problem...

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • Charlotte
    Wtajemniczenie
    • 2003-05
    • 2747

    #31
    Re: problem...

    Masz racje Lejka, ja pisałam o liceum. Nie wyobrażam sobie, jak dzieci w podstawówce i na początku gimnazjum mogą mieć ciągoty do takich reczy, to jest straszne. Z tego co pamiętam, to moi koledzy z podstawówki próbowali fajek i piwa w szóstej klasie, ale tylko próbowali i popalali bardzo rzadko, dla szpanu, np. przed dyskoteką itp. A teraz 12-latki mówią "jestem uzależniony, muszę palić" i to zarówno chłopcy, jak i dziewczyny

    Poza tym najbardziej ewoluowały właśnie dziewczyny moim zdaniem. Bo chłopak to zawsze był łobuziak, ale dziewczyny w "moich czasach" gardziły tym, otwarcie mówiły do kolegów "ale wy głupki jesteście, że palicie, pijecie". A teraz dziewczynom to IMPONUJE! I same to robią.

    I jeszcze zaobserwowałam, że zmniejszył się wiek, kiedy młodzież zaczyna łączyc się w pary, zakochiwać Jak widzę na ulicy objętych 13-latków namiętnie się (mówiąc otwarcie) liżących, to nie jest to moim zdaniem normalne. Jeszcze żeby to było normalne pocałowanie sie... I wkurza mnie to pokazywanie "zobaczcie jacy jesteśmy dorośli, palimy, przeklinamy, liżemy się"

    Niedawno na plaży obserwowałam leżącą obok mnie młodzież (2 dziewczyny i 2 chłopaków). Palili, klęli, pili non-stop browary, jeden po drugim, więc nie dziwię się że w słońcu zaszumiało im w głowie. Po chwili patrzę, a chłopak leży na dziewczynie, ona ma rozszerzone nogi, całują się baaaardzo namiętnie, on ją maca, a wykonuje przy tym ruchy ciałem, jakby się pieprzyli (sorry za wyrażenie, ale tak to wyglądało). Normalnie w biały dzień, na pełnej ludzi plaży. Oczywiście byli ubrani w stroje plażowe, ale co z tego? Wyglądało to obrzydliwie.

    Dlatego alkohol w tak młodym wieku jest naprawdę czymś strasznym. Nie dlatego, że sam w sobie jest zły, tylko dlatego, że wywołuje brak myślenia
    rozpakowana - 14.03.2009

    http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku... a przynajmniej się staram .

    Komentarz

    • Charlotte
      Wtajemniczenie
      • 2003-05
      • 2747

      #32
      Re: problem...

      Aha, i nie jestem jakaś strasznie pruderyjna i zacofana, sama zresztą nie byłam idealnym aniołkiem, ale nie podoba mi się, że młodzież nie zna umiaru i granic
      rozpakowana - 14.03.2009

      http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku... a przynajmniej się staram .

      Komentarz

      • benny
        Raczkowanie
        • 2003-06
        • 335

        #33
        Re: problem...

        Ueeeee!!! Nie znoszę, kiedy ludzie uprawiają publiczne pieszczoty. Po prostu mnie to brzydzi, fu!

        Komentarz

        • lejka
          Zakorzenienie
          • 2003-01
          • 4371

          #34
          Re: problem...

          A ja jestem zacofana.

          U nas WSZYSCY, może poza czteroma osobami palili i pili... Ja nie. Dziewczyny, które zarzekały się, że w życiu, nigdy, zaczęły palić nawet w 3 klasie...

          Ja nie mówię całkowitego NIE alkoholowi. Piłam wino z Rodzicami, szampana, nie mam nic przeciwko alkoholowi w umiarkowanych ilościach i odpowiednim towarzystiwe, oraz z odpowiedniej okazji. Ale chlanie na polach jakie uparawiali moi znajomi mnie jakoś nie pociąga... Palić też nie chcę, bo to szkodzi i zdrowiu i urodzie i kieszeni.

          Niemniej jak już powiedziałam, wszystko jest dla ludzi, chociaż papierosy i narkotyki uważam za zgubne bez względu na okazję. Ale nie w tym wieku!!! Nie w gimnazjum! U nas pamiętam zaczęło się to właśnie w 1 klasie, ale teraz podobno coraz wcześniej...

          A co do obściskujących się nastolatków, wstyd się przyznać, ja się nawet nie całowałam jeszcze. Ale też mnie to razi. Ja bym tak nie potrafiła, owszem, iść obejmując się, ale obściskiwać przy ludziach... Są rzeczy, które człowiek chce zachować dla siebie. Albo po prostu ja jestem jakaś inna...

          Komentarz

          • Charlotte
            Wtajemniczenie
            • 2003-05
            • 2747

            #35
            Re: problem...

            Jesteś bardzo mądra Lejuś, nie zacofana, tylko mądra, szanujesz siebie i to jest super. Mój chłopak (ma 22 lata) nigdy nie był lamerem (czy jak to tam teraz nazywacie ) był i jest bardzo zabawowy, miał i ma wielu super przyjaciół, teraz już też moich, którzy palą, piją na imprezkach wódkę (teraz to już im wolno, ale przed 18-stka podobno też pili) ale nigdy nie wypominali mojemu chłopakowi, że On nie pali, lub że pije dużo mniej niż oni. Rozumieli i rozumieją to. I wcale Go nie ciągnie. Alkohol to już teraz na imprezach pijamy czasami, ale i tak tylko dla towarzystwa, symbolicznie, parę kielonków z okazji imienin itp. Ale niestety to jest dla ludzi dorosłych i dojrzałych, bo niestety młodzież nie zna umiaru, granic, nie potrafi powiedzieć stop (większość) i po prostu krzywdzi samą siebie

            Naprawdę Lejka cieszę się, że są takie dziewczyny, jak Ty. Ile Ty masz lat, bo zapomniałam? 16? Twoje podejście może już wynikać z Twojego wieku, bo już dość duża jesteś dziewczynka , choć i takie bywaja bardzo głupie ale jeśli tak samo myślałaś 3 lata temu, to gratuluję Twoim rodzicom
            rozpakowana - 14.03.2009

            http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku... a przynajmniej się staram .

            Komentarz

            • lejka
              Zakorzenienie
              • 2003-01
              • 4371

              #36
              Re: problem...

              Dzięki. Mam 16 lat, ale zawsze tak myślałam, już przy pierwszym kontakcie z używkami... Nigdy nie zapaliłam. Najgorsze było to, że na samym początku nastąpił podział na tych co palą i nie. Właśnie boję się, żeby coś takiego nie spotkało Youare, bo wiele dziewczyn się ugięło i zaczęły.
              Potem te granice się zatarły, ale wciąż byłam taka trochę pomijana, trochę sama się separowałam, bo rozrywki moich znajomych polegały głównie na piciu i takich imprezach. Smutne, ale prawdziwe... A może po prostu ja trafiłam na taką klasę, bo inni potrafili się bawić normalnie i z tego co widzę, teraz też idę do takiej szkoły, gdzie nie wszyscy w takim stopniu piją i palą.

              A ludzi takich jak ja zwą teraz lamusami. Mnie też, ja sama siebie tak nazywałam w żartach, ale po rozmowach z nowymi znajomymi widzę, że to nie ja byłam nienormalna, a oni, bo to naprawdę była duża skala używek i gdyby ktoś mnie tak jeszcze raz z nich nazwał, to bym im wygarnęła...

              Kilka dni temu spotkałam starą znajomą. Chwaliła się, że piła z chłopakami z parku wódkę... Ale powód do dumy.

              Komentarz

              • Smoczyca
                Zakorzenienie
                • 2003-04
                • 4519

                #37
                Re: Do Hexy!

                hello ten dowcip zabrzmiał mi znajomo
                Hexa chodzisz do szkoły nr II we Wrzeszczu???? Czyżby...
                Cóż ja skończyłam tę szkołę pare latek temu, już wtedy nie była miejscem zbyt przyjaznym dla ucznia, co nie zmienia faktu że większość nauczycielei bardzo dobrze uczyla, i z mojej klasy wszyscy się na wszystkie studia podostawali... (większość nomen omen na różne kierunki ekonomiczne ). Udało mi się poznać też tę szkołę z innej strony, mianowicie nauczyciela - wprawdzie krótko, bo nie wytrzymałam nerwowo. I to wcale nie z uczniami - lubię ludzi i oni chyba też mnie lubią po dziś dzień spotykam z dowodami sympatii od nich. Ale jest to szkoła coraz mniej przyjazna, poza tym sporo nauczycieli nadaje się mówiąc nieelegancko, do odstrzału... Młody nauczyciel zwłaszcza jeśli się stara i ma dużo zapału, nie jest dobrze traktowany o nie! Pracuję juz od paru lat, ale w prywatnych szkołach językowych i jestem przyzwyczajona do innego traktowania - ceni się ludzi za fachowość, za to co robią. Zrezygnowałam z tej pracy, mam własną działalność i nie musze się męczyć w szkole za grosze - bez sensu... ale zawsze chciałam uczyć w szkole, jestem idealistką... jak widze co wyprawiają moje niektóre koleżanki po fachu, to az mnie skręca no i w sumie pewnie juz do szkoły nie wrócę :P na szczeście nie muszę
                Wiesz skoro jesteś teraz w czwartej klasie to nie mogłam Cię uczyć, moi podopieczni już skończyli szkołę (rok i dwa latka starsi od ciebie) ale na pewno musiałayśmy się mijac na korytarzu
                Całuję cię mocno, nie daj się, zaciskaj ząbki i rób swoje, na studia się pewnie dostaniesz (na ten kierunek poszło pół naszej szkoły) bo co jak co ale dobrze przygotowują do podjecia studiów ekonomicznych i technicznych tez

                Komentarz

                • Charlotte
                  Wtajemniczenie
                  • 2003-05
                  • 2747

                  #38
                  Re: problem...

                  A wiesz, potem się to zamienia. ci, co powstrzymali się przed tym wszystkim staja się górą, wiesz? I to przynajmniej w tym wszystkim jest dobre Moi koledzy z podstawówki, którzy pili, palili itd. sa teraz po zawodówkach, nie mają pracy, obracają się w nieciekaeych kręgach. Górą jesteśmy teraz my, którzy uczyliśmy się, byliśmy ambitni i "grzeczni"
                  Tak było w podstawówce, w liceum z tego co pamiętam już nie było takich podziałów. Kumplowałam się i z ludźmi, którzy palili, i z tym, którzy nie palili i nie pili i wszyscy szanowaliśmy nawzajem swoje wybory
                  rozpakowana - 14.03.2009

                  http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku... a przynajmniej się staram .

                  Komentarz

                  • oceania
                    Rozeznanie
                    • 2002-04
                    • 531

                    #39
                    Re: problem...

                    Life is brutal ... U mnie w klasie to tak od pierwszej-nie... Raczej od drugiej klasy (takie się towarzystwo trafiło) łebcy zaczęli (nie, no zaczęli wcześniej... ) regularnie popalać-a tak w ogóle, to na każdej przerwie całe tabuny zmierzały ku klatkowm schodowym nieopodal naszej budy... Pili, palili, popalali trawke... Ich picie polegało (i nadal polega) na zasadzie: aby sie narąbać... Takich kilku się trafiło na moją byłą klasę. Na szczęście co niektórzy zmądrzeli. A najgorsze jest to, że rzeczywiście dziewczyny też tak robiły... Ale był to niewielki odsetek. Teraz, moja koleżanka, która nawiasem mówiąc idzie zemną do klasy (chodziła od 1 podstawówki) po powrocie z Gąsek (była z harcerzami i kimś tam jeszcze) stwierdziła, że spróbowała wszystkiego, podoba jej sie to, i była z siebie wyraźnie dumna. Teraz żyje w myśl tej zasady: aby się upić. Teraz robi to dalej. Dodam jeszcze, że nie należała nigdy do najrozsądniejszych, ale takie zachowanie potepiała. Stwierdziłam, że im dłużej z nią rozmawiam, tym bardziej się nudzę . Kiedy robiliśmy sobie ognisko na koniec gimnazjum (od 19 do 4), to ona stwierdziła, że "oni sa idioci, że bufają". Ja wcale nie chcę powiedzieć, że ja jestem święta. Ale nigdy nie zapaliłam-niczego-i nie mam zamiaru. Bo to prawda-jak chłopak jest w takim stanie, że idzie zygzakiem, to nie jest to tak odbierane, jak dziewczyna. Ja osobiście uważam, że jest to...ja nie wiem... Te dziewczyny są po prostu puste...

                    Komentarz

                    • oceania
                      Rozeznanie
                      • 2002-04
                      • 531

                      #40
                      Re: problem...

                      No u nas w gimnazjum przynajmniej podziałów nie było-uważam, że byliśmy zgraną klasą . Moi dwaj najlepsi przyjaciele byli zupełnie różni-jeden należał do tzw. "trójcy klasowej" (ale to już inna historia ), a drugi był (był-bo zmadrzał ) jednym z "nałogowców". Z żadnym z nich nie ide do jednej klasy , ale utrzymujemy stały kontakt .

                      Komentarz

                      • oceania
                        Rozeznanie
                        • 2002-04
                        • 531

                        #41
                        Re: problem...

                        A i owszem: wszystko dla ludzi, ale bez przesady. Ja lubię szampana, lubię czerwone wino, lubie piwo. Ale nigdy nie byłam w tzw. "stanie wskazującym" . I właśnie: sprawa kasy: to mnie najbardziej rusza-ja w ogóle jestem baaardzo oszczędna... I nie wiem...nie maja kasy na co wydawać...

                        Lejka, co do publicznego obściskiwania się, to ja mam to samo zdanie .

                        A tak poza tym: wiecie, co stwierdziłam? Że youare ma szczęście do poczytnych wątków .

                        Komentarz

                        • ANKA20
                          Wtajemniczenie
                          • 2003-01
                          • 2542

                          #42
                          Re: ech, wspomnienia z liceum

                          Jak tak czytam wasze posty, to przypomniały mi się czasy z liceum, które skończyłam rok temu no i musze powiedzieć ze smutkiem że wogóle nie miałam zgranej klasy, musze zaznaczyć że były w niej same dziewczyny i wszystkie strasznie się kłóciły. Z papierosami i alkoholem nigdy nie było większych problemów, jak ktoś palił, to była jego sprawa, nikogo nie zmuszano. Jedynym problemem były grupki, które bardzo szybko się utworzyły, w klasie stworzyła się tzw. elita, nikt do swojej grupy nie wpuszczał obcych no i tak to się ciągnęło przez cztery lata. Od roku nie utrzymuje z byłej klasy z nikim kontaktu, a mówią że w szkole średniej są najbardziej trwałe przyjaźnie, wg mnie to bzdura, przynajmniej w moim wypadku, u nas w klasie jakoś tak szybko każdy o sobie zapomniał, została tylko rywalizacja i zazdrosć o drugich. Na studiach mam nawet fajne grupy a pali tylko ok. 4 osób, więc malutko jak na dzisiejsze czasy. Z tymi ludźmi jestem bardziej zżyta, ale troche nam na studiach dają w kość. U nas to normalka że 50% nie zdaje egzaminu, a nawet czasami 70%, jak ktos zda to dostaje 3, jest kilka 4 a 5 to już ewenement, już nie mówie o tym jak nas dosłownie "gnoją" na ćwiczeniach...ale nie będę się tu rozpisałą nad beznadziejnością systemu edukacyjnego w Polsce
                          Lejka, mam nadzieje że będziesz miała świetną klasę, w której nie będzie podziałów na gorszych i lepszych i że o sobie nie zapomnicie w trudnych chwilach
                          Kobieta powinna powstrzymac swoje kokieteryjno-prowokacyjne zachowanie aby umozliwic mezczyznie wyksztalcenie pozagenitalnych form osobowej komunikacji

                          arte infantil

                          R jak Remont

                          Komentarz

                          • Charlotte
                            Wtajemniczenie
                            • 2003-05
                            • 2747

                            #43
                            Re: ech, wspomnienia z liceum

                            Ja też nie utrzymuję kontaktu a nikim z mojej klasy z liceum za to spotykam się czasem z dwiema dziewczynami z podstawówki. Podobnie jak Ty, z ludźmi ze studiów jestem bardziej zrzyta, niż byłam z ludźmi z liceum. Mieliśmy bardzo niezgraną klasę, za to w podstawówce z kolei bardzo zgraną. U mojego chłopaka było podobno odwrotnie, podstawówka nie zgrana a liceum bardzo. Różnie to sie układa w zyciu
                            rozpakowana - 14.03.2009

                            http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku... a przynajmniej się staram .

                            Komentarz

                            • lejka
                              Zakorzenienie
                              • 2003-01
                              • 4371

                              #44
                              Re: problem...

                              A ja tylko szampana i wino, piwa nie cierpię, ale nigdy nie zdarzyło mi się jeszcze pić z kolegami... Zawsze tylko pod nadzorem Rodziców, ale nie wykluczam, że nie będę.

                              Karola, ja wiem, że się opłaca, ja to widzę, chociaż nie do końca... Dostałam się w porównaniu do moich znajomych do najlepszej szkoły, ale jednocześnie dostał się ze mną mój kolega, który bierze... Wprawdzie był najpierw 40 rezerwowy, ale potem się dostał. A on mnie dręczył, że po co mi takie życie, że co ja z niego mam, że on woli się mniej uczyć, a mieć to co ma... No i teraz nie mam żadnych argumentów przeciwko jego tezom. Poza tym, że mi się moje życie podoba, przynajmniej pamiętam ważne chwile, bo nie byłam wtedy naćpana i wolę żyć pałnią życia, na trzeźwo... A to był mój nalepszy przyjaciel. Straciłam przyjaciela przez narkotyki i alkohol, bo one zmieniają ludzi.

                              Ale jedna moja koleżanka mi powiedziała, że zazdrości mi, że nie palę. Bo one się wszystkie uzależniły, tracą na to mnóstwo kasy... Ja jej na to, że ja tracę na kosmetyki. A ona, że przynajmniej coś dla siebie robię. Ale poza tym nadal się ze mnie wyśmiewa. Ale ja się tym akurat nie przejmuję.

                              Komentarz

                              • lejka
                                Zakorzenienie
                                • 2003-01
                                • 4371

                                #45
                                Re: ech, wspomnienia z liceum

                                ANKA napisał(a):
                                > Lejka, mam nadzieje że będziesz miała świetną klasę, w której nie będzie podziałów na gorszych i lepszych i że o sobie nie zapomnicie w trudnych chwilach

                                Dzięki Z tego co widzę na razie, bo poznałam parę osób, ale z mojej tylko jedną, to świetni ludzie, ale zobaczymy jak będzie z innymi... Bo z mojej byłej szkoły nie chcę nikogo znać.

                                Komentarz

                                • lejka
                                  Zakorzenienie
                                  • 2003-01
                                  • 4371

                                  #46
                                  Re: ech, wspomnienia z liceum

                                  A swoją drogą, tak płakałam po tamtej szkole pod koniec czerwca, a teraz w porównaniu dopiero mi wychodzi jakie to wszystko było beznadziejne...

                                  Komentarz

                                  • ANKA20
                                    Wtajemniczenie
                                    • 2003-01
                                    • 2542

                                    #47
                                    Re: ech, wspomnienia z liceum

                                    tak samo jest w liceum, jak byłam w pierwszej klasie to byłam dosłownie zachwycona ludźmi, później zachwyt minął i miałam o nich jak najgorsze zdanie potem stwierdziłam że jest tak sobie, po prostu nijako, to już wole albo kochać albo nienawidzić
                                    Kobieta powinna powstrzymac swoje kokieteryjno-prowokacyjne zachowanie aby umozliwic mezczyznie wyksztalcenie pozagenitalnych form osobowej komunikacji

                                    arte infantil

                                    R jak Remont

                                    Komentarz

                                    • lejka
                                      Zakorzenienie
                                      • 2003-01
                                      • 4371

                                      #48
                                      Re: ech, wspomnienia z liceum

                                      Ale ja z tamtymi byłam 9 lat, tylko kilka osób doszło, a podobają mi się ci teraz, bo już kilka osób poznałam.

                                      Komentarz

                                      • ANKA20
                                        Wtajemniczenie
                                        • 2003-01
                                        • 2542

                                        #49
                                        Re: ech, wspomnienia z liceum

                                        najgorsze w liceum było to, że na początku każdy był troche wystraszony i nie pokazywał jaki naprawdę jest, każdy troche grał, później dopiero wszystko wyszło i nie obyło się bez rozczarowań
                                        Kobieta powinna powstrzymac swoje kokieteryjno-prowokacyjne zachowanie aby umozliwic mezczyznie wyksztalcenie pozagenitalnych form osobowej komunikacji

                                        arte infantil

                                        R jak Remont

                                        Komentarz

                                        • lejka
                                          Zakorzenienie
                                          • 2003-01
                                          • 4371

                                          #50
                                          Re: ech, wspomnienia z liceum

                                          Nie strasz mnie.

                                          Komentarz

                                          • Hexa
                                            Raczkowanie
                                            • 2002-03
                                            • 412

                                            #51
                                            Re: Do Hexy!

                                            Jejku! Nie wierzę! Tak, chodzę do II LO we Wrzeszczu...myślę, że najgorszy okres mam już za sobą. Było dużo stresu, ale tamtejsi nauczyciele w większości naprawdę dobrze uczą (przynajmniej mi trafiła się taka "kadra"). Jednak z mojej obecnej nauczycielki angielskiego nie jestem zadowolona, bo jest za bardzo wystraszona, jest młoda i to jej pierwsza praca...nie bardzo potrafi przekazywać wiedzę i pokazać niepokornym kto jest górą...Miałam przez 2 lata świetną nauczycielkę od angielskiego, strasznie żałuje że już mnie nie uczy... Była również młoda, ale pełna zapału, stanowcza, b. inteligentna, to się czuło! Nie wahała się wrzasnąć, egzekwowała wiedzę, była surowa (jeśli ktoś jej nie znał, np. była w klasie tylko na zastępstwie to często mówili że jest chłodna i nieprzyjazna), ale myśmy ją zdążyli poznać i wiedzieliśmy że tak naprawdę była ciepła, b. sympatyczna, otwarta i zawsze gotowa do pomocy. Dla mnie ideał nauczyciela...jeden z najlepszysz z jakim się zetknęłam. Niestety nagle odeszła, nie mielimy o to pretensji, ludzie obierają własne drogi i szanuję jej wybór. Większość dwójkowej kadry nauczycielskiej uczy w tej szkole od dawna, są starsi ale b. doświadczeni, to niewątpliwa zaleta, na pewno ich Pani zna... skoro ja zaczęłam chodzić do II w 2000 roku to faktycznie mogłyśmy się mijać na korytarzu... ciekawe...
                                            Ja również mocno całuję, ciepło pozdrawiam i życzę udanych misji w szerzeniu wiedzy!!!

                                            Komentarz

                                            • ANKA20
                                              Wtajemniczenie
                                              • 2003-01
                                              • 2542

                                              #52
                                              Re: ech, wspomnienia z liceum

                                              nie będę, pamiętaj że są wyjątki, no i ty idziesz do ogólniaka i tam będą "menszczyźni" a u mnie same baby były, wtedy jest inaczej
                                              Kobieta powinna powstrzymac swoje kokieteryjno-prowokacyjne zachowanie aby umozliwic mezczyznie wyksztalcenie pozagenitalnych form osobowej komunikacji

                                              arte infantil

                                              R jak Remont

                                              Komentarz

                                              • lejka
                                                Zakorzenienie
                                                • 2003-01
                                                • 4371

                                                #53
                                                Re: ech, wspomnienia z liceum

                                                Aaa, pominęłam to o babach. Ja też miałam złe doświadczenia raczej z koleżankami, faceci byli w porządku, ale teraz idę do klasy gdzie mam 26 facetów.

                                                Komentarz

                                                • ANKA20
                                                  Wtajemniczenie
                                                  • 2003-01
                                                  • 2542

                                                  #54
                                                  Re: ech, wspomnienia z liceum

                                                  aaaaa, czy to jest mat-fiz?? bo tam często jest najwięcej, na na studiach mam 7
                                                  Kobieta powinna powstrzymac swoje kokieteryjno-prowokacyjne zachowanie aby umozliwic mezczyznie wyksztalcenie pozagenitalnych form osobowej komunikacji

                                                  arte infantil

                                                  R jak Remont

                                                  Komentarz

                                                  • lejka
                                                    Zakorzenienie
                                                    • 2003-01
                                                    • 4371

                                                    #55
                                                    Re: ech, wspomnienia z liceum

                                                    Dokładnie.

                                                    Komentarz

                                                    • ANKA20
                                                      Wtajemniczenie
                                                      • 2003-01
                                                      • 2542

                                                      #56
                                                      Re: ech, wspomnienia z liceum

                                                      widzisz jak trafiłam, ja jednak wybrałam jak wybrałam, ale na mat-fiz i tak bym się nei zdecydowała, więc moja strata
                                                      Kobieta powinna powstrzymac swoje kokieteryjno-prowokacyjne zachowanie aby umozliwic mezczyznie wyksztalcenie pozagenitalnych form osobowej komunikacji

                                                      arte infantil

                                                      R jak Remont

                                                      Komentarz

                                                      • Smoczyca
                                                        Zakorzenienie
                                                        • 2003-04
                                                        • 4519

                                                        #57
                                                        Re: Do Hexy!

                                                        Przede wszystkim Hexo - na wiżazu nie mowimy do siebie per pani! W końcu są tu dziewczyny dużo starsze ode mnie i nie wyobrazam sobie żeby się do niech zwracać per pani :p jeszcze by się obraziły. A zatem - proszę - Smoczyco/Olu (nawet smoki miewają imiona ).
                                                        Ja konczyłam te szkółkę i dalej pracują tam nauczyciele którzy uczyli mnie również uczyli, wszyscy! masz pojęcie? To doświadczenie jedyne w swoim rodzaju jak wychowawczyni ci proponuje przejście na TY No chyba wiem kto cię uczył tego angielskiego, domyślam się... (moja towarzyszka niedoli i koleżanka ze studiów).
                                                        Powiedz mi jeszcze tylko w klasie o jakim profilu jesteś? Mat-fiz czyli baaaardzo popularny jak widze profil (sama skończyłam, jest wszechstronną humanistką ????
                                                        No w sumie w połowie jestem tłumaczką a po połowie nauczycielem, nadal ucze tylko tym razem studentów moja energia dalej znajduje ujscie!
                                                        Trzymaj się dalej twardo w naszej szkółce będzie dobrze! A apropos marketingu - znam dobrze tę branżę jako że trochę współpracuję z niektórymi, oprócz tego mój ukochany pracuje właśnie dla takiej jednej znanej firmy... czekam z utesknieniem az zmieni pracę bo wiem jak się pracuje w takich firmach - dzień i noc jak trzeba, świątek piątek i niedziela. A trzeba właśnie prawie zawsze baaardzo cięzka praca...
                                                        Co nie umniejsza faktu ze życze ci dużo dużo dobrego i dostania się na wymarzone studia, fajnej pracy - byle nie od świtu do nocy

                                                        Komentarz

                                                        • Hexa
                                                          Raczkowanie
                                                          • 2002-03
                                                          • 412

                                                          #58
                                                          Re: Do Hexy!

                                                          Hej Smoczyco!
                                                          Tak, wiem że na wizażu nie mówimy per pani, ale jakoś tak poczułam respekt ucznia przed nauczycielem, zwaszcza, że uczyłaś w mojej szkole... ale to miłe spotkać tu taką osobę . A nauczycielka angielskiego to była Monika W. ( he he jak w kryminałach, ale chyba nazwisko nie jest w tym przypadku potrzebne), baaaardzo ciepło ją wspominam, a z tego co wiem, to też teraz pracuje w prywatnych szkołach językowych.
                                                          Ja chodzę do klasy o profilu ogólnym, miałam 3 godziny angielskiego w tygodniu, w IV klasie będę miała więcej, bo wybrałam fakultet z angielskiego, chcę też uczyć się dodatkowo. Jednym zdaniem - ostro się biorę do pracy, bo w zeszłym roku skupiłam się na niemieckim.

                                                          Komentarz

                                                          • Smoczyca
                                                            Zakorzenienie
                                                            • 2003-04
                                                            • 4519

                                                            #59
                                                            Re: Do Hexy!

                                                            No właśnie byłam pewna że to ona Monika pracuje od kilku lat w jednym miejscu, parę lat temu zaczęła uczyć metoda Callana i ma pod swoją opieka jedną filię szkoły uczącej tą metodą (której zreszta nie jestem zwolenniczką ).
                                                            O rany jak dobrze że ja we wrześniu nie musze jeszcze pracować zdąże się jeszcze trochę powysypiać trzymam kcoiki Hexo bardzo mocno

                                                            A do wszystkich dziewczyn - ja największy kontakt mam właśnie z dziewczynami z liceum, albo z tymi które poznałam w tym czasie. Jakoś tak udaje nam się pielegnować te kontakty, choć czasem spotykamy się naprawdę raz na pół roku! Własnie wczoraj wróciłam z pożegnalnego spotkania mojej b.dobrej kumpelki z która przesiedziałam 4 lata w liceum. Dla mnie znajomości ze studiów nie były jakoś specjalnie bliskie - panowała trochę niezdrowa atmosfera, dzika rywalizacja, sporo zawiści a ja nie wchodzę nigdy w takie klimaty, była zaledwie garstka osób z którymi się zaprzyjaźniłam. Teraz zresztą większość moich kolezanek ze studów powychodziła za maż i ma już dzieci... i tak jakoś mało czasu/chęci na mają.

                                                            Komentarz

                                                            • youare
                                                              Zadomowienie
                                                              • 2003-05
                                                              • 1202

                                                              #60
                                                              Dzięki

                                                              za odpowiedzi
                                                              Ostatnio edytowane przez youare; 2005-09-01, 12:24.

                                                              Komentarz

                                                              Przetwarzanie...