w tej kwestii próbować "nawracać"
Jednak powiedzieć Ci muszę, że uważam, że jeżeli dziecko jest odpowiedzialne, ma wszystko dobrze poukładane "pod kopułą" i jest odpowiednio "przeszkolone" w dziedzinie antykoncepcji, to naprawdę nie ma się czego obawiać
Więc generalizować też nie można.
EOT.
A w takim przypadku, to ja również wyrozumiała bym nie była. Ale liczę na to, że wychowam sobie moje przyszłe dziecko (w dalekiej przyszłości- no i tu się różnimy: dalej nie uważam,że regularne sypianie w domu rodzinnym w tym wieku jest oczywistością. Dla mnie nie jest, ale ja nie ukrywam swoich poglądów, które wynikają z mojej wiary- nie uważam, jednak, ze wszyscy muszą tak uważać
A gdy do tego dochodzi taki patafian, jak ten tu opisany, byłabym matką koszmarem
) na osobę, która będzie bez problemu umiała odsiać baranów przy wybieraniu partnera, tak, jak mnie tego nauczyła moja mama : )
Ostatnio edytowane przez daf502bc9430c04b8cbdbd94f51a8624bed02f84_61e0bd2ac4d4e; 2013-06-02, 20:04.Komentarz
-
Dot.: problem
Podpisuję się pod tym. A ten tekst, że jak nie będziesz u niego nocowała to z Wami koniec pozostawię bez komentarza.Facet sobie wziął dużo młodszą dziewczynę, więc sorry - powinien rozumieć ograniczenia jakie wynikają z jej wieku, z różnicy wieku. Za kilka lat to inna rozmowa. Teraz ledwo osiągnęłaś pełnoletniość - nie psuj sobie stosunków z rodziną przez jakiegoś tam faceta, który nie potrafi zrozumieć podstawowych kwestii.
Komentarz
-
-
Dot.: problem
Autorko, uciekaj od tego faceta. Zrywa z Tobą bo nie załatwisz pewnych spraw z mamą, nie chce porozmawiać wspólnie "bo to jest Twoja sprawa", mimo że Ty zasugerowałaś mu,że chciałabyś ,żeby włączył się do rozmowy. Nie szanuje też tego,że cenisz sobie dobre relacje rodzinne. Radze Ci-zastanów się dobrze,czy ten Twój Luby faktycznie jest taki idealny.Komentarz
Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji jest zabronione oraz wymaga uprzedniej, jednoznacznie wyrażonej zgody administratora serwisu – Burda Media Polska sp. z o.o. Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.
Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych.
Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Komentarz