
Cytowany
"O kobiecej modzie.
Będzie długie, ale... poczytajcie.
Niestety jak widać na ulicach kobiety są bezbronne wobec kolorowych czasopism kreujących niby "modę" - nasze panie tak naprawdę nie ubierają sie dla siebie, nie ubierają sie niestety dla mężczyzn, one ubierają sie dla koleżanek, z których większość jest też *******nięta na punkcie słowa "moda" - uwidacznia się to tym, że potrafią one założyć najgorszą bzdurę co by wyglądać "trendy".
Pierwsza teza jest prosta: większość kobiet niestety nie ma gustu i nie potrafi sie ubierać optymalnie do swej sylwetki.
Tzn te cechy część kobiet nabiera po trzydziestce i tutaj dużo kobiet zaczyna ubierać się sensownie - ale też nie wszystkie
Teraz napiszmy jakie pojęcia od wieków wyznaczają kanony urody.
Są to prócz urody twarzy tak magiczne słowa jak zgrabność, kolorystyka i proporcjonalność.
My mężczyźni nie oczekujemy, że kobieta będzie Miss Świata z wymiarami 90-60-90, ale oczekujemy, że bedzie proporcjonalna (głowa,szyja,tułów z biustem, talia, tyłek, w miarę długie nogi, wszystko na miejscu i w odpowiednim rozmiarze) i tak będzie się ubierać, że będzie starała sie wyglądać choć trochę zgrabnie i estetycznie.
A teraz od nowego postu postaram sie od głowy do stóp opisać co powoduje, że z niesmakiem się patrzy na taką "trendy" panienkę. Jeśli jesteś kobietą przeczytaj to uważnie, jeśli jesteś "szczęśliwym wybrańcem" nowoczesnej modnej kobiety to wydrukuj to i daj jej przed wyjściem na zakupy.
Głowa.
Różne fryzury się zdarzają, ale może darujmy to sobie. Niech będą różne, już sie nawet przyzwyczaiłem do krzywych grzywek i tylko nie umiem zrozumieć długich włosów i obciętej grzywki o długości 1cm. Dziecko z Czarnobyla wygląda lepiej.
Oczywiście co do fryzury nie zajmujemy sie idiotkami w stylu emo, bo to nie zasługuje na komentarz.
Kolczyki. Tak, kolczyki, to mają być kolczyki, a nie coś wygrzebane ze śmietnika zza muzeum Niezrozumiałej Sztuki Nowoczesnej. I wcale nie musi ich być osiemnaście w jednym uchu.
Szyja.
Szyja to ozdoba kobiety, myj ją, eksponuj, nie chowaj w golfach. Na szyi ładnie wygląda łańcuszek, coś z gustem, estetycznego - zakładanie nadmiaru cygańskich korali czy azteckich paciorków powoduje, że wyglądasz... jak wyglądasz.
Przejdźmy w końcu do konkretów:
Tułów.
Tułów powinien być odpowiednio długi, powinien się zaczynać od pasa i kończyć przy szyi. To jest proporcjonalne i zgrabne, zgodzicie się ze mną?
Zajmijmy sie pojęciem worek.
Zakładając bluzkę wyglądającą na worek (nie ważne czy ma falbany czy to zwykły worek) powodujesz, że wyglądasz jak bąbel, bez talii, bez biustu, za to z łapami jak u pudziana. Kobieta powinna być choć trochę zgrabna, a Ty wyglądasz jak bańka.
Worek jedynie mogą zakładać anoreksje, co by ukryć swą chorobę.
Kolejny mój faworyt to bluzka która ma ściagacz tuż pod biustem- to powoduje, że wyglądasz nienaturalnie, z króciutkim torsem, a tyłek zaczyna sie od łopatek! I do tego powoduje to wystający brzuch jak w siódmym miesiącu ciąży. To jest ładne? To wygląda jak kalectwo!
Kolejna sprawa to takie specyficzne sweterki - ja rozumiem(tak tak Jesionka, czytaj...), że możesz być dumna, że za***ałaś sweterek babci, ale pomyśl, że styl "na emerytkę" może sie spodobać tylko kolegom Twojego dziadka, a nie chlopakom z osiedla.
Podsumowywując tułów: jeśli jesteś szczupła to ubierz się tak by było widać jak zgrabną jesteś- talia i takie tam. Jeśli masz trochę więcej ciałka nie ubieraj się w powiększające Cię worki, ale też nie wywalaj na wierzch "opony"- za to uwypuklij dekoltem swój większy biust, na który na pewno panowie zwrócą uwagę
Schodźmy niżej.
Tuniki, bluzki wyciągnięte do kolan niczym tuniki...są naprawdę ładne dla trzynastolatek. Dorosła kobieta...musi być naprawdę zgrabna by w tym jakoś wyglądać. Spójrzcie jak w tym kobieta wygląda.
Tunika i zbyt długa bluza powoduje, że już proporcjonalna nie jesteś. Tyłek znika(lub się nienaturalnie powiększa), a ty wyglądasz jak taki zbyt długi prostokąt na dwóch, malutkich 40centymetrowych nóżkach. A na górze głowa.
To samo się dzieje jak nowoczesna kobieta zakłada pasek albo za wysoko, albo za nisko... Zaburzenie proporcji jak u np. karła.
Dobra...znowu magiczne słowo "worek" - to samo co dotyczyło bluzek tyczy też spódnic. Worki są tylko dla anoreksji! Zakładając spódnicę typu worek poszerzasz sobie tyłek, wyglądasz jak stara baba na targu, a do tego każdy mężczyzna wyobraża sobie, że pod tym workiem masz uda niczym słoń.
A już szczytem jest zakładać worek-sukienkę(taką długą od ramion do kostek) - to już w ogóle porażka - kobiety wyglądają jak jedno wielkie jajo, bez kształtów, napompowane niczym pi albo sigma z bajki dla dzieci.
Co dalej mamy?
Nogi!
Tak, tak... a jakie jest marzenie 99% kobiet (nie licząc koszykarek)?
Mieć długie nogi.
Długie nogi zawsze cieszyły sie powodzeniem, miło popatrzeć na kobiece nogi. Zgrabne, proporcjonalne nogi - ech... każdy to lubi.
Ale duża część naszych nowoczesnych pań postanowiła pozbawić nas tego widoku. Nie wiem czemu mnóstwo kobiet ubiera sie tak by wyglądać jak nieproporcjonalne karły na krzywych, króciutkich nożkach.
"Tunikowe bluzki" już omówiłem, kolejnym hitem wchodzącym (niestety...nie jest tego dużo, ale trochę jest) są spodnie rurki z krokiem...w połowie ud. O męskich ciotach to noszących nie będę sie wypowiadał, bo to temat o kobietach, ale nasze panie...wyglądają równie niesmacznie z tak skróconymi nogami i krokiem tuż powyżej kolan.
Dobra...teraz to co najgorsze.
Czarne, obleśne damskie kalesony od pasa pod kolana. Nogi powinny być długie, zgrabne... a te kalesony totalnie zaburzają proporcje, dzielą jakby nogi na pół i kobieta wygląda jak krótkonoga pokraka.
Oby nie doszło w Polsce do sytuacji jakie widywaliśmy w Szwecji: same kalesony, w różnych kolorach, bez spódniczki...które zakładają wszystkie, nawet te "obfite" kobiety. To już nie jest brzydkie, to jest obleśne.
Właśnie - kolory...
Tak tak...my mężczyzni rozróżniamy mniej kolorów, ale do ****y nędzy - czemu niszczycie nasz wzrok jakimiś żarówiastymi kolorami? Straszne niebieskie rajstopy, zielone, odblaskowe- czy Wy bawicie sie w robotników budowlanych na powstających drogach?
Sraczkowato zielony nie pasuje do fioletowego. To nawet ja wiem, to mężczyzni widzą. Kilka róznych niepasujących do siebie kolorów składających sie na ubiór
Jeszcze jedno: czarne dlugie rajstopy (a może to po prostu długie czarne kalesony) ze...wzorkami... Normalnie wygląda to tak, jakbyś pod czarnymi rajstopami miała zwaly włosów na nogach. Piękne to, co nie?
I już osiągnęliśmy samo dno, tzn dół - buty.
Pamiętaj: buty to powinien być atut wydłużający Twoje nogi.
Jeśli nie jesteś siatkarką z niższych od siebie chłopakiem to pamiętaj, że są pantofle na małym obcasiku, są buty sportowe i na gorące dni odkryte buty na chociażby niedużym koturnie (oczywiście bez dyskotekowej przesady), no i szpilki na eleganckie bale. Dzięki takim butom Twe nogi naprawdę (nawet jeśli są krótkie) wyglądają...zachęcająco
Ale nie...
nasze panie postanowiły w imię mody (chociaż one bronią się, że to wygoda...ale kobiety nie ubierają sie dla wygody...one się ubierają dla mody) znowu skrócić sobie nożki.
Balerinki to gówno sie nazywa.
Skraca to nogi, do tego kobieta wygląda na to, że chodzi na wąskich piętach, a stopa anatomicznie w stronę palców sie rozszerza...tak też to wygląda, buty też sie robią ciut szersze, normalnie płetwy u kaczki... Idzie taki karakan z płetwami jak na zawody pływackie.
I dalej: żeby balerinki wyglądały jeszcze obleśniej to kupują sobie nasze panie modny kicz wyglądający jak plastik. I im gorszy kolor tym lepiej. Świecą się te buty jak psu jajca na wiosnę, czasem żarówiaste, czasem festyniarsko-złote, a jak nie pasują odblaskowym kolorem do żadnego elementu ubrania to już w ogóle szał mody!
I jeszcze post-peerelowskie trampki - toż to tragedia. Jak można takie coś zakładać?
Tak więc odezwa na koniec:
Miłe panie... Nie oczekujemy od Was cudów, kochamy Was takimi jakimi jesteście, ale do cholery ubierajcie się jak kobiety, a nie kompromitujcie się wymysłami mody dla idiotek!"
Dla mnie tekst jest super
i mogłabym sie podpisać pod tym rękami i nogami, chodź tutaj pewnie wiele tuniko-rurkowo-balerinkowo super modnych panienek w stylu "atakują klony będą nas miliony" odpali swoje generatory fochów i sie zacznie 
Pozdrawiam
(nie mogę sie powstrzymać i nie wspomnieć, ze wyjątkowo elokwentny ten pan jak na kibica
)
rurek nawet nigdy nie miałam bo mi się nie podobają, ale np dopasowane tuniki???dlaczego nie..



Normalne rurki w połączeniu ze szpilkami ładnie eksponują nogi więc nie wiem o co chodzi?
Komentarz