Jeśli odwiedzasz nas po raz pierwszy, koniecznie
zapoznaj się z FAQ, klikając
link powyżej. Aby móc pisać posty, może być konieczna rejestracja ?
kliknij link rejestracji powyżej, aby kontynuować. Aby rozpocząć przeglądanie wiadomości,
wybierz forum, które chcesz odwiedzić, z listy poniżej.
Netykieta - zasady postępowania na Forum Wizaz.pl
Zasady te stworzyła przez lata społeczność Użytkowników Wizaz.pl.
Są uzupełnieniem Regulaminu Serwisu Wizaz.pl, który znajduje się pod adresem: https://wizaz.pl/regulamin-forum-nowy/ .
Każdy Użytkownik jest zobowiązany przestrzegać Regulaminu Serwisu Wizaz w takim samym stopniu jak Netykiety.
Wersja obowiązuje 17.04. 2026
1. Odnoś się do innych Użytkowników forum tak jak chcesz, aby odnoszono się do Ciebie, z szacunkiem i zachowując kulturę wypowiedzi. Rasistowskie, drastyczne, obraźliwe lub dyskryminujące posty i treści (w tym grafika, avatary, podpisy oraz wpisy w profilach Użytkowników) są niezgodne z Regulaminem Serwisu Wizaz.pl i Netykietą i mogą być usunięte, a ich Autorzy mogą otrzymać upomnienie lub ostrzeżenie. To samo dotyczy treści pornograficznych, wulgarnych, zawierających groźby, dotyczących inteligencji, wykształcenia, płci, religii, rasy czy statusu majątkowego.
2. Tolerancja. Uznaj prawo innych do posiadania poglądów, których Ty nie podzielasz i życia "po swojemu" - jeśli tylko to jest w zgodzie z prawem.
3. Szanujmy język, jakim się posługujemy. Wypowiedzi budujmy zgodnie z zasadami języka polskiego. Zbędne jest pisanie całego tekstu wielkimi literami, podobnie jak jego nadmierne kolorowanie.
4. Pamiętaj, że Moderator nie jest stroną w dyskusji.
5. W złym tonie jest wytykanie dyskutantom popełnionych przez nich literówek, błędów ortograficznych i gramatycznych, szczególnie robienie tego w sposób prześmiewczy i uszczypliwy. Takie zachowanie jest niezgodne z Regulaminem Serwisu Wizaz.pl i Netykietą, a Użytkownik może otrzymać upomnienie, a jeśli opisana sytuacja będzie się powtarzać - ostrzeżenie.
6. Stosowanie wobec innego Użytkownika zwrotów powszechnie uważanych za obraźliwe, jak również za cytowanie postów z innych wątków niezwiązanych z tematem w celu zdeprecjonowania, wyszydzenia czy ośmieszenia Autora cytowanej wiadomości stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety, a Użytkownik może otrzymać upomnienie.
7. Świadome prowokowanie innych Użytkowników forum poprzez agresywne, kontrowersyjne lub obraźliwe wypowiedzi mające na celu rozbudzenie lub wywołanie nowej dyskusji oraz skupienie uwagi na Autorze tego typu postów (trolling) nie jest tolerowane i stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl oraz Netykiety. Użytkownik może otrzymać ostrzeżenie, a w przypadku powtarzających się przypadków tego typu zachowań taki Użytkownik może otrzymać bana (zablokowanie konta).
8. Zanim założysz swój wątek sprawdź w wyszukiwarce, czy ktoś nie założył wcześniej podobnego - być może informacje jakich poszukujesz, już znajdują się na forum. Wątki nie ulegają przedawnieniu, jeśli aktualnie nie toczy się w nich dyskusja, należy je odświeżyć przez napisanie nowego posta.
9. Jeśli trafisz na interesujący Cię wątek, ale odnalezienie w nim tego czego szukasz jest utrudnione z powodu dużej ilości postów, należy użyć opcji "Przeszukaj ten wątek". Częste wpisy typu: "Pewnie było już o tym wspominane, ale nie chce mi się szukać, więc napiszcie jeszcze raz o..." traktowane są jako wiadomości w złym tonie i stanowią naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety.
10. Zakładanie wątków typu "Wiem, że mój wątek nie pasuje na to podforum, ale tu jest więcej Wizażanek...." uważane jest za zaśmiecanie forum. Częste tego typu działania stanowią naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety, a tacy Użytkownicy mogą otrzymać upomnienie lub ostrzeżenie.
11. Niedopuszczalne jest niszczenie sensu wątku przez nadmierne odbieganie od głównego tematu wątku rozpoczętego w pierwszym poście, jak również poprzez toczenie prywatnych rozmów pomiędzy Użytkownikami - do takich celów służy opcja Prywatnych Wiadomości (PW). Niszczenie wątku przez wpisy nie na temat (tzw. off topic) stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety. Użytkownik publikujący takie wpisy może zostać upomniany a jego posty off topic - usunięte.
12. Forum Wizaz.pl nie jest portalem randkowym ani matrymonialnym. Zamieszczanie tego typu wpisów stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety. Posty i wątki o takiej treści mogą być usuwane.
13. Nie zamieszczamy na forum publicznym korespondencji PW bez zgody Autora. Dotyczy to również ogólnego pisania na temat jej treści. Niedozwolona jest zmiana treści cytowanych postów z wyjątkiem usunięcia linków/nazw reklamowych lub skrócenia treści
14. Niedopuszczalne są działania reklamowe. Reklama to wszelkie działania prowadzące do uzyskania korzyści materialnych lub do darmowego promowania strony (blogi komercyjne, galerie, prywatne strony itp.). Za reklamę mogą zostać uznane linki do stron aukcji, sklepów, serwisów internetowych czy nazwy produktów, zawarte w postach należących do jednego Użytkownika lub do grupy kont-klonów, w których często polecane są różne produkty i usługi, w szczególności w sytuacji, gdy posty tego rodzaju stanowią całość lub przeważającą większość napisanych przez Użytkownika postów. Reklama to także konta ekspertów, e-ekspertów, konsultantów, e-konsultantów nieoznaczone czerwonym kolorem nicka. Reklama to także nazwa nicka, avatar lub podpis, które są jednocześnie nazwą firmy lub logiem. Jako reklama traktowane są również posty, wątki i PW z prośbami o głosy w konkursach oraz wszelkie inne zawarte w nich treści, przez zamieszczenie których Autor ma wyraźne korzyści materialne.
Posty reklamowe mogą być usuwane.
14.1. Użytkownicy z mniej niż 50 postami na koncie lub ze stażem na forum krótszym niż 3 miesiące będą traktowani bardziej rygorystycznie, jeśli zostaną u nich dostrzeżone powyższe formy reklamy., tj. mogą im zostać przyznane ostrzeżenia lub ban (blokada konta). Uporczywe spamowanie forum grozi przyznaniem bana stałego (blokadą konta na stałe).
14.2. Ogłoszenia kupna i sprzedaży są zabronione na forum poza specjalnie wyznaczonymi do tego celu miejscami.
15. Pamiętaj, że wyrażając na forum opinię na temat produktu, usługi lub osoby, ponosisz za swoją opinię odpowiedzialność.
16. Edytowanie własnych postów na forum. Funkcja "edytuj" na forum służy do poprawiania błędów, dopisków, dodania zdjęć, zmiany szyku zdania w swoich postach, usunięcia fragmentu, który po przemyśleniu wolelibyście jednak zdjąć z forum publicznego itp. a nie do całkowitego usunięcia całej treści, zwłaszcza tej kluczowej dla sensu wątku. Nadużywanie tej opcji do masowego i całkowitego kasowania treści swoich postów, co powoduje zniszczenie treści wielu wątków, stanowi naruszenie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl i Netykiety i może spowodować blokadę konta. Twoje konto może zostać czasowo lub trwale zablokowane.
17. Udostępnianie oraz prośba o udostępnianie nielegalnych materiałów objętych ochroną praw autorskich (muzyka, filmy, książki, gry itp.) jest zabronione. Dostęp do źródła takich informacji może być usuwany, a wobec Użytkownika notorycznie łamiącego tę zasadę i propagującego tego typu informacje może otrzymać upomnienie, ostrzeżenie lub ban (blokada konta).
18. Kopiowanie oraz rozpowszechnianie zdjęć lub pozostałych utworów, stanowiących własność innych Użytkowników w celach komercyjnych bez ich zgody jest niedopuszczalne.
19. Złamanie Regulaminu Serwisu Wizaz.pl lub Netykiety przez Użytkownika zgłaszaj za pośrednictwem funkcji ZGŁOŚ, dostępnej przy każdym Post (Wiadomości). Napisz powód zgłoszenia. Zgłoszenia można dokonać również poprzez formularz znajdujący się pod adresem https://wizaz.pl/dsa/ .
21. Konto Użytkownika zostanie zablokowane, jeśli:
suma punktów z ostrzeżeń będzie równa 4 lub większa od 4 - konto zostanie zablokowane na czas 7-14 dni.
suma punktów z ostrzeżeń będzie równa 6 lub większa od 6 - konto zostanie zablokowane na stałe.
Użytkownik może otrzymać jednorazowo więcej niż 6 punktów, co spowoduje zablokowanie konta bez uprzednich ostrzeżeń.
22. Bana (blokadę konta) na forum otrzymują osoby, a zatem jeśli Użytkownik ma zarejestrowanych kilka nicków (kont) na forum, bana otrzymają wszystkie konta tego Użytkownika.
24. Administrator ma prawo do weryfikowania postów, ale nie obowiązek. Moderator nie ma obowiązku reagować na post, który nie jest zgłoszony przez ZP. Podobnie Moderator nie musi podejmować działania, jeśli zgłoszenie nie ma poparcia w prawie, regulaminie lub netykiecie. Masowe wysyłanie w takich przypadkach ZP lub PW, w skrajnych sytuacjach zostanie uznane za nadużycie i jest równoznaczne z otrzymaniem ostrzeżenia oraz zawieszeniem rozpatrywania takich zgłoszeń. Więcej na ten temat znajdziesz w § 9 Regulaminu Serwisu Wizaz.pl.
26. Każdy może złożyć skargę, jeśli nie zgadza się ograniczeniem zastosowanym przez Administratora (usunięciem opublikowanej przez niego treści lub jej części, blokadą konta). Skargę należy złożyć za pomocą formularza znajdującego się pod tym adresem https://wizaz.pl/dsa/
Zasady składania i rozpatrywania skarg zostały określone w § 8 Regulaminu Serwisu Wizaz.pl.
Następujące skargi nie będą rozpatrywane:
- skargi na upomnienia
- skargi na ostrzeżenia - napisanych w imieniu osób trzecich
- napisane na forum publicznym.
27. Jeśli chcecie bezpowrotnie usunąć konto możecie to zrobić samodzielnie poprzez profil użytkownika lub skontaktujcie się z Administratorem Serwisu pisząc na adres forumwizaz@burdamedia.pl (szczegóły zawiera § 5 Regulaminu Forum Wizaz.pl). Zwróćcie uwagę, że o usunięciu postów decydujecie osobnym wypowiedzeniem. Moderatorzy nie usuwają kont na prośby wysłane poprzez PW czy napisane na forum w wątkach.
Objaśnienia do niektórych punktów netykiety:
1. Aby zgłosić naruszenie - "Zły Post" (ZP) użyj przycisku "Zgłoś", który znajduje się - pod avatarem Użytkownika w przypadku posta w wątku - w prawym dolnym rogu pod wpisem w profilu Użytkownika - w prawym górnym rogu Prywatnej Wiadomości (PW).
2. Opcja "Przeszukaj ten wątek" znajduje się po prawej stronie fioletowej belki nad pierwszym postem.
3. Formy interwencji stosowane przez Moderację:
a) Ostrzeżenie - to punkt karny za przewinienie (czerwona kartka ).
b) Upomnienie - to oficjalne zwrócenie uwagi, personalnie (żółta kartka).
c) Upomnienie przez PW - to zwrócenie uwagi personalnie, niepublicznie.
d) Upomnienie w Wątku - to zwrócenie uwagi publicznie, personalnie lub grupie osób.
3.1 Przykład czytania informacji o przyznanych kartkach:
"Ostrzeżenia: 1/0" Oznacza jedno upomnienie (żółta kartka bez punktów)/zero ostrzeżeń (czerwona kartka z punktami, które mogą skutkować banem).
"Ostrzeżenia: 0/1 (3)" Oznacza zero upomnień (żółta kartka bez punktów)/jedno ostrzeżenie za trzy punkty (czerwona kartka z punktami, które mogą skutkować banem).
3.2 Informacje o ilości przyznanych kartek z aktywnymi punktami widoczne są pod avatarem Użytkownika, natomiast spis wszystkich otrzymanych kartek, w tym tych z już nieaktywnymi punktami znajduje się w profilu Użytkownika i jest on dostępny tylko dla Moderatorów forum.
Na początku od razu informuję, że założyłam nowe konto, by wyżalić się w dość intymnych sprawach . Oczywiście chodzi o chłopaka, z którym jestem już ponad 4 lata. Tyle samo ze sobą mieszkamy, bo wszystko bardzo szybko się potoczyło. Sprawa wygląda tak: na początku były zapewnienia o miłości i ślubie (dlatego z nim zamieszkałam, żeby "się sprawdzić"). Ale do tej pory nie doczekałam się żadnych kroków w tym temacie (nawet zaręczyn). Kilka razy w międzyczasie zaczął mówić, że ślub nie jest mu do niczego potrzebny (nie jest wierzący, a do tego jest z rozbitej rodziny - to ma tłumaczyć jego podejście wg niego), ale wiedział, że mi jest (jestem wierząca i coraz bardziej ciąży mi fakt życia na kocią łapę). Ale mimo wszystko nie drążyłam tematu, bo jak to baba, marzyłam o romantycznej chwili i zaręczynowym zaskoczeniu Cóż, do tej pory się nie doczekałam, a dodatkowo ostatnio, gdy już zaczęłam przebąkiwać, przerobiliśmy temat dzieci i z całą stanowczością podkreślił, że nigdy nie będzie ich chciał mieć... Nie jest to dla mnie zaskoczenie, bo zawsze tak mówił, kiedyś mi to pasowało, ale zmieniło mi się patrzenie na świat. No i teraz nie będę ukrywać - mam zagwozdkę . Co się liczy? Uczucie czy wartości i priorytety? Czy jednak mężczyźni zmieniają zdanie i dojrzewają w końcu? Nie będę ukrywać, że już naczytałam się historii, jak to kobiety się poświęcały, a potem im mężczyznom zmieniało się wtedy, gdy już panie nie mogły mieć dzieci. Oczywiście panowie odchodzili bez zastanowienia do młodszych. Nie jest to przyjemna wizja . Jeszcze mogłabym wierzyć w bajkową siłę miłości, gdybym faktycznie czuła wielką miłość. Ale niepokoi mnie fakt, że mój mężczyzna nie potrafi mi powiedzieć sam z siebie, że mnie kocha :| jedynie przytakuje, gdy pytam (nie zawsze tak było, trwa to od jakiegoś czasu). Oczywiście wiem, że wyznania nie są najważniejsze, ALE... nie jest też chętny do pomocy, czułych gestów, troski :O Byłoby mi łatwiej podjąć decyzję, gdyby przyznał, że nie wie, czy mnie kocha lub powiedziałby wprost, że jednak nie. Ale nie robi tego. Też nie potrafię zrozumieć, dlaczego. (Co nie zmienia faktu, że domyślam się, że to ściśle się wiąże z brakiem deklaracji). No właśnie, wiem, jak to wszystko wygląda, ale nie potrafię zrozumieć, czemu facet, wokół którego kręciło się i kręci mnóstwo kobiet, tkwi w związku, który najwyraźniej jest mu obojętny? Bo dlaczego ja tkwię, mimo że zdaję sobie sprawę z jego dziwnego podejścia, to wiem
Domyślam się, że niektóre z Was wyleją na mnie kubeł zimnej wody, ale chyba właśnie tego potrzebuję! Ze swojej strony dodam, że wiem, że z logicznego punktu widzenia, jeśli ludzie mają inne wizje wspólnego życia, to nie ma to sensu, ale ja się boję, że popełnię błąd i będę żałować :|. Cały czas się zastanawiam, co się liczy, co jest najważniejsze. Przecież faktycznie ludzie żyją bez ślubów i są szczęśliwi (powiedział, że dla mnie może wziąć, ale nie do końca mnie to satysfakcjonuje, bo skoro nie ma dla niego znaczenia, to tak samo rozwód nie będzie miał?), a odchodzenie z powodu wizji braku posiadania dzieci też mnie nie przekonuje, bo przecież nie wiem nawet, czy ja mogę mieć dzieci. Albo czy ktoś inny będzie chciał je mieć ze sobą i ja z tym ktosiem. Poza tym jak tu zastanawiać się, czy będzie się miało dziecko z innym, skoro się kocha tego? Szaleję już z tymi myślami!!!
Miłość to nie wszystko. Jak ludzie mają inne poglądy na fundamentalne sprawy w życiu, to są duże szanse, a nawet pewność, że to zamieni się w tykającą bombę. Widzę, że masz skłonność do ustępstw. Pragniesz ślubu, ale już chcesz się nagiąć do niego. Chcesz dzieci, ale już kombinujesz, że w sumie nie wiesz, czy nawet możesz. Jak teraz chcesz dzieci, to z czasem będziesz ich chcieć bardziej.
Musicie to obgadać bardzo dokładnie. Musisz powiedzieć jasno, szczerze przed samą sobą na czym Ci w życiu zależy. Tylko się nie naginaj. On powinien zrobić to samo. Jeśli Wasze poglądy będą bardzo rozbieżne, to raczej nic z tego nie będzie. Bo nawet, jak jedno nagnie się do drugiego, może to być w późniejszym czasie źródło poważnego konfliktu i rozpadu związku. Chodzi mi głównie o kwestię ewentualnych dzieci.
"To fakt. A fakty to najbardziej uparta rzecz pod słońcem."
Na początku od razu informuję, że założyłam nowe konto, by wyżalić się w dość intymnych sprawach . Oczywiście chodzi o chłopaka, z którym jestem już ponad 4 lata. Tyle samo ze sobą mieszkamy, bo wszystko bardzo szybko się potoczyło. Sprawa wygląda tak: na początku były zapewnienia o miłości i ślubie (dlatego z nim zamieszkałam, żeby "się sprawdzić"). Ale do tej pory nie doczekałam się żadnych kroków w tym temacie (nawet zaręczyn). Kilka razy w międzyczasie zaczął mówić, że ślub nie jest mu do niczego potrzebny (nie jest wierzący, a do tego jest z rozbitej rodziny - to ma tłumaczyć jego podejście wg niego), ale wiedział, że mi jest (jestem wierząca i coraz bardziej ciąży mi fakt życia na kocią łapę). Ale mimo wszystko nie drążyłam tematu, bo jak to baba, marzyłam o romantycznej chwili i zaręczynowym zaskoczeniu Cóż, do tej pory się nie doczekałam, a dodatkowo ostatnio, gdy już zaczęłam przebąkiwać, przerobiliśmy temat dzieci i z całą stanowczością podkreślił, że nigdy nie będzie ich chciał mieć... Nie jest to dla mnie zaskoczenie, bo zawsze tak mówił, kiedyś mi to pasowało, ale zmieniło mi się patrzenie na świat. No i teraz nie będę ukrywać - mam zagwozdkę . Co się liczy? Uczucie czy wartości i priorytety? Czy jednak mężczyźni zmieniają zdanie i dojrzewają w końcu? Nie będę ukrywać, że już naczytałam się historii, jak to kobiety się poświęcały, a potem im mężczyznom zmieniało się wtedy, gdy już panie nie mogły mieć dzieci. Oczywiście panowie odchodzili bez zastanowienia do młodszych. Nie jest to przyjemna wizja . Jeszcze mogłabym wierzyć w bajkową siłę miłości, gdybym faktycznie czuła wielką miłość. Ale niepokoi mnie fakt, że mój mężczyzna nie potrafi mi powiedzieć sam z siebie, że mnie kocha :| jedynie przytakuje, gdy pytam (nie zawsze tak było, trwa to od jakiegoś czasu). Oczywiście wiem, że wyznania nie są najważniejsze, ALE... nie jest też chętny do pomocy, czułych gestów, troski :O Byłoby mi łatwiej podjąć decyzję, gdyby przyznał, że nie wie, czy mnie kocha lub powiedziałby wprost, że jednak nie. Ale nie robi tego. Też nie potrafię zrozumieć, dlaczego. (Co nie zmienia faktu, że domyślam się, że to ściśle się wiąże z brakiem deklaracji). No właśnie, wiem, jak to wszystko wygląda, ale nie potrafię zrozumieć, czemu facet, wokół którego kręciło się i kręci mnóstwo kobiet, tkwi w związku, który najwyraźniej jest mu obojętny? Bo dlaczego ja tkwię, mimo że zdaję sobie sprawę z jego dziwnego podejścia, to wiem
Domyślam się, że niektóre z Was wyleją na mnie kubeł zimnej wody, ale chyba właśnie tego potrzebuję! Ze swojej strony dodam, że wiem, że z logicznego punktu widzenia, jeśli ludzie mają inne wizje wspólnego życia, to nie ma to sensu, ale ja się boję, że popełnię błąd i będę żałować :|. Cały czas się zastanawiam, co się liczy, co jest najważniejsze. Przecież faktycznie ludzie żyją bez ślubów i są szczęśliwi (powiedział, że dla mnie może wziąć, ale nie do końca mnie to satysfakcjonuje, bo skoro nie ma dla niego znaczenia, to tak samo rozwód nie będzie miał?), a odchodzenie z powodu wizji braku posiadania dzieci też mnie nie przekonuje, bo przecież nie wiem nawet, czy ja mogę mieć dzieci. Albo czy ktoś inny będzie chciał je mieć ze sobą i ja z tym ktosiem. Poza tym jak tu zastanawiać się, czy będzie się miało dziecko z innym, skoro się kocha tego? Szaleję już z tymi myślami!!!
Szukasz jakiejś uniwersalnej recepty, tymczasem musisz o to zapytać siebie.
Nigdy nie będziesz żoną. Tak, Ty.
Nigdy nie będziesz miała dzieci.
Będziesz żyć z tym facetem na kocią łapę.
Pasuje?
You don’t have to be pretty. You don’t owe prettiness to anyone. Not to your boyfriend/spouse/partner, not to your co-workers, especially not to random men on the street. [...] Prettiness is not a rent you pay for occupying a space marked "female".
Jemu jest dobrze. Ty masz swoje zasady, jesteś wierząca, a jednak natychmiast zamieszkaliście razem i cztery lata te swoje zasady łamiesz, dla niego. Dlaczego miałby nie oczekiwać, że tak samo nie przystaniesz na dalsze jego reguły, czyli brak dzieci przede wszystkim? Przecież go kochasz. A gdy się kocha, to zrobi się podobno wszystko. Tylko dlaczego to wszystko masz już rutynowo robić Ty?
Zgadzam się także z przedmówcami.
Zanim podejmiesz jakąś radykalną i być może pochopną decyzję, warto byłoby odbyć rozmowę z partnerem, ale taką poważną, jak on widzi Waszą przyszłość, czy Cię kocha a dlaczego tego nie mówi. Niech jasno określi swoje zdanie, bez "być może, może kiedyś". Wtedy zdecyduj. Miłość miłością, ale całe życie poświęcać dla kogoś swoje wartości?
Wiesz, kiedyś byłam w podobnym układzie jak Ty, z tym, że facet nie garnął się ze mną zamieszkać. Poznałam innego, mnóstwo wątpliwości. Zaryzykowałam. Nie chciałam być bez perspektyw na dziecko, na ślub.
Zakochałam się i teraz wiem już jak powinno być.
I Ty jesteś warta człowieka, który będzie podzielał Twoją wizję wspólnej przyszłości.
Postanowiłam w tym roku zrzucić 10 kg. Zostało mi jeszcze 13
Miłość to nie wszystko. Jak ludzie mają inne poglądy na fundamentalne sprawy w życiu, to są duże szanse, a nawet pewność, że to zamieni się w tykającą bombę. Widzę, że masz skłonność do ustępstw. Pragniesz ślubu, ale już chcesz się nagiąć do niego. Chcesz dzieci, ale już kombinujesz, że w sumie nie wiesz, czy nawet możesz. Jak teraz chcesz dzieci, to z czasem będziesz ich chcieć bardziej.
Musicie to obgadać bardzo dokładnie. Musisz powiedzieć jasno, szczerze przed samą sobą na czym Ci w życiu zależy. Tylko się nie naginaj. On powinien zrobić to samo. Jeśli Wasze poglądy będą bardzo rozbieżne, to raczej nic z tego nie będzie. Bo nawet, jak jedno nagnie się do drugiego, może to być w późniejszym czasie źródło poważnego konfliktu i rozpadu związku. Chodzi mi głównie o kwestię ewentualnych dzieci.
Dokładnie. Udany związek, w który warto inwestować czas, siły i uczucia nie może się opierać jedynie na "kocham go / ją". Muszą być i inne czynniki na "tak". Tu takich nie ma. Skończyło się na słowach pod wpływem chwili i emocji (w pierwszej fazie związku). Minęły 4 lata w dodatku mieszkania ze sobą - to jest naprawdę wystarczająco, aby już pewne rzeczy wiedzieć. Pogadajcie szczerze do bólu, podejmijcie decyzje lub / i rozejdźcie się. Inaczej niepotrzebnie tracisz czas, autorko wątku.
A mnie zawsze dziwi, czemu ludzie dążą do ślubu i dzieci, skoro nawet nie potrafią ze sobą rozmawiać. 4-letni związek, a Autorka nie potrafi zapytać swojego faceta, czemu przestał mówić, że ją kocha. Przez 4 lata nie przegadaliście tak naprawdę sprawy ślubu, bo sama mówisz, że nie chciałaś drążyć tematu. Jeśli chodzi o dzieci, to nie masz co czekać, aż dojrzeje, bo dojrzałość nie jest równoznaczna z chęcią posiadania dzieci. Natomiast jeżeli Ty dziecka chcesz, to nie macie po co ze sobą być.
No i po co zastanawiasz się nad ślubem i dziećmi z facetem, który się nawet o Ciebie nie troszczy?
A mnie zawsze dziwi, czemu ludzie dążą do ślubu i dzieci, skoro nawet nie potrafią ze sobą rozmawiać. 4-letni związek, a Autorka nie potrafi zapytać swojego faceta, czemu przestał mówić, że ją kocha.
(...)
Pewnych różnic nie ma szans pogodzić, w pewnych kwestiach kompromisy nie istnieją. Zbliżone priorytety życiowe są fundamentalną kwestią jesli ktoś decyduje się na wspólne życie - bez zgodności w tym temacie nie ma możliwości żeby obie strony były szczęsliwe i spełnione, a po to do cholery wchodzi się w związek, a nie po to żeby ubolewać i mieć wątpliwości czy się dobrze robi.
Nie powinnaś rezygnować z ważnych dla Ciebie rzeczy dlatego, że Twój facet ma inne poglądy. Powinnaś zmienić faceta. Widać u Ciebie z jednej strony zadziwiającą skłonność do godzenia się na wszystko, a z drugiej taką denerwującą mentalność, że Twoje priorytety są jedynymi słusznymi i że inne są niepoważne - tu chodzi o to, że spodziewasz się, iż Twój partner (który od początku mówi jasno, że dzieci mieć nie chce, więc jest pod tym względem fair w 100%) musi DOROSNĄĆ do dzielenia Twojej wizji związku. Tymczasem nie jest tak, i jesteś bardzo naiwna sądząc, że człowiek który ma inaczej niż Ty zwyczajnie nie wie co mówi. Wielu ludzi wie, więc z takim podejściem za X lat obudzisz się z ręką w nocniku, i to na swoje własne życzenie.
Jeśli chcesz mieć męża i dzieci, to musisz związac się z mężczyzną, który także tego chce. Nie ma innej opcji.
Pierwotnie opublikowany przez dombro
Nie chcę być niedelikatna, ale wymyślasz problemy z dupy.
Nie, nie to nie jest tak, że tylko swoje priorytety uważam za poważne i jedynie słuszne. Po prostu sama kiedyś miała identyczne podejście i całkowicie mi się zmieniło, więc można powiedzieć, że "dojrzałam". No ale jestem kobietą, więc pewnie instynkt po prostu się obudził...
Jeśli chodzi o rozmowy i dlaczego nie pytałam o wyznania, to owszem pytałam wiele razy, jednak nigdy nie usłyszałam konkretnej odpowiedzi. Zawsze w stylu "nie wiem", "tak jakoś" itp.
W ogóle dziękuję za wszystkie odpowiedzi i wiem, że macie rację. Szkoda, że to wszystko jest takie trudne!
Komentarz