problem

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty
  • Arletka91
    Raczkowanie
    • 2008-10
    • 132

    #61
    Dot.: problem

    [1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;26239005]jest młodziutka..
    19 lat (TŻ pewnie starszy więc też już nie dziecko) i 2 letni związek
    2 letni związek nie jest poważny?
    no proszę Cię..
    ja poznałam mojego TŻ-a jak miałam lat 18..
    miesiąc później było wesele jego brata..
    zostałam zaproszona pomimo że związek był jeszcze w młodej fazie.. nikt się nie pytał czy my ze sobą jesteśmy dla żartu czy planujemy już dzieci..
    z jego rodziną mi się naprawdę fajnie gadało..

    co do pogrubionego..
    a z kim ma się bawić TŻ autorki?

    ---------- Dopisano o 19:20 ---------- Poprzedni post napisano o 19:19 ----------



    no ale ODPOWIEDZ na zadane pytania..

    wiesz na ile osób to wesele?
    ja mam podobny staż w związku do Twojego (a nawet trochę krótszy)
    ale ja bym zapytała TŻ-a o takie rzeczy jakbym niebyła zaproszona..[/QUOTE]

    ja mam 20 lat on 22

    ---------- Dopisano o 19:22 ---------- Poprzedni post napisano o 19:21 ----------

    [1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;26239005]jest młodziutka..
    19 lat (TŻ pewnie starszy więc też już nie dziecko) i 2 letni związek
    2 letni związek nie jest poważny?
    no proszę Cię..
    ja poznałam mojego TŻ-a jak miałam lat 18..
    miesiąc później było wesele jego brata..
    zostałam zaproszona pomimo że związek był jeszcze w młodej fazie.. nikt się nie pytał czy my ze sobą jesteśmy dla żartu czy planujemy już dzieci..
    z jego rodziną mi się naprawdę fajnie gadało..

    co do pogrubionego..
    a z kim ma się bawić TŻ autorki?

    ---------- Dopisano o 19:20 ---------- Poprzedni post napisano o 19:19 ----------



    no ale ODPOWIEDZ na zadane pytania..

    wiesz na ile osób to wesele?
    ja mam podobny staż w związku do Twojego (a nawet trochę krótszy)
    ale ja bym zapytała TŻ-a o takie rzeczy jakbym nie była zaproszona..[/QUOTE]

    nie wiem na ile wiadomo mi tylko ze niby maja byc najblisze osoby i wsio

    Komentarz

    • b3e038722b79d57d91748189c48a0d4b42934a7c_612ac0051d267
      Konto usunite
      • 2009-09
      • 50379

      #62
      Dot.: problem

      Pierwotnie opublikowany przez Arletka91
      ja mam 20 lat on 22
      no właśnie.. też mi dzieci..


      ---------- Dopisano o 19:22 ---------- Poprzedni post napisano o 19:22 ----------

      Pierwotnie opublikowany przez Arletka91

      nie wiem na ile wiadomo mi tylko ze niby maja byc najblisze osoby i wsio
      to czego go o to nie zapytasz?

      Komentarz

      • Arletka91
        Raczkowanie
        • 2008-10
        • 132

        #63
        Dot.: problem

        [1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;26239080]no właśnie.. też mi dzieci..


        ---------- Dopisano o 19:22 ---------- Poprzedni post napisano o 19:22 ----------



        to czego go o to nie zapytasz?[/QUOTE]

        bo nie chcę zadawać mu pytań na ile, a gdzie a co bedzie itp tak zeby myslal ze sie prosze o zaproszenie. Wczesniej pytalam na ile osob to powiedzial ze sam dokladnie nie wie bo brat mu nie mowil a potem jak sie dowiedzialam ze nie jestem zaproszona to juz o nic nie pytalam bo co mi za roznica jak tak czy siak mnie olali ;]

        Komentarz

        • cheloni
          Raczkowanie
          • 2008-08
          • 258

          #64
          Dot.: problem

          Generalnie wszystko zalezy tez od mentalnosci rodziny np. w liceum mialam faceta, ktorego rodzina mnie bardzo lubila traktowala juz jako prawie rodzine (dziadkowie traktowali mnie jak wnuczke, znalam wujkow, ciotki, kuzynow, czesto przebywalam w gronie rodziny, znalam nawet znajomych rodzicow, chodzilismy na wszelkie imprezy rodzinne typu imieniny itd) i to po krotkim okresie znajomosci (raptem kilka miesiecy, choc oboje bylismy dopiero w szkole sredniej). A teraz mam faceta, gdzie w ciagu pierwszych miesiecy czy nawet 1,5 roku niewiele razy mnie widzieli (mieszkamy w innych miastach, a studiujemy w jeszcze innym) i rodzice, babcia czy ogolnie rodzina jest zupelnie inna, czyli bez zbednych "czulosci" i powaznego myslenia o naszym zwiazku (w sumie to czesc rodziny poznalam dopiero po 2,3 latach, mimo, ze dosc blisko utrzymuaj kontakty). Moze rodzina autorki faceta tez jest w stylu mojego obecnego TŻ

          Komentarz

          • Arletka91
            Raczkowanie
            • 2008-10
            • 132

            #65
            Dot.: problem

            Pierwotnie opublikowany przez cheloni
            Generalnie wszystko zalezy tez od mentalnosci rodziny np. w liceum mialam faceta, ktorego rodzina mnie bardzo lubila traktowala juz jako prawie rodzine (dziadkowie traktowali mnie jak wnuczke, znalam wujkow, ciotki, kuzynow, czesto przebywalam w gronie rodziny, znalam nawet znajomych rodzicow, chodzilismy na wszelkie imprezy rodzinne typu imieniny itd) i to po krotkim okresie znajomosci (raptem kilka miesiecy, choc oboje bylismy dopiero w szkole sredniej). A teraz mam faceta, gdzie w ciagu pierwszych miesiecy czy nawet 1,5 roku niewiele razy mnie widzieli (mieszkamy w innych miastach, a studiujemy w jeszcze innym) i rodzice, babcia czy ogolnie rodzina jest zupelnie inna, czyli bez zbednych "czulosci" i powaznego myslenia o naszym zwiazku (w sumie to czesc rodziny poznalam dopiero po 2,3 latach, mimo, ze dosc blisko utrzymuaj kontakty). Moze rodzina autorki faceta tez jest w stylu mojego obecnego TŻ
            no ja znam nie tylko jego rodzicow, ale rowniez niektore ciotki wujkow, kuzynke. Do rodzicow to raczej tylko na obiad czy na grilla ale jest ok.

            Komentarz

            • b3e038722b79d57d91748189c48a0d4b42934a7c_612ac0051d267
              Konto usunite
              • 2009-09
              • 50379

              #66
              Dot.: problem

              Pierwotnie opublikowany przez Arletka91
              bo nie chcę zadawać mu pytań na ile, a gdzie a co bedzie itp tak zeby myslal ze sie prosze o zaproszenie. Wczesniej pytalam na ile osob to powiedzial ze sam dokladnie nie wie bo brat mu nie mowil a potem jak sie dowiedzialam ze nie jestem zaproszona to juz o nic nie pytalam bo co mi za roznica jak tak czy siak mnie olali ;]
              bez sensu..
              2 letni związek i żeby nie móc normalnie porozmawiać bez żadnych podtekstów
              jak mój TŻ szedł na wesele swojego kolegi/przyjaciela to mnie uprzedził że nie jestem zaproszona to wypytałam o wszystko..
              i się dowiedziałam że jest starszym dlatego idzie .. tak to pewnie i on nie byłby zaproszony bo młoda była w ciąży.. i nie mieli kasy.. najbliższa rodzina i mój TŻ jako świadek..
              ale normalnie o tym gadaliśmy
              sama zapytałam czego mnie ze sobą nie bierze na wesele..
              to mi na spokojnie wytłumaczył jaka jest sytuacja..
              i wtedy już mi było wszystko jedno byłam spokojna

              Komentarz

              • Arletka91
                Raczkowanie
                • 2008-10
                • 132

                #67
                Dot.: problem

                [1=b3e038722b79d57d9174818 9c48a0d4b42934a7c_612ac00 51d267;26239275]bez sensu..
                2 letni związek i żeby nie móc normalnie porozmawiać bez żadnych podtekstów
                jak mój TŻ szedł na wesele swojego kolegi/przyjaciela to mnie uprzedził że nie jestem zaproszona to wypytałam o wszystko..
                i się dowiedziałam że jest starszym dlatego idzie .. tak to pewnie i on nie byłby zaproszony bo młoda była w ciąży.. i nie mieli kasy.. najbliższa rodzina i mój TŻ jako świadek..
                ale normalnie o tym gadaliśmy
                sama zapytałam czego mnie ze sobą nie bierze na wesele..
                to mi na spokojnie wytłumaczył jaka jest sytuacja..
                i wtedy już mi było wszystko jedno byłam spokojna [/QUOTE]

                masz racje pogadam z nim oko w oko na luzie i tez moze bede bardziej spokojniejsza

                Komentarz

                • tinpanalley
                  Zadomowienie
                  • 2009-06
                  • 1495

                  #68
                  Dot.: problem

                  Pierwotnie opublikowany przez Arletka91
                  a może faktycznie mój chłopak nie chce mnie na tym ślubie? może się mnie wstydzi?
                  Miej honor. Ja uważam, że masz prawo czuć się dotknięta, bo nie jesteś jakąś 15-letnią sympatią spod trzepaka, ale dorosłą dziewczyną dorosłego chłopaka. Do tej pory nawet na ślub Cię nie poprosili, więc chyba nie będziesz czekać na łaskawość? nie obrażaj się ostentacyjnie, ale zapamiętaj sobie i tam, gdzie Cię nie chcą, nie chodź. zaplanuj sobie sama ten dzień, pojedź do innego miasta na zakupy czy choćby window shopping. a już na pewno nie idź gdyby nagle im się odwidziało. pewnych rzeczy nie liczy się w $.

                  Komentarz

                  • Arletka91
                    Raczkowanie
                    • 2008-10
                    • 132

                    #69
                    Dot.: problem

                    Pierwotnie opublikowany przez tinpanalley
                    Miej honor. Ja uważam, że masz prawo czuć się dotknięta, bo nie jesteś jakąś 15-letnią sympatią spod trzepaka, ale dorosłą dziewczyną dorosłego chłopaka. Do tej pory nawet na ślub Cię nie poprosili, więc chyba nie będziesz czekać na łaskawość? nie obrażaj się ostentacyjnie, ale zapamiętaj sobie i tam, gdzie Cię nie chcą, nie chodź. zaplanuj sobie sama ten dzień, pojedź do innego miasta na zakupy czy choćby window shopping. a już na pewno nie idź gdyby nagle im się odwidziało. pewnych rzeczy nie liczy się w $.
                    masz rację. Dziękuję Wam za wszystkie odpowiedzi!

                    POZDRAWIAM

                    Komentarz

                    • Wielorybka
                      Przyczajenie
                      • 2009-02
                      • 17

                      #70
                      Dot.: problem

                      Ty się lepiej zastanów czy twój Tż traktuje Ciebie jako swoja poważną partnerkę życiową,a jego rodzina zalicza Ciebie do rodziny czy tylko jak kolejną koleżankę...bo coś mi tu śmierdzi

                      Komentarz

                      • zupa_grochowa
                        Rozeznanie
                        • 2010-01
                        • 869

                        #71
                        Dot.: problem

                        Może poproś, żeby pokazał zaproszenie Że niby chcesz popatrzeć czy ładne
                        Ostatnio edytowane przez zupa_grochowa; 2011-04-09, 15:08.

                        Komentarz

                        • jiuna
                          Wtajemniczenie
                          • 2009-10
                          • 2286

                          #72
                          Dot.: problem

                          dla mnie to dziwne
                          tak jak już dziewczyny pisały nie jesteście parą gówniarzy żeby cię pomineli jako nieważną sympatię brata
                          zwłaszcza że już 'trochę' ze sobą chodzicie
                          twój TŻ nie jest dalekim kuzynem tylko bratem
                          więc albo rodzina cię nie lubi, nie uważa, nie trawi lub jest co najmniej dziwna
                          albo TŻ coś kręci
                          podsumowując...tak źle a tak niedobrze
                          ja tam bym się spytała bez kręcenia o co chodzi TŻa
                          przecież możesz też podpytać jego mamy np. czy sukienke już ma, a czy się stresuje itp wiesz luźna rozmowa
                          a przy okazji ile osób będzie, itd
                          przynajmniej dowiesz się czzy TŻ mówi prawdę
                          Mój dzień na 100% będzie radosny KLIK
                          A Twój??
                          *Zaleca się oglądanie co rano oraz powtórzenie dawki gdy zaczynasz odczuwać smutek lub złość

                          Komentarz

                          Przetwarzanie...