problem

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • Arletka91
    Raczkowanie
    • 2008-10
    • 132

    #1

    problem

    Hej dziewczyny...
    mam problem. Mój chłopak(jesteśmy ze sobą 2 lata) idzie beze mnie na ślub swojego brata.
    To małe wesele dla najbliższych osób, ale czy to w porządku, że mnie ominęli? Dodam, że się znamy i byliśmy nawet razem na Sylwestra..
    Nie mogę przestać o tym myśleć, strasznie mi smutno
    Co mam zrobić? Czy przesadzam? Pomocy
  • mm444
    Wadca Wizau
    • 2010-08
    • 17296

    #2
    Dot.: problem

    Treść usunięta

    Komentarz

    • Ashaai
      Zakorzenienie
      • 2008-02
      • 4036

      #3
      Dot.: problem

      Pierwotnie opublikowany przez Arletka91
      Hej dziewczyny...
      mam problem. Mój chłopak(jesteśmy ze sobą 2 lata) idzie beze mnie na ślub swojego brata.
      To małe wesele dla najbliższych osób, ale czy to w porządku, że mnie ominęli? Dodam, że się znamy i byliśmy nawet razem na Sylwestra..
      Nie mogę przestać o tym myśleć, strasznie mi smutno
      Co mam zrobić? Czy przesadzam? Pomocy
      91 to Twój rocznik?
      Nic nie masz zrobić. Przecież nie możesz wymagać by chłopak nie szedł na ślub własnego brata. Trudno. Skoro wesele jest dla najbliższych no to faktycznie nie mogą zapraszać wszystkich z osobami towarzyszącymi bo by wyszło 2x więcej. Faktycznie jesteście już trochę ze sobą więc mogliby Cię zaprosić, ale skoro tak się nie stało to zachowaj się z klasą i nie rób problemu tak gdzie go nie ma. Chłopak niech idzie i już, to tylko jeden wieczór.
      Pani inżynier
      [*] B. "Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie"...

      Komentarz

      • Arletka91
        Raczkowanie
        • 2008-10
        • 132

        #4
        Dot.: problem

        Pierwotnie opublikowany przez Ashaai
        91 to Twój rocznik?
        Nic nie masz zrobić. Przecież nie możesz wymagać by chłopak nie szedł na ślub własnego brata. Trudno. Skoro wesele jest dla najbliższych no to faktycznie nie mogą zapraszać wszystkich z osobami towarzyszącymi bo by wyszło 2x więcej. Faktycznie jesteście już trochę ze sobą więc mogliby Cię zaprosić, ale skoro tak się nie stało to zachowaj się z klasą i nie rób problemu tak gdzie go nie ma. Chłopak niech idzie i już, to tylko jeden wieczór.
        tak 91 to mój rocznik

        Komentarz

        • impegata
          Rozeznanie
          • 2008-02
          • 609

          #5
          Dot.: problem

          Wiesz, jesli panstwo młodzi oszczedzaja i robia skromna uroczystosc dla najblizszych to mogli Cie nie zapraszac. Znam pare, które chciała miec na swoim slubie tylko osoby, które dobrze znaja, maja z nimi bliski kontakt, pomineli siódme wody po kisielu itp. Uważam ze to w porzadku.
          A zostałas zaproszona na sam ślub? Jesli bardzo Ci na tym zalezy to pogadaj z chłopakiem na ten temat.

          Komentarz

          • a2fc2be9cd8d1027f8cb90d936276c49cf807c7d_655950424f87d
            Konto usunite
            • 2008-04
            • 7998

            #6
            Dot.: problem

            Pierwotnie opublikowany przez Arletka91
            Hej dziewczyny...
            mam problem. Mój chłopak(jesteśmy ze sobą 2 lata) idzie beze mnie na ślub swojego brata.
            To małe wesele dla najbliższych osób, ale czy to w porządku, że mnie ominęli?
            Robię skromne przyjęcie dla najbliższych, a mimo to zapraszam wszystkich z osobami towarzyszącymi, chociaż niektórych tych osób w ogóle nie znam. Więc oszczędności oszczędnościami, ale moim zdaniem państwo młodzi się kulturą nie popisali (zwłaszcza że nie jesteście ze sobą króciutko).

            Komentarz

            • hihi
              Zakorzenienie
              • 2004-06
              • 33155

              #7
              Dot.: problem

              Ja mam takie pytanko.. jesteś pewna, że to młodzi Cię pominęli, a nie Twój facet...? Tak pytam, z własnego doświadczenia Bo czasami to co się słyszy na przykład od własnego facet... odbiega od tego jak jest w rzeczywistości, przez co mamy obłędny obraz sytuacji...

              Ja byłam 4 lata z facetem i poszedł na ślub przyjaciela sam. a bo wiesz, bo to i tamto, bo szmery bajery, srutu tutu... po prostu wolał sam iść na imprezę. Po czasie się okazało, że to nie była pierwsza ani ostatnia historia, o której prawdy dowiedziałam się po czasie...
              Nowa motywacja. Tym razem cel jest zdecydowanie długoterminowy.

              Komentarz

              • Dagunia
                Komplikatorka
                • 2009-04
                • 20289

                #8
                Dot.: problem

                Przesadzasz.
                "Sens zdarzeń pojawia się z opóźnieniem. Trzeba tylko przeczekać. To co dziś jest czystym cierpieniem, po czasie okazuje się przedsionkiem szczęścia i mądrości".

                Komentarz

                • b3e038722b79d57d91748189c48a0d4b42934a7c_612ac0051d267
                  Konto usunite
                  • 2009-09
                  • 50379

                  #9
                  Dot.: problem

                  moja siostra cioteczna robiła skromny ślub..
                  zapraszała naprawdę samą najbliższą rodzinę..
                  na weselu było może z 30-40 osób w mieszkaniu
                  nie żadna sala weselna..
                  zwykłe m2 przy stole.. w dużym pokoju..
                  ale zaproszenie dostałam z osobą towarzyszącą mimo że z chłopakiem byłam 1,5 roku..
                  i albo młodzi są niekulturalni nie znają się na zasadach dobrego wychowania albo twój facet nie mówi Ci do końca prawdy..
                  oto moje zdanie..

                  Komentarz

                  • skazana_na_bluesa
                    .
                    • 2010-07
                    • 28052

                    #10
                    Dot.: problem

                    Pierwotnie opublikowany przez hihi
                    Ja mam takie pytanko.. jesteś pewna, że to młodzi Cię pominęli, a nie Twój facet...? Tak pytam, z własnego doświadczenia Bo czasami to co się słyszy na przykład od własnego facet... odbiega od tego jak jest w rzeczywistości, przez co mamy obłędny obraz sytuacji...

                    Ja byłam 4 lata z facetem i poszedł na ślub przyjaciela sam. a bo wiesz, bo to i tamto, bo szmery bajery, srutu tutu... po prostu wolał sam iść na imprezę. Po czasie się okazało, że to nie była pierwsza ani ostatnia historia, o której prawdy dowiedziałam się po czasie...
                    tez pomyslalam, ze to facet pominal autorke watku
                    a jesli nie- to trudno. mlodzi decyduja, kogo chca widziec na swoim slubie.
                    -27,9 kg

                    Komentarz

                    • b3e038722b79d57d91748189c48a0d4b42934a7c_612ac0051d267
                      Konto usunite
                      • 2009-09
                      • 50379

                      #11
                      Dot.: problem

                      no ale kurde..
                      w ogóle to młodzi Cię znają?

                      po 2 latach żeby nie znać dziewczyny swojego brata to tragedia..
                      a jak znają to też dziwnie..
                      ty przychodzisz do TŻ-a.. brat TŻ-a was widzi że się spotykacie od 2 lat.. i co?
                      i tak bez zaproszenia? bez sensu

                      Komentarz

                      • monik.a
                        Zakorzenienie
                        • 2007-11
                        • 3370

                        #12
                        Dot.: problem

                        Niestety tez mi to przyszlo do głowy...
                        Ja myślę, że w tej sytuacji trzeba zachować twarz i klasę i nie płaszczyć się przed parą młodą. I absolutnie nie wpychać się tez na ślub bez zaproszenia !

                        Komentarz

                        • Asiaa90
                          Zakorzenienie
                          • 2010-09
                          • 5178

                          #13
                          Dot.: problem

                          Też bym się zastanawiała czy to jednak Twój Tż Cię nie pominął... bo jak by nie patrzeć jesteś dziewczyną jego brata, jesteście 2 lata razem więc powinni Cię zaprosić.. rozumiem np. kuzyna nie zaprosić z osobą towarzysząca ale brata nie zrobiła bym tego nigdy w życiu.. wiedząc, że ma dziewczynę tym bardziej, że się znacie...
                          nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.. pozatym dziwi mnie, że Twój Tż nic nie powiedział im ?
                          ChomikoManiaczka

                          31.08.2006
                          Aparatka:
                          Góra 23.04.2012
                          Dół 16.07.2012
                          24.03.2014 koniec

                          odwyk

                          Komentarz

                          • mm444
                            Wadca Wizau
                            • 2010-08
                            • 17296

                            #14
                            Dot.: problem

                            Treść usunięta
                            Ostatnio edytowane przez mm444; 2011-04-08, 14:34.

                            Komentarz

                            • b3e038722b79d57d91748189c48a0d4b42934a7c_612ac0051d267
                              Konto usunite
                              • 2009-09
                              • 50379

                              #15
                              Dot.: problem

                              Pierwotnie opublikowany przez mm444
                              Treść usunięta
                              no bez przesady.. skoro 91 jak domniemam to rocznik autorki to dziewczyna ma 19/20 lat..
                              to jej TŻ jest w wieku podejrzewam 20-27 lat
                              też mi dziecko

                              rzeczywiście.. jedna osoba więcej (dziewczyna RODZONEGO brata)
                              to taki koszt że normalnie kredyt na 50kolejnych lat

                              Nie rozumiem skąd to rozumowanie..
                              ja poznałam rodzinę TŻ-a już po nie wiem.. 4 góra 10 spotkaniu..

                              Komentarz

                              • mm444
                                Wadca Wizau
                                • 2010-08
                                • 17296

                                #16
                                Dot.: problem

                                Treść usunięta

                                Komentarz

                                • b3e038722b79d57d91748189c48a0d4b42934a7c_612ac0051d267
                                  Konto usunite
                                  • 2009-09
                                  • 50379

                                  #17
                                  Dot.: problem

                                  ale to jest RODZONY BRAT..
                                  a nie jakiś kuzyn czy coś
                                  ja sobie nie wyobrażam że zapraszam swoją RODZONĄ siostrę bez jej TŻ-a na swój ślub

                                  Komentarz

                                  • tylkokasia
                                    Moderator
                                    • 2007-03
                                    • 6522

                                    #18
                                    Dot.: problem

                                    Rozumiem że robią skromną imprezę itp. Rozumiem jakby pominęli dziewczynę dalekiego kuzyna. Ale dziewczyna brata (są 2 lata razem) którą znają to bliska rodzinie osoba.
                                    Mój Instagram

                                    Porównując się z innymi, możesz stać się zgorzkniały lub próżny
                                    Zawsze bowiem znajdziesz lepszych lub gorszych od siebie



                                    Komentarz

                                    • Arletka91
                                      Raczkowanie
                                      • 2008-10
                                      • 132

                                      #19
                                      Dot.: problem

                                      Pierwotnie opublikowany przez tylkokasia
                                      Rozumiem że robią skromną imprezę itp. Rozumiem jakby pominęli dziewczynę dalekiego kuzyna. Ale dziewczyna brata (są 2 lata razem) którą znają to bliska rodzinie osoba.

                                      no właśnie dlatego tak mnie to martwi...
                                      tym bardziej, że się znamy bo (jak już wspomniałam) nawet bawiliśmy się razem na Sylwestra.

                                      Komentarz

                                      • ankasz
                                        Zakorzenienie
                                        • 2008-03
                                        • 4899

                                        #20
                                        Dot.: problem

                                        Pierwotnie opublikowany przez Arletka91
                                        Hej dziewczyny...
                                        mam problem. Mój chłopak(jesteśmy ze sobą 2 lata) idzie beze mnie na ślub swojego brata.
                                        To małe wesele dla najbliższych osób, ale czy to w porządku, że mnie ominęli? Dodam, że się znamy i byliśmy nawet razem na Sylwestra..
                                        Nie mogę przestać o tym myśleć, strasznie mi smutno
                                        Co mam zrobić? Czy przesadzam? Pomocy
                                        a możesz zdefiniować słowo "małe" wesele? Bo dla jednego "małym" może być na 100 osób, a dla innego na 10 osób.
                                        "from delusion lead me to the truth.."

                                        mam orta w poście? daj znać, nie obrażę się

                                        Komentarz

                                        • Arletka91
                                          Raczkowanie
                                          • 2008-10
                                          • 132

                                          #21
                                          Dot.: problem

                                          Pierwotnie opublikowany przez ankasz
                                          a możesz zdefiniować słowo "małe" wesele? Bo dla jednego "małym" może być na 100 osób, a dla innego na 10 osób.
                                          Szczerze? nie wiem. Mój chłopak powiedział tylko, że jest to małe wesele, najbliższa rodzina. I tyle

                                          Komentarz

                                          • fluoxetine
                                            Wtajemniczenie
                                            • 2010-09
                                            • 2034

                                            #22
                                            Dot.: problem

                                            [1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;26234780]ale to jest RODZONY BRAT..
                                            a nie jakiś kuzyn czy coś
                                            ja sobie nie wyobrażam że zapraszam swoją RODZONĄ siostrę bez jej TŻ-a na swój ślub [/QUOTE]
                                            Podpisuję się obiema rękami.

                                            Dlatego nie chce mi się wierzyć, że to państwo młodzi wyszli (a raczej właśnie nie wyszli) z propozycją zaproszenia Ciebie. Obawiam się, że to pozostawało w kwestii Twojego TŻ-a... Bo skoro nie zaprosili dziewczyny brata pana młodego to rozumiem, że nikt poza małżeństwami nie przychodzi z osobą towarzyszącą?
                                            czytam!
                                            stop wishing - start doing
                                            be fit, not skinny!
                                            176/56

                                            Komentarz

                                            • mm444
                                              Wadca Wizau
                                              • 2010-08
                                              • 17296

                                              #23
                                              Dot.: problem

                                              Treść usunięta

                                              Komentarz

                                              • ankasz
                                                Zakorzenienie
                                                • 2008-03
                                                • 4899

                                                #24
                                                Dot.: problem

                                                Pierwotnie opublikowany przez Arletka91
                                                Szczerze? nie wiem. Mój chłopak powiedział tylko, że jest to małe wesele, najbliższa rodzina. I tyle
                                                moze to jest na tyle małe wesele, że własnie nikt poza małżeństwami, jak napisała fluoxetine, nie jest proszony z osobami towarzyszącymi?
                                                Sama ciągle podkreślasz, że chodzi o najbliższą rodzinę. Czujesz jako najbliższa rodzina pary młodej?
                                                "from delusion lead me to the truth.."

                                                mam orta w poście? daj znać, nie obrażę się

                                                Komentarz

                                                • Arletka91
                                                  Raczkowanie
                                                  • 2008-10
                                                  • 132

                                                  #25
                                                  Dot.: problem

                                                  Pierwotnie opublikowany przez fluoxetine
                                                  Podpisuję się obiema rękami.

                                                  Dlatego nie chce mi się wierzyć, że to państwo młodzi wyszli (a raczej właśnie nie wyszli) z propozycją zaproszenia Ciebie. Obawiam się, że to pozostawało w kwestii Twojego TŻ-a... Bo skoro nie zaprosili dziewczyny brata pana młodego to rozumiem, że nikt poza małżeństwami nie przychodzi z osobą towarzyszącą?
                                                  Nie chciałam dociekać kto z kim i dlaczego. Po prostu kiedy usłyszałam, że nie jestem zaproszona zamknęłam się w sobie i o więcej nie pytałam. Nie chcę się narzucać, ech

                                                  Komentarz

                                                  • tylkokasia
                                                    Moderator
                                                    • 2007-03
                                                    • 6522

                                                    #26
                                                    Dot.: problem

                                                    Pierwotnie opublikowany przez Arletka91
                                                    no właśnie dlatego tak mnie to martwi...
                                                    tym bardziej, że się znamy bo (jak już wspomniałam) nawet bawiliśmy się razem na Sylwestra.
                                                    A znasz rodziców chłopaka? może oni robili listę gości (bo np. płacą za wesele)
                                                    I pewna jesteś że chłopak Ci nie skłamał? Pogadaj z nim szczerze dlaczego tak się stało. Moim zdaniem jak dostał zaproszenie powinien zapytać dlaczego bez Ciebie (zakładając że rodzina Ciebie zna). Bo jak tylko widzieliście się raz na Sylwestra ( z przyszłą młodą parą a nie z rodzicami) to może uznali że za mało znają się z Tobą...
                                                    W każdym razie ja i tak nie rozumiem takiego zachowania...
                                                    Mój Instagram

                                                    Porównując się z innymi, możesz stać się zgorzkniały lub próżny
                                                    Zawsze bowiem znajdziesz lepszych lub gorszych od siebie



                                                    Komentarz

                                                    • Arletka91
                                                      Raczkowanie
                                                      • 2008-10
                                                      • 132

                                                      #27
                                                      Dot.: problem

                                                      Pierwotnie opublikowany przez ankasz
                                                      moze to jest na tyle małe wesele, że własnie nikt poza małżeństwami, jak napisała fluoxetine, nie jest proszony z osobami towarzyszącymi?
                                                      Sama ciągle podkreślasz, że chodzi o najbliższą rodzinę. Czujesz jako najbliższa rodzina pary młodej?
                                                      nie, ale jeżeli mój brat zaprosiłby mnie na swój ślub bez mojego chłopaka to bym była wściekła i na pewno bym jakoś zareagowała, próbowała negocjować... A tu zero jakiegokolwiek 'przejęcia się'

                                                      ---------- Dopisano o 16:04 ---------- Poprzedni post napisano o 16:03 ----------

                                                      Pierwotnie opublikowany przez tylkokasia
                                                      A znasz rodziców chłopaka? może oni robili listę gości (bo np. płacą za wesele)
                                                      I pewna jesteś że chłopak Ci nie skłamał? Pogadaj z nim szczerze dlaczego tak się stało. Moim zdaniem jak dostał zaproszenie powinien zapytać dlaczego bez Ciebie (zakładając że rodzina Ciebie zna). Bo jak tylko widzieliście się raz na Sylwestra ( z przyszłą młodą parą a nie z rodzicami) to może uznali że za mało znają się z Tobą...
                                                      W każdym razie ja i tak nie rozumiem takiego zachowania...
                                                      rodziców znam, ale wątpię, że robili listę bo para młoda mieszka za granicą i przyjeżdżają dopiero na swój ślub

                                                      Komentarz

                                                      • tylkokasia
                                                        Moderator
                                                        • 2007-03
                                                        • 6522

                                                        #28
                                                        Dot.: problem

                                                        Więc pozostaje Ci iść tylko do Kościoła (moim zdaniem nie wypada Ci nie pójść) i dać kwiaty.
                                                        Nie wiem co Ci więcej poradzić.
                                                        Mój Instagram

                                                        Porównując się z innymi, możesz stać się zgorzkniały lub próżny
                                                        Zawsze bowiem znajdziesz lepszych lub gorszych od siebie



                                                        Komentarz

                                                        • ankasz
                                                          Zakorzenienie
                                                          • 2008-03
                                                          • 4899

                                                          #29
                                                          Dot.: problem

                                                          Pierwotnie opublikowany przez tylkokasia
                                                          A znasz rodziców chłopaka? może oni robili listę gości (bo np. płacą za wesele)
                                                          I pewna jesteś że chłopak Ci nie skłamał? Pogadaj z nim szczerze dlaczego tak się stało. Moim zdaniem jak dostał zaproszenie powinien zapytać dlaczego bez Ciebie (zakładając że rodzina Ciebie zna). Bo jak tylko widzieliście się raz na Sylwestra ( z przyszłą młodą parą a nie z rodzicami) to może uznali że za mało znają się z Tobą...
                                                          W każdym razie ja i tak nie rozumiem takiego zachowania...
                                                          a co tu jest do rozumienia, w momencie, gdy nie wiemy, jak duże jest to wesele i kto jest proszony z bądź bez osób towarzyszących?
                                                          A jeśli jest to ślub na, dajmy na to, 10 osób? Para młodych, świadkowie, rodzice, rodzeństwo? To też ma czuć się "zamknięta w sobie", bo nie została zaproszona?
                                                          Dopóki nie wiadomo, dlaczego młodzi nie chcą jej na ślubie, nie ma czego rozumieć.
                                                          "from delusion lead me to the truth.."

                                                          mam orta w poście? daj znać, nie obrażę się

                                                          Komentarz

                                                          • Arletka91
                                                            Raczkowanie
                                                            • 2008-10
                                                            • 132

                                                            #30
                                                            Dot.: problem

                                                            Pierwotnie opublikowany przez ankasz
                                                            a co tu jest do rozumienia, w momencie, gdy nie wiemy, jak duże jest to wesele i kto jest proszony z bądź bez osób towarzyszących?
                                                            A jeśli jest to ślub na, dajmy na to, 10 osób? Para młodych, świadkowie, rodzice, rodzeństwo? To też ma czuć się "zamknięta w sobie", bo nie została zaproszona?
                                                            Dopóki nie wiadomo, dlaczego młodzi nie chcą jej na ślubie, nie ma czego rozumieć.
                                                            a może faktycznie mój chłopak nie chce mnie na tym ślubie? może się mnie wstydzi?

                                                            Komentarz

                                                            Przetwarzanie...