Problem..

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • Nuevo19
    Przyczajenie
    • 2013-11
    • 1

    #1

    Problem..

    Hej wszystkim jestem nowym użytkownikiem forum i jeśli zakładam temat nie tu gdzie trzeba to przepraszam . Chciałbym opisać tu mój problem poprosić o radę ; ) To może od początku. Mam na imię Łukasz mam 19 lat rok temu w sierpniu grałem w pewną grę nigdy nie sądziłem jeszcze wtedy ,że potrafię pokochać dziewczynę która jest 500 kilometrów ode mnie. No i jednak poznałem Weronikę która miała wtedy 16 lat no zakochaliśmy się wtedy w sobie po prostu to nie była zwykła internetowa miłość po prostu byliśmy tylko dla siebie.. Rozmowy na tel i tym podobne. Z czasem pokochałem ją tak ,że nie mogłem znieść tego ,że inni mogą poczuć zapach jej perfum.. Słyszeć jej glos na żywo , patrzeć na nią i zaczęło się zaczęła się moja chora zazdrość zakazy nie pisania z żadnym innym Nie pozwalałem jej nawet rozmawiać z innym.. Ona jakoś to znosiła nie była taka jak ja nie robiła tylu błędów.. Nigdy nie napisała mi ,że na przykład robię coś źle kochała mnie takiego jakim jestem ja tak nie potrafiłem.. Po prostu wszystko zacząłem niszczyć. Czasem dochodziło do tego ,że z tej zazdrości chciałem się zabić ,ale w ostatniej chwili chyba brakowało odwagi , A najgorsze ,że pisałem jej o tym.. O tym ,że chce się zabić.. Nie wiem co chciałem tym osiągnąc może coś na niej wymusić.. No sam nie wiem , wiem ,że teraz jestem taki mądry ,ale naprawdę żałuję. Czasem były lepsze dni czasem gorsze. W czerwcu wyjechała na wakacje do Anglii był to wyjazd na który się nie zgadzałem bała mi się nawet powiedzieć ,że jedzie i czekała z tym do ostatniej chwili. Gdy tam wyjechała to zerwała ze mną kontakt tak po prostu bez słowa ,ale opcja ,że miała tam kogos odpada po prostu miała problemy rodzinne i miała wszystkiego dosyć. Przez ten czas gdy wyjechała.. Był to okres około 2 miesięcy nie było dnia bym do niej nie pisał mimo iż smsy do niej nie dochodziły to i tak łudziłem się ,że w końcu odpisze . Pewnego dnia jeśli dobrze pamiętam był to 12 sierpnia gdy wróciłem do domu zobaczyłem smsa od niej gdzie wszystko wyjaśniła zrozumiałem to. Mówiła ,że narazie nie chce być ze mną ,ale z czasem jednak znowu bylismy razem i wtedy znowu zaczęła się moja chora zazdrość . Wymagałem od niej.. A od siebie nie. Sytuacja rodzinna zmusiła ją do tego by wyjechała na stałe do Anglii wyjechała bez słowa.. Po kilku dniach się odezwała ja wtedy pod wpływem emocji .. uciekłem z domu.. Ona wtedy zaczęła pisać ,że mnie kocha i żebym wrócił pisała ze mną jakbym był kimś ważnym . Gdy wróciłem dla niej to już nie było to samo zaczęła mnie lekko zlewać gdy pytałem czy mnie kocha odpowiadała ' Nie mogę Ci na to odpowiedzieć' I tak jest do dziś. Chociaż ostatnio napisała ,że wciąż cos do mnie czuje byłem wtedy chyba najszczęśliwszym człowiekiem na swiecie ,ale mówiła ,że nie chce dać mi szansy po tym co było ,że ma do mnie za dużo żalu wcale jej się nie dziwie . I tak jest do dzisiaj. Pisze ze mną jak z jakimś śmieciem.. Chociaż może słusznie. A ja za nią szaleję . Pare dni temu napisała dośc nagle do mnie na tel bym wszedł na gg smsa odczytałem dośc późno choć myślę ,że to mogło byc to.. To na co tak czekam ,ale z czasem rozeszło się po kościach . Nie jestem w stanie sobie wyobrazić życia bez niej.. Tego ,że inny będzie jej pisał ,że ją kocha dotykał jej.. Wiem ,że znają się ludzie którzy napiszą ,że dobrze mi tak itp . Nie wiem co mam robić.. Czy nie pisać do niej i czekać aż zacznie tęsknić ,ale boje się ,że wtedy gdy wrócę będzie z innym a tego bym na pewno nie przeżył. Na pewno teraz bym tak nie nawalił.. Robiłbym wszystko by na jej twarzy pojawiał się uśmiech. Proszę o porady z góry dziękuję
    Ostatnio edytowane przez Nuevo19; 2013-11-13, 22:36.
  • mamDosc
    Raczkowanie
    • 2011-10
    • 179

    #-27
    Dot.: Problem..

    Pierwotnie opublikowany przez Nuevo19
    Na pewno teraz bym tak nie nawalił.. Robiłbym wszystko by na jej twarzy pojawiał się uśmiech. Proszę o porady z góry dziękuję
    Bzdury..
    Rada dla Ciebie: nie zawracaj dziewczynie tyłka, daj jej żyć, ogarnij się, dorośnij, zrób porządek z samym sobą, a dopiero potem próbuj stworzyć jakiś związek.

    Komentarz

    • klempaa
      Zakorzenienie
      • 2008-10
      • 18317

      #-26
      Dot.: Problem..

      Pierwotnie opublikowany przez Nuevo19
      Hej wszystkim jestem nowym użytkownikiem forum i jeśli zakładam temat nie tu gdzie trzeba to przepraszam . Chciałbym opisać tu mój problem poprosić o radę ; ) To może od początku. Mam na imię Łukasz mam 19 lat rok temu w sierpniu grałem w pewną grę nigdy nie sądziłem jeszcze wtedy ,że potrafię pokochać dziewczynę która jest 500 kilometrów ode mnie. No i jednak poznałem Weronikę która miała wtedy 16 lat no zakochaliśmy się wtedy w sobie po prostu to nie była zwykła internetowa miłość po prostu byliśmy tylko dla siebie.. Rozmowy na tel i tym podobne. Z czasem pokochałem ją tak ,że nie mogłem znieść tego ,że inni mogą poczuć zapach jej perfum.. Słyszeć jej glos na żywo , patrzeć na nią i zaczęło się zaczęła się moja chora zazdrość zakazy nie pisania z żadnym innym Nie pozwalałem jej nawet rozmawiać z innym.. Ona jakoś to znosiła nie była taka jak ja nie robiła tylu błędów.. Nigdy nie napisała mi ,że na przykład robię coś źle kochała mnie takiego jakim jestem ja tak nie potrafiłem.. Po prostu wszystko zacząłem niszczyć. Czasem dochodziło do tego ,że z tej zazdrości chciałem się zabić ,ale w ostatniej chwili chyba brakowało odwagi , A najgorsze ,że pisałem jej o tym.. O tym ,że chce się zabić.. Nie wiem co chciałem tym osiągnąc może coś na niej wymusić.. No sam nie wiem , wiem ,że teraz jestem taki mądry ,ale naprawdę żałuję. Czasem były lepsze dni czasem gorsze. W czerwcu wyjechała na wakacje do Anglii był to wyjazd na który się nie zgadzałem bała mi się nawet powiedzieć ,że jedzie i czekała z tym do ostatniej chwili. Gdy tam wyjechała to zerwała ze mną kontakt tak po prostu bez słowa ,ale opcja ,że miała tam kogos odpada po prostu miała problemy rodzinne i miała wszystkiego dosyć. Przez ten czas gdy wyjechała.. Był to okres około 2 miesięcy nie było dnia bym do niej nie pisał mimo iż smsy do niej nie dochodziły to i tak łudziłem się ,że w końcu odpisze . Pewnego dnia jeśli dobrze pamiętam był to 12 sierpnia gdy wróciłem do domu zobaczyłem smsa od niej gdzie wszystko wyjaśniła zrozumiałem to. Mówiła ,że narazie nie chce być ze mną ,ale z czasem jednak znowu bylismy razem i wtedy znowu zaczęła się moja chora zazdrość . Wymagałem od niej.. A od siebie nie. Sytuacja rodzinna zmusiła ją do tego by wyjechała na stałe do Anglii wyjechała bez słowa.. Po kilku dniach się odezwała ja wtedy pod wpływem emocji .. uciekłem z domu.. Ona wtedy zaczęła pisać ,że mnie kocha i żebym wrócił pisała ze mną jakbym był kimś ważnym . Gdy wróciłem dla niej to już nie było to samo zaczęła mnie lekko zlewać gdy pytałem czy mnie kocha odpowiadała ' Nie mogę Ci na to odpowiedzieć' I tak jest do dziś. Chociaż ostatnio napisała ,że wciąż cos do mnie czuje byłem wtedy chyba najszczęśliwszym człowiekiem na swiecie ,ale mówiła ,że nie chce dać mi szansy po tym co było ,że ma do mnie za dużo żalu wcale jej się nie dziwie . I tak jest do dzisiaj. Pisze ze mną jak z jakimś śmieciem.. Chociaż może słusznie. A ja za nią szaleję . Pare dni temu napisała dośc nagle do mnie na tel bym wszedł na gg smsa odczytałem dośc późno choć myślę ,że to mogło byc to.. To na co tak czekam ,ale z czasem rozeszło się po kościach . Nie jestem w stanie sobie wyobrazić życia bez niej.. Tego ,że inny będzie jej pisał ,że ją kocha dotykał jej.. Wiem ,że znają się ludzie którzy napiszą ,że dobrze mi tak itp . Nie wiem co mam robić.. Czy nie pisać do niej i czekać aż zacznie tęsknić ,ale boje się ,że wtedy gdy wrócę będzie z innym a tego bym na pewno nie przeżył. Na pewno teraz bym tak nie nawalił.. Robiłbym wszystko by na jej twarzy pojawiał się uśmiech. Proszę o porady z góry dziękuję

      Ale jaka tu może być rada?
      Dać sobie spokój, ochłonąć, zacząć żyć realnym życiem, a nie internetową znajomością. Każdy przeżywał kiedyś pierwszą miłość, prawie każdy cierpiał, jak się okazało, że sprawa nie wypali - normalna sprawa. Musisz to przełknąć i tyle.

      I nie pisz, że nie wyobrażasz sobie życia bez niej, że bez niej umrzesz czy co tam jeszcze. Tak Ci się tylko wydaje, ale gwarantuję - to przechodzi.
      Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
      Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
      Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


      Śledź też pies! - blogujemy


      Komentarz

      • slodka0018
        Raczkowanie
        • 2012-03
        • 380

        #-25
        Dot.: Problem..

        wez daj spokoj ....
        20.03.2010 <3

        Komentarz

        • normalnyFacet
          Zakorzenienie
          • 2010-12
          • 6910

          #-24
          Dot.: Problem..

          spotkaliście się chociaż raz? nie wiem może przeoczyłem

          Komentarz

          • tiniaczek
            Zakorzenienie
            • 2009-07
            • 3287

            #-23
            Dot.: Problem..

            Pierwotnie opublikowany przez normalnyFacet
            spotkaliście się chociaż raz? nie wiem może przeoczyłem


            Autorze, nie drecz dziewczyny, to niezdrowe.
            Do to the beast.

            Komentarz

            • Ingran
              Blessed be the fruit
              • 2011-09
              • 9228

              #-22
              Dot.: Problem..

              Miłość przez net? Plis
              I'll show you...
              ... the dark side.

              Komentarz

              • szynka_w_toscie
                Zadomowienie
                • 2013-06
                • 1824

                #-21
                Dot.: Problem..

                Ani razu się nie spotkaliście a Ty jesteś zazdrosny, że ktoś może ją powąchać?
                Daj dziewczynie spokój, a Ty dorośnij i poszukaj dziewczyny w prawdziwym świecie.
                "When I let a day go by without talking to you...
                then that day's just no good."
                A.

                Komentarz

                • _Shiloh_
                  Wtajemniczenie
                  • 2012-08
                  • 2495

                  #-20
                  Dot.: Problem..

                  Z Twojego opisu sytuacji wywnioskowałam, że nigdy nie spotkałeś się z tą dziewczyną na żywo.



                  Autorze Ty nie kochasz tej dziewczyny, nie znasz jej zachowań, nie wiesz jaka jest w życiu codziennym...kochasz jej wyobrażenie (samo stwierdzenie, o jej zapachu, którego nigdy nie czułeś - świadczy o tym, że sobie to imaginujesz), które sam sobie wykreowałeś grając z nią w grę, pisząc smsy, rozmawiając przez telefon.

                  W tym wypadku polecałabym Ci wizytę u specjalisty, bowiem to uczucie, a raczej Twoja obsesja, powoduje u Ciebie myśli samobójcze, ucieczki z domu itp. to nie jest normalne.

                  Myślę, że to wszystko spowodowane jest tym, że nie miałeś nigdy prawdziwej dziewczyny. Może warto odejść od komputera i wyjść do realnych znajomych

                  Komentarz

                  • Yin
                    Rozeznanie
                    • 2013-07
                    • 636

                    #-19
                    Dot.: Problem..

                    Zawsze w temacie który czytam gdy widzę,że autor gra w gry komputerowe to od razu myślę, że to jego wina i jest "inny''.

                    Tu to samo

                    Komentarz

                    • ladymezmerize
                      Raczkowanie
                      • 2013-10
                      • 417

                      #-18
                      Dot.: Problem..

                      Pierwotnie opublikowany przez _Shiloh_
                      Z Twojego opisu sytuacji wywnioskowałam, że nigdy nie spotkałeś się z tą dziewczyną na żywo.



                      Autorze Ty nie kochasz tej dziewczyny, nie znasz jej zachowań, nie wiesz jaka jest w życiu codziennym...kochasz jej wyobrażenie (samo stwierdzenie, o jej zapachu, którego nigdy nie czułeś - świadczy o tym, że sobie to imaginujesz), które sam sobie wykreowałeś grając z nią w grę, pisząc smsy, rozmawiając przez telefon.

                      W tym wypadku polecałabym Ci wizytę u specjalisty, bowiem to uczucie, a raczej Twoja obsesja, powoduje u Ciebie myśli samobójcze, ucieczki z domu itp. to nie jest normalne.

                      Myślę, że to wszystko spowodowane jest tym, że nie miałeś nigdy prawdziwej dziewczyny. Może warto odejść od komputera i wyjść do realnych znajomych


                      Dokładnie. Autorze, Twoja miłość do dziewczyny, której nigdy nie widziałeś to sprawka Twojej wyobraźni. Nie masz pojęcia, jaka ona jest w realnym świecie. Rozmawiałeś przez telefon, pisałeś smsy, widziałeś zdjęcia z telefonu ale nie wiesz, jak dziewczyna w ogóle się porusza, jakie ma nawyki, jakie ma prawdziwe niedoskonałości, których Ty nie byłeś w stanie zobaczyć. Niby drobnostki, ale nawet nie wiesz, jak one są ważne w życiu codziennym.
                      Jesteś jeszcze młodą osobą i na pewno znajdziesz sobie kogoś. Patrz na to wszystko z dystansem i daj sobie czas na ochłonięcie.
                      Radzę skontaktować się ze specjalistą, powiedzieć, o złych myślach... Potem, powoli, wychodzić do ludzi. Zająć się sobą i realnym światem. Życie masz tylko jedno.
                      ...

                      Komentarz

                      • Mick
                        Rozeznanie
                        • 2010-10
                        • 950

                        #-17
                        Dot.: Problem..

                        - chora zazdrość
                        - myśli samobójcze
                        - ucieczka z domu

                        Skontaktuj się ze specjalistą (choćby szkolnym pedagogiem na dobry początek), bo jesteś niezrównoważony.
                        You don’t have to be pretty. You don’t owe prettiness to anyone. Not to your boyfriend/spouse/partner, not to your co-workers, especially not to random men on the street. [...] Prettiness is not a rent you pay for occupying a space marked "female".

                        Diana Vreeland

                        Komentarz

                        • Shira Yuki
                          Zakorzenienie
                          • 2013-06
                          • 3626

                          #-16
                          Dot.: Problem..

                          Pierwotnie opublikowany przez normalnyFacet
                          spotkaliście się chociaż raz? nie wiem może przeoczyłem

                          taaa, w wirtualnym świecie.miała długie włosy i nogi do nieba
                          Załączone pliki
                          Twierdzisz,że to co mówię jest chamskie?
                          Ciesz się,że nie słyszysz co myślę
                          ***
                          Opowiadając obcym ludziom o swoich problemie ,musisz liczyc sie z tym,że 20% ma gdzieś twój problem,a 80 % cieszy się z twojego kłopotu.
                          ***
                          Jestem jak dziki Mustang.
                          Jesli mnie oswoisz ,na zawsze będę Twoja
                          .

                          Komentarz

                          Przetwarzanie...